Dodaj do ulubionych

Piesek rasy Labrador i dwulatek ?

09.12.03, 15:59
Hej smile
Na wiosenkę mój mąż ma zamiar zafundować mi (a raczej starszemu synkowi - 10
lat)uroczego szczeniaczka "marki" labrador, mój młodszy syn bedzie miał
wtedy ok. 2 latek.
Jak myslicie jakie smutki i radości z tym zwiazane mogą mnie czekać ?
Dodam tylko że uwielbiam wszelkiego rodzaju zwierzynę smile

Pozdrawiam
Ligia
Obserwuj wątek
    • inkaa1 Re: Piesek rasy Labrador i dwulatek ? 09.12.03, 20:07
      Znajomi mojej przyjaciolki mieszkaja na wsi i maja mala hodowle tych pieskow,
      maja tez dwojke dzieci Jasia i Zuzie ok 4 i 5 lat oraz bliznieta w drodze
      (termin lada dzien) i wiem,ze i pieski i dzieci sa szczesliwe. Labrador to
      chyba idealna rasa.
    • mast1 Re: Piesek rasy Labrador i dwulatek ? 09.12.03, 22:06
      Jeśli nie masz nic przeciwko żywiołowemu charakterkowi, to bardzo dobry wybór!
      My mamy suczkę golden retriever, czyli kuzynkę labradora, goldeny są
      spokojniejsze, łatwiejsze w ułożeniu. Ale labradorki są też kochane, myślę, że
      nie będzie żadnych problemów, ale dobrze by było z pieskiem pójśc na
      szkolenie - będzie Was lepiej słuchał i nie zrobi nic dziecku.
    • zabcia_m Re: Piesek rasy Labrador i dwulatek ? 10.12.03, 07:56
      Hejka,
      na eMamie krążył wątek o tym czy kupić pieska w ciąży czy po porodzie czy
      poczekać aż maluch podrośnie. Napisałam tam parę słów o swoim Golden
      Retrieverze - długowłosy "brat" labradora. Tylko tereaz watek zniknął - może
      moderatorki go przeniosły tylko nie wiem gdzie. Myślę, że 2 latka twojego
      młodszego synka to o.k., moja córcia miała rok i pięć tygodni, a piesek pięć
      tygodni wink
      Zacytuję Ci fragment mojej odpowiedzi:
      "... myslę, że nie w tym rzecz czy mieć pieska, bo to oczywiste, że fajnie
      MIEĆ. Autorce chodziło o to czy szczenię/ mały pies + noworodek/ niemowlaczek,
      czy może z tym poczekać i moje zdanie było, żeby poczekać. Wspomniałam już
      dlaczego, a teraz dla wszystkich zakochanych w Goldenkach (zwłaszcza po
      reklamach czy serialu "Psie serce") przedstawiam mojego Kłopota - albo jest
      bublem genetycznym (choć rodowodowym) albo jak KAŻDY pies wymaga czasu by się z
      nim zgrać wink:
      1. Minęło ponad pół roku zanim zrozumiał, że to mój mąz a nie on jest
      osobnikiem Alfa - czyli przewodnikiem stada i kolejne pół roku zanim zrozumiał,
      ze to ja jestem Beta, a on ewentualnie Gamma wink Nie mieliśmy czasu ani
      możliwości (małe miasto) poddac go tresurze, więc przeczytaliśmy stosy książek
      o Goldenach i wychowaniu psa i juz zaczynaliśmy przypuszczac, że nam trafił sie
      ten rzadki przypadek agresywności wśród Goldenów wink na szczęście teraz ma 1,5
      roku i już zna swoje miejsce w rodzinie. My dorosli jesteśmy jego kochanymi
      panami, 10-letni synek kumplem do zabaw, a 2,5 letnia córcia - nietykalna wink
      2. Jest to rasa psów należąca do najbardziej liniejących. Długa sierść wychodzi
      mu praktycznie cały rok, a już jesienią i wiosną mimo szczotkowania 3 razy w
      tygodniu (na podwórku oczywiście) jak pies wstaje z wykładziny to zostaje na
      niej "drugi pies" - jego włosy są wszedzie, w buzi, w oczach, w kanapce wink.
      Zapycha sie odkurzacz wink
      3. Jest to pies mysliwski należący do aportujących, uwielbiający wodę. Musi się
      wybiegać (co drugi dzień w lesie lub na łące - w ciasnym mieszkaniu pewnie jest
      mu przytulnie, ale ta wolność...). każda kałuża jest jego, a w oczku wodnym
      sąsiada rybki dawno pozdychały na zawał serca wink. Jak poczuje "chuć" i zew
      natury to... kiedyś pobiegł za sarną w lesie, szukaliśmy go dwa dni, znaleźli
      go uczciwi ludzie, blaszkę z danymi "osobowymi" oczywiście zgubił wink
      4. Jest to pies duży. Wspomniałam już o szarpnięciu za smycz i wierzcie mi mimo
      kolczatki i "ułożenia" skacze z radości na ludzi, zwłaszcza znajomych sąsiadów
      i wszelaką młodzież, także dzieci przewracając je. Wszyscy go kochają, ale gdy
      sąsiadka idzie w białym płaszczu do Kościoła... wink 12-letnia sąsiadeczka
      pragnąca psa zaoferowała mi kiedyś swoją pomoc i wzięła go na spacer. Wróciła z
      płaczem, bo ją tak szarpnął, że walnęła głową w słup. Do dziś mi głupio przed
      sąsiadami, bo małej wyrósł guz wielkości pięści i robili jej prześwietlenie
      czaszki, na szczęście nic się nie stało, ale przez jakis miesiąc wyglądała jak
      Frankenstain... sąsiad już czyścił wiatrówke na Kłopota wink już ponoć nie chce
      psa tylko kotka wink
      5. Akurat nasz piesek jest płci męskiej więc nierzadko dokonuje sobie "higieny"
      intymnych części ciała językiem, albo spróbuje jak smakuje zdechła ryba na
      smietniku lub wymiociny kolegi ze spacerów... nie wyobrażam sobie, żeby wtedy
      miał wylizać buźke powiedzmy 3 tygodniowego noworodka wink.
      6. Mozna by tak mnożyc przygody mojego Kłopotka, ale na koniec zostawiłam to o
      czym zapomniałysmy chyba wszystkie: PIES PRZEWAŻNIE SZCZEKA !!! Wyobrażacie
      sobie sytuację, kiedy po dwugodzinnej kolce wasze maleństwo nareszcie zasneło,
      a tu własnie puka ulubieniec wszystkich psów - LISTONOSZ!!!!

      Także podsumowując mój przydługi wykład - kochamy tego naszego Kłopota i za
      żadne skarby go już nie oddamy, ale Ty masz przed sobą decyzję, którą radzę
      przemysleć z 10 razy. Pies - TAK, ale czy przy noworodku? Stary pies
      przyzwyczajony (i my do niego) i owszem, ale taki młody dzikus jak nasz - nie
      wyobrażam sobie wink

      Błagam dziewczyny nie zamykajcie dużych mysliwskich psów w mieszkaniach... Ale
      gdy macie inne możliwości to Goldenki są piękne, kochane, uwielbiają dzieci, w
      ogóle wszystkich ludzi (nawet włamywaczy - nasz przespał włamanie wink) są mądre,
      ale trzeba je wytresować. Ale pamiętajcie w niektórych rasach nawet 3 letni
      pies jest jeszcze bardzo zywiołowy łagodnie mówiąc...

      Pozdrawiam
      Żabcia i wiecznie wiercący się 1,5 roczny Golden."
      • mast1 Re: Piesek rasy Labrador i dwulatek ? 11.12.03, 12:35
        Zgadzam się z tym co napisala zabcia_m. My mamy suke. Jest baaardzo lagodna.
        Ale kilka razy spotkalam sie z agresywnymi goldenami. Hodowcy okreslaja je
        jako "wyjatki", ale tez trzeba sie z takim liczyc. Dlatego jesli zdecydujesz
        sie na tego labradora, to bardziej polecam suke. Niby cieczka jest klopotem,
        ale to tylko raz na 7-8 m-cy, a zwierze duzo spokojniejsze.
        Goldeny ciagna strasznie, nasza nie chce sie nauczyc chodzenia spokojnie przy
        nodze. W poblizu musi byc teren do spuszczenia psa ze smyczy, inaczej
        zwariujecie. Moja sunia chodzi na dlugie spacery rzadko, nie mamy czasu na to.
        Raz-dwa razy w tyg. idziemy z nia do lasu. W mieszkaniu spi, albo bawi sie z
        nami, nie demoluje niczego. Ale chodzi z nami do pracy i do rodziny,
        znajomych, nie zostawiamy jej samej na dluzej niz 2-3 godz. Wlosy wylaza
        koszmarnie, ale mi to akurat nie przeszkadza, mamy tylko w jednym pokoju
        wykladzine, wiec ujdzie jakos. Krotkowlosym psom tez siersc wychodzi i wbija
        sie w dywany, ubrania itp i jest ciezsza do usuniecia - przynajmniej tak mowia
        moi znajomi, jak sie im skarze na dlugowlosego psa.....
        Zastanow sie dobrze, psu tej rasy trzeba poswiecic duzo czasu - na wychowani i
        potem na zajmowanie sie nim, dobrze tez wybrac odpowiednia hodowle,co nie
        produkuje "bubli".
    • ligia76 Re: Piesek rasy Labrador i dwulatek ? 11.12.03, 16:24
      Hej smile
      Myslimy właśnie o suczce. Terenów do spacerków z pieskiem nie brakuje. Może
      nie będzie tak źle.

      Ligia
      • patik2 Re: Piesek rasy Labrador i dwulatek ? 25.03.04, 10:42
        Hmmmm. pies żabci to rzeczywiście kłopot! My mamy 2,5 letnią suczkę labladorkę,
        jest to najukochańszy pies na swiecie. Nasza sunia nauczona jest że na dzieci i
        dorosłych nie wolno skakać co wymagało trochę wysiłku, jak chce przywitać się z
        dziećmi sąsiadów to musi przed nimi usiąść lub położyć się, wogóle w stosunku
        do dzieci jest bardzo delikatna - włącznie z wyciąganiem czegoś z pyska przez
        dzieci, ciągnięcie za ogon lub wkładanie paluszków do uszu i oczu. Nie robi z
        tego powodu kłopotu, jeżeli jej to przeszkadza - co zdarza się żadkowink))
        poprostu wstaje lub się przesuwa. My jeszcze nie mamy dzieci (w drodze 8 mc.)
        ale nie martwię się jak to będzie bo pies jest bardzo zrównoważony. Raczej nie
        szczeka, a jak już to wystarczą jej dwa głosy i wraca do spania lub swoich
        zabaw. Obcy ludzie bez problemu wchodzą do domu - jedyne co ich czeka to
        wylewne witanie się, co nie wszyscy lubią, ale jeżeli ktoś ją zlekceważy i nie
        ma ochoty na pieszczoty to pies to wyczuwa i idzie do siebie na posłanie. Nasza
        sunia jest potwornie rozpuszczona włącznie ze spaniem w łózku i siedzeniem u
        pańcia na kolanach. Oczywiście są rzeczy które są nie dopuszczalne jak np.
        wchodzenie na kanapę i fotele czy sprawdzanie co jest na stole. Mając takiego
        psa trzeba liczyc się ze spacerami z przygodami typu utaplanie się w
        nieczystościach, kapiele w czym popadnie lub odwiedziny śmietnika!!! Oczywiście
        nasz pupilek doskonale wie że tak nie wolno i potem jest bardzo grzeczny ale i
        tak zrobi swoje. Na smyczy można psa nauczyć chodzić tak żeby nie ciągnął, ale
        zdarzają się wypadki przy pracy smile)))i jak każdy pies czasami nas szrpnie a
        jest to silny pies więc może to być kłopotliwe. Co do sierści to dwa razy do
        roku jest z tym duży problem, codzienne sprzątanie to konieczność, ale nie
        ukrywam że poza tym okresem też jest trochę sierści, mając psa trzeba się z tym
        liczyć, kwestia przyzwyczajenia do sierści która jest wszędzie obecna.

        Pozdrawiam i życzę dobrego wyboru pieska.
    • asliwins1 Re: Piesek rasy Labrador i dwulatek ? 30.03.04, 11:52
      Witam Cię,

      Powiem krótko: Psy rasy labrador i golden retriver są w 80% pozbawione cech
      agresywnych, są to zatem dwie idealne rasy do przebywania i zabaw z dziećmi.

      Pozdrawiam
      Aneta
      • ewis Re: Piesek rasy Labrador i dwulatek ? 01.04.04, 23:58

        Moi rodzice mają labradorkę smile Moja dwuipółlatka uwielbia się z nią bawić, choć
        generalnie boi sie psów ("mama, na rączki").
        Karmi ją bułeczką, biega po działce, rzuca patyk albo piłke - słowem szał ciał.
        Uwielbiaja się wzajemnie, choć nie bywamy tam często (raz na 1-2 mce) więc nie
        jest to kwestia przyzwyczajenia do psa tylko raczej współpracy psa z dzieckiem.
        Manta nigdy nie obszczekała Ewy, zawsze chętnie się z nia bawi, nie przewraca,
        jest delikatna, biega w takiej odległości na jaką ma ochotę Ewa.
        Gdybym miała mieć psa, to właśnie labradora smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka