Dodaj do ulubionych

Młoda mamusia?

12.08.09, 21:35
Jestem jedną z typowych nastolatek, które zaczynają się kochać a
potem obawiają się ciąży, płacząc po nocach. Mam 18 lat, jutro rano
zrobię test. Dzisiaj przestałam się bać. Mój mężczyzna ma 27,
wspiera i pociesza, mówiąc, że cokolwiek by się stało będzie dobrzę.
Panika niczego dobrego nie wnosi, dołowanie się też, co więcej nie
cofnie się czasu, choć uświadamiam sobie, że w razie pozytywnego
wyniku, nie byłoby łatwo. Pierwszym problemem staliby się rodzice,
następnym ostatni rok klasy maturalnej (musiałabym zrobić sobie rok
przerwy od szkoły), w dodatku plotkujący ludzie, jednak wiem, że
bardzo kochałabym to dziecko.
Obserwuj wątek
    • warszawianka24 Re: Młoda mamusia? 12.08.09, 21:38
      Ja pierwsza Córke urodziłam gdy mialam niespełna 19lat, nikt nie plotkował, szkoly tez nie zawaliłam do konca do dnia porodu chodzilam do szkoły. Łatwo napewno nie bedzie ale napewno dacie rade, a co do rodziców to moze poczatkowo zachwyceni nie beda ale jak urodzi sie wnusio/wnusia to napewno oszaleja na jego punkcie;]
      • affera123 Chyba jednak zawaliłaś szkołę... 18.08.09, 14:42
        ...skoro z ortografią jesteś na bakier. A tak przy okazji, nie
        słyszałaś o środkach antykoncepcyjnych? Czy jakaś "ciocia dobra
        rada" nakładła ci do główki głupot w stylu, że się od pigułek tyje
        albo: "pigułki dopiero po porodzie" - też powszechne hasła
        ciemnogrodu. Smutne jest to, że kilkunastoletnie uczennice nie
        stosują antykoncepcji także dlatego, że "kościół zabrania", ale
        jakoś im nie przyjdzie na myśl, że nadstawianie tyłka komu popadnie
        albo bez zastanowienia nad konsekwencjami, które niechybnie są,
        jeśli się nie używa prezerwatyw, a zamiast żelu plemnikobójczego czy
        pigułki uprawia stosunek przerywany. Niektóre panny samą próbę
        dyskusji z nimi na temat antykoncepcji traktują jak osobistą obrazę,
        a bardziej wyedukowane koleżanki za zdziry, bo przecież "przyzwoita
        dziewczyna o takich rzeczach nie mówi", a skutki są, jakie są.
        Wczesne macierzyństwo to patologia, bo panny i młodzieńcy 15-, 16-
        letni mając w dzisiejszych czasach dostęp do internetu, wolą oglądać
        pornostrony albo portale plotkarskie, zamiast choćby liznąć
        podstawowej wiedzy o seksie i sposobach zabezpieczenia przed ciążą i
        chorobami wenerycznymi, przed pójściem do łóżka. O ile lata świetlne
        temu można było zrozumieć niewiedzę, dziś taka bezmyślność
        prowadząca do prokreacji i niechcianych dzieci jest niewybaczalna.
        • cirilla28 Re: Chyba jednak zawaliłaś szkołę... 18.08.09, 17:17
          Wiesz, mam 29 lat, miałam 19 jak urodziłam syna, ani nie był to sukces ani
          porażka, nie polecam wczesnego macierzyństwa ale i nie wyobrażam życia bez syna.
          Teraz kolezanki w moim wieku po kilku poronieniach, lub długim leczeniu i in
          vitro mi zazdroszczą, może to pech a może szczęscie, że jak mialam 16 lat mama
          nie zaciągneła mnie do ginekologa po pigułki. Mieszkam w dużym mieście, wśród
          znajomych donoszone bezproblemowe ciąże to 30-40%. Nie twierdzę, że to akurat
          wina długoletniego brania pigułek, ale nie zagwarantujesz na 100% że tak nie
          jest! Więc pomyśl, zanim komus je polecisz.
          • xhc Re: Chyba jednak zawaliłaś szkołę... 19.08.09, 10:14
            dokładnie tak -cirilla28, masz rację i dziewczyny powinny być tego świadome, że
            niby branie pigułek nie powoduje problemów z zajściem w ciążę potem, ale prawda
            jest taka, że coś w tym jest- ja też jestem tego przykładem i naprawdę-
            antykoncepja jak najbardziej, ale nie hormonalna!!!Jak nie wiadomo o co chodzi
            do końca- to chodzi o pieniądze dla koncernów farmaceutycznych , bo o co
            innego??a potem jeden dramat i jak sie rozmawia z dziewczynami po kilku
            poronieniach itd., to wychodzi, ze około połowa jest teoretycznie zdrowa, ale
            dziwnie sie składa, że przez lata jako nastolatki brały tabletki
            hormonalne...śmiałam się jak mnie rodzice ostrzegali a teraz juz za późno...dramat!
        • fizykoterapeuta Re: Chyba jednak zawaliłaś szkołę... 18.08.09, 20:38
          Ciemnogród nie daje d.upy w szkole, np. w wieku 16 lat, więc po co mu antykoncepcja?

          Poza tym, związek gó...ary pod względem emocjonalnym z o połowę starszym facetem
          śmierdzi mi blacharstwem na kilometr
        • mol_chemiczny Przyganiał kocioł garnkowi 18.08.09, 22:51
          Bo co, bo napisała "dobrzę"? To wiedz, że pisze xxxxxxxxxxx xxxxxxxxxxxx xxxxxxx się "16-letni", nie "16- letni". I nieważne, czy wcześniej jest jedna liczba czy zakres.

          Większy mądrala ode mnie... Lubisz przywalić zza monitora, co?

          affera123 napisała:

          > ...skoro z ortografią jesteś na bakier.
          • mol_chemiczny OK, forum przenosi słowa, ale z interpunkcją to... 18.08.09, 22:54
            ... ty jednak jesteś na bakier. Po zdaniu podrzędnym obowiązkowo stawia się przecinek (także przed "albo", "i" itp.), przed zdaniem imiesłowowym też.

            A co do tego "16-letniego", to jak widać po tych iksach, testowałem przed wysłaniem, jak forum wyświetla takie słowa, no i kliknąłem "Wyślij" zamiast "Edytuj".
            • a-m75 ortografia, macierzyństwo, dorosłość... 19.08.09, 07:04
              Jestem przekonana, że chodziło nie o interpunkcję, li też
              przypadkowe ogonki, zaś o "napewno", które to z pewnością pisane
              jest rozdzielnie (na pewno). To tak gwoli ortografi i postów n/t.
              "Posiadanie" dziecka raczej wcześniej niz później nie jest
              argumentem usprawiedliwiającym luki w wiedzy (z jakiejkolwiek
              dziedziny), ani też powodem do ich wytykania.
              W sytuacji, kiedy bardzo młoda kobieta zostaje mamą, pojawia się
              problem samodzielności, komfortu finansowego, etc. Ale w opisanej
              sytuacji zdaje się, że ojcem dziecka jest już całkiem fajny
              mężczyzna, w dodatku absolutnie wspierający autorkę topicu.
              Życzę zatem wszystkiego dobrego, dużo miłości, ciepła, cierpliwości
              i wytrwałości.
    • berna_dette Re: Młoda mamusia? 12.08.09, 21:45
      nic sie nie martw! Ja mam 19 lat i wiele moich kolezanek zaszło w ciąze. Dwie
      nawet w 2 klasie LO. teraz to normalnesmile
      • martabg Nie, to nie jest normalne 12.08.09, 23:50
        Wczesne macierzyństwo bez skończonych szkół jest dla mnie patologią
        i porażką wychowawczą rodziców.
        Owszem, nie przeczę, niektóre młode matki nieźle sobie radzą, kończą
        szkoły, czasami na zasadzie 'ja wam jeszcze pokażę", ale nie
        wszystkie.

        Na macierzyństwo jest czas, jak kobieta jest dorosła, dojrzała (choć
        czasami jedno nie idzie w parze z drugim), potrafi świadomie przejąć
        odpowiedzialność za nowego człowieka a nie wtedy, kiedy dzieci bawią
        się w seks, martwią się "po" a później na świat przychodzi dziecko-
        zabawka dla nastolatki.
        • wilma.flintstone Re: Nie, to nie jest normalne 13.08.09, 11:38
          martabg napisała:

          > Wczesne macierzyństwo bez skończonych szkół jest dla mnie
          >patologią i porażką wychowawczą rodziców.

          Fakt, cudze dzieci wychowuje sie z niezwykla latwoscia...



          > Na macierzyństwo jest czas, jak kobieta jest dorosła, dojrzała >
          (choć czasami jedno nie idzie w parze z drugim),

          Ano wlasnie. Wystarczy poczytac fora ciazowe, pisza na nich w
          wiekszosci dorosle kobiety, a trudno uwierzyc ze jedna z druga beda
          musialy wziac odpowiedzialnosc za dziecko, bo infantylizacja
          spoleczenstwa jest porazajaca.
        • madame_charmante tjaa .. a potem ryk 18.08.09, 11:55
          bo panie po 35 roku zycia nie bardzo mogą zajść w ciążę.. uncertain
          ma 18 lat .. jaka to patologia ??? .. patologia to jest jak 15
          zaciązy uncertain
          IMHO .. jeszcze większą patologią jest jak 30 mowi: nie dojrzalam do
          dziecka, jeszcze chcę się bawic uncertain
          • angazetka Re: tjaa .. a potem ryk 18.08.09, 16:35
            > ma 18 lat .. jaka to patologia ???

            Taka, że panna ma wykształcenie podstawowe raptem, nie ma za to
            zawodu, mieszkania itd., a także nie jest gotowa na dziecko
            mentalnie.
            • madame_charmante Re: tjaa .. a potem ryk 18.08.09, 20:50
              co do gotowości mentalnej - to chyba nie tobie oceniać. znam
              dojrzałe nad wiek dwunastolatki i kompletnie infantylne 30 latki, o
              czym byla mowa wczesniej
              nie ma zawodu ? nie ma wykształcenia ? dziecko to nie przeszkoda -
              przeczytaj sobie odpowiedzi mlodych mam na tym forum uncertain
              zwłaszcza, że wspiera ją ojciec dziecka i rodzice uncertain
              ponadto wiele osób w wieku 18 lat ma już zawód
      • eti.gda Re: Młoda mamusia? 18.08.09, 12:56
        berna_dette napisała:

        > nic sie nie martw! Ja mam 19 lat i wiele moich kolezanek zaszło w
        ciąze. Dwie
        > nawet w 2 klasie LO. teraz to normalnesmile

        Może rzeczywiście nie ma się czym martwić. Kiedyś uczyłem w
        zawodówce, w klasie, gdzie były same dziewczęta, co prawda,
        większość z nich była już pełnoletnia. Jedna zaszła w ciążę i wyszła
        za mąż. Zgodnie z miejscowym zwyczajem, przyniosła do szkoły małe
        kołaczyki, a nawet flaszkę weselnej przepalanki, którą
        natychmiast "rozpiliśmy" (co za czasy, co za obyczaje!). Wszystkich
        zgorszonych, narzekających na zepsucie "dzisiejszej młodzieży"
        informuję, że był rok 1979...
      • laszlo.z.hajduszoboszlo Re: Młoda mamusia? 18.08.09, 16:31
        > teraz to normalne

        Wrecz przeciwnie. W czasach ogolnodostepnej, taniej i bezpiecznej antykoncepcji
        to nie jest normalne.

        --
        Ja jestem László z Hajdúszoboszló
    • woman91_4 Re: Młoda mamusia? 12.08.09, 21:46
      Dziękuję, wsparcie osoby w podobnej sytuacji wiele daje.
      • kiniak22 Re: Młoda mamusia? 12.08.09, 22:47
        to ja troche z innej strony... zabezpieczacie sie? wnioskuje ze chyba jednak
        nie! nie rowumiem tylko dlaczego??? zastanow sie troche, masz 18 lat, nie
        skonczylas jeszcze szkoly, nie masz ambicji??? chcesz skonczyc z wyksztalceniem
        gimnazjalnym i z dzieckiem u boku? a co jesli twoj facet cie zostawi i rodzina
        tez??? twoj facet ma cos z glowa skoro ma prawie trzydziestke na karku i byc
        moze malolacie dziecko zrobil uncertain dlaczego nie myslicie o konsekwencjach swojego
        postepowania??? zastanow sie ile ta sytuacja kosztuje cie nerwow, zmartwien...
        czy takiego wlasnie chcesz zycia???

        owszem sama znam dziewczyny ktore rodzily w liceum, rodziny im pomogly skonczyc
        szkole i wychowac dziecko dopoki mlodzi rodzice nie staneli sami na wysokosci
        zadania, dziecko w mlodym wieku to nie koniec swiata ale tez nie jest to szczyt
        marzen nastolatki... jesli okaze sie ze jednak nie jestes w ciazy to pogadaj z
        twoim partnerem o antykoncepcji, oboje bedziecie spokojniejsi w przyszlosci
        • kruszynka_88 Re: Młoda mamusia? 13.08.09, 14:35
          wlasnei neir ozumiem tego jak mozna sie kochac bez glowy..ok sex
          jest przyjemny fakt ale uwzam ze po cholere zabierac sie za cos o
          czym nie ma sie zielonego pojecia a potem placze taka ze nie ma jak
          utzymac dizecka itp facet ja rzocil...masz babo placek..jesli facet
          mowi z ejest uczulony na latex badz panna ok sa inne mozliwosci
          zabezpieczenia sie..trzeba pomyslec za nim sie pozniej cos
          stanie...zeby bylo cudownie i fajnie naprawde warto poczytac
          troche...przecierz dizeci sie z kapusty nei biora ani bocian ich nei
          rpzynosi i nie uwierze w to ze chwila zapomnienia i stalo sie co to
          za clopak co nei mysli o zabezpieczeniu?? jakis dzieciak chyba!! bo
          szczerze gdyby mial pod sufitem ulozone itp to tez by myslal o sobie
          ze nie chce wpakowac sie w alimenty albo bawic sie w pieluchach.
          przepraszam za takienie mile slowa ale takie jest moje zdanie...
          pozdrawiam.
          • corkaswejmamy Re: Młoda mamusia? 14.08.09, 14:58
            neir ozumiem tego jak mozna sie kochac bez glowy..


            hehehe, nie przesadzaj, wazne że jest co innegobig_grin
          • todeskult Dobra młoda, a teraz przeczytaj to co napisałaś... 18.08.09, 11:42
        • abwilk Re: Młoda mamusia? 19.08.09, 09:03
          Witam, mam dwójkę dzieci, męża, pracę i skończone studia. Pierwsze
          dziecko urodziłam mając 20 lat, z mężem mieszkałam już mając 18 lat,
          jest ode mnie starszy 10 lat. Teraz ja mam 33 lata a moje dzieci 13
          i 10 lat. Studia kończyłam mając dwójkę dzieci i pracę, w sumie
          licencjat magisterka i podyplomówka zajęły mi 7 lat. Owszem jest
          często ciężko, ale jaką ma się satysfakcję, że się dało radę. Młody
          człowiec jest w stanie dużo udźwignąć i dużo się przy tym nauczyć.
          Po za tym nie wyobrażam sobie życia bez dzieci i fajnie jest mieć
          juz tak duże dzieci gdy jest się jeszcze młodym.
          Gdyby sytuacje odwrócić: i miałabym dzieci po studiach, to
          musiałabym urodzić mając 27 lat, a mój 14-letni syn miałby mamę w
          wieku 41 lat a nie 33 lat tak jak teraz.
          Akceptuję decyzję wszystkich mamuś które najpierw się uczą a potem
          zakładają rodzinę, każdy ma prawo do swoich decyzji. Akceptuję też
          mamusie które młodo rodzą. Abydwie sytuacje mają plusy i minusy.
          Pozdrawiam Wszystkich. A.W.
    • sophie2202 Re: Młoda mamusia? 12.08.09, 22:40
      Moja siostra wpadła jak miała 18 lat, szkoły nie zawaliła. Zdała
      mature, jak Gabi miał 3 latka wyszła za maz za ojca dziecka i teraz
      ma jeszcze dodatkowo dwoje plus skończone studia i własna firme,
      czyli to nie zadna tragedia.Powodzenia
      • wrzosowa11 Re: Młoda mamusia? 12.08.09, 23:48
        Najwieksza tragedia to jest gadanie małomiasteczkowych ciotek w
        stylu: a po cos nogi rozkladala, a zrobil dziecko małolacie, rozumu
        nie ma, zostawi cię itd...Ten "praktycyzm" i "socrealizm" ciotek o
        ograniczonych horyzontach bazarkowo-ławeczkowych powoduje u mnie
        odruch wymiotny.To jest Twoje życie dziewczyno, nie daj się
        zaszufladkować, nie daj sobie wmówić, że zasady tych
        nudnych,stereotypowych babek dają szczęscie.Nie zapisuj się do 3454
        odcinka ich kiczowatego serialu pt."Mielizna".
      • cegielka612 Re: Młoda mamusia? 18.08.09, 08:09
        Oczywiście wszystko jest możliwe, pod warunkiem że będziesz mieć
        dużo pomocy od innych. Nie wierzę, że siostra byłaby w stanie
        skończyć szkołe i studia, gdyby ktoś w tym czasie nie łożył na nią i
        na dziecko. Bo niby jak ma iść do szkoły z rocznym bobasem? Albo z
        dwulatkiem? A jak zapłacić za żłobek (pomijam dostępność tego typu
        placówek), pieluchy, ubranka, jedzenie i zabawki, skoro uczysz się w
        liceum? Albo na studiach - nie jest łatwo się utrzymać i zarobić na
        zaoczne (bo raczej nie ma opcji pracuje i jestem na dziennych) a co
        dopiero utrzymać jeszcze dziecko. A nastolatka ma przeważnie
        nastoletniego partnera...
    • dragica Re: Młoda mamusia? 13.08.09, 00:01
      woman91_4
      Jestem jedną z typowych nastolatek, które zaczynają się kochać a
      potem obawiają się ciąży, płacząc po nocach.


      Nie wiem czy to takie typowe.Nastolatka bylam 10 lat temu,moze czasdy sie
      zmienily,ale jak rozpoczelam wspolzycie,korzystalam z antykoncepcji i nie
      musialam sie bac.
    • lilith76 Re: Młoda mamusia? 13.08.09, 10:17
      Zakładam, że się zabezpieczacie, a twój partner m.in. tym udowadnia swoją
      dojrzałość i mądrość (chyba, że szuka już totalnie zależnej od niego gospodyni i
      kucharki).
      A ty na razie fantazjujesz sobie jak to słodko mieć dziecko i jak to życie może
      się wtedy zmienić na lepsze. Obyś jak najdłużej jeszcze tak fantazjowała.
      • wilma.flintstone Re: Młoda mamusia? 13.08.09, 11:33
        lilith76 napisała:

        > Zakładam, że się zabezpieczacie, a twój partner m.in. tym
        >udowadnia swoją dojrzałość i mądrość (chyba, że szuka już totalnie
        >zależnej od niego gospodyni i kucharki).


        Z calym szacunkiem, dziewczyny, ale walicie stereotypami. Nie chodzi
        o to, zeby kogos przekonywac iz zostanie matka w wieku lat 18-stu to
        najlepszy pomysl na zycie, ale tez i nie jest to koniec wszystkich
        mozliwosci. "Kucharka i gospodyni" to najczesciej stan umyslu, a z
        tym to sie trzeba urodzic...
        • lilith76 Re: Młoda mamusia? 13.08.09, 13:12
          Podpięło się, czy to był komentarz do mojej wypowiedzi?
          Wyrażam tylko nadzieję, że 27 letni facet nie robi jej teraz dzieciaka z
          głupoty, albo z premedytacją by mieć w domu uwiązaną do dziecka, bez szans na
          pracę kobietę. Nie wiadomo co gorsze.
          Osobiście uważam, że dziewczyna jest wielką optymistką i życzę jej by w ciąży
          nie była. Mają jeszcze czas.
          • wilma.flintstone Re: Młoda mamusia? 13.08.09, 13:30

            No skoro Cie zacytowalam, to chyba nie moglo sie ot tak sobie
            sie "podpiac"? Ale komentarz byl w liczbnie mnogiej, nie tylko do
            Twojej wypowiedzi...
            • lilith76 Re: Młoda mamusia? 13.08.09, 14:03
              To oCiPiałam bo nie widzę związku z fragmentem mojej wypowiedzi (o dojrzałości
              faceta, żadnego odniesienia, że ciąża nastoletnia jest super albo wręcz
              przeciwnie), z komentarzem (o waleniu stereotypami).
              Ale trudno.
    • wilma.flintstone Re: Młoda mamusia? 13.08.09, 11:20
      woman91_4 napisała:

      > Jestem jedną z typowych nastolatek, które zaczynają się kochać a
      > potem obawiają się ciąży, płacząc po nocach.


      Znam na to rade: pigulki lub prezerwatywa.
    • martyns2005 Re: Młoda mamusia? 13.08.09, 11:44
      Nie panikuj! i wcale nie musisz robić przerwy w szkole. Ja też byłam młodziutką mamą, byłam ciut młodsza od Ciebie. I zapisałam się do liceum zaocznego dla dorosłych i skończyłam liceum ze zdaną maturą. Rodzice, też na początku wiadomo,zachwyceni nie będą, i nawet jak do końca ciąży będą się złościć, to jak tylko maleństwo przyjdzie na świat nie będa mogli się od niego oderwaćsmile Gwarantuje Ci tosmile Więc głowa do góry, napisz mature idź na studium zaoczne (bo studiów nie polecam, wiem z własnego doświadczenia) i powiem jeszcze tyle, im więcej mamy obowiązków tym łatwiej jest nam rozplanować dzień i jesteśmy w stanie, zająć się dzieckiem, posprzątać mieszkanie, ugotować obiad, zrobić pranie, uczyć się do sesjii, poczytać książkę dla przyjemności i spędzic miłe chwile z bliskimismile
      Pozdrawiamsmile
      • zebra12 Re: Młoda mamusia? 17.08.09, 17:57
        Rodzice, też na początku wiadomo,z
        > achwyceni nie będą, i nawet jak do końca ciąży będą się złościć, to jak tylko m
        > aleństwo przyjdzie na świat nie będa mogli się od niego oderwaćsmile Gwarantuje Ci
        >

        Głupoty, głupoty i jeszcze raz głupoty!
        Nie każdy lubi dzieci. Nawet jak zostaje dzieckiem czy babcią. Moja mama nie
        zachwycała się moimi dziećmi, nie poszła odwiedzić ich jak się urodziły (mówiła,
        że wszystkie noworodki są wstrętne), nie chciała brać na ręce, nazywała małym
        gównem itp.
        A dziecko urodziłam rok po ślubie, mając 24 lata.
        • umasumak Re: Młoda mamusia? 17.08.09, 21:27
          No sorry, ale jak babka mówi o swoim wnuku "gó..." i nawet nie chce go zobaczyć
          po urodzeniu, to nie jest to norma, ale jakiś żałosny wyjątek. Wspolczuję
          • default Re: Młoda mamusia? 18.08.09, 13:06
            umasumak napisała:

            > No sorry, ale jak babka mówi o swoim wnuku "gó..." i nawet nie
            chce go zobaczyć po urodzeniu, to nie jest to norma, ale jakiś
            żałosny wyjątek

            No rzeczywiście, przykry wypadek, ale z tym że dziadkowie nie od
            razu dostają amoku na punkcie wnuka to się zdarza, moja Mama od razu
            mi zapowiedziała "ja twoich bachorów bawić nie będę" i moją córkę
            wzięła na ręce dopiero jak mała miała dwa latka. Za to potem
            faktycznie sporo się nią zajmowała i bardzo mi pomogła, ale na
            początku - za nic nie chciała jej nawet dotknąć.
    • pan_i_wladca_mx Re: Młoda mamusia? 13.08.09, 13:45
      czesc autorko!
      ciezko zachwycac sie sytuacja ciezarnej 18-latki, szczegolnie ludziom, ktorzy
      uwazaja, ze 18-letnie dziewczyny powinny w zyciu robic cos mniej zobowiazujacego
      niz dziecko, ale stalo sie, wiec sie trzymaj

      plotek nie unikniesz, taka jest juz ludzka natura, ze jak sepy dopadna kogos kto
      ma choc troche gorzej niz one - chca go rozdziobac, patrz im prosto w oczy smile

      chcialabym cie jedynie uczulic, ze mimo ze twoj facet ma prawie 30 to wcale nie
      musi oznaczac wielkiej odpowiedzialnosci za los dziecka i twoj, po prostu wiesz,
      miej oczy dookola glowy i pamietaj, ze numerem jeden jestes ty i dziecko, facet
      dzis moze byc jutro moze odejsc, nie zycze ci tego ale uczulam, ze bedziesz
      matka, wiec badz matka odpowiedzialna!
    • mika_p Re: Młoda mamusia? 13.08.09, 13:46
      woman91_4 napisała:
      > następnym ostatni rok klasy maturalnej (musiałabym zrobić sobie rok
      > przerwy od szkoły)

      Jeżeli teraz podejrzewasz ciążę, to termin porodu przypadałby ci na kwiecień.
      Jakie byłyby powody:
      a) rocznych wakacji
      b) niepodchodzenia do matury
      które znasz już teraz?

      Kilka godzin dziennie z przerwami młoda, zdrowa osoba posiedzi bez najmniejszego
      problemu. Jeśli urodzisz w terminie, to w czasie początku matur będziesz miała
      połowę połogu za sobą i możliwe, ze bez żadnego problemu usiądziesz i napiszesz
      (problem bardziej z "usiądziesz" - tylko trzeba by trochę więcej popracowac w
      roku szkolnym niż typowa nastolatka, która za naukę do matury bierze się w
      połowie kwietnia.

      Jeśli odpuścisz szkołę i przygotowania do matury z powodu ciąży, to będziesz
      idiotką. Bo realnych przesłanek żeby już teraz, w sierpniu, odpuszczać, nie masz
      żadnych.
    • tanoshii Re: Młoda mamusia? 13.08.09, 16:19
      Eee tam... Z tym przerwaniem szkoły na rok, to chyba przesadziłaś wink
      Ja zaszłam w ciążę, urodziłam, skończyłam szkołę (fakt, zaocznie, bo mając małe dziecko ciężko być dziennie w szkole- ale skończyłam), zdałam bardzo dobrze maturę, teraz studiuję. No i marzy mi się kolejne dziecko smile Za rok będziemy się starać o rodzeństwo.

      Dla mnie to żadna patologia, jak napisał ktoś powyżej, pod warunkiem że matka brnie twardo przed siebie, nie rezygnuje z nauki, a przede wszystkim ma partnera, który ją wspiera i jest w stanie pomóc (m.in. finansowo), nie ukrywajmy, że jest to ważne. Bo siedzenie w kieszeni rodziców, zakończenie swojej edukacji na gimnazjum, bo przecież z dzieckiem to już nic nie można, faktycznie może być tragiczne w skutkach dla wszystkich i absolutnie tego nie pochwalam.

      Dziecko zmienia życie diametralnie, ale jeśli ktoś chce, może osiągnąc to, co sobie wymarzył wcześniej. Mnie nie było łatwo, a mimo to dałam radę.
    • kruszynka09 Re: Młoda mamusia? 13.08.09, 18:22
      tez zaszłam w ciążę w klasie maturalnej nie było łatwo ale dałam rade M nie
      wspierał,mama nie była zachwycona ale się pogodziła i jest zakochana w swojej wnusi
      matura zdana bardzo dobrze,studia zaoczne skończone,wymarzona praca nie będzie
      ci łatwo-ale życzę powodzenia smile
      • iskierka40 Re: Młoda mamusia? 14.08.09, 09:36
        dziewczyny wiecej empatii,nie wiecie co was w życiu spotka,co spotka
        wasze córki,miejcie trochę szacunku do innych.
    • woman91_4 Re: Młoda mamusia? 14.08.09, 11:50
      Kilka wyjaśnień. Starałam się jak najjaśniej opisać sytuację w
      której m o g ł a b y m się znajdować.
      Okres mi się spóźnia, a zawsze był regularny. Wczoraj zrobiłam test,
      wynik wyszedł negatywny, jutro go powtórzę. Zabezpieczemy się,
      używamy prezerwatywy, choć wiadomo wpadki (o ile można tak nazwać
      dziecko) się zdarzają.
      Najbardziej cenię uwagi, opisy sytuacji dziewczyn, które przez to
      przechodziły. Nie dlatego, że podnoszą na duchu, choć pewnie też,
      ale powodem staje się doświadczalny fakt. Osoby, które nie miały
      styczności z takim życiowym zdarzeniem mogą spoglądać na to ze
      swojego subiektywnego, marnego punktu widzenia. Ja również.
      Gdyby ciąża się zdarzyła, byłoby ciężko, ale dam radę i uważam te
      podejście za słuszne, "nie zadzieram nosa", dziecko nie byłoby moją
      przytulanką. Mam młodszego brata i wiem, ile mama nocy nie przepała.
      To ogromna odpowiedzielność za siebie i dziecko, ale czy właśnie
      podejście, w którym nie byłabym odpowiedzialna tylko za siebie, nie
      dawałoby mi multum siły by jakoś podołać tej sytuacji?
      Kochamy się z moim partnerem, jeszcze nigdy nie usłyszałam z jego
      ust złudej obietnicy (choć na pewno żadna nie była aż tak dużej
      wagi), ufam mu.

      Dobra kawa jest tańsza niż prozac.
      • woman91_4 Re: Młoda mamusia? 14.08.09, 11:58
        Nie zrezygnowałabym ze szkoły, choć pewnie mogłabym się pożeganać ze
        studiowaniem farmacji.
        • iamhier Re: Młoda mamusia? 18.08.09, 14:25
          do studentki farmacji-ale ty ani matka dobra nie bedziesz,ani farmaceutka...

          mam znajomych w branzy i jasno to potwierdzaja...
      • asia8537 Re: Młoda mamusia? 14.08.09, 15:18
        woman91_4 napisała:

        > Kilka wyjaśnień. Starałam się jak najjaśniej opisać sytuację w
        > której m o g ł a b y m się znajdować.
        > Okres mi się spóźnia, a zawsze był regularny. Wczoraj zrobiłam
        test,
        > wynik wyszedł negatywny, jutro go powtórzę. Zabezpieczemy się,
        > używamy prezerwatywy, choć wiadomo wpadki (o ile można tak nazwać
        > dziecko) się zdarzają.
        > Najbardziej cenię uwagi, opisy sytuacji dziewczyn, które przez to
        > przechodziły. Nie dlatego, że podnoszą na duchu, choć pewnie też,
        > ale powodem staje się doświadczalny fakt. Osoby, które nie miały
        > styczności z takim życiowym zdarzeniem mogą spoglądać na to ze
        > swojego subiektywnego, marnego punktu widzenia. Ja również.
        > Gdyby ciąża się zdarzyła, byłoby ciężko, ale dam radę i uważam te
        > podejście za słuszne, "nie zadzieram nosa", dziecko nie byłoby
        moją
        > przytulanką. Mam młodszego brata i wiem, ile mama nocy nie
        przepała.
        > To ogromna odpowiedzielność za siebie i dziecko, ale czy właśnie
        > podejście, w którym nie byłabym odpowiedzialna tylko za siebie,
        nie
        > dawałoby mi multum siły by jakoś podołać tej sytuacji?
        > Kochamy się z moim partnerem, jeszcze nigdy nie usłyszałam z jego
        > ust złudej obietnicy (choć na pewno żadna nie była aż tak dużej
        > wagi), ufam mu.
        >
        > Dobra kawa jest tańsza niż prozac.


        I tak trzymaj, dziewczyno!!!
        Pozdrawiam serdeczniesmile
      • zolwex Re: Młoda mamusia? 18.08.09, 13:12
        >Osoby, które nie miały
        > styczności z takim życiowym zdarzeniem mogą spoglądać na to ze
        > swojego subiektywnego, marnego punktu widzenia.

        Każdy człowiek patrzy z subiektywnego punktu widzenia (taka wskazówka do matury
        wink ). Natomiast pisanie, że pkt widzenia jest marny, bo krytykuje
        nieodpowiedzialnosc (zakładając, że się nie zabezpieczyliście itp) jest mocno
        niedorosłe.
        Rozumiem Twoje stresy, bo zawsze się pojawiają, jak się zaczyna współżyć. Rada
        na to: tabletki - reguluja cykl i są najpewniejsze.

        W ciąży pewnie nie jesteś (przynajmniej tego Ci życzę). W kazdym razie,
        cokolwiek piszą osoby, które przez to przeszły - lepiej później niż wcześniej.
        Naprawdę.
    • woman91_4 Re: Młoda mamusia? 14.08.09, 11:56
      Nie zrezygnowałabym ze szkoły, choć pewnie studia na farmacji nie
      byłby do zrealizowania.
      • sara.paniec Re: Młoda mamusia? 14.08.09, 12:49
        moglabys studiowa naprawde,wiem odczynniki ale jestes zwolniona od
        pewnego miesiaca ciazy z uczestniczenia w praktycznych niektorych
        zajeciach zaliczalabys to w formie pisemnej wiem bo moja kolezanka
        na kosmetologi i chemi kosmetycznej byla w cizy i studiowala,a tam
        wiesz sa odczynniki lakiery itp.
        dziecko ur sie zdrowe .
        • anel_ma Re: Młoda mamusia? 18.08.09, 01:33
          kosmetologia i chemia kosmetyczna to nie farmacja, gdzie zasuwa się
          po 9h dziennie ćwiczeń i wykładów, gdzie nie ma jak się zamienić na
          ćwiczenia, gdzie nawet zwolnienie lekarskie powoduje cholerne
          problemy z nadrobieniem jakiś laborek
          aha i zapomniałabym o zakuwaniu ogromnych ilości materiału poza
          uczelnią
          nie wyobrazam sobie robienia tego z niemowlakiem, chyba ze ktoś inny
          zajmowałby się nim 24h/dobę
          trujące odczynniki sa najmniejszym problemem, bo po coś ludzie
          wymyślili pewne środki ochronne
          pewnie inne studia bardziej wchodzą w grę
        • axio-mat Re: Młoda mamusia? 19.08.09, 14:46
          Porownujesz kosmetologie z farmacja?! Farmacja oznacza przede wszystkim bardzo
          duzo nauki, bardzo duzo ciezkiej pracy. Przy malym dziecku to byloby raczej trudne.
    • sandra246 Re: Młoda mamusia? 14.08.09, 14:01
      Hej u mnie sytuacja wyglądała podobnie jestem w 20 tygodniu ciąży za
      miesiąc bede miała19latek. Ciąża była dla mnie z początka szokiem,
      mam jeszcze do skończenia 2klasy liceum a mój facet ma26lat. Na
      początku byłam złej myśli zadręczałam się po zrobieniu tesu,a teraz
      czuje się świetnie wszyscy już wiedzą że będe miała dzidziusia,z
      początku mama troche się złościła ale teraz jest szczęśliwa ze
      bedzie babcią,zaręczyłam się do szkoły będe chodzić,po urodzeniu
      myślej o przerwie miesięcznej a potem będe dojeżdzać choćby na pare
      lekcjismile wiem że sobie poradzesmile Wszystkie zmartwienia teraz mineły
      gdy czuje że muj dzidziuś rusza się w brzuszkusmile to CUDOWNE!!!
      • kruszynka09 Re: Młoda mamusia? 14.08.09, 14:06
        dziewczyny nie my pierwsze i nie ostatnie co zaciążyły w klasach maturalnych
        najważniejsze to się nie poddać i brnąć do przodu ja jestem tego żywym
        przykładem szkoła studia pokończone praca zadowalająca mała ma 9 lat a ja
        właśnie urodziłam drugiego bąbelka i jestem NAJSZCZĘŚLIWSZĄ MAMA NA ŚWIECIEsmile)


        powodzenia i pozdrawiam
        • iskierka40 Re: Młoda mamusia? 14.08.09, 14:18
          dacie rade dziewczyny,powodzenia,tylko nie zapominajcie o sobie,bo
          ciezko wrocic do pewnych rzeczysmile
    • woman91_4 Re: Młoda mamusia? 14.08.09, 15:10
      Miałam wątpliwości by poruszyć ten temat na forum, ale teraz bardzo
      się cieszę i nie żałuję smile. Jutro rano powtórzę test i dam znać, ile
      kresek się pojawiło.

      Pozdrawiam wszystkie mamusie i przyszłe mamusie.
      • sandra246 Re: Młoda mamusia? 14.08.09, 15:18
        Ja również pozdrawiam i nie martw się czy jedna kreska czy dwie itak
        będzie dobrzesmile
        • natalinka901 Re: Młoda mamusia? 15.08.09, 16:51
          nigdy nie ma dobrego czasu na dziecko!
          ja będę młodą mamą<obecnie skończone18 lat> co nie zamyka mi drzwi
          do dalszego życia.Jestem w 14tygodniu ciążysmileobecnie robie prawo
          jazdy i wybieram się do nowej szkoły bo mature z wynikiem pozytywnym
          już mam za sobąsmile
          wszystko zależy od dziewczyny czy jest odpowiedzialna czy nie i od
          tego potoczy się dalsze życie jej i dziecka.ciąża w wieku 14-17 lat
          jest nie odpowiedzialna, ale mając 18 lat nie jest to już żadną
          patologią!!!!
          pozdrawiam młode i odpowiedzialne mamysmile
          • ally Re: Młoda mamusia? 17.08.09, 16:19
            > nigdy nie ma dobrego czasu na dziecko!

            - rzekła 18-latka.

            rotfl
            • echtom Re: Młoda mamusia? 17.08.09, 17:33
              Dobrze gada, choć młoda. Obiektywnie najlepszy czas na dziecko byłby po 60-tce, bo wtedy macierzyństwo nie koliduje z nauką ani z rozwojem zawodowym tongue_out
              • ally Re: Młoda mamusia? 18.08.09, 08:52
                no popatrz, a ja znam kobiety, które znalazły odpowiedni czas na dziecko i nie
                muszą sobie nic racjonalizować.
              • madame_charmante i dlatego dzięki Czynnikom Wyższym 18.08.09, 12:04
                .. za wpadki smile)))
                pierwsze było planowane, ale drugiego bym pewnie nie urodczila,
                gdyby natura za mnie nie zdecydowala smile))
          • angazetka Re: Młoda mamusia? 17.08.09, 18:13
            > wszystko zależy od dziewczyny czy jest odpowiedzialna czy nie

            Odpowiedzialna, czyli ma zawód i jest w stanie sama (albo z ojcem
            dziecka) się utrzymać?

            > ciąża w wieku 14-17 lat
            > jest nie odpowiedzialna, ale mając 18 lat nie jest to już żadną
            > patologią!!!!

            A ja myslałam, że ciąża trwa 9 miesięcy, a nie kilkanaście lat...
      • miska_malcova Re: Młoda mamusia? 15.08.09, 23:05
        woman91_4 napisała:

        > Miałam wątpliwości by poruszyć ten temat na forum, ale teraz bardzo
        > się cieszę i nie żałuję smile. Jutro rano powtórzę test i dam znać, ile
        > kresek się pojawiło.

        i jeśli okaże się, że nie jesteś w ciąży (czego Ci życzę), zainteresuj się
        poważnie antykoncepcją...
        • ollima Re: Młoda mamusia? 16.08.09, 01:10
          i jaki wynik?
    • woman91_4 Re: Młoda mamusia? 17.08.09, 14:55
      Nie jestem w ciąży, jednak mimo wszystko umówiłam w środę wizytę u ginekologa smile.
    • nombrilek Re: Młoda mamusia? 17.08.09, 15:55

      Jeśli tak, no to cóż stało się.
      Pozytywne strony:
      -przyszły tatus juz troche lat ma, nie napisalas jakie ma
      wykształcenie, gdzie pracuje i czy spokojnie utrzyma rodzine, czy
      jest mieszkanie.
      -na studia zaoczne bedziesz mogła pojsc a jak partner bogaty to i na
      dzienne i po skonczeniu bedziesz mogla swobodnie robic kariere a
      dzidzius bedzie juz duzy i odchowany i pojdzie do szkoły, a twoje
      koleznaki dopiero zaczna sie bawic w pieluchy
    • aurita Re: Młoda mamusia? 17.08.09, 16:28
      To straszne ze "typowe nastolatki" nadal nic nie wiedza o antykoncepcji i musza
      sie obawiac ciazy, placzac po nocach.

      Czy ani Ty ani Twoj partner nie wiecie skad sie dzieci biora? nie slyszeliscie o
      antykoncepcji?
      Nie rozumiem , skoro nie chcieliscie tej ciazy to czemu sie nie zabezpieczaliscie?
      • woman91_4 Re: Młoda mamusia? 17.08.09, 18:33
        Jeśli ktoś chce się wypowiedzieć na jakimkolwiek forum to warto
        najpierw zorientować się w przebiegu (przynajmniej) moich
        wypowiedzi.
        Zabezpieczamy się, dotychczas zdarzyły się jednak dwie niepewne
        sytuacje. Po pierwszej wzięłam escapelle (całkiem możliwe, że
        właśnie ta tabletka jest przyczyną mojego spóżniającego się okresu).
        Nie wierzę by zawiodły dwa testy. Środa - ginekolog; dla całkowitej
        pewności.
        Dopiero zaczynam, a przy regularnych cyklach, każdy dzień spóźnienia
        nadaje codzienności "wielkie oczy".
        Najgorsza jest niepewność.
        Przed testem rozmawialiśmy z partnerem: co by było gdyby ciąża
        okazała się urzeczywistnieniem naszych obaw. Podeszliśmy do tego
        bardzo optymistycznie. Obawy przestały być obawami.
        Oczywiście wiem, że nauka w szkole średniej to nie czas na dziecko,
        ale wątpię byśmy chcieli z tym czekać aż do zakończenia moich
        studiów. Może za 3, 4 lata... smile
        Młoda mama nie znaczy zła.

        Ludzie piszący na forach dzielą się na tych którzy bezpodstawnie
        krytykują starając zwrócić na siebie uwagę; tych którzy starają się
        pocieszyć lub wesprzeć; jak również takich, którzy chcą pomóc,
        niekoniecznie mając do zaoferowania swoje miłe doświadczenia lub
        uwagi. Cenię wszystkie osoby, które nie należą do grupy pierwszej.

        Mądra krytyka oświeca, głupia gasi.
        • czar_bajry Re: Młoda mamusia? 17.08.09, 22:35
          Miałam 17 lat jak urodziłam pierwsze dziecko, teraz jest starsza od Ciebiesmile
          Jeżeli czujesz że podołasz i będziesz miała oparcie w ojcu dziecka to ok.
          Jedyną skuteczną metodą antykoncepcyjną jest całkowity brak seksutongue_out
          I jeszcze jedna rada starej i doświadczonej baby, nie pisz mój mężczyzna to
          takie egzaltowane i płytkietongue_out chłopak, narzeczony czy przyszły tatuś brzmi
          naprawdę o wiele lepiej- uwierz na słowosmile
          No to tyle z banałów i nie martw się wszystko się ułoży i na 100% nie będziesz
          najmłodszą matkąbig_grin
    • panirogalik Re: Młoda mamusia? 17.08.09, 18:27
      za moich nastoletnich czasów to się śpiewało: "załóż gumę na instrument
      łoułoułoułou je je je"
      • wieczna-gosia Re: Młoda mamusia? 18.08.09, 08:55
        dziewczyna przeciez napisala ze stosuja prezerwatywy.
    • gku25 Re: Młoda mamusia? 17.08.09, 21:46
      Ależ naprawdę nie ma się czym chwalićuncertain
    • karra-mia Re: Młoda mamusia? 17.08.09, 22:31
      młoda to jak ma 16 latwink

      a na poważnie to dlaczego masz sobie robić przerwę w szkole?
      ja byłam w ciąży na ostatnim roku studiów, nie przerwałam, uparłam
      się, ze skończę, że ciąża to nie choroba, dziecko też i jeżeli
      wszystko będzie dobrze, bez komplikacji to nie widzę przeszkódsmile
    • liselle Re: Młoda mamusia? 18.08.09, 10:27
      Dziewczyno - głowa do góry. Nie liczy się co ktoś tam uważa, tylko jak Ty i Twój
      partner podejdziecie do sprawy. Jeżeli zaszłaś w ciążę - świat się nie skończy.
      Będzie ciężej, ale dasz radę smile

      Pomyśl sobie, że w moim wieku - 34 lata - będziesz miała dorosłe dziecko -
      podczas gdy ja dopiero zabieram się za prokreację i będę siedzieć w pieluchach.

      Poza tym pamiętaj, ze nie ma tego "złego" co by na dobre nie wyszło smile

      Trzymam kciuki smile
    • joankb Re: Młoda mamusia? 18.08.09, 10:40
      Jeśli Twój partner pracuje, macie gdzie mieszkać - nie musi być tak źle, choć
      może być ciężko.
      Natomiast wypowiedzi tych, które piszą "rodzice się pogodzili i pomagają" to
      niedojrzałość czystej wody.
      Urodziłam sobie dziecko, bo byłam bezmyślna - utrzymują je i opiekują się nim
      rodzice.
      Bo rodzice, oczywiście, nie mają prawa do swoich życiowych planów, do wydawania
      lub oszczędzania pieniędzy. Trzeba się pogodzić i zakochać w wnukach.
      Kogo stać, kto jest dorosły i odpowiedzialny - niech ma dziecko jako 18-latek.
      Kto zrzuca to na rodziców - jest niedorosły i nieodpowiedzialny.
      • wieczna-gosia Re: Młoda mamusia? 18.08.09, 14:09
        jesli moja corka zaszlaby w ciaze(ma 18 lat) to chcialabym jej pomoc. Jeszcze
        bardziej bym chciala by w te ciaze nie zaszla oczywiscie ale w takiej sytuacji
        jednym z moich zyciowych planow i wyborow bylaby pomoc dziecku. Taka to ja
        jestem niedojrzala. Bo pomoc jakos mi sie nie rowna wyreczanie.
        Tak jak nie uwazam ze zapewnienie dziecku mieszkania (chociaz sama raczej go nie
        zapewnie, a przynajmiej nie wszystkim jak sadze) oznacza ksztalcenie postawy
        roszczeniowej, tak nie uwazam ze pomoc dziecku w ciazy nie oznacza z automatu
        wyreki. Czlowiek w tym wieku ma dziecko z niedojrzalosci glownie oraz z wpadki.
        A nastolatka w ciazy nie ma w srodku pstryczka pt. dojrzalosc gotowego do
        ustawienia w pozycji ON.
        • joankb Re: Młoda mamusia? 18.08.09, 15:18
          W trudnej sytuacji - od tego jest rodzina.
          Pisałam w odniesieniu do radosnych postów- jak świetnie sobie poradziłam.
          Może nie wszystkie - ale na pewno część nie "sobie poradziła" tylko ich rodzice
          sobie poradzili.
          Koleżanki to dotknęło - rezygnowały z pracy (mają niższe emerytury), płaciły za
          opiekunki (mniej odłożyły). Wychowały, a przynajmniej mocno odchowały jeszcze
          jedno dziecko. Zrezygnowały z wielu życiowych planów. I przynajmniej część z
          nich tego zbyt wczesnego wnuka nie uważa raczej za życiowy sukces.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka