Dodaj do ulubionych

Mam dwóch synów i trochę boję się przyszłości...

21.08.09, 17:13
...czy to normalne?

Kocham ich nad życie i uważam, że to naprawdę super chłopaki. zdrowe,
uśmiechnięte, z humorem big_grin

Ale...
no właśnie, ale...

Czasem, po przeczytaniu tu i ówdzie, albo usłyszeniu, że córka dla matki to
prawdziwa podpora, nachodzą mnie właśnie pytania - jak to będzie jak chłopcy
dorosną. Matka z córką zawsze poplotkuje, porozmawia o babskich sprawach, a z
synem? - już raczej to wszystko odpada. Kiedyś, kiedy byłam w ciąży z drugim
synem jedna znajoma skrzywiła się na wieść, ze oczekujemy właśnie drugiego
chłopczyka i stwierdziła - oj ty to będziesz miała ciężko jak w przyszłości
np.zachorujesz, bo w takiej sytuacji jednak córka była by bardziej pomocna i
mniej byś się krępowała... itd.
Właściwie naturalną reakcją każdego było już z góry jakby pocieszanie mnie, że
trzecia będzie córka! A ja przecież nie potrzebowałam pocieszenia, bo
szczęśliwa byłam, że oczekujemy drugiego dziecka, o czym właśnie miałam
wrażenie,że ludzie zapomnieli. Nie rozumiałam czemu tak reagowali.

Ale czas mijał i w pewnym momencie, przypominając sobie pewne rozmowy, ku
swojemu zaskoczeniu złapałam się na tym, że chyba tęsknię za posiadaniem córki
(ale nie jest to już teraz takie proste, niestety).

I nawet (za co może, albo nawet za cały ten wątek zostanę okrzyczana) czasami
to zazdroszczę znajomym, które mają córki, choć nie jestem typem zazdrośnika.
I jakaś iskierka smuteczku, właśnie czasami mi się pojawia.
Smutku, albo tęsknoty za czymś czego w sumie nie mam.

Choć przecież tak naprawdę mam tak wiele. Wiem smile





Obserwuj wątek
    • marzeka1 Re: Mam dwóch synów i trochę boję się przyszłości 21.08.09, 17:22
      Też mam 2 synów (więcej dzieci nie planuję), chciałam mieć córkę, bardzo, wyszło
      inaczej- trudno. Jakoś nie przekonuje mnie to gadanie, jaką to córka ma być
      podporą w starości, a syn- to panicz,który wyfrunie. Dzieci- niezależnie od
      płci, chowamy dla świata, nie dla przysłowiowej "szklanki wody u łoża śmierci".
      Poza tym, mając 2 synów, bardzo pilnuję, by nie było w domu podziału na zadania
      kobiece i męskie- chłopcy: sprzątają, wynoszą śmieci, biorą się za gotowanie,
      potrafią obsłużyć pralkę, muszą sami dbać o porządek. Nie mam zamiaru być
      mamuśką, która synków we wszystkim wyręczy (a znam takie przypadki).
      • kostruszka Re: Mam dwóch synów i trochę boję się przyszłości 21.08.09, 17:30
        W rodzinie mojego m. to raczej on niż jego siostra jest "podporą" rodziców - ta
        nie pofatygowała sie nawet do szpitala jak jej mama chorowała na raka,
        generalnie ma rodziców w doopie (tygodniami potrafi sie nie odzywać), mimo że
        jeszcze z nimi mieszka, wiec nie trzeba generalizować.
        Ja mam chłopca i dziewczynkę i staram się nie mysleć w ten sposób.
    • an_ni Re: Mam dwóch synów i trochę boję się przyszłości 21.08.09, 17:24
      i slusznie ze sie martwisz, 2 synowe bedziesz miala na karku,
      poczytaj emamuski to zobaczysz jak nienawidza tesciowych, zreszta ja
      tez miloscia do swojej nie palam wink
      • kali_pso Re: Mam dwóch synów i trochę boję się przyszłości 21.08.09, 17:26

        he,he..po lekturze forum ja też sie boję a potencjalnie będę miała
        tylko jednąwinkp
      • marzeka1 Re: Mam dwóch synów i trochę boję się przyszłości 21.08.09, 17:32
        Na karku to miałaby synowe, gdyby nierozważnie z nimi zamieszkała.
        Po lekturze forum wiem jedno:
        - wspólne mieszkanie- broń, Boże!
        - opieka- niania, żłobek, przedszkole, nie ja.
        - rady- gdy poproszą.
        - ogólnie- nie wtrącać się, nie pomagać, dać dorosnąć.
        Ogólnie- syn wybierze, syn będzie żył. Od kontaktów od czasu do czasu nikt nie
        umarł.
        • paolka_82 Re: Mam dwóch synów i trochę boję się przyszłości 21.08.09, 17:34
          Od kontaktów od czasu do czasu nikt nie
          > umarł.
          He he, dla ciebie to będzie od czasu do czasu a dla synowej ZDECYDOWANIE ZA
          CZĘSTO!wink
          • utrzymanka Re: Mam dwóch synów i trochę boję się przyszłości 21.08.09, 17:37
            A ja lubie swoja tesciowa, jakos sie tak dotarlysmy przez pierwsze
            lata, ze jest naprawde OK i jej wizyty nawet mi przyjemnosc potrafia
            sprawic wink.
            Ale fakt - na co dzien mieszkamy dosc daleko od siebie , moze
            dlatego.
    • utrzymanka Re: Mam dwóch synów i trochę boję się przyszłości 21.08.09, 17:27
      Moja tesciowka ma dwoch synow i wierz mi, ze maja super kontakt i
      nawet plotkuja, moze nie na typowe babskie tematy , ale zawsze wink

      A co do opieki nad chorym : zalezy od czlowieka a nie od plci.
      Luz zatem.
      • paolka_82 Re: Mam dwóch synów i trochę boję się przyszłości 21.08.09, 17:37
        Moja tesciowa tez ma dwóch synów i ma tez córkę. Jednak jak przychodzi do pomocy
        to nagle ma jednego syna- mojego męża. Ale on zawsze miał z mamą dobry kontakt i
        poplotkowac z nia tez lubi.A w domu pomagał więcej niż siostra.
        Jeśli wychowasz synów nie na kaleki zyciowe co to nic zrobić nie potrafia bo
        wszystko robi mamusia, to nie masz się co obawiać o przyszłość. Jesli to
        wrazliwi chłopcy, to w potrzebie nie zostawia matki. smile
    • echtom Re: Mam dwóch synów i trochę boję się przyszłości 21.08.09, 17:37
      Olej gadanie - inna szkoła głosi, że córki się trudniej wychowuje, więc w sumie masz farta tongue_out
      • paolka_82 Re: Mam dwóch synów i trochę boję się przyszłości 21.08.09, 17:40
        A jest jeszcze takie powiedzenie, że jak ma się syna -to sie pilnuje jednego, a
        jak ma sie córkę- to trzeba pilnować całej wsi...wink
        • echtom Re: Mam dwóch synów i trochę boję się przyszłości 21.08.09, 17:42
          A jak się ma trzy córki? tongue_out
          • kali_pso Re: Mam dwóch synów i trochę boję się przyszłości 21.08.09, 17:45


            To od razu dać sobie spokój z pilnowaniemwinkp
    • triss_merigold6 Re: Mam dwóch synów i trochę boję się przyszłości 21.08.09, 17:39
      A jakie to są "babskie sprawy"?
      Chciałam córkę, mam syna, jeśli zdecyduję się na drugie dziecko to
      płeć jest mi teraz doskonale obojętna. Nie mam zamiaru wychowywać
      dziecka/dzieci na podporę rodziców, nie lubię tego kodu kulturowego.
      • robin2510 Re: Mam dwóch synów i trochę boję się przyszłości 21.08.09, 17:48
        z tą pomocą na stare lata masz rację, synowa i syn ci tyłka nie podetrze, córka
        tak. W ostatnich 3 latach w mojej rodzinie trochę pogrzebów się sypnęło, jak
        trzeba było 'oporządzać" chorego to tylko córki tym się zajmowały. Z tego powodu
        mój mąż strasznie chciał pierwszą córkę, mamy dwie smile ja za to wolałam zawsze
        samych chłopaków, jednak z obserwacji wychodzi że miał rację. Najlepiej mieć i
        syna i córkę wink
        • triss_merigold6 Re: Mam dwóch synów i trochę boję się przyszłości 21.08.09, 17:57
          W przypadku choroby całkowicie uniemożliwiającej w miarę samodzielne
          funkcjonowanie (paraliż po wylewie, Alzheimer etc.) życzę sobie żeby
          mnie humanitarnie uśpiono. Zupełnie serio. Widziałam ludzie w
          stanie "średnio kojarzące warzywo" i nie chciałabym tego stanu
          doświadczać. Ani doświadczać owym stanem innych, zwłaszcza bliskich.
        • lisbeth25 Re: Mam dwóch synów i trochę boję się przyszłości 21.08.09, 18:24
          robin2510 napisała:
          > z tą pomocą na stare lata masz rację, synowa i syn ci tyłka nie
          podetrze, córka
          > tak.
          To zależy od wychowania. W rodzinie, gdzie kobiety są wychowywane do
          bycia służącymi, a faceci nie mają żadnych obowiązków tak właśnie
          jest.
          tak. W ostatnich 3 latach w mojej rodzinie trochę pogrzebów się
          sypnęło, jak
          > trzeba było 'oporządzać" chorego to tylko córki tym się zajmowały.
          Z tego powod
          > u
          > mój mąż strasznie chciał pierwszą córkę, mamy dwie smile
          Ty serio piszesz?
          • robin2510 lisbeth 22.08.09, 07:51
            jak najbardziej. U mnie w rodzinie nie ma czegoś takiego, że kobiety służa
            mężczyznom jak to raczyłaś określić, jest wręcz przeciwnie, widocznie musi być
            tak u ciebie jeśli tak pomyślałaś. Ostatnio z mojej jak i męża rodziny zmarli
            dziadkowie babcie, ciotka (49 lat!). Osoby te chorowały na raka, na koniec
            -prócz mojego dziadka , którego nie zdążyliśmy zabrać-wszyscy zmarli w domu
            wśród bliskich. Jak nie miałaś okazji zajmować się chorym na raka, który umiera
            od kilku tyg , nosi pampersy, jest po operacjach, ma stomie i jest zacewnikowany
            (np. mój dziadek)to nie masz pojęcia ile pracy - często z niezbyt przyjemnej dla
            zmysłów należy wykonac przy takim chorym. Jakoś naturalna koleją bylo to ze moja
            mama (córka) z babcią zajmowały się dziadkiem i zmieniały mu pampersy , myły go
            itp. a nie robił to mój wuja (syn). Tak samo zauwazyłam ze było w rodzinie męża
            i znajomych.
            Piszesz o wychowaniu , ale jakoś jak żyję 30 lat i z różnymi sytuacjami się
            spotkałam nigdy syn nie zajmował sie np. chorą matką, zawsze to córki robiły, i
            nie wiem co w tym takiego dziwnego.

            ps. babcia mojego męża teoretycznie powinna już nie zyć od kilku lat, lekarze sa
            zdziwieni że jeszcze jest na tym świecie , sami powiedzieli ze to zasługa
            opieki mojej teściowej, która się swoją matka zajmuje...
            • kawka74 Re: lisbeth 24.08.09, 12:17
              zawsze to córki robiły, i
              > nie wiem co w tym takiego dziwnego.

              I to jest właśnie straszne.
        • umasumak Re: Mam dwóch synów i trochę boję się przyszłości 22.08.09, 00:06
          Naprawdę chcieliście córek, żeby miał was kto oporządzać na starość?

          Quidquid latine dictum sit, altum videtur smile
          • robin2510 umasumak 22.08.09, 07:53
            płci nie da się zaplanować wink
        • premeda Re: Mam dwóch synów i trochę boję się przyszłości 24.08.09, 08:33
          To trzeba tak wychowywać syna, żeby jednak ten tyłek podcierał,
          wiem, że można, bo tak mój nieteść wyjechał i opiekował się swoją
          chorą na alzheimera matką. Jest jeszcze koleżnaka mojej matki, która
          jeździ i opiekuje się swoją teściową, bo córki i synowie własną
          matkę mają gdzieś.
      • maminka.best Re: Mam dwóch synów i trochę boję się przyszłości 21.08.09, 17:52
        ja też mam dwóch synów i do głowy by mi nie przyszło martwić się takimi
        sprawami, jak np. opieka nade mną w chorobie, wierzę w to, że tak ich wychowamy,
        że będą sami wiedzieli, jak należy się zachować, to nie zależy od płci
        po drugie jak już ktoś wyżej napisał-dzieci wychowujemy dla świata nie dla siebie
        po trzecie-uważam, że na linii matka-córka bardzo często występują konflikty i
        brak porozumienia
      • meres8 Re: Mam dwóch synów i trochę boję się przyszłości 21.08.09, 17:56
        Doskonale cię rozumiem bo mam podobne odczucia. Też mam dwóch synów i nie
        planuje więcej dzieci ale w głębi serca jest mi smutno że nie mam córki.
        Wyobrażam sobie jak to pewnie fajnie jest mieć i córkę i syna. Wstyd przyznać
        ale zazdroszczę tym którzy tak mają. No cóż nie można mieć w życiu wszystkiego
        co się chce. I tak naprawdę płeć dziecka zwłaszcza kolejnego ma znaczenie.
    • miacasa Re: Mam dwóch synów i trochę boję się przyszłości 21.08.09, 17:52
      Kraateczko, ciesz się z synów i nie smuć się, zauważ, że będzie im w życiu
      łatwiej wesprzeć się na ramieniu brata w trudnych momentach. Mam dwie córki, też
      się z mężem zastanawiamy jak by to było mieć syna ale widzimy jak silna (choć
      bardzo burzliwa) więź tworzy się między nimi. Mąż ma braci, ja siostry i teraz
      gdy zostaliśmy bez rodziców bardzo cenimy sobie wsparcie ze strony rodzeństwa
      tej samej płci. A wracając do chorób i starości to synowie mojej teściowej
      pielęgnowali ją w domu w terminalnym stadium raka.
    • prigi Re: Mam dwóch synów i trochę boję się przyszłości 21.08.09, 17:53
      mogę mnozyć przykłądy jak to synowie mają świetny kontakt z matkami,
      ale ne chce mi się sytukać w kalwiaturę a poza tym, chyba fasolka
      szparoagowa ma już dosć gotowania tongue_out, napiszę wiec krótko: nie masz
      czym sie martwić, ważny jest człowiek a nie płeć, jaką reprezentuje.
      zdrówka życzę
      • marzeka1 Re: Mam dwóch synów i trochę boję się przyszłości 21.08.09, 18:06
        A po masakrycznych doświadczeniach 2 koleżanek z dorastającymi córkami (jedna na
        złość rodzicom zaszła w ciążę z żulem), cieszę się,że mam swoich chłopaków.
        • triss_merigold6 Re: Mam dwóch synów i trochę boję się przyszłości 21.08.09, 18:13
          Teraz mi się wydaje, że chłopcy są łatwiejsi w obsłudze i łatwiejsi
          do ustawienia, ukierunkowania. Zawsze można pchnąć małolata w sport
          i pozwolić na fizyczne rozładowanie energii. Poza tym reakcje i
          schematy zachowań dorosłych mężczyzn są często dość podobne do tych
          u przedszkolaków, praktykę z tyloma chłopami mam, że sobie chyba
          poradzę.P
          • lelabey Re: Mam dwóch synów i trochę boję się przyszłości 21.08.09, 21:46
            zgadzam sie na calej liniismile ino musze postudiowac,co lubia przedszkolakiwink
        • echtom Re: Mam dwóch synów i trochę boję się przyszłości 21.08.09, 21:17
          Z moich masakrycznych doświadczeń z dorastającymi córkami można by forumową telenowelę dokumentalną złożyć tongue_out Ale i tak je kocham smile
    • dagbe Re: Mam dwóch synów i trochę boję się przyszłości 21.08.09, 18:12
      Też mam dwóch synów. Zawsze chciałam mieć syna pierworodnego wink Płeć drugiego
      była mi obojętna, ze wskazaniem jednak na chłopca.
      Z dziećmi mam dobry kontakt. Młodszy to jeszcze dzieciak, ale starszy nastolatek
      jest świetnym kompanem. Mamy mnóstwo wspólnych tematów, lubimy tę sama muzykę,
      czytamy te same książki. Czasem też plotkujemy wink Myślę, że z córka mimo
      wszystko byłby jakiś element rywalizacji. Jeśli w przyszłości zachoruję, wierzę
      że znajdzie się osoba, która mi pomoże - może mąż, może siostra, może syn, może
      zupełnie obcy człowiek...
      Jak na razie nie widzę kandydatki na synową, bo lubię wszystkie koleżanki mojego
      syna smile Faktycznie po lekturze tego forum można popaść we frustrację... Ja swoją
      teściową szanuje, podziwiam i kocham. Liczę na dobre kontakty z synową.
      Przypomniało mi się powiedzenie "Trawa jest zawsze bardziej zielona po drugiej
      stronie płotu". Ja uważam, ze po mojej stronie jest wystarczająco zielona.

