Dodaj do ulubionych

kobieta zadbana cd - ankieta

21.06.09, 07:16
W którymś wątku o wyglądzie padło stwierdzenie, że brak kasy nie
przeszkadza w dbaniu o siebie, jeśli ktoś naprawdę chce o siebie
zadbać. Zgodzę się z tym jak najbardziej, nie ulega jednak kwestii,
że większość zadbanych i fajnie ubranych znanych mi dziewczyn MA
KASĘ i wydaje ją na ciuchy i kosmetyki. Znam tylko jedną dziewczynę,
która dysponując minimalnymi środkami wygląda super - nadrabia
wyobraźnią i energią życiową - taki trochę typ Kreski (fanki
Musierowicz będą wiedziały o co mi chodzi).
Teraz pytania do dbających o siebie świadomie i celowo -
1. ile przeciętnie wydajecie na ciuchy, czy kupujecie je w firmowych
sklepach, czy może w second-handach? A może same coś szyjecie?
2. Ciuchy kupujecie spontanicznie jak wam się coś spodoba, czy
polujecie na okazję?
3. Kupujecie wyłącznie to, co wam się podoba, czy sugerujecie
się też obecną modą? Szukacie wskazówek jak i co ze sobą zestawić?
4. Malujecie się po swojemu, czy dowiadujecie się, jak to robić?
Obserwuj wątek
    • lola211 Re: kobieta zadbana cd - ankieta 21.06.09, 09:03
      Coz, ja jestem przekonana, ze ta sama osoba bez kasy nie bedzie tak
      zadbana jak kase posiadajac.
      Ciuchy- z tym mozna sobie radzic w rozny sposob, choc tak naprawde
      duzo wieksze pole do popisu maja osoby z pieniedzmi.
      Ekstra buty czy torebka kosztuja i nie da sie tego zastapic towarem
      z niskiej polki, jesli chodzi o jakosc i tzw. sznyt.

      Akurat jestem na etapie przedwakacyjnego doprowadzania sie do ładusmile-
      fryzjer, kosmetyczka, manicure, pedicure- to wszystko kosztuje, ale
      efekt jest naprawde swietny, domowe sposoby to tylko taka namiastka.
      Do tego dobre kosmetyki- tak sie sklada, ze im lepsze tym drozsze.
      Kasa normalnie sie rozłazi.Jesli ktos pieniedzy nie ma, to bedzie
      zadbany połowicznie, chyba ze za zadbanie uwaza umyte ciało i tzw.
      schludny wyglad.

    • 18_lipcowa1 Re: kobieta zadbana cd - ankieta 21.06.09, 09:17
      No niestety, ladny wyglad tak bez niczego to mozna miec w wieku 18-
      20 lat. Potem potrzeba kasy. Zabiegi kosmetyczne - najprostsze-
      brwi, fryzjer, manicure kosztuja. Nie kazda umie to sama w domu
      zrobic.
      Dobre kosmetyki kosztuja- nawet nie te z najwyzszej polki, ale w
      miare dobre- krem, podklad, szminka ktora sie nie zmaze po godzinie.
      Ubranie, no niestety tutaj czesto cena= jakosc. Wtedy ladnie lezy,
      dluzej sie nosi. Tak samo buty, torebka.

      Jak ktos mowi ze ladny wyglad nie kosztuje to pierdaczy glupoty.

      O jedno powiem z doswiadczenia - ladna figure mozna miec za darmo-
      bieganie jest super i za free.
      • shellerka Re: kobieta zadbana cd - ankieta 21.06.09, 09:36
        przesadzacie.
        Był taki okres w naszym życiu, że ja nie pracowałam, a mąż zarabiał grosze. I
        dbałam o siebie tak samo jak teraz.
        Cena kosmetyku nie oznacza jego jakości. Kosmetyki iwostinu sa o połowe tansze
        od vichy czy la roche posay, a moim zdaniem takiej samej jakości.
        To samo, jeśli chodzi o Ziaje, której jestem fanką. Szukałam wszędzie balsamu
        biotherm, a że znaleźć nie mogłam kupiłam taki apteczny Ziaji właśnie. ZERO
        różnicy - ok. - pachnie inaczej, ale działa tak samo.
        Zgodzę się np. w kwestii podkładów. Te wszystkie serie typu Bell, Miss Sporty -
        są zazwyczaj mniej trwałe, ale już za 50 pare złotych można mieć Loreala, czy
        Manhatana, które są też bardzo dobre. Mnie podkład starcza na jakies 3-4
        miesiące, więc dopóki mnie stać, wybieram te na które mam ochotę, ale bez
        problemu wrócę do Loreala np. Infalible jeśli tylko zauważę, że to 100 zł więcej
        za bardzo obciąża mój budżet.
        Tusz do rzęs? Uwielbiam Hypnose Lancoma, ale uważam że tak samo dobry jest
        Maybeline w granatowym opakowaniu.
        Cienie do powiek kupuję za to za 3 zł w rossmanie.
        Lakier do paznokci zawsze w tym samym kolorze Inglota - jest najlepszy mimo, że
        nie kosztuje 90 zł, tylko 10-20. Starcza mi czasami nawet na pół roku, bo maluję
        tylko paznokcie stóp. Rzadko rąk.
        Szampon do włosów - fakt Kerastase jest dość drogi i dobry, ale zawsze wracam do
        Herbal Esences. Odżywka? Najlepsza jest z żółtka, oliwy i cytryny.
        Manicure wolę robić sama, bo mogę przy tym pooglądac tv, której zazwyczaj nie
        oglądam. Pedicure tak samo. Teraz w ciąży pewnie się wybiorę, bo jest mi coraz
        ciężej sięgnąć stóp.
        Do kosmetyczki chodzę raz na trzy tygodnie do henny i depilacji brwi - koszt
        12-20 zł (wychodzi mneij niz złotówka dziennie) i dzięki temu moja buzia wygląda
        na bardziej zadbaną.
        Pierwsze oczyszczanie zrobiłam sobie dopiero teraz niedawno, bo już nie mogłam
        sobie poradzić z wypryskami. Maseczki kupuję w aptece - koszt 4-8 zł za jedną -
        robię najczęśćiej raz na tydzień, czasem rzadziej.
        A i jeszcze mój sekret - nie ma lepszego peelingu niż sól gruboziarnista
        wymieszana z oliwą (niekoniecznie oliwa z oliwek). Szoruję tą mieszanką umyte
        wcześniej ciało. I tak od kiedy to wymyśliłam (w wieku 13 lat). Efekt?
        Spróbujciesmile Bo coś pięknego.
        Koszt? No własniesmile

        • lola211 Re: kobieta zadbana cd - ankieta 21.06.09, 09:56
          ,> przesadzacie.

          A skąd. Mamy tylko widocznie wyzsze wymaganie co do
          statusu "zadbania".Jak napisalam domowy pedicure nijak sie ma do
          tego profesjonalnego, no chyba ze posiadasz takowy sprzet?
          Co do kosmetykow- mam rowniez inne zdanie-tanie nie sa w stanie
          uczynic tego, co drogie.Nie wszystkie- ale te trafione.
          Co do podkladow, błyszczykow- wiem jedno- te wszystkie manhattany
          czy loreale nie umywaja sie do tzw. markowych- nie ta jakosc, nie ta
          trwałosc. Cienie za 3 zł? Dzieki, skusilam sie, wole te drozsze, bo
          efekt duzo lepszy.


          • shellerka Re: kobieta zadbana cd - ankieta 21.06.09, 10:06
            lola211 napisała:

            > ,> przesadzacie.
            >
            > A skąd. Mamy tylko widocznie wyzsze wymaganie co do
            > statusu "zadbania".

            o a to niespodzianka, bo z waszych ataków na mnie wynikało coś wręcz przeciwnego...
            • lola211 Re: kobieta zadbana cd - ankieta 21.06.09, 15:03
              bo z waszych ataków na mnie wynikało coś wręcz przeciwneg
              > o...

              ???

              Prosiłabym mnie nie wciagac na jakas czarna liste, nie przypominam
              sobie, bym cie jakos atakowala.
          • triss_merigold6 Re: kobieta zadbana cd - ankieta 21.06.09, 10:08
            Zgadzam się. Pakiet przedwakacyjny dopiero mnie czeka, 1 lipca jadę.
            Nie osiągnę w domu takiego efektu na twarzy jak po zabiegu u
            kosmetyczki. Masażu twarzy sobie, na przykład, nie zrobię czy
            pilingu kawitacyjnego. 4 dni w SPA z basenem, glinkami, masażami
            etc. robią mi lepiej niż kwartał wklepywania kremów w tyłek w domu.
            IMO dbanie o siebie z dobrym efektem w wieku 35 lat kosztuje więcej
            niż 15 lat wcześniej.
            • shellerka Re: kobieta zadbana cd - ankieta 21.06.09, 10:15
              ja nie nadążam - to wypada się tu przyznawać do korzystania ze spa i kupowania
              kosmetyków w Duglasie, czy lepiej udawać że się nie ma na to pieniędzy i czasu?
              • kali_pso Re: kobieta zadbana cd - ankieta 21.06.09, 10:20
                Pozwól, że Cię oświecę- wypada, bo dlaczego nie? Natomiast ważny
                jest sposób przekazu- ty masz tendencję do przekazu z taktem godnym
                walca drogowego- "Matki -Polki zaniedbane kury domowe z fałdami
                tłuszczu jestem od was lepsza, bo ....."- taką mniej więcej
                uprawiasz retorykę. I dziwisz sie, że dostajesz po głowie?
                Popracuj nad przekazem a będzie lepiej. I wtedy nawet jak napiszesz,
                że stać Cię na SPA i super kosmetyki, co najwyżej któraś zapyta,
                gdzie byłaś i czy wartowinkp
              • triss_merigold6 Re: kobieta zadbana cd - ankieta 21.06.09, 10:21
                Widzę, że nie nadążasz. Bywam u kosmetyczki co jakiś czas na
                zabiegach na twarz i ciało co nie zmienia faktu, że na plac zabaw,
                po zakupy na bazarek i po domu dość często chodzę dresie i bez
                makijażu. To wolny kraj.
    • franczii Re: kobieta zadbana cd - ankieta 21.06.09, 09:38
      Ja nie potrafie dobrze wygladac minimalnym kosztem i nie znam nikogo kto by
      bardzo dobrze wygladal nie wkladajac w to kasy. Zaczynajac od kosmetykow i
      najprostszych zabiegow higieniczno-kosmetyczno-fryzjerskich. Nie dla mnie zwykly
      balsam i krem z supermarketu. Gdybym nie miala na krem apteczny 30 euro i 20 na
      balsam to bylabym juz pomarszczona i cala w czerwone plamy w wieku niecalych 30
      lat. To dopiero poczatek a co z podkladem, pudrem, cieniem do powiek,maskara i
      pozostala kolorowka. Gdyby mnie nie stac bylo na dobre kosmetyki do wlosow
      musialabym sciac wlosy na krotko bo by mi sie lamaly. Nawet zwykly olej kokosowy
      kosztuje wiecej niz najtanszy balsam. Najtansze farbowanie czyli chemia w domu
      -nie, dziekuje. Robie henne raz na jakis czas i dobra henna kosztuje wiecej niz
      farba chemiczna, do tego dochodzi czas, wiecej sprzatania a nawet zniszczenia.
      Nie dla mnie najtansza forma depilacji czyli golenie, zbyt wrazliwa jestem.
      Paznokcie, regulacje brwi mozna samemu ale nie oszukujmy sie w gabinecie efekty
      sa bez porownania lepsze. To samo uczesania u fryzjera nie ma co porownywac z
      wlasnorecznym ukladaniem wlosow.
      Dbanie o cialo tez kosztuje. Nie mam tu na mysli spa ale zwykla silownie.
      Spacery, wycieczki rowerowe, chodzenie po gorach u mnie jakims cudem nie daja
      takich samych efektow co konkretne cwiczenie poszczegolnych newralgicznych
      czesci ciala pod okiem upierdliwego instruktora a to ostatnie juz kosztuje.
      Abonament roczny w klubie bez dostepu do strefy spa kosztuje mnie 800 euro.
      Teraz ciuchy. Nie przecze, ze czasami i mnie trafi sie cudaowna okazja ale zeby
      ubrac sie w ciuchy zdobyte okazyjnie trzeba systematycznie poilowac a ja na to
      sobie nie moge pozwolic bo mimo ze jestem w domun z dziecmi to nie mam czasu. Na
      lazenie za ciuchami moge przeznaczyc maksymalnie 3 godz. tygodniowo ewentualnie
      gdy jest mi cos potrzebne np. na jakies przyjecie czy wesele to wtedy poswiecamy
      sobote lub niedziele. Przy moim zasobie czasu nie wchodze nawet do h&m czy zary.
      Kupuje w mniejszych sklepach, gdzie towaru jest mniej, nie jest wywieszona cala
      rozmiarowka wiec wszystko jest jak na dloni i nie trzeba tracic czasu na
      grzebanie. Ale nie ukrywam pogrzebalabym sobie w ciuchach jak za dawnych czasowsmile
      • guderianka Re: kobieta zadbana cd - ankieta 21.06.09, 10:02
        Peeling od kilkunastu lat robię taki sam - z kawy (+sól i cynamon)
        Nie mam pryszczy ani problemów z cerą
        Podkład na twarzy miałam tylko raz na 30lat swego życia
        Nie mam cellulitu, rozstępów, pękających pięt
        Odżywiam się zdrowo i prowadzę zdrowy tryb życia

        Ale widać jestem zaniedbana bo za mało kasy wydaję na zabiegi
        pielęgnacyjne wink
        I co z tego że inni chwalą moją cerę, skórę i ciało ? wink
        • franczii Re: kobieta zadbana cd - ankieta 21.06.09, 11:46
          Nie masz problemow ze skora, to sie ciesz bo to prezent od natury. Moja mama ma
          to samo i na kremy nie musi wydawac. Ja mam azs i albo kupie sterydy za 2 euro
          albo zainwestuje w kremy za 50 euro miesiecznie. Nie masz cellulitu tez sie
          ciesz, ja zeby sie go pozbyc po ciazy i utrzymac ten stan musze wyciskac siebie
          siodme poty 3 razy w tygodniu, w magiczne mikstury nie wierze. Na szczescie
          rozstepy tez mnie ominely ale kto wie czy to nie dlatego, ze sie smarowalam
          mustela.
          • guderianka Re: kobieta zadbana cd - ankieta 21.06.09, 12:05
            Franczi-ależ się cieszę! I błogosławię i matkę naturę i rodziców,
            którzy zafundowali takie geny. Ale wiem też że sporo w tym mojej
            zasługi (uprawianie sportu, aktywny tryb życia itp)

            Tylko czasem szlag mnie trafia gdy dbające o siebie koleżanki
            wmawiają mi, że źle robię nie używając podkładu. Bo podkład musi być
            i basta, poniewaz chroni przed czynnikami zewnętrzymi
          • shellerka Re: kobieta zadbana cd - ankieta 21.06.09, 12:11
            tak się składa ze w czasie ciąży zaczelam miec problemy ze skórą i oczami i
            musiałam się przerzucić z podkładu chanel na la roche posay o ponad połowę
            tańszy. wiec drozsze nie znaczy lepsze dla skory przynajmniej w moim przypadku smile
            ja nie smarowałam się mustellą, bo szkoda mi było na nią pieniędzy. używałam
            różowego balsamu johnson&johnson. Rozstępów tez nie mam. W tej ciąży też zamiast
            mustelli kupuję poprostu dobre nawilżające balsamy.

            a inwestować większe pieniądze wolę w klasyczne torebki, buty, płaszcze i
            ubrania. Nie kupię sobie koszulki z myszką mickey za 200 zł, skoro i tak będę ją
            nosić góra dwa sezony. Mogę taką rzecz kupić za 50 zł w jakimś new yorkerze. Tak
            samo z ciuchami ciążowymi, czy tzw. przebojami sezonu.
            Ale już na czarny klasyczny golf czy białą koszulę jestem gotowa wydać sporo, bo
            wiem że służyc mi będzie naprawdę długo.
            tak samo jak np. na dobrej jakości dres jeśli wiem że będzei mi potrzebny
            powiedzmy na częste spacery z dziećmi. Kupię taki, który po dwóch praniach
            będzei nadal trzymał fason, a nie wypychał się na pupie i kolanach.
            Pewnie, że trzeba mieć szczęscie i czas na to żeby złapać okazję i kupić coś za
            pół ceny, czy choćby o 30 % taniej. Ale nikt nie mowił ze życie jest idealne.
            Albo się ma pieniądze i nie trzeba przejmować się terminami obniżek, albo się
            kombinuje.
            • franczii Re: kobieta zadbana cd - ankieta 21.06.09, 13:09
              wiec drozsze nie znaczy lepsze dla skory przynajmniej w moim przypadku
              > smile

              Nigdzie nie napisalam ze drozsze znaczy lepszesmile Ale w tym watku chyba chodzilo
              o to, czy mozna dobrze wygladac przy minimalnych nakladach pienieznych. A
              podklad la Roche mimo ze daleko mu do Chanel to do najtanszych nie nalezy. Moze
              trzeba bylo pojsc za swoja rada i kupic ziaje. Ciekawa tez jestem, czy do
              Chanela wrocisz po ciazy i czy nie widzisz zadnej roznicy z la Rochem. To taka
              moja ciekawosc, ktorej mnie nigdy nie uda sie zaspokoic bo ze wzgledu na
              problemy z azs pozostaje wierna podkladowi Avene. . Widzisz ty sobie moglas
              pozwolic na przeskoczenie z chanel na tanszy la roche. Ale co wtedy,kiedy kogos
              stac tylko i wylacznie na ziaje a musi wydac na serie kosmetykow do pielegnacji
              la Roche lub Avene a jesli chce sie upieknic to jescze do tego kolorowke.
              A ciuchy, niektore mam od wielu lat, te dobre jakosciowo i z przyjemnoscia
              wykorzystuje te starocie w zestawieniach z nowozakupionymi. Tak sie sklada ze
              wsrod nich nie ma ani jednej bluzki za 20 zl, ani jednej spodnicy za 40 zl i
              butow za 90.
    • ola_motocyklistka Re: kobieta zadbana cd - ankieta 21.06.09, 10:00
      1. Ciuchy kupuję w second, ale tych typu "cream" marki nawet z metką. Wystarczy
      1 bluzka i 1 para spodni czy też spódnicy jak kto woli-i zestawianie nowości z
      "starymi" ciuchami, miesięcznie niewielkie pieniądze
      2. Ciuchy kupuję jak widzę że przydałaby mi się czy to marynarka, czy
      bluzka...jak widzę zapotrzebowanie. No chyba, że wyskakuje okazja specjalna, to
      wtedy z mężem robimy zakupy specjalnie na daną okazję.
      3. sugeruję się w miarę obecną modą, ale spodni rurek nie kupię, bo nigdy mi się
      nie podobały. W czasach dzwonów-dzwony, obecnie z lekko rozszerzaną nogawką.
      Jestem dość wysoka a widok mojej stopy 42 przy długich chudych nogach mnie
      powala. Szersze nogawki zasłaniają moje wielkie stopy. Obcasów nie noszę, gdyż
      już teraz muszę w tramwajach szczególnie się schylać-uderzam głową. Kupuję też
      pewne ciuchy od zawsze te same-w stylu grunge, bojówki, pozostałości po czasach
      glanów i ostrej muzyki. Ten styl zawsze mi się podobał, a jest dla mnie
      najwygodniejszy do sklepu, czy też po ogrodzie. niewielkie pieniądze
      4. maluję się po swojemu, ale lubię przeglądać najnowsze trendy w prasie.
      Eksperymentuję. Robię kreski, bawię się cieniami, kolorów mam mnóstwo, i
      uwielbiam to. Kosmetyki kupuję Inglota, tylko i wyłącznie. Tusze po dokładnym
      obejrzeniu szczoteczki w przedziale cenowym 20-40 zł, nie więcej. Ust nie
      maluję, błyszczyk tylko. Podkład avonu antystresowy, świetny, starcza mi na
      około pół roku. Kosmetyków do ciała używam tylko nawilżające. Obecnie jedynie
      pod "presja" celulitu zakupilam sobie balsam ujędrniający ziaji. Natura mnie
      obdarzyła mocną skórą, bez rozstępów celulitu-dzięki Mamosmile. nie mam z tym
      żadnych kłopotów, mimo 1 ciąży, a 2 w drodze. peeling 1 raz w tygodniu, nie
      potrzebuję henny, brwi mam czarne jak noc, depiluję sama, raz robiąc cienkie raz
      grube w zależności od nastroju.

      Jakoś strasznie nie wyglądam, ale faktycznie-nie oszukujmy się nie będę wyglądać
      jak nasze gwiazdy z telewizji...wyglądam normalnie, może trochę atrakcyjnie, za
      niewielkie pieniądze.
      • gryzelda71 Re: kobieta zadbana cd - ankieta 21.06.09, 16:41
        brwi mam czarne jak noc, depiluję sama, raz robiąc cienkie raz
        > grube w zależności od nastroju.

        A jak z cienkich robisz grube?smile
        • nutka07 Re: kobieta zadbana cd - ankieta 21.06.09, 19:50
          Czeka az odrosna wink ja sama jestem obdarzona przez nature ciemnymi i 'grubymi'
          brwiami, ktore mi sie zrastaja smile co 6 dni musze skubac, bo odrastaja i sa dosc
          widoczne. U mnie to kwestia 2tyg. aby z cienszych przejsc na grubsze.
    • toniesamowite Re: kobieta zadbana cd - ankieta 21.06.09, 10:14
      ciuchy kupuje spontanicznie,maluje sie po swojemu-tak zeby bylo mi
      ladniesmileczasami prostuje sobie wlosy.Sama sobie wlosy farbuje,a do
      fryzjera chodze tylko na sciecie grzywki.Zgadzam sie z tym,ze im
      wiecej sie ma pieniedzy,tym wyglad jest lepszy-od razu widac,czy
      ktos ma na sobie ciuchy dobrej jakosci,czy stare dzinsy z taniego
      sklepu.Niemniej zawsze mozna o siebie zadbac,ale jak mowilam lepiej
      sie wyglada w dorych ciuchach i z makijazem z dobrych kosmetykow.
      • shellerka Re: kobieta zadbana cd - ankieta 21.06.09, 10:24
        toniesamowite napisała:
        gadzam sie z tym,ze im
        > wiecej sie ma pieniedzy,tym wyglad jest lepszy-od razu widac,czy
        > ktos ma na sobie ciuchy dobrej jakosci,czy stare dzinsy z taniego
        > sklepu.Niemniej zawsze mozna o siebie zadbac,ale jak mowilam lepiej
        > sie wyglada w dorych ciuchach i z makijazem z dobrych kosmetykow.

        a ja się z tym nie zgadzam. poza tym jest to myślenie ludzi którzy mają
        kompleksy na punkcie pieniędzy. Znam ludzi którym się wydaje, że jak ubiorą się
        w znane metki od stóp do głów, najlepiej z widocznym logo, to są kimś i ktoś
        traktuje ich lepiej (znam nawet przypadek, że dziewczyna twierdziła że musi
        zmienić samochód na lepszy, żeby nikt nie miał wątpliwości, że jej torba jest
        markowa, bo przecież jak wsiada do taniego samochodu z markową torbą, to napewno
        ludzie zakładają że torba to podróba - niby żart, ale faktycznie tak było)
        Znam też ludzi, którzy wakacje spędzają na swoich jachtach, a po ich ubraniu nie
        widać żeby krzyczały "jesteśmy drogie".
        Kwestia pojęcia dobry kosmetyk jest względna. Cena kosmetyku to także cena jego
        reklamy i opakowania.
        Przykład - kosmetyki Eris, które w tej chwili (nie wszystkie linie) osiągają
        ceny kosmetyków z wyższej półki, a jeszcze 5 -10 lat temu należały do tych z
        najniższej. Myślicie, że zmieniły skład? Bo ja zauważyłam tylko zmianę
        opakowania na szklane słoiki zamiast plastiku, na srebrne wybajerzone kartoniki.
        Kosmetyk apteczny to nie tylko la roche, to również Ziaja...
        Największą umiejętnością moim zdaniem jest umiejętność wyboru między tym co
        faktycznei jest dobre i warte nawet wysokiej ceny.
        Dzięki temu wiem, że nawet jeśli kiedyś spotka mnie przymus oszczędzania, będę
        umiała to zrobić bez załamywania się, że nei stać mnie na balsam za 200 zł.
        • shellerka Re: kobieta zadbana cd - ankieta 21.06.09, 10:37
          jeszcze cos w kwestii marketingu - nasze spoleczenstwo jest szczegolnie podatne
          na zagrania typu "wysoka cena = super jakość"
          przykład z ostatnich tygodni - kosmetyki john frieda lansowane u nas jako super
          hiper i wogóle naj, ekskluzywna linia, ktora uzywaja znani ludzie na całym
          swiecie. Dostepne tylko w sephorze czy duglasie. a w uk są kosmetykami z
          przeciętnej półki cenowej, sprzedawane w drogerii typu rossman.
          to samo z kosmetykiami sanctuary, ktorych nei widziałam w sklepach, ale pewnie
          niedlugo ujrze. na allegro ceny w okolicach 50-100 zł za balsam, a ja kupuję za
          5 funtów.
        • nutka07 Re: kobieta zadbana cd - ankieta 21.06.09, 11:06
          Naprawde nie rozumiesz o co chodzi?

          Nie chodzi o metki i obnoszenie sie z nimi.

          Nie widzisz roznicy miedzy bazarowym ubraniem a tym z 'porzadniejszego' sklepu?
          Kostium z bazaru jest porzadniejszy albo rownie dobry?
          • shellerka Re: kobieta zadbana cd - ankieta 21.06.09, 11:15
            toniesamowite napisała:
            gadzam sie z tym,ze im
            > wiecej sie ma pieniedzy,tym wyglad jest lepszy-od razu widac,czy
            > ktos ma na sobie ciuchy dobrej jakosci,czy stare dzinsy z taniego
            > sklepu.Niemniej zawsze mozna o siebie zadbac,ale jak mowilam lepiej
            > sie wyglada w dorych ciuchach i z makijazem z dobrych kosmetykow.

            nutka07 napisała:

            > Naprawde nie rozumiesz o co chodzi?
            >
            > Nie chodzi o metki i obnoszenie sie z nimi.
            >
            > Nie widzisz roznicy miedzy bazarowym ubraniem a tym z 'porzadniejszego' sklepu?
            > Kostium z bazaru jest porzadniejszy albo rownie dobry?

            ależ rozumiem róznicę między ciuchem bazarowym, a dobrym jakościowo. Tyle, że
            dobry ciuch możesz kupić na przecenie nie wydając przy tym 1000 zł a powiedzmy
            500. Jeśli kupujesz klasykę, to nie widać że wydałaś na to mniej.
            wychodzę zresztą z założenia ze im ktoś jest biedniejszy tym lepsze a co za tym
            idzie droższe ubranie powinien kupować, bo to tanie będzie po jednym sezonie do
            wyrzucenia. Co nie znaczy że jak kupisz ciuch za 2 tysiące to będzei on lepszy
            od tego za 200 zł.
            Ale pisanie że widać że ktoś jest drogo ubrany zawsze mnie śmieszyło, bo to
            dopiero jest ocenianie po pozorach.
            • nutka07 Re: kobieta zadbana cd - ankieta 21.06.09, 11:46
              Wiesz z tymi przecenami to jest roznie. Zwlaszcza jezeli chodzi o ubrania
              'sezonowe'. Nie czekam na zakup sukienki letniej do konca lipca czy polowy
              sierpnia bo bedzie 60 czy 70% tansza. Kupuje ja w maju za pelna cene.

              Poza tym pewnych ciuchow nie kupisz za dana cene np. 300zl. Mozesz kupic cos
              innego, podobnego ale nie zawsze bedzie to co bys chciala. Ja ostatnio widzialam
              super bluze rozpinana, byla dopracowana w kazdym szczegole, suwak, wzor na niej,
              fajny kroj itd. ludzilam sie, ze moze jednak nie bedzie taka droga bo poprostu
              na taka wygladala. Kosztuje 200euro. Niestety nie dam tyle za nia a nigdzie
              indziej takiej nie kupie. Do 60euro bym przelknela ta cene ale nie 200. Gdybysmy
              mieli wieksze dochody miesieczne to bym sie nie zastanawiala.

              A co do przykladu cenowego ubran 200zl czy 2000zl. Ja oceniam czy cos jest dla
              mnie warte tej ceny, ktora mi proponuja czy nie. Sa rzeczy, za ktore nie
              zaplacilabym 50zl.

              A jezeli chodzi o ocenianie po pozorach to wroc do swojego watku o mamach w
              piaskownicy smile
              • shellerka Re: kobieta zadbana cd - ankieta 21.06.09, 11:58
                tak, tylko ja nigdzie nie napisałam, ze mamy w piaskownicy były ubrane biednie,
                tylko flejowato.
                można mieć na sobie dzinsy pepe pamiętające liceum i wyglądac w nich jak
                kocmołuch, a można miec zwykłe wranglery tyle że czyste i dopasowane.
                • franczii Re: kobieta zadbana cd - ankieta 21.06.09, 12:08
                  Wiesz co, sa ludzie ktorzy dla ktorcyh wranglery to nie sa zwykle dzinsy i jesli
                  nawet je maja to nie zaloza do piaskownicy. A do piaskownicy zaloza wlasnie tani
                  dres, ktory po jednym praniu wyglada jak szmata. Ja tez uwazam, ze ktos, ktoma
                  malo kasy powinien zainwestowac w jakosc ale co jesli nie moze pieniedzy wylozyc
                  na te jakosc, czy ma sie zapozyczyc?
                  • shellerka Re: kobieta zadbana cd - ankieta 21.06.09, 12:32
                    napisałam ze wranglery to zwykle dzinsy, a nie tanie, a pisalam to w odpowiedzi
                    na post pani, ktora pisala, ze ona w zarze nie, ze tylko pepe, max &co i inne.
                    • shellerka Re: kobieta zadbana cd - ankieta 21.06.09, 12:41
                      a wogole to sie poddajesmile moze faktycznie mam dobre geny, a moze to ze czytam te
                      beznadziejnie głupie pisma typu fashion, vogue, elle itp. mam więcej pomysłów,
                      inspiracji i potrafię je wykorzystać, żeby nie tracąc majątku wiedzieć co warto
                      kupić, na co zapolować, a co sobie odpuścić?
                      może to, że przeglądam wizaz i często radzę się znajomej kosmetyczki, mimo, ze
                      korzystam tylko z henny wiem jakie kosmetyki warto przetestować, a które nie są
                      dla mnie...

                      pewnie każda z nas ma trochę racji. co chciałam wam przekazac, to to, ze uważam
                      ze brak pieniedzy moze, ale nie musi byc usprawiedliwieniem dla nie dbania o
                      urodę. bo są półśrodki i nie zawsze sprawdza się zasada WSZYSTKO ALBO NIC.
                    • franczii Re: kobieta zadbana cd - ankieta 21.06.09, 13:03
                      A ja moj post pisalam na temat tych anonimowych mam w piaskownicy bo moze ich
                      nie stac na cos wiecej niz rozciagajacy sie po jednym praniu dres z targu a
                      zwykle dzinsy trzymaja na spacer po miescie. Jesli mnie kiedys spotkasz w
                      spranym i rozciagnietym dresie a wiesz ze ja tylko w pepe i max to mi to mozesz
                      wypomniec ale czemu sie czepiac anonimowych kobiet o ktorych nic nie wiesz.
                • nutka07 Re: kobieta zadbana cd - ankieta 21.06.09, 12:15
                  Nie chodzilo mi o ubranie ale o fakt powierzchownego oceniania.
        • franczii Re: kobieta zadbana cd - ankieta 21.06.09, 11:39
          > Największą umiejętnością moim zdaniem jest umiejętność wyboru między tym co
          > faktycznei jest dobre i warte nawet wysokiej ceny.

          Tak, tylko to co dobre dla ciebie nie zawsze jest dobre dla innych. I Mnie po
          ziaji plonie mi twarz a La Roche Hydrophase uzywam odkad bylam nastolatka i
          wciaz do nie go wracam w wieku lat prawie 30 i dzieki niemu nie musze jechac
          ciagle na kortyzonie. Nie chce myslec co by ze mna bylo gdyby mnie bylo stac
          tylko na ziaje.
          Mam lekkie azs i musze dbac o nawilzenie skory i na wiele kosmetykow reaguje
          bardzo zle. Ale tez nie wszystkie kosmetyki dla azsowcow mi odpowiadaja a wsrod
          tych nielicznych ktore mi odpowiadaja nie ma ziaji. Natomiast te ktore mi
          odpowiadaja maja swoja cene (a nie sa to te najdrozsze), sa tez wydajne i dzieki
          nim nie moge miec ladna cere, moge cieszyc sie zyciem i chodzic na basen czy
          silownie.
          Tak sie sklada, ze moje wlosy odkad zakosztowaly oleorelax kerastase juz nie
          daja sie oszukac elseve czy pantene. Nie wiem czy mam blogoslawic czy preklinac
          dzien w ktorym odkrylam kerastasesmile To samo dotyczy butow i ciuchow. Nie
          twierdze, ze tylko to co drogie dobre, ale jednak najtanszy ciuch nie moze byc
          uszyty z bardzo dobrej tkaniny, byc trwaly, ladnie lezec itd. Dlatego nie nalezy
          przesadzac tez w druga strone sugerujac ze mozna swietnie wygladac majac
          minimalne srodki. Niestety za jakosc sie placi. Jakosc za minimalna cene to
          moze byc okazja w lumpeksie albo na jakichs szalonych przecenach ale to tylko
          okazja jak sama nazwa wskazuje no chyba ze ktos ma bardzo duzo czasu. Nie kupie
          tshirtu za 100 euro ale nie kupie tez za 10 euro bo nadaje sie tylko na scierke
          i to nie zawsze. Ubieram sie przede wszystkim w sieciowkach ale sieciowki tez
          sie roznia h&m czy zara to nie to samo co Pepe, pinko, Max&co i pare innych,
          ktorych jakosc mi najbardziej odpowiada i w tych ostatnich zawsze znajde cos
          dla siebie a np. z zary mam tylko 3 rzeczy i to po dlugich poszukiwaniach, czas
          tez ma swoja cene.
    • kali_pso Re: kobieta zadbana cd - ankieta 21.06.09, 10:27
      Ciuchy- nie przesadzam, bo mnie nie stać. Kupuję sukienki, robię
      zestawy, bo nauczyłam się, że przed zakupem czegoś, nawet super
      ekstra, warto zastanwoic się- z czym to połaczę? Do czego mi to
      będzie pasować. Kiedys kupowałam bez tej chwili zastanowienia i
      miałam szafę ciuchów, w których później nie chodziłam. Nie kupuję w
      SH- raczej ciuchy ze średniej półki, te lepsze na wyprzedażach.
      Intersują mnie najświeższe trendy, ale wybieram tylko to, co mi
      pasuje i podoba się- żeby nie wiem, jak zachwalać gladiatorki, nie
      kupie i nie założe tego paskudztwawinkp

      Kosmetyki- Kosmetyczkę odwiedzam w celu oczyszczenia i regulacji,
      ale jak nie mam czasu to robię sama. Paznokci nie umiem, koleżanka
      mi robiwink O włosy dbam sama, ale regularnie podcinam. Z malowaniem
      ekperymentuję, zmieniam kolory, ale wszystko tak, aby do mnie
      pasowało- i co z tego, że podoba mi sie fiolet, jak sama w tym
      wyglądam, jakbym nie wyglądała?winkp
    • crises Re: kobieta zadbana cd - ankieta 21.06.09, 10:58
      1. Nie chciało mi się podsumowywać tego roku, ale w zeszłym średnie wydatki
      miesięczne na urodę wyglądały tak:
      Ubrania, buty, torebki, biżuteria - 831 zł.
      Kosmetyki, perfumy, fryzjer, kosmetyczka - 740 zł.
      Powyższe nie uwzględnia wydatków na sport, ale sport, który w najważniejszym
      stopniu przyczynia się do mojego wyglądu, jest akurat tani - bieganie wiele nie
      kosztuje, dobre buty raz na parę lat.
      Kupuję w następujących sklepach: Solar, Monnari, Tatuum, Reserved, Cubus, Domy
      Centrum, Tesco (marka F&F), Ecco, Bata, Geox. Nie kupuję w szmateksach, nie szyję.

      2. I jedno, i drugie.

      3. I jedno, i drugie. Nie szukam wskazówek, raczej sama na to wpadam i zestawiam
      na zasadzie "O, kupię tę bluzkę, bo będzie ładnie wyglądać z tym czy z tym."

      4. Po swojemu, ale dojrzewam powoli, żeby to zmienić i umówić się z wizażystką.

      Moim zdaniem - wyłączywszy egzemplarze piękne z natury i obdarzone w dodatku
      wyjątkowymi genami co do figury i sposobu starzenia się, a to jakiś
      zaniedbywalny odsetek populacji - nie da się dobrze wyglądać nie wpakowawszy w
      to konkretnej forsy. To samo dotyczy ubierania się - raz na parę tysięcy ludzi
      urodzi się taka musierowiczowska Kreska, co to za pięć złotych będzie wyglądać
      świetnie - uszyje, przerobi, wyszpera. Cała reszta musi niemało bulić za
      osiągnięcie tego samego efektu.
      • kropkacom Re: kobieta zadbana cd - ankieta 21.06.09, 11:18
        No, nie będzie się zadbaną NIGDY jak się nie poczuje ubywania kasy w portfelu smile
        Ni i dobrą koniunkturę trzeba wspierać przecież.
        • crises Re: kobieta zadbana cd - ankieta 21.06.09, 11:21
          Tak, trzeba walczyć ze światowym kryzysem wydając kasę, co stymuluje gospodarkę.
          Zadowolona?
          • kropkacom Re: kobieta zadbana cd - ankieta 21.06.09, 11:26
            Sama miałam w sygnaturce tekst jakiegoś guru ekonomii o tym że w kryzysie
            gospodarkę trza wspierać dużo wydając. Zadowolona smile
      • wieczna-gosia Re: kobieta zadbana cd - ankieta 21.06.09, 12:05
        bo zeby wygladac jak Kreska trzeba byc artystka. Artysta zas jest dosc rzadka
        pula genetczna. Sama mialam w zyciu kilka mgnien kiedy zobaczylam ciuch za
        grosze i pomyslalam tak, to jest TO.
        • triss_merigold6 Re: kobieta zadbana cd - ankieta 21.06.09, 12:28
          Kreska była licealistką. Licealistka może założyć kolorowy
          porozciągany sweter oraz łapcie i będzie fajnie wyglądać dzięki tzw.
          urokowi młodości. Naście lat później wykrzesanie uroku młodości
          kosztuje trochę kasy i pracy.
          • bsl dokładnie tak n/t 21.06.09, 12:41

          • echtom Re: kobieta zadbana cd - ankieta 21.06.09, 13:01
            Naście lat później wykrzesanie uroku młodości
            > kosztuje trochę kasy i pracy.

            Wykrzesuję z siebie "urok młodości" przy pomocy środków minimalnych typu szczupła sylwetka, lekki, szybki chód + T-shirt i dżinsy z lumpeksu. Skutecznie odwracają uwagę od reszty wink Koledzy moich córek biorą mnie czasem za ich starszą siostrę lub kuzynkę.
            • guderianka echtom 21.06.09, 19:07
              Potwierdzam-wyglądasz młodo i apetycznie - widać wyraźnie na
              zdjęciach smile
              Ale twoim kluczem do sukcesu jest też młodość ducha -która ubiera
              lepiej niż jeden sklep firmowy wink
              • echtom Re: echtom 21.06.09, 19:08
                > Ale twoim kluczem do sukcesu jest też młodość ducha -która ubiera
                > lepiej niż jeden sklep firmowy wink

                I nie kosztuje ani grosza smile
                • guderianka Re: echtom 21.06.09, 19:18
                  otóż to smile
          • aandzia43 Re: kobieta zadbana cd - ankieta 21.06.09, 15:24
            Nie wiem, kto to Kreska, bo nie czytałam Musierowicz. Domyślam się,
            że jakaś ładna nastolatka z artystycznym zacięciem. Chcę tylko
            powiedzieć, że znane mi są artystki mocno już podstarzałe, które
            wyglądają zajebiście przy pomocy nakładów finansowych średniej
            miary. Cieleśnie bozia tu dała, tam mniej dała, jak każdemu, gdzie
            nei dała, to bardzo zręcznie sztukują, podkreślają bardzo zręcznie
            to, co warte podkreślenia. Na wizażystkę i makijażystkę nie wydają
            kasy, bo same doskonale wiedzą, co mają robić. Czasem też nieźle
            szyją, a nawet jak nie szyją, to tak pokierują krawcową, że wychodzi
            dzieło sztuki. Podsumowując: wyglądają lepiej, niż ich koleżanki
            wydające tyle samo kasy. Co oczywiście nei znaczy, że bez żadnej
            kasy wyglądałyby dobrze.
            • wieczna-gosia Re: kobieta zadbana cd - ankieta 21.06.09, 18:04
              Ja tam uwazam ze tu nie chodzi o porozciagane swetry. Ja widuje starsze panie co
              to widac ze umialy balansowac na tej cienkiej granicy pomiedzy wlasnym
              nietypowym stylem za grosik a tandeta i kiczem. Widuje mlode dziewczyny w korpo
              ciuchach, ktore umieja im nadac tego posmaku indywidualizmu. Ja po prostu wiem
              ze tego nie mam. Ja musze klasycznie i bezpiecznie. Moja przyjaciolka tez niby
              klasycznie chociaz troche po masku, ale nadal to sa klasyczne kroje i materialy,
              a jednak to jest styl a nie po prostu elegancki stroj. No ale jak ona rysuje,
              jak urzadza- ja nie mam watpliwosci ze ona jest artystka smile
          • lolinka2 Re: kobieta zadbana cd - ankieta 22.06.09, 15:50
            tu nie o liceum chodzi, triss.
            O lekkość, finezję, urok, kobiecość... taką, którą niektóre muszą już
            kupować, bo własnej zabrakło. Przykre.

            Można zadbać o siebie niskim kosztem. Można również wyższym, albo i
            straszliwym. Jako wymaganie kluczowe postawiłabym jednak zamiast
            ubytku PLN z portfela, czas i systematyczne działania.
            • shellerka Re: kobieta zadbana cd - ankieta 22.06.09, 15:53
              podpisuje sie pod tym
            • franczii Re: kobieta zadbana cd - ankieta 22.06.09, 16:16
              ako wymaganie kluczowe postawiłabym jednak zamiast
              > ubytku PLN z portfela, czas i systematyczne działania.

              Jedno nie wyklucza drugiego. Czas i systematyczne dzialania to w moim przypadku
              rowniez systematyczne ubytki w portfelutongue_out
              • shellerka Re: kobieta zadbana cd - ankieta 22.06.09, 16:28
                to ja jeszcze w tym temacie cos dodam z moich obserwacji zyciowychsmile

                czy nie zauwazylyscie, że przeważnie jest tak, że dobrze zarabiająca kobieta ma
                mniej czasu na tą systematyczność w pielegnowaniu urody i samodzielne zabiegi w
                domu ergo wydaje więcej pieniędzy na zabiegi w gabinecie.
                Nie ma czasu i chęci na sprawdzenie nowinek kosmetycznych z niższej półki
                cenowej, a wydanie 300 zł na krem raczej gwarantuje, że może się nie zachwyci,
                ale zawieść się też nie powinna.

                Nie ma czasu na studiowanie nowości w modzie i analizie zawartości szafy oraz
                wymyślaniu w jaki sposób niewielkimi środkami odnowić swoj styl, ani na wędrówki
                po butikach niesieciowych ergo wydaje więcej w sprawdzonych sieciówkach typu Max
                Mara, Hexeline, czy choćby Monnari i Solar, bo wie że nie powinna się zawieść na
                jakości i dostanie coś zgodnego z trendami.

                I taka kobieta ma absolutne prawo twierdzić, że nie da rady wyglądać świetnie za
                małe pieniądze.

                Ale kobieta niepracująca ma może mniejsze środki finansowe na inwestowanie w
                wygląd, za to posiada CZAS.

                I tu już pojawia się poprostu kwestia priorytetow, bo jedna z nas woli poczytać
                książkę, a druga pomalowac paznokcie. Jak dla mnie jest to też kwestią
                kompromisu, bo książkę można czytać kiedy paznokcie nam schną.

                Dziecko nie zubożeje nam emocjonalnie, jeśli godzinę czy pół dziennie poświęcimy
                sobie, a nie jemusmile

                • echtom Re: kobieta zadbana cd - ankieta 22.06.09, 16:48
                  > I tu już pojawia się poprostu kwestia priorytetow,

                  Ano właśnie. Mam przeciętne dochody, więc wszystkiego mieć nie mogę. Wolę odłożyć 800 zł na wycieczkę do Niemiec w sierpniu niż wydać tę kasę na markowy ciuch i krem. A gdybym zarabiała więcej pieniędzy, po prostu więcej i dalej bym podróżowała smile
                • franczii Re: kobieta zadbana cd - ankieta 22.06.09, 17:03
                  shellerka, ja juz i tak "okradam" rodzine bo chodze na treningi 3 razy w
                  tygodniu wieczorami a oprocz tego sa inne systematyczne zabiegi, dwojka dzieci,
                  dom, gotowanie, czytanie, rozmowa z mezem itp. Kiedy pracowalam a nie mialam
                  rodziny to wtedy mialam czas i na aerobik po pracy i na lazenie po sklepach,
                  moze nie w dni robocze ale w weekendy jak najbardziej. Lazenie za ciuchami bylo
                  jednym z moich ulubionych zajec, relaksowalo mnie. Teraz nie pracuje i wpadam do
                  sklepu jak po ogien, wybieram co mi treba i do widzenia. Wczesniej robilam
                  rekonesans, ogladalam, porownywalam, a potem wracalam zeby kupic. Teraz oprocz
                  zakupow dla siebie kupuje tez dla dzieci i to ja robie zakupy do domu. Nie chce
                  sie wykrecac dziecmi i brakiem czasu bo nie moge narzekac ale dluzszego
                  chodzenia po sklepach juz nie upchne. A dzieci w sklepie,zwlaszcza starszy
                  takmnie rozprasza, ze nie jestem w stanie skupc sie na ogladaniu. W soboty i
                  niedziele chcemy pobyc wszyscy razem, wyjechac, nie chce wtedy chodzic po sklepach.
                  Jesli chodzi o kosmetyki to juz sie tyle naeksperymentowealam przed znalezieniem
                  kremu odpowiedniego dla mnie ze mam dosc na cale zycie. Akurat uzywam sredniej
                  polki kosmetycznej bo apteczne kosmetyki nie sanajdrozsze, jedyne szalenstwo
                  wysokopolkowe to cien do powiek i maskara. Nie szaleje tez z zabiegami
                  kosmetycznymi i odnowami bo uwazam, ze mi to niepotrzebne, przynajmniej na
                  razie. Mnie potrzebna jest tylko depilacja, regulacja brwi, manicure. Komu
                  innemu jest potrzebne oczyszczanie z zaskornikow i nie bede mu wmawiac, ze
                  rownie dobrze moze sie powyciskac u siebie w domu.
    • setia Re: kobieta zadbana cd - ankieta 21.06.09, 11:14
      myslę, że dbanie o siebie to kwestia chęci, umiejetności wygospodarowania
      odrobiny czasu i poczucia estetyki. pieniądze to drugorzędna sprawa. przychodzi
      mi na myśl moja mama, która pomimo posiadania czwórki dzieci i naprawdę złej
      kondycji finansowej w pewnym okresie życia, zawsze była uważana za kobietę
      elegancką, zadbaną i z klasą. jest po prostu bardzo pracowita, świetnie
      zorganizowana, ma dużą samodyscyplinę. nie mieści się w jej standardach (pomimo
      ogromu obowiązków) nie umycie i nie ułożenie rano włosów, nie zadbanie o strój.
      plus genetyka; jest piękną kobietą ze swietną figura pomimo urodzenia czwórki
      dzieci.
      no i druga sytuacja: moja młoda kuzynka, utuczona do granic mozliwości, cały
      dzień spędzajaca przed telewizorem, żywiąca się głównie słodyczami, bo nie chce
      się jej ugotować obiadu, zawsze ubrana byle jak, z tłustymi włosami - fleja po
      prostu. a wszystko wynika najzwyczajniej z lenistwa.
      • aandzia43 Re: kobieta zadbana cd - ankieta 21.06.09, 15:57
        Właśnie Setia, regularność poczynań w kwestii zabiegów
        upiększających i pielęgnacyjnych to czasem ważniejsze od dużych
        nakładów finansowych. ZAWSZE umyte, ułożone, dofarbowane włosy,
        ZAWSZE zrobiony manicure i pedicure, ZAWSZE wydepilowane nogi i
        pachy, ZAWSZE użyty kosmetyk do każdej wymagającej tego częsci
        ciała, ZAWSZE odpowiedni, co najmniej schludny i stosowny do
        sylwetki strój, ZAWSZE wykonana codzienna porcja ćwiczeń itd. w
        ostatecznym rozrachunku dają lepszy efekt niż doraźnie stosowane
        droższe zabiegi i kosmetyki. Wydawałoby się, że piszę o jakichś
        oczywistościach... Niekoniecznie. Przynajmniej z moich obserwacji
        tak mi wynika. Poodpryskiwany lakier, długie brudne pazury u stóp
        (fuj!), krem stosowany doraźnie zamiast regularnie, odrosty, wąsy,
        szczecinka na łydkach, makijaż kompletnei od czapy, jak przyklejony
        do twarzy i inne takie kwiatki obserwuję sobie codziennie. Trzeci
        Świat, biedne kobiety? Nie. Nogi są depilowane, ale jakoś tak od
        paru dni się nie chciało. Pedicure robi fachowiec, któremu się
        płaci, ale jakoś nie można do niego dotrzeć, a samej przecież nie
        można sięgnąć po zmywacz i zmyć czerwone odpryski, tudziż po
        nożyczki i po prostu ściąć ten obleśny szary półksiężyc. Włosy z
        odostami, bo nie można dotrzeć do fryzjera (dobrze, że nei
        tłustawe). Dyskretny wąsik pod nosem, jakby nei można było samemu w
        domu, pozbyć się go w pięć minut bez umawiania się w salonie
        kosmetycznym. Regularność poczynań plus jakaś tam kasa daje o niebo
        lepszy efekt ostateczny, niż brak tej regularności plus ta sama kasa.

        Setia, moja mama też taka byłasmile Wyróżniająca się z tłumu pań
        wyglądem. A ja dobrze wiem, że miała z grubsza tyle samo pieniędzy i
        dużo mniej czasu na tzw. dbanie o siebie, niż inne panie. Za to była
        systematyczna w zabiegach pielęgnacyjnych i miała zmysł estetyczny.


    • rybka.marcowa Re: kobieta zadbana cd - ankieta 21.06.09, 12:23
      Uważam że bez kasy nie da się dobrze wyglądac.
      Nie mówię tu o smukłych dwudziestkach które potrafią oszałamiająco wyglądac w
      rzeczach z bazaru,ale o kobietach powiedzmy po 30-tce.

      Nie kupuję kosmatyków ani ubrań z górnej półki a i tak wydaję...hm trochę.

      Łachy-często śmietniki typu Orsay,Reserved,Reporter.
      Znakomita częśc ubrań tam to szmaty ale nieraz udaje się wygrzebać cos fajnego.
      Jakość jest niestety fatalna i jeśli coś kupuję,to ze świadomością że jest to
      rzecz najwyżej na dwa sezony.

      Uwielbiam sportowe ubrania(oprócz dresów) oraz buty w kolorze czarnym firmy Puma
      i Nike ale te są trochę droższe(za fajną dopasowaną bluzę Pumy zapłaciłam
      niedawno 250).

      Kosmetyki kolorowe-w zupełności wystarcza mi Max Factor,Bourjois,Loreal.
      Mam natomiast paletę cieni Diora i Givenchy-nikt mi nie wmówi że to ta sama
      jakość co MF.

      Buty-najczęściej Lasocki,spodnie Lee albo Wrangler bo orsayowe potrafią
      zniekształcić nawet tyłek w rozmiarze 36.

      Na fryzjera i dłonie regularnie 250-300 zł miesięcznie.
      Kosmetyki do twarzy-Pharmaceris a więc apteczne,do ciała zwykłe drogeryjne.

      No i perfumy-tu zdecydowanie górna półka i to się nie zmieni.

      Miesięcznie idzie mi na siebie gdzieś od 500 w górę,a to tylko średnia półka.

      Reasumując:zazdroszczę dziewczynom po 30-tce które dobrze wyglądają będąc
      umalowane cieniem z Rossmana.
      Ja do nich nie należę i aby przyzwoicie wyglądać muszę troche wydać, nie da się
      inaczej.
    • gryzelda71 Re: kobieta zadbana cd - ankieta 21.06.09, 14:21
      Podstawa to zadbana cera.Zaden podkład nie pomoże jak twarz usiana pryszczami.O
      ile u nastolatki kazdy rozumie,ze to okres przejściowy,to u 30 jest to
      zaniedbanie.O ile cellulit na tyłku można zakryć strojem(na plaży też)to twarzy
      nie zakryjesz.
      Ciuchy dobieram do figury,eksponując zalety,co nie zawsze jest możliwe podażając
      za ofertą sklepową.
      I prawda taka,że bez dobrych(nie znaczy super drogich,tylko odpowiednich do
      cery)kosmetyków i zabiegów w pewnym wieku nie da rady.
    • mniemanologia Re: kobieta zadbana cd - ankieta 21.06.09, 16:51
      1. Mam takie widełki - koszulka ma kosztować do 50 zł; powyżej - to
      już musi mi się bardzo podobac i bardzo na mnie pasować. Sukienka -
      jak dobra, to kupię (mam z tym problem smile). Spodnie - do 150zł.
      Buty - do 250zł (normalnie by było do 200, ale ostatnio kupowałam
      sobie Martensy i HD, a to już powyżej 200 zł). Wiadomo, ze jak coś
      bardziej eleganckiego czy specjalnego trzeba kupić, to trzeba wydać
      więcej kasy. Mam nietypową budowę irzadko kupuję tego typu rzeczy;
      jak juz muszę - to długo szukam i często eksploatuję do zdarcia wink
      to, co mam już w szafie. Aha, kupuję w firmowych sklepach.
      2. Różnie. Czasem jak widzę coś, co na mnie pasuje, kupuję
      spontanicznie, a czasem muszę długo szukać.
      3. Kupuję to, co mi siępodoba. Nie interesuję się modą, co nie
      znaczy, że ubieram się wiktoriańsko wink Mam w szafie ciuchy
      uniwersalne, a w sklepach jest raczej to, co się obecnie nosi, a nie
      to, co było modne 20 lat temu i teraz trąci myszką, prawda?
      4. Maluję się po swojemu.
    • mietka_mietka Re: kobieta zadbana cd - ankieta 21.06.09, 21:50
      oczywiscie, że całkowitą rację mają te dziewczyny, które piszą, ze
      dbanie o siebie kosztuje
      zeby być naprawdę glamour, trzeba zainwestować
      te wszystkie ziaje, domowe pilingi i maszynki do golenia -
      dziewczyny wolne żarty!
      to daje namiastkę tylko i w miarę schludny wygląd, ale na kolana
      nikogo nie powali
      • echtom Re: kobieta zadbana cd - ankieta 21.06.09, 22:26
        > to daje namiastkę tylko i w miarę schludny wygląd, ale na kolana
        > nikogo nie powali

        A kogo ma powalać? smile
        • mietka_mietka Re: kobieta zadbana cd - ankieta 22.06.09, 10:32
          no jak to? wszystkich po prostu
          dziewczyna czysta, obcięta, wygolona i bez pryszczy jest ok,
          przemyka sobie ulicą i po prostu nie budzi emocji negatywnych, ale
          też wielkiego wrazenia nie robi
          ale dziewczyna naprawdę glamour - ona powala po prostu
          co tu mówić dużo
          • gryzelda71 Re: kobieta zadbana cd - ankieta 22.06.09, 11:11
            Ale czym się różni ta naprawdę glamour od tej na niby?
            I co to znaczy robić wielkie wrażenie.Jaśnieje jak aureola?
          • echtom Re: kobieta zadbana cd - ankieta 22.06.09, 11:20
            > ale dziewczyna naprawdę glamour - ona powala po prostu

            Ok, ale po co? Krótko mówiąc - w jakim celu tak naprawdę mamy
            inwestować czas i pieniądze w ten glamour? Żeby jakąś grubą babę w
            dresach skręciło z zazdrości?
            • crises Re: kobieta zadbana cd - ankieta 22.06.09, 11:45
              Żeby z przyjemnością patrzeć w lustro?

              W tej chwili nie ma wielkiego problemu, żeby wyglądać 10 lat
              młodziej niż metryka sugeruje, więc dlaczego tego nie zrobić? Tylko
              dlatego, że można?
              • gryzelda71 Re: kobieta zadbana cd - ankieta 22.06.09, 11:48
                I to jest to rzucanie na kolana?
                • crises Re: kobieta zadbana cd - ankieta 22.06.09, 16:11
                  Takie wewnętrzne "łał!" jest dla mnie wystarczającym przybliżeniem.
              • echtom Re: kobieta zadbana cd - ankieta 22.06.09, 12:30
                > Żeby z przyjemnością patrzeć w lustro?

                I powalać siebie na kolana? tongue_out
                • mniemanologia Re: kobieta zadbana cd - ankieta 22.06.09, 14:08
                  Właśnie ja też nie czaję smile
                  Patrzę na siebie w lustrze, uśmiecham się, jest fajnie. Mąż czasem
                  mi mówi, że ładnie wyglądam, tak sam z siebie, przed wyjściem do
                  pracy. "Wiem", odpowiadam. Czasem mi się nie chce. Tym bardziej
                  powalać na kolana też mi się nie chce.
                  A że można? Co z tego? Pewnie można, ale czy dlatego, że można -
                  przy nakładzie motywacyjnym, czasowym i pieniężnym - to mam tak
                  robić? Bo koniecznie muszę być glamour, avanti czy insze cosmo, bo
                  inaczej to "o siebie nie dbam"? To ja wolę sobie poczytać z tym
                  czasie. No co, mam inaczej poustawiane priorytety.
                  Dobrze wyglądam, tak czy tak rzucam się w oczy, tak czy tak wyglądam
                  młodziej niż na te moje 32 lata, bez kremów, glinek czy fryzjera co
                  miesiąc. Mąż twierdzi, ze im starsza jestem, tym lepiej wyglądam,
                  zwłaszcza w porównaniu z rówieśniczkami. Przecież nie musi tak
                  mówić.
            • lola211 Re: kobieta zadbana cd - ankieta 22.06.09, 15:54
              w jakim celu tak naprawdę mamy
              > inwestować czas i pieniądze w ten glamour?

              Nie udawaj, ze nie wiesz, o co chodzi, bo to przeciez rzecz
              oczywista.
              Zeby robic wrazenie- taki jest cel.To bardzo przyjemne
              uczucie, a poza tym pomaga osiagnac wiele celow, w tym sukces.

              • mietka_mietka Re: kobieta zadbana cd - ankieta 22.06.09, 16:08
                dziewczyny, z tym powalaniem na kolana może niefortunnie wyszło
                ale wiecie o co mi chodzi? że dla mnie jak idzie dziewczyna w
                dobrych ubraniach, to to widać od razu, jak ma idealną skórę na
                pięknie i profesjonalnie wydepilowanych nóziach, bynajmniej nie
                zgolone maszynką, jak ma na twarzy bardzo dobry podkład i cienie (
                nie da się tego zastąpić kosmetykami z rossmana za 3 zeta), macha
                prawdziwą szykowną torebeczką i ma na stópkach firmowe buty, ma
                ładne włosy, to jest taka właśnie do bólu glamour i ja osobiście to
                lubię i staram sie stosować też na sobie
                ale dziewczyna , która nie zainwestowała w siebie pieniędzy w życiu
                nie dorośnie tej glamour do pięt
                oczywiście - zgadzam się, ze może nie musi, nie ma celu, nie ma
                obowiązku
                ale wrazenie jest takie a nie inne, a większość kobiet marzy o tym,
                zeby ludzie na ulicy patrzyli na nie z zachwytem
                bo czyż nie? ja tam lubię, gdy tak się dzieje, to taki wstyd sie do
                tego przyznać? a o wiele łatwiej na co dzień załatwić wszytsko, jak
                się tak wygląda, w ogóle w życiu jest wtedy łatwiej
                może i komuś mąż mówić codziennie, ze pięknie wygląda, moze i
                znajomi mówią: masz uda bez celulitu, jednak to nic nie znaczy jak
                się pokazujesz publicznie, bo ważny jest obraz całości, a
                subiektywne odczucia małżonka i koleżanek, to zupełnie co innego
                jedna z dziewczyn powyzej chwaliła sie jaka to jest biuti bez nic, a
                ja sobie popatrzyłam na jej fotoforum i wygląda fatalnie, więc to
                tylko znaczy, ze ona się czuje biuti wink, i to jest super, ale na
                pewno nikogo to na kolana ... nie powali?
                • lola211 Re: kobieta zadbana cd - ankieta 22.06.09, 16:20
                  E-matki sa ponad to.One głownie pielegnuja wnetrze, wiesz- duzo
                  czytaja, lubia wies , prostote i schludnosc.

                  A ty tu wyjezdzasz z jakims glamour..- to inny swiat.




                • mniemanologia Re: kobieta zadbana cd - ankieta 22.06.09, 16:22
                  Po pierwsze - każde odczucie jest subiektywne, nie tylko to męża i
                  kolezanek smile
                  A po drugie - to ja należę do tych, które nie marzą o tym, by ludzie
                  na ulicy patrzyli na nie z zachwytem. Nie spędza mi to snu z powiek,
                  nie zajmuje wolnego czasu.
                  Jeśli już koniecznie musicie dzielić kobiety na zadbane glamour (z
                  nózią i torebką Gucci) i wyluzowane kocmołuchy (w martensach i
                  torebką Ho-Lo), to ja jestem w tej drugiej grupie.
                  I jestem z tym szczęśliwa.
                • gryzelda71 Re: kobieta zadbana cd - ankieta 22.06.09, 16:27
                  Nie wiem czemu,ale jak ciebie czytam to Paris Hilton pojawia się przed oczami.
                  • shellerka Re: kobieta zadbana cd - ankieta 22.06.09, 16:33
                    nie wiem, dlaczego jak czytam ciebie to przed oczami staje mi pomaranczowa lub
                    czerwona koszulka polosmile))
                    • gryzelda71 Re: kobieta zadbana cd - ankieta 22.06.09, 16:37
                      Tez nie wiem
                • aandzia43 A w kogo celujesz, Mietka? 22.06.09, 23:41
                  Mietka, podstawowe pytanie: KOGO chcesz powalić na kolana?
                  Wszystkich nei dasz rady, wierz mi. Ale jeśli uda ci się trafić w
                  grupę, na której ci zależy, to fajnie.
                  Kiedy idziesz ulicą mając na sobie wysokeij klasy produkty przemysłu
                  komsetycznego i tekstylnego (po to przecież one są, by z nich
                  korzystać), na pewno zauważą cię wszystkie kobiety. Pierwsza grupa
                  zauważy, doceni jakość produktów i cmoknie z uznaniem. Część z nich
                  zgrzytnei zębami, bo ich na to nie stać, a chciałyby, częśc oleje,
                  bo ma to, co i ty, a część oleje, bo im nieszczególnie zależy. Tę
                  pierwszą grupę możesz uznać za powaloną na kolana, bo zauważyły i
                  doceniły. Druga grupa kobiet zauważy, ale czy doceni, to już inna
                  sprawa. Jeśli nei jesteś ubrana ze smakiem, a tylko względnie
                  poprawnie (według szablonów), jeśli w tym, co masz na sobie brakuje
                  smaczku i uroku, jeśli to jak się nosisz jest bez smaczku i uroku,
                  to tych pań nei powalisz na kolana. Wzbudzą uznanie kosmetyki i
                  jakosć poszczególnych ciuchów, ale zachwytu nie będzie.

                  A teraz panowie. No cóż... Jeśli nei jesteś ładną, seksowną
                  dziewczyną, to sorry, ale tej grupy publiki nie powalisz żadnym
                  glamourem. Biologia jest okrutna, matka natura jest suką i z tym nei
                  wygrasz. Zachwyt w mężczyźnie wywołują niekoniecznie rzeczy, które
                  my, kobiety, uważany za istotne.

                  Miałam swego czasu przyjemność (?) obcować z pewną młodą kobietą. W
                  życiu nei spotkałam kogoś tak opętanego potrzebą bycia glamour.
                  Miała tony kosmetykó, stosowała je konsekwentnie przez wiele godzin
                  dziennei. Ciuchy lepszych marek, dobrane poprawnie przyznać muszę.
                  Ale całość naprawdę nie powalała. Dziewczyna była koszmarnie
                  pospolita. Jej image to była jedna, wielka wylizana pospolitość. Dla
                  mnie (i nei tylko) była niezauważalna, przezroczysta (chociaż
                  doceniałam jakość produktów i nakład sił). Jeśli chodzi o facetów to
                  niebrzydka z natury rzeczy, niektórym się podobała, innym nie.
                  Podobałaby się im przy połowie wysiłków i pieniędzy. Dlaczego o niej
                  piszę? Bo jej się wydawało, ze powala WSZYSTKICH i wzbudza
                  powszechny zachwyt. A jeśli docierało do niej w jakichś przebłyskach
                  świadomości, ze jest inaczej, skłonna była w panice stwierdzić, że
                  to zazdrość. Nikt jej z błędu nei wyprowadzał. Nie dałoby się bez
                  psychoterapii.

                  Więc zastanów się, w kogo celujesz?
                  • shellerka Re: A w kogo celujesz, Mietka? 22.06.09, 23:51
                    andzia, dokladnie tak samo pomyslalam. bo "metki" tak naprawdę docenią kobiety,
                    a facet tylko zwróci uwagę czy kobieta jest ładna, czy nie i w pupie będzie miał
                    czy kiecka pochodzi z Zary czy z butiku Dolcesmile
                    I ja kupując coś "metkowego" bardziej myślę o tym, jakie wrażenie zrobi na
                    innych kobietach, a kiedy ubieram się "dla faceta" to raczej skupiam się na
                    innych "aspektach" smile))
                    pokażcie mi mężczyzne umiejącego odróżnić torbę miu miu od torby z zary...
                    • aandzia43 Re: A w kogo celujesz, Mietka? 23.06.09, 01:29
                      > pokażcie mi mężczyzne umiejącego odróżnić torbę miu miu od torby z
                      zary...

                      Gej?wink
                      No, i jeszcze paru metroseksualnych. Panowie obyci w temacie łaszków
                      i torebek (dużo ich nei ma, ale paru się znajdzie) zauważą i
                      docenią. Łaszki i torebki. Na poziom ich zainteresowania kobietą w
                      kobiecie nie będzie to chyba jednak miało znaczniejszego wpływu.
                      Znaczniejszego, bo jakiś tam dodatkowy plus kobieta z odpowiednią
                      torebką czy butem mieć będzie. Większy już plus złapie na wstępie
                      pani z odpowiednim do swojej urody makijażem. Ale znowu odpowiednim
                      do urody, a nie modnym.
                      • iwles Re: A w kogo celujesz, Mietka? 23.06.09, 07:48

                        > Panowie obyci w temacie łaszków i torebek (dużo ich nei ma, ale
                        > paru się znajdzie) zauważą i docenią. Łaszki i torebki.
                        > Znaczniejszego, bo jakiś tam dodatkowy plus kobieta z odpowiednią
                        > torebką czy butem mieć będzie.


                        może się też zdarzyć, że uciekną w obawie, że jako ich przyszłe
                        potencjalne żony całą pensję będą wydawać na te łaszki. I torebki. wink
            • kali_pso Re: kobieta zadbana cd - ankieta 22.06.09, 16:40
              Żeby jakąś grubą babę w
              > dresach skręciło z zazdrości?


              Babę? No dajże spokój...
              Ja Ci powiem, jak to u mnie działa- kiedy idę ulicą, odpicowana,
              ubrana, wypachniona, patrzę na wszystkich z wysokości 8-cm obcasu i
              spod gęstej czupryny( serio, przetrenowałam wielokrotnie) rzucam
              facetowi spojrzenie ala Sayuri z Wyznań Gejszywinkp i widzę, że on na
              to reaguje- to czuję się boskooooooo. I w doopie mam, że komuś może
              wydawać się, żem pustak, bo bawią mnie takie gierki- ja jestem z
              tych, którym zachwyt męża wypowiedziany znad talerza ogórkowej do
              szczęścia nie wystarczawink Lubię przejrzeć się w cudzych oczach, ale
              męskich, bo kobiety mnie zwyczajnie nie kręcąwinkp
              • mniemanologia Re: kobieta zadbana cd - ankieta 22.06.09, 16:46
                Fajnie smile
                Hehe, facet, którego kręci coś takiego, jest Twoim targetem, ale nie
                moim smile
                I wiesz, jest różnica między zachwytem męża a zachwytem męża. Bo ja
                rozumiem, że komplement nad ogórkową to nie to samo, co komplement
                nad pomidorową smile Mówię Ci, zrób kiedyś pomidorową, zobaczysz, co Ci
                mąż powie wink Ale może to po protu trzeba mieć takiego faceta jak
                mój...
              • aandzia43 Re: kobieta zadbana cd - ankieta 22.06.09, 23:52
                Lubię przejrzeć się w cudzych oczach, ale
                > męskich, bo kobiety mnie zwyczajnie nie kręcąwinkp

                I przeglądasz się w tych męskich oczach, bo pewnie jesteś ładną,
                seksowną, młodą kobietąsmile A ośmiocentymetrowe obcasy i perfumy
                dodają ci pewności siebie. I tak trzymać! Przeglądanie się w oczach
                tylko swojego ślubnego grozi tym, że i ślubny przestanie się nam
                przyglądaćwink A kobiety? No cóż... One docenią nasze wysiłki, ocenią
                gust i to by było na tyle.
    • jot-em-ka Re: kobieta zadbana cd - ankieta 22.06.09, 12:18
      Zgadzam się, niestety, że żeby dobrze wyglądać w wieku ok. 30 lat, już nie
      wystarczy wklepać krem NIVEA i takąż szminkę w usta.
      Ciuchy - to samo, żeby wyglądać dobrze, a przede wszystkim DOBRZE SIĘ CZUĆ,
      większość z nas musi być ubrana w ładne ciuszki, umalowana itd. Jakoś nie bardzo
      wierzę w zapewnienia, że można się doskonale czuć nie przywiązując w ogóle wagi
      do wyglądu.
      Ja kupuję ciuchy w sieciówkach, na wyprzedażach i czasem poza nimi. Sama nic nie
      szyję, nie kupuję raczej w SH, bo już się wielokrotnie przejechałam na takich
      zakupach (ale być może nie mam żadnego sensownego SH koło siebie). Uważam, że
      bardzo dużo robią dodatki - potrafią nadać stylu nawet najnudniejszym ciuchom -
      a dodatki nie muszą być od razu bardzo drogie. Czasami kupuję Avanti, ale jakoś
      nie umie mnie zainspirować do działania. Najwięcej problemów mam z zestawianiem
      ciuchów, niestety.
      A co do makijażu - dyskretny, czasami aż za bardzo.
      • shellerka Re: kobieta zadbana cd - ankieta 22.06.09, 12:43
        tylko nie Avanti!smile))
        te ich zestawienia rodem z wystawy sklepowejsmile)) dżiii....

        ja robie tak: oglądam sesje modowe (raz na kwartał np. kupuje taki grubaśny
        magazyn Fashion- kosztuje 19 zł, ale wychodzi raz na trzy miechy, a wracam do
        niego kilka razy w tygodniusmile ) i patrze na ludzi na ulicy. Najbardziej lubie na
        studentki i licealistki, bo one najszybciej wychwytuja trendy. I wiecie na co
        zwracam uwagę? Na te szczegóły które sprawiają, że modelka, czy mijana na ulicy
        dziewczyna wyglada super. Niektóre sesje są udziwnione, przestylizowane i maja
        szokowac, a nie podobac sie, ale jak sie dluzej popatrzy to zaczyna sie rozumiec
        o co chodziwink
        nie zalozylabym czegos tylko dlatego ze cos jest modne np. marynarki z poduchami
        i wywinietymi mankietami. nie podoba mi sie.
        jak juz sie tak napatrze na te foty, to jak jestem na zakupach (nigdy nie ide
        celowo na zakupy tylko zawsze "przypadkiem") to juz patrzac na cos na wieszaku
        mam pojecie co bedzei fajnie wygladalo, a czego nie ruszac.
        no i polecam przyjrzenie sie swojej sylwetce i okreslenie co nam pasuje, a czego
        unikac. wtedy tez traci sie mniej pieniedzy na to co potem lezy w szafie i
        czasu, bo zaweza obszar poszukiwan zakupowych.
        do tego naprawde nie trzeba byc stylistkasmile albo wydawac na nia pieniedzy.
    • anorektycznazdzira Re: kobieta zadbana cd - ankieta 22.06.09, 14:29
      Nie mogę zrozumieć, jak niby kobiata miałaby o siebie dbać bez
      pieniędzy. Chyba, ze komuś sie wydaje, iż zapobiegnei powstawaniu
      zmarszczek smarując sie olejem słonecznikowym i rozgniatając na
      twarzy truskawki ;/
      Ja akurat w takie bajki nie wierzę. Dobre kosmetyki kosztują.
      Choćbym nie wiem jaką miała fantazję- nie obetnę się samodzielnie w
      domu w elegancką fryzurę. Domowy manicure i pedicure to, jak ktoś
      już pisał, namiastki profesjonalnyhc wersji.
      Moze trochę łatwiej z ciuchami, tutaj majac szczęście, oko i trochę
      pomysłu można coś poradzić. Gorzej z butami czy torbą. Po nich od
      razu widać, czy przyjechały z salonu (nie che mi się nazw wymyślać,
      bo nei chadzam) czy z CCC.
      Ja nie wiem, ile na co wydaję, bezwzględnie najwięcej na kosmetyki.
      Spokojnie na własną powierzchowność byłabym w stanie wydać 2-3 razy
      tyle, co wydaję. Nie kupuję w secon-handach (bo nienawidzę), za to
      kupuję czasem coś z myślą, jak to przerobię. Jeśli wejdę do sklepu i
      jest coś, co mnie powali na kolana, to kupuję, nawet, jeśli nie
      planowałam, bo później bedę szukać, to nie będzie. Za rzadko bywam u
      kosmetyczek (bo oszczędzam).
    • w-i-k-i Re: kobieta zadbana cd - ankieta 22.06.09, 15:34
      Witam.
      Uwazam, ze rzeczywiscie za niewielkie pieniadze mozna zadbac o
      siebie np. poprzez maseczki z apteki czy domowe zabiegi, ale co do
      jakosci i efektywnosci tych dzialan, to juz zdecydowanie nie mozna
      powiedziec ze dorownuja one szeregom zabiegow w SPA, a to juz wymaga
      wiekszego wsparcia finansowego.
      Podobnie jest z odzieza, nie przecze, ze ta tania nie jest ladna,
      ale jej jakosc (material, wykonanie) pozostawia wiele do zyczenia.
      Mozna wiec byc zadbanym na wiele sposobow, za mniej lub wiecej
      pieniedzy, ale efekty tego dbania o siebie beda bardzo rozne i
      widoczne.
      Wiem, ze tu nie nalezy sie wychylac z szeregu i ku
      chwale ,,szaraczka pospolitego i rozmiaru 42"- milczec, ale skoro to
      ankieta. Oprocz mojej glownej psji jaka jest prawo handlowe i spolki
      europejskie, to uwielbiam pashmine (szale), ubustwiam cashmir
      (cashmirowe swterki), wyroby skorzane (skora strusia jest piekna,
      aligatora, weza wodnego)-przede wszystkim kurtki, zakiety, torebki,
      ich to juz chyba mam ze 100, no i buty - zawsze sledze trendy :
      Jimmy Choo, Dior, Valentino (slownie szpliki smile ) Dlatego moj maz
      nie ma problemow z robieniem mi prezentow- wie jaka jakosc, bo to
      mnie zawsze cieszy. I to nic, ze moja mama sie smieje, ze do konca
      zycia nie znosze tylu par butow i ze matka juz tak nie powinna sie
      ubierac - ja to bardzo lubie, a z racji mieszkania w USA, mam tu i
      tanszy i latwiejszy dostep do wszystkiego. Nieukrywam tez ze jak
      najbardziej pociaga a moda vintage.
      Jezeli chodzi o kosmetyki to tez mam sprawdzone marki np. Diora-
      krem pod oczy, bo wole zaplacic raz na pol roku 300 zl i cieszyc sie
      z jakosci, niz co miesiac kupowac nowy i denerwowac sie, ze za
      tlusty, uczula itd.
      Nie tak zebym sie chwalila (bo pewnie zaraz posypia mi sie pioruny
      na glowe w stylu ,,ale pustak" lub ,,chwalic sie jest brzydko i
      nieladnie"), ale poprostu nie wyobrazam sobie bym mogla dusic sie w
      akrylu, elastynie, czy jakies dermie.
      Podkreslam, ze nie chodzi tu o marki, lecz o jakosc, dlatego glownie
      wymieniam jednak materialy z ktorych sa zrobione rzeczy ktore mnie
      interesuja, a ze jakosc idzie w parze z marka, to juz nie moja wina.

      P.S. Shellerka masz fajne pomysly (a Avanti,powinno byc postrachem
      dla swiata mody).
      • shellerka Re: kobieta zadbana cd - ankieta 22.06.09, 15:50
        uwielbiam kaszmir! torebke ze skóry strusia mam jedną i jest cennym okazem mojej
        skromniejszej niż twoja kolekcji. za kazdym razem kiedy mowie z czego jest
        zrobiona widzę osłupieniesmile))

        zazdroszcze tego, ze masz mozliwosc robienia zakupow w USA. Niestety w Polsce
        wiekszość rzeczy które za granicą nie są jakoś specjalnie luksusowe, osiągają
        smiesznie wysokie ceny.

        chocby marka Aldo ( w sklepie w st.browarze widziałam ostatnio buty, ktore
        przywiozłam sobie trzy lata temu z UK i za które zapłaciłam 20 funtów - w cenie
        270 zł), TH itp.

        Dlatego uwazam ze nie warto sugerowac sie tylko ceną licząc na jakość.



        • w-i-k-i Re: kobieta zadbana cd - ankieta 22.06.09, 16:32
          JaK najbardziej. W Polsce bardzo czesto bywam i doskonale znam
          tamtejsze realia -nie jest ciekawie z jakoscia (jesli juz dotrzesz
          do produktu luksusowego), z cena i z ,,nowoscia trendow", wiec
          zgadzam sie w zupelnosci, ale najwazniejsze by i w tym moc sie
          odnalezc - jak widze doskonale Ci to wychodzi. Swietnie!
      • crises Re: kobieta zadbana cd - ankieta 22.06.09, 16:10
        >ubustwiam cashmir

        No tak, w sumie nie napisała, że jej pasją jest polska ortografia i
        pisanie po polsku...
        • w-i-k-i Re: kobieta zadbana cd - ankieta 22.06.09, 16:27
          Tak istotnie tego nie napisam - dobrze, ze mamy tu nadworne slowniki
          ortograficzne w najczystszej postaci - to dopiero musi byc pasja.
          • mniemanologia Re: kobieta zadbana cd - ankieta 22.06.09, 16:37
            Znajomość zasad to nie pasja, to codzienność.
            Jak by Ci to wytłumaczyć... To coś jak podkład smile
            • w-i-k-i Re: kobieta zadbana cd - ankieta 22.06.09, 16:47
              O.k no teraz to juz wszystko jasne.
      • jot-em-ka a propos Avanti 22.06.09, 23:28
        Jak nie Avanti, to co? smile
        Serio pytam - tytuły, strony, programy - co jest warte polecenia?
        • shellerka Re: a propos Avanti 22.06.09, 23:44
          ale czego oczekujesz od czasopisma? bo jeśli pseudointelektualnych artykułów i
          masy reklam to twój styl, pani i zwierciadło, jeśli typowo orientacji co, gdzie
          i za ile, to od avanti wole top shopping czy jakos tak - z shop w tytulesmile,
          najfajniejszym magazynem typowo o zakupach jest moim zdaniem In Style (fakt, że
          pokazują tez ubrania i dodatki z górnych półek cenowych jest moim zdaniem
          zaletą, a nie wadą i lubię popatrzeć nawet jeśli mnie akurat nie stać) ale naj
          naj najulubieńszym jest dla mnie Fashion. Czasem kupuję brytyjską wersję Vogue.
          Nie znoszę cosmo, glamour i wszelkich claudii czy olivii, bo nic tam nie ma a
          ich przeczytanie zajmuje mi 20 minut. W dodatku wiem, ze sporo artykułów
          napisałabym lepiej nie będąc dziennikarką.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka