Dodaj do ulubionych

Nienawidzę swojej matki

04.01.04, 20:43
Jest z nią ostatnio coraz gorzej. Wciąż się kłócimy. Dziś na rodzinnym
obiedzie wyśmiała moje kompleksy i moją walkę z depresją. Zrobiła to przy
teściach, którzy wcześniej nic o tym nie wiedzieli. Jest mi smutno, bo totąd
uważałam ją za najlepszą przyjaciółkę. Tetraz wciaz sie czepia. Placze caly
dzien. Nienawidze jej.
Dziekuje, ze przeczytalyscie moje narzekania!
Julka
Obserwuj wątek
    • dylan2002 Re: Nienawidzę swojej matki 04.01.04, 20:49
      Pod wpływem emocji post wyszedł dosyć chaotyczny.
      Sorka!
    • gusia29 Re: Nienawidzę swojej matki 04.01.04, 21:14
      Czesc Julka,
      A moze Twoja mama przechodzi przez menopauze? Z moja tez bylo nie najlepiej
      przez jakis okres ale teraz przeszlo. A moze po prostu nie rozumie problemow z
      ktorymi sie borykasz. Jak chcesz pogadac to mozesz do mnie napisac na
      gusia@sympatico.ca jesli nie chcesz przez forum. Glowa do gory, bedzie lepiej.
      Gusia smile
    • kasjana Re: Nienawidzę swojej matki 04.01.04, 21:21
      Chętnie podpiszę się pod tym postem.
      Kiedyś miałam nadzieję, że jak wyprowadzę się, jak bedę miała własne
      mieszkanie, własną rodzinę, to wszystko się zmieni.
      Mam 38 lat, a ona mnie wciąż terroryzuje i narzuca swoje zdania. Musiałam we
      własnym mieszkaniu zmienić zamki, bo miała klucze. Potrzebne były, żeby
      podczas naszych wyjazdów wakacyjnych przynajmniej kwiaty podlała. Ale ona
      korzystała z nich wtedy, kiedy byłam w pracy, przestawiała lżejsze graty,
      zmieniała ustawienie kwiatów. Wciąż chciała decydować o wszystkim.

      Kiedy wybieram się na jakąś uroczystość służbową czy rodzinną, to dzwoni i
      dopytuje się, jak zamierzam iść ubrana. A kiedy zaczynam tłumaczyć swoje
      racje, to zaczyna rozpaczać, że już jej nikt nie kocha nie potrzebuje i że
      pewnie kiedyś będzie musiała iść do domu starców. Może i będzie musiała, bo
      mnie wcześniej wykończy.

      Tym razem ja się wygadałam.
    • farpakon Re: Nienawidzę swojej matki 05.01.04, 00:14
      witaj w klubie!
      nie jestes sama, mam podobny problem z moja mama, choc obecnie slowo nienawisc
      nie gosci w moim slowniku w odniesieniu do naszych relacji. ale tylko dlatego,
      ze mieszkamy prawie 2tys km od siebie. moja mama nie widziala jeszcze na zywo
      swojego upragnionego 4 mies wnuka (jestem jedynaczka), za to wie lepiej niz ja,
      jak powinien sie rozwijac. czyta jakies czasopisma lub starej daty poradniki o
      wychowaniu i obuza sie, gdy nie wszystko przebiega wg jej ustalen. a ile
      otrzymalam krytycznych uwag, gdy wyslalam jej kasete video, wg niej prawie
      wszystko robie nie tak jak trzeba. bylo mi b przykro, jestem zdana tylko na
      siebie i meza, dzidzius rozwija sie swietnie i chcialam zostac pochwalana i
      doceniona przez wlasna matke. ja wiem, ze ona mnie kocha i wariuje na punkcie
      mojego synka, ale wiem takze, ze gdybym mieszkala blisko niej, to oszalalabym
      ja, moj maz i dziecko od jej nadopiekunczosci, zaborczosci i jej dobrych rad,
      od ktorych szlag mnie trafia (sorry). mam w koncu wlasne zycie i wlasna rodzine.
      • ulala72 Re: Nienawidzę swojej matki 05.01.04, 08:56
        Bez wnikania w moją sytuację rodzinną, mogę Ci powiedzieć, że rozumiem Cię
        dobrze. Myślę, że można spróbować przeformułować tę nienawiść na coś w
        stylu "nie zamierzam przejmować się" lub po prostu "nie obchodzi mnie". Tak
        lżej się żyje. Gorąco pozdrawiam.
    • mamapabla Re: Nienawidzę swojej matki 05.01.04, 09:29
      Przyłączam się do zdania poprzedniczki! Jedyna rada - spróbować puszczać to
      mimo uszu. Wiem, że to nie jest łatwe, ale nie rozpisując się o sobie -
      codziennie muszę sobie to powtarzać, że to taki rodzaj miłości do mnie, że ona
      nie chce krzywdzić, że przez lata pracy na kierowniczych stanowiskach
      przyzwyczaiła się do posłuchu, że ona nie pamięta co powiedziała godzinę temu i
      nie muszę przejmować się epitetami. Ale musisz dać sobie "na luz", ja wiem, że
      mimo wszystko w razie dużych kłopotów mogę zwrócić się do matki, a ta
      świadomość pozwala znosić te setki przykrości. Życzę Ci tej pewności.
      Podrawiam. Aga
    • flo5 Re: Nienawidzę swojej matki 05.01.04, 11:08
      A u mnie było zupełnie odwrotnie. Moja mama zawsze wtrącała się we wszystko co
      się dało, nawet jak wyszłam za mąż i się wyprowadziłam. ZnaczĄco jej przeszło
      jak ja urodzilam córeczkę. Na siŁę wpakowała się nam do domu jak wróciłam z
      małą ze szpitala, żeby nam pomagać. Bałam się tego bardzo a tymczasem mama
      zajęła się porządkiem w domu i posiłkami dla nas. A do dziecka się nie wtrącała
      a jak jej się "wypskło" to łatwo jej było wytłumaczyć. Nie poznaję jej. Odtąd
      nasze stosunki są naprawdę dobre. Życzę Wam aby i u Was się poprawiŁo i
      pozdrawiam.
    • flo5 Re: Nienawidzę swojej matki 05.01.04, 11:10
      A Flora to ładne imię i jak Tobie się podoba to nie daj się zazdrośnikom.
    • gandzia4 Re: Nienawidzę swojej matki 05.01.04, 14:57
      Ja miałam podobne kłopoty z moja mamą od kiedy pamiętam. Zawsze wyciągała moje
      problemy na światło dzienne przy zupełnie obcych mi ludziach i sie z nich
      natrząsała. Nie pomogło założenie własnej rodziny i wyprowadzka o 70km dalej.
      Kiedyś przesadziła i powiedziałam jej to przez telefon. Później na spokojnie
      napisałam do niej list, w którym wyjaśniłam, że to iż jestem jej córką i bardzo
      ją kocham nie daje jej prawa do takiego postępowania w stosunku do mnie,
      napisałam jej też o wszystkich tych sytuacjach w których mnie raniła nie zdając
      sobie pewnie z tego sprawy. Poprosiłam o to by przez jakiś czas nie kontaktowała
      się ze mną i przemyślała te kwestie. Po 3 miesiącach pojechałam do niej i do
      dzis układa sie między nami zupełnie nieźle. Sama przyznała się do tego, że nie
      miała pojęcia iż takim swoim postępowaniem rani mnie tak bardzo. Może i ty
      spróbuj napisać na spokojnie list do mamy. Wiesz myśli i słowa przelane na
      papier nabierają innego wymiaru, pozwalaja nam samy spojrzeć na sprawę z trochę
      mniejszymi emocjami, ułatiwają znaleźienie rozwiązania. Mi pomogło, mam
      nadzieję, że pomoże i tobie.
    • bady4 Re: Nienawidzę swojej matki 06.01.04, 12:46
      Witam
      To co czuję do swojej matki to juz nawet nie nawiść, to już zupełna obojetność.
      Po tym jak wyrzuciła mnie i moją żonę w ciąży z mieszkania które miała nam
      sprzedać, bo ma swój dom pod warszawą. Wtrącała się w wszystko, na nieszczeście
      miała jeszcze klucze do nazego mieszkania(bo nie było jeszcze formalnie nasze -
      i nigdy nie było), wchodziła tam po naszą nieobecność i szperała po kątach -
      wszystkie ważne dokumenty trzymaliśmy u teściów. I jej chora mania
      oszczędzania, gorsza niż u szkotów. Odkąd nie utrzymujemy z nią kontaktów mamy
      w kończu ciszęi spokój. Swojej wnóczki nigdy nie widziała i chyba nie zobaczy.
      widujemy się przelotnie na ulicy, bez słowa - niestety ma sklep naprzeciwko
      naszego bloku.

      Ze względów osobistych nie polecam sklepu spożywczego na Bielanach - róg
      Kasprowicza i Podczaszyńskiego.

      BADY
    • monika.zdz Re: Nienawidzę swojej matki 06.01.04, 16:41
      A,może tak ją odbierasz ,ponieważ masz depresję ? Wtedy nie da się ocenić
      obiektywnie pewnych spraw.Wszystko wydaje się beznadziejne a,ludzie niemili.Być
      może też nie jest na siłahz znosić twojego nastroju,ponieważ ludziom zdrowym
      trudno jest zrozumieć osobę w depresji.Nie rozumie cię,a twoje zachowanie ją
      drażni. Powinna udać się na rozmowę ze specjalistą, żeby zrozumieć twój stan i
      dowiedzieć się jak ci pomóc. Ty,mam nadzieję leczysz tą depresję fachowo.
      Jestem akurat w temacie ,ponieważ osoba z bliskiego mi kręgu boryka się z tym
      problemem.
    • lilaa Re: Nienawidzę swojej matki 07.01.04, 16:06
      Wiem co czujesz!!!
      Mnie spotkalo to samo uczucie wzgledem Matki. Przez cala ciaze (a termin mam
      na 23 stycznia)moja mama zachowuje sie jak zazdrosna przyjaciolka. Jestem
      jednym z trojki jej dzieci ale moje dziecko bedzie jej pierwszym wnukiem nie
      rozumiem tego. Do tego wszystkiego krytykuje ciuszki ktore kupilam z mezem,
      wciska jakies staromodne zwyczaje ale najlepsze jest to ze w polowie stycznia
      wybiera sie na wakacje zimowe, z jednej strony przyjelam to z ulga a z drugiej
      zryczalam sie niesamowicie.
      Nie tylkoty masz takie problemy, ja tez do tego grona zawiedzionych corek
      naleze.
      Na szczescie mam dobrego meza, jedna dobra przyjaciolke i dwie siostry a
      wkrotce tez synusia i mam nadzieje ze nie bede miala czasu na zadreczanie sie
      humorami mojej mamuni.
      jak chcesz to napisz na priv, pozdrawiam a.
    • jaga2003 Re: Nienawidzę swojej matki 07.01.04, 16:15
      Ja mam sposób - całkowicie się odcięłam emocjonalnie. Dzwonię tylko wtedy, gdy
      mam dobry humor (albo jak trzeba na święta) i mi go nie popsuje, nie opowiadam,
      co u mnie słychać, jakie mam problemy. Ona nie jest w stanie zrozumieć innego
      człowieka, nawet trzydziestoparoletniej córki, a ja nie mam siły jej niczego
      tłumaczyć.
      Kiedyś, gdy już naprawdę przegieła - wytłumaczyłam sobie w myślach, że ona
      miała ZUPEŁNIE inne życie i wybaczyłam jej. Ale nigdy jej się z niczego nie
      zwierzę, bo nikt mi tak nigdy nie dokopał, jak moja matka (i widzę, że Twoja
      robi podobnie). I nie widzę sensu rozmów, ani pisania listów (chociaż kilka już
      do niej napisałam do szuflady)
      Nie czuję nienawiści - i Tobie też radzę jakoś wymazać to uczucie, bo ono Cię
      zniszczy. Po prostu chłód i dystans. A liczę tylko na siebie i męża.
      Karą dla mnie w tej całej sytuacji jest to, że mam nadzieję, że urodzę synka...
    • bata_m Re: Nienawidzę swojej matki 07.01.04, 18:33
      Nienawiść to może za duże słówo, ale Cię rozumiem... Dlaczego tak często matki
      nie potrafią zrozumieć, że ich córki już dorosły i mają swoje życie? Ja jestem
      już po trzydziestce a moja mama potrafi mnie obsztorcować przy obcych ludziach
      jak przedszkolaka (co nie znaczy, że uważam, że przedszkolaki można publicznie
      zawstydzać).Jej zdaniem źle ubieram, karmię i w ogole źle zajmuję się swoją
      córcią a jej jedyną wnuczką, a jak mała złapała wirusa to też była moja wina.
      Źle też wybrałam sobie partnera, chociaż naprawdę kocha mnie i małą, zajmuje
      się nią tak jak i ja, robi zakupy, gotuje i nie wyobrażam sobie życia z kimś
      innym. A mama odkąd pamiętam była ze mnie niezadowolona, zwierzając się jej z
      czegokolwiek zawsze narażałam się na wyśmianie lub pretensje...A kiedy
      przestałam się zwierzać też bylo źle - bo ją lekceważę. I tak zostało do dziś,
      próbuję się nie przejmować, ale to jednak boli...
    • kasiakm1 Re: Nienawidzę swojej matki 08.01.04, 21:51
      "nikt mi w życiu tak nie dokopał jak moja matka" skąd ja to znam. Też wydaje mi
      się że jej nienawidzę, ale muszę sobie jakoś z tym poradzić bo mnie to
      zniszczy. Spróbuje jak Jaga "odciąć się emocjonalnie" Już probuję tyle ze nie
      zawsze mi to wychodzi . . .
      kasia
    • martaurb Re: Nienawidzę swojej matki 09.01.04, 10:30
      To ja tez dolaczam do klubu wink
      U nas apogeum bylo przed naszym slubem, kiedy moja mama obrazila sie ze za malo
      uczestniczy w przygotowaniach i ze np. mama mojego meza to bardziej, co bylo
      nieprawda (nie uczestniczyl nikt, bo wszystko robilismy sami, jedynie
      przygotowujac slub przyjezdzalismy do Polski i sila rzeczy mieszkalismy u
      rodzicow mojego meza - tak moi rodzice, jak i my mieszkamy za granica, slub byl
      w Polsce). Wiec powiedziala, ze nie wie, czy przyjedzie na slub - super nie?
      Wczesniej tez byly rozne incydenty, wieksze i mniejsze. A teraz oddzielilam ja
      od naszego zycia, opowiadam tylko to, co chce, a jesli nie mam ochoty na jej
      towarzystwo, to odmawiam na jej pytanie, czy moze nas odwiedzic! I juz! I jest
      mi z tym bardzo dobrze, bo mam duuuuzo mniej zmartwien!
    • madzikowa Re: Nienawidzę swojej matki 09.01.04, 10:49
      Hej, ja z moją mamą też coraz gorzej sobie radzę, a raczej z uczuciami do niej.
      kocham ją, oczywiście, ale strasznie mnie wkurza. Niestety muszę znosić jej
      fochy, czasem zupełnie nieuzasadnione pretensje, humorki, bo opiekuje się moim
      synkiem, podczas gdy jestem w pracy! I robi to na prawdę dobrze. zresztą bardzo
      go kocha. ale ja chyba ją denerwuję, a mój mąż tojuż zupełnie jej nie pasuje,
      chociaż nie chce się do tego przyznać. Szymon oczywiście czuje, co jest grane i
      jest nam przykro.
      Ostatnio też znów zaczęła się wtrącać i robić uwagi dot. naszego życia, opieki
      nad Malusiem itp. Już nie mogę, czasem nie wytrzymuję i jestem niegrzeczna, ale
      w większości przypadków po prostu to znoszę.

      Pocieszam się, że jeszcze trochę, i Maluś pójdzie do przedszkola i nie będę tak
      uzależniona od mamy.
    • jaga2003 Re: Nienawidzę swojej matki 12.01.04, 13:22
      Gnębi mnie ten wątek, dlatego tu wracam.
      Mam wyrzuty sumienia - całe życie zresztą - że potrafię tak myśleć o mojej
      matce. Najbardziej chyba boleśnie przechodziłam to odzwyczajanie się od
      szukania u niej wsparcia, bo to chyba instynktowne. Poza tym kiedyś zebrałam
      sobie w punktach wszystkie słabości mojej matki i wierzcie mi, ta lista i
      świadomość, że potrafię ją ułożyć - to było straszne doświadczenie.
      A najgorsze jest to, że jestem jej córką, więc kiedyś mogę stać się taka jak
      ona. Może jesteśmy tak samo złe jak nasze matki?
    • aamanda Re: Nienawidzę swojej matki, a ja moja kocham :-) 12.01.04, 15:53
      A ja moja matke kocham, i wybaczam jej wszystkie niedociagniecia,
      niedoskonalosi, bledy, ktore popelnila, ktore jak sie okazuje wplywaja bardzo
      silnie na ksztalt mojego zycia. Wybaczam, bo sama jestem matka, i widze jaki to
      wielki trud, i jak latwo o bledy, i jak latwo ich nawet nie zauwazyc. Nie bede
      nienawidzic, bo szkoda mi na to energii, wole wybaczyc. I ojcu tez.
      Pozdrawiam Was wszystkie
    • bazylea1 a jakimi my będziemy matkami? 12.01.04, 20:54
      czytam ten wątek i jestem przerażona do jakich rzeczy może dojść między matką
      i dzieckiem... jak widzicie swoją przyszłosć jako matki?
    • pysio8 Re: Nienawidzę swojej matki 14.01.04, 10:04
      Rozumiem Cię bardzo dobrze, ponieważ chyba nikt inny na świecie nie wzbudza we
      mnie tylu emocji, co moja matka.
      I są to niechęć, złość, rozgoryczenie, wściekłość.............

      Dobrze, że o tym powiedziałaś, bo chyba najgorzej nosić taką myśl w sobie w
      sekrecie, albo udawać, że wszystko jest w porządku, kiedy nie jest.

      Zaczęłam "łagodnieć" wobec mojej mamy po tym, jak całkiem nie tak dawno zmarła
      mama mojej koleżanki. Zdałam sobie sprawę, że mam jeszcze czas aby coś zrobić z
      tym moim pokręconym związkiem z moją mamą. Ta moja koleżanka nie ma już takiej
      możliwości....

      Poza tym okazało się, że moja mama ma nadciśnienie, bierze leki przeciw
      udarowe, parę tygodni temu miała krwotok z nosa i dobrze, że ta krew nie poszła
      do wewnątrz!

      A teraz historyjka dla nas, autorstwa A. de Mello ( jezuity)


      Jeden z gości stwierdził: : moje życie jest jak potłuczone szkło, moja dusza
      naznaczona jest złem. Czy jest dla mnie jakaś nadzieja?"

      " Tak", odpowiedział Mistrz. " Istnieje coś, dzięki czemu każda rozbita rzecz
      znów tworzy jedną całość, a każda plama znika".

      "Co to takiego?"

      "Przebaczenie".

      "Komu mam przebaczyć?"

      "Wszystkim:
      życiu,
      Bogu,
      twojemu sasiadowi
      - a zwłaszcza samemu sobie".

      "Jak to uczynić?"

      "Zrozumieć, że nikt nie jest winien", odparł Mistrz. "NIKT".
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka