Dodaj do ulubionych

Dziecko i pies

29.04.09, 11:35
A raczej, matka dziecka i pies.
Historia sprzed kilku dni. Idę sobie na spacerek z moją sunią. Wracamy
właściwie, po chodniku za którym jest plan zabaw. Na ławeczce siedzą i
plotkują sobie jakieś dwie mamuśki. Dziecko jednej z nich zaczyna biec w
kierunku mojego psa, krzyczy, wymachuje rękami i wykonuje jakieś spazmatyczne
ruchy, jakby chciał kopnąć mnie lub psa.
Najpierw usadziłam sunię, i zagaduję do tego chłopca, czy wie, że nie wolno
tak się zachowywać przy psach. Jak tylko matka tego dziecka to usłyszała, to
jakby wstąpił w nią jakiś demon. Zaczęła na mnie wrzeszczeć, że co ja sobie
myślę, że jej dziecko ma prawo robić co chce a ja to w ogóle jestem na placu
zabaw z psem (dowiedziałam się, że trawniki i chodniki w okolicach placu to
też plac...)i ona dzwoni po SM. Uśmiechnęłam się tylko pod nosem i poszłam.
Głupia, głupia baba.
Tak sobie myślę, co by się stało gdyby mój pies na przykład przewrócił to
dziecko? Ja zostałabym ukarana i byłabym ciągana po sądach. Nie mogę się
otrząsnąć z absurdu tej sytuacji.
Obserwuj wątek
    • karambol45 Re: Dziecko i pies 29.04.09, 11:42
      i mamy vice versa tylko czekać jak jakis burek napisze kolejny wątek
      o relacjach pies i rodzaj ludzki smile
    • dzidaa Re: Dziecko i pies 29.04.09, 11:45
      no własnie i to znowu wina psów.....a potem czytamy słuchamy w tv ze znowu jakis
      pies kogos pogryzł tudziez zagryzł......tylko niewiele osób dopuszcza mysl ze
      najczesciej psy bywają sprowokowane do pewnych reakcji, nawet przez małe
      dzieci......moja sunia jest głucha i "gadam" z nią uzywając rąk, wiec jakby mi
      taki bachor wyskoczył i machał agresywnie pewnie by jej sie to nie spodobało,
      ale na szczescie nie była wychowywana na agresywnego psiaka i pewnie by uciekła,
      ale inny pies innegi własciciela???? kto wie...
    • panirogalik Re: Dziecko i pies 29.04.09, 11:53
      kiedyś miałam psa i faktycznie, często zdarzały się sytuacje ze dzieci
      podbiegały pogłaskać a mamusie nie reagowały. Ja wtedy mówiłam dziecku ze nie
      wolno głaskach obcych psów, kotów, oswojonych ptaków bo pchły, choroby, bo może
      ugryźć. Tylko raz zdarzyło mi się dziecko które biło mnie (ale nie psa) no ale
      ono miało ADHD a rodzice doskonale mieli świadomość jakie to jest uciążliwe.
    • dzika41 Re: Dziecko i pies 29.04.09, 12:01
      Idiotka z tej mamusi!

      Na mnie kiedyś nawrzeszczała wariatka która stała pod budką tel a ja
      przechodziłam ze swoim jamniorem. Tofik miał do niej dobre 5 matrów i był na
      smyczy, a ta wrzeszczy 'Zabierz tego kundla ode mnie'
      No coments!!!!
      • dzidaa Re: Dziecko i pies 29.04.09, 12:07
        histeryczne reakcje ludzi na sam widok psa, który idzie sobie spokojnie 10
        metrów od tego ktosia zawsze mnie zastanawiały....
        kiedys z pieskiem wyszłam zwyczajowo na spacer, była niedziela, koniec mszy,
        baba wyszła z modlitw, uduchowiana a jak, piesia idzie sobie spokojnie z niuchem
        przy ziemi, a babcia: prosze zabrac tego potwora!!!!!!nie wytrzymałam i
        warknęłam cos w rodzaju, uwazaj bo w dupe cie ugryzie....niestety na chamskie
        odzywki odpłacam tym samym.amen
        • maroco1977 Re: Dziecko i pies 29.04.09, 13:15
          bo o to codzi, by obie strony, zarowno wlasciciele psow jak i rodzice dzieci
          dopilnowywali swychobowiazkow. Obowiazkiem wlasciciela jest trzymanie psa na
          smyczy, a obowiazkiem mamusi pilnowanie dziecka. Nie jest natomiast obowiazkiem
          wlasciciela pilnowanie cudzych dzieci, by nie podbiegaly, tym bardziej, ze gdy
          dziecko podbiega to wlasciciel moze tylko psa odciagac, niestety to nie hamuje
          zapedow malych milosnikow zwierzatekbig_grin
          • kasulka79 Re: Dziecko i pies 29.04.09, 13:27
            > Obowiazkiem wlasciciela jest trzymanie psa na smyczy, a obowiazkiem mamusi
            pilnowanie dziecka.

            Zgadzam się w 100%. Pies powinien być na smyczy, zwłaszcza jak sie przechodzi w
            okolicy placu zabaw. A matki powinny pilnować żeby ich maluchy nie zaczepiały
            obcych psów (z resztą nie tylko psów). Nie wyobrażam sobie, żeby mój młodziak
            podszedł do jakiegokolwiek zwierzaka nie będąc w tym czasie pod moją opieką.
    • faq Re: Dziecko i pies 29.04.09, 13:38
      a ja jestem za ogloszeniem trawnikow wokol placu zabaw strefa wolna od kup, co w
      naszym pieknym kraju = zakazowi wyprowadzania psow w okolicach jordankow.

      • bsl Re: Dziecko i pies 29.04.09, 13:45
        zapraszam do Berlina gdzie nie widzialam psa w kagancu ani na smyczy
        ( nei mowie ze takich nie ma ale ja nie widzialam )
        a wdepnięcie w gowno to zaden problem
        i tez sie balam o swojego psiaka bo prowadzilam na smyczy a
        podbiegaly do niej psy duzo większe i miałam strach o siebie i o nią
        patrzyli na mnie jak na babe z kosmosu bo sprzatalam po swoim psie
      • kropkacom Re: Dziecko i pies 29.04.09, 13:49
        Uczę dzieci że mają się z psami po prostu "nie spoufalać". Oczywiście nie
        nakręcam je że mają uciekać (wręcz na odwrót) ale też nie mówię: "zobacz jaki
        ładny piesek może go pogłaszczesz". A od właścicieli psów wymagam tylko żeby
        mieli swojego pupila na smyczy i sprzątali po nim.
        • bsl Re: Dziecko i pies 29.04.09, 13:56
          nie ma obowiązku prowadzenia psa na smyczy jezeli ma kaganiec
          • maroco1977 Re: Dziecko i pies 29.04.09, 14:01
            odnosnie tego czy pies tylko w kagancu jest niegrozny tez mam odmienne zdanie i
            wole, by psy byly na smyczy niz w kagancu bez niej. Po pierwsze wiekszosc
            kagancow jest metalowa i jak taki 80kg pies cie nim uderzy to bardzo zaboli, po
            drugie moj wlasny pies potrafi sciagnac kazdy kaganiec za pomoca lap, nie ma
            chrzastek w uszach i wszystkie kagance mu po prostu zjezdzaja po odpowiednim
            ruchu lapami z lba.Spuscilabym go w kagancu a po minucie bylby bez.lepiej na smyczy
            • kropkacom Re: Dziecko i pies 29.04.09, 14:08
              Tu gdzie mieszkam jest dość dobrze bo place zabaw najczęściej ogrodzone i są
              tereny oznakowane gdzie z marszu wiadomo że psy będą biegać luzem. Też wolę psa
              na smyczy.
            • bsl Re: Dziecko i pies 29.04.09, 14:13
              ja równiez wole psa na smyczy niz w kagancu

              pisze tylko jak to wyglada tutaj w Czechach
      • ellena Re: Dziecko i pies 29.04.09, 16:30
        O przepraszam, nie generalizuj, bo akurat ja po swoim psie sprzątam! Znam
        również wielu ludzie, którzy to robi.
        • bsl ellena to do mnie ??:) 29.04.09, 16:32

          • ellena Re: ellena to do mnie ??:) 29.04.09, 16:38
            Nie smile Do faq, powinno pojawić się pod jej wypowiedzią o psich kupach...
          • rurzowa-norka Re: 29.04.09, 16:45
            Pies się przynajmniej potrafi obronić. Natomiast znam przypadek, gdzie kot
            stracił życie przez podobną niefrasobliwość rodziców.
    • gacusia1 Re: Dziecko i pies 29.04.09, 14:19
      Hmm...matka zachowala sie idiotycznie,to fakt. Jesli Twoj pies nie
      zrobilby krzywdy tylko przewrocil(tak jak inne dziecko z placu
      zabaw) tamtego chlopca to za co mialabys byc ciagana po sadach?
      Ostatnio bylismy z synkiem na spacerze w parku i dalej szedl w nasza
      str.mezczyzna z 2 psami,duzymi kundlowatymi. Nie byly na smyczy.
      Wzielam synka za reke dla pewnosci,mimo ze pan z daleka juz
      krzyczal,ze psy sa baardzo lagodne i nie mamy sie bac. No i jeden z
      tych psow podlecial i pieknie jezorem "umyl" buziala mojemu synkowi.
      Mlody zdebial .-) a my w smiech. Wytlumaczylam synowi,co i jak zeby
      nie plakal.Nie naleze do matek panikar. Pan bardzo przepraszal ale
      przeciez NIC SIE NIE STALO.
      Matki potrafia byc dziwne .-DDD
      • maroco1977 Re: Dziecko i pies 29.04.09, 14:33
        no wlasnie ty wzielas dzieck za reke, by sie nie przestraszylo na widok
        podbiegajacych psow i nie zrobilo czegos nieprzywidywalnego.wtlumacz matce w
        watku ponizej, ze jakwidzi sie psa bez smyczy to nie prowadzi sie rowerka tylko
        pierwsze bierze sie dziecko za reke i tlumaczy co i jak
      • insomnia0 Re: Dziecko i pies 29.04.09, 17:00
        a co w tym dziwnego, ze nie chce aby obcy pies lizał moje dziecko po twarzy?
        nie rozumiem Cie.
        • jowita771 Re: Dziecko i pies 29.04.09, 19:17
          Ja też nie chciałabym, żeby pies lizał moje dziecko po twarzy. Sama też nie
          wyobrażam sobie tego, brzydzę się. Będąc dzieckiem widziałam psa pożerającego
          kupę, myślałam, że puszczę pawia.
          • fogito Re: Dziecko i pies 29.04.09, 19:28
            Też uważam, że to obrzydliwe, bo pies najpierw liże sobie pupę a
            potem właściciela albo co gorsza cudze dziecko.
          • lilka69 Re: jowita 29.04.09, 20:41
            jakie mialas traumatyczne przezycia z dziecinstwa. jak malo kto!
            • jowita771 Re: jowita 30.04.09, 16:04
              Z traumą bym nie przesadzała, bo ten pies mnie nigdy nie lizał, ani wcześniej,
              ani, ma się rozumieć, później. Za to jego pani nie mogła się długo otrząsnąć, bo
              lizanie twarzy było na porządku dziennym. (to jej kupę wrąbał z apetytem)
    • lilka69 Re: lubie psy( mialam) 29.04.09, 20:38
      i nie lubie glupich mamus i babci, ktore w psach widza demony zla.
    • deodyma Re: Dziecko i pies 29.04.09, 20:48
      oj, wysmialabym babesmile
      • babia-gora Re: Dziecko i pies 30.04.09, 10:34
        Odwieczny problem - wystarczy przejrzec to czy inne forum. Jedne posty o
        okropnych psach, inne o okropnych babach nienawidzacych psow. Sama mam psa i
        dziecko, z obydwoma chodze na spacery i spuszczam psa ze smyczy w parku, czy na
        osiedlowych lakach (z wykluczeniem placow zabaw). To spaniel, musi sie wybiegac,
        innego wyjscia nie mam. Suka jest po szkoleniach, jest karna. Tyle, ze musze
        wysluchiwac, niestety. Chociaz i tak wiekszosc rodzicow reaguje zdroworozsadkowo.
        • atrida Re: Dziecko i pies 30.04.09, 11:38
          To ja si wypowiem jako matka i miłośnik psów (kotów, niektórych, o dziwo też smile
          )... Raz, że mój syn od urodzenia był uczony "coto" jest pies, co można robić
          przy psie a czego nie. Babcia i dziadek mają dwa psy i Jaśko tylko te psy chce
          głaskać i lubi. Inne go nie interesują i się ich po prostu obawia. A ja jak
          widzę, że "na kolizyjnej" pojawia się pies to ZAWSZE ustawiam się w pozycji
          pies-ja-dziecko. A czemuż to? A temuż, że to nie mój pies, nie wiem jak go
          wychowali lub rozpuścili opiekunowie itp. Wolę zapobiegać niż leczyć. Mały wie,
          że do psa można podejść TYLKO kiedy jest przy nim jego opiekun, pogłaskać tylko
          jak zgodzi się opiekun. Czysta logika - nie mój zwierz więc nie pcham łap. Ale z
          drugiej strony nie waham się w krótkich żołnierskich słowach objaśnić
          kretyńskiemu opiekunowi dużego owczarka, bez smyczy I kagańca co myślę o nim i
          jego psie, który skoczył na moje wówczas 3,5letniego syna. Ale nie panikuję na
          widok znanego mi od lat siwopyskiego już jamnika sąsiadki, bo wiem, że pies jest
          raz, że za stary na jakieś wygibasy, dwa, że za mądry, trzy, że unika dzieci, bo
          wie czym to pachnie. Choć miałam taki moment, że chciałam "usunąć" psy sąsiadki
          teściów - dwa wredne parówczaki, które atakowały mnie, gdy byłam w ciąży, potem
          synka,który miał wtedy 7-8miesięcy. Ale to efekt zaburzeń tej pani...
          • najeeli Re: Dziecko i pies 30.04.09, 18:48
            atrida a co to parówczaki? określenie piękne
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka