bugmenot2008_2 17.07.09, 16:13 oto zastosowanie smyczy jak widzimy sprawdza sie nie tylko na psie, uwazam to za bardzo dobry pomysl freshpics.blogspot.com/2009/04/children-on-leash.html Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
sir.vimes Re: psia smycz nie tylko dla pasa 17.07.09, 16:15 Pierwszy raz w życiu zobaczyłeś dziecko na tzw. smyczy? To już w latach 70 chyba funkcjonowało. Niektórym się przydaje. Niektórym nie. A dla innych jest źródłem niezdrowej podniety. Odpowiedz Link Zgłoś
marghe_72 Re: psia smycz nie tylko dla pasa 17.07.09, 16:44 sir.vimes napisała: > Pierwszy raz w życiu zobaczyłeś dziecko na tzw. smyczy? > To już w latach 70 chyba funkcjonowało. Niektórym się przydaje. Niektórym nie. > A Zdecydowanie wygodniejsza "smycz" od przewleczonego pod łapkami dziecka szala.. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: psia smycz nie tylko dla pasa 17.07.09, 18:20 To nie jest niezdrowa podnieta, tez mnie zbulwersowały obejrzane zdjecia. Jeśli prowadzisz dziecko na smyczy, nie uczysz go odpowiedzialnosci za to, co robi - a uczyc trzeba od samego początku. Mało tego, jeśli jestes z dzieckiem w tlumie, normalnie trzymasz je za reke lub niesiesz - macie z soba bliski fizyczny kontakt. Dziecko na smyczy nie zgubi sie - ale jakosc kontaktu zmienia sie zsadniczo. Smycz moze dawac rodzicom kontrole - niekoniecznie dziecku poczucie bezpieczeństwa. Mogę zrozumiec jakieś zupelnie wyjatkowe sytuacje, zwlaszcza kiedy ma sie wiecej niz jedno dziecko - ale w poprzednim watku na ten sam temat pomysl spotkal sie z aplauzem i wygladalo na to, ze dziewczyny dopuszczają smycz jako sposob na codzienne dopilnowanie dziecka. Ale to jest sposob destrukcyjny, dziecko sie nie rozwija, na odwrót. Odpowiedz Link Zgłoś
sir.vimes Re: psia smycz nie tylko dla pasa 17.07.09, 19:08 > Mogę zrozumiec jakieś zupelnie wyjatkowe sytuacje, zwlaszcza kiedy ma sie wiece > j > niz jedno dziecko - no i to jest rozwiązanie na właśnie takie sytuacje. Odpowiedz Link Zgłoś
tamitthecat Re: psia smycz nie tylko dla pasa 17.07.09, 19:19 Dopisywanie tak głębokiej interpretacji psychologicznej do wszystkiego co dziecko spotyka rozwala mnie- zapomniałaś dodać że dzieci na których ten wynalazek stosowano będą miały w dorosłym życiu problemy w związkach, w pracy( niepotrzebne skreślić) Smycz sprawdza się na co poniektórych dzieciach i raczej "interwencyjnie"- zresztą tak na marginesie na paru zdjęciach w linku smycz jest zakamuflowana w formie plecaczka, myśle że to wakacyjny gadżet kupiony w chwili zwątpienia przez znękanych rodziców. Taka smycz zastosowana w odpowiednim momencie daje całkim wymierne rezultaty- mój syn mając ok. 19-20 miesięcy miał poważne problemy z pojęciem zasad chodzenia za rączkę na spacerki ( w dość szybkom tempie). Po tygodniu używania smyczy( jeden spacer bez wózka) sam doszedł do wniosku że woli chodzić za rączkę i robi to teraz bez szarpania i odbiegania- jak to nie jest wymierny efekt to ja nie wiem co nim jest Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: psia smycz nie tylko dla pasa 17.07.09, 20:29 Uzywana interwencyjnie i doraźnie, nie spowoduje wiekszych problemów. Stosowana regularnie - na pewno. Odpowiedz Link Zgłoś
sionasble Re: psia smycz nie tylko dla pasa 17.07.09, 20:32 Stosowana > regularnie - na pewno. badałaś? Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: psia smycz nie tylko dla pasa 17.07.09, 21:10 Oczywiscie. Na psach. Odpowiedz Link Zgłoś
sionasble Re: psia smycz nie tylko dla pasa 17.07.09, 21:30 i sugerujesz, że psychika psa i dziecka są porównywalne ? Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: psia smycz nie tylko dla pasa 17.07.09, 22:32 Oczywiscie ze są. Nie tylko dziecka, dorosłego jak najbardziej też. Nie tylko psa, szczura rownież. Uczymy sie calkiem podobnie. Nie pamietasz chocby psa Pawłowa i doświadczeń behawiorystów?? Odpowiedz Link Zgłoś
sionasble Re: psia smycz nie tylko dla pasa 17.07.09, 23:41 fajne uproszczenie - podoba mi się ... Odpowiedz Link Zgłoś
iskierka40 Re: psia smycz nie tylko dla pasa 17.07.09, 21:29 a kiedy w takim razie to dziecko ma sie nauczyć "poruszania po śwwiecie"? przeciez my rodzice mamy je tego nauczyć,a nie dla wygody zakładać smycz,litości.... Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: psia smycz nie tylko dla pasa 18.07.09, 16:36 Smycz nie jest dla przedszkolaków tylko dla roczniaków/dwulatków. Zastępuje prowadzenie za rękę, które jest dla dziecka niezdrowe. Spróbuj sobie pomaszerować z ręką w górze, a zobaczysz, jakie to niewygodne. Smycz nie ma zapewniać dziecku poczucia bezpieczeństwa tylko poczucie swobody - nie wyklucza noszenia dziecka czy prowadzenia za rękę, kiedy ono za tę rękę chce iść. Jest alternatywą dla swobodnego puszczenia dziecka w miejscach lub momentach, kiedy się go swobodnie puścić nie da. Odpowiedz Link Zgłoś
sionasble Re: psia smycz nie tylko dla pasa 19.07.09, 22:59 ot cała prawda ale niektórym nawet otwarta książka .... Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: psia smycz nie tylko dla pasa 19.07.09, 14:18 to co w takim razie sadzisz i kojcach, które mi osobiscie kojarza sie z klatka, czy tzw chodzikiem, który poza cała masa innych negatywnych skutków równiez ogranicza wolność dziecka i nie uczy go odpowiedzialości co najwyzej ją uniemożliwia? Odpowiedz Link Zgłoś
demonii.larua Re: psia smycz nie tylko dla pasa 17.07.09, 17:23 Żebyś Ty Hamerykę jaką odkrył... :F Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: psia smycz nie tylko dla pasa 17.07.09, 18:33 moge zrozumiec jeszce smycz w zatloczonym miejscu, ruchliwym ale w parku lub na lace to juz przesada. I w dodatku widac golym okiem na ktorych zdjeciach rodzic ma smycz tylko po to, zeby miec dziecko z glowy i zajac sie wlasnymi sprawami: czytanie gazetki, gonitwa po sklepach Odpowiedz Link Zgłoś
3-mamuska iskierka 19.07.09, 13:15 Lepiej dzieciak bezpieczny niz martwy ,lekarka mi powiedziala ze prowadzenie za reke jest nie zdrowe dla dziecka, dziecko nie uczy sie prawiadlowo utrzymywac rownowage,tak samo ciagniecie za reke gdzy dziecko sie wyrywa mozna uszkodzic stawy(myslisz po co psa zaklada sie szelki a rezygnuje z obrozy na szyje)tak wiec lepsza tak smycz na okres od roku do okolo 2 3 lat,pozniej dziecko wiecej rozumie i mozna mu wytlumaczyc zagrozenie .Nikt tu nie mowi o prowadzaniu dziecka do 18 urodzin na smyczy i nie boj sie dziecko zdarzy sie nauczyc odpowiedzialnosci. Odpowiedz Link Zgłoś
sionasble Re: psia smycz nie tylko dla pasa 17.07.09, 19:43 smycz się sprawdza wyśmienicie nasze dziecko nadal jest normalne Odpowiedz Link Zgłoś
mniemanologia Re: psia smycz nie tylko dla pasa 17.07.09, 19:47 Mało co nie doszło do tragedii, gdy dziecko mi się wyrwało - na ulicę. Też mnie kiedyś smycz bulwersowała, dziś wiem, że chciałabym, żeby ludzie nie musieli doświadczać takiego strachu, że pojąć, że smycz jest czasem bardzo przydatna. Odpowiedz Link Zgłoś
karra-mia Re: psia smycz nie tylko dla pasa 17.07.09, 21:14 matko jedyna smycz bulwersuje, matka targająca wyrywającego dzieciaka za rękę tez bulwersuje, dziecko puszczone samopas tez bulwersuje. A co was nie bulwersuje?? Wydaje mi się, ze jest milion innych czynników pieprzacych życie dzieciom, niż smycz, która jest stosowana dla jego własnego bezpieczeństwa. Moja znajoma ma bliźniaki, więc zakupy codzienne bez smyczy byłyby dla niej dosyć niewygodne, a tak i dzieci pod kontrolą i zakupy zrobione. Odpowiedz Link Zgłoś
iskierka40 Re: psia smycz nie tylko dla pasa 17.07.09, 21:27 dla mnie żenada,poniżenie dziecka. Jak można takie coś stosować? Odpowiedz Link Zgłoś
lena_madzia Re: psia smycz nie tylko dla pasa 17.07.09, 23:46 Jeśli dzieciak ma nieprzemijajacą tendencje do nagłego wyrywania się i pędzenia na ulicę, tudzież innych niebezpiecznych miejsc to rzeczywiście jest bezpieczniej z ta smyczą, niż ryzykować szpital. Moja sąsiadka będąc niepełnosprawna tak właśnie chodziła na spacery z córką. Córka dziś lat 27 -normalna Odpowiedz Link Zgłoś
cosa_nostra_77 Re: psia smycz nie tylko dla pasa 18.07.09, 00:03 o matko tu gdzie mieszkam smycz dla dziecka jest dostepna w kazdym sklepie z artykulami dziececymi i jakos nikogo to nie bulwersuje.Wole dziecko na smyczy niz martwe.Przyklad sprzed 5dni dziecko pedzi na ruchliwa ulice, moj maz zatrzymuje z piskiem opon auto,ryzykujac stluczke i rzuca sie lapac dzieciaka, matka 10metrow z tylu, gdyby nie on, bylby jeden nagrobek wiecej.Uwazam smycz za potrzebna, szczegolnie gdy dziecko jest temperamentne,nie trzeba uzywac kazdego dnia, ale bynajmniej taki rodzic nie bedzie wychodzil na spacer z dusza na ramieniu i myslami czy mis ie wyrwie i wpadnie pod samochod.Mnie bardziej zbulwersowala ta matka, ktorej dziecko prawie wpadlo pod kola Odpowiedz Link Zgłoś
iskierka40 Re: psia smycz nie tylko dla pasa 18.07.09, 00:49 > Jeśli dzieciak ma nieprzemijajacą tendencje do nagłego wyrywania się > i pędzenia na ulicę, tudzież innych niebezpiecznych miejsc to > rzeczywiście jest bezpieczniej z ta smyczą, niż ryzykować szpital a nie uważasz,że lepiej dziecku wbic do glowy pewne zasady jakie powinny obowiązywać w zyciu?przeciez to co nauczymy dziecko będzie mu przydatne przez całe życie,myślisz ze lepiej go trzymac na smyczy? a jak wkoncu bedzie duze i je uwolnisz z niej to bedzie umialo funkcjonowac w spoleczenstwie,nie! poniewaz zawsze było przesadnie chronione przez rodzicow co niesie za sobą to,że nie zostało niczego nauczone. Ja uważam,że o wiele lepiej uczyć i pokazywać jak nalezy sie zachowac w danej sytuacji,sama mam 3latka w domu,początki byly ciezkie,ale dzis wie i umie sie poruszac jak należy,oczywiście pod stała kontrolą nadal aczkolwiek zdrową kontrolą. Odpowiedz Link Zgłoś
iskierka40 Re: psia smycz nie tylko dla pasa 18.07.09, 00:50 Jeśli dzieciak ma nieprzemijajacą tendencje do nagłego wyrywania się > i pędzenia na ulicę, tudzież innych niebezpiecznych miejsc to > rzeczywiście jest bezpieczniej z ta smyczą, niż ryzykować szpital a nie uważasz,że lepiej dziecku wbic do glowy pewne zasady jakie powinny obowiązywać w zyciu?przeciez to co nauczymy dziecko będzie mu przydatne przez całe życie,myślisz ze lepiej go trzymac na smyczy? a jak wkoncu bedzie duze i je uwolnisz z niej to bedzie umialo funkcjonowac w spoleczenstwie,nie! poniewaz zawsze było przesadnie chronione przez rodzicow co niesie za sobą to,że nie zostało niczego nauczone. Ja uważam,że o wiele lepiej uczyć i pokazywać jak nalezy sie zachowac w danej sytuacji,sama mam 3latka w domu,początki byly ciezkie,ale dzis wie i umie sie poruszac jak należy,oczywiście pod stała kontrolą nadal aczkolwiek zdrową kontrolą. Odpowiedz Link Zgłoś
mai-ra3 Re: psia smycz nie tylko dla pasa 18.07.09, 12:55 można niestety nie zdążyć nauczyć tych zadad oby jak najmniej takich przypadków ale komu nie uciekało/nie wyrywało się dziecko - nie zrozumie Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: psia smycz nie tylko dla pasa 18.07.09, 16:22 > ale komu nie uciekało/nie wyrywało się dziecko - nie zrozumie Akurat nieprawda. Okres miedzy 10 mies. a 1,5 roku to dla mnie jedno wielkie wspomnienie pogoni za corką tudziez brania wierzgajacej i drącej sie jak opetaniec po pachę, to byl jedyny sposob. Nabiegalam sie zdrowo - ale też wspominam te gonitwy z przyjemnoscią. Najwazniejsze, ze kiedys bedziesz musiala to dziecko ze smyczy spuscic - i wtedy ono nie bedzie mialo wyrobionych nawykow, od ktorych zalezy jego bezpieczeństwo. Psy zawsze prowadzone na smyczy kiedy juz sie wyrwą, wpadaja pod pierwszy przejeżdżajacy samochod. Odpowiedz Link Zgłoś
titta Re: psia smycz nie tylko dla pasa 19.07.09, 03:23 Wez tylko pod uwage, ze potencjal intelektualn dziecka zwieksza sie z czasem. I przwyzsza troche psa. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: psia smycz nie tylko dla pasa 19.07.09, 08:43 W kwestii bezpieczeństwa na ulicy odruchy są wazniejsze niz intelekt. Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: psia smycz nie tylko dla pasa 19.07.09, 14:27 jedno nie wyklucza drugiego!! Ja prowadziłam za rąkę (druga prowadziłam wózek z młodszym) i uczyłam prawidłowych odruchów..dla dziecka na pewno byłoby zdrowiej i wygodniej gdyby był na smyczy..mi ten pomysł (gadzet) bardzo się podoba Odpowiedz Link Zgłoś
agao_72 Re: psia smycz nie tylko dla pasa 18.07.09, 12:00 Zosia chodziła w szelkach i na smyczy. to było znacznie wygodniejsze od prowadzenia "za rączkę". miała wtedy około 1,5 roku i wyraźne zapędy samobójcze. nie ciągnęłam ją za rączkę, nie łapałam w ostatniej chwili za oszewkę. bardzo wygodne. i jakoś bez problemu nauczyła się unikać zagrożeń, ogarnęła problem "nie wchodzę sama na jezdnię", "chodzę przy rodzicach po zatłoczonej ulicy", "nie uciekam w sklepie", polecam. polecam Odpowiedz Link Zgłoś
olimpia_b81 Re: psia smycz nie tylko dla pasa 18.07.09, 13:19 moje dziecko swego czasu prowadzalam "jak psa" jedna "mila" starsza pani powiedziala glosno do dziecia: biedactwo, mamusia cie jak pieska prowadza,ale nieladnie odpowiedzialam jej,ze nieladnie to wyglada dziecko ktore potraca samochoid po tym jak sie mamie wyrwalo z reki zamknela sie na dobre Odpowiedz Link Zgłoś
jollyvonne Re: psia smycz nie tylko dla pasa 19.07.09, 01:29 Moje Dziecko tez bylo prowadzane na smyczy, i to doslownie psiej smyczy, a pies szedl obok luzem. Nie pamietam zeby ktokolwiek uczynil glosna (przeznaczona dla moich uszu) uwage, za to nie raz widzialam usmiech, najczesciej zabarwiony sympatia. Smycz (+ szelki) uzywalam w okresie nauki chodzenia do kontroli upadkow. Dziecko sie nie wyrywalo do przodu ani na boki, ale szczecinskie chodniki to nie jest plaska nawierzchnia, potknac sie latwo. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: psia smycz nie tylko dla pasa 19.07.09, 08:55 jollyvonne napisała: > Smycz (+ szelki) uzywalam w okresie nauki chodzenia do kontroli upadkow. Dziecko sie nie wyrywalo do przodu ani na boki, ale szczecinskie chodniki to nie jest > plaska nawierzchnia, potknac sie latwo. I co? Dziecko by sie wywalilo? Stłukło kolano? Widzisz, moja corka, zanim zaczęla chodzic, cwiczyła upadki. Robila to na naszym wielkim tapczanie - stawala i leciała na ryja, podnosila sie i znowu, i tak w kołko. Sama na to wpadla, patrzylismy zdumieni, miala wtedy jakies 11 miesiecy. Stosunkowo późno zaczęla sama chodzic (dzień po pierwszych urodzinach), pamietam ten dzień bardzo dobrze, za nic nie chciala isc spac, tak sie podniecila nowa umiejetnoscią, w końcu zapakowałam ja do wozka i wywiozlam do parku, tam na deptaku cwiczyla z zapalem - pięc-szesc krokow do przodu, i bam, blyskawicznie sie podnosila, do przodu - i bam, taka wańka-wstańka. patrzac na to zrozumieliśmy, jak wazne było padanie na łóżku. Bardzo rzadko, moze kilka razy zdarzyło sie, ze po upadku plakala - wtedy wiedziałam, ze na pewno cos sie stało - najczęściej byl to przegryziony język. Ale tez płakala krótko i węzlowato. Dla mnie to jej doswiadczanie upadku i wstawania bylo jednym z wazniejszych w jej dzieciństwie, ciało pamietam wszystko, że nie trzeba sie bac, że po upadku sie podnosi, ze nawet jesli przez chwile boli, to przejdzie. To wiedza nie do przecenienia, zwłaszcza ta wynikajaca z fizycznego doświadczenia. Ktos napisal, ze smycz daje swobodę - no nie, daje co najwyzej zludzenie swobody, jak każde zludzenie - niebezpieczne i mylace. Odpowiedz Link Zgłoś
tamitthecat Re: psia smycz nie tylko dla pasa 19.07.09, 10:32 Kurcforum.gazeta.pl/forum/03,567,97962945.html?t=1&a=98008439&rep=1ze jak ktoś nie czuje różnicy miedzy upadkami roczniaka na tapczan a upadkiem na twarz pótorarocznego dziecka które nie wyhamuje na krzywej płycie chodnikowej to ja już nic nie mówię...ciekawe czy twe dzieci podzielają pogląd że jechanie twarzą po chodniku to "jednym z wazniejszych w > jej dzieciństwie" A tak na marginesie to start samodzielnego chodzenia tuż w okolicach pierwszych urodzin jest fizjologicznie jak najbardziej normalne, choć może niezbyt lubiane przez te i owe których 8 miesięczne dzieci chodzą , roczne sikaja do nocnika a dwuletnie same czytaja i na skrzypacach graja zagródka mojego chłopa</br> Odpowiedz Link Zgłoś
3-mamuska nangaparbat3 19.07.09, 13:17 widzisz, roznice padania na ryj na tapczanie a na chodniku? Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: psia smycz nie tylko dla pasa 19.07.09, 14:39 moi tez trenowali upadki w domu i na trawiastym placu zabaw, na miejsce byli dowozeni w wózku, jednak niektóre dzieci dość wczesnie odmawiają wożenia w wózku, wtedy szelki moga być wybawieniem, szczególnie gdy ma sie jak np. ja wówczas chodzacego roczniaka i trzylatka..moi akurat nie sprawiali takich problemów, starszy w wieku 2 lat wiedział, ze nie wygra konfrontacji z rozpedzonym samochodem, nie zbliżał sie do ulicy a przy zblizaniu sie do przejscia przez ulicę sam podawał łapkę..ale nie wszystkie dzieci sa takie, mój był stary-maleńki, czyli mocno kumaty juz od ok roku..nigdy też nie mozna przewidziec co się stanie, do jakiego zacmienia u dziecka dojdzie gdy zobaczy ukochanego dziadka po drugiej stronie ulicy..młodego musiałm pilnowac stale i mieć oczy dookoła głowy a w poblizu ruchliwej ulicy ciagle trzymać za rękę w drugiej niosac zakupy i jeszcze znaleźć sposób, by na przejsciu starszego wziąć za rekę..smyczka byłaby lepszym rozwiązaniem dla mnie i dla niego (młodszego) Odpowiedz Link Zgłoś
jollyvonne Re: psia smycz nie tylko dla pasa 19.07.09, 15:19 Nie zrozumialas mnie nangaparbat3. Okres nauki chodzenia to kilka miesiecy, upadkow Dziecko zaliczylo tysiace, normalna kolej rzeczy. Jednak w sytuacji kiedy wybieralam sie gdzies autobusem (z braku auta), z psem i Dzieckiem, z torba w reku, to zatrzymywanie sie co chwila i zbieranie Mlodej z ziemmi nie usmiechalo mi sie. Pies szedl sam, Dziecko szlo (prawie) samo, a ja nioslam tobolki. Pomoc smyczy nie byla zludzeniem, ale prostym faktem. Odpowiedz Link Zgłoś
agaguru Re: psia smycz nie tylko dla pasa 19.07.09, 23:57 Moja córka od 11 mc chodzi i prawie niemożliwością jest trzymanie jej za rękę, bo jest 'samodzielna'. Ma czasami pozdzierane kolana i łokcie od chodników (w gdyni też nie są miękkie) i żyje. Na ulice zazwyczaj nie wybiega, reaguje na stop,nie wolno, chociaż jak jest ruchliwa ulica to starm się żeby szła 'wewnętrzną strona' a ja od ulicy. Czasem pobiegam jak jestem niepewna sytuacji, nie przeszkadza mi to. Ma plecak ze smyczą ale obie nie darzymy go jakąś czułością, doczepiam tylko smycz w ekstremalnych warunkach typu spacer po klifie czy podróż promem. Odpowiedz Link Zgłoś