Przyznam szczerze ze nie lubie opowiadac o tym ile z mezem zarabiamy, uwazam
ze to dosc osobista prywatna sprawa, nawet w rodzinie przydalaby sie lekka
dyplomacja i delikatnosc jesli chodzi o te kwestie. I tak w rodzinie mojego
meza jego rodzice a takze rodzenstwo nigdy nie zadaja sobie obcesowych pytan o
zarobki , moja tesciowa jest bardzo dyplomatyczna wzgledem swoich dzieci. U
Rodzina z mojej strony to prawdziwi śledczy, potrafią bez ogrodek przepytywac
i wypytywac ile mamy pieniedzy.Moja matka juz przechodzi sama siebie , ona np.
uwaza ze jako matka ma prawo wiedziec o nas wszystko i siedziec w naszym
portwelu. Nie mam pomysłu jak z klasą wybrnac z tych przepytywanek?

Czy Wasi rodzice / rodzina tez tak sie zyw interesuja waszymi finansami?