Dodaj do ulubionych

Pytania o zarobki aa!

27.06.09, 20:26
Przyznam szczerze ze nie lubie opowiadac o tym ile z mezem zarabiamy, uwazam
ze to dosc osobista prywatna sprawa, nawet w rodzinie przydalaby sie lekka
dyplomacja i delikatnosc jesli chodzi o te kwestie. I tak w rodzinie mojego
meza jego rodzice a takze rodzenstwo nigdy nie zadaja sobie obcesowych pytan o
zarobki , moja tesciowa jest bardzo dyplomatyczna wzgledem swoich dzieci. U
Rodzina z mojej strony to prawdziwi śledczy, potrafią bez ogrodek przepytywac
i wypytywac ile mamy pieniedzy.Moja matka juz przechodzi sama siebie , ona np.
uwaza ze jako matka ma prawo wiedziec o nas wszystko i siedziec w naszym
portwelu. Nie mam pomysłu jak z klasą wybrnac z tych przepytywanek?sad
Czy Wasi rodzice / rodzina tez tak sie zyw interesuja waszymi finansami?
Obserwuj wątek
    • gryzelda71 Re: Pytania o zarobki aa! 27.06.09, 20:27
      Nie interesuja się ile mamy.Co nie znaczy,ze sobie sprawy nie zdaja.
      • alanis11 Re: Pytania o zarobki aa! 27.06.09, 20:39
        zdawac sobie sprawe ale wprost przepytywać to dwie rozne rzeczy.
        Moja tesciowa np. zdaje sobie sprawe pewnie mniej wiecej tzw. sztuka dedukcji
        wie gdzie pracujemy ale na domysłach sie konczy. W zyciu by mnie nie spytała ile
        macie , ile zarabiam. Moja rodzina natomiast chce znac konkretne liczby i o to
        wprost pyta. Uwazacie ze to ok?
        • gryzelda71 Re: Pytania o zarobki aa! 27.06.09, 20:44
          Nie odpowiadałabym na to pytanie,gdyby mnie wkurzało.
        • slonko1335 Re: Pytania o zarobki aa! 27.06.09, 20:45
          Moja mama nie wypytuje bo dokładnie wie, nie mam powodów aby ukrywać przed nią
          ile zarabiam czy jakie mamy rachunki. Ja tez wiem ile dostaje emerytury.
          • echtom Re: Pytania o zarobki aa! 27.06.09, 21:23
            U mnie w rodzinie zarobki też nie były tematem tabu. Wkurzałam tylko mamę stwierdzeniem, że nie wiem dokładnie, ile zarabiam, ale to nie był unik, tylko prawda, bo zwykle miałam nieregularne dochody.
    • shellerka Re: Pytania o zarobki aa! 27.06.09, 20:51
      moi rodzice i babcia wiedzą tylko ile ja zarabiam. nie dopytywały się, sama im
      się chwaliłam przy podwyżkach. kiedy pojawia się temat naszych zarobków
      (najczęściej w kontekscie naszych wydatków - czy nie przeginamy), zawsze jakoś
      sama wspominam, ze sama nie wiem dokladnie ile zarabia małż i że czasami więcej
      czasami mniej i już.

      za to w otoczeniu mam osobę, która każdego wypytuje ile kto zarabia, ale to
      bardziej dlatego, że ona określa osobę po jej statusie materialnym i muszę
      przyznać, że jest to irytujące być tak przepytywanym, a jednoczesnie kultura i
      specyfika naszych relacji nie pozwala mi na zwrócenie uwagi o niestosowności
      rozmów o pieniądzach.
    • patka_s Re: Pytania o zarobki aa! 27.06.09, 21:01
      Hmm... U mnie zawsze było tak, że nikt nic nikomu nie mówił, jakby
      to to była jakaś tajemnica Polishinera. U mojego męża odwrotnie.
      Natomiast teraz nie spowiadamy się rodzinie ile dokładnie zarabiamy,
      ile na co wydajemy. Bo czasem - choć nie zarabiamy dużo, ale starcza
      na podstawowe comiesięczne potrzeby - kupię sobie spodnie za 200 zł
      czy kilka razy w miesiącu zamawiamy picce zamiast gotować obiadu
      itp. a tego moja teściowa by nie strawiła. Moja mama by nie
      skomentowała, ale wiem, że nie do końca by zrozumiała (inne
      pokolenie).
      • kawka74 Re: Pytania o zarobki aa! 27.06.09, 21:08
        > to to była jakaś tajemnica Polishinera.

        Przepraszam, czyja??
      • lolinka2 Re: Pytania o zarobki aa! 27.06.09, 21:18
        patka_s napisała:

        > tajemnica Polishinera.
        > zamawiamy picce

        Ja rozumiem, że skoro stać Cię na spodnie za 200, to stać również na jakiś
        porządny spellcheck do kompa, że o słowniku wyrazów obcych (najchętniej w
        komplecie z ortograficznym) nie wspomnę...
        • patka_s Re: Pytania o zarobki aa! 27.06.09, 21:23
          poliszynela, piszę szybko i rozmiawiam na skypie, sorry. A pisowania
          picca czy pizza jest dozwolona.
          • kawka74 Re: Pytania o zarobki aa! 27.06.09, 21:29
            A pisowania
            > picca czy pizza jest dozwolona.

            Aby na pewno? Nie jestem na bieżąco i zatrzymałam się na postulacie wprowadzenia spolszczonej pisowni 'picca' zamiast 'pizza', ale czy taka pisownia została oficjalnie wprowadzona?
            • patka_s Re: Pytania o zarobki aa! 27.06.09, 21:31
              Nie potrafię ci tego udowodnić, ale wiele razy w ksiązkach z
              przepisami, czasopismach widziałam, być może się mylę. Oczywiście
              jak ktoś nie ma nic ciekawego do powiedzenia to będzie się czepiał
              nawet tego, że kropki nie postawiłam w którymś tam poście.
              • alanis11 Re: Czepianie o pisownie 27.06.09, 21:33
                o ku... trzeba miec duzo wolnego czasuwink
              • kawka74 Re: Pytania o zarobki aa! 27.06.09, 22:28
                > Nie potrafię ci tego udowodnić,

                OK.

                Oczywiście
                > jak ktoś nie ma nic ciekawego do powiedzenia

                Ależ oczywiście, zawsze tak jest, że moje pytania językowe wynikają z chęci napisania czegokolwiek, byle pisać.
                • patka_s Re: Pytania o zarobki aa! 28.06.09, 15:52
                  To nie było do ciebie tylko do lolinki wink
                  • kawka74 Re: Pytania o zarobki aa! 28.06.09, 16:16
                    Założyłam, że skoro odpowiadasz pod moim postem, piszesz do mnie; OK, rozumiem.
    • anika313 Re: Pytania o zarobki aa! 27.06.09, 21:39
      Kiedyś sąsiadka mojej mamy, którą znam z widzenia tzn. mówię jej
      dzień dobry i czasem coś o pogodzie jak jedziemy razem windą
      zapytała mnie ile zarabiam. Po tym jak podniosłam szczękę z podłogi
      odpowiedziałam, że za mało.
    • adsa_21 Re: Pytania o zarobki aa! 27.06.09, 21:53
      moja mama wie mniej wiecej ile zarabiam bo pracujemy w tej samej
      firmie i mieszkamy razem. Ale na szczescie wszystkiego nie wie, a
      bardzo chcialaby..nic z tego. Moje zarobki to tylko i wylacznie moja
      sprawa dopoki utrzymuje dziecko i siebie uwazam, ze jest ok.Bardzo
      nie lubie rozmow o kasie bo zawsze sprowadza sie to do stwierdzenia"
      jak mozna tyle zarabiac i nie miec oszczednosci..ble..ble..ble"smile
    • panirogalik Re: Pytania o zarobki aa! 27.06.09, 23:16
      tak, są takie osoby. Najlepsze jest to, ze jak z mężem mieliśmy słabe dochody i
      duże wydatki (pierwsze samodzielne kroki, jeszcze studiowaliśmy), nie
      interesowali się tym jak sobie radzimy. Z czasem sytuacja się nieco odwróciła i
      nagle zaczęliśmy wzbudzać sensację. A ja się zastanawiam, czy to zwykła ludzka
      ciekawość czy coś przeciwko nam kombinują.
    • 18_lipcowa1 Re: Pytania o zarobki aa! 28.06.09, 09:51
      moja mama pyta, ja odpowiadam tyle ile uwazam
      zarobki nigdy nie stanowily wg mnie temat tabu
      niw wstydzilam sie zarabiac malo ani duzo
      wiem ile rodzice maja na koncie, znam hasla, wiem ile zarabiaja (
      mama mnie poinformowala i upowaznila do wszystkiego 'jakby co')
      moi tez wiedza ile zarabiamy, moze nie wiedza ile mamy i nie pytaja,
      oraz tego co wiedza nie roznosza dalej
    • anina-1 Re: Pytania o zarobki aa! 28.06.09, 13:24
      Ja odpowiadam pytaniem na pytanie - a wy ile zarabiacie? Jak odpowiedzą to
      molestuję ich nadal pytaniami typu: to wam wystarcza? ile za czynsz? ile za
      prąd? itp. Rozkręcam temat wokół ich zarobków. Po takiej sieczce pytań mi już
      dają spokój winkTeż nie lubię żeby ludzie wiedzieli ile zarabiamy, bo później
      spotykamy się z dogadywaniem i wkopywaniem w różne niezręczne sytuacje i hasła:
      "EEEE was stać", albo jak mówię, że rower mi ukradli "e tam, tyle zarabiacie, że
      co to dla was za problem kupić sobie drugi" i takie tam różne.
      • tafasola Re: Pytania o zarobki aa! 28.06.09, 16:11
        A jeszcze lepszy jest tekst "na biednego nie trafiło" smile
    • magoska1984 Re: Pytania o zarobki aa! 29.06.09, 12:01
      u mnie cześć rodziny lubi opowiadać ile zarabia, ile odkłada itp.
      ale jakoś głupio mi słuchać o takich wyznaniach. szwagier za to za
      każdym razem co sie widzimy biadoli jak to on nie ma pieniędzy, z
      początku się łapałam i dawałam wciągać w dyskusje, ale teraz już
      mówię, że my mamy fortunę i się kończy rozmowa.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka