raczek47
06.04.09, 19:39
Po lekcji religii pani zamknęła dziecko w klasie-nie zauważyła,
wychodząc, że mała została.Dziecko jakiś czas(nie wiem jak długi)
siedziało samo, aż w końcu otworzyło okno i wyskoczyło(pierwsze
piętro, nie drugie, jak pisałam wcześniej), pod oknem beton-ma
połamane ręce i nogi, nie wiem dokładnie jakie obrazenia wewnetrzne.
Wg mnie trudno winic samo dziecko-7 latek nie zna swoich reakcji w
trudnych sytuacjach, przecież rzadko kiedy dziecko w tym wieku
znajduje się samo z jakimś trudnym problemem do rozwiązania.Może i
pukało do drzwi, ale jesli była przerwa to w hałasie i tak nikt nie
słyszał.Ewidentna wina pani, eh, pewnie i tak będzie prokurator.Nie
zazdroszczę jej.