ja zazdroszcze ale bez zawisci- spokoju wewnetrzenego( a raczej
dystansu do rzeczywistosci), rowniez przyznam sie pieniedzy

ale wiem, ze inni musza ciezej pracowac niz ja( 2 dni w tygodniu po
kilka godzin) wiec co sie dziwic , ze maja wiecej.
zazdroszcze ciemniejszej karnacji niz ja i tego, ze brunetki nie
musza farbowac wlosow( bo zazwyczaj maja ladniejsze odcienie niz
blondnki)