Dodaj do ulubionych

gdyby jutro pojawila sie szczepionk przeciwko AIDS

05.09.09, 04:07
czy zaszczepilybyscie sie?
Czy koszt mialby wplyw na ta decyzje?
wczesniej pojawialo sie wiele watkow o szkodliwosci szczepionek i deklaracje
mam, ze nie szczepia dzieci
niedawno tez przeczytalam na jednym z forum, gdzie matka dwojki dzieci
deklaruje, ze wogole nie szczepi dzieci, bo nie, bo kupila madra ksiazke i
[b]wie[b], ze szczepionki szkodza(komentowac nie bede)
dzisiaj wlasnie w jakiejs gazetce przecztalam, ze naukowcy sa juz bardzo
blisko, maja na razie szczepy skuteczne w 75%
jestem ciekawa Waszych opinii
jestem ciekawa tych, ktore nie zaszczepily by sie, dlaczego?
Obserwuj wątek
    • kropkacom Re: gdyby jutro pojawila sie szczepionk przeciwko 05.09.09, 06:41
      > czy zaszczepilybyscie sie?
      > Czy koszt mialby wplyw na ta decyzje?

      Dzieci pewnie tak. Koszt miał by o tyle wpływ że gdyby była droga to nie wiem
      czy by mnie było na nią stać smile Proste.

      Trzeba pamiętać że szczepionki nie są obojętne dla organizmu i nie dają stu
      procentowej ochrony.
      • kropkacom Re: gdyby jutro pojawila sie szczepionk przeciwko 05.09.09, 07:13
        Gdyby wynaleziono szczepionkę na AIDS myślę że powinna ona trafić w pierwszym
        rzucie do państw Afrykańskich i objąć tam powszechnymi szczepieniami jak
        najwięcej ludzi. Mam tylko obawy że firmy farmaceutyczne będą nastawione TYLKO
        na zarobek i ustalą jakieś zaporowe ceny które uniemożliwią jej zakup przez
        biedne państwa.
    • demonii.larua Re: gdyby jutro pojawila sie szczepionk przeciwko 05.09.09, 07:12
      Nie.
      Przyczyna? Zbyt krótki okres badań klinicznych nad skutkami ubocznymi po
      szczepieniu i brak pewności ochrony przez długi czas. Na tej samej zasadzie
      wciąż jeszcze nie wiem czy zaszczepię córki Silgardem, poza tym ryzyko złapania
      HIV jest dużo mniejsze niż rzeczonego HPV choćby.
      Mogę wydać kasę nawet dużą, ale na coś co jest pewne w 100%.
      • bri Re: gdyby jutro pojawila sie szczepionk przeciwko 07.09.09, 10:22
        Podobnie.
    • anika772 Re: gdyby jutro pojawila sie szczepionk przeciwko 05.09.09, 09:12
      Ja bym się raczej nie zaszczepiła, a już na pewno nie na
      początku "kariery" szczepionki. Dlaczego? Nie czuję się zagrożona
      zarażeniem.
      Przeciw boreliozie to bym się zaszcepiła natychmiast.
    • kawka74 Re: gdyby jutro pojawila sie szczepionk przeciwko 05.09.09, 09:15
      Nie.
      Po wielu latach eksperymentów na innych chętnych - może. Na sobie eksperymentować nie będę.
      • lubie.garfielda Re: gdyby jutro pojawila sie szczepionk przeciwko 05.09.09, 09:51
        Podpisuję się pod tym postem
    • nangaparbat3 Re: gdyby jutro pojawila sie szczepionk przeciwko 05.09.09, 09:39
      Ja bym sie zaszczepiła - co zycie przyniesie, nigdy nie wiadomo, za to wiadomo,
      ze lubi zaskakiwac. No i jestem wolna kobietą, wiec zaszczepienie sie nie rzuca
      cienia na moją (czy malzonka) moralnosc wink

      Juz całkiem serio: najwiekszy przyrost zakazeń na świecie jest w tej chwili w
      panstwach bylego ZSRR - za drzwiami.
    • figrut Re: gdyby jutro pojawila sie szczepionk przeciwko 05.09.09, 12:44
      Na chwilę obecną nie z powodów o których wcześniej już dziewczyny pisały, czyli
      zbyt mało czasu, aby się przekonać, czy szczepionka nie przyniesie większych
      skutków ubocznych.
    • zlotarybka_1 Re: gdyby jutro pojawila sie szczepionk przeciwko 05.09.09, 12:52
      a dlaczego się nie zaszczepić?
      prawdopodobnie tak jak dziewczyny nie rzuciłabym się na
      pierwszą "turę" szczepionek, poczekałabym na dokładniejsze dane.
      Rozumiem ten argument, że nowości farmaceutyczne mogą być
      niebezpieczne i lepiej zaczekać trochę na wyniki pierwszych
      szczepień, ale ogólnie jestem za.
      Nie rozumiem kompletnie argumetu typu "nie czuję się zagrożona
      AIDS", mam nadzieję, że ematki, które się nim posługują nigdy nie
      dowiedzą się jak bardzo mylne jest takie myślenie. W tej chwili nie
      ma już mowy o grupach ryzyka, "to" się może przytrafić każdemu.
      • kawka74 Re: gdyby jutro pojawila sie szczepionk przeciwko 05.09.09, 13:33
        W tej chwili nie
        > ma już mowy o grupach ryzyka, "to" się może przytrafić każdemu.

        Jednocześnie coraz więcej ludzi ma świadomość, kiedy i jak można się zarazić i w jakimś stopniu możemy ocenić ryzyko zarażenia się. Nie odważyłabym się stwierdzić, że ja się NA PEWNO i NIGDY nie zarażę, ale mam świadomość, że ryzyko w moim przypadku jest jednak niskie.
        • anika772 Re: gdyby jutro pojawila sie szczepionk przeciwko 05.09.09, 19:25
          kawka74 napisała:

          > Jednocześnie coraz więcej ludzi ma świadomość, kiedy i jak można
          się zarazić i
          > w jakimś stopniu możemy ocenić ryzyko zarażenia się. Nie
          odważyłabym się stwier
          > dzić, że ja się NA PEWNO i NIGDY nie zarażę, ale mam świadomość,
          że ryzyko w mo
          > im przypadku jest jednak niskie.

          Otóż to. Właśnie w tym sensie nie czuję się zagrożona.

    • generation-me Re: gdyby jutro pojawila sie szczepionk przeciwko 05.09.09, 13:03
      Nie chciałabym być królikiem doświadczalnym.
      Skutki uboczne niektórych leków ludzkość poznała dopiero po dekadzie albo dwóch.
      A do tego niskie w moim przypadku ryzyko zarażenia, znikome. Chyba, że u (NIE
      OD) fryzjera bądź kosmetyczki wink
      • andaba Re: gdyby jutro pojawila sie szczepionk przeciwko 05.09.09, 13:58
        Nie, nie zaszczepiłabym się.
        Po co?
        Zakażenie w szpitalu jest mało prawdopodobne. Innych partnerów
        raczej juz w życiu miała nie będę.

        Niewykluczam, że gdyby szczepionka okazała się bezpieczna
        nakłoniłabym dzieci, żeby się zaszczepiły zanim się zaczną puszczać.
        • figrut Re: gdyby jutro pojawila sie szczepionk przeciwko 05.09.09, 15:59
          Innych partnerów
          > raczej juz w życiu miała nie będę.
          Ty może nie, ale drugiej stronie może się przytrafić wink Jednak wirus nie atakuje
          wszystkich tak samo. Nie wiem do czego doszły badania, ale kiedyś uważało się,
          że jednym bardzo łatwo się zarazić, innym nie. Nie wiem, czy badania w tym
          kierunku coś przez lata wyjaśniły.
          • nangaparbat3 Re: gdyby jutro pojawila sie szczepionk przeciwko 06.09.09, 21:11
            Owszem, wyjasniły, że kobiety zakazaja się 2 do 4 razy łatwiej niz mężczyźni.
            • figrut Re: gdyby jutro pojawila sie szczepionk przeciwko 06.09.09, 21:24
              > Owszem, wyjasniły, że kobiety zakazaja się 2 do 4 razy łatwiej niz mężczyźni.
              Dlatego też byłam bardzo zdziwiona, gdy moje wyniki okazały się ujemne ( badania
              kilkakrotne wraz z tymi po pół roku od ostatniego kontaktu). Nie wierzyłam, że
              tracąc z nosicielem HIV dziewictwo, jakimś cudem mogłam się nie zarazić. W końcu
              krew i sperma to prościutka droga do zakażenia.
              • nangaparbat3 Re: gdyby jutro pojawila sie szczepionk przeciwko 06.09.09, 21:58
                Moze stało sie to akurat wtedy, kiedy poziom wirusow u niego był zbyt niski, by
                Cie zakazic?
                Tak czy owak, ciesze się smile
    • 18_lipcowa1 nie, a po co? 05.09.09, 16:01
      nie zaraza sie tym od kichniecia

      skoro do tej pory tego nie zlapalam, a grype, ospe i inne takie
      choroby tak to znaczy ze na nich sie trzeba skupic a nie na AIDS
      • fabryka.lodow.napatyku a gdyby wynalezino na raka 05.09.09, 19:21
        tez byscie czekaly najpierw na skutki uboczne szczepionki?
        • epistilbit Re: a gdyby wynalezino na raka 05.09.09, 19:32
          Ale co ty porównujesz?
          AIDS przy odrobinie zachodu i higieny można się nie zarazić, a rak nie jest
          chorobą zakaźną.
          BTW jak >wynaleziono< promienie rtg ludzie masowo zaczęli się badać, robić
          zdjęcia w ramach szeroko pojętej profilaktyki, a potem umierali na
          raka..argumenty mieli mniej więcje takie jak ty.
          • fabryka.lodow.napatyku Re: a gdyby wynalezino na raka 05.09.09, 19:35
            argumenty mieli mniej więcje takie jak ty.

            tzn. jakie?
          • memphis90 Re: a gdyby wynalezino na raka 05.09.09, 22:31
            > AIDS przy odrobinie zachodu i higieny można się nie zarazić, a rak
            nie jest
            > chorobą zakaźną.
            Rak szyjki macicy w zasadzie jest. Wywołuje go wirus przenoszony drogą
            płciowa.
            • kawka74 Re: a gdyby wynalezino na raka 06.09.09, 08:08
              > Rak szyjki macicy w zasadzie jest. Wywołuje go wirus przenoszony drogą
              > płciowa.

              Nie tyle wywołuje, ile może sprzyjać rozwojowi.
        • kawka74 Re: a gdyby wynalezino na raka 05.09.09, 19:36
          Tak. Byśmy czekały.
          Acz szczepionki na raka chyba raczej nie powinniśmy się spodziewać.
          • memphis90 Re: a gdyby wynalezino na raka 05.09.09, 22:31
            Jest szczepionka przeciwko czerniakowi - czemu nie miałoby być przeciw
            innym nowotworom?
            • kawka74 Re: a gdyby wynalezino na raka 06.09.09, 08:13
              Na razie ta szczepionka jest, o ile mnie pamięć nie myli, w fazie badań i tak naprawdę nie wiadomo, co z jej skutecznością.
              Poza tym rak to nie tylko czerniak - życia (o kasie nie wspomnę) by nie wystarczyło, żeby się przed wszystkimi jego odmianami zabezpieczyć.
        • 18_lipcowa1 Re: a gdyby wynalezino na raka 05.09.09, 20:05



          fabryka.lodow.napatyku napisał:

          > tez byscie czekaly najpierw na skutki uboczne szczepionki?



          tak
        • daga_j Re: a gdyby wynalezino na raka 07.09.09, 14:25
          Tak, na raka bym się zaszczepiła jeśli by mnie było stać, bo uważam, że niestety na tę chorobę może każdy z nas zachorować "ot tak" w każdym wieku, nie musi się od nikogo zarażać (bo się nie da rakiem co nie), także strach jest tu większy. Ale to musiałaby być szczepionka na wszelkie odmiany raka.
      • fabryka.lodow.napatyku Re: nie, a po co? 05.09.09, 19:22
        18_lipcowa1 napisała:

        > nie zaraza sie tym od kichniecia
        >
        > skoro do tej pory tego nie zlapalam, a grype, ospe i inne takie
        > choroby tak to znaczy ze na nich sie trzeba skupic a nie na AIDS

        chodzi o to, ze AIDS jest nieuleczalne, a zycie nieprzewidywalne, ja bym sie
        zaszczepila
        • 18_lipcowa1 Re: nie, a po co? 05.09.09, 20:06

          > chodzi o to, ze AIDS jest nieuleczalne, a zycie nieprzewidywalne,
          ja bym sie
          > zaszczepila



          ale nie jest jakos szczegolnie zarazliwe
          od dotyku, kichniecia sie nie zachoruje
          wiec musialabym CHCIEC zachorowac na aids zeby sie zarazic
          • kropkacom Re: nie, a po co? 05.09.09, 20:11
            lipcowa, AIDS to nie tylko seks. Transfuzja krwi, dentysta itd.

            Po przemyśleniu, jednak dzieci też bym na razie nie zaszczepiła smile
            • 18_lipcowa1 Re: nie, a po co? 05.09.09, 20:52
              kropkacom napisