kropkacom
18.04.09, 11:18
Jest taki trend wśród znajomych że jak już wszystko w życiu zdobyte to na
koniec przychodzi decyzja o dziecku. Oczywiście że w porządku jest kolejność:
dobra praca, dom, wyszalenie się i dopiero potem potomstwo. Jednak często mam
wrażenie że dziecko to dla nich tylko taki nieodzowny dodatek: mam już
wszystko i "fasolka" musi być. Oczywiście potem szybko są rozczarowani albo
nadal gnają a dziecko zostaje gdzieś w tyle.