lilyfee
17.04.09, 11:38
Pomóżcie babki, bo nie wiem, jak mam to załatwić jakoś
dyplomatycznie. Chodzi o koleżankę z pracy, która zostawiła stos
swoich naczyń w zlewie gdzieś tak z miesiąc temu, wchodzi do tego
pomieszczenia codziennie, ale nie kwapi się , żeby umyć te naczynia.
A one już zaczynają kwitnąć i strasznie cuchną. No i nie wiem, jak
to z nią jakoś załatwić, żeby się nie wkurzyła, albo nie
powiedziała, że jak mi to przeszkadza, to mam sama umyć. A ja jestem
taka sierota, że boję się kogoś urazić, nie walę prosto z mostu, a
może tak byłoby najlepiej??? Pomóżcie!