aurita
29.04.09, 09:44
Zapewne czytalyscie o 9 latce z domu dziecka zgwalconej i zamordowanej przez
15 latka.
Dzis przeczytalam na ten temat wiecej:
1) matka opuscila dom 5 lat temu
2) ojciec znecal sie i wykorzystywal seksualnie dzieci (Weronika ma rodzenstwo)
3) w Domu dziecka dzieci tez byly wykorzystywane seksualnie
4) Weronika....
Pasmo nieszczesc dla dzieci. Pomyslalam sobie ze to los dzieci bez rodzicow,
dzieci o ktore nikt nie dba, ale dyrektorka domu dziecka podobno kilkanascie
razy zglaszala problem. Wszyscy wiedzieli ze problem jest a Weroniki jednak to
nie uratowalo
Rodzice Weroniki i jej rodzenstwa ciagle maja prawa rodzicielskie.
JAK TO MOZLIWE?
"bo decyzję o posłaniu do domu dziecka można podjąć w pięć minut. Na inne
czeka się latami" to slowa pani dyrektor.
Dlaczego nikt nie walczy o zmiane bezdusznego dla dzieci prawa?
Jestem zbulwersowana. Zastanowmy sie czy my mozemy cos zrobic?
Moze listy do rzecznika ?