ally 20.08.09, 15:29 jeszcze niedawno w dyskusjach na emamie przewijał się wątek 3-4 tys. zł (jak tu żyć za taką sumę?), a teraz okazuje się, że symbolem ubóstwa jest 5 tys. ale te pensje szybko rosną... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
broceliande Re: 5 tysiaków ;-) 20.08.09, 15:30 Nie wiem, skąd wątki "Obiad za 10 zł" z milionem wpisów. Odpowiedz Link Zgłoś
margotka28 Re: 5 tysiaków ;-) 20.08.09, 15:34 pewnie z powodów oszczędnościowych, bo emamy muszą odkładać kasę na 3 filar, coby miały na emeryturkę bo nie pracują zawodowo. Odpowiedz Link Zgłoś
elza78 Re: 5 tysiaków ;-) 20.08.09, 15:51 eeee wie ze sa plany podniesienia wieku emerytalnego do 67 lat - predzej wyzdychamy nic na emeryture przejdziemy poza tym kto by sie tam panstwowa emerytura cieszyl - toz to zlodziejstwo w bialy dzien Odpowiedz Link Zgłoś
luxure niestety... 21.08.09, 11:17 > wie ze sa plany podniesienia wieku emerytalnego do 67 lat - predzej wyzdychamy > nic na emeryture przejdziemy > poza tym kto by sie tam panstwowa emerytura cieszyl - toz to zlodziejstwo w > bialy dzien Kochana to wszystko w ramach obiecanych cudów i drugiej Irlandii. "By zyło sie lepiej" Odpowiedz Link Zgłoś
umasumak Re: 5 tysiaków ;-) 20.08.09, 15:52 broceliande napisała: > Nie wiem, skąd wątki "Obiad za 10 zł" z milionem wpisów. Może dlatego, że warto oszczędzać, nawet gdy dochód jest znacznie wyższy od średniej krajowej? Odpowiedz Link Zgłoś
seniorita_24 Re: 5 tysiaków ;-) 20.08.09, 15:54 Próg ubóstwa drastycznie wzrósł, pewnie na skutek kryzysu... Odpowiedz Link Zgłoś
skoobus Re: 5 tysiaków ;-) 20.08.09, 16:12 Hmmm... Chyba powinni mi dziecko zabrać, bo straszna bida u mnie, tylko 2,5tys... Odpowiedz Link Zgłoś
gaskama Re: 5 tysiaków ;-) 20.08.09, 16:14 ee, ktoś przesadził. Ja mam niewiele ponad 5 tyś (oczywiście na łebka) i jakoś ciągniemy. Odpowiedz Link Zgłoś
dlania Re: 5 tysiaków ;-) 20.08.09, 16:40 gaskama napisała: > ee, ktoś przesadził. Ja mam niewiele ponad 5 tyś (oczywiście na > łebka) i jakoś ciągniemy. DDDDDDDDDD Współczuje biedy i nedzy Odpowiedz Link Zgłoś
chloe30 Re: 5 tysiaków ;-) 20.08.09, 18:11 gaskama napisała: > ee, ktoś przesadził. Ja mam niewiele ponad 5 tyś (oczywiście na > łebka) i jakoś ciągniemy. Kurde, to straszne, można wam jakoś pomóc?? Odpowiedz Link Zgłoś
gaskama Dlania, Chloe 21.08.09, 09:13 To był sarkazm. Jak ktoś ma dochodu 2.500, to żyje za te pieniądze. Jak ktoś ma 25.000 to też żyje za te pieniądze. Pewnie jeden i drugi wolałby jeszcze więcej. Ja jestem zadowolona z tego, co mam. Ale ile mam na prawdę, nie będę pisała na forum. Odpowiedz Link Zgłoś
chloe30 Re: Dlania, Chloe 21.08.09, 09:25 gaskama napisała: > To był sarkazm. No nie wpadłam na to Odpowiedz Link Zgłoś
dlania Re: Dlania, Chloe 21.08.09, 20:55 chloe30 napisała: > gaskama napisała: > > > To był sarkazm. > > No nie wpadłam na to Oj, a ja myślałam, żę dobry żart)) Odpowiedz Link Zgłoś
cafe.inka Re: 5 tysiaków ;-) 20.08.09, 16:37 Wiele osób zdaje się zapominać, że wszystko zależy od sytuacji finansowej danej rodziny. Inaczej wyglądają takie zarobki u rodziny mieszkającej w odziedziczonym mieszkaniu, korzystającej z darmowej pomocy dziadków przy wychowywaniu dzieci, a inaczej w przypadku, gdy ma się na głowie kredyt mieszkaniowy i opłaca prywatne przedszkole jednego dziecka (bo nie ma szans dostać się do państwowego) i opiekunkę dla drugiego (bo na żłobek też nie można liczyć). Ja należę do tej drugiej grupy, i za taką pozornie wysoką sumę nawet przy najszczerszych chęciach i ostrych cięciach budżetowych po prostu nie związałabym końca z końcem. Odpowiedz Link Zgłoś
utrzymanka Re: 5 tysiaków ;-) 20.08.09, 16:41 zgadzam sie, duzo zalezy od sytuacji. Ale pewnie tez od tzw. gospodarnosci. Je do gospodarnych nie naleze, kasa mnie sie nie trzyma, i 5 tys. wydaje mie sie bardzo nieduza suma, tym bardziej na rodzine z dziecmi. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzanna56 Re: 5 tysiaków ;-) 20.08.09, 18:09 Nie, no nie przesadzajmy, że to mało, że bieda jakaś. Ale jakaś wielka suma dla 4 osobowej rodziny to tez nie jest. Jak już ktoś napisał, bardzo dużo zalezy od sytuacji konkretnej rodziny. To wyobrażmy sobie takie wydatki: 1500 zł kredyt 1000 zł wszelkie rachunki 500 zł benzyna 1000 zł jedzenie 500 zł rezerwa na wyjazd letni 500 zł ubrania, książki, kino, teatr, obiad w restauracji Oczywiście że da się zyć, ale zbyt wiele nie odkładając. Gdy dzieci sa wieksze, ich potrzeby rosną. Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: 5 tysiaków ;-) 20.08.09, 18:17 > 1000 zł jedzenie aż tyle???? 30 obiadów po 10,-, drugie tyle na śniadania i kolacje i już są 4 stówki miesięcznie na oszczędności ) Odpowiedz Link Zgłoś
zuzanna56 Re: 5 tysiaków ;-) 20.08.09, 18:31 A tak sobie rzuciłam kwotą 1000 zł To nie moje wydatki. Ja niestety nie jestem zbyt oszczędną osobą (ale mam zamiar być ) i ta suma nie wystarczyła by mi na życie. Co do jedzenia, nie mam zielonego pojęcia ile wydaję, ale oprócz obiadów są jeszcze soki, jogurty, owoce, jakieś batoniki Odpowiedz Link Zgłoś
lilka69 ally i reszta 20.08.09, 19:24 a nie pomyslalyscie, ze 5 tys w koziel wolce gdzie przedszkola albo nie ma albo tylko panstwowe samochod nie jest konieczny bo wszedzie blisko oraz i 5 tys w warszawie czy wroclawiu z ochota na prywatne placowki i z koniecznoscia posiadania 2 samochodow( dla zony i meza) to zupelnie inna kwota? Odpowiedz Link Zgłoś
utrzymanka Re: ile? 20.08.09, 19:32 na jasne ze to zalezy tez od tego gdzie sie mieszka. A tak w nawiazaniu: Ile kasy miesiecznie by Was zadowolilo, tzn. gdybyscie mogly sobie tak " zazyczyc"? Ja wypadlam z polskiego rynku pare lat temu i jade z wizyta to znajomi/rodzina rzucaja mi kwotami typu 10 kol na reke, 30 tys na dobrym stanowisku itd. Jak wjezdzalam , nie bylo tak rozowo, az mnie zachecili do powrotu "dla kasy". Ale jak poczytuje rozne fora, to raczej ta optymistyczna wersja sie nie sprawdza....? Odpowiedz Link Zgłoś
utrzymanka Re: ile? 20.08.09, 20:28 dodam tylko , ze pytanie raczej do mam z wiekszych miast, zeby byc konsekwentnym, bo tam pewnie i zarobki wieksze i zycie drozsze. Moje przyklady z W-wy. Odpowiedz Link Zgłoś
lipsmacker Re: 5 tysiaków ;-) 20.08.09, 22:47 Czasami mam wrazenie ze to forum skupia uprzywilejowana warstwe polskiego spoleczenstwa. Napewno dzis w Polsce mozna duzo zarobic, ale raczej wtedy gdy pracuje sie dla siebie a nie dla kogos. Z takich co w jakiejs firmie zarabiaja powyzej 10tys na reke to znam dokladnie 2 sztuki. Zdecydowanie wiecej znam osob zyjacych za (TAK!) 500zl miesiecznie na glowe. Nie wiem jak to robia i szczerze ich podziwiam bo ja wydaje na sama zywnosc 3tys miesiecznie (2-3 x w miesiacu knajpka ale nie droga, duzo jogurtow, miesa i owocow, hektolitry wody mineralnej i sokow). Nie maja kredytow (bo nikt by im ich nie dal), latem uprawiaja ile sie da ziemi na warzywa, wekuja na zime, ubieraja sie w szmateksach, sezonowo haruja na niemieckim polu. Tak czy inaczej 5tys na lebka nie stanowi o ubostwie moje panie bo za tyle PLN da sie normalnie przezyc wszedzie na swiecie, Polska zas w dalszym ciagu nalezy do 'tanszych krajow' (koszt benzyny, zywnosci). Z racji interesow duzo jezdze po swiecie i malo gdzie udaje mi sie taniej zjesc niz w Polsce. To co w Polsce jest zabojcze to podatki, ale to juz insza bajka. Odpowiedz Link Zgłoś
utrzymanka Re: 5 tysiaków ;-) 20.08.09, 22:53 5 tys na lebka - to jeszcze OK ( czyli 5 na kazdego czlonka rodziny , model 2+2 classic = 20 tys.) Ale ja zrozumialam , ze szlo o 5 tys na rodzine? Naprawde czesto slysze super optymistyczne wersje zarobkow w W-wie, ktore ( jak sie potewierdza) pewnie sklonia mnie do powrotu do ojczyzny " za chlebem" Odpowiedz Link Zgłoś
lipsmacker Re: 5 tysiaków ;-) 20.08.09, 23:11 Jesli masz wrocic 'za chlebem' to wroc z planem przystapienia do wlasnych interesow bo w ten sposob naprawde da sie w Polsce zarobic. Nie nastawiaj sie za to ze dostaniesz super platna prace w jakiejs firmie bo mozesz sie zawiesc. Odpowiedz Link Zgłoś
utrzymanka Re: 5 tysiaków ;-) 21.08.09, 07:59 Nie myslalam o wlasnej firmie, jestem za wygodna chyba no i zbyt tchorzliwa. Zreszta to bardziej taka "meska" specjalnosc. Myslalam o jakims kierowniczym czy jak to sie teraz mowi menedzerskim stanowisku w porzadnej firmie. No i o tych wlasnie stanowiskach wiesc gminna do mnie dotarla, ze tak super placa w Polsce.Ale dzieki za rade Odpowiedz Link Zgłoś
lipsmacker Re: 5 tysiaków ;-) 21.08.09, 09:27 Meska specjalnosc??? Chyba zartujesz...jestem stuprocentowa kobieta i prowadze wlasna firme, scislej to zakladam wlasnie juz druga bo pierwsza sprzedalam po 7miu miesiacach, wzielam calkiem niezle pieniadze za sprzedanie pomyslu i kontaktow. Liczy sie pomysl, no i masz racje - troche odwagi. Powiem Ci ze ja pracowalam wczesniej przez ladne pare lat wlasnie na kierowniczym stanowisku (nie w Polsce), bralam na reke okolo 14tys PLN przeliczajac po obecnym kursie, i NIGDY, PRZENIGDY juz bym nie wrocila do takiej pracy dla kogos. Przez ostatnie 3 lata takiej pracy zarobilam dla cudzej firmy 4 miliony dolarow. Uwazam ze lepiej dazyc do takich pieniedzy dla siebie, nie mowiac o komforcie zycia bez szefa Odpowiedz Link Zgłoś
utrzymanka Re: 5 tysiaków ;-) 21.08.09, 10:41 dla mnie jest tylko 1 minus: masz duza wieksza odpowiedzialnosc i presje, bo musisz sama wypracowac i ryzykowac kasa za ktora rowniez utrzymujesz rodzine. Dla mnie w pracy dla kogos (oprocz oczywistych minusow)plusem jest to , ze jak firma padnie, albo gorzej sie bedzie dzialo to ja po prostu " sprzedam " sie gdzie indziej. Bezbolesnie. No i to , z moge o Xh zamknac drzwi od biura i zostawic sluzbowe sprawy z nimi. Chyba trudniej to zrobic jak sie ma wlasna firme Odpowiedz Link Zgłoś
lolinka2 Re: 5 tysiaków ;-) 21.08.09, 08:25 2100 to ja za chatę płacę, bez wody & prądu ok 1000 płacimy za studia miesięcznie (moja & małża rata) 300 telefony & sieć 200 rata za laptop 200 bilety miesięczne Jak w mordę jeża 3800, dołóżmy teraz tę wodę & prąd... dołóżmy przedszkole (okazyjnie wprawdzie, na godziny, ale jednak...), dołóżmy szkołę (świetlica, obiady itp.) i okazuje się że na 4 osoby plus kota (żwirek, purina steril cat bo bezjajeczny) 5 tys to naprawdę nie jest superdużo. Powiedziałabym wręcz, że umiejętność gotowania obiadów za 10 zł staje się konieczna Odpowiedz Link Zgłoś
ally Re: 5 tysiaków ;-) 21.08.09, 09:38 ja nie twierdzę, że to jest dużo. mierzi mnie jednak robienie z tej sumy symbolu ubóstwa (wypowiedź z sąsiedniego wątku: "normalni ludzie nie decydują się na dzieci przy takich dochodach", "mają 5 tysięcy i się radośnie rozmnażają") w sytuacji, gdy przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto wynosi niewiele ponad 3 tys. zł, a większość ludzi zarabia mniej. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: 5 tysiaków ;-) 21.08.09, 09:39 Średni poziom to 10 000zł. 5 000zł to "przeżycie" i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
kali_pso Re: 5 tysiaków ;-) 21.08.09, 09:53 Na to wychodzi, że przeżycie życia to niebywały wyczynp Co za brednie.... Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: 5 tysiaków ;-) 21.08.09, 10:11 Jak ktoś lubi codziennie zjadać kartoflankę i krupnik a wyjście do lepszej niż KFC restauracji jest świętem to co Ci na to poradzę. Ja przywykłem do innych standardów. Na szczęście nie muszę się zastanawiać nad obiadem za 10zł a moja żona chować przede mną nowo kupionych butów za 600zł. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: 5 tysiaków ;-) 21.08.09, 10:47 Oj buty za 600zł.Ojojojo co za cuda.... Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: 5 tysiaków ;-) 21.08.09, 11:08 Spokojnie.Twój stary na taryfie na 30 rocznicę ślubu na pewno uciuła dla Ciebie Odpowiedz Link Zgłoś
mor_lena Re: 5 tysiaków ;-) 21.08.09, 11:22 gazeta_mi_placi napisał: > a moja żona chować > przede mną nowo kupionych butów za 600zł. Za 6 stów? To na wyprzedaży chyba? Odpowiedz Link Zgłoś
kali_pso Re: 5 tysiaków ;-) 21.08.09, 12:17 > Ja przywykłem do innych standardów ..też Ci na to nic nie poradzęp Odpowiedz Link Zgłoś
lipsmacker Re: 5 tysiaków ;-) 21.08.09, 10:08 Zapewniam Cie ze znam wiele rodzin ktorzy majac do dyzpozycji 5tys miesiecznie na 4 osoby uwazaliby sie za bogaczy bo aktualnie 'przezywaja' za 1,5tys-2tys. NIe w Warszawie wprawdzie, ale na wschodzie Polski. Odpowiedz Link Zgłoś
nombrilek gazeta mi płaci! 21.08.09, 14:38 A Ty to się z choinki urwałes czy co????? Śmieszny jestes i tyle. Ja nie pracuje mąż zarabia 4500 na reke, mamy dziecko i co? Na nic nigdy na niczym nie oszczedzałam, i na fajne zagraniczne wakacje tez, do tego kredyt 1200 + czynsz, prąd i gaz, na obiadkach nie oszczedzam i w szmateksach tez sie nie ubieram, aha i w Koziej Wolce nie mieszkam Jak czytam takie wywody, ze 5000 to przezycie a 10000 to koniecznosc itd to mam ochote pierdyknac tym kompem bo czytac mi sie nie chce tych bzdetow. Odpowiedz Link Zgłoś
lilka69 nombrilek 21.08.09, 14:55 moim zdaniem 5 tys to wegetacja. nie bieda ale wegetacja. mieszkam w wawie. Odpowiedz Link Zgłoś
lilka69 Re: nombrilek 21.08.09, 15:20 to we wrclawiu tez wegetacja.znam miasto( bardzo dobrze), mam tam cala rodzine ale stamtad nie pochodze. Odpowiedz Link Zgłoś
des4 Re: nombrilek 21.08.09, 15:22 lilka69 napisała: > to we wrclawiu tez wegetacja.znam miasto( bardzo dobrze), mam tam > cala rodzine ale stamtad nie pochodze. z twoich wypodzidzi wnioskuję okolice Łomży albo krainę za Grójcem... Odpowiedz Link Zgłoś
des4 Re: nombrilek 21.08.09, 15:21 lilka69 napisała: > moim zdaniem 5 tys to wegetacja. nie bieda ale wegetacja. mieszkam w > wawie. racja, tyle to tylko na waciki..,. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: nombrilek 21.08.09, 15:22 Co rozumiesz pod pojęciem wegetacja możesz napisac? Odpowiedz Link Zgłoś
lilka69 gryzelda 21.08.09, 15:26 przeciez mnie znasz z tego forum? to wiesz, ze milo sobie wegetuje ale jednak wegetuje Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 lilka.. 21.08.09, 16:56 Ale wysil się proszę i określ co to wegetacja?Zakupy w biedronce i lidlu?Wakacje tylko raz w sezonie letnim i do tego w Polsce?Fryzjer osiedlowy,zamiast w centrum,gdzie na wizytę trzeba po znajomości się dostać?Meble ze sklejki,a nie drewniane?Kafelki paradyż,a nie włoski marmur w łazienkach?Na ścianach zdjęcia zamiast modnych prac miejscowych artystów?Itd Odpowiedz Link Zgłoś
lilka69 Re: lilka.. 21.08.09, 20:08 nie wiem co ci napisac. no moze i pojade sobie za granice( nie egipt turcja i tunezja! oraz mebelki jesionowe mam ale to nadal wegetacja. moze i lepsza ale wegetacja. na scianach nie mam nic:- Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: lilka.. 21.08.09, 20:11 Jak nie masz nic na ścianach to faktycznie. Wegetować to ty byś chciała Odpowiedz Link Zgłoś
super-mikunia Re: nombrilek 21.08.09, 22:21 wawa poza ewentualnymi kredytami mieszkaniowymi jest bardzo tania Odpowiedz Link Zgłoś
utrzymanka Re: nombrilek 21.08.09, 22:33 ja w wawie tylko przejazdem bywam, ale wydaje mi sie bardzo drogim miastem, niektore usulgi ( np. knajpy) sa tak samo drogie jak w " zachodnich" stolicach. Odpowiedz Link Zgłoś
fajnyjagodka88 Re: nombrilek 22.08.09, 12:38 my musimy wyżyć za 1500 zł z męża pensji, rachunki ( prawie 600 zł), kredyt 400 a teraz dojdą studia też 400 zł, a gdzie na pampersy i jedzenie??????????????????????? Odpowiedz Link Zgłoś
utrzymanka Re: nombrilek 23.08.09, 18:45 wspolczuje. dla mnie to jest wlasnie rodzaj wegetacji( na pytanie zadane wczesniej) : liczyc kazdy grosz do 1 - go i nie miec zadnej nadwyzki na drobne szalenstwa/przyjemnosci. Odpowiedz Link Zgłoś