Na diecie jestem, pryszcz mi wyskoczył i zaraz od kilku znajomych
usłyszałam "oho, organizm się z toksyn oczyszcza".
Ki czort?
W aptekach na półkach dziesiątki suplementów diety mających pomóc w
tym "cudzie". W babskich gazetach porady tegoż dotyczące. A tak
naprawdę to coś w stylu "urban legends"
Na forum tez coś na temat:
forum.gazeta.pl/forum/w,567,99233730,99236541,Re_jak_naprawde_wygladamy_po_ciazy_zdjecia.html
Organizm z toksyn się, owszem, oczyszcza. Ale mądra natura po to nam
dała wątrobę i nerki.
No chyba że istnieją jakieś kliniczne badania tego tematu tyczące.
Albo zrobił ktoś jakieś pomiary dotyczące tych toksyn.
Wrrrr