szwagier i żyranci

19.03.09, 08:59
Wczoraj wieczór, szwagier wysyła SMSy do mężola z pytaniem, czy
moglibyśmy zostać jego żyrantami, bo chce wziąć pożyczkę żeby
spłacić kredyt. Pomijam fakt, że zamiast zadzwonić, wysłał pytanie
SMSem...uncertain jak to jest z żyrantami? Co możemy stracić -czyli jakie
są tego minusy? orientujecie się?
aha...ja pracuję prawie rok, zarabiam średnio, ale mam umowę na czas
nieokreślony, mąż pracuje w połowie na umowę zlecenie, w połowie na
czas nieokreślony - zarabia trochę mniej niż ja ( razem mamy
miesięcznie prawie 5tys.)
    • chloe30 Re: szwagier i żyranci 19.03.09, 09:01
      NIGDY nie żyrowałabym kredytu, nikomu poza własna matka (a i to po
      głębszym namyśle)
      Nie wiem jak duży kredyt, ale jeśli szwagier nie będzie spłacał,
      spłacacie wy.
      A jak nie dajecie rady wchodzi komornik.
      Brr, nei rób tego.
      • cudko1 Re: szwagier i żyranci 19.03.09, 09:04
        a ja podżyrowałąbym ale tylko wybranym osobom :bratu i siostrze i to
        chyba wsio.
        Co możecie stracić?? jak nie będzie spłacał to obowiązek spada na
        was i tyle, tzn. aż tyle!!!
    • deela Re: szwagier i żyranci 19.03.09, 09:03
      z rodzina to najlepiej na zdjeciu a najgorzej w finansach
      nikomu z moej rodziny (poza rodzicami) nic bym nie podzyrowala
      • paolka_82 Re: szwagier i żyranci 19.03.09, 09:11
        To fakt, jak on przestanie spłacać, to będziesz musiała ty z mężem,
        jak nie bedziesz chciała to wejdzie ci na pensję komornik. Jeśli to
        nieduzy kredyt (np 10 tys to jeszcze pryszcz ale tu pewnie chodzi o
        większą kwotę. Zastanów się dziesięć razy, no chyba że jesteś pewna
        szwagra w 100%. Pamiętaj że komornik idzie na łatwizne. Najpierw
        zablokuje twoje męża konto, a dopiero później będzie próbował
        egzekucje komorniczz zastosować na dłuzniku.
        • cudko1 paolka_82 19.03.09, 09:14
          a ja mam pytanie zastanowiła mnie Twoja sygnaturka - co masz na
          myśli, dasz jakieś przykłady? bo mi nic nie przychodzi do głowysmile
        • malgog Re: szwagier i żyranci 19.03.09, 10:24

          to ja jeszcze dodam, że koleżanka z pracy podżyrowała innej pozyczkę
          10 tys. w Skoku, to było w połowie lat 90-tych
          za jakiś czas kontakt się urwał i koleżanka nie wiedziała, że ta
          druga nie spłaca ...dowiedziała się dopiero w 2006 r. kiedy komornik
          wszedł jej na pensję...łączny koszt kredytu z odsetkami (miesiące
          niepłacenia)opłatami i kosztami komornika wyniósł 54 tys. zł !!!!!
          miesiącami trwało wyjasnianie, chodzenie do komornika i odkręcanie
          sprawy
          efekt - z 10 tys. zapłacono 54 tys. + wszyscy czyli kredytobiorca i
          moja koleżanka "wiszą" i BIKu i jeszcze przez kilka lat mogą
          zapomnieć o kredycie,
          • umasumak Re: szwagier i żyranci 19.03.09, 12:09
            efekt - z 10 tys. zapłacono 54 tys. + wszyscy czyli kredytobiorca i
            > moja koleżanka "wiszą" i BIKu i jeszcze przez kilka lat mogą
            > zapomnieć o kredycie,

            W momencie gdy dług zostaje spłacony, bank ma obowiązek uaktualnić w BIK
            informacje na temat kredytobiorcy.
            • malgog Re: szwagier i żyranci 19.03.09, 12:26
              uma ale to nie jest takie proste
              po spłaceniu kredytu bankowi wiszą twoje problemy...odwieszenie w
              biku trwa latami
              w sytuacji mojej koleżanki pismo z banku poszło dawno a ona
              nadal "wisi" najgorsze, że osobiście nic nie załatwisz w biku
              • lola211 Re: szwagier i żyranci 19.03.09, 14:00
                Samo splacenie zaleglosci nie oznacza wyczyszczenia sytuacji w
                BIku.Negatywna historia kredytowa jest widoczna przez kilka lat i to
                stanowi powod do odmowy udzielenia kredytu.
                • umasumak Re: szwagier i żyranci 19.03.09, 23:24
                  lola211 napisała:

                  Negatywna historia kredytowa jest widoczna przez kilka lat i to
                  > stanowi powod do odmowy udzielenia kredytu.

                  A to też nie jest jednoznaczne. W przypadku gdy zaistnieje sytuacja, która może
                  spowodować odmowę kredytu nawet gdy długu już nie ma, banki biorą pod uwagę
                  wiele czynników. Np analizują dlaczego doszło do opóźnień w spłatach kredytów,
                  jak często miały one miejsce, i jak długo trwała windykacja zadłużenia. To
                  wszystko ma znaczenie. To że ktoś nie zawsze wywiązywał się terminowo ze
                  zobowiązań, nie zamyka mu drogi do zdobycia kredytu.
                  • chicarica Re: szwagier i żyranci 20.03.09, 08:24
                    W chwili obecnej jest raczej tak, że każdy pretekst jest dobry, żeby kredytu NIE
                    udzielić. Sytuacja na rynku jest taka jaka jest. A poza tym - tabakierka na tym
                    niczego nie zyska, zyska co najwyżej szwagier, ale też niewiele (16 tys w skali
                    10 lat, to jest raptem 1600 zł rocznie, czyli niewiele ponad 100 zł
                    miesięcznie), więc nie widzę powodu, dla którego dziewczyna w ogóle miałaby
                    rozważać taką opcję w sytuacji, gdy szwagier jest chamski (bo chamstwem jest
                    podpytywanie męża o zarobki, oraz załatwianie spraw przy pomocy smsa do męża,
                    tak jakby tabakierka była inwentarzem domowym bez prawa głosu), roszczeniowy,
                    bezczelny i nadęty. Ja bym to w ogóle olała, jak widać reszta rodzeństwa nie
                    miała problemu z odmową, a zresztą szwagier nawet nie prosi swojego rodzeństwa
                    (bo brat, czyli mąż tabakierki, jest goły i wesoły), tylko żonę swojego brata, a
                    to nie jest bliska rodzina.
                  • lola211 Re: szwagier i żyranci 20.03.09, 09:04
                    Najczesciej jednak zamyka.Multum ludzi uwaza sie za rzetelnych
                    dluznikow, po czym oczywiscie dostaja przez lata odmowy.
              • umasumak Re: szwagier i żyranci 19.03.09, 23:17
                malgog napisała:

                > uma ale to nie jest takie proste
                > po spłaceniu kredytu bankowi wiszą twoje problemy...odwieszenie w
                > biku trwa latami
                > w sytuacji mojej koleżanki pismo z banku poszło dawno a ona
                > nadal "wisi" najgorsze, że osobiście nic nie załatwisz w biku

                Nie wiem skąd takie problemy. Ustawowo bank ma kilka dni na uaktualnienie w
                sytuacji, gdy dłużnik całkowicie spłacił zadłużenie. Wraz z odsetkami oczywiście.
    • bri Re: szwagier i żyranci 19.03.09, 09:14
      Jeśli szwagier nie będzie spłacać, bo np. straci dochody to spłacać
      będziecie musieli Wy.

    • broceliande Re: szwagier i żyranci 19.03.09, 09:15
      Jejku, gdzie jeszcze trzeba mieć żyranta?
      Duży kredyt?
      Żyrant - inaczej poręczyciel. Jesteście tak samo odpowiedzialni za
      ten kredyt, jak kredytbiorca.
      Możecie wylądować w BIK, jeśli nie będzie spłacał.
      Możecie od razu mieć komornika, zanim on lub bank w ogóle Was
      zawiadomią o niespłacaniu.
      • tabakierka2 Re: szwagier i żyranci 19.03.09, 09:40
        pozyczka na 90tys. ma spłacać przez 10 lat podobno.

        nie wiem, dziewczyny co mam robić. Płakać mi się chcecrying
        Mąż mnie wkopał, na zasadzie "odpowiem Ci do końca tygodnia, ale nie
        nastawiaj się jakoś bardzo na hura, bo wiesz moja żona jest
        nastawiona na nie jeśli chodzi o kredyty"sad czyli tak jakby
        powiedział "ja bym został tym zyrantem < nie zostałby, bo ma za
        krótki okres pracy - 1,5 miesiąca i za małe zarobki>, ale ona nie
        chce"sad
        Zażenowana się czuję i zaszczutasad
        • chloe30 Re: szwagier i żyranci 19.03.09, 09:45
          tabakierka2 napisała:

          > pozyczka na 90tys. ma spłacać przez 10 lat podobno.
          >
          > nie wiem, dziewczyny co mam robić.

          90 tysięcy i ty się zastanawiasz?
          Pomyśl sobie że to 1/3 (na przykład) wartości Twojego mieszkania i
          że mogą wam je odebrać w najgorszym wypadku.
          Niech szuka innego głupiego.
        • deela Re: szwagier i żyranci 19.03.09, 09:46
          miej w dupie focha szwagra a mezowi wygarnij ze jest nedznym klamliwym tchorzem
          (BO JEST!)
          • attiya Re: szwagier i żyranci 19.03.09, 09:52
            zaproponuj mężowi rozdzielność majątkową na czas kredytu - tylko on będzie
            odpowiadał za długi brata - ciekawe czy wtedy będzie taki wyrywny
        • broceliande Re: szwagier i żyranci 19.03.09, 09:50
          To co, skoro sam nie moze być żyrantem, wymaga od Ciebie, żebyś była?
          A poprosił Cię chociaż jeden albo drugi?
        • mallard Trochę nie na temat. 19.03.09, 10:08
          Twój mąż, to kawał g..ja!
        • bri Re: szwagier i żyranci 19.03.09, 10:11
          No i co się martwisz. Twój mąż powiedział prawdę. Nie masz się czego
          wstydzić, nie ma nic dziwnego ani niegrzecznego w tym, że odmawiasz
          komuś poręczenia tak znacznej pożyczki.
        • a.nancy Re: szwagier i żyranci 19.03.09, 12:23
          > czyli tak jakby
          > powiedział "ja bym został tym zyrantem < nie zostałby, bo ma za
          > krótki okres pracy - 1,5 miesiąca i za małe zarobki>, ale ona nie
          > chce"sad

          no bo (jak rozumiem) nie chcesz, i masz prawo.
          glupio powiedzial, ale nie masz powodu czuc sie zaszczuta, bo nie masz obowiazku
          zyrowac bratu meza, kropka.
      • lola211 Re: szwagier i żyranci 19.03.09, 14:01
        > Jejku, gdzie jeszcze trzeba mieć żyranta?

        W kazdym banku?
    • alabama8 Re: szwagier i żyranci 19.03.09, 09:52
      Mnie tu coś tknęło, kiedy napisałaś że szwagier chce pożyczkę żeby
      spłacić kredyt. Jaki kredyt? Mieszkaniowy? Przy kredycie
      zabezpieczeniem jest kredytowana nieruchomość, jeśli zamieni to na
      pożyczkę i kredyt hipoteczny spłaci to zabezpieczeniem pożyczki
      będzie poręczenie żyranta i majątek żyranta. Tak więc
      odpowiedzilaność i konsekwencje spadają na żyranta.
      Radzę podrążyć sprawę i dowiedzieć się dlaczego swagier chce kredyt
      (generalnie zawsze niżej oprocentowany) zastąpić pożyczką.
      • alyeska Re: szwagier i żyranci 19.03.09, 10:04
        Dobrze Ci dziewczyny radza. Nie zyrujcie zadnych kredytow ani
        pozyczek. Chyba, ze chcecie je sami splacac. Nawet jak szwagier jest
        w porzadku to ( odpukac) moze sie pochorowac, wypadek, moze pojsc w
        dluga itp.
        Bank i komornik Was dopadnie wtedy.
      • tabakierka2 Re: szwagier i żyranci 19.03.09, 10:31
        już tłumaczę.
        szwagier ma kredyt na 90tys. oprocentowany na 6%. Chce wziąć
        pożyczke w miejscu pracy, oprocentowaną na 2% i za pomocą pozyczki
        spłacić kredyt mieszkaniowy.
        • dorotax1 Re: szwagier i żyranci 19.03.09, 11:01
          W dobrym zakładzie pracy musi szwagier pracować jeżeli dają mu 90
          tysięcy pożyczki na tak mały procent i to w dzisiejszych realiach.
          Dziwne.
          A poza tym jeżeli sprawę ewentualnego żyrowania chce załatwic smsem
          to nie ma zbyt poważnego podejścia do spraw finansowych. Nie
          podżyrowałabym.
          • tabakierka2 Re: szwagier i żyranci 19.03.09, 11:03
            dorotax1 napisała:

            > W dobrym zakładzie pracy musi szwagier pracować jeżeli dają mu 90
            > tysięcy pożyczki na tak mały procent i to w dzisiejszych realiach.
            > Dziwne.
            >
            dla mnie też.
            Szwagier pracuje w Sądzie jako aplikant sędziowki ( asesor???).
    • olinka20 Re: szwagier i żyranci 19.03.09, 10:14
      Dobrze dziewczyny radzą- mówi ci to ostatnia naiwna, która pozyczyła
      bratu pieniądze i teraz musze sie prosić o zwrot... sad
      Nigdy w życiu nie pożycze nikomu pieniedzy- oprócz mamy, ale jej to
      prędzej dam, a wygląda jak pożyczka smile
      A co maz na ewentualna rożdzielnośc majątkową na czas żyrowania
      owego kredytu?
    • mama-maxa Re: szwagier i żyranci 19.03.09, 10:27
      nie, nie i jeszcze raz nie!
      90tys?? jezu ja nawet nie umiem sobie takiej kwoty wyobrazić -
      seriosuspicious
      A twój mąż troszkę nie fair postąpił, ale w sumie miał rację i nie
      powinno ci być wstyd przyznać się do tego, że dbasz o własne
      finanse, własne życie i nie zamierzasz komuś żyrować pożyczki. Ja
      bym tylko chyba mamie zyrowała, ale to też po większym namyśle...
      • tabakierka2 Re: szwagier i żyranci 19.03.09, 10:35
        nei rozmawiałam z mężem na temat ewentualnej rozdzielności na czas
        ewentualnego żyrowania ( chyba żerowania na naszej świętej
        naiwności uncertain).
        Ponadto ja jestem właścicielką domu ( tylko ja, bo rodzice zapisali
        go na mnie jeszcze przed ślubem), więc gdyby coś się stało, komornik
        mógłby wejść również na dom chyba,co?
        W przypadku rozdzielności majątkowej mąż nie mógłby być żyrantem, bo
        pracuje za krótko ( 1,5 miesiąca) i zarabia za mało.
        Aha, szwagier twierdzi również, że gdybyśmy chcieli wziąć kredyt w
        banku na przykład, to nie byłoby problemu, bo ta pozyczka nie będzie
        w banku odnotowana, ale przecież biorąc kredyt trzeba się
        zdeklarować czy ma się jakieś zobowiązania, prawda? I co? wtedy
        napisać, że nie, skłamać i odpowiadać karnie/cywilnie gdyby się
        wydało?sad
        • mamamonika Re: szwagier i żyranci 19.03.09, 12:34
          Oczywiście, że to będzie Wasze zobowiązanie w przypadku starania się
          o kredyt.
          Nędzny cwaniaczek sad((
      • elske Re: szwagier i żyranci 19.03.09, 11:02
        Chce wziąć pozyczke na splate kredytu? To chyba nie stac go na ten kredyt i chce
        sie pozyczka ratowac.A pozniej bedzie pozyczka na splate pozyczki.
        Ja bym powiedzial nie bez zastanawiania sie.I jeszcze taka kwota.Skoro chca
        zyranta jako zabezpieczenia, nie stac ich na taki kredyt.
    • wimperga strasznie bym się wkurzyła na coś takiego 19.03.09, 10:32
      po pierwsze - dlaczego sms i dlaczego tylko dla twojego męża,
      po drugie - nienawidzę szantażu,
      po trzecie - zrobiłabym awanturę mężowi - co za tchórz!,
      po czwarte - żyrowanie to naprawdę nie żarty, podpisując umowę wyrażasz zgodę na
      spłacanie kredytu Twojego szwagra jeśli on nie będzie spłacał. Zastanów się dobrze.
    • chicarica Re: szwagier i żyranci 19.03.09, 10:39
      "czy
      moglibyśmy zostać jego żyrantami, bo chce wziąć pożyczkę żeby
      spłacić kredyt"

      Absolutnie NIE! Szwagier chce spłacić jeden kredyt drugim kredytem - oznacza to,
      że nie ma pojęcia o ekonomii oraz na ŻADEN kredyt go nie stać, bo gdyby go było
      stać, to by spłacał normalnie ten pierwszy, zamiast na jego spłatę brać kolejną
      pożyczkę.
      Szwagier wpada właśnie w spiralę długów - oznacza to, że lada chwila przestanie
      spłacać cokolwiek, a Wy jako żyranci będziecie zobowiązani do spłaty jego długów.
      • tabakierka2 Re: szwagier i żyranci 19.03.09, 10:41
        chicarica napisała:

        >
        >
        > Absolutnie NIE! Szwagier chce spłacić jeden kredyt drugim
        kredytem - oznacza to
        > ,
        > że nie ma pojęcia o ekonomii oraz na ŻADEN kredyt go nie stać, bo
        gdyby go było
        > stać, to by spłacał normalnie ten pierwszy, zamiast na jego spłatę
        brać kolejną
        > pożyczkę.
        >

        Już napisałam dlaczego tak chce zrobić. Pierwszy jest oprocentowany
        na 6%, pozyczka ( z miejsca pracy) na 2%. Czyli miałby płacić
        mniejsze odsetki. Tak to rozumiem.
      • chicarica Re: szwagier i żyranci 19.03.09, 10:47
        Ok, doczytałam że chodzi o niższe oprocentowanie.
        No dobra, czyli szwagier może nie wpada jeszcze w spiralę długów, ale i tak jest
        szereg argumentów na nie.
        1. Jeśli chcielibyście brać kredyt, to bank pyta Was czy nie jesteście gdzieś
        żyrantami. Kłamać lepiej nie próbować.
        2. Szwagier zadzwonił do męża, to niech mu mąż żyruje - ale dopiero PO
        ustanowieniu rozdzielności majątkowej. Aaaaa, mąż pracuje za krótko i ma za mały
        dochód? Cóż, taki lajf. Wygląda na to, że jesteś jedyną w tym towarzystwie,
        która cokolwiek zarabia i ma jakiś majątek. Owszem, jeśli szwagier przestanie
        spłacać, komornik może położyć łapę na Twoim domu.
        3. Zadzwonienie do męża to chamstwo ze strony szwagra - facet nie ma odwagi, czy
        jak? A mąż w sumie dobrze odpowiedział - tzn. nie pozwolisz nic podżyrować.
        Lepiej wyjść na żmiję, niż bujać się potem z cudzymi kredytami.
        • wimperga Tabakierka 19.03.09, 10:50
          Tu chodzi o 90 tys. Nawet bez odsetek to jest duża suma, prawda? Nie zgodziłabym
          się nawet za cenę popsucia stosunków rodzinnych.
        • tabakierka2 Re: szwagier i żyranci 19.03.09, 10:51
          Dzięki, już myslałam, że jestem podłym su..yskiem ( a może
          jestem?tongue_out), ale jestem pewna, że szwagier nie byłby naszym żyranetm,
          gdybyśmy my tego potrzebowaliwink

          Na czym polega i czym jest rozdzielność majątkowa?
          • olinka20 Re: szwagier i żyranci 19.03.09, 10:54
            www.femina.org.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=615&Itemid=48
    • ciezka_cholera Re: szwagier i żyranci 19.03.09, 10:55
      Zyrowanie pozyczki oznaczac bedzie dla Was:
      1) koniecznosc splacania pozyczki, jesli szwagrowi podwinie sie noga
      (niekoniecznie z jego winy i woli) - uciazliwosc wysoka, prawdopodobienstwo niskie,
      2) pomniejszenie Waszej zdolnosci kredytowj - uciazliwosc nizsza,
      prawdopodobienstwo b. wysokie.
      W zwiazku z powyzszym polecam bardzo rozwazne podejscie do tematu, przemyslenie,
      czy przez okres splacania pozyczki nie bedziecie planowali wlasnych wiekszych
      zakupow na kredyt (powiekszenie mieszkania?), przemyslenie, czy w razie czego
      stac Was na splate. Przenigdy w takich sytuacjach nie nalezy kierowac sie
      grzecznoscia lub dac zaszantazowac emocjonalnie.
      Wasz szwagier zyskuje na tym 4% od niesplaconego kapitalu w skali roku nie
      ryzykujac nic, Wy sporo ryzykujecie nie zyskujac nic. Trzeba sobie nawzajem
      pomagac, ale przede wszystkim trzeba w takich sytuacjach myslec o
      bezpieczenstwie ekonomicznym swojej najblizszej rodziny.
    • e.logan Re: szwagier i żyranci 19.03.09, 10:56
      Tabakierka zrob sobie po 1 stymulacje da tejkwoty w kredycie i
      zobaczysz czy szwagra wogole stac na takie raty.JAk nie to masz odp.
      odrazu gotowa. A jak stac to wzielabym pod uwage inne przpadki
      losowe , ktore moga mu uniemozliwic splacanie.

      No bo jak nie mogl splacic tamtego kredytu a teraz chce pojsc w
      wiekszy i da rade?..

      No ja bylabym na nie.
    • tabakierka2 Re: szwagier i żyranci 19.03.09, 11:02
      kurcze, dzięki, na prawdę, dziewczyny, podtrzymałyście mnie na
      duchusmile
      poradzę się jeszcze mojego taty - facet ma łeb na karku, choc
      intuicja podpowiada mi, żeby jednak nie żyrować <?>, bo nie ufam
      w "honorowość" szwagra ( argument męża, że szwagier jest honorowy,
      ale sama forma w jakiej "zapytał" o to zyrowanie pozostawia wiele do
      zyczenia). Aha...jeszcze mąż rozmawiał z teściową ( teściowie
      zgodzili się) i zapytał co gdyby bratu się powineła noga ( śmierć,
      choroba, tfu tfu...) - "wtedy rodzina się zrzuci"...aha!! przemawia
      do Was ten argument???
      • ciezka_cholera Re: szwagier i żyranci 19.03.09, 11:07
        Tabakierko,
        a czy Was w razie czego byloby stac na splacanie tego kredytu? Abstrahujac od
        tego, czy mielibyscie na to ochote, tylko czy podolalibyscie temu finansowo, bez
        znacznego obnizenia stopy zyciowej? Jesli podejmujesz taka decyzje, musisz brac
        pod uwage najbardziej niekorzystne dla Was okolicznosci i nie liczyc na nic
        (zrzutka rodziny), co nie bedzie zawarte w umowie, ktora podpisujesz.
      • chicarica Re: szwagier i żyranci 19.03.09, 11:07
        Nie przemawia.
        Mam przykre doświadczenia z różnymi takimi rodzinnymi umowami "na gębę",
        dotyczącymi równie poważnych spraw co kredyt na 90 tys, a nawet poważniejszymi,
        bo chodziło o całe mieszkanie.
        Poza tym istotnie, forma w jakiej szwagier zapytał świadczy, że gościu nie ma
        honoru, szacunku dla Was i nie sądzę żeby miał wielkie opory przed wypięciem się
        na Was w awaryjnej sytuacji.
      • elske Re: szwagier i żyranci 19.03.09, 11:07
        Tabakierka,zapytajszwagra,czy jesli zgodzicie sie na zyrowanie pozyczke,w ramach
        zabezpieczenia przepisze na was np.polowe mieszkania.W koncu jest
        honorowy,pozyczke splaci,wiec nie powinno byc problemu z przepisaniem wink
      • attiya Re: szwagier i żyranci 19.03.09, 12:04
        o tak - jak cholera przemawia do mnie
        jeśli ktoś che, żeby ktoś inny w czymś mu pomógł to osobiscie o to prosi a nie
        przez sms-a
        skoro wiadomo, że twój mąz pracuje niecałe dwa miesiace to głównie ty byłabyś
        tym obciążona
        jesli twój dom twoi rodzice przepisali Ci przed ślubem to jest on twoim odrębnym
        majątkiem
        skoro twoi teściowie sa tacy wsaniałomyslni i się "zrzucą" to niech teraz się
        "zrzucą" i "zbiorą" potrzebną kwote twojemu szfagrowi
        • attiya Re: szwagier i żyranci 19.03.09, 12:05
          bardzo przepraszam za błędy smile poprawię się smile
          • tabakierka2 atiyya 19.03.09, 12:08
            jesteś pewna, że skoro dom jest zapisany na mnie, to ja jako żyrant
            nie jestem zagrożona stratą tegoż domu w sytuacji gdyby szwagier nie
            spłacał kredytu??? to niby tylko moja własność, ale JA RÓWNIEZ
            decyduję się na podżyrowanie tej pozyczki, prawda?
            • attiya Re: atiyya 19.03.09, 12:22
              dom to jest twój oddzielny dorobek - ale ponieważ zakładam, że przed ślubem nie
              podpisaliście intercyzy, to od pierwszego dnia małzeństwa jakis wspólny dorobek
              macie - to raz, także domu nie ruszą ale twoją wypłatę, samochód, to wszystko co
              po ślubie kupione a i owszem
              dwa - dziewczyny dobrze napisały - oki - zgadzacie sie na podżyrowanie -ale
              szwagier przepisuje na was na okres 10 lat mieszkanie....- jako zabezpieczenie -
              wierz mi, ż ejuż teraz znam haha jego odpowiedź - nie przepisze, nie zgodzi się
              skoro jego rodzina jest taka honorowa i skoro wg słów twgo męża "nie znasz ich
              jeszcze", to niech uniosą się honorem i niech jedno sprzeda samochód, drugie coś
              innego i wręczą jemu kasę
              dobrze ktoś tu napisał - dobrze jest rozporządzać nie swoim, a myślę, że twoi
              rodzice nie po to przepisywali na Ciebie dom abyś teraz ryzykowała jego stratę,
              bo może zdarzyc się właśnie taka sytuacja, ze mimo, że dom jest twój to w
              wypadku gdy coś sie zdarzy - choroba, wypadek, to trzeba będzie sprzedać dom, bo
              TRZEBA będzie splacic dług a honorowa jak zwykle rodzina męża przestanie akurat
              wtedy być honorowa
              już nie jeden/jedna uważała swą rodzinę za ósmy cud świata - ale do czasu
              dobrze jest się wybrac do prawnika - najlepiej na koszt szwagra i dowiedzieć się
              jak można się zabezpieczyc - no właśnie np. przepisanie mieszkania albo innych
              dóbr - np. ziemi
              • chicarica Re: atiyya 19.03.09, 12:48
                Dom owszem, ruszą niestety.
                Domu nie ruszyłby tylko mąż, gdyby się zechciał rozwieść. Komornik jak
                najbardziej ruszy, bo żyrant odpowiada całym majątkiem, nie tylko majątkiem
                wspólnym.
                Domu nie ruszą tylko, gdyby była rozdzielność i sam mąż podżyrował - bo wtedy to
                mąż odpowiadałby swoim majątkiem, a w skład tego majątku nie wchodzi dom.
                • attiya Re: atiyya 19.03.09, 12:51
                  no to w takim razie zrobić na czas spłaty wszystkich pożyczek - może nie o
                  wszsytkich wiecie - rozdzielność majątkową - tylko napisz czy mąz sie zgodził smile
                  • tabakierka2 Re: atiyya 19.03.09, 12:55
                    rozdzielności majątkowej mu nie zaproponuję.
                    Na żyrantowanie się nie zgodzę.
                    Nie sądzę żeby mąż chciał coś robić za moimi plecami.
                    Pogadam z nim dziś jak wrócę do domu.
      • net79 Re: szwagier i żyranci 19.03.09, 12:59
        nawet gdybyś ufała szwagrowi, nie ma to znaczenia, bo to bardzo obniża waszą
        zdolność kredytową, a nie jesteś w stanie przewidzieć potrzeb Twojej rodziny na
        przestrzeni 10 lat. Chciałam kiedyś wziąć pożyczkę nie dużą i nisko
        oprocentowaną na rok na rozkręcenie działalności tylko potrzebowałam dwóch
        żyrantów i ich nie znalazłam, do nikogo nie miałam pretensji, to normalne, że
        ludzie stawiają swoje bezpieczeństwo i potrzeby na pierwszym miejscu. Szczerze,
        zapytałam, żeby mieć czyste sumienie, że próbowałam, ale spodziewałam się
        odmowy, bo sama też bym odmówiła w większości przypadkówsmile Mężowi powiedz, aby
        odmówił, mówiąc, że tak zdecydowaliście, nie zwalając odpowiedzialności na
        Ciebie, chociaż mi by to szczerze zwisało. Już kiedyś komuś odmówiłam prosto w
        oczy nie bojąc się reakcji, ponieważ wiedziałam, że mam rację i się nie
        pomyliłam. Mąż się najpierw na mnie gniewał, ale gdy przekonał się w jakie bagno
        byśmy się wpakowali, honorowo przeprosił i nigdy więcej nie miał już takich
        obiekcjismile
    • betty_julcia Re: szwagier i żyranci 19.03.09, 11:05
      Tabakierka, nie rób tego absolutnie. Nawet się nie zastanawiaj. Pamiętaj jedno, komornik i firmy ściągające długi są bezwzględne. Twój szwagier będzie zwlekał z ratami a oni zabiorą TWÓJ dom. Nawet nie myśł o rozdzielności itp. Nie rób sobie problemów. Kredyt 90 tys na 10 lat niech każdy bierze na swoją odpowiedzialność i na swoja odpowiedzialność spłaca. Pomyśł o tym że on może być najuczciwszy,a le w ciagu 10 lat wiele moze się zmienić, może ulec wypadkowi, zachorować, potrzebować pieniędzy na leczenie swoje, zony, dziecka, może sie z Wami pokłócić itp itd. I co wtedy???
      Ja nie śmiałabym prosić o żyrowanie kredytu a tym bardziej smsem. Mógłby sie nawet szwagier na mnie obrazić. Serio. Wolę obrażónego szwagra niż życie w stresie przez 10 lat.
      Druga sprawa. Tak, oczywiście. Ma rację będziesz mogła wziąść kredyt bo rzeczywiście banki nie mają wspólnej bazy danych. Tylko to jest własnei myśłenie twojego szwagra. I to powinno dać ci do myślenia. Jeżeli on uważa że nie ma problemu w braniu kredytów, spłacaniu starych nowymi, nie ujawnianiu ich w bankach i nie widzi problemu w braniu kolejnych zobowiazań to na pewno, w życiu bym się nie zdecydowała.
      Powiedz, że planujecie dziecko, macie mnóstwo planów i nie chcecie zaczynać od kredytów. Nie zgadzaj się bezwzględnie.
      JA bym sie nie zastanawiała w ogóle. A postawa szwagra pozbawiłaby mnie wszelkich skrupułów. Nei przejmuj się i sie nie zgadzaj.
      • betty_julcia Retyyyy Tabakierka 19.03.09, 11:15
        przeczytałam to co przede mną napisałaś. NAjlepiej nie radź się nikogo. I nie zmieniaj zdania. NAprawdę nie wiem czy jakikolwoek argument byłby w stanie mnie przekonać. Pętla na szyję na 10 lat. Zawsze, przy każdej waszej życiowej decyzji najważniejszy będzie kredyt szwagra. A zycie dopiero i decyzje przed wami. Wychodzi na to ze żyrować będziesz domem, czyli dorobkiem życiowym twoich rodziców! Przez 10 lat liczyć na to, że los będzie sprzyjał szwagrowi, że będzie miała stałe dochody, ze będzie uczciwy i że będzie miał szczęście. Bo jak coś się stanie to juz wiesz, ze bedziecie sie zrzucać... Masakra.
        Ja jestem chętna do pomocy, mogę pożyczyć na spłatę kredytu, mogę dać dach nad głową w razie problemów, mogę dokarmić, można zawsze na mnie liczyć, ale nie dam sobie i swojej rodzinie założyć pętli na 10 lat i nie pożyruję majątkiem swoim i rodziny.
        • filipianka Re: Retyyyy Tabakierka 19.03.09, 11:18
          jak jeszcze nie jesteś przekonana to dopiszę swój głos
          NIE NIE NIE
          i szwagier nie ma się o co obrażać
          po prostu takie masz zasady i już

          https://www.ajlawgifs.yoyo.pl/gify27/026.gif
    • emigrantka34 Re: szwagier i żyranci 19.03.09, 11:09
      uwazaj, bo poza kwota kredytu zyrant zazwyczaj odpowiada tez za
      odsetki, czyli moze to byc kwota dwa razy wieksza w zaleznosci jaki
      kredyt i na ile.
      jezeli zyrant jest tylko jeden, czyli Twoj maz, nie zgodzilabym sie.
    • triss_merigold6 Re: szwagier i żyranci 19.03.09, 11:10
      Chyba szwagra pogięło. Przy braku rozdzielności majątkowej komornik
      ściągający z żyrantów może Ci zająć nieruchomość. Never. Za dużo
      znam sytuacji kiedy dłużnik przestawał spłacać i żyrant zostawał z
      cholernym problemem.
      • betty_julcia Re: szwagier i żyranci 19.03.09, 11:19
        Dokłądnie. Ale mając rozdzielność majatkową w zyciu nie załozyłabym pętli mężowi na szyję na 10 lat. Poza tym to co wspólne w małżeństwie nie jest objęte rozdzielnością majątkową. A w ciągu 10 lat ludzie dorabiają sie wspólności majątkowych.
    • tabakierka2 Re: szwagier i żyranci 19.03.09, 11:23
      żadna z Was nie napisała na "tak".
      Już to do mnie dość silnie przemawia.
      Szczególnie, że mamy oboje po 25 lat, jesteśmy niecały rok po
      slubie, przed nami spory remont domu o którym wcześniej pisałam,
      pewnie w ciagu tych 10lat bedziemy chcieli mieć dzieci...
      Tylko, dziewczyny, jak ja mam rozumieć zachowanie męża? Dlaczego on
      tak na luzie do tego podszedł? fakt, radził się siostry i jej męża (
      oni nie zgodzili się zostać żyrantami - mają kredyty, samochody w
      leasing, planują kolejne kredyty), rodziców...ale mam wrażenie, że
      jakoś nie jest to dla niego problemsad
      A ja mam migrenę, płakać mi się chce...Przeżywam to, bo zawsze sobie
      mówiłam, że jesli sama wezmę kredyt, to tylko jesli będzie to
      konieczne! A szwagier jedzie sobie na wycieczkę za 10tys. ( my od 4
      lat nie byliśmy na wakacjach - takich prawdziwcyh), mają dwa
      samochody ( nasz zaraz się rozleci, więc pewnie to bedzie nasz
      kolejny wydatek)sad Nie rozumiem, na prawdę.
      • olinka20 Re: szwagier i żyranci 19.03.09, 11:26
        Tabakierka- mąż jest najmłodszy?
        • tabakierka2 Re: szwagier i żyranci 19.03.09, 11:27
          przedostatni - jest ich czworo. Najmłodszy jeszcze studiuje.
          • olinka20 Re: szwagier i żyranci 19.03.09, 11:36
            To starszemu rodzenstwu łatwo nim manipulowac.
            Z przykroscia to stwierdzam.
            • tabakierka2 Re: szwagier i żyranci 19.03.09, 11:52
              Myslę, że rodzeństwo nim nie manipuluje.
              Siostra z mężem nie zgodzili się.
              A starszy brat nie ma aż takiego wpływu na męża.
          • attiya Re: szwagier i żyranci 19.03.09, 12:10
            tabakierka2 napisała:

            > przedostatni - jest ich czworo. Najmłodszy jeszcze studiuje.
            no to niech szwagier jeszcze i tego najmłodszego poprosi o żyrowanie - ale
            będzie jazda - twój mąz dopiero co zaczął sie dorabiać, najmlodszy z rodzenstwa
            to student - w sam raz nadaje sie na żyranta....
            • tabakierka2 Re: szwagier i żyranci 19.03.09, 12:15
              ja pracuję dopiero 8 miesięcy, więc też nie jestem jakoś "na fali"uncertain
              dla mnie cała ta sytuacja jest odrażająca i żenująca.
              Począwszy od SMSa z prośbą/pytaniem o żyrowanie, kończąc na fakcie,
              że trzeba nie mieć klasy, żeby brata i bratową na dorobku stawiać
              przed taką sytuacją.
              • attiya Re: szwagier i żyranci 19.03.09, 12:23
                tabakierka2 napisała:

                > ja pracuję dopiero 8 miesięcy, więc też nie jestem jakoś "na fali"uncertain
                > dla mnie cała ta sytuacja jest odrażająca i żenująca.
                > Począwszy od SMSa z prośbą/pytaniem o żyrowanie, kończąc na fakcie,
                > że trzeba nie mieć klasy, żeby brata i bratową na dorobku stawiać
                > przed taką sytuacją.

                bardzo dobrze to napisałaś - nic dodać nic ująć - a najlepiej jest wyciagać rękę
                nie po swoje
                a tak z ciekawości - co twoi teściowie dali twojemu mężowi? Może on ma coś co
                mogłoby byc zabezpieczeniem pożyczki ?
                • tabakierka2 Re: szwagier i żyranci 19.03.09, 12:29
                  attiya napisała:

                  > co twoi teściowie dali twojemu mężowi? Może on ma coś co
                  > mogłoby byc zabezpieczeniem pożyczki ?

                  Masz na myśli, co dali mu w prezencie ślubnym? nieruchomość,
                  samochód?
                  nie dali mu nic, poza obietnicą, że przepiszą na niego działkę
                  rekreacyjną uncertain
                  Mąż nie ma absolutnie nic, poza pożyczonym 12-letnim samochodem,
                  który był w rodzinie kiedy się pobraliśmy, mąż z niego korzystał,
                  opłacał składki,a teraz z niego korzystamy, ale jak pisałam,
                  samochód ledwo zipie, więc pewnie na nowy trzeba bedzie odłozyć.
                  • attiya Re: szwagier i żyranci 19.03.09, 12:34
                    tabakierka2 napisała:


                    >
                    > nie dali mu nic, poza obietnicą, że przepiszą na niego działkę
                    > rekreacyjną uncertain
                    >
                    o co za łaskawcy.....wiesz Tabakierko - a ja obiecuję Ci, że jak wygram w
                    totolotka to oddam ci no powiedzmy, żeby nie wyjść na sknerusa 1/10 kwoty -
                    zakładam, że będzie to wygrana minimum z 50 mld
                    ale pamiętaj, że jest to tylko obietnica smile
                    obiecywać można wiele - liczą się czyny a nie słowa....
              • malila Re: szwagier i żyranci 19.03.09, 12:28
                tabakierka2 napisała:
                > dla mnie cała ta sytuacja jest odrażająca i żenująca.
                > Począwszy od SMSa z prośbą/pytaniem o żyrowanie, kończąc na
                fakcie,
                > że trzeba nie mieć klasy, żeby brata i bratową na dorobku stawiać
                > przed taką sytuacją.

                Brata i bratową na dorobku z perspektywą powiększającej się rodziny.
                Dla mnie to też żenujące i bezmyślne.
                Ale jak się chłopak obrazi, to masz dużą szansę na to, że nie będzie
                do Waszych pieniędzy podchodzić z taką beztroską.
      • triss_merigold6 Re: szwagier i żyranci 19.03.09, 11:28
        Mąż młody to i nie myśli a że gołodupiec to nieswoim majątkiem (w
        sensie Twoim lokalem jako zabezpieczeniem) łatwo mu rozporządzać.
        Nie daj się wkręcic, skoro inni spuścili szwagra na drzewo to
        znaczy, że mieli powód.
      • ciezka_cholera Re: szwagier i żyranci 19.03.09, 11:51
        Ich sposob na zycie nie powinien podlegac Twojej ocenie. Stac ich to jezdza.
        Ludzie maja rozne priorytety.

        Czy Twoj maz w ogole zdaje sobie sprawe, na czym polega bycie zyrantem? Uswiadom
        mu to dokladnie i uswiadom mu jeszcze, ze wszystkie umowy nie na pismie, sa
        niezwykle trudne do wyegzekwowania, czyli w praktyce nie mozna na nie liczyc.
        Podsumowujac MUSI sie liczyc z tym, ze moze sie zdarzyc, ze bedzie musial
        splacac kredyt brata i jednoczesnie NIE MOZE liczyc na rodzinna skladke. Czyli
        pierwsze i podstawowe pytanie, czy Was na to stac? Czy bedzie Was stac jak
        pojawia sie ewentualne dzieci? Jesli odpowiedz na powyzsze pytania brzmi 'nie",
        to zyrowanie takiej pozyczki jest baaardzo ryzykowne i nieodpowiedzialne. Jesli
        Was na to stac, to dopiero w tym momencie mozna sie zaczac zastanawiac, czy
        macie ochote podejmowac takie ryzyko i wiazac sobie rece w sytuacji, gdyby
        kredyt byl Wam potrzebny. Jesli we wniosku kredytowym pisze sie nieprawde, to
        naraza sie tym samym na odpowiedzialnosc karna, nie mozna takich rzeczy robic.
        • tabakierka2 Re: szwagier i żyranci 19.03.09, 11:55
          ciezka_cholera napisała:

          > Ich sposob na zycie nie powinien podlegac Twojej ocenie. Stac ich
          to jezdza.
          > Ludzie maja rozne priorytety.

          No ale jak to stać ich???? to dlatego zaciagneli kredyt???
          Gdyby ich było stać, to chyba nie braliby kredytu, prawda?


          >
          > Czy Twoj maz w ogole zdaje sobie sprawe, na czym polega bycie
          zyrantem? Uswiado
          > m
          > mu to dokladnie i uswiadom mu jeszcze, ze wszystkie umowy nie na
          pismie, sa
          > niezwykle trudne do wyegzekwowania, czyli w praktyce nie mozna na
          nie liczyc.
          > Podsumowujac MUSI sie liczyc z tym, ze moze sie zdarzyc, ze bedzie
          musial
          > splacac kredyt brata i jednoczesnie NIE MOZE liczyc na rodzinna
          skladke.

          wiesz jak on to podsumował? < zaśmiałam się mu w twarz z
          tej "rodzinnej składki"> "nie znasz jeszcze naszej rodziny tak
          dobrze - to sprawa honoru"...aha!


          Czyli
          > pierwsze i podstawowe pytanie, czy Was na to stac?

          oczywiście, że nas NIE STAĆ. Mamy odłozone pieniądze na remont,
          który czeka nas w przyszłym roku i pochłonie pewnie z
          kilkanaście/dziesiąt tysięcy.

          Czy bedzie Was stac jak
          > pojawia sie ewentualne dzieci?

          Jasne, że nie!
          • ciezka_cholera Re: szwagier i żyranci 19.03.09, 12:15
            tabakierka2 napisała:

            > No ale jak to stać ich???? to dlatego zaciagneli kredyt???
            > Gdyby ich było stać, to chyba nie braliby kredytu, prawda?
            >

            Nie wszystko trzeba kupowac za gotowke, powiedzialabym nawet, ze wiekszosc
            spoleczenstwa mieszkanie/dom musi sobie kupic na kredyt (nie kazdy jest w tej
            komfortowej sytuacji, ze odziedziczy lub dostanie nieruchomosc w prezencie), nie
            znam nikogo, kto bylby w stanie odlozyc potrzebna na mieszkanie/dom kwote,
            bardzo zadko jest to ekonomicznie uzasadnione (gdzies mieszkac trzeba, a wynajem
            tez swoje kosztuje).
            Jesli stac ich na splacanie rat kredytu, to pozostala im gotowka moga dysponowac
            dowolnie.
            Jesli uwazasz, ze zyja ponad stan i wpadaja w spirale zadluzenia, to
            rzeczywiscie jest kolejny argument za niezyrowaniem pozyczki.

            Ale jesli uwazasz, ze nie stac by Was bylo na ewentualna splate kredytu za
            szwagra, to NIE STAC Was na bycie zyrantem. I koniec. Nie ma sie nad czym
            zastanawiac. I meza trzeba po prostu poinformowac o tym, ze nie masz zamiaru
            swoim dobytkiem ryzykowac, dla jego fanaberii.

            Ach i z ciekawosci policzylam ile Twoj szwagier zarobi przez 9 lat splacania
            kredytu tanszego o 4% przy kapitale poczatkowym 90 000 pln i przy zalozeniu, ze
            raty beda malejace: 16 350 pln. Nie tak znowu wiele. Warto dla jego 16 tysiakow
            tak ryzykowac?
            • chicarica Re: szwagier i żyranci 19.03.09, 12:51
              Nooo, jemu na pewno warto - bo on na tym nie straci, w razie czego.
              Jednym słowem:
              wkład szwagra - 0 gotówki, 0 ryzyka.
              Zysk szwagra - +16 tys.

              Wkład tabakierki - 0 gotówki, spore ryzyko.
              Zysk tabakierki - 0.
              • tabakierka2 Re: szwagier i żyranci 19.03.09, 12:56
                chicarica napisała:

                >
                > Wkład tabakierki - 0 gotówki, spore ryzyko.
                > Zysk tabakierki - 0.
                +
                szacunek ze strony szwagra - bezcenny big_grinbig_grinbig_grin
                • attiya Re: szwagier i żyranci 19.03.09, 13:05
                  i już humor poprawił Ci się :-
                  a tak na marginesie?
                  jak duży jest ów pierwszy kredyt szwagra męża? na jaki okres ten kredyt został
                  wzięty? Bo jeśli jest to co najmniej kwota równoważna kwocie następnej pożyczki
                  to jest to już bardzo dużo.
                  • tabakierka2 Re: szwagier i żyranci 19.03.09, 13:09
                    z tego, co wiem, zostało mu do spłacenia właśnie te 90tys. a
                    spłacają już chyba z 6lat ( może nawet koło 7dmiu będzie w tym roku).
                    Nie wiem, jaka to mogła być pożyczka - coś koło 150tys. może? nie
                    wiem, strzelam na ślepo.
                    • attiya Re: szwagier i żyranci 19.03.09, 13:44
                      no tak - i tak jak ktoś wczesniej napisał - szwagier zapłaci mniejsze odsetki,
                      zaoszczędzi a Ci przysporzy wiele nieprzespanych nocy, może konieczność spłąaty
                      kredytu, obrażona rodzinę gdy będziecie na tyle hehe bezczelni aby poprosić
                      honorową rodzinę męża o wywiązanie się z obietnicy, której na pewno akurat w tym
                      momencie nie będą mogli spełnić.
      • madami Re: szwagier i żyranci 19.03.09, 12:20
        Tabakiero - zabierz męża do prawnika by wyjaśnił mu na czym tak naprawdę polega
        żyrowanie.
        • tabakierka2 Re: szwagier i żyranci 19.03.09, 12:32
          mój mąż JEST PRAWNIKIEM crying A drzewa do lasu się nie zanosi!crying
          tym bardziej boli mnie ta jego naiwność, że w razie czego rodzina
          się złoży, że brat jest honorowysad
          • attiya Re: szwagier i żyranci 19.03.09, 12:36
            tabakierka2 napisała:

            > mój mąż JEST PRAWNIKIEM crying A drzewa do lasu się nie zanosi!crying
            > tym bardziej boli mnie ta jego naiwność, że w razie czego rodzina
            > się złoży, że brat jest honorowysad
            no patrz pani.....dobry z niego prawnik skoro nie wie czym to pachnie....
            • tabakierka2 Re: szwagier i żyranci 19.03.09, 12:40
              no, jak już pisałam, pracuje dopiero od 1,5 miesiaca i do tego nie
              zajmuje się tą dziedziną, co nie tłumaczy jego naiwności sad

              załamana jestemsad
              • attiya Re: szwagier i żyranci 19.03.09, 12:47
                no wiesz, żeby Cię tak nie dobijać ostatecznie, to pewnie jak to w nowej
                rodzinie - nie jedno wyjdzie jeszcze na wierzch....W każdym bądź razie twardo
                mów nie, chyba, że podpiszecie umowę o żyrowaniu pod zastaw, najlepiej, zeby
                świadkami umowy były jeszcze jakieś dodatkowe osoby - np. twoja rodzina...Wierz
                mi, że szwagier i siostra męża na pewno na coś takiego sie nie zgodzą a mąż bez
                twojej zgody nie będzie mógł przeprowadzic takiej akcji sam.....ale to jednak
                prawnik, więc miej oczy dookoła głowy smile
                I nie załamuj się....później będzie jeszcze gorzej smile Jak to w rodzinie....
              • chicarica Re: szwagier i żyranci 19.03.09, 12:56
                To zabierz go do takiego, który pracuje dłużej niż 1.5 miesiąca i zajmuje się tą
                dziedziną.
          • madami Re: szwagier i żyranci 19.03.09, 12:42
            tabakierka2 napisała:

            > mój mąż JEST PRAWNIKIEM crying A drzewa do lasu się nie zanosi!crying
            > tym bardziej boli mnie ta jego naiwność, że w razie czego rodzina
            > się złoży, że brat jest honorowysad

            o matko jedyna, nic tylko ręce załamać...
    • whiteczeremcha Re: szwagier i żyranci 19.03.09, 11:37
      więcej asertywności moja droga ,żyrowanie to nic innego
      jak ;pożyczka;.Złożenie podpisu ludzie traktują zgoła inaczej niż
      pożyczenie żywej gotówki a to trzeba rozważać w takiej sytuacji...
    • jowita771 Re: szwagier i żyranci 19.03.09, 11:38
      W żadnym wypadku nie daj się przekonać do tego żyrowania. Dobrze, że mąż bez
      Ciebie nie może, gdyby mógł, to ja bym załatwiała rozdzielność, żeby w nie
      ryzykować własnym majątkiem.
      Nie daj się przerobić, bo będziesz sobie pluła w brodę i spłacała cudze długi.
      • beata3211 Re: szwagier i żyranci 19.03.09, 11:58
        Podżyrowałabym ale w zamian on przepisuje na mnie mieszkanie do
        czasu spłaty pożyczki. W razie co masz mieszkanie smile
        Rodzinie należy pomagać ale trzeba się też zagbezpieczyć, a takie
        zrzucanie się rodziny to do mnie nieprzemawia, bo i ty byś musiała
        się zrzucić. tak czy siak 90 tys plus odsetki to bardzo dużo
        pieniędzy.
    • madami Re: szwagier i żyranci 19.03.09, 12:04
      Ja, osobiście, nikomu nic nie podżyruję, nawet najbliższej rodzinie. Dłużnik
      przestanie płacić a bank zapuka do żyranta. Nigdy w życiu. Znam historie gdy
      najlepsi przyjaciele, czy najbliższa, najwspanialsza rodzina wypinała się na
      żyranta i spłacaj tu człowieku czyjeś długi...
    • umasumak Re: szwagier i żyranci 19.03.09, 12:13
      Ja swojej siostrze żyrowałam kredyt na zakup domu. Ale mam do niej bezgraniczne
      zaufanie, poza tym moja siostra pracuje w sferze budżetowej, na stanowisku które
      jej daje stosunkowo wysoki dochody, a raty potrąca jej bank z konta. Więc
      sytuacja dość bezpieczna.
      • malgog Re: szwagier i żyranci 19.03.09, 12:35
        umasumak napisała:

        > Ja swojej siostrze żyrowałam kredyt na zakup domu. Ale mam do niej
        bezgraniczne
        > zaufanie, poza tym moja siostra pracuje w sferze budżetowej, na
        stanowisku któr
        > e
        > jej daje stosunkowo wysoki dochody, a raty potrąca jej bank z
        konta. Więc
        > sytuacja dość bezpieczna.


        wyżej pisałam o koleżance, której komornik zabierał pensję za
        podżyrowaną pożyczkę
        wiesz dlaczego pożyczkobiorca nie spłacał kredytu latami ??? młoda
        dziewczyna-pożyczkobiorca doznała udaru....kiedy tylko bankowi nie
        udawało się ściągnąc kredytu z pensji (dziewczynie nie przysługiwały
        już żadne zwolnienia lekarskie) uderzył do żyrantów za pośrednikiem
        komornika

        zawsze żyrując kredyt trzeba brać pod uwagę ewentualność spłaty tego
        kredytu....nawet najbardziej bezpieczne stanowisko w budżetówce nie
        uchroni nas przed spłatą cudzych zobowiązan
        może trudno będzie uwierzyć ale obie dziewczyny z opisanej przeze
        mnie sytuacji pracowały (jedna nadal pracuje, druga jest rośliną) w
        budżetówce
    • mamamonika Re: szwagier i żyranci 19.03.09, 12:32
      Na szczęście na ewentualne żyrowanie musisz zgodzić się Ty w
      większości przypadków, zależy to od kwoty kredytu

      Moja odpowiedź brzmiałby PO MOIM TRUPIE.
      Zwłaszcza jak "propozycja" przyszła SMSem

      Jelenie są w lesie i trudno je złapać, szczególnie żywcem

      NIGDY W ŻYCIU!!! Dlaczego - dziewczyny już napisały - pieniądze
      szwagra, dług i odsetki Wasze z dużą dozą prawdopodobieństwa.
    • alabama8 Re: szwagier i żyranci 19.03.09, 12:35
      Możecie też sporządzić u notariusza umowę, z której będzie wynikać
      że podżyrujesz pożyczkę ale jeśli nie bęzie spłacana to wy jako
      żyranci stajecie się właścicielami tej nieruchomości i macie prawo
      ją spieniężyć na poczet pokrycia długu, a różnicę wynikającą z
      wartości nieruchomości i kwoty spłaty otrzyma szwagier.
      Na piśmie, u notariusza - umowa cywilno prawna. Skoro szwagier jest
      uczciwy nie powinien mieć oporów smile
      • mamamonika Re: szwagier i żyranci 19.03.09, 12:57
        A weź ich w razie czego wyrzuć z mieszkania... Co z tego, że będzie
        ich formalnie.

        Zwykłe "NIE" jest duzo prostsze, nawet za cenę bycia dyżurną
        rodzinną jędzą...
      • net79 Re: szwagier i żyranci 19.03.09, 13:14
        pod warunkiem, że nieruchomość nie będzie hipoteką tej pożyczki chyba...
    • daga_j Re: szwagier i żyranci 19.03.09, 12:49
      Nie czytałam wątku ale mam swoje zdanie na ten temat. NIGDY NIKOMU NIE ŻYROWAĆ i
      nigdy nie prosić o żyrowanie, choćbyś nie wiem jak pewna była, że ta osoba
      będzie spłacać, albo że ty będziesz spłacać. Po co ryzykować wkopanie się w
      bagno i stratę przyjaciela czy rodziny (bo jak ktoś bliski nagle nie spłaca a Ty
      za niego musisz to zaczynasz się denerwować co nie)
      Jeśli sytuacja brata czy szwagra jest taka, że bank nie chce mu dać kredytu bez
      żyranta to to daje do myślenia...
    • kai_30 Re: szwagier i żyranci 19.03.09, 13:13
      Strasznie kiepsko mi net chodzi, więc nie wiem, czy ktoś już tego nie napisał,
      ale poza ryzykiem (to jednak duża kwota, i długi okres czasu - przez 10 lat
      różne rzeczy mogą się wydarzyć, nawet przy najlepszej woli szwagra może nie być
      w stanie spłacać) jest jeszcze jedno - niektóre banki biorą pod uwagę żyrowane
      kredyty przy obliczaniu zdolności kredytowej. Może się więc za jakiś czas
      okazać, że będziecie chcieli wziąć kredyt, i go nie dostaniecie.
      • myelegans Re: szwagier i żyranci 19.03.09, 13:46
        Nie zyruje pozyczek nikomu, nawet najblizszej rodzinie, dziecku tez
        bym nie podzyrowala.
        Sorry Winnetou business is business. Zaciagnales pozyczke, splacaj,
        jestes inteligentnym facetem, dasz rade. Robie to z milosci do
        Ciebie.
        • tabakierka2 Re: szwagier i żyranci 19.03.09, 13:48
          myelegans napisała:

          > Robie to z milosci do
          > Ciebie.


          hahtongue_out tego szwagrowi nie powiem, bo za nim nie przepadamtongue_out
          To nie pierwszy dziwaczny numer, w który chce nas wpakować, już nie
          mówiąc o jego roszczzeniachtongue_out
          • chicarica Re: szwagier i żyranci 19.03.09, 13:55
            Tym bardziej swobodnie należy go spuścić na drzewo.
            Niech sobie swoje interesy kręci sam, a Wam da spokój. Wy od niego nic nie
            chcecie i jego życzeń też nie musicie spełniać. Jak widać, cała reszta rodziny
            nie ma wielkiego problemu z asertywnością wink
          • myelegans Re: szwagier i żyranci 19.03.09, 13:59
            No to czas odstawic stanowczo. Tacy jak on najczesciej wracaja
            jednak. Cwicz asertywnosc.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja