Dodaj do ulubionych

Mąż i portale randkowe CO ROBIC?

29.07.09, 12:26
Otoz drogie mamy,jakis czas temu odkryłam(przez przypadek) ze maz ma
konta na portalach randowych(badoo,mixer,ilove). Ogladalam jego
profile i bylam w szoku.Zawsze szydził i smiał sie z kobiet typu
słodka wymalowana blondyneczka w mini,a w swoim profilu miał wlasnie
takie dziewczyny dodane do ulubionych.Co najgorsze kiedy wrocil z
pracy,zapytałam co robi na takich portalach,przysiegał sie patrzac
mi prosto w oczy ze to jakas pomyłka i to nie jego profil.Do chwili
kiedy sama wyszukałam jego konto i mu je pokazalam,wtedy przyznał ze
to konto zrobil z ciekawosci.Fakt faktem wykasował konta,ale co ja
mam o tym myslec?? jak mam mu zaufac?a w chwili kiedy przysiegal sie
ze to nie jego profile moje zaufanie spadło do zera. bo skłamał.co
zrobic? jestesmy młodym i mysle ze dobrym małzenstwem.
Czy maz szuka wrazen czy faktycznie to tylko zwykla ciekawosc?
chociaz ostatnio sie zastanawiam...ja tylko siedze z dzieckiem w
domu i juz nie jestem taka zadbana jak kiedys(musze przyznac ze nie
pamietamkiedy usłyszałam od meza nawet najmniejszy komplement a jak
ogladał raz zdjecia znajomej na NK to byl wniebowziety krzyczac"jaka
zajebista,swietna") sad Co Wy byscie zrobiły na moim miejscu? To
było kilka miesiecy temu ale nadal we mnie siedzi..Pozdrawiam


I bardzo prosze o rade,głupie komentarze zachowajcie dla siebie.
Obserwuj wątek
    • emilly4 Re: Mąż i portale randkowe CO ROBIC? 29.07.09, 12:43
      Latwo nie bedzie. Maz nadszarpnal twoje zaufanie, rownoczesnie sprawil ze twoja
      samoocena spadla o kilkadziesiat procent.
      Niestety z faceami tak jest, juz dawno zauwazylam w rozmowach ze znajomymi i
      obcymi kobietami, ze ich mezczyzni "nie lubia" blondyn z wielkim biustem, sexy
      bielizny itp....a to wlasnie faceci nakrecaja przemysl pornograficzny i
      bielizniany i to dla tych wlasnie facetow laski robia z siebie monstra ze
      sztucznym biustem i pompowanymi ustamismile
      Moj narzeczony jest przynajmniej ze mna szczery i juz nie dziwia mnie filmy XXX
      na jego komputerze, oraz zachwyt nad jakas tam modelka-co mi do tego, on tez nie
      jedyny na swiecie i jak widze meska obsade "Szybkich i wscieklych" to mi serce
      staje smile
      Szkoda ze twoj maz sklamal-glupi jest jak kazdy facet, i jak kazdy facet-NIE
      UMIE KLAMAC! Czasami sie zastanwiam, czy faceci korzystaja z tej samej ksiegi
      "Glupich wymowek i odpowiedzi" ?
      Chcial podniesc swoja samoocene zapisujac sie na forum, i jak zwykle sie nie
      udalo, bo ty bylas szybsza smile
      Poczekaj az sam sie do ciebie odezwie, nie kloc sie z nim, nie wyciagaj za
      jezyk, daj sobie luz. Jak ochloniesz, zapytaj go, czego tak naprawde oczekuje od
      swojej kobiety, bo moze sie okazac, ze ani ty, ani on nie spelniacie swoich
      oczekiwan.
      Powodzenia
      • atena12345 Re: Mąż i portale randkowe CO ROBIC? 29.07.09, 12:51
        mi nie przeszkadza jak facet oglada babki na necie czy nawet w
        realu - moze patrzeć nie wolno dotykać - taka mamy zasadę. Sam
        czasem mi pokazuje i sie zachwyca, albo komentuje jakaś lalę w
        sklepie "ta ma fajne nogi" - mnie to bawi, ze mowi to do mnie. Póki
        nie ma nic wiecej, to mnie nie rusza.
        Ale profil na portalu randkowym to co innego - znaczy nawiązuje
        kontakt z innymi dziewczynami! Slusznie mu nie ufasz, ale co masz
        zrobic w tej sytuacji - nie wiem ;-(
        • ciekawakobieta24 Re: Mąż i portale randkowe CO ROBIC? 29.07.09, 13:09
          piszesz ze siedzisz w domu z dzieckiem,a moze powinnas troche
          pomyslec o sobie? zaczac dbac o siebie i moze wtedy maz zacznie cie
          zauwazac.
    • rita75 Re: Mąż i portale randkowe CO ROBIC? 29.07.09, 13:06
      ja tylko siedze z dzieckiem w
      > domu i juz nie jestem taka zadbana jak kiedys(musze przyznac ze
      nie
      > pamietamkiedy usłyszałam od meza nawet najmniejszy komplement

      miss swiata tez sa zdradzane, tak wiec nie w tym rzecz



      a jak
      > ogladał raz zdjecia znajomej na NK to byl wniebowziety
      krzyczac"jaka
      > zajebista,swietna")

      albo chcial wzbudzic w tobie zazdrosc, albo jest gruboskornycm
      chamem, w ktorego mozdzku nie zaswita mysl, ze takie teksty moga
      sprawic ci ból
      • ciekawskaxx Re: Mąż i portale randkowe CO ROBIC? 29.07.09, 14:44
        Bardzo chce aby maz zwowu zaczal mnie zauwazac,ale co moge zrobic?!
        mam na glowie dziecko przez 24h i brak kogokolwiek do pomocy. sad
        wczesniej maz dbał o mnie,przytulał i dawał buziaka bez okazji.ale
        od pewnego czasu juz czuje to ze wszystko sie zmienilo sad jestem w
        kropce...ciezko jest mi zadbac o siebie(mamy oddzielne konta-a ja
        nigdzie nie pracuje).
        • rita75 Re: Mąż i portale randkowe CO ROBIC? 29.07.09, 14:57
          > Bardzo chce aby maz zwowu zaczal mnie zauwazac,ale co moge
          zrobic?!

          po pierwsze- nie powinnas robic z siebie cierpietnicy i winy
          odnajdywac tylko w sobie. Pewnie nie bedzie dla ciebie to
          pocieszeniem, ale jest typ facetow, ktorzy zawsze, po jakims czasie,
          beda szukali nowej d... na boku ot tak dla sportu, niezaleznie od
          wygladu zony, czy tez innych jej walorów, a samą zone zepchną do
          roli mamuśki. Co na takich facetów dziala?- terapia szokowa...pomysl
          jaka.
        • deodyma Re: Mąż i portale randkowe CO ROBIC? 29.07.09, 16:02

          ciezko jest mi zadbac o siebie(mamy oddzielne konta-a ja
          > nigdzie nie pracuje).


          czyli nie widzisz nawet grosza z wyplaty swojego mezulka???
          • ciekawskaxx Re: Mąż i portale randkowe CO ROBIC? 29.07.09, 16:11
            on utrzymuje dom i dziecko(robimy zakupy wspolnie lub pisze mu liste
            i wszystko do domu,a zmieniamy ostatnio bardzo duzo rzeczy na nowe)
            niestety o czyms dla siebie moge zapomniec.Kiedy wychodzimy gdzies
            na zakupy to zawsze kupuje cos dla siebie czy malucha.ale abym
            usłyszała czy ja cos chce to NIGDY. dobrze wie ze nie pracuje i nie
            mam juz dochodu a widze ze sie tym nie przejmuje. Juz zaczynam
            inaczej myslec na nasz zwiazek sad to jest beznadziejne
            • deodyma Re: Mąż i portale randkowe CO ROBIC? 29.07.09, 16:20

              sad to jest beznadziejne


              ze beznakdziejne, to malo powiedziane.
              jak moglas w ogole dopuscic do takiej sytuacji???
              mnie osobiscie w glowie sie to nie miesci, chociaz z mezem znamy
              takie przypadki osobiscie.
        • roula Re: Mąż i portale randkowe CO ROBIC? 29.07.09, 16:59
          Nie wierze,ze tu chodzi tylko o wygląd/zaniedbanie.Też dużo
          siedziałam w domu(dzieci jedno po drugim) i nieraz wyglądalam tak,ze
          mi samej niedobrze sie robiło jak spojrzałam w lustro.Ledwo
          zamieniałam piżame na rozciągnięty dres i tak dzien po dniu.Takie
          miesiące były.I jakos mąż sie w necie nie udzielał,na inne nie
          oglądał,ochota na przytulanie i całowanie mnie mu nie przeszła.Moim
          zdaniem w małżeństwie autorki postu dzieje się coś nie tak i to ma
          chyba głębsze podłoże niż żona w dresie bez makijażu.I może warto
          pojść do tej pracy, znaleźć żłobek/przedszkole/opiekunke żeby sie
          uniezależnić chociaż troche od pana męża.Tak na wszelki wypadek,gdyby
          mu te randki nie przeszły.Skoro macie osobne konta -to płaćcie za
          opiekunke po połowie,niech ci coś w portfelu zostanie.Od razu
          poczujesz sie lepiejsmile
          • ciekawskaxx Re: Mąż i portale randkowe CO ROBIC? 29.07.09, 17:10
            on uwaza ze to matka a nie opiekunka powinna wychowywac dziecko..
            • roula Re: Mąż i portale randkowe CO ROBIC? 29.07.09, 17:27
              > on uwaza ze to matka a nie opiekunka powinna wychowywac dziecko..

              A ty nie masz swojego zdania?To tez jest twoje dziecko...
              • ciekawskaxx Re: Mąż i portale randkowe CO ROBIC? 29.07.09, 17:34
                dzisiaj znim porozmawiam jak wroci z pracy
    • triss_merigold6 Re: Mąż i portale randkowe CO ROBIC? 29.07.09, 15:03
      Idź do pracy nawet gdybyś miała całą pensję przeznaczyc na
      opiekunkę. W Twoim przypadku pomysł z oddzielnymi kontami jest
      idiotyczny, bo uzależnia Cię od męża gdy nie masz własnych dochodów.
      Skróć panu smycz, niech ma więcej zajęć domowych.
      • rita75 no co ty.. 29.07.09, 15:07
        nie pojdzie, bo jak mozna dac dzidzi jakiejs obcej babie pod opieke?
        Zreszta trzeba panu i wladcy, gdy ten przyjdzie z pracy, dac smaczny
        posilek i zaspokoic oralnie.
        • triss_merigold6 Re: no co ty.. 29.07.09, 15:12
          Taaa...
          Off topic - im jestem starsza tym bardziej jestem przekonana, że
          znakomitą większość mężczyzn należy traktować jak psy ras
          pracujących - krótka smycz, konkretne zadania, kij, marchewka na
          zmianę, wtedy chodzą jak złoto.
          • rita75 Re: no co ty.. 29.07.09, 15:13
            dokladnie
          • bri Re: no co ty.. 29.07.09, 15:16
            Rany, Triss... Życie z Tobą musi być cudowne uncertain
            • triss_merigold6 Re: no co ty.. 29.07.09, 15:23
              Pacz pani a wciąż są chętni.
              Przecież zaznaczam, że z wiekiem tak mi się zrobiło. Kiedyś byłam z
              tych tolerancyjnych do wyrzygania.
              • bri Re: no co ty.. 29.07.09, 15:31
                Tylko, że jakieś same wybrakowane egzemplarze Ci się trafiają, i po
                paru latach nieudanej tresury musisz szukać nowego uncertain
                • spam_killer2 Re: no co ty.. 29.07.09, 20:28
                  Miło być na smyczy, a jeszcze milej się z niej urwać
          • ciekawskaxx Re: no co ty.. 29.07.09, 15:19
            łatwo jest pisac,mój mąz do takichnienalezy..predzej spakuje mi
            walizeczki niz da sie krotko trzymac..
            • deodyma Re: no co ty.. 29.07.09, 16:04

              mój mąz do takichnienalezy..predzej spakuje mi
              > walizeczki niz da sie krotko trzymac..


              nie wiesz, co zrobic?
              daj mi go, to szybko go wytresujebig_grin
          • jagoja Re: no co ty.. 30.07.09, 20:20
            triss_merigold6 napisała:

            > Taaa...
            > Off topic - im jestem starsza tym bardziej jestem przekonana, że
            > znakomitą większość mężczyzn należy traktować jak psy ras
            > pracujących - krótka smycz, konkretne zadania, kij, marchewka na
            > zmianę, wtedy chodzą jak złoto.


            Zgadzam się w 100 %, z tym, że uważam, iż marchewka jest
            skuteczniejsza niż kij tongue_out.
      • ciekawskaxx Re: Mąż i portale randkowe CO ROBIC? 29.07.09, 15:11
        Myslałam nad praca,ale na opiekunke musze wydac ponad 2tys zl (tyle
        zyczyły sobie opiekunki te ktore mi odpowiadały-chodzi o godziny
        pracy)a ja wlasnie tyle moze zarobie.Jesli dzieciak bedzie chory(a
        dosyc czesto choruje) to bede musiała siedziec z nim w domu bo
        nianie z chorymi niechca siedziec,a ktory szef to wytrzyma?!Czy jest
        sens tak pracowac? moze dalej poszukam ofert opiekunek. A co do meza-
        to dom(gotowanie,sprzatanie i wszystkie inne domowe obowiazki)sa na
        mojej głowie
        • triss_merigold6 Re: Mąż i portale randkowe CO ROBIC? 29.07.09, 15:14
          No to masz odpowiedź.
          Jak mąż przyprowadzi kiedyś znajomą z NK i przeleci w łożu
          małżeńskim to nie zapomnij obojgu potem podać kawy w ładnych
          filiżankach, żeby nie mówił o Tobie, że niegospodarna fleja jesteś.
          • karolina10000 Re: Mąż i portale randkowe CO ROBIC? 29.07.09, 15:49

            triss_merigold6 napisała:

            > No to masz odpowiedź.
            > Jak mąż przyprowadzi kiedyś znajomą z NK i przeleci w łożu
            > małżeńskim to nie zapomnij obojgu potem podać kawy w ładnych
            > filiżankach, żeby nie mówił o Tobie, że niegospodarna fleja
            jesteś.


            Triss...jak myslisz czy Twój sarkastyczny tekst w jakikolwiek sposób
            pomoze autorce?

            Zastanawia mnie, że często w takich sytuacjach pierwszą radą na
            forum jest "zostaw komuś dziecko, idź do pracy."A dlaczego autorka
            ma sie odegrac na dziecku?W sytuacji którą opisała, praca w danym
            momencie mija się z celem.A może chce być przez pierwsze lata z
            dzieckiem?chwalebne!
            Zupełnie jakby mężowie pracujących żon nie zdradzali.Jest wprost
            przeciwnie.niestety nierzadko panowie w średnim wieku zostawiają
            swoje żony--karieriowiczki dla młodych, często głupiutkich
            panienek.Własnie urywają się z tej krótkiej smyczy.
            Ja bym poszukała przyczyny Twojego problemu między Wami, szczerze
            porozmawiała z mężem,spytała retorycznie jak czulbys się w sytuacjio
            odwrotnej i co byś zrobił...Pozosatje miec nadzieję, że to
            przejściowy kryzys. Zawsze tez możecie pójśc na terapię małżeńską.
            To czy pracujesz, czy opiekujesz się dzieckiem, to czynnik
            zewnętrzny, moim zdaniem nie mający związku.Zapewne oddaliliście się
            od siebie i trzeba znaleźc droge powrotną.
            Trzymaj się!
          • deodyma Re: Mąż i portale randkowe CO ROBIC? 29.07.09, 16:01

            > Jak mąż przyprowadzi kiedyś znajomą z NK i przeleci w łożu


            sek w tym, ze on juz mogl to zrobicbig_grin
    • deodyma Re: Mąż i portale randkowe CO ROBIC? 29.07.09, 16:00

      tylko siedze z dzieckiem w
      > domu i juz nie jestem taka zadbana jak kiedys(musze przyznac ze
      nie
      > pamietamkiedy usłyszałam od meza nawet najmniejszy komplement a
      jak
      > ogladał raz zdjecia znajomej na NK to byl wniebowziety
      krzyczac"jaka
      > zajebista,swietna")



      a kiedy ostatni raz pomyslalas tylko o sobie?
      myslisz, ze jak siedzisz z dzieckiem e domu, to maz to doceni, tym
      bardziej, ze zaczyna powoli szukac sobie babek na boku?
      tak tak, wlasnie to robi, bo chyba nie wierzysz mu na slowo, ze te
      profile pozakladal tylko z ciekawosci?
      • ciekawskaxx Re: Mąż i portale randkowe CO ROBIC? 29.07.09, 16:38
        To nie takie proste,do swojego rodzinnego domu mam ponad 300km.To ja
        przeprowadzilam sie do rodzinnego miasta meza.Tesciowie mieszkaja
        blisko ale oboje pracuja caly czas wiec pomoc z ich strony jest
        niemozliwa,gdybym mieszkala w moim rodzinnym miescie to byloby
        inaczej,tam mam mame i siostry ktore chetnie by sie zajeły
        dzieckiem.Niestety odległosc sad od samego porodu nie miałam nawet
        poł dnia dla siebie,cały czas tylko dom+dziecko Chyba niedługo
        zgłupieje sad
        • deodyma Re: Mąż i portale randkowe CO ROBIC? 29.07.09, 17:34

          > To nie takie proste,do swojego rodzinnego domu mam ponad 300km.To
          ja
          > przeprowadzilam sie do rodzinnego miasta meza.

          i co z tego???
          ja sama przeprowadzilam sie do innego miasta wlasnie za mezem,
          poniewaz tu, gdzie mieszkamy, on pracuje od ponad 7 lat i nie
          wyobrazam sobie, zebym miala dzis byc na jego lasce i nielasce tylko
          dlatego, bo on pracuje a ja siedze w domu i wychowuje dziecko.
          po prostu w glowie mi sie to nie miesci i tyle.
          • ciekawskaxx Re: Mąż i portale randkowe CO ROBIC? 29.07.09, 17:35
            a wiec co Twoim zdaniem powinnam zrobic??
            • deodyma Re: Mąż i portale randkowe CO ROBIC? 29.07.09, 17:40
              a co Ty zrobisz, tego nie wiem.
              widze, ze na wszystko masz odpowiedz, wiec wnioskuje, ze nie zrobisz
              nic.
              gdybym sama znalazla sie a takiej sytuacji, najpierw pogadalabym z
              mezem i jesli nie doszlabym z nim do porozumienia, zadzwonilabym do
              swoich rodzicow, powiedziala, jak sprawa wyglada.
              jeslibym nie miala kasy na wyjazd do rodzicow, poprosilabym o nia
              rodzicow, spakowala manatki, zabrala dziecko i wyjechala w pizdu a
              malzonek niechby robil wtedy, co mu sie zywnie podoba.
              u rodzicow na spokojnie zastanowilabym sie na powaznie nad swoim
              malzenstwem.
            • douglas.beauty Re: Mąż i portale randkowe CO ROBIC? 31.07.09, 11:40
              > a wiec co Twoim zdaniem powinnam zrobic??


              Ty do pracy, dziecko do zlobka (lub z opiekunka). Mnostwo ludzi tak
              zyje. Maz nie akceptuje takiego rozwiazania - no coz, bedziecie
              musieli ponegocjowac.
              Jesli chodzi o prace - nawet za 2 tys, warto. To naprawde dobrze
              robi na glowe!
        • zuzanka79 Re: Mąż i portale randkowe CO ROBIC? 29.07.09, 17:44
          ciekawskaxx napisała:

          > od samego porodu nie miałam nawet
          > poł dnia dla siebie,cały czas tylko dom+dziecko Chyba niedługo
          > zgłupieje sad

          Jasne, że zgłupiejesz jak dalej będziesz robić tak, jak robisz. A to
          dziecko to jest tylko Twoje? To że mąż chodzi do pracy nie zwalnia
          go z opieki nad nim. Ty pracujesz w domu, może nawet ciężej niż on.
          Weź się kobieto w garść i ustalcie podział obowiązków po pracy w
          końcu ma wolne. Podzielcie to jego wolne na pół i będzie
          sprawiedliwie - niech sobie pan mąż nie myśli, że służącą znalazł
          dla wygody, a przyjemność to sobie przez portal randkowy w realu
          zafunduje. Bo tak prościej i wygodniej. DLA NIEGO - oczywiście.

          I podpiszę się ręcami i nogami pod triss - faceta trzeba krótko
          trzymać i nie dać sobie wejść na głowę, bo potem jest tylko gorzej tongue_out
    • stinefraexeter Re: Mąż i portale randkowe CO ROBIC? 29.07.09, 17:40
      Współczuję ci bardzo, ale nie potrafię myśleć o tobie w kategorii skrzywdzonej.
      Z każdą swoją wypowiedzią podkreślasz tylko swoją całkowitą bezradność i
      ubezwłasnowolnienie na własne życzenie. W małżeństwie nie mieć środków
      finansowych dla siebie??? Jak w ogóle mogłaś do tego dopuścić???
      Z każdym twoim słowem wypływa z ciebie typowa "ofiara" - o swoje nie zawalczy,
      zrobi jak jej zagrają, na wszystko się zgodzi... Musisz coś z tym zrobić, bo
      takich ludzi się nie szanuje i, co więcej, budzą u innych wielką irytację.
      Dlaczego nie zadziałasz tylko siedzisz i załamujesz rączki?
      • ciekawskaxx Re: Mąż i portale randkowe CO ROBIC? 29.07.09, 17:51
        wspolnie z mezem ustalone było ze ja po porodzie zajme sie dzieckiem
        i nie wroce do pracy.na poczatku było ok,zawsze lezały pieniadze w
        szufladzie na co tylko chciałam,sam mowił ze to sa pieniadze na moje
        wydatki i moge z tym robic co chce,ale z dnia na dzien zabrał
        pieniadze a jak pytałam gdzie sa to tylko sie głupio usmiechnał. On
        bardzo dobrze zarabia.Ostatnio zmienił auto.Oczywiscie wszystko co
        kupi on jest na niego,na mnie nic,nic tez wspolnego.Moja siostra wie
        o wszystkim,szczerze mowiac dzisiaj porozmawiam z mezem jak wroci z
        pracy,jesli nie poskutkuje to jutro rano wyjade do siostry.Mam dosyc
        takiego zycia sad
        • deodyma Re: Mąż i portale randkowe CO ROBIC? 29.07.09, 18:01
          na Twoim miejscu nawet slowem bym mu nie4 wspomniala, ze chce
          wyjechac do siostry.
          przypuszcza, ze jesli mu to powiesz, maz sie tylko usmiechnie pod
          nosem i nie potraktuje Cie powaznie.
          wiec pogadaj z nim a jak rozmowa nic nie da, jedz do siostry.
          ewentualnie mozesz mu tylko cos nabazgrac na kartce i tyle.
        • zuzanka79 Re: Mąż i portale randkowe CO ROBIC? 29.07.09, 18:09
          ciekawskaxx napisała:

          > wspolnie z mezem ustalone było ze ja po porodzie zajme sie
          dzieckiem
          > i nie wroce do pracy.na poczatku było ok,zawsze lezały pieniadze w
          > szufladzie na co tylko chciałam,sam mowił ze to sa pieniadze na
          moje
          > wydatki i moge z tym robic co chce,ale z dnia na dzien zabrał
          > pieniadze a jak pytałam gdzie sa to tylko sie głupio usmiechnał.
          On
          > bardzo dobrze zarabia.

          Jeżeli on bardzo dobrze zarabia to ja tym bardziej nie widzę
          problemu w opiekunce dla dzieci. Powiedz mu, że idziesz do pracy, b
          nie masz co na dupę włożyć i jak "dziadówa" wyglądać nie będziesz. A
          na opiekunkę się złóżcie po połowie. A jak się panu nie podoba to
          niech daje tobie to, co wzięłaby za opiekę opiekunka. Albo
          przynajmniej połowę.

          I tak na marginesie - ja tobie szczerze współczuję, że dałaś z
          siebie zrobić kopciuszka.
          • triss_merigold6 Re: Mąż i portale randkowe CO ROBIC? 29.07.09, 18:24
            Są mężczyźni, którzy znakomicie i po partnersku funkcjonują mając
            niezależną od nich finansowo partnerkę a w momencie gdy staje się
            ona zależna odbija im szajba. Od nich szacunek można wyegzekwować
            tylko siłą w sensie nie pozwalania sobie na zależność i słabość. I
            wcześniejsze ustalenia nie mają nic do rzeczy, reagują instynktownie
            właśnie jak psy oceniające miejsce w hierachii stada.

            Autorka pozwoliła sobie na zależność finansową i okołodziecięcą,
            pokazuje, że jest bezradna zamiast zażądać np. wspólnego konta czy
            przekazywania na utrzymanie domu określonej kwoty miesięcznie.
            Dlatego radzę powrót do pracy i zero litości dla fochów, że
            dzieckiem powinna zajmować się matka. Matka tak ale nie darmowa
            kuchta.
            Co to znaczy, że pan mąż kupuje dla sebie nowy samochód a pani żona
            musi żebrać o podpaski? Nawet przy rodzielności majątkowej jest
            obowiązek łożenia na potrzeby rodziny.
            • ahhna Re: Mąż i portale randkowe CO ROBIC? 30.07.09, 01:17
              100 % zgody. Zajmować się dzieckiem osobiście? Oczywiście. Przy
              odpowiednim i całkowitym wsparciu finansowym i szacunku męża.
              Łącznie z opłacaniem składek emerytalnych i kasą na oszczęności dla
              kobiety, w razie gdyby mąż sobie zechciał nagle pójść do młodszej
              panienki. Ale w praktyce ten szacunek i docenienie, nie mówiąć o
              wsparciu fin., zdarza się tak rzadko, że wyjście jest jedno:
              niezależność. Finansowa, duchowa, społeczna (np. własni znajomi).
          • ahhna Re: Mąż i portale randkowe CO ROBIC? 30.07.09, 01:11
            A
            > na opiekunkę się złóżcie po połowie.

            Na opiekunkę powinni się złożyć po tym samym procencie. On np 10 %
            swoich zarobków, i ona też 10 %. Tak powinien być ten procent
            wyliczony, żeby pokryło koszt opiekunki. Bo nie ma powodu, żeby ona,
            zarabiając mniej wskute braku kariery wskutek siedzenia z dzieckiem
            płaciła za wszystko tyle co on, który świetnie zarabia, bo karierę
            miał kiedyy rozwijać (w domu full obsługa).

            Ewentualnie dziewczyna powinna wycenić swoją CAŁODOBOWĄ pracę w domu
            i poprosić o zapłatę (na moje oko całodobowa opiekunka i sprzątaczka
            w jednym to z 4 tysiaki w dużym mieście by wzięła), z czego do
            wspólnej kasy powinna znów oddać odpowiednio wyliczony procent.
            • bri Re: Mąż i portale randkowe CO ROBIC? 30.07.09, 14:01
              A co będzie jeśli mąż na takie dictum powie "Kochanie, chętnie
              zaopiekuję się naszym dzieckiem, a ty idź do pracy i nas utrzymuj?"
              • ahhna Re: Mąż i portale randkowe CO ROBIC? 30.07.09, 22:15
                Przyzwoity facet nie powinien tak powiedzieć, troche nie fair by to było,
                nie uważasz? Jeśli nie robiła kariery, bo wychowywała dziecko, to trudno
                oczekiwać, że przy pierwszej robocie utrzymałaby sama dom. Facet powinien
                jej pomóc w wyjściu z domu, a ona stopniowo powinna dochodzić do takiego
                pułapu, jak on. I kto wie, może przy następnym dziecku mogłoby to wypalić.
                Facet posmakowałby siedzenia w domku, a kobitka - roli jedynego żywiciela
                rodziny.
                Tylko ten typ nigdy jej tak nie zaproponuje i tak smile A nawet jeśli, to w
                zaczepnym tonie, jak ty to sugerujesz, nie mając najmniejszego zamiaru
                oddać choć odrobiny władzy, bo teraz czuje sie przecież panem sytuacji.

                I to żadne dictum, tylko sprawiedliwy podział kosztów w domu. Nawet te
                okropne kapitalisty chcą podatku liniowego (czyli procentowo równego dla
                wszystkich), uważając go za sprawiedliwy.
        • ahhna Re: Mąż i portale randkowe CO ROBIC? 30.07.09, 01:05
          Oczywiscie wszystko co
          > kupi on jest na niego,na mnie nic,nic tez wspolnego.

          Tym się nie przejmuj. Jeśli nie macie rozdzielności majątkowej,
          wszystko, co on kupi podczas waszego małżeństwa, jest waszym
          wspólnym dorobkiem.
    • kred-ka Re: Mąż i portale randkowe CO ROBIC? 29.07.09, 20:11
      Wiesz... przeszłam to samo ze swoim... tyle że on szalał na czacie...
      Powiem Ci tylko tyle: albo chciał się dowartościować i po prostu pobajerzyć (
      jakby przyszło do umawiania to by zwiał i skasował profil ), albo chciał się
      pokryjomu umówić i jak to się mówi "szybko bzyknąć". Nie mam złudzeń. Znam to z
      autopsji. Po swoim też się kompletnie tego nie spodziewałam i też byliśmy "
      dobrym małżeństwem".
      Przykro mi, ale mam nadzieję, że jakoś to się u Was wyklaruje i będzie dobrze...
      • ciekawskaxx Re: Po rozmowie :-( 29.07.09, 20:29
        Niestety nasza rozmowa skonczyła sie tak jak sie domyslałam. Maz
        jest przeciwny opiekunce,powiedział ze moje miejsce jest w domu a
        jesli mi zle i jesli chce cos na tyłek kupic nowego to "dzieciaka
        pod pache i do roboty" to mnie zaszokowało.. sad on wczesniej był
        zupełnie innym,troskliwym facetem. Wlasnie rozmawiałam z
        siostra,maz o 7 wychodzi do pracy a siostra przyjedzie po mnie
        autem.Napisze mu tylko kartke ze odchodze bo mam dosyc takiego zycia
        i wyłcze tel,niech sie zastanowi nad tym co robi. Macie
        racje,najwyzsza pora abym teraz zaczela myslec o sobie.Z gory Wam
        dziekuje
        • zuzanka79 Re: Po rozmowie :-( 29.07.09, 20:38
          Mieć takiego męża to chyba kara za grzechy.
          A tak na poważnie, ja bym nawet żadnej kartki nie pisała, tylko
          spakowała rzeczy swoje i dziecia i ... niech się teraz on stara jak
          mu zależy, a ty strzel focha i obrażaj się w nieskończoność, aż mu
          psychika siądzie. Niech wie, jak to jest, a potem przeprasza i błaga
          na kolanach.
        • sheer.chance Re: Po rozmowie :-( 29.07.09, 20:39
          Masz ode mnie gratulacje za odwage i kopniaka na szczescie! Powodzenia.
        • deodyma Re: Po rozmowie :-( 29.07.09, 20:44
          nie wiem, czy maz sie zmieni po tym, gdy wyjedziesz, ale jesli
          nawet, to na krotko, poki zlosc na niego Ci nie przejdzie.
          zastanow sie nad sensem tego zwiazku, bo na moje oko to nie warto
          nawet dalej ciagnac tego malzenstwa.
          powodzenia.
        • triss_merigold6 Czekaj czekaj 29.07.09, 20:44
          Czekaj czekaj....
          Wyjeżdżając zostaw kartkę, że jedziesz do rodziny odpocząc z
          dzieckiem i odwiedzić siostrę + rodziców, nie pisz, że masz dosyć
          takiego życia i tym podobnych smutów. Dlaczego? Żeby pan mąż - chcąc
          Ci zatruć życie - nie wpadł na genialny pomysł zgłoszenia na
          policję, że uprowadziłaś dziecko i przebywa ono bez zgody ojca w
          nieznanym miejscu.
          Jeśli pan mąż przyjedzie do Twoich rodziców i zechce porozmawiać to
          zrób elegancką zadymę przy świadkach - kwestie finansowe,
          traktowania, podziału obowiązków, powrotu do pracy. Przy świadkach!
          Widzisz, z chamem rozmowa ma sens z pozycji siły tylko i wyłącznie.
          Żadnych negocjacji, przedstawiasz swoje zdanie i niech spada
          przemyśleć. Wrócisz z WYPOCZYNKU WAKACYJNEGO Z DZIECKIEM (nie z
          ucieczki) jak dostaniesz wspólne konto i opiekunkę do dziecka
          znalezioną przez męża.
          • czar_bajry Re: Czekaj czekaj 29.07.09, 20:48
            Mądrze triss gadasz- wódki trza CI daćbig_grin
            • triss_merigold6 Re: Czekaj czekaj 29.07.09, 20:54
              2 mężów miałam i życie znam.P
              Tak serio, ten facet może jeszcze świetnie chodzić ale musi mieć nad
              sobą bat w postaci niezależnej i zdolnej do podejmowania radykalnych
              decyzji żony. Oczywiście trzeba go przeczołgać ale nie histerią czy
              przypominaniem jaki był boski tylko na zimno. Niech się postara,
              wykaże, pozabiega o zaufanie. Ona ma pełne prawo nie mieć do niego
              zaufania za grosz.
              • ahhna Re: Czekaj czekaj 30.07.09, 01:24
                > Tak serio, ten facet może jeszcze świetnie chodzić ale musi mieć
                nad
                > sobą bat w postaci niezależnej i zdolnej do podejmowania
                radykalnych
                > decyzji żony.

                No niby tak. Pytanie tylko brzmi, na ile fajnie jest być dla kogoś
                batem przez pół życia, albo i całe... I po co...
                Ja to bym chyba wolała normalnego fajnego faceta poszukać.
          • umasumak Triss 30.07.09, 01:23
            to samo chciałam rzec, żadnych ucieczek. Wakacje. A wszystkie rozmowy przy
            świadkach.
            Po tekście, że jak chce kasy dla siebie, to ma wziąć dziecko pod pachę i do
            roboty, wszystkiego można się po tym panu (tfu) spodziewać.
            A że ma pannę na boku, to pewne.
        • czar_bajry Re: Po rozmowie :-( 29.07.09, 20:45
          Jeżeli nie macie rozdzielności majątkowej i jesteście małżeństwem to wszystko
          nabyte po ślubie jest wspólne i nie ma znaczenia czy Ty zajmujesz się dzieckiem
          a mąż pracuje na etacie.
          Ty też pracujesz i to 7 dni w tyg. bez wolnych weekendów, urlopów i wyjścia z
          pracy o 16.
          Może jak na jakiś czas przeprowadzisz się do siostry to małżonek coś zrozumie,
          ale przede wszystkim zacznij dbać o siebie zażądaj kasy na dziecko i siebie
          mężuś żadnej łaski nie robi.

          ciekawskaxx napisała:

          > Niestety nasza rozmowa skonczyła sie tak jak sie domyslałam. Maz
          > jest przeciwny opiekunce,powiedział ze moje miejsce jest w domu.

          Skoro w domu to jego obowiązkiem jest dawać tyle kasy ile potrzeba, na Twoje
          potrzeby też.
          Znajdź opiekunkę i wróć do pracy, zainwestuj w siebie doprowadź się do "ludzi" a
          i na jakąś niezobowiązującą randkę się umów, ew. załóż konta na tych samych
          portalach na których ma konta Twój mąż jak odnajdzie Cię w sieci to szlag go
          trafi a odrobina zazdrości może Wam pomóctongue_out
          A tak w ogóle to niech małżonek się wyniesie a nie Ty z dzieckiemsmile
          Powodzenia i głowa do góry.
    • sheer.chance Re: Mąż i portale randkowe CO ROBIC? 29.07.09, 20:38
      I ty myslisz, ze jestescie dobrym malzenstwem?
      (Glupi komentarz, jak chcialas, zachowam dla siebie.)

      Wydaje mi sie, ze konta na portalach randkowych to tylko wierzcholek gory
      lodowej. Maz cie olewa rowno na wszystkich frontach, tylko ty do tej pory sie na
      to godzilas, bo pewnie wydzielanie kasy odbieralas jaka mniejsza obraze niz
      sekretne randki z seksownymi blondynkami.
      Nie sadze, zeby zrobienie sie na bostwo czy natychmiastowe pojscie do pracy bylo
      gwarantem mezowskiego szacunku. Lepiej by ci chyba zrobilo popracowanie nad
      wlasnym poczuciem wartosci, ewentualnie czasowa wyprowadzka do siostry, zeby
      spojrzec z dystansu na sytuacje i zdecydowac co dalej.
      • ciekawskaxx Re: Mąż i portale randkowe CO ROBIC? 29.07.09, 21:06
        Ja juz podjelam decyzje,odchodze od meza.Tylko zrobie tak jak
        radzicie,powiem mezowi ze jade odpoczac do rodziny,jak przyjedzie(a
        zrobi to na 100% w weekend aby zobaczyc dziecko)to powiem mu ze mam
        dosyc i odchodze wygarniajac wszystko(powiem to przy rodzicach).Mam
        ciocie ktora jest prawniczka wiec wszystkim sie zajmie..jeszcze raz
        bardzo Wam dziekuje za tego kopniaka i otwarcie oczu! bede pisała co
        dalej.Pozdrawiam
        • kropkacom Re: Mąż i portale randkowe CO ROBIC? 29.07.09, 21:12
          > Ja juz podjelam decyzje,odchodze od meza.

          Tia, emamy Ci powiedziały i tak z marszu decyzja. Już wierze...
          • triss_merigold6 Re: Mąż i portale randkowe CO ROBIC? 29.07.09, 21:19
            Tia... dobrze żeby chociaż wyjechała na parę dni i poszła do
            prawnika.
            Odejście bez pracy, kasy, własnego mieszkania i z dzieckiem na ręku
            to żadne odejście. IMO układ jest do uratowania tyle, że trzeba pana
            męża na ziemię sprowadzić i wymusić podział obowiązków oraz kasy
            bardziej fair.
            • ciekawskaxx Re: Mąż i portale randkowe CO ROBIC? 29.07.09, 21:36
              to sie przekonacie czy odejde.do tej pory myslalam ze w malzenstwie
              tak trzeba ale to byl moj blad. sama pochodze z rodziny gdzie ojciec
              bil mame i ja juz na takie rzeczy nie pozwole a wiem ze maz bylby do
              tego zdolny. Na szczescie wiem ze mama i siostry mi pomoga stanac na
              nogi,juz od dawna myslalam o wlasnym biznesie w swoim rodzinnym
              miescie wiec teraz sie za to zabiore(mama pomoe mi z dzieckiem i
              finansowo tez).a dzisiaj poprostu przemyslalam pewne sprawy..stad
              taka decyzja
              • triss_merigold6 Re: Mąż i portale randkowe CO ROBIC? 29.07.09, 21:41
                Nam nie musisz niczego udowadniać, jesteśmy wobec siebie wirtualnymi
                bytami.
                Na początek wybierz się do psychologa zajmującego się przemocą w
                rodzinie skoro powielasz rodzinny schemat związku z przemocowcem.
                Terapia, bo następny typ jakiego przyciągniesz będzie identyczny.
                Nie możesz się ot tak na stałe przeprowadzić z dzieckiem bez
                regulacji prawnych, bo ojciec dziecka a Twój mąż ma pełnię praw
                rodzicielskich i może decydowac o miejscu zamieszkania dziecka.

                Na zimno takie decyzje, na zimno i z pomocą profesjonalistów.
              • czar_bajry Re: Mąż i portale randkowe CO ROBIC? 30.07.09, 00:48
                O matko to nie piaskownica i nam nic nie musisz udowadniać.
                Zajmij się sobą i nie podejmuj decyzji pod wpływem emocji i tego że emamy tak
                radzątongue_out to musi być w pełni odpowiedzialna i przemyślana decyzja.
                Na razie faktycznie proponuje wczasy u rodziny i odpoczynek a na cała resztę
                spojrzysz z dystansemsmile
              • ahhna Re: Mąż i portale randkowe CO ROBIC? 30.07.09, 01:31
                Ja tam ci życzę powowdzenia, każda decyzja i działanie będzie lepsze
                od tkwienia w takim "małżeństwie"...
    • inguszetia_2006 Re: Mąż i portale randkowe CO ROBIC? 29.07.09, 21:36
      Witam,
      Ciekawska, może na forum to się "wyprowadzasz i rozwodzisz",ale jak
      zgasisz kompa, to dopadnie cię lęk i zostaniesz. Masz kobieto duży
      problem, typowy zresztą dla ofiar przemocy w rodzinie. Tak, tak...
      Wydzielanie pieniędzy, teksty w stylu; "zabierz dziecko ze sobą do
      pracy" itp. to przemoc ekonomiczna. Celowe uniemożliwianie podjęcia
      pracy,rzucanie kłód pod nogi - "jak pójdziesz do pracy, to dziecko
      będzie samo","opiekunka za droga", "dziecko musi być przy matce"
      itp. to nic innego jak przemoc.
      Moja rada jest taka; skontaktuj się z instytucji zajmującymi się
      tego typu problemami. Niech specjaliści pokażą ci możliwości,jakie
      stoją przed tobą, niech cię wesprą pomocą prawną i psychologiczną.
      Inaczej, ugrzęźniesz i nie wypłyniesz, bo ofiara przemocy potrzebuje
      wsparcia z zewnątrz. Sama, karleje z dnia na dzień.
      Siła ducha szybko uleci w konfrontacji z tyranem, taki schemat.
      Nie przejdziesz przez to sama, bo do tej pory nie dałaś rady
      przeciwstawić się tyranowi domowemu.
      Pzdr.
      Inguszetia
    • volta2 Re: Mąż i portale randkowe CO ROBIC? 30.07.09, 01:39
      moja koleżanka zaczęła intesnywnie poszukiwać faceta na życie i
      bycie ojcem w portalach randkowych - choć zarzeka się, że to nie
      randkowe a społecznościowe.

      wymagania ma konkretne czyli
      bezdzietny jak ona
      wolny czyli mogący wziąć ślub kościelny jak ona
      niebiedny, niegłupi - jak ona

      oczywiście ofert ma na pęczki a co drugi facet jest właśnie w
      trakcie "rozwodu" kościelnego a z prawie byłą żoną dzieci nie ma

      kilka takich spotkań zaliczyła, niewykluczone że z łóżkiem w tle
      (choć o tym nie mówi wprost), a jak zaczęła prześwietlać tych
      facetów, to jeszcze żaden tak naprawdę bezdzietny nie był
      żony oczywiście na nk prezentują udaną rodzinę, na pewno nie ma tam
      atmosfery rozwodu...

      czyli ogólnie bryndza

      a koleżanka desperatka bo przed 40-tką została zostawiona przez
      wieloletniego faceta, niemęża po nastu latach związku...
      • a-ronka o ja pierdzielę 30.07.09, 13:56
        babka ma kłopot z mężem i nie wie co robić.Zamiast rozmowy w cztery
        oczy,zamiast wspólnego weekendu,zamiast szczerego wyznania wad,win i
        wyskoków proponujecie jej ucieczkę? do rodziców. Po co ma jeszcze
        rodziców w to wtryniać?
        Dziecko do rodziców,tak ale ona? Skoro skasował konto to chyba
        rozmowa więcej da niż stawiane postulatów.
        No i kto takie rzeczy jej doradza?
        Dwie rozwódki w tym jedna prawie z rogami?????

        Kobieto,wysłuchaj żon a nie niby wolnych,niby wyzwolonych bo skoro
        mężowie rzucili i poszli w pi...... to chyba coś nie halo było z
        żoną.
        Oplułam monitor jak zobaczyłam forumowe"doradzaczki",chyba,że chodzi
        o rozwód i potem szukanie chłopa to tak ale nie o ratowanie
        małżeństwa.
        • deodyma Re: o ja pierdzielę 30.07.09, 14:16

          > Kobieto,wysłuchaj żon a nie niby wolnych,niby wyzwolonych bo skoro
          > mężowie rzucili i poszli w pi...... to chyba coś nie halo było z
          > żoną.



          przepraszam, ale ktorych zon niby autorka ma wysluchac???
          takich samych, jak ona?
          zahukanych, nie majacych swojego zdania we wlasnym domu?
          bedacych na lasce i nialasce swoich panow, ktorzy robia z nimi co
          chca?
          i co te panie niby jej powiedza?
          ze wszystko z czasemj sie ulozy a ona sama powinna z mezem dobrze
          zyc?
          tak tak, bo znam takie przypadki, gdzie kobiety radzily sie swych
          siostr, co maja robic, bo maz nie daja im kasy nawet na podpaski i
          co uzlyszaly?
          zeby dobrze z mezem zyly i powinny sie z nim dogadac...
          wiec co proponujesz autorce tego watku?
          co wedlug Ciebie ma zrobic jeszcze, zeby jej ksiaze zaczal w koncu
          powaznie ja traktowac?
          • triss_merigold6 Wzruszające 30.07.09, 14:30
            To wzruszające jak bardzo obniżył się poziom nauczania w szkołach na
            etapie nabywania umiejętności CZYTANIE ZE ZROZUMIENIEM.
            A-ronka nie zauważyła, że po paru wpisach autorki wątek kont
            randkowych zszedł na drugi plan, pierwszoplanowa zaś okazała się
            przemoc ekonomiczna.


            Droga A-ronko zauważ, że autorka wątku ma następujące prblemy:
            - mąż szantażuje ją brakiem pieniędzy
            - nie ma dostępu do konta ani żadnej kwoty, którą mogłaby dysponować
            swobodnie
            - mąż nie zgadza się na jej pójście do pracy
            - nie zgadza się również na opiekunkę
            - nie dając autorce pieniędzy jednocześnie nie oszczędza na sobie
            Pomijam drobiazgi typu chamstwo, lekceważenie, nieliczenie się z
            autorką, szyderstwa.
            • a-ronka Re: Wzruszające 30.07.09, 14:39
              zaraz,ale jaką mamy pewność,że autorka sama sobie tego nie zrobiła?
              Skoro pisze,że jeżdzi z mężem po większe zakupy,mąż płaci poza tym
              wymieniają wystrój mieszkania więc chyba tak tej kasy nie zabiera?
              Jeśli autorka kupuje 120 wazon i 32 firankę zamiast pójśc do
              fryzjera ,zamiast kupic sobie coś modnego to my na to nic nie
              poradzimy.
              No i kwestia dziecka.Tu wyczytałam,że ona spędza 24 na dobę z
              dzieckiem.Czyżby pieluchowe zapalenie mózgu?
              Może tu nie chodzi o męża i nie o to aby zgodnie z poradami
              forumowych zbawczyń rzuciła go ,poszła do rodziców,rozwiodła się itp
              tylko o to aby zadbaała o siebie i poza dzieckiem dostrzegła
              też "pana i władcę".
              Mąż ogląda portale bo zamiast żony ma rozmamłaną mamunię fasolki?
              Tyle tylko,że nakręcając ją,że mąż zły,że powinna sie rozejść,uciec
              to panna zamiast zabrac się za siebie pójdzie do mamusi i teraz
              będzie nie dość,że mamunia niunia to i biedna bo po rozwodzie.
              Wasze porady zawsze! mówią.żeby uciec od męża ( tu macie liste
              określeń,tyran,władca itp).
              Szukacie naiwnych do wypełnienia misji?
              • deodyma Re: Wzruszające 30.07.09, 14:41
                jexu, a czytalas wszystkie posty autorki watku???
                • a-ronka Re: Wzruszające 30.07.09, 14:44
                  tak i raz,że mam wrażenie,że to jakiś troll
                  Dwa to stawiam piwo,że panna ma 19 lat a mąż 38
                  Trzy to wersja powyższa,czyli mamunia niunia a opiekunka domowego
                  ogniska co woli kupić ramki,wazony,fotele pod kolor zasłon niż nowy
                  ciuch ( nie mówię o mieszkaniu w norze ale o rozgraniczeniu
                  wydatków).
                  • umasumak Re: Wzruszające 30.07.09, 14:52
                    a-ronka napisała:

                    > tak i raz,że mam wrażenie,że to jakiś troll

                    A toś wsparła i udzieliła rady na miarę doświadczonej żony.
                  • deodyma Re: Wzruszające 30.07.09, 14:54
                    wyobraz sobie, ze ja i moj maz znamy takie trolle w realubig_grin
                    malo tego, ze babki nie jama nic do powiedzenia we wlasnych
                    chalupach, to jeszcze mezulkowie skacza na boki i przyprawiaja swoim
                    polowicom rogi.
                    i znikad pomocy, bo gdy te panie radza sie innych zon, ktore maja
                    podobna sytuacje do ich wlasnej, to slysza, ze wszystko sie ulozy a
                    one powinny ze swoimi wladcami dobrze zyc.
                    wiec co madrego mozesz poradzic takiej stlamszonej, zahukanej pani?
                    • a-ronka Re: Wzruszające 30.07.09, 14:57
                      > wiec co madrego mozesz poradzic takiej stlamszonej, zahukanej pani?


                      Kaliber 8 albo Ivan (UA)
                      • deodyma Re: Wzruszające 30.07.09, 14:58

                        > Kaliber 8 albo Ivan (UA)

                        wiedzialam, ze nic madrego nie wymysliszbig_grin
                      • umasumak Re: Wzruszające 30.07.09, 15:56
                        a-ronka napisała:

                        > Kaliber 8 albo Ivan (UA)

                        Rozumiem intencje, chciałaś być dowcipna i się popisać, ale tak na poważnie, to
                        chyba nie uważasz, że takie rozwiązanie jest lepsze od wyjazdu na wakacje do
                        rodziny i danie mężowi szans na refleksje?
                        Wierze, że nie jest to rada dojrzałej i doświadczonej mężatki tongue_out
                  • nutka07 Re: Wzruszające 30.07.09, 21:03
                    A-ronka a to jak zinterpretujesz?


                    ciekawskaxx napisała:

                    > Niestety nasza rozmowa skonczyła sie tak jak sie domyslałam. Maz
                    > jest przeciwny opiekunce,powiedział ze moje miejsce jest w domu a
                    > jesli mi zle i jesli chce cos na tyłek kupic nowego to "dzieciaka
                    > pod pache i do roboty".
                    • umasumak Re: Wzruszające 30.07.09, 21:54
                      nutka07 napisała:

                      > A-ronka a to jak zinterpretujesz?

                      nie spodziewaj się odpowiedzi , A-ronka w zestawieniu z racjonalnymi argumentami
                      sobie nie radzi. Przypadłość taka.
                      >
              • triss_merigold6 Re: Wzruszające 30.07.09, 14:47
                A nie znasz sytuacji z życia kiedy pani pozornie żyje na wysokim
                poziomie, ma ślicznie urządzony dom ale nie ma grosza, żeby będąc na
                spacerze z dzieckiem kupić wodę? Bo ja znam. Jeśli mąż robi zakupy
                (nawet w jej towarzystwie) i każdą rzecz MUSI zaakceptować to jest
                przemoc ekonomiczna. Facet może nie żałowac na RTV, samochód,
                dizajnerskie meble a żonie podlicza podpaski.

                Nie mając tu na miejscu rodziny i nie mając GOTÓWKI na opiekunkę nic
                dziwnego, że spędza z dzieckiem 24/7, zwłaszcza jeśli pan dowolnie
                dysponuje swoim czasem po pracy.
                Żeby zadbac o siebie trzeba mieć PIENIĄDZE, takie trudne do
                zrozumienia? GOTÓWKĘ/KARTĘ żeby zapłacić za fryzjera, lakier do
                paznokci, nowy ciuch, areobik. Ona ich nie ma. I nie pójdzie do
                pracy nie mając z kim zostawić dziecka.
                Nie doradzam jej od razu rozwodu tylko ustalenie takich relacji
                finansowych, które będą równoprawne, nie zrobi tego siedząc w domu i
                płacząc.
                • hamerykanka Re: Wzruszające 30.07.09, 17:43
                  Ja tak zylam. Bylam zamknieta w domu, bez pieniedzy, dokumentow,
                  bylam sluzaca meza ktory odizolowal mnie od wszystkich. Moja rodzina
                  zostala w Polsce a ja bylam tu w Stanach. Jego wlasna rodzina sie go
                  bala i bala sie mi pomoc. Bylam sluzaca i podnozkiem, pisalam dla
                  niego ksiazki, opiekowalam sie jego dzieckiem z poprzedniego zwiazku
                  i nim, nie mialam prawa wyjsc z domu, nie mialam nawet klucza. Nie
                  mialam ubran na zime i wychodzilam ze smieciami (to bylo mi
                  dozwolone) w trampkach po sniegu. Kiedy zachorowalam, maz powiedzial
                  mi ze go nie obchodzi co sie ze mna stanie i wyprowadzil sie na pare
                  dni do kochanki. Na Boze Narodzenie tez zostalam sama, jadlam tylko
                  ugotowany solony ryz bo zostawl pusta lodowke i zero pieneidzy.
                  Ucieklam od niego i ukrywalam sie.Pomogli mi dobrzy ludzie. Nie
                  mialam pieniedzy nawet na autobus.Na podpaski tez nie dostawalam,
                  pomoglo jak zagrozilam ze podre przescieradlo na pasy.Przyjechalam
                  majac wage 55 kg/165 cm wzrostu, ucieklam majac 40 kg...
                  A na zewnatrz tez wygladalo inaczej, malzenstwo naukowcow, facet
                  oczytany, wygadany...
                  Do tej pory mam problemy z psychika, mam PTSD (post-traumatic stress
                  disorder). Pomogli mi ludzie w schronisku dla maltretowanych kobiet.
                  Na szczescie autorka ma rodzine, ktora jej moze pomoc. Ale powinna
                  odejsc i poszukac fachowej pomocy bo sama sobie nie poradzi.
                  • umasumak Re: Wzruszające 30.07.09, 18:03
                    Człowiek żyje w błogim przeświadczeniu, że takie historie tworzy się wyłącznie
                    na potrzeby scenariuszy filmowych...
                    Współczuję i mam nadzieję, że w końcu dojdziesz do siebie, trzymam kciuki
                    • hamerykanka Re: Wzruszające 30.07.09, 18:06
                      Scenariusze tworzy zycie.
                      Kiedy bylam juz w bezpiecznym miejscu ogladalam w wiadomosciach news
                      o kobiecie w podobnej sytuacji. Tyle ze nie przezyla. Znaleziono jej
                      cialo, bardzo wychudzone, a maz sie wypieral ze nie wiedzial o co
                      chodzi..
                      dziekuje. Nie wiem czy kiedykolwiek dojde do siebie. Terapia jest
                      dluga i kosztowna. Boje sie kontaktow z ludzmi, boje sie zostac z
                      mezczyzna w jednym pomieszczeniu, nie znosze byc dotykana przez
                      nieznajomych, nawet lekarzy, gleboka depresja ale staram sie..
    • wespuczi Re: Mąż i portale randkowe CO ROBIC? 30.07.09, 15:08
      facet jest potworem
      nie liczy sie zupelnie z toba,
      sprowadzil cie do poziomu mebla,

      nikt sie nie powinien sie z takim wiazac,
      nie biczuj sie
      uciekaj
      • ciekawskaxx Re: Juz zdecydowałam :-( 30.07.09, 17:42
        Widze ze moj wątek wzbudził duze zainteresowanie. Moze i dobrze bo
        teraz beda moze inne kobiety uwazały na mezow,ktorzy za duzo czasu
        spedzaja przy komputerach.Chciałam rowniez na wstepie wyjasnic ze do
        trolla to raczej mi bardzo daleko a 19 lat to skonczyłam dobrych
        kilka lat temu.
        Jesli chodzi o mnie to jestem z dzieckiem u siostry smile
        Chciałam Wam napisac jeszcze o kolejnej rzeczy ktorej sie
        dowiedzialam.Znalazłam kolejny profil męża i niestety jest aktywny!
        Co lepsze pamietam ze zawsze jako hasło wpisywał imie dziecka wiec z
        ciekawosci sprawdziłam(logim zawsze miał i ma ten sam)i hasło
        pasuje!!!! Przeczytałam cała poczte wiadomosci odebranych i
        wysłanych na portalu randkowym! Nie mam tez watpliwosci co do tego
        ze byłam zdradzana! tam wszystko jest napisane..nawet bardzo
        erotyczne wiadomosci,miejsca spotkan(hotele),siostra wszystkie
        wiadomosci mi wydrukowała(była przy tym i jej dwie kolezanki-mam
        swiadkow) w dodatku spisałam nicki dziewczyn z ktorymi sie spotykał
        i teraz to ja chetnie sie z nimi spotkam lub popisze. Co najlepsze
        on im wciskał kity ze jest bezdzietnym kawalerem! Rozmawiałam juz z
        mama,jutro z siostra jade po reszte swoich rzeczy(od 7 do 19 jest w
        pracy na 100%)wiec wystarczy mi czasu a mam klucze do mieszkania. W
        poniedziałek wystepuje o rozwod.Mam juz tego małzenstwa dosyc!!
        I wyjasnienie co do niektorych emam,otoz oczywiscie ze maz nie
        załował pieniedzy na siebie,jedzenie czy kupienie czegos do domu
        (mogłam kupic nawet głupi wazonik za 400zl ale musiałam na niego
        pokazac paragon..)ale na mnie zawsze brakowało pieniedzy np raz
        chcialam kupic sobie buty to stwierdzil ze zostawil portfel w
        pracy,ale 2 minuty pozniej w innym sklepie kupil sobie koszule za
        400zl). Ja juz zaczynam od dzisiaj nowe zycie,a tamto zycie zamykam.
        Co najlepsze zaraz wychodzimy z siostra i jej kolezankami(wszystkie
        mezatki)do kina i na drinka {jejciu kiedy ja byłam ostatnio w
        kinie!!-ciesze sie jak dziecko!!] bede pisała co dalej sie
        dzieje.Pozdrawiam!
        • umasumak Kotuś, bardzo cieszę sie, że masz wsparcie 30.07.09, 17:57
          Świetnie, że podrukowałyście wszytko, że są świadkowie, proszę Cie, tylko o
          jedno, nie kontaktuj się z tymi kobietami osobiście, niech zrobi to za Ciebie ta
          prawniczka o której pisałaś - to są potencjalni świadkowie w ewentualnej sprawie
          rozwodowej, a nie Twoi wrogowie.
          Nie wiem, co Ci jeszcze napisać, po prostu trzymaj się i .... jeśli uznasz za
          stosowne, to daj szansę draniowi, w końcu po raz pierwszy w życiu ktoś wyleje mu
          na głowę kubeł zimnej wody, jak zobaczy ile ma do stracenia, to może będzie
          chciał wszystko naprawić?

          Bądź dzielna i pisz co u Ciebie.
          -
          Quidquid latine dictum sit, altum videtur smile
          • triss_merigold6 Czyli jednak 30.07.09, 18:18
            Off topic: czyli jednak nie mam obsesyjnej podejrzliwej paranoi i
            nie jestem z góry nastawiona wrogo wobec mężczyzn. Czyli jednak A +
            B = C. Sępienie kasy, zamknięcie żony w domu pod pozorem dobra
            dziecka + konta na portalach randkowych + ewidentny i nagły brak
            szacunku = walenie w rogi na chama i ustawienie się w pozycji pana i
            władcy. Bo jemu wygodnie i MOŻE. MOŻE sobie na to pozwolić, bo co
            żona... nafuka mu? popłacze? zabroni? Wyśmieje ją i odeśle zmywać
            gary.
            Trzymam kciuki i na zimno autorko, na zimno. Przez prawnika. To nie
            są biedne oszukane niunie tylko potencjalni świadkowie na sprawie o
            rozwód z orzeczeniem winy pana.
        • hamerykanka Re: Juz zdecydowałam :-( 30.07.09, 18:01
          Trzymam kciukismile
        • sheer.chance Re: Juz zdecydowałam :-( 30.07.09, 18:13
          Wszystko fajnie, ale po jaka cholere chcesz sie kontaktowac z dziewczynami z
          randek? Skoro twoj maz wystepowal tam jako kawaler, to co im masz do zarzucenia?
          Nie nakrecaj sie niepotrzebnie. Nabierz dystansu i zalatw to bez szalejacych
          emocji, na chlodno.
        • czar_bajry Re: Juz zdecydowałam :-( 30.07.09, 22:01
          Trzymaj się dziewczyno i pisz co u Ciebiesmile
          Jeszcze raz powodzenia i gratuluję odwagismile
        • osa551 Re: Juz zdecydowałam :-( 31.07.09, 17:46
          Przeczytałam cała poczte wiadomosci odebranych i
          > wysłanych na portalu randkowym! Nie mam tez watpliwosci co do tego
          > ze byłam zdradzana!

          Mam nadzieję, że zrobiłaś kopie dla siebie?
          • osa551 Re: Juz zdecydowałam :-( 31.07.09, 17:50
            a sorry, doczytałam, że wydrukowałaś
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka