Dodaj do ulubionych

Długi język teściowej.

09.06.09, 12:43
Jak radzić sobie z osobą, która uwielbia opowiadać wszystkim dookoła każdy szczegół z naszego życia? Nie pomogły prośby, kulturalne rozmowy, kłótnie, czy w końcu różne groźby. Teściowa uważa, że nic złego nie robi rozpowiadając o naszym każdym pierdnięciu swojej siostrze, która oczywiście posyła to dalej i wszystkim innym przygodnie spotkanym osobom. Zaczyna naprawdę mieć dość, gdy idę do kogoś z wizytą i dowiaduję się, że ten ktoś wie o tym, co się u nas dzieje z najmniejszymi szczegółami. Nie mieszkamy z teściową, staramy się też nie opowiadać jej zbyt dużo nauczeni wcześniejszymi doświadczeniami, ale ona zawsze znajdzie jakąś ciekawostkę, którą potem przekazuje dalej. Ostatnio widziała jak dałam swojemu dziecku truskawkę na działce do zjedzenia (dziecko ma 15 miesięcy) i naopowiadała o tym wszystkim wokół, że niby truję własne dziecko. Ja wiem, ze nie musi pochwalać mojego postępowania, ale mogłaby zostawić to dla siebie, tak też jej powiedziałam. Jej argument brzmi tak: że w rodzinie, to nie powinno się mieć sekretów. I co zrobić? Zerwać kontakty z takiego powodu?
Obserwuj wątek
    • zuzana03 Re: Długi język teściowej. 09.06.09, 13:02
      Moja siostra jest podobna do twojej tesciowej i roznosi prawie
      wszystko dalej, ale z regoly przedstawia nas w pozytywnym swietle.
      Poprostu ukrywam przed nia niektore rzeczy, bo nic innego nie
      dziala. A kontaktu nie zerwalabym nigdy z takiego powodu.
      • tomelanka Re: Długi język teściowej. 09.06.09, 13:09
        ale ze o co chodzi z ta truskawka bo nie kumam big_grin przeciez w tym wieku mozna smile
    • jowita771 Re: Długi język teściowej. 09.06.09, 13:29
      > Jej argument brzmi tak: że w rodzinie, to nie powinno się mieć
      > sekretów. I co zrobić?

      A teściowa nie ma jakiegoś wstydliwego sekretu, może np. nie trzyma moczu albo
      coś w tym stylu? Posłałabym to dalej i jeszcze bym jej się pochwaliła,
      argumentując, że w rodzinie nie powinno się mieć sekretów.
    • tafasola Re: Długi język teściowej. 09.06.09, 13:40
      Nie rozumiem, o co kaman z tą truskawką? No przeciez nawet jeśli T.
      opowiada, że 15-miesięczniak jest truty truskawką, to chyba każda
      osoba poinformowana o tym intrygującym fakcie wzruszy ramionami,
      jaka głupia baba, przeciez dzieci w tym wieku moga i powinny jeść
      truskawki wink
      Niestety, starsze osoby często MUSZĄ mówić o wszystkim, nie
      powstrzymasz i nie zapobiegniesz.
      Po prostu ukrywaj rzeczy, o których nie chcesz, żeby trafiły na
      języki, nie zwierzaj się teściowj, nie pytaj o zdanie, opowieści
      dziwnej treści olej, po prostu. Z plotkarzami trzeba ostrożnie,
      aczkolwiek radzę Ci tez wierzyć w zdrowy rozsądek osób, które się
      takich różnych rewelacji dowiadują.
      Nie wiem czy Cię to pocieszy, ale moja mama jest podobna, tzn uważa,
      że obgadywanie w ramach rodziny to nie obgadywanie, więc ja
      dowiaduję się różnych rewelacji o moim rodzeństwie, domyślam się, że
      oni o nas też, nie pomaga niepodtrzymywanie rozmowy.
    • daga_j Re: Długi język teściowej. 09.06.09, 14:27
      Nie mieszkacie z nią to łatwiej Wam jest kontrolować co o Was wie. Już to
      robicie, ale jeśli przejmujecie się, że rozpowiada iż Wasze 15 mies. dziecko
      zjadło truskawkę to daj spokój, śmiej się z tego. Ależ mi plotka, super -
      wiadomość dnia! Nie opowiadaj jej o sprawach osobistych jak kłótnia z mężem, czy
      brak pieniędzy, problemy w pracy, czy że spóźnia Ci się okres, ale inne drobne
      rzeczy po prostu olej, kogo to tak naprawdę obchodzi, że dowie się, że no nie
      wiem, że sprzedajecie samochód czy zalało Wam łazienkę. To nie są jakieś
      tajemnice państwowe, jak Cię ktoś zaskoczy co o Tobie wie, to powiedz mu, jaka
      plotkara to doniosła (nie w sensie pytania tylko westchnienia) pewnie wkrótce
      dojdzie do teściowej, że jest plotkarą wink
    • volta2 Re: Długi język teściowej. 09.06.09, 17:59
      a gdyby to był długi język twojej mamy?

      u mnie mama ma 2 siostry i do tego jeszcze ciocie od strony taty,
      wszystkie mają dzieci w podobnym wieku, i niespecjalnie jakieś
      emocjonujące własne życie, więc jak się spotkają - a nie jest to
      wcale bardzo rzadko - to języki idą w ruch aż miło.

      i kto/co jest głównym tematem - wiadomo - dzieci i ich życie.
      dzięki temu że mój kuzyn, którego nie widziałam ze 2 lata wiedział
      wszystko na mój temat, że zmiana mieszkania, gdzie byłam na nartach
      i na wakacjach letnich, że wróciłam do pracy, że byłam w tv, no,
      naprawdę, prawie nic mu nie umknęło... i to w sumie fajnie, nie
      miałam z tym żadnego problemu, bo dzięku temu miałam poczucie, że w
      jakiś sposób uczestniczył w naszym życiu, mimo braku kontaktu.

      mi tu znowu inny kuzyn donosi o ciąży żony, a ja już wiem od paru
      miesięcy, bo wywiad działa... no jak siostra siostrze nie powie, że
      babcią zostanie? toż to wydarzenie...

      ja lubię te przekazywanie informacji, i zawsze pytam mamę, co u tej
      cioci, a co u tamtej i nigdy nikt mi info nie odmawia, więc też nie
      mam pretensji, że możnaby o mnie blokować informacje.

      no ale skoro tobie to przeszkadza - to musisz te ifno filtrować i
      innego wyjścia nie ma, a to co zobaczy i przekaże dalej - olewać.
      • premeda Re: Długi język teściowej. 10.06.09, 08:33
        Tak jest chyba w każdej rodzinie i tylko od relacji rodzinnych
        zależy w jaki sposób mówią smile Zreszta nie wyobrażam sobie, żeby
        matka w swoich rozmowach omijała temat swoich dzieci, jakby nie
        istniały.
    • kol.3 Re: Długi język teściowej. 09.06.09, 18:24
      Moja teściowa w swoim czasie opowiadała wszystkim o niesłychanych zarobkach
      mojego męża. Oczywiście zmyślała przy tym potwornie. Efekt był taki, że
      dzwonili do nas ludzie, których znałam ledwo ze słyszenia z propozycjami abyśmy
      im pożyczyli pieniądze, chodziło o niesłychane kwoty, których nigdy nie mieliśmy.
    • 18_lipcowa1 Re: Długi język teściowej. 09.06.09, 18:32
      nie mowic nic, nie opowiadac przy niej o niczym
      ot gadka o pogodzie i tyle
    • joanna29 Re: Długi język teściowej. 09.06.09, 19:09
      My jak się spotykamy z rodzina to pytamy co tam u ciotki, kuzynki
      itp. Moich rodziców tez o mnie opowiadaja.
      Jak mam cos do przekazania waznego np. ze zaszłąm w ciaze to nie
      dzwoniłam do całej rodziny zeby sie pochwalic, zadzwoniłam do babci
      i wiedziałam, że najczesciej z nia sie wszyscy kontaktuja i
      powtorzy.
      O pewenych rzeczach wszyscy wiedza, że sie nie mówi.
    • asientos Re: Długi język teściowej. 09.06.09, 20:02
      zacząć gadać bzdury - że pracuje z Tobą syn znanej aktorki itp. A
      gdy do Ciebie to wróci zrobić wielkie oczy. Parę razy powtórzy
      bzdury, a potem i w prawdę nikt nie uwierzy smile
      • shklarnia Re: Długi język teściowej. 09.06.09, 20:29
        NIGDY nie pozbedziesz sie jej gadaniny... czy bedziesz prosic cczy krzyczec ona
        i tak zrobi swojesmile cos wiem na ten temat- jedyna rada w tym temacie- nie
        opowiadac za duzo, a poza tym nie przejmowac sie tym co mowi... cos w
        stylu..."twoje slowa sa dla mnie jak brzeczenie much..." wink
        • pudelek09 Re: Długi język teściowej. 09.06.09, 21:46
          Ja to mam przesr...Mieszkamy z moimi rodzicami,ktorzy pracuja u
          mojego meza.Moja mama w pracy,gdzie sa same kobitki, powtarza
          wszystko-wyszlo przez przypadek na imprezie firmowej,na jakims
          spotkaniu,itd.Na temat metod wych dziecka,na temat naszego
          leczenia,itd.Miarka sie przebrala jak mezowi ktoras przekazala,ze
          moja matka pow w pracy >Oni w niedziele chyba do 13-ej sie
          ruchali,bo dopiero wtedy ona zabrala sie do obiadu<Po 1.wlasna matka
          o corce takie teksty?,Po2.co ja obchodzi co my robimy i do ktorej!
          Wyprzedzam sugerowanie,ze moze bylo za glosno i jej to przeszkadzalo-
          akurat wtedy nie bylo nic z tych spraw!
    • emigrantka34 Re: Długi język teściowej. 09.06.09, 22:59
      Nie opowiadac tej osobie o tych szczegolach, byc powsiagliwa.
    • alabama8 Re: Długi język teściowej. 10.06.09, 09:59
      Przesadzasz. Ale mogłabyś jej z poważną miną sprzedać trochę
      naciąganych i wydumanych, kosmicznych historii. Byłby niezły ubaw.
      • misterin a co jeśłi .. 10.06.09, 12:07
        Ma też taką teściową ze papla wszystkim wszystko o nas i o tym co
        się u nas dzieje, tyle że źródłem tych informacji jest moj mąż który
        bardzo chętnie zwierza sie mamusi indifferent??

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka