dziewczyny doradźcie!

właśnie dostałam informację z urzędu pracy że dostałam się na kurs.
Z jednej strony się cieszę,bo podniose swoje kwalifikacje, że może
szybciej znajdę pracę ale co z MAłą? MA 19m-cy i do tej pory nie
zostawała z nikim na dłużej niż była potrzeba tzn. tylko z Babcią i
góra do 2godz. Już się nauczyła,że wychodzę -trochę popłacze i się
uspokoja. Ale co teraz? Kurs będzie co dzień po 8godz ok.1,5m-ca!!!
Boję się,że juz po 1wszym takim dniu MAła mi się z tęsknoty
rozchoruje - a nie można przerwać kursu.
Boję się co to będzie? nawet pieluchy nikt jej od urodzenia inny nie
zmieniał! a teraz wszystko się przewróci! Dodam ,że mąż pracuje w
innym mieście i jest na weekendy.
Byłyście w takiej sytuacji? Bo pewnie tak samo by było jakbym
zaczęłła pracę-też 8 godz. Co robić? Jak jej pomóc żeby też to jakoś
przeszła? i ja też..