      Ale mąż wzdycha za córeczką... Szczególnie po obejrzeniu filmu "Joe Black".

      Pozdrawiam,
      Dagmara
    • syriana Re: Mam dwóch synów i trochę boję się przyszłości 21.08.09, 18:22
      tysiąc procent prostsze wydaje mi się wychowanie szczęśliwego, społecznie
      spełnionego faceta niż kobiety

      a mity o babskich plotach?
      no proszę Cię, zejdź na ziemię i bądź fajną matką dla takich dzieci jakie masz i
      nie żyj mrzonkami o macicznej więzi między babami, która rodzi się sama z niczego
    • cofoko Re: Mam dwóch synów i trochę boję się przyszłości 21.08.09, 18:32
      Jestem świeżo po wizycie matki i wierz mi nie chciałabyś mieć takiej córki jaką
      ja jestem,nikt nie chciałby,ale w końcu sama mnie na taką wychowała.
    • 18_lipcowa1 Re: Mam dwóch synów i trochę boję się przyszłości 21.08.09, 19:08
      ciesze sie ze bede miala corke, bo do chlopcow nie mam jakos
      podejscia
      ale w zyciu nie pomyslalam ,zeby cieszyc sie z corki bo bedzie mi
      podpora i pomoca na starosc- nie po to sobie dziecko robilam
      • utrzymanka Re: Mam dwóch synów i trochę boję się przyszłości 21.08.09, 19:31
        No wlasnie- jesli posiadanie na starosc prywatnej pielegniarki i opiekunki
        spolecznej za friko jest Wasza motywacja na posiadanie dzieci , to ja wysiadam.
    • 18_lipcowa1 Re: Mam dwóch synów i trochę boję się przyszłości 21.08.09, 19:59
      ''jakaś iskierka smuteczku, właśnie czasami mi się pojawia.
      Smutku, albo tęsknoty za czymś czego w sumie nie mam. ''




      strasznie lubie ludzi ktorzy nie potrafia sie cieszyc tym co maja i
      wieczna zagladaja co ma sasiad w ogrodku,,,no strasznie,,,,
      • lelabey Re: Mam dwóch synów i trochę boję się przyszłości 21.08.09, 21:49
        komplikujesz jak zwykle.wyluzujsmile
        • lelabey Re: Mam dwóch synów i trochę boję się przyszłości 21.08.09, 21:54
          ja mam synow.nie wyobrazam sobie zeby mi podcierali dupe na starosc-NIGDY.od
          tego sa odpowiednie instytucje.corce tez bym nie pozwolila.nie widze roznicy.
          • utrzymanka Re: Mam dwóch synów i trochę boję się przyszłości 21.08.09, 22:45
            100% racji.
            Miedzy " zostawieniem jak psa na ulicy" a " podcieraniem duy " sa jeszcze
            cywilizowane rozwiazania. Model dzieci opiekujacyh sie osobiscie i fizycznie
            rodzicami sprawdzal sie w rodzinach wielopokoleniowych, gdzie 3 generacje
            mieszkaly w jednym domu.
            Teraz i corka i syn rzadko maja warunki i mozliwosci opiekowania sie rodzicami
            na starosc i lataniem ze szklanka wody co 2 godz.
    • kawka74 Re: Mam dwóch synów i trochę boję się przyszłości 21.08.09, 21:25
      > dorosną. Matka z córką zawsze poplotkuje, porozmawia o babskich sprawach

      Ale to córka jest, a nie koleżanka.

      oj ty to będziesz miała ciężko jak w przyszłości
      > np.zachorujesz, bo w takiej sytuacji jednak córka była by bardziej pomocna i
      > mniej byś się krępowała... itd.

      Jeśli dobrze wychowasz synów, to Ci pomogą.

      To straszne, że synom z góry daje się luz, ale córka, jak głosi mądrość ludowa, jest dla matki.
      Kiedy my się wreszcie od tego uwolnimy?
      • magiczna.panna Re: Mam dwóch synów i trochę boję się przyszłości 21.08.09, 21:52
        ja od zawsze wiem, że pragnę mieć córeczkę/córeczki. ale nie z tego
        powodu, o którym wspomina autorka wątku.
        po 1 - jeśli chodzi o dzieci, mam lepszy kontakt z dziewczynkami
        po 2 - fajnie będzie mieć taką maleńką księżniczkę w domu
        po 3 - córka to zawsze córka, ta sama płeć, łatwiej się porozumieć
        po 4 - to córeczce będę mogla zaplatać włosy, ubierać ją w różowe
        ciuszki big_grin (to tak pół żartem, pół serio)
        potrafilabym w nieskończoność wymieniać powody smile

        nie mam jeszcze dzieci, ale gdybym byla w ciąży, to z
        niecierpliwością czekalabym na usg, które by wykazalo, że to ONA -
        moja wymarzona córeczka, wyśniona dziewczynka

        mam w rodzinie ciocię, która ma 2 synów. zawsze z mężem marzyli o
        dziewczynce. dzis oboje zbliżają się do 50.-tki, mają prawie
        doroslych synów i z żalem przyznali, że nie zdecydowali sie na 3
        dziecko, a nuz bylaby to dziewczynka ..
        z tzw. babskimi sprawami ciocia zwraca się do mnie smile, a wujek z
        tęsknotą patrzy na małe dzieci płci żeńskiej smile
        • trendsetterka Re: Mam dwóch synów i trochę boję się przyszłości 21.08.09, 22:12
          A ja myślę, że w sumie coś tym jest. Zawsze córka zwraca się ku
          matce, po urodzienu swojego dziecka. Na ogół córka zawsze jest
          bliżej rodziny.
          A odnośnie opieki w chorobie czy starości - nie rozumiem tego
          wzbraniania się, tego "wychowuję dzieci dla śwaita, a na starość
          będę miała pielęgniarkę". Swoim matkom też w chorobie wynajmujecie
          pielęgniarkę i się nie interesujecie jej stanem? Czy nie lepiej
          mieć przy sobie ukochane dziecko, które opiekuje się z nami z
          miłością i czułością, tak jak zostało wychowane? Dla mnie to
          naturalna kolej rzeczy, odwieczny rytm, tak po prostu po ludzku być
          powinno.
          Kiedy moja mama była w szpitalu, opiekowałam się nią, chodziłam z
          nią pod prysznic, gdy była słaba, myłam, syn chyba naturalnie mniej
          sprawadza się w takich czynnościach.
          A babskie pogaduchy, zaczynając od gadania o okresach, ciążach,
          porodach, menopauzie, chorobach, przez zakupy, ciuchy,skończywszy na
          dzieciach, uczuciach to wcale nie mit. Z mężczyzną rozmawia się
          inaczej - tak już jest.
          • kawka74 Re: Mam dwóch synów i trochę boję się przyszłości 21.08.09, 22:15
            Czy nie lepiej
            > mieć przy sobie ukochane dziecko, które opiekuje się z nami z
            > miłością i czułością, tak jak zostało wychowane?

            Ale ono musi tego chcieć. Musi uznać, że to jest właściwa linia.
            To nie zależy od płci, tylko od wychowania i relacji rodzic-dziecko.

            syn chyba naturalnie mniej
            > sprawadza się w takich czynnościach.

            Czyli synowi z założenia można odpuścić, bo jest facetem?
            • echtom Re: Mam dwóch synów i trochę boję się przyszłości 21.08.09, 22:31
              > Ale ono musi tego chcieć. Musi uznać, że to jest właściwa linia.
              > To nie zależy od płci, tylko od wychowania i relacji rodzic-dziecko.

              No tak, jeśli ów pożądany stan został osiągnięty tresurą i szantażem emocjonalnym, to trochę przykre.
          • robin2510 trendsetterka i właśnie o to mi chodziło... 22.08.09, 08:54
            nic dodać nic ująć wink
        • utrzymanka Re: Mam dwóch synów i trochę boję się przyszłości 21.08.09, 22:37
          dziwny ten wujek jakis winkwink
    • asica74 Re: Mam dwóch synów i trochę boję się przyszłości 21.08.09, 22:12
      Krateczka, mysle ze dalas sie poniesc jakims stereitypom: ja z moja
      mama mam fatalna relacje.
      Wszystko zalezy od wychowania. Jezeli wychowasz sobie synow tak, ze
      beda wiedzieli, ze maja w tobie oparcie, zyczliwosc to odplaca ci
      czyms podobnym. Jezeli bedziesz ich traktowac jak go...no to tak
      samo beda cie traktowac jak beda dorosli.
      • amilos Re: Mam dwóch synów i trochę boję się przyszłości 21.08.09, 22:32
        myślę, że nie tylko wychowania, ale tez charakteru samej dziewczynki. Ja mam
        siostrę 2 lata młodszą, i brata 5 lat młodszego, mama wychowywała nas tak samo,
        a bliskie relacje ma ze mną i bratem, pogadamy o babskich sprawach, facetach,
        ciuchach, zresztą zawsze umiałyśmy się porozumieć, z bratem rozmawia o jego
        sprawach, natomiast moja siostra jest mało "uczuciowa", szkoda jej czasu na
        gadanie o babskich głupotach (jak określa nasze pogaduszki, czasem zwierzenia).
        Ma poprawne stosunki z mama, tzn. nie kłócą się za często, ale nigdy nie
        opowiada o sobie, swoich uczuciach, wiem, że mama jest otwarta na takie rozmowy,
        ale nie nalega, widać siostra ma taki charakter.
        Ciesz się, że masz synków, że są zdrowi, dobrze rosną a nie doszukuj się tego,
        ze ktoś ma lepiej, nie wynajduj na siłę problemów. Taki ktoś zawsze będzie..
    • bez27 Re: Mam dwóch synów i trochę boję się przyszłości 21.08.09, 22:44
      nie martwiłabym się z tego powodu, bo szkoda czasu, ciesz się, że
      masz zdrowe dzieci, bo to jest najważniejsze smile

      nigdzie nie jest powiedziane, że matka z córką świetnie się
      rozumieją, plotkują, kumplują (?), a córka opiekuje się super starą
      matką;

      synowie też to potrafią smile

      może zweryfikuję kiedyś swoje myślenie, ale teraz myślę , że nie
      chciałabym i nie pozwoliłabym, aby syn czy synowa , jeśli będzie
      podcierali mi tyłek i zmieniali pieluchy; na razie sobie tego nie
      wyobrażam; generalnie boję się chorej fizycznie starości lub
      choroby, polegania w łóżku , i nie potrafię odpowiedzieć na pytanie
      co wtedy robić? ale chyba najmniej bym chciała żeby dziecko
      zajmowało się mną wtedy....

      mam syna małego jeszcze, i chyba najbardziej to boję się.. synowej big_grin
    • agni71 Re: Mam dwóch synów i trochę boję się przyszłości 21.08.09, 22:50
      jakaś iskierka smuteczku, właśnie czasami mi się pojawia.
      > Smutku, albo tęsknoty za czymś czego w sumie nie mam.

      Trochę rozumiem ten smuteczek. Ja z kolei mam trzy córeczki.
      Pierwsze dziecko - wyczekane, wystarane, bardzo chciałam, żeby bylo
      dziewczynką (nie wiedomo było, czy będziemy miec wiecej dzieci).
      Drugie - tez w sumie wolałam dziewczynkę. Przy trzecim pojawiła sie
      tęsknota za innym wyzwaniem pt. wychowywanie chlopca. Urodziła sie
      trzecia dziewczynka - jest cudowna, ale taki maleńki smuteczek
      gdzies tam pozostał, ze już tego wychowywania chłopca nie
      doświadczę...
      Pocieszam się, ze mam malutkiego chrześniaka - co prawda nie
      widujemy sie często, ale mam nadzieję na nawiązanie z nim więzi
      i "wyżycie" sie w ten sposób smile
      • falka32 Re: Mam dwóch synów i trochę boję się przyszłości 25.08.09, 22:25
        Przy trzecim pojawiła sie
        > tęsknota za innym wyzwaniem pt. wychowywanie chlopca. Urodziła sie
        > trzecia dziewczynka - jest cudowna, ale taki maleńki smuteczek
        > gdzies tam pozostał, ze już tego wychowywania chłopca nie
        > doświadczę...

        O, to to! Ja mam trzech synów, przy każdej ciąży marzyłam o dziewczynce. Na
        początku dlatego, że sądziłam, że "nie czuję' chłopców, wychowałam się w domu
        kobiet. Przy następnych ciążach, kiedy okazało się, że chłopaki nie takie
        straszne i nie takie trudne - dlatego, że chciałam właśnie doświadczyć także
        wychowywania przyszłej kobiety. Ale musiałam sobie powiedzieć "do trzech razy
        sztuka" i zamknąć warsztat, bo nie mam już miejsca, kasy i energii na więcej
        dzieci. I owszem, cieszę się tym, co mam, wychowuję aż trzech zupełnie różnych
        ludzi - i jednocześnie żałuję tego, czego nie mam - to chyba bardzo ludzkie jest
        i nie wiem, co w tym złego? Nie trzeba koniecznie na siłę udawać, że by się nie
        chciało, gdyby było dane.
    • afrikana Re: Mam dwóch synów i trochę boję się przyszłości 21.08.09, 23:46
      Poczytajcie:

      media.wp.pl/kat,1022939,wid,9740835,wiadomosc.html?P%5Bpage%5D=2

      Ja mam i córeczkę i synka, więc będę żyła tak w sam razsmile
      Ale tak na serio, to rozumiem Twj punkt widzenia.
    • gacusia1 No to ja Cie pociesze 21.08.09, 23:55
      Jestem corka ta wyrodna,paskudna,okrutna i co tam jeszcze. Smialam
      zostawic rodzicow samych w PL,przez co oczywiscie sie rozchorowali,
      i wyjechac do Kanady.Nie maja ode mnie zadnej pomocy ani wsparcia.
      Dodam tylko,ze mam brata,ktory jest och i ach i pod niebiosa
      wychwalany,bo jest...po prostu jest...a mieszka w USA... Tak wiec
      oczkiem w glowie pozostal on a ja to ta czarna owca.
      No i na marginesie-oczekiwanie od dzieci,ze beda sie Toba na starosc
      zajmowac to juz conajmniej przesada-moje zdanie oczywiscie! Ja nie
      rodzilam moich dzieci po to by miec darmowa opieke na starosc.
    • owocowe78 Re: Mam dwóch synów i trochę boję się przyszłości 22.08.09, 08:03
      nie gniewaj sie ale po przeczytaniu posta mam wrazenie ze nie chodzi ci o corke
      ale opiekunke na starosc. Ja mam corke i syna i jeszcze nigdy mi do glowy nie
      przyszlo ze fajnie ze mam corke bo bede miala kogos w razie choroby.
      wydaje mi sie ze wszystko zalezy od wychowania i kontaktu z dzieckiem.
      Przeciez ludzie maja corki ktore uciekaja z domu i pewnie na taka liczyc nie moga.
      Jak wychowasz chlopakow na dobrych ludzi to na starosc i w razie choroby
      (odpukac) zrobia wszystko zeby ci bylo dobrze.

      pozdrawiam
    • moofka Re: Mam dwóch synów i trochę boję się przyszłości 22.08.09, 08:12
      moja tesciowa ma dwoch synow i wcale zle sie nie ma
      fakt, jest dobra matka, synowa i babcia
      nie narzuca sie, nie madrzy i nie rzadzi
      na pomoc synow zawsze moze liczyc
      ma we mnie przyjaciolke do babskich spraw i nowinek kosmetycznych
      a wnuki ja kochaja
      raczej jej samotna starosc nie grozi

      fakt, ze po wychowaniu dwoch synow marzyla o wnuczce
      no ale poki co
      u nas tez dwoch chlopcow wink
      • echtom Re: Mam dwóch synów i trochę boję się przyszłości 22.08.09, 09:17
        Mam starszą znajomą, która zawsze marzyła o dziewczynce, a ma 4 synów i 4 wnuków wink
      • 18_lipcowa1 Re: Mam dwóch synów i trochę boję się przyszłości 22.08.09, 10:39
        moofka napisała:

        > moja tesciowa ma dwoch synow i wcale zle sie nie ma
        > fakt, jest dobra matka, synowa i babcia
        > nie narzuca sie, nie madrzy i nie rzadzi



        O wlasnie przypomnialas mi o mojej tesciowej, ktora tez ma dwoch
        synow. Ostatnie o co jej chodzi to uwaga i poswiecenie sie jej przez
        doroslych synow. I tez jej samotna starosc nie grozi. Nie rzadzi,
        nie narzuca sie i wszyscy sie do niej garna sami.
        • echtom Re: Mam dwóch synów i trochę boję się przyszłości 22.08.09, 11:32
          > i wszyscy sie do niej garna sami.

          Bo "jakość" starości to w dużej mierze kwestia osobowości samej starszej osoby. Było o tym w zakończeniu artykułu z WO "Kiedy potwór znika":

          "Starsze osoby, które są w kontakcie ze swoimi emocjami, które rozumieją swoje życie, przyciągają innych. Drzwi się u nich nie zamykają. Nie są samotne, do takich ludzi lgną też młodzi."

          I tylko żal, że tak niewielu ludzi do tej życiowej mądrości dochodzi, że większość wybiera egocentryzm i egzekwowanie wychowawczego "długu" sad
    • kali_pso Re: Mam dwóch synów i trochę boję się przyszłości 22.08.09, 10:58

      Znam rodziny gdzie jest troje dzieci a rodzicami na stare lata
      opiekuje się córka- wcale nie tak najbliżej mieszkająca, wcale nie
      mająca az tak wiele wolnego czasu, wcale nie najbardziej zasobną
      mająca kieszeń. I zawsze pojawia się pytanie- czy ona tak sama z
      siebie czy to kod kulturowy wdrukowany jej przez rodziców,
      rodzeństwo płci męskiej czy otoczeniewinkp

      Mam syna i pewnie tak zostanie. Siłą rzeczy więc on będzie musiał(
      mam nadzieję, że raczej będzie chciałwink się mną poopiekowac na stare
      lata. Ja na razie jego zainteresowania to i moje zaintersowania,
      więc mamy o czym pogadac. A to, że nie będę z nim dzielic radości
      wyboru odpowiedniego wyboru szminki? Cóż, przeżyję to jakoświnkp Sa
      inne tematy do rozmów, może dzieki niemu i obserwacji męskiego
      gatunku od embrionu wreszcie jakoś ich rozumiem?winkp
      • zazuzina Re: Mam dwóch synów i trochę boję się przyszłości 24.08.09, 10:32
        ja akurat mam dwie córki więc teoretycznie nie powinnam się martwić
        ale akurat mam w tym temacie takie samo zdanie jak np. echtom, że to
        czy będizemy mieli oparcie w dzieciach to nie jest kwestia płci ale
        nas samych i naszego charakteru, moi teściowie mają np. dwóch synów i
        córkę i jako że przez całe zycie mieli dzieci w dupie to teraz te
        dzieci też ich mają w dupie i co z tego że mają córkę jak ta jest od
        wielu lat za granicą i ma ich gdzieś a znam też rodzinę gdzie jest i
        syn i córka ale to syn opiekuje się rodzicami mimo że to córka mieszka
        bliżej rodziców więc na to chyba raczej nie zasada.
      • kraateczka Re: Mam dwóch synów i trochę boję się przyszłości 24.08.09, 11:11
        Przeczytałam wszystkie wypowiedzi bardzo dokładnie i jedno co najbardziej mi
        utkwiło w głowie to fakt, że sam/e pozwalamy chłopcom być jakby na drugim planie.
        Tzn. jeśli jest córka i syn to rzeczywiście dziwnie jakoś na córkę spada większa
        odpowiedzialność za bliskich (nie mowie, ze wszędzie tak jest, ale w większości
        tak).
        I ja to wszystko w sumie jakby zaczęłam dostrzegać po tym jak sama urodziłam
        dwóch chłopców a znajomi i nieznajomi widząc dwóch chłopaków życzyli mi trzeciej
        córeczki. A ja tego nie potrzebowałam. Złościło mnie nawet to, że ludzie tak
        potrafią reagować. Któraś z Was napisała, że nie chodzi mi o córkę, a o
        opiekunkę na starość. Absolutnie nie. W 100% nie. Nigdy właśnie tak nie
        myślałam. Na starości w żadnym wypadku nie chciałabym żeby to córka, której nie
        mam czy synowie, w ogóle żeby moje dzieci musiały się mną opiekować. Nigdy
        planując i myśląc o posiadaniu dzieci nie szufladkowałam ich co, które i jak ma
        robić. Wręcz cofając się pamięcią do czasów dzieciństwa i zabaw w dom, zawsze
        mówiłam, że mam synków.
        Nie czułam też nigdy tego podziału dziewczynki są lepsze, a chłopcy są gorsi.
        Dopiero zaczęłam się zastanawiać i właściwie po to założyłam ten wątek, ponieważ
        nie mogłam zrozumieć wszystkich naokoło dlaczego życzą mi córki jak ja jestem
        szczęśliwa, bo będę miała dziecko, drugiego synka, zdrowego, który teraz cudnie
        się uśmiecha i jest niesamowicie pogodnym dzieckiem big_grin
        Stąd mój wątek.
        I w większości potwierdziłyście to co zawsze było dla mnie wartością
        najważniejszą - najważniejsze w życiu jest to jakim jest się człowiekiem i teraz
        mogę dodać, że nie zależnie od tego czy jest się kobietą czy mężczyzną.
        I w sumie daleko szukać nie muszę, bo mój mąż ma siostrę, która od kilku lat
        jest za granicą, a my z mężem siedzimy w Polsce i jego mama ma większy kontakt z
        nim/z nami niż córką. A jako teściowa też zaprzecza wszelkim stereotypom, bo
        nigdy się nie wtrącała, jak potrzebuje to potrafi poprosić, ale się nie narzuca,
        od czasu do czasu zaprosi na obiad i jak do tej pory mogę powiedzieć, że jest
        świetną kobietą.

        Swoich chłopaków mam nadzieję wychować na dobrych ludzi.
        I mam nadzieję, że mi się uda smile

        Pozdrawiam wink

    • luxure Re: Mam dwóch synów i trochę boję się przyszłości 24.08.09, 12:30
      czasami
      > to zazdroszczę znajomym, które mają córki, choć nie jestem typem zazdrośnika.
      > I jakaś iskierka smuteczku, właśnie czasami mi się pojawia.

      Rozumiem Cie. Syn to syn. Syn to radość dla ojca. Kocham swojego synka bardzo
      ale zawsze marzyłam o córce.
      Niedawno urodziłam córcię i jestem szczęśliwa.
      Jeśli nie jest za późno, każ chłopu brać się do roboty i tyle w tym temacie smile
    • lola211 Re: Mam dwóch synów i trochę boję się przyszłości 24.08.09, 16:16
      Zawsze chcialam miec córke , po to miedzy innymi, by miec w niej
      przyjaciolke.O starosci nie mysle, wiec i nie martwie sie na zapas,
      kto bedzie sie mna opiekowal.
      Z tego co obserwuje, to faktycznie, na starosc to wlasnie córki sa
      bardziej pomocne.W mojej rodzinie tez - moja matka ma mnie i 2 synow-
      na mnie z tego co widze liczyc moze najbardziej.
    • mamongabrysi Re: Mam dwóch synów i trochę boję się przyszłości 24.08.09, 20:24
      A moja teściowa twierdzi że z synów to dopiero ma się pociechę. A mnie ten tekst
      wkurza - nie lubię takiego "programowania". mam córkę, synka i teraz będzie
      drugi synek.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka