Dodaj do ulubionych

wiecznie u babci

11.06.09, 22:14
moja znajoma nieustannie oddaje swoje roczne dziecko babci, sa to
okresy tygodnia, czasem wiecej. Czy uważacie, ze to rozsadna aby tak
małe dziecko oddawac nawet babci?
Zaznacze, ze robi tak od zawsze tzn nawet jak mały mial 3-4 msc.
Ja bym bez swojego malca nie przespała nocy.
Obserwuj wątek
    • figrut Re: wiecznie u babci 11.06.09, 22:24
      Jeśli babci to nie przeszkadza, to jest to zupełnie normalne. Nienormalna jest
      nieumiejętność przecięcia pępowiny i przeżycia kilku godzin bez dziecka w myśl
      zasady "nie ważne, że jestem wymęczona zarwanymi nockami, ciągłym płacze3m,
      siedzeniem w domu tylko z dzieckiem. Ważne, że poświęcam się dla niego, więc
      wznieście mnie na ołtarze jako jedyną prawdziwą matkę".
      • szyszunia11 Re: wiecznie u babci 11.06.09, 22:38
        to chyba raczej kwestia subiektywna, zalezy od dziwczyny, dziecka, babci, wzajemnymi układami między nimi. Stanowczo Jestem zdania, że dziecko powinni wychowywać rodzice, nie dziadkowie czy niania, ale wszystkie te osoby moga pomóc, wazne, żeby nie zaburzyć proporcji. Ja przespałabym noc bez dziecka, póki co myślę, że o wiele lepiej i spokojniej niż z nimwink
      • samanta31 Re: wiecznie u babci 11.06.09, 22:43
        chce jeszcze dodac, ze ta babcia to była alkoholiczka, a własciwie
        to alkoholiczka w stanie "spoczynku"
    • maurra Nienormalne. 11.06.09, 22:43

      Mnie podrzucano na dłużej i wspominam to źle. Tj. mnie u dziadków było super a w
      domu nijako. Mama musiała się nieźle nagimnastykować, żebym przestała do babci
      mówić "mamo" czy żebym przestała się pytać, czy mogę się wyprowadzić do pani
      kucharki z przedszkola, bo obiecała, ze mi coś uszyje jak u niej zamieszkam. Po
      prostu z domem rodzinnym nie czułam więzi.

      Dlatego dziś kukułą być nie zamierzam.
    • shellerka Re: wiecznie u babci 11.06.09, 22:43
      nie widze problemu w pozostawieniu synka na weekend u babci, zwłaszcza teraz
      kiedy jest juz na tyle duzy, ze sam wyraza ochote nocowania tam. na tydzien
      jedzie z dziadkami na wakacje, ale szczerze mowiac tez nie lubie sie z nim
      rozstawac na dluzej.
      poza tym, takie czeste i dlugie zostawianie zle wplywa na dziecko i relacje z
      rodzicami. wiem, bo bylam takim zostawianym ciagle dziadkom dzieckiem i mysle ze
      przez to moj kontakt glownie z ojcem byl bardzo kiepski.
      natomiast niemowlaka, takiego do roku podrzucałam moim rodzicom na noc tylko
      kiedy wychodziliśmy na impreze (dość czesto), ale wtedy zawsze staraliśmy się
      tam nocować.
    • wimperga Re: wiecznie u babci 11.06.09, 22:45
      samanta31 napisała:

      > moja znajoma nieustannie oddaje swoje roczne dziecko babci, sa to
      > okresy tygodnia, czasem wiecej.

      Pytanie, dlaczego tak robi? Ma jakiś konkretny powód? Czy dziecko nie widzi jej
      cały tydzień? Czy matka pracuje?


      Czy uważacie, ze to rozsadna aby tak
      > małe dziecko oddawac nawet babci?

      czasem sytuacja zmusza do takich drastycznych zachowań, nie oceniam,jeśli nie
      znam sytuacji

      > Zaznacze, ze robi tak od zawsze tzn nawet jak mały mial 3-4 msc.

      jw.

      > Ja bym bez swojego malca nie przespała nocy.

      I co z tego?
      • samanta31 Re: wiecznie u babci 11.06.09, 22:50
        nie pracuje, wiec tak czy siak siedzi w domu.
        Powody zawsze sie znajdują, albo przeziębiona, albo remont itp, ale
        co 2 tyg!!?
        • ewma zdecydowanie nienormalne 11.06.09, 22:58
        • szyszunia11 Re: wiecznie u babci 11.06.09, 22:58
          no to faktycznie wygląda na zaburzenie proporcji. Tzn. ja, w mojej sytuacji, w moim obecnym stanie świadomości, nawet przy duzym nawale obowiązków i zmęczeniu absolutnie bym sie na taki tryb zycia nie zdecydowała. Co nie zmiania faktu, że NIC nie wiemy o sytuacji Twojej koleżanki. Może np. cierpi na depresję? sensownych uzasadnień takiej sytuacji może byc wiele.
        • figrut Re: wiecznie u babci 11.06.09, 22:59
          > Powody zawsze sie znajdują, albo przeziębiona, albo remont itp, ale
          > co 2 tyg!!?
          No więc powody ma. Co Cię boli w takim razie ? To, że babcia jest nie pijącą
          alkoholiczką, czy to, że dziewczyna może na spokojnie zrobić remont, czy też
          odespać sobie kiedy jest z gorączką, czy bólem głowy od kataru ?
          • samanta31 Re: wiecznie u babci 11.06.09, 23:06
            tej kolezanki nie wychowywała matka (gdyz w tym czasie piła), nie
            cierpi na rzadna przewlekła chorobe, myśle ze jest po prostu
            wygodna.
            Remontu nie robi sie co 2 tyg,
            • figrut Re: wiecznie u babci 11.06.09, 23:09
              Ale teraz nie pije jak sądzę. Remont można robić przez 7 lat nawet i jestem tego
              żywym przykładem, choć ja akurat NIESTETY nie miałam tak dużej pomocy w opiece
              nad dziećmi.
              • samanta31 Re: wiecznie u babci 11.06.09, 23:13
                a może skoro i jej nie wychowywała matka, to i ona w jakims stopniu
                powiela te wzorce?
                • szyszunia11 Re: wiecznie u babci 11.06.09, 23:20
                  bardzo możliwe. To by było dośc przykre.
                • figrut Re: wiecznie u babci 11.06.09, 23:22
                  Może powiela, może nie powiela. Ty piszesz z perspektywy matki zapatrzonej w
                  swoje dziecię (zdaje się, że pierwsze), ja z perspektywy matki często umęczonej
                  swoimi dziećmi. Może gdybym miała jedno dziecko i byłabym świeżo upieczoną
                  matką, myślałabym tak jak Ty.
    • sir.vimes zaburzenia snu się leczy 11.06.09, 23:40
      "> Ja bym bez swojego malca nie przespała nocy."
    • jowita771 Re: wiecznie u babci 12.06.09, 06:48
      Znałam rodzinę, w której małe dziecko rodzice zostawili u babci i pojechali się
      instalować do innego miasta. Po jakimś czasie chcieli dziecko zabrać, ale babcia
      nie chciała oddać. Postanowili się nie szarpać, tylko zostawić tam dziecko. Im
      urodziła się jeszcze dwójka, a najstarsze mieszkało z babcią. Teraz ta kobieta
      (matka tego oddanego dziecka) sama jest babcią i wychowuje jedno ze swoich
      wnucząt, ale od młodszej córki. Ostatnio z nią rozmawiałam i powiedziała, że
      widocznie miała wychować trójkę dzieci, a że jedno swoje podrzuciła, to jej tez
      podrzucono i jest równowaga.
      • alesio23 Re: wiecznie u babci 12.06.09, 08:28
        A co Cię to obchodzi tak naprawdę? ja młodą też zostawiam u babci niemal co
        weekend, pewnie traumę ma jak cholera.
    • olimpia_b81 Re: wiecznie u babci 12.06.09, 08:54
      a ile to jest "wiecznie"?bo ja co weekend to u mnie tez to norma

      zawsze sie zastanaiwam jednak po co ludzie,ktorzy nie maja czasu na
      dzieci je maja,
      bo co?jest juz czas?kolezanki maja?
      i potem sie zaczyna podrzucanie,obarczanie dziadkow itd
      nie masz czasu-nie miej tego dziecka a nie caly swiat potem ma ci
      pomagac
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka