Dodaj do ulubionych

Koleżanka - syfiara

17.04.09, 11:38
Pomóżcie babki, bo nie wiem, jak mam to załatwić jakoś
dyplomatycznie. Chodzi o koleżankę z pracy, która zostawiła stos
swoich naczyń w zlewie gdzieś tak z miesiąc temu, wchodzi do tego
pomieszczenia codziennie, ale nie kwapi się , żeby umyć te naczynia.
A one już zaczynają kwitnąć i strasznie cuchną. No i nie wiem, jak
to z nią jakoś załatwić, żeby się nie wkurzyła, albo nie
powiedziała, że jak mi to przeszkadza, to mam sama umyć. A ja jestem
taka sierota, że boję się kogoś urazić, nie walę prosto z mostu, a
może tak byłoby najlepiej??? Pomóżcie!
Obserwuj wątek
    • mama_kotula Wyjmij ze zlewu i postaw jej na biurku :P 17.04.09, 11:41
      A tak serio, to nie widzę problemu, aby powiedzieć wprost - ale spokojnie, bez focha i tak dalej.
      Spokojny, niemniej stanowczy ton czyni cuda czasami.

      I co z tego, że się wkurzy? Nie da rady z każdym żyć na pitu-pitu-cmok-cmok. Nie każdemu trzeba wchodzić w tyłek.
      Jak powie, żebyś sama umyła, to wyrzuć do śmietnika.

      A potem ustalić zasady utrzymywania porządku i je egzekwować.
      Tyle.
      • dzidaa Re: Wyjmij ze zlewu i postaw jej na biurku :P 17.04.09, 11:48
        he he skąd ja to znam, u nas w pracy to chopy pozostawiały naczynia w
        zlewie....i zawsze jakas cipcia sie znalazła co umyła....

        jak to jej naczynia to uprzedz co z nimi zrobisz jak ich nie uprzątnie, w końcu
        zlew <to miejsce publiczne>cryingsic!)i inni pragną z niego korzystac, po czym zrób z
        nimi co ci przyniesie ulgę, np. upsssssssss samo spadło!!!
      • kol.3 Re: Wyjmij ze zlewu i postaw jej na biurku :P 17.04.09, 17:44
        A propos Twojej sygnaturki: "Muminki się cieszą jak kogoś powieszą
        Mumiiinki"
    • 18_lipcowa1 Re: Koleżanka - syfiara 17.04.09, 11:45
      powiedz jej wprost
    • tylna.szyba Re: Koleżanka - syfiara 17.04.09, 13:02
      Powiedz jej tak:

      Hela, ciezko umyc kubek po kawie jak tam taki stos naczyn lezy. Wiesz
      moze, kto te naczynia tam zostawil?

      Nie ma sily zeby sie obrazila...pewnie sie zawstydzi i pojdzie umyc.
      • hellious Re: Koleżanka - syfiara 17.04.09, 17:50
        albo zagra czeski film i powie ze nie wie czyje to tongue_out
        • hellious Re: Koleżanka - syfiara 17.04.09, 17:56
          A tak serio, ja bym zapytala wprost, kiedy ma zamiar posprzatac swoj syf, bo
          inni chca korzystac ze zlewu. Sama na to nie wpadla, ze innym tez sie nalezy? to
          jej to uswiadom.
    • anmoko Re: Koleżanka - syfiara 17.04.09, 18:30
      Na biurko jej odloz, najlepiej na jakies wazne papierysmile
      Pomysl "ups, stluklo sie"! tez mi sie baaardzo podoba big_grin
      (No, chyba ze to plastiki/metal/emalia. Wtedy pozostaje juz tylko
      pierwsza opcja)
    • mrs.solis Re: Koleżanka - syfiara 17.04.09, 18:32
      Jak jest tam wiecej osob,ktore korzystaja z tego zlewu to poprostu
      wyrzuc te naczynia i udawaj,ze to nie ty. Jesli jestescie tylko dwie
      i taka akcja nie przejdzie bedziesz musiala z nia porozmawiac,jesli
      nie odniesie to skutku to postaw jej te naczynia na biurku moze
      plesn majac wiecej swiatla jakos ladnie zakwitnie tongue_out
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka