Dodaj do ulubionych

Szatniarka mgr ekonomi

16.06.09, 10:54
forum.gazeta.pl/forum/03,567.html?t=1245142224999
czy mi się zdaje że Pani czuje że jest kiepska w tym co robi, a ta
praca to za <karę> za skończeniw Wyższej Szkoły Mydła i Powidła?
Obserwuj wątek
    • mniemanologia Re: Szatniarka mgr ekonomi 16.06.09, 11:28
      Fajny link smile
    • epistilbit Re: Szatniarka mgr ekonomi 16.06.09, 11:35
      Już poprawiam.
      Forum mi głupieje, a IE szczerze nie znoszę:
      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,6722501,Magister_ekonomii_po_11_latach_szatniarka_w_SGH.html
    • iwoniaw O matulu, jedyna w Polsce z dyplomem 16.06.09, 20:33
      (i to z dyplomem jakiejś niedzielnej szkółki, wymęczonym zaocznie), której
      wredny pracodawca ośmielił się zaproponować wybór pomiędzy zwolnieniem a
      przesunięciem na inne stanowisko! Niebywała sensacja i skandal na cały kraj!
      Przecież wiadomo, że mgr przed nazwiskiem powinien _gwarantować_ dożywotnią
      synekurę na panstwowej uczelni wink No, ale pani należy do kategorii Pań Z
      Dziekanatu, więc w sumie nie dziwi mnie ten artykuł aż tak bardzo smile
    • aluc Re: Szatniarka mgr ekonomi 17.06.09, 09:20
      z całym szacunkiem, ale jakby pani po skończeniu normalnych, dziennych
      studiów pracowała w charakterze pracownika naukowego czy
      dydaktycznego, a następnie podstępnie przesunięta do szatni, bym się
      przejęła

      a tak zigływidły, za to tytuł odpowiednio brukowy

      • epistilbit Re: Szatniarka mgr ekonomi 17.06.09, 10:03
        O to, to.
        Ale ciężko sobie pracujemy na takie sytuacje. Tytuł magistra to już
        zupełnie się zdewaluował pełno jest mgr i lic po wyższej szkole
        mydła i powidła. Trzeba zawołać Erin i spytać jak stoją mgr po SGH
        czy oni też muszą zostać szatniarzami. A pani krzywdy nie zrobili,
        dwukrtoenie miała być zwolniona i dwukrotnie zaproponowano jej inną
        pracę. Wielu nie ma tego szczęścia, a ona nie ma obowiązku się
        zgodzić. Skoro taka wykształcona i doświadczona, może poszukać pracy
        gdzie indziej. Ja też poz wolnieniu schowałam dumę i pracuję nie tam
        gdzie chcę, ale wiem że przyjdzie mój czas, więc..
        • e_r_i_n Re: Szatniarka mgr ekonomi 17.06.09, 10:53
          epistilbit napisała:

          > Trzeba zawołać Erin i spytać jak stoją mgr po SGH czy oni też
          > muszą zostać szatniarzami. A pani krzywdy nie zrobili,

          Się stawiam wink
          No nie znam żadnego szatniarza. Ba, z moich znajomych minimalna część za granicę
          wyjechała po studiach (w celu szukania pracy - jeśli już, to np. w związku ze
          związkiem).

          > Skoro taka wykształcona i doświadczona, może poszukać pracy
          > gdzie indziej.

          Otóż to. Przyspawana do SGH nie jest chyba.
        • kali_pso Re: Szatniarka mgr ekonomi 18.06.09, 06:18
          też poz wolnieniu schowałam dumę i pracuję nie tam
          gdzie chcę, ale wiem że przyjdzie mój czas, więc..

          ..znaczy się też podajesz płaszcze i czekasz na swoje pięć minut?winkP
    • angazetka Re: Szatniarka mgr ekonomi 17.06.09, 10:00
      Nie rozumiem problemu tej pani (poza jakimś tam niezbyt ładnym
      zachowaniem uczelni). Nie sądzę też, by na kadrze SGH robił
      piorunujące wrażenie fakt, że pani z szatni jest magistrem po
      studiach zaocznych w Wyższej Szkole Wszystkiego Najlepszego. Czasem
      tak bywa, że czlowiek pracuje poniżej kwalifikacji (3/4 polskiej
      emigracji do Londynu), ale żeby o tym sążnisty artykuł pisać?
    • iwles Re: Szatniarka mgr ekonomi 17.06.09, 10:24

      w rankingu niepaństwowych szkół biznesu i zarządzania w 2007 roku
      WSEiI zajmowała 3 pozycję (na 64), to nie jest chyba tak źle ?
      Czy może każda niepaństwowa uczelnia do szkółka mydła i powidła ?
      • jktasp Re: Szatniarka mgr ekonomi 18.06.09, 00:32
        smile"Czy może każda niepaństwowa uczelnia do szkółka mydła i powidła ?"
        Na to wygląda, że dla osób, które kończyły tzw dzienne, "normalne"
        tak. Zaraz wywiąże się dyskusja o wyższości .....propedeutyki do
        historii myśli ekonomicznej na dziennych nad samą historią myśli
        ekonomicznej na wieczorowych
        • e_r_i_n Re: Szatniarka mgr ekonomi 18.06.09, 09:04
          jktasp napisała:

          > Zaraz wywiąże się dyskusja o wyższości .....propedeutyki do
          > historii myśli ekonomicznej na dziennych nad samą historią myśli
          > ekonomicznej na wieczorowych

          Różnica między studiami dziennymi a zaocznymi na SGH? Na przykład w językach.
          Pierdy typu filozofia czy inne takie faktycznie - pewnie niewielkie.
      • lady_nina Re: Szatniarka mgr ekonomi 18.06.09, 09:40
        to tym bardziej nie rozumiem problemu pani. Skoro wg wlasnej opinii
        zdobyla solidne wyksztalcenie na obiektywnie renomowanych
        uczelniach, dlaczego w takim razie przez tyle lat tkwila w jakis
        chorych ukladach, zamiast znalezc prace zgodna z kwalifikacjami u
        solidnego pracodawcy? czy podrzedne stanowisko w kwesturze
        uczelnianej to szczyt marzen, kiedy na rynku mozna stosunkowo latwo
        znalezc bardziej prestizowa czy lepiej platna prace? poza tym skoro
        uwazala, ze nie bylo merytorycznych podstaw by przeniesc ja z
        kwestury do szatni, to czemu podpisala porozumienie stron zamiast
        wystapic do sadu pracy? a teraz wielkie oburzenie w gazecie, ze z
        dyplomem mgr w szatni musi pracowac, a i stad chca ja zredukowac. A
        coz to jest stopien mgr? sam w sobie niewiele znaczy i nikt rozsadny
        chyba nie wierzy w to, ze stopien czy dyplom sam w sobie wystarczy,
        zeby sukces zawodowy odniesc, albo zeby pracodawcy sie za magistrami
        uganiali.
        • iwoniaw Nic dodać nic ująć, a artykuł po raz kolejny 18.06.09, 13:55
          pokazuje, że GW dzielnie staje w szranki z Faktem wink
    • jktasp Re: Szatniarka mgr ekonomi 18.06.09, 00:35
      Nie, żebym była złośliwa, ale chyba "ekonomii"- zwłaszcza jeśli chce
      się deprecjonować cudze wykształcenie.
      • kali_pso Re: Szatniarka mgr ekonomi 18.06.09, 06:03
        Nie, żebym była złośliwa

        No nie, skąd zupełnie nie jesteświnkp
    • kali_pso Re: Szatniarka mgr ekonomi 18.06.09, 06:11
      A dla mnie w tym artykule pokazane jest kilka patologicznych
      sytuacji- pani stanowisko ma być zredukowane bo placówka szuka
      oszczędności. Pani idzie do zwiazków, do których należy i
      związki "przekonują", że dla pani jednak miejsce się znajdzie- gdzie
      tutaj oszczędności? Związki górąwinkp

      Z tego co twierdzi pani, dobrze pracuje. Ale jak to bywa ktoś juz
      upatrzył sobie jej ciepłą posadkę- no bo chyba nie z oszczędności
      szkoli ona swoją następczynię?winkP Pania przesuwają do działu
      eksloatacji- swoja drogą, co za kuriozalna nazwa, i pani ląduje w
      szatni. Nie dziwię sie, że to przeżywa. Szkoliła się, na miarę
      swoich możliwości finansowych i umijętności- drogie panie tak
      szydzące z jej tytułu- zdajecie sobie sprawę ile kosztują studia na
      SGH? Tak, dla niej to jest degrengolada, zwłaszcza, że postawiono ja
      pod ścianą- albo/albo..co tez daje się jest czestą praktyka u naswinkp
      • epistilbit Re: Szatniarka mgr ekonomi 18.06.09, 09:16
        A ja to widzę zupełnie inaczej.
        Że mimo wykształcenia pani może byc kiepska w tym co robi.
        Że pracodawca dwa razy zamiast zwolnić na bruk smile zaproponował coś innego.
        To że pani szkoli kogoś na swoje miejsce, nic nie oznacza, bo nawet osoba z większym doświadczeniem/wiedzą musi się przyjrzeć pracy przed jej objęciem?
        A studia prywatne pozornie są tańsze, może czesne rzeczywiście jest tańsze, ale każda inna opłata : za powtórny egzamin, za wpis po terminie, za dodatkową kartę, za jakieś tam moduły dawały w sumie 2 x większą kwotę niż moje czesne na ylytarnej uczelni nie mówiąc o gorszym niż na państwowych uczelniach dostępie do bibliotek, zaplecza naukowego, kadry. Aha, na SGH płacisz też za pewien prestiż jakby nie było.
        Tak, kalipso, zaciskam zęby i podaje kurteczki w wielkim skrócie.
        • iwles Re: Szatniarka mgr ekonomi 18.06.09, 09:29

          tak, tak...
          była kiepska w tym, co robi, redukcja etatów, szukanie
          oszczędności.... śmieszne.
          Czemu w takim razie, jak jest napisane w artykule - zanim została
          przeniesiona musiała wyszkolić nowoprzyjętą osobę na jej miejsce ?

          I czemu rzecznik uczelni kłamie mówiąc, że sama poprosiła o
          przeniesienie ?

          To nie są czyste zagrywki.
          • epistilbit Re: Szatniarka mgr ekonomii 18.06.09, 09:40
            > Czemu w takim razie, jak jest napisane w artykule - zanim została
            > przeniesiona musiała wyszkolić nowoprzyjętą osobę na jej miejsce ?

            Bo być może było tak, że nowo przyjęta osoba, oprócz jej etatu docelowo przejmie nowe obowiązki? Może miała wyższe kwalifikacja a mniejsze oczekiwania finansowe, może pani nie pasowała do zespołu, może ze wzgl na chorobę matki była mniej dyspozycyjna?
          • lady_nina Re: Szatniarka mgr ekonomi 18.06.09, 09:57
            postawa uczelni to inna strona medalu. Ale w sumie znamy tu relacje
            wlasciwie jednej strony - tej rozzalonej. Ale ja absolutnie nie chce
            stawac w obronie SGH (jestem w stanie przyjac, ze mial tam miejsce
            nepotyzm - co mnie osobiscie zawsze brzydzi i odrzuca od takich
            miejsc potencjalnego zatrudnienia).
            Tyle tylko, ze gdybym uwazala, ze pracodawca zle mnie traktuje,
            postepuje nie fair a nawet niezgodnie z prawem, to po 1-sze udala
            bym sie do sadu pracy, a 2 szukala nowego pracodawcy. Tutaj mamy
            sytuacje, ze pania przynajmniej 2 razy spotkala degradacja i w
            pewnym sensie ponizenie ze strony pracodawcy, a jej reakcja to
            pojscie do zwiazkow, coby ochronic marna posadke, a teraz oburzenie
            prezentowane w gazecie, ze jak to tak smia magistra do szatni. Ja
            nie rozumiem uporu tkwienia w takim beznadziejnym ukladzie - widze,
            ze mnie nie chca, szans na rozwoj nie mam zadnych, ale trwam - po
            co? i prosze nie mowcie, ze w Warszawie w ostatnich latach ciezko i
            pracy sie nie dalo znalezc. Zwlaszcza kiedy ma sie kwalifikacje i
            potrafi dobrze pracowac.
        • kropkacom Re: Szatniarka mgr ekonomi 18.06.09, 09:37
          > Aha, na SGH płacisz też za pewien prestiż
          > jakby nie było.

          No, lepszy prestiż po handlówce niż wiedza po innej szkole smile
          • epistilbit Re: Szatniarka mgr ekonomi 18.06.09, 09:44
            Ale ten prestiż z czegoś się bierze.
            SGH jest na pierwszym miejscu wśród uczelni ekonomicznych państwowych i wszelakich.
          • e_r_i_n Re: Szatniarka mgr ekonomi 18.06.09, 09:47
            kropkacom napisała:

            > No, lepszy prestiż po handlówce niż wiedza po innej szkole smile

            Tia wink
    • rita-hayworth Re: Szatniarka mgr ekonomi 18.06.09, 12:58
      po pierwsze, kobieta na zdjeciu wyglada na lekko uposledzona. po drugie,
      zrobienie dyplomu w wyzszej szkole im. feliksa dzierzynskiego w pipidowie gornej
      nie wymaga wiekszego intelektu. po trzecie, skoro jest taka swietnie
      wyksztalcona, do dlaczego przyjmuje te plaszcze jako szatniarka? a won szukac
      innej pracy, jak sie nie podoba!
      • jktasp Re: Szatniarka mgr ekonomi 19.06.09, 08:39
        Nie przesadzajcie, kobieta jest sama, obarczona niepełnosprawnym
        rodzicem, w tym czasie skończyła studia. W gruncie rzeczy nie tak
        źle. "Firma" zachowała się fatalnie, dając przykład jak się
        zachowywać nie powinna, no i prestiż sie trochę dmuchany zrobiłwink)).
        Swoją drogą słyszałam o pani z doktoratem, która nie mogła znaleźć
        pracy , ze względu na zbyt wysokie wykształcenie i zatrudniła się w
        ksero w banku u mojej siostry ( na jakis czas tylko).
        Jeśli ktoś jest zainteresowany wiedzą, to dotrze do niej tak czy
        inaczej,najważniejsza jest praca a nie dzienne, wieczorowe, czy
        online studia .
        • e_r_i_n Re: Szatniarka mgr ekonomi 19.06.09, 20:32
          jktasp napisała:

          > no i prestiż sie trochę dmuchany zrobił

          Raczej poziom nauczania nijak się ma do postępowania administracji.
    • avvg Re: Szatniarka mgr ekonomi 19.06.09, 21:48
      Ale zawsze to fajnie móc powiedzieć, że się
      pracuje na SGH...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka