ipola
20.03.09, 12:08
Ciężki tydzień był. Zawirowania w pracy, praca za trzech, po godzinach,
rozchorowane dzieci - ospa (!!!)- co znaczy zorganizowanie opieki w domu,
wizyty u lekarza, miesiączka z migreną i strasznymi sińcami pod oczami...
Marzę o wolnych chwilach. Dziś rano ledwo zwlokłam się z łóżka, założyłam, co
było pod ręką, przyszykowałam śniadanie dla dzieci, zabrałam śmieci i
poleciałam do pracy. Teraz piję kawę (przerwa na śniadanie). Też tak czekacie
na weekend?