Dodaj do ulubionych

Wyszłam z siebie.

07.06.09, 18:41
Wciąż jestem narażona na komentarze i aluzje ze strony rodziny w tym głownie
mojej matki w związku z tym ze nie wprowadzam ich w swoje życie czy nieco się
izoluje. Wydaje mi się jednak ze nikt nie ma prawa mnie oceniac.Po przebyciu
choroby nowotworowej sama wychowuje niepełnosprawne dziecko ( mąz zawodowy
żołnierz ktorego nigdy nie ma ),pracuje zawodowo , nie mam zdrowia za to mam
miliony obowiązkow z ktorymi jestem sama. Dlatego dzis po raz kolejny wyszłam
z siebie z nerwów słuchając jaka to jestem nierodzinna. Czy myslicie ze mam
obiektywnie racje? A moze jednak jej nie mam.
Obserwuj wątek
    • marzeka1 Re: Wyszłam z siebie. 07.06.09, 18:42
      A na czym twoja "nierodzinność" polega?
    • elejna Re: Wyszłam z siebie. 07.06.09, 18:50
      według matki powinnam jej zdawac relacje ze swojego zycia , zapraszac
      ,przyjezdzac do niej, miec codzienny stały kontakt rowniez telefoniczny, jezdzic
      po rodzinie integrowac sie z kuzynostwem z wszelakimi krewnymi, bo tak trzeba.
      • marzeka1 Re: Wyszłam z siebie. 07.06.09, 18:57
        To powiedz, że jesteś dorosła i masz inna wizję utrzymywanie kontaktów
        rodzinnych. I NIE DYSKUTUJ, nie przekonuj, POINFORMUJ i potem, gdy ktoś, w tym
        tak,że matka, wyskakuje, że powinnaś to czy tamto, odłóż słuchawkę.
        Ok, kontakt z matka -wskazany (chociaż chyba nie aż codzienny), ale oczekiwać,
        że będziesz obficie pielęgnować kontakty rodzinne, gdy nie masz na to ochoty, to
        przesada i traktowanie cię jak dzieciaka ("powiedz dzień dobry, cioci Jadzi").
      • babcia47 Re: Wyszłam z siebie. 07.06.09, 20:39
        niektóre typy mamus tak to mają, ze najwazniejsze sa pozory i co
        ludzie powiedzą, niezaleznie od tego czy ktos miał podobne do Twoich
        przejść, czy maja takie same utrudnienia w zyciu czy inne..w ich
        mentalnosci córki powinny zawsze i niezaleznie od wczesniejszych
        zachowań lub rodzju "stosunków" z matka wykazywac się wielkim do
        nich szacunkiem, atencja, okazywac uczucia, przyjaźń spełniać
        oczekiwania i zachcianki..niestety ma to działac tylko w jedna
        stronę..czyli córka ma spełniac oczekiwania mamy, zapełniać jej
        życie gdy nie ma ona juz innych własnych spraw, mama ma dzieki temu
        poczuc sie spełniona przez podziw ze strony innych członków rodziny
        i znajomych, ważna, potrzebna itd. Rób swoje a na molestowanie ze
        strony mamy powiedz, ze ona i kuzynostwo może równie dobrze postarać
        sie o integrowanie z Tobą, pomoc pewnie bedzie mile widziana (np.
        przy opiece nad dzieckiem)..tylko niech najpierw zadzwonia, bo nie
        zawsze masz ochote lub wystarczająco dobre samopoczucie..a
        podsumowując olej to..tu nie chodzi o Twoje dobro tylko o dobre
        samopoczucie mamy..mocno podszyte egoizmem i egocentryzmem
    • kali_pso Re: Wyszłam z siebie. 07.06.09, 20:02


      Poczekaj, a to nie Ty pisałaś kiedyś, że matka nie do końca
      akceptuje Twoje dziecko? Niemniej- powiedz jej, że bardzo chętnie
      byś się integreowała, może więc zajmie się wnukiem, cobyś miała na
      to czas?
      • pudelek09 Re: Wyszłam z siebie. 07.06.09, 20:21
        Zaproponuj matce niech codziennie popoludniu posiedzi z Twoim
        dzieckiem,Ty poodwiedzasz kuzynostwo,odetchniesz.Podejrzewam ze na
        tym sie skonczy.A w jakim stopniu masz niepelnosprawne dziecko?jak
        mozna spytac.Niech popilnuje troch i zobaczy ze masz prawo byc
        zmeczona i nie miec ochoty na takie wizytki.
    • flicek Re: Wyszłam z siebie. 07.06.09, 20:26
      Pewnie Twoja mama się o Ciebie martwi i może nie umie tego okazac w inny sposob...?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka