jak tak czytam posty o tesciowych rodem z piekla spisywane drzaca reka
zaplakanych emam to marze o tym aby powstalo podforum etesciowa gdzie
te "straszne" kobitki moglyby sie w koncu obronic

albo chociaz powiedziec
jak to z ich strony wyglada...
moze latwo mi sie smiac bo mam fajna tesciowke,ale czasami nie moge uwierzyc
ze istnieja takie potwory

jakby nie patrzec to one tez sa matkami,maja swoj switopoglad na temat
wychowania dzieci i skoro on jest tak rozny od dzisiejszego sposobu
wychowania to nie ma co sie dziwic ze wydaje im sie ze ich wnuczeta sa
krzywdzone

moze to nie jest smieszne,a moze wlasnie czas popatrzec na to z tej
perspektywy,ze zmruzonymi oczkami od usmiechu,w koncu ida swieta..wyobrazcie
sobie swoje tesciowki jak byly w waszym wieku ze swoimi dziecmi przy
serduchu..pomoglo?..to tylko milosc

))))))))))
wesolych swiat

)))