Witam.Ostatnio rozmyślam na temat wiary.Jestem katoliczką od
urodzenia(dzięki rodzicom

Czasem bardziej czasem mniej
praktykującą.Ale w niedzielę zazwyczaj bywam.Mam wielu znajomych z
innych wyznań np. zielonoświątkowców...Byłam nawet na jednym ich
spotkań ewangelizacyjnych...- oceniam je jako miłe doświadczenie.Nie
należę do osób, które chciałyby zmienić wiarę,ponieważ tak naprawdę
to swojej dobrze nie znam oprócz zasad ogólnych i brak w tym jakiego
kolwiek sensu skoro nie ma przekonania.Właśnie o to przekonanie
chodzi:która wiara prawdziwa?Wiele wyznanań opiera się na pismie
Świętym,tym samym rzekomo, wiec skąd ich tyle?Jeśli ten sam Bóg to
może wszystko jedno gdzie i jak się modli?co o tym myslicie.Ja
jestem po rozwodzie i mam nowa rodzinę i powiem tylko tyle,że jest
mi przykro,że nie mogę przyjmować komuni czy dostać rozgrzeszenia,
bo według katolicyzmu to cudzołoże.NIE czuję się we wspólnocie
kościoła.A przecież mam teraz ciepły kochający się dom,czego nie
miałam przedtem.Ale chyba lepiej żyć w kłamstwie,terrorze,nienawiści
ale po katolickiemu?????? Myślę,że kościół katolicki skupia się
bardziej na regułach a nie wspólnocie,na poznawaniu,studiowaniu
pisma Św.
Mało który katolik zna tak pismo Święte jak zielonoświątkowiec czy
nawet prawosławny....a mimo to uznają się za tych
jedynych,prawdziwych i najlepszych

co o tym myślicie?