Dodaj do ulubionych

Dzieciątko było planowane

29.08.09, 21:35
W tvn24 60+ letni tatuś Różyczki w sposób mało składny (mówiącego w
ten sposób czterolatka na bilansie uznano by za opóźnionego w
rozwoju) był uprzejmy poinformować dziennikarzy, że dzieciątko było
planowane i starali się pół roku, bo gdyby jemu się zmarło to pani
nie zostałaby sama.
Wzruszające. IMO to bardzo piękne płodzić dzieci bez względu na
wiek, zdrowie, warunki mieszkaniowe, pracę, szanse na przyszłość i
wydolność wychowawczą.
Obserwuj wątek
    • 18_lipcowa1 Re: Dzieciątko było planowane 29.08.09, 21:52
      Nieodpowiedzialne i prymitywne ale obroncy poszkodowanej rodzinki
      zaraz Cie zakrzycza ,ze przeciez glodne i bite nie byly....
      • dlania Re: Dzieciątko było planowane 29.08.09, 21:55
        Ja widziałam go gdzies tam jak mówił, że tak sobie planowali, że jak starsze
        pójda do szkól to żeby z jedno choc po podwórku biegało...
        Kure niech se kuźwa kupią!
        • attiya Re: Dzieciątko było planowane 29.08.09, 23:59
          dlania napisała:

          > Ja widziałam go gdzies tam jak mówił, że tak sobie planowali, że jak starsze
          > pójda do szkól to żeby z jedno choc po podwórku biegało...
          > Kure niech se kuźwa kupią!


          ja tam za pieskiem jestem- tez se po podwórku biegać może
          • rita75 Re: Dzieciątko było planowane 30.08.09, 00:02
            > ja tam za pieskiem jestem- tez se po podwórku biegać może

            z tym podworkiem to byla metafora...wyksztalcona pancia powinna sie
            domyslic
            smile
            • attiya Re: Dzieciątko było planowane 30.08.09, 00:04
              rita75 napisała:

              > > ja tam za pieskiem jestem- tez se po podwórku biegać może
              >
              > z tym podworkiem to byla metafora...wyksztalcona pancia powinna sie
              > domyslic
              > smile

              widocznie pańcia nie jest wykształcona
              a przed wypowiedzią nei było ostrzeżenia "a teraz będzie metafora"
      • caffe_mocca Re: Dzieciątko było planowane 29.08.09, 21:58
        Ja gdzies czytałam ze to własnie szanowny małzonek tej pani "nakablował" do
        pomocy społecznej ze matka (jego zona) nie poradzi sobie z dzieckiem! Ze sie
        nienadaje! I dlatego cała afera z tą Różą się zaczeła.
        On jest chyba tak samo opóźniony jak ta baba!

        ps. a apropos sasiedniego watku o tym ze lekarze wysterylizowali babę - ona
        podpisała papiery ze się zgadza na zabieg. I teraz płacze ze nie załapała co
        znaczy "ubezpłodnienie"
        Ktos napisał ze lekarze powinni wytłumaczyć debilkowi tak długo az by zrozumiał
        co podpisuje.
        Tiaaa - juz widzę jak lekarze majac babke w stanie prawie że zagrozeniqa życia i
        kwalifikujacym się od razu na stół - siadaja i przez np. 3 bite godziny
        cierpliwie tłumaczą ...
        • triss_merigold6 Re: Dzieciątko było planowane 29.08.09, 22:04
          Nie zrozumiała, powiadasz, i płacze... To bardzo interesujące w
          kontekście wypowiedzi jednej z forumowiczek, że ona, znaczy ta
          płodna półanalfabetka, dobra matka i pomaga dzieciom w lekcjach.
          Ciekawe w jakich lekcjach.
          • truscaveczka Re: Dzieciątko było planowane 30.08.09, 06:41
            Triss, jakaś nauczycielka ze szkoły tych dzieci mówiła w tv, że się dzieci
            przyzwoicie uczą, dobrze zachowują w szkole... Jeśli debile wychowują grzeczne i
            uczące sie dzieci to jestem debilem tongue_out
            I w oczach mi staje artykuł "Cham w sieci" z Polityki, w którym było o leczeniu
            sobie kompleksów na forach internetowych, o wyżywaniu się na ludziach, co jest
            ponoć dość typowe dla polskojęzycznych uncertain Byleby wykazać, ze jest się lepszym od
            innych... I to nie za pomocą dojrzałości i przemyślanych sądów, ale za pomocą
            dopieprzania komuś. Jak w przedszkolu.
        • rita75 Re: Dzieciątko było planowane 29.08.09, 22:13
          > ps. a apropos sasiedniego watku o tym ze lekarze wysterylizowali
          babę - ona
          > podpisała papiery ze się zgadza na zabieg. I teraz płacze ze nie
          załapała co
          > znaczy "ubezpłodnienie"

          "baba" nie mogla podpisac zgody na sterylizacje bo to w polsce
          nielegalne
          • umasumak Re: Dzieciątko było planowane 29.08.09, 22:54
            rita75 napisała:


            > "baba" nie mogla podpisac zgody na sterylizacje bo to w polsce
            > nielegalne

            W świetle nowych rewelacji, nie dość, że podpisała, to jeszcze zapewne w trakcie
            cesarki, podczas gdy rzekomo ratowali jej życie ;P
            • rita75 Re: Dzieciątko było planowane 29.08.09, 23:04
              jezeli sterylizacja bylaby efektem ratowania bezposrednio
              zagrozonego zycia- bylaby wyzsza koniecznosc jej wykonania, a tak
              zdechl pies ...
              wink
              • caffe_mocca Re: Dzieciątko było planowane 30.08.09, 12:46
                "baba" podpisała papier w którym zgadza się na ratowanie jej zycia - na WSZELKIE
                zabiegi (w tym równiez "ubezpłodnienie")- i nie ma znaczenia ze sterylizacja
                sama w sobie jest nielegalna.
                W przypadku zycia - jest.
                Lekarze widząc że w nastepnej ciąży bedzie po pani - ciacheli ja - bo było
                logiczne ze za chwile bedzie w nastepnej ciązy

                Nie załapała - no cóż - jej problem. Kazdy cos traci w zyciu bo czegos nie
                załapał albo jest za głupi zeby się nauczyć.

                A poza tym ja naprawde nie rozumiem o co afera - babka ma kilkoro dzieci , jest
                ogólnie ograniczona umysłowo - naprawde wierzycie ze ona tak naparwde załuje
                tego wszystkiego?!
                Ze nie zostałą podpuszczona i pokierowana przez jakiś pieniaczy (w tym
                dziennikarzy) - bo to nosny temat - i jest taka kukiełką w ich rękach!?
                • caffe_mocca Re: Dzieciątko było planowane 30.08.09, 12:49
                  ps. zeby nie było - jestem ogolnie przeciwna odbieraniu jej dziecka
                  Opieka spoleczna powinna pomoc , zadbac etc - ale dziewczynka powinna byc z
                  matką (o ile faktycznie nie było ryzyka dla jej zycia pod "opieką" mamusi - bo
                  moze takie ryzyko było - ja przecież nie byłam w jej domu i nie jestem ekspertem
                  od oceniania warunków bytowych jakie tam panują)

                  No ale ta afera ze sterylizacja jest wyraznie nakrecona przez wszystkich tylko
                  nie przez tę rodzine. I to jest żałosne

                  A czy szanowny mąz tej pani tłumaczy się z tego ze to on sam stwioerdził ze zona
                  sobie nie poradzi z noworodkiem?! I jak to się ma do jego "planowania" dzieciny?
                  • kosmitos Re: Dzieciątko było planowane 30.08.09, 18:55
                    dokładnie; mówił, że ona sama sobie nie poradzi, ale razem dają
                    sobie radę świetnie, więc to nie tylko opinia bezdusznych urzędasów
                • kai_30 Re: Dzieciątko było planowane 30.08.09, 16:15
                  caffe_mocca napisała:

                  > "baba" podpisała papier w którym zgadza się na ratowanie jej zycia - na WSZELKI
                  > E
                  > zabiegi (w tym równiez "ubezpłodnienie")- i nie ma znaczenia ze sterylizacja
                  > sama w sobie jest nielegalna.
                  > W przypadku zycia - jest.
                  > Lekarze widząc że w nastepnej ciąży bedzie po pani - ciacheli ja - bo było
                  > logiczne ze za chwile bedzie w nastepnej ciązy

                  A dlaczego niby to było logiczne? Nie rodziła przecież dzieci na zasadzie "co
                  rok prorok", pozostałe są już w wieku szkolnym zdaje się.
                  • caffe_mocca Re: Dzieciątko było planowane 30.08.09, 18:55
                    Było bardzo prawdopodobne
                    Za np. 3 lata kobieta kipneła by na stole operacyjnym i była by afera na cała
                    Polskę ze 3 lata temu lekarze widząc w jakim stanie jest jej macica nic nie
                    zrobili i skazali matke ośmiorga dzieci na smierć.
                    Dziennikarzy nie znasz?
                    • babcia47 Re: Dzieciątko było planowane 30.08.09, 20:41
                      caffe..to nie zmienia faktu, że decydowanie w tej kwesti za kogoś
                      jest niezgodne z prawem!!! Agata Mróz urodziłą choć wiadomo było, że
                      moze to przypłacić życiem..i przypłaciła..każdy ma prawo
                      samodzielnie decydowac o swoim życiu i ewentualnym jego
                      zagrozeniu..ludzi uprawiających sporty ekstremalne nikt nie zamyka
                      do wariatkowa, a czasem by chyba należało..
    • marzeka1 Re: Dzieciątko było planowane 29.08.09, 21:54
      Pani i pana byłam w stanie wysłuchać w jakimś programie RAZ, teraz ich coraz
      bardziej kuriozalne tłumaczenia wszystkiego, to ciągłe zapraszanie do studia
      różnych programów- cóż, to robienie im krzywdy, tak jak białostockiemu
      Kononowiczowi, któremu wmówiono, że może być prezydentem. Ten sam sposób oglądu
      świata i naiwność tłumaczenia wszystkiego.
      • triss_merigold6 Re: Dzieciątko było planowane 29.08.09, 21:59
        Ależ dlaczego? Przecież wszyscy są równi i mają prawo dzielenia się
        swoją filozofią życiową ze światem nawet jeśli ich IQ jest na
        poziomie kalafiora. To takie krzepiące, że wśród nas żyją prawdziwi
        optymiści.
        • marzeka1 Re: Dzieciątko było planowane 29.08.09, 22:04
          Też na jakimś forum wyczytałam, że czepiają się ludzie biednych pokrzywdzonych,
          bo człowiek ma prawo mieć tyle dzieci, ile chce. Tylko dlaczego ta radosna
          "twórczość" musi od razu pod opieką podlegać???
          • triss_merigold6 Re: Dzieciątko było planowane 29.08.09, 22:08
            Przecież to przyszli płatnicy ZUS, podobno. Ciekawe do jakiego etapu
            edukacji dojdą te dzieci i jaką pracę - o ile w ogóle - będą w
            stanie wykonywać. Ale rozumiem, że o to ma zatroszczyć sie podatnik
            a nie ich rodzice.
            • kropkacom Re: Dzieciątko było planowane 29.08.09, 22:15
              Dzieci podobno się uczą dobrze.
              • marzeka1 Re: Dzieciątko było planowane 29.08.09, 22:18
                Dzieci podobno dobrze się uczą, dziecko podobno planowane, sporo tych wszystkich
                podobno. Pokazówka jak mama czyta dzieciom na poziomie 6-latka. Tym ludziom robi
                się krzywdę,robiąc z nich medialne gwiazdy, kamery odjadą, chęć gwiazdowania
                pozostanie.
                • rita75 Re: Dzieciątko było planowane 29.08.09, 22:19
                  Tym ludziom rob
                  > i
                  > się krzywdę,robiąc z nich medialne gwiazdy, kamery odjadą, chęć
                  gwiazdowania
                  > pozostanie.

                  A niech maja swoje 5 minut, zazdroscisz?
                • kropkacom Re: Dzieciątko było planowane 29.08.09, 22:21
                  Skoro tacy Twoim zdaniem prymitywni to myślę że nawet nie zauważą smile

                  > Dzieci podobno dobrze się uczą, dziecko podobno planowane,

                  Pisze podobno bo opieram się na tym co czytałam a świadectw nie widziałam. Proste.
            • figrut Re: Dzieciątko było planowane 29.08.09, 22:31
              Ciekawe do jakiego etapu
              > edukacji dojdą te dzieci i jaką pracę - o ile w ogóle - będą w
              > stanie wykonywać.
              Teraz się zastanów, czy miałabyś gdzie mieszkać, gdyby robotnik który nie był
              inżynierem, nie wykopał Ci fundamentów pod chałupę, a ślusarz, malarz,
              posadzkarz i stolarz nie wykończyliby Ci tej chałupy. Może jadasz mądre papiery
              mądrego pana inżyniera, a nie rolnika którego nie stać było na dalszą edukację,
              czy też jeździsz po mądrych projektach, a nie po drogach w które swoją pracę
              włożyli zwykli robotnicy po podstawówce czy zasadniczej ? Gdyby tak wyeliminować
              ludzi z mniejszym ilorazem inteligencji, przyszłoby Tobie spocząć na projektach
              ludzi wykształconych - niestety tylko na projektach bez wykonawców którzy
              odwalają najcięższą robotę. Kto by chciał ciężko fizycznie zapierdzielać, skoro
              każdy byłby po studiach i żądałby pracy wyłącznie umysłowej ? Proporcje muszą
              być zachowane. Inaczej zginiesz mając nawet wysoki iloraz inteligencji.
              Jeśli tak się przyczepiłaś do wieku, finansów i inteligencji, bo co z tych
              dzieci wyrośnie, to może zerknij najpierw na swoje własne życie.
              • figrut Re: Dzieciątko było planowane 29.08.09, 22:33
                ....a nie rolnika którego nie stać było na dalszą edukację,....
                "płodów ziemi" mi umknęło.
              • joanna666 Re: Dzieciątko było planowane 29.08.09, 23:28
                Figrut, nie tłumaczsmile)
                Gdyby nie było równowagi w społeczeństwie, jeśli chodzi o wykształcenie i
                wykonywanie lepiej/mniej/wcale kwalifikowanych prac, to
                szczury zjadłyby wykształconą Triss po drodze do pracy (budżetówka=praca/życie
                na koszt podatnika, więc nieco podobnie jak i beneficjenci opieki społecznejsmile))
                którymi rodzice Różyczki nie są). Z prostego powodu - nie miał by kto śmieci
                wywozićsmile))
                • kosmitos Re: Dzieciątko było planowane 30.08.09, 10:43
                  mam kolegów budowlańców i widuję osoby wywożące śmieci; przy
                  rodzicach róży to intelektualiści; żeby gdziekolwiek pracować trzeba
                  być minimalnie chociaż rozgarniętym
                  • triss_merigold6 Już to napisałam 30.08.09, 11:06
                    Znam wiele osób, które w różnych momentach swojego życia
                    pracowały/pracują fizycznie. Ja kiedyś dorywczo też. Ale potrafią
                    robić także inne rzeczy i spełniać się w zajęciach wymagających
                    wykształcenia minimum średniego. Chodzi o możliwość wyboru i
                    poradzenia sobie na zasadzie - jak można to praca na wybranym
                    poziomie, jak trzeba to łopata/zbiór owoców/magazyn.
                    • kosmitos Re: Już to napisałam 30.08.09, 18:53
                      nawet nie chodzi o poziom wykształcenia czy możliwość wykonywania
                      jakiejś wymagającej pracy; oczywiście, że są to ludzie po
                      zawodówkach, ale potrafią np. normalnie się wypowiedzieć czy
                      logicznie przemyśleć swoje decyzje życiowe
              • triss_merigold6 Super argument 30.08.09, 10:33
                Świetny argument. Znakomity. Pozwolisz, że odpowiem Ci jak moja
                znajoma tłumaczka, pilotka i przewodnik ze znajomością kilku języków
                obcych - otóż była jako tłumaczka z grupą cudzoziemnców na
                polowaniu, mieszkali w leśniczówce i żyjąca tam rodzina przy
                przebieraniu ziemniaków zaczęła mało subtelnie rzucać aluzje jak to
                niektórym dobrze "pojadą, pogadają i kupę pieniędzy biorą a tu życie
                takie ciężkie etc." Znajoma powiedziała wprost - żeby robić to za co
                bierze kupę kasy uczyła się kilkanaście lat i wciąż uczy a
                przebieranie ziemniaków jest w stanie opanować w ciągu pół godziny
                najwyżej.

                Widzisz Figurt, znam mnóstwo ludzi po studiach, którzy w pewnym
                momencie wykonywali ciężkie prace fizyczne - na budowach,
                stolarskie, przy zbrojeniach, rozładunku tirów, przy zbiorach i
                jeśli stracą obecne prace zawsze mogą do tego wrócić. Ja też, bo
                zdarzało mi się pracować fizycznie. Do kasy w markecie się przyuczę
                jakby co.
                I nie chodzi o eliminację osób gorzej wykształconych tylko o
                możliwość wyboru jakiejś pracy zależnie od kolei losu. Wybór.
                • iwles Re: Super argument 30.08.09, 11:15


                  Naprawdę jsteś w stanie przyuczyc się tak, żeby zbudowac komuś dom ?
                  zazdroszczę...., ale .... nie zatrudniłabym takiej osoby nawet do
                  zbudowania garażu.
                  Tak się składa, że tez mam znajomych smile i jeden kolega po studiach
                  budowlanych nie mógł długo znaleźc pracy, bo żadna ekipa budowlana
                  nie chciała go zatrudnić, woleli facetów pp zawodówce budowlanej, po
                  praktykach na budowach.

                  Niekoniecznie wyższe wykształcenie daje gwarancję pracy, nawet
                  fizycznej. Przynajmniej nie każdej fizycznej.
                  • triss_merigold6 Re: Super argument 30.08.09, 11:25
                    Niewiele jest kobiet w ekipach budowlanych, chciałam zauważyć.
                    Dlaczego miałabym akurat budować dom? Czytamy ze zrozumieniem - nie
                    napisałam, że wyższe wykształcenie daje możliwość wykonywania KAŻDEJ
                    pracy fizycznej. Natomiast wykształcenie średnie/wyższe daje
                    możliwość wykonywania różnych prac, w tym wielu fizycznych.
                    Odwrotnie to nie działa. Teraz jasne?
                    Na budowach wolą praktyków, dość oczywiste. Tyle, że praktykiem
                    można zostać tu bez względu na wykształcenie formalne lub jego brak,
                    pomijając prace wymagające uprawnień.
                    Rodzajów innej pracy fizycznej jest dużo - zawsze mogę sfałszować cv
                    i iść do warzywniaka czy innej Biedronki, sprzątać etc.
                    • figrut Re: Super argument 30.08.09, 12:32
                      > Odwrotnie to nie działa. Teraz jasne?
                      > Na budowach wolą praktyków, dość oczywiste. Tyle, że praktykiem
                      > można zostać tu bez względu na wykształcenie formalne lub jego brak,
                      > pomijając prace wymagające uprawnień.
                      > Rodzajów innej pracy fizycznej jest dużo - zawsze mogę sfałszować cv
                      > i iść do warzywniaka czy innej Biedronki, sprzątać etc.
                      Zapomniałaś o jednym. Osoba wykształcona w odpowiednim kierunku pracę na
                      budowie, w Biedronce, szwalni potraktuje jako przejściową i jak tylko dorwie
                      mniej męczącą, pójdzie do pracy zgodnie z swoimi kwalifikacjami czy też
                      wykształceniem. Osoba, która w OHP czy po podstawówce dorwała jakąś pracę i się
                      do niej przyuczyła, pozostanie na swoim stanowisku na wiele lat. Wszak tam go
                      przyuczono do robienia wiązań, mieszania odpowiednich ilości żwiru, cementu i
                      wapna do stawiania budynku z różnych materiałów, a pracy innej niż fizyczna nie
                      znajdzie, bo nie ma większych kwalifikacji. Jeden z naszych klientów ma firmę
                      budowlaną. W ubiegłym roku namnożyło mu się na wakacje pracowników, firma
                      zaczęła się rozwijać. Kiedy przyszedł październik, z 16 zatrudnionych osób
                      zostały mu się cztery. Cała reszta znalazła inną pracę, albo odeszła na studia.
                      Potraktowali pracę na budowie jako przejściową, a jak tylko znaleźli coś mniej
                      męczącego, odeszli do bardziej zgodnej z ich wykształceniem i firma zadrżała w
                      posadach. Na chwilę obecną brakuje 4 pracowników stałych. Jak myślisz, dlaczego
                      Biedronki, magazyny w hurtowniach, budowlańcy dają najwięcej ofert pracy ? A no
                      ludzi wykształconych przybywa, a pracować fizycznie niedługo nie będzie komu.
                      • kosmitos Re: Super argument 30.08.09, 19:15
                        ludzie, może wy się tylko w elitach obracacie? bo moim skromnym
                        zdaniem nikomu nie chodzi o ludzi po zawodówkach, a różnica między
                        przeciętnym robotnikiem, kasjerką z Biedrony czy sprzątaczką jest
                        widoczna gołym okiem
                        • kosmitos Re: Super argument 30.08.09, 19:24
                          różnica między rodzicami róży a wyżej wymienionymi miało być
                • echtom Re: Super argument 30.08.09, 16:30
                  > I nie chodzi o eliminację osób gorzej wykształconych tylko o
                  > możliwość wyboru jakiejś pracy zależnie od kolei losu. Wybór.

                  Chwila - jeśli nie eliminację, to jakie rozwiązanie proponujesz dla osób, którym IQ nie pozwala na zdobycie lepszego wykształcenia?
                  • mariolka55 dlaczego lekarze i urzędasy bawią sie w Bogów??? 30.08.09, 18:33
                    co za znaczenie ma czy dziecko planowane czy z wpadki,czy ma szanse na studia
                    czy nie?
                    ma rodziców,rodzeństwo i to jest podstawa!!!
                    nie ma przemocy,pijaństwa,dzieci chodzą do szkoły,sąsiedzi się dobrze o nich
                    wypowiadają WIĘC W CZYM JEST PROBLEM???
                    bo bieda???
                    bo rodzice "starzy"???
                    a jak się zapładnia in vitro 73 latkę to jest super tak? bo ma kasę!!!
                    wkurza mnie to ze ludzie "inteligentni" mają swój wyidealizowany świat i uważają
                    go za jedyny słusznysuspicious
                    a może by tak pozwolić innym żyć po swojemu co? bo to że biedni,że ze wsi i bez
                    wykształcenia to nie znaczy że są GORSI!!!
                    • mariolka55 Re: dlaczego lekarze i urzędasy bawią sie w Bogów 30.08.09, 18:36
                      a psychiatrycznie (na depresje,nerwice) leczy się 30% społeczeństwa,więc to też
                      żaden argument.
          • rita75 Re: Dzieciątko było planowane 29.08.09, 22:17
            > bo człowiek ma prawo mieć tyle dzieci, ile chce.

            moze to niepojete dla ciebie, ale w panstwie demokratycznym ma takie
            prawo
            • marzeka1 Re: Dzieciątko było planowane 29.08.09, 22:25
              No ma prawo, tylko serio trudno mi pojąć, dlaczego zaraz musi nad tymi dziećmi
              opiekę przejąć opieka. Bo ja świadomie mam 2, tyle jestem w stanie "ogarnąć"
              psychicznie, finansowo. A tu pani powiła łącznie 8- no ma prawo, bo demokracja,
              tylko że tu chyba nie o ilościową produkcję chodzi. Mam znajomego, zawsze (sami
              jedynacy) chcieli mieć dużą rodzinę, mają 6 dzieci, dla mnie dużo, ale widzę,
              jak fajnie im się układa, jak nieźle sobie radzą,nie wiszą na opiece, bo się
              rozmnożyli. Mają 6 dzieci, na które ich stać i finansowo, i psychicznie.
              • rita75 Re: Dzieciątko było planowane 29.08.09, 22:44
                tylko serio trudno mi pojąć, dlaczego zaraz musi nad tymi dziećmi
                > opiekę przejąć opieka


                no ja tez nie moge tego pojac, skoro trojka strszych dzieci byla
                zadbana
                • nchyb Re: Dzieciątko było planowane 30.08.09, 09:06
                  > no ja tez nie moge tego pojac, skoro trojka strszych dzieci byla
                  > zadbana
                  a kolejna czwórka, tyle że starszych też zadbana, ale już w innych
                  domach, odebrana tej pani, bo sobie jednak nie radziła...
          • asia_i_p Re: Dzieciątko było planowane 30.08.09, 08:12
            Pod jaką opiekę? Facet, z tego co wiem, nie korzysta z opieki tylko pracuje.
            • przeciwcialo Re: Dzieciątko było planowane 30.08.09, 09:06
              I wierzysz że zarobił 5x504 netto zeby sie na MOPS nie załapać?
    • super-mikunia Re: Dzieciątko było planowane 29.08.09, 21:59
      ooo to zmienia postać rzeczy wink
    • iwoniaw Ja w ogóle nie pojmuję, czemu im się to każe mówić 29.08.09, 23:02
      Co to ma za znaczenie, czy mieli dziecię zaplanowane, czy z wpadki? Urodziło się
      jak tysiące innych, w warunkach dalekich od ideału, no i co z tego? Gdyby
      zabierać dzieci wszystkim starym (czyli w okolicach 40) matkom, które w dodatku
      mają bałagan i historię leczenia depresji, a dodatkowo utrzymują się z tego, co
      mąż/ konkubent zarobi, to ciekawa jestem, jaki procent dzieci wychowywało by się
      u biologicznych rodziców?

      Robi się z tych ludzi widowisko na całą Polskę i na emamie znajdzie się od razu
      całe grono oburzonych, że TACY ludzie w ogóle żyją na tym świecie. Ano tak już
      jest, nie wszyscy mieszczą się z przyczyn oczywistych w górnych 10% poziomu
      inteligencji, zarobków i szans na przyszłość. Czy to jednak znaczy, że można z
      nimi zrobić wszystko, co się lekarzowi/ urzędnikowi uwidzi "dal ich dobra"? To
      są ludzie, choć wiele z was pisze tak, jakby uważała wprost przeciwnie.
      • rita75 Re: Ja w ogóle nie pojmuję, czemu im się to każe 29.08.09, 23:15
        Gdyby
        > zabierać dzieci wszystkim starym (czyli w okolicach 40) matkom,
        które w dodatku
        > mają bałagan i historię leczenia depresji, a dodatkowo utrzymują
        się z tego, co
        > mąż/ konkubent zarobi, to ciekawa jestem, jaki procent dzieci
        wychowywało by si
        > ę
        > u biologicznych rodziców?


        wlasnie to mnie uderzylo w tej sprawie najbardziej. W naszym pieknym
        kraju dzieci dopiero zabiera sie dopiero wtedy, gdy zyja w
        pijanstwie, kazirodztwie i doswiadczaja kar cielesnych dalekich od
        normy, a to tez nie zawsze.
        • iwoniaw No mnie uderzyło dokładnie to 29.08.09, 23:25
          co Ciebie, jak również fakt, że jakoś trójka starszych żyje w domu rodzinnym, ma
          dobrą opinię w środowisku i jakimś cudem ich los nie wstrząsnął kuratorem i
          opieką społeczną na tyle, żeby je uchronić przed niedopuszczalnym losem, a Róża
          ledwo się urodziła - szast, prast i już ją "profilaktcznie" zabrali i odizolowali.
          • rita75 Re: No mnie uderzyło dokładnie to 29.08.09, 23:28
            a Róża
            > ledwo się urodziła - szast, prast i już ją "profilaktcznie"
            zabrali i odizolowa

            wlasnie...
            jakby u nas nie bylo dzieci bedacych w wiekszej potrzebie
            odizolowania
          • pesteczka5 Re: No mnie uderzyło dokładnie to 29.08.09, 23:42
            ja sobie wyobrażam, że Różę zabrano z powodu rzeczywistej
            niewydolności rodziców w zakresie opieki nad noworodkiem, a nie w
            ramach profilaktyki.
            Medycyna zna takie dzieci, z zaropiałym pępkiem, głodne, odparzone
            do krwi, karmione żurkiem, albo kaszlące i leczone aspiryną
            bajerowską. Gdyby ich w porę nie namierzyła opieka środowiskowa, tvn
            uwaga grzmiałaby na rynku - gdzie była położna, lekarz, sąsiedzi?
            Ale tak w ogóle to sobie tylko gdybam, bo informacje są nam cedzone
            i diabli wiedzą, co i jak - w jednym artykule, że matka troskliwa, a
            dzieci zadbane, w drugim, że owszem, ale tylko dzieci bis, bo z
            czwórką się nie udało. Co, dlaczego i kto tu jest skrzywdzony czy
            nieudolny, tak naprawdę nie wiadomo.
            • rita75 Re: No mnie uderzyło dokładnie to 29.08.09, 23:54
              > Medycyna zna takie dzieci, z zaropiałym pępkiem, głodne, odparzone
              > do krwi, karmione żurkiem, albo kaszlące i leczone aspiryną
              > bajerowską

              i co? Roza tym zurkiem karmiona juz byla w szpitalu?
              • rita75 Re: No mnie uderzyło dokładnie to 29.08.09, 23:59
                Mnie naprawde interesuje, ze skoro bylo tak tragicznie, dlaczego nie
                zabrano trojki starszych dzieci? matka wychowala je od noworodka,
                nikt nie ograniczyl jej praw rodzicielskich (w przeciwny przypadku
                byloby glosno).
          • nchyb Re: No mnie uderzyło dokładnie to 30.08.09, 09:08
            > co Ciebie, jak również fakt, że jakoś trójka starszych żyje w domu
            rodzinnym, m
            > a
            > dobrą opinię w środowisku i jakimś cudem ich los nie wstrząsnął
            kuratorem

            a pamiętasz, że pani ma jeszcze czworo starszych dzieci, które już
            jej odebrano i które w domku nie mieszkają?
            • umasumak Re: No mnie uderzyło dokładnie to 30.08.09, 12:42
              nchyb napisała:


              >
              > a pamiętasz, że pani ma jeszcze czworo starszych dzieci, które już
              > jej odebrano i które w domku nie mieszkają?

              A pamiętasz dlaczego jej odebrano? A wiesz, że nawet jeśli kiedyś okazała się
              nie wystarczająco dobrą matką, nie można jej za to karać do końca życia? Ta
              trójka, która jest w domu, ma odpowiednie warunki do życia, więc zabranie jej
              noworodka to była nadgorliwość.
              • nchyb Re: No mnie uderzyło dokładnie to 30.08.09, 19:01
                tak, pamiętam. Bo się na ich matkę już nie nadawała. A potem przez
                wiele lat nie próbowała w żaden spsób ich odzyskać. Były, nie ma. Są
                kolejne...
                • iwles Re: No mnie uderzyło dokładnie to 30.08.09, 20:57

                  Przeczytałaś to gdzieś czy sama wyciągnęłas takie wnioski, bo ci
                  pasują ?
                  Bo ja przeczytałam natomiast, że po leczeniu, kiedy czuła sie już na
                  siłach, próbowala dzieci odzyskać, tyle że dzieci wrócić do matki
                  nie chciały. Dlaczego ? - trudno nam wyrokować, ale rodziną
                  zastepczą jest zdaje się siostra niezyjącego męża, więc nikt obcy.
                  Masz jej za złe, że nie walczyła o dzieci jak lwica i mając się
                  wszelkich sposobow ? A znasz przypowieśc o królu Salomonie i dwóch
                  matkach ? Może wolała ustapić, wiedząc, że dzieci są tam
                  szczęsliwe ? Uważasz taka decyzję za prymitywną ? Kim Ty jestes,
                  żeby oceniac całe jej życie ? wszystkie jej decyzje ?

    • luxure Re: Dzieciątko było planowane 29.08.09, 23:33
      A ja uważam, że wyrządzono tym ludziom krzywdę. Fotki z ich mieszkania obiegły
      wszystkie portale, teraz bez przerwy żeruje na nich TV...wszystko ku uciesze
      gawiedzi żądnej wrażeń.
      Biedni i mniej rozgarnięci - znaczy gorsi, więc wolno im z buciorami włazić w
      życiorys?
      Nie nasza sprawa to oceniać. Powiem Ci tak, wolę żeby kasa z moich podatków szła
      na pomoc dla takich ludzi niż na zajęcia z jogi w zakładach karnych.
      • rita75 Re: Dzieciątko było planowane 29.08.09, 23:34
        Powiem Ci tak, wolę żeby kasa z moich podatków szł
        > a
        > na pomoc dla takich ludzi niż na zajęcia z jogi w zakładach karnych


        popieram
      • nangaparbat3 Re: Dzieciątko było planowane 29.08.09, 23:49
        A jeśli ta joga pomoze wyjsc na prostą?
        Moze bardziej sie oplaca finansowac lekcje jogi niz recydywę?
    • attiya Re: Dzieciątko było planowane 29.08.09, 23:58
      pan ma 60 lat?
      a czemu i pana przy okazji nie wysterylizowali?
      jemu też się należało
      • rita75 Re: Dzieciątko było planowane 30.08.09, 00:00
        > pan ma 60 lat?
        > a czemu i pana przy okazji nie wysterylizowali?
        > jemu też się należało

        ogolnie polowie spoleczensta nalezalaby sie sterylizacja, z roznych
        wzgledow
        • attiya Re: Dzieciątko było planowane 30.08.09, 00:06
          istotnie
          przynajmniej instytucja MOPS-u przestałaby istnieć
          • rita75 Re: Dzieciątko było planowane 30.08.09, 00:09
            > przynajmniej instytucja MOPS-u przestałaby istnieć

            ale zabrakloby tych do lopaty, no i punktu odnieienia, wzgledem
            ktorego mozna by swiecic swoja inteligencja i wysokim poziomem.
            • attiya Re: Dzieciątko było planowane 30.08.09, 00:11
              bo ty raczej do łopaty się nie nadajesz?
              • rita75 Re: Dzieciątko było planowane 30.08.09, 00:12
                > bo ty raczej do łopaty się nie nadajesz?

                nie, a ty?
                • attiya [...] 30.08.09, 00:16
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • rita75 Innymi slowy 30.08.09, 00:25
                    co przerasta zakres twojej percepcji, ze nie jestes w stanie
                    przedrzec sie przez gaszcz popelnianych przeze mnie lirerowek?- bo
                    to, jak mniemam, masz na mysli, a nie sens, ktory dla srednio
                    rozgarnietego czlowieka jest czytelny?
              • kali_pso Re: Dzieciątko było planowane 30.08.09, 09:23

                Problem raczej nie w nadawaniu się, bo podejrzewam, że każda z
                piszących jakby musiała to by pomachała łopatą, tylko w pożądaniu
                takiej pracy i posiadaniu alternatywy dla niej. Niektórzy
                alternatywy nie mają i łopata to jedyny sposób na zarobkowanie.
                Potrzebny jak nic, coby Porche tych posiadających alternatywę nie
                zawiesiło na dziurze w drodzewinkp
            • truscaveczka Re: Dzieciątko było planowane 30.08.09, 06:44
              rita75 napisała:

              > > przynajmniej instytucja MOPS-u przestałaby istnieć
              >
              > ale zabrakloby tych do lopaty, no i punktu odnieienia, wzgledem
              > ktorego mozna by swiecic swoja inteligencja i wysokim poziomem.

              Rita, brawo - to ostatnie genialne.
              • attiya Re: Dzieciątko było planowane 30.08.09, 09:10
                truscaveczka napisała:

                > rita75 napisała:
                >
                > > > przynajmniej instytucja MOPS-u przestałaby istnieć
                > >
                > > ale zabrakloby tych do lopaty, no i punktu odnieienia, wzgledem
                > > ktorego mozna by swiecic swoja inteligencja i wysokim poziomem.
                >
                > Rita, brawo - to ostatnie genialne.

                no właśnie widać - jak oświecacie tą swoją pseudo yntelygencją
      • lady.deidre Re: Dzieciątko było planowane 30.08.09, 09:31
        Cytat
        a czemu i pana przy okazji nie wysterylizowali?
        jemu też się należało

        bo mężczyzna z tego co wiem w ciążę nie zachodzi, i pęknięta macica nie zagraża jego zdrowiu.
        • 18_lipcowa1 Re: Dzieciątko było planowane 30.08.09, 09:52

          > bo mężczyzna z tego co wiem w ciążę nie zachodzi, i pęknięta
          macica nie zagraża
          > jego zdrowiu.


          ale z tego co widac
          chu...m moze kobite zabic
          • lady.deidre Re: Dzieciątko było planowane 30.08.09, 10:08
            Pytanie dlaczego nie wysterylizowano jej męża traktuję jako insynuację jakoby kobieta została wysterylizowana z powodów społecznych, co jak dla mnie jest ewidentną teorią spiskową, ponieważ nie uwierzę, że ktokolwiek zaryzykowałby przeprowadzenie nielegalnego zabiegu nie mając z tego żadnych korzyści. Swoją drogą to też ciekawie się u nas interpretuje prawo, że mężczyzna może się wysterylizować legalnie, a kobieta już nie, podczas gdy mężczyzna zapładniając kobietę nie ryzykuje zupełnie nic, a kobieta zachodząc w ciążę zawsze ryzykuje swoim zdrowiem/życiem.
            • ally Re: Dzieciątko było planowane 30.08.09, 10:38
              > Swoją drogą t
              > o też ciekawie się u nas interpretuje prawo, że mężczyzna może się wysterylizow
              > ać legalnie,


              kto tak interpretuje prawo?

              mi się wydaje, że w Polsce prawo w zasadzie wyklucza sterylizację mężczyzn - bo
              chyba samo płodzenie dzieci nie stanowi poważnego zagrożenia dla życia i
              zdrowia. jest to paranoja, bo dwójka ludzi żyjących razem i zdecydowanych na
              sterylizację powinna mieć prawo zdecydować, kogo ciachają. obiło mi się też o
              uszy, że sterylizacja mężczyzny jest mniej inwazyjna i bezpieczniejsza.
              • lady.deidre Re: Dzieciątko było planowane 30.08.09, 10:58
                Jakiś czas temu w DD TVN był materiał o wazektomii, gościem był wówczas lekarz wykonujący takie zabiegi w Polsce, zapraszał i zachęcał mężczyzn do odwiedzenia jego kliniki. Poza tym w googlu można znaleźć oferty lekarzy/przychodni wykonujących ten zabieg na mężczyznach.

                Cytat
                kto tak interpretuje prawo?

                Chyba sami lekarze tak to zinterpretowali, mężczyzn nie boją się sterylizować, a gdy mowa o sterylizacji kobiet od razu stwierdza się, że zabieg jest nielegalny, powołując się na przepis o okaleczaniu (który ma przecież takie samo zastosowanie i do mężczyzn). Jak dla mnie kompletnie bez sensu.
              • przeciwcialo Re: Dzieciątko było planowane 30.08.09, 10:59
                W Polsce działąją legalne gabinety które w ofercie mają sterylizację
                mężczyzn, maja klientów i jakos nikt po sądach ich nie ciaga, nie
                zamyka gabinetów ani nie zabiera prawa wyk zawodu.
                I nie są to weterynarze smile
      • kali_pso Re: Dzieciątko było planowane 30.08.09, 09:34
        > jemu też się należało

        O to ciekawe, nowy wątek się pojawia, czyli sterylizacja tej pani to
        nie była konieczność ratująca jej życie czy błąd medyczny, tylko
        kara? A za co mianowicie, Ostojo_Sprawiedliwości_Społecznej?winkp
    • asia_i_p Re: Dzieciątko było planowane 30.08.09, 08:10
      Ja bym w tych warunkach dziecka nie planowała.
      Planując to dziecko postąpili nierozsądnie.
      Prawa obywatelskie - w tym prawo do wychowywania własnego dziecka, jeśli się go
      wyraźnie nie krzywdzi i prawo do decydowania o własnym ciele, dopóki się nie
      jest ubezwłasnowolnionym - nie zależą od inteligencji, rozsądku ani wykształcenia.
    • dlania Re: Dzieciątko było planowane 30.08.09, 08:43
      Żadna rita metafora - pan gestem deitycznym głowy i wzrokiem wskazał swoje
      podwórko przed chałupą! jakby juz tam widzial biegajacego w kółko z patykiem
      brzdącawink)
      ja mimo wszystko jestem za kurą - bardziej samowystarczalnawink
    • beznickova Re: Dzieciątko było planowane 30.08.09, 09:06

      > W tvn24 60+ letni tatuś Różyczki w sposób mało składny (mówiącego w
      > ten sposób czterolatka na bilansie uznano by za opóźnionego w
      > rozwoju)

      Trzeba wziąć poprawkę na stres i nieobycie z kamerami. Jak mnie przyszło kiedyś
      wypowiadać się dla TV - i to nie ogólnopolskiej, a lokalnej stacji o nikłej
      oglądalności - też mówiłam nieskładnie i pieprzyłam głupoty, chociaż w warunkach
      "naturalnych" potrafię budować poprawne gramatycznie zdania, a nawet, pochlebię
      sobie, zdarza mi się mówić z sensem.


      Inna sprawa, że jeśli rzeczony tatuś faktycznie jest opóźniony - bądź nawet, jak
      tu niektórzy sugerują, oboje są lekko upośledzeni - to pogardliwy ton postów
      jest jak najbardziej nie na miejscu. A w każdym razie pogarda powinna być
      wymierzona w stronę mediów, które wywołały sensację kosztem wielkiego
      nieszczęścia, nie w stronę tych ludzi, którzy zwyczajnie nie rozumieją tego, co
      się stało. Podkreślam: jeśli.
      • lolinka2 Re: Dzieciątko było planowane 30.08.09, 09:34
        beznickova, triss nie przepuści żadnej okazji, żeby nieco uwiędłe ego
        nadąć cudzym kosztem...
        • triss_merigold6 Re: Dzieciątko było planowane 30.08.09, 10:15
          A nie bierzesz po uwagę, że szkoda mi dzieci rodzonych i
          wychowywanych w tak koszmarnych warunkach? Bo te dzieci mają
          znacznie gorszy start niż dzieci nawet skromnie zarabiającej pary
          ale mieszkające w bloku z ciepłą wodą, ogrzewaniem, w pobliżu
          różnych bezpłatych mozliwości zabawy i nauki (klubiki, zajęcia
          dofinansowywane przez szkołę, gminę etc). Sorry ale to nie są czasy
          tużpowojenne kiedy bieda dotykała równo niemal wszystkich, pracy
          było do cholery nawet dla ludzi po podstawówce a dzieci chłopów i
          robotników miały punkty preferencyjne przy dostawaniu się na studia
          (to trochę później).
          • kropkacom Re: Dzieciątko było planowane 30.08.09, 10:38
            > pracy
            > było do cholery nawet dla ludzi po podstawówce a dzieci chłopów i
            > robotników miały punkty preferencyjne przy dostawaniu się na studia
            > (to trochę później).

            W sumie nie Tobie decydować kto może a kto nie powinien. Bo nie mówimy tu o
            chlejącej patologii stojącej w kolejce do MOPSu, bitych, molestowanych dzieciach
            tylko o biednej rodzinie gdzie mimo wszystko głodny nikt nie chodzi. Uważasz że
            będą miały trudniejsze start. Pewnie tak. Znam ludzi którym się udało mimo to
            osiągnąć wiele podczas gdy dobrze ustawieni po prostu zmarnowali szansę. Świat
            jest taki jaki jest. Mi żal dzieci w Somalii bo one tam nie dość że się nie
            wykształcą to jeszcze często umrą z głodu.
            • triss_merigold6 Re: Dzieciątko było planowane 30.08.09, 10:57
              Oczywiście, że nie mnie decydować. Nie decyduję nawet o wysokości
              odprowadzanych podatków i ich przeznaczeniu.

              Nie "uważam, że będą miały trudniejszy start" tylko biorąc pod uwagę
              wszystkie obiektywne, mierzalne i policzalne zmienne BĘDĄ miały
              trudny start na 100%. Biorąc pod uwagę możliwe drogi awansu
              społecznego (kształcenie, praca we własnej firmie, ślub z kimś
              zamożnym etc.) można z bardzo dużym prawdopodobieństwem zakładać, że
              powielą drogę własnych rodziców. Materiał badawczy jest obfity,
              można poszukać informacji i sprawdzić.
              • kropkacom Re: Dzieciątko było planowane 30.08.09, 11:19
                > BĘDĄ miały trudny start na 100%.

                Może. Wiele dzieci będzie miało trudny start.

                Dla mnie na dziś ważne jest że dzieci tej pani się uczą, ponoć całkiem nieźle,
                nie wagarują, że ojciec utrzymuje rodzinę praca własnych rąk. A że poziom
                zarobku nie taki ...
          • beznickova Re: Dzieciątko było planowane 30.08.09, 11:22
            Czyli co, odbieramy dziecię i instalujemy w rodzinie mieszkającej w bloku, gdzie
            będzie miało dostęp do klubików i inszych atrakcji? Uważasz, że wspomniane
            zrekompensują mu straty psychologiczne wynikłe z zafundowania mu tak pokręconej
            sytuacji rodzinnej?

            Ja jestem z takiego sobie osiedla prowincjonalnego miasta i nie bardzo wiem,
            jakie "różne bezpłatne możliwości zabawy i nauki" masz na myśli. Wiem za to, że
            jeśli dzieciaki - powołuję się tu na informację z mediów - uczą się całkiem ok,
            to to już jest o wiele lepszy start niż ten, który miało wielu moich kolegów (i
            koleżanek takoż) z podstawówki. Kolegów mieszkających w blokach z ciepłą wodą i
            ogrzewaniem, acz mających w głębokim poważaniu dofinansowywane przez szkołę i
            gminę zajęcia.


            Cały problem polega tym, że ciężko zweryfikować doniesienia medialne, a te są w
            moim odczuciu nieco sprzeczne.
            • triss_merigold6 Re: Dzieciątko było planowane 30.08.09, 11:29
              Tamta rodzina jest objęta nadzorem kuratorskim i była już próba
              umieszczenia trójki dzieci w rodzinie zastępczej ze względu na
              bardzo złe warunki.
              Nie jestem za odebraniem dzieci tylko za tym, żeby rodzice płodząc
              kupę dzieci wzięli pod uwagę mozliwość zapewnienia im czegokolwiek
              poza michą i ciuchami ze szmateksu. Jasne? Żeby się przejmowali
              przyszłością tych spłodzonych dzieci w perspektywie dłuższej niż
              tydzień.
              • iwles Re: Dzieciątko było planowane 30.08.09, 11:36


                Triss jesteś pewna, ze twoja sytuacja socjalna za lat 20 będzie
                identyczna jak w momencie planowania ilosci dzieci ?
                • triss_merigold6 Demagogia 30.08.09, 11:57
                  Nie jestem pewna. Za 10 lat może uderzyć asteroida/wybuchnąć wojna/
                  załamać się system gospodarczy całkowicie/epidemia skasuje 80%
                  ludzkości etc. Natomiast istnieje IMO różnica między pomijaniem
                  niektórych hipotetycznie możliwych wydarzeń w przyszłości a realną
                  oceną własnych możliwości na dziś.
                  Mozliwości ma np. para studentow z dzieckiem wynajmujących kawalerkę
                  ale uczących się i pracujących w róznych miejscach dorywczo, bo ich
                  zasoby rosną. Natomiast rodzice zaplanowanej Różyczki juz żadnych
                  możliwości nie mają, poza przejściem na całkowite utrzymanie
                  państwa.
                  • iwles Re: Demagogia 30.08.09, 12:13


                    Nie mówię o bombie atomowej
                    mówię o sytuacji, ktora może zdarzyc sie każedemu - utrata pracy,
                    długie szukanie nowej, dającej porównywalne zaplecze materielne,
                    długoterminowa choroba itp. Nie jestes w stanie przewidzieć, czy się
                    NIE załamiesz psychicznie, czy nie wpadniesz w depresję i przez
                    jakiś czas dodatkowo "wypadniesz" z rynku pracy.
                    Więc nie wiesz, czy przez jakiś okres swojego życia swojej rodzinie
                    nie będzie sz w stanie dac niczego więcej poza wyżywieniem i
                    ciuchami ze szmateksu. A jesli sytuacja taka zdarzy się akurat w
                    klasie maturalnej dziecka ? Co wtedy z jego szansą na dobrą
                    przyszłość, studia ?
                    Naprawdę, nie trzeba być az tak biednym, jak pani Woźna, żeby
                    rodzica nie stać było na dobre studia dające dobry start w dorosłość.

                    To tyle, co chiałam powiedzieć w temacie, że dzieci pani W. na
                    pewno
                    nie będa mialy szans na jakiekolwiek wykształcenie, a to
                    dlatego, że "ci rodzice jacy są - każdy widzi".


              • kropkacom Re: Dzieciątko było planowane 30.08.09, 11:45
                > kupę dzieci wzięli pod uwagę mozliwość zapewnienia im czegokolwiek
                > poza michą i ciuchami ze szmateksu. Jasne? Żeby się przejmowali
                > przyszłością tych spłodzonych dzieci w perspektywie dłuższej niż
                > tydzień.

                Wychowuje je na dzień dzisiejszy w jak się okazuje super warunkach. Jędzą
                dobrze, ubrania dobrych firm, zabawki super, rozrywki (kino, basen, własny
                rower, wyjazdy zagraniczne itd) zapewnione. Chodzą do przedszkola (opłacamy im
                dodatkowe zajęcia, w zeszłym roku angielski). Czy to już myślenie o ich
                przyszłości? Gdybym miała mniej niż mam teraz też starałabym się na miarę
                możliwości.

                Ja naprawdę nie rozumiem czemu akurat o tej rodzinie mam mieć tak złe zdanie.
                • kropkacom Re: Dzieciątko było planowane 30.08.09, 11:49
                  > Wychowuje je na dzień dzisiejszy w jak się okazuje super warunkach.

                  O swoich młodych pisze smile
              • beznickova Re: Dzieciątko było planowane 30.08.09, 11:48
                > Nie jestem za odebraniem dzieci tylko za tym, żeby rodzice płodząc
                > kupę dzieci wzięli pod uwagę mozliwość zapewnienia im czegokolwiek
                > poza michą i ciuchami ze szmateksu. Jasne?

                Jasne. Myślę, że większość wypowiadających się w temacie mogłaby się pod tym
                podpisać, ja również. Pytanie, co w momencie, kiedy stajemy przed faktem
                dokonanym: rodzice nie wykazali się pragmatyzmem, dziecko jest na świecie. Jeśli
                rodzice nie krzywdzą dzieci i zaspokajają ich potrzeby emocjonalne, to
                najlogiczniejszym z mojego punktu widzenia posunięciem jest wsparcie ich w
                zaspokojeniu potrzeb materialnych. Pewnie to "niepedagogiczne" z punktu widzenia
                społeczeństwa, ale z puntu widzenia dziecka chyba najlepsze z możliwych rozwiązań.

                Nie mam natomiast pomysłu, jak sprawić, żeby "rodzice płodząc kupę dzieci wzięli
                pod uwagę zapewnienie im czegoś poza michą i ciuchami ze szmateksu". Wątpię,
                żeby ta pokazowa akcja opieki społecznej + forumowe potępienie mogły cokolwiek
                zmienić.
          • lolinka2 Re: Dzieciątko było planowane 30.08.09, 12:14
            triss_merigold6 napisała:

            > A nie bierzesz po uwagę, że szkoda mi dzieci rodzonych i
            > wychowywanych w tak koszmarnych warunkach?

            Nie, nie biorę.
            Z lektury twojego obszernego piśmiennictwa forumowego domniemam, iż
            na współczucie i tym podobne ludzkie odruchy stać cię wyłącznie wobec
            siebie samej, twojego syna i obecnego absztyfikanta (byli już,
            niestety, odpadają...).

            Wobec reszty stać cię natomiast na pogardę. I to w obfitości.

            Jeśli jest inaczej niż napisałam, oznacza to, że masz poważny problem
            z wyrażaniem emocji, bo chybiłaś celu - jak kulą w płot.
    • kali_pso Re: Dzieciątko było planowane 30.08.09, 09:31
      że dzieciątko było
      > planowane i starali się pół roku, bo gdyby jemu się zmarło to pani
      > nie zostałaby sama.


      No być może. Skoro kilkoro dzieci już im wcześniej zabrano, być może
      przypuszczali, że tą trójkę pozostałych też wcześniej czy później
      odbiorą. Może tego się właśnie bali, wcale nie tego, że dzieci
      dorosną i w świat pójdą, tylko, że zostaną im odebrane.
    • kosmitos Re: Dzieciątko było planowane 30.08.09, 10:37
      jeśli to tatuś rózy powiedział o tym podwórku, to szczerze wątpię,
      że użył metafory.
    • majmajka Re: Dzieciątko było planowane 30.08.09, 11:28
      Dla mnie najgorsze w tym wszystkim jest to, ze Ci ludzie nie sa traktowani jak ludzie. Arogancja i ponizanie. Pogarda i olbrzymia wyzszosc az w oczy bije, kiedy Wielcy Mozni tego swiata wypowiadaja sie o nich...
      Wspominajac sterylizacje... Nikomu nawet do glowy nie przyszlo to, by te kobiete zapytac o zgode. Teraz lekarze broniac sie mowia, ze to dla jej dobra(ze macica...itd)... Sek w tym, ze tak naprawde nikt nawet przez moment nie pomyslal o niej jak o kims, kto ma jakies prawa. Nikt w ogole nie bral pod uwage opcji: ona ma prawo decydowac.
    • nati.82 Re: Dzieciątko było planowane 30.08.09, 12:24
      Pewnie każde z tych ośmiu było planowane, oczekiwane, kochane i wytęsknione.
      Szkoda, że większość z nich jest w rodzinach zastępczych, bo samą miłością i
      planowaniem dziecko nie żyje. Brak wyobraźni, kalectwo i głupota.
      • kannama Re: Dzieciątko było planowane 30.08.09, 20:10
        Jak tak czasem czytam wypowiedzi niektórych to mi sie III Rzesza
        przypomina i teoria nadludzi. Sami inteligentni, wartościowi sie
        zebrali i decyduja, czy ci o IQ kalafiora (cytat z czyjejś
        wypowiedzi)maja prawo decydować o sobie i swojej rodzinie. Nie będe
        sie wypowiadać o tej konkretnej sytuacja ale argumenty typu "trzeba
        zapewnić start w życiu, ich dzieci nic nie osiagną" to trochę
        przesada. Skad macie pewnośc, że dzieci inteligencji daleko zajdą?
        Wiecie ilu ludzie na wysokich stanowiskach i gładkiej wymowie
        spieprzyło życie swoim dzieciom? Co z tego, że dało im możliwośc
        studiowania i kariery, skoro nie dało miłości, czasu? Wiecie ile
        dzieciaków inteligencji stoi pod sklepem i pije piwo? Ja nie
        twierdze, że należy rozmnażać sie jak króliki, nie myśląc o
        przyszłości. Ale nie powinno sie odbierać dziecka matce bo nie
        spełnia jakiś norm intelektualnych, jeśli nie stanowi zagrożenia dla
        dziecka. Wiekszość waszych rodziców pochodzi z prostych wiejskich
        rodzin, jakoś chyba wyrośli na ludzi?
        • aandzia43 Re: Dzieciątko było planowane 30.08.09, 21:48
          Wiekszość waszych rodziców pochodzi z prostych wiejskich
          > rodzin, jakoś chyba wyrośli na ludzi?

          Nie obrażajmy porównaniem moich prostych wiejskich przodków do patologii w
          wydaniu p. Wioletty i jej konkubenta. Moi prości wiejscy przodkowie, o ile mnie
          pamięć nie myli, charakteryzowali się niezłym IQ, zdrowym rozsądkiem i sporą
          dozą perspektywicznego myślenia. Dzieciaki były nakarmione i ubrane, pole
          obrobione, chudoba z głodu nie ryczała, dach nie przeciekał, a przede wszystkim,
          całość nie odbiegała od reszty wsi, czyli ówczesnych standardów. Poza tym mieli
          jeszcze jakieś potrzeby wyższego rzędu, nazwijny je artystycznymi. A babka
          naprawdę pomagała dzieciom w nauce, a nawet sama nauczyła je czytać, pisać i
          rachować, bo w czasie wojny ze szkołami różnie bywało - przerobiła z nimi co
          najmniej pierwszy rok podstawówki. Pani Wioletta i moi "prości" ale rezolutni
          dziadkowie, to jakieś dwa kompletnie inne światy. Acha, dzieci wyrosły im na
          ludzi. Częściowo dzięki naprawdę dobrym genom, częściowo dzieki dobrej opiece
          rodziców, częściowo dzięki szansom, jakie dawała bezpłatna edukacja po wojnie. A
          tutaj nie widzę ani dobrych genów, ani zapobiegliwości rodziców. A z równym
          dostępem do edukacji to ostatnimi czasy też różnie bywa. Dzieci p. Wioletty mają
          prze...ne już na starcie. Ta rodzina to nie są niegdysiejsi "prości wiejscy
          ludzie". To wspólczesna niewydolność i nieporadność.

          Jeśli chodzi zaś o nieopanowane dziecioróbstwo, to nie mam pojęcia, jak było u
          moich dziadków z planowaniem (dzieci mieli tylko czwórkę), ale przypomniała mi
          się moja "prosta wiejska" daleka ciotka. Ciotka miała już swoje lata i piątkę
          dzieci z różnicą ponad dwudziestu lat urodzoną. Za głębokiej komuny, na
          głębokiej wsi, zaczęła zapobiegać dalszym poczęciom, o co zresztą pokłóciła się
          z księdzem w konfesjonale. Ciotka była prostą, ciepłą i rozumną kobietą. Ciotka
          PLANOWAŁA. Zdawała sobie sprawę, że jest stara, że jej mąż jest stary, że trzeba
          wyposażyć dorosłe dzieci i otoczyć opieką te niedorosłe, i że sił i czasu jest
          na to coraz mniej. I nawet autorytet księdza nie był w stanie powstrzymać jej
          przed wprowadzeniem w życie planów antykoncepcyjnych. Tak, jej dzieci też
          wyrosły na ludzi - większość nadal z powodzeniem gospodaruje na ojcowiźnie. I
          potrafią się wysłowić mimo braku wyższego wykształcenia. Nie obrażajmy wiejskich
          ludzi. Większość z nich wkurzyłaby się zdrowo na takie porówniania.

          Wiecie ile
          > dzieciaków inteligencji stoi pod sklepem i pije piwo?

          Tak, wiemy - mało.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka