care_5
21.03.09, 10:25
Moje dzieci do tej babci chodza bardzo rzadko.Od poniedzialku do
piatku jest szkola, malolaty maja sporo zajec , potem lekcji
odrabianie a o 19,30 juz pora na lozka. Wiecn a odwiedziny zostawaly
im weekendy.Zawsze staralam sie by nie nekali jej zbyt i tak jak
szli w niedziele to w sobote ich tam nie bylo i odwrotnie.Jak poszli
w sobote to w niedziele juz ich ostudzalam ze babcia chce
odpoczac .I taka wizyta trwala ok 2h.
Wczoraj babci spotkala jednego z nich jak wracal ze szkoly i
powiedziala"ze maja sie starac nie przchodzic w weekendy bo wujek
sie uczy".Syn sie w domu poplakal i pytal czy jak wujkowi urodzi sie
jeszcze dzidzia to wogole juz nie beda mogli chodzic do babci i
dziadka bo ona bedzie spala i powinno byc cicho.
No i teraz nie wiem co powiedziec mu.Obawiam sie ze moze sie tak
stac.DOdam ze ta babcia mieszka w sporym domu wiec teoretycznie nie
powinno byc klopotow z wizytami (syn to nie 5latek ktory krzyczy i
biega po domu).