dariafox
23.08.09, 14:08
Bo tak: moja przyjaciółka i ja mamy bardzo podobny problem, ja w
mniejszym natężeniu. Dziady wyłażą najchętniej kilka razy w
tygodniu, po awanturach ograniczyli się do 1 raz w tyg (nie chadzają
razem tylko najczęściej z nieżonatymi darmozjadami). Mój wychodzi
najczęściej o 21-22, teraz każę mu medlować o której będzie bo zanim
to robiłam wracał o przeróżnych porach najczęściej pod wpływem
RÓŻNYCH substancji (...no comments), uspokoił się to fakt. Mąż
kumpeli wrócił ostatnio o 4 (z "meczu" Polska-Grecja), wczoraj nie
wrócił w ogóle na noc, a dzwonił wcześniej do niej pytając czy może
zostac dłużej (jak takie dziecko...), bo coś tam - ona się nie
zgodziła mając w pamięci ostatnią akcję, chłop wpierw chciał ja
ukulać, ale potem zaczął się na nią drzeć i powiedzial, że i tak
idzie, po czym zadzwonił o 6 rano z tekstem "nie martw się, nie
zdążyłem na pociąg" czy coś w tym stylu, gdyż...pojechał do innego
miasta z koleżkami.
Były tysiące rozmów w obu rodzinach na ten temat, prośby, groźby,
stawianie waruknów i nic - tzn. nie będę niesprawiedliwa - mój stary
sie poprawił, no ale ten głupi nawyk pozostaje faktem, no i mam
pytanie jak jest u Was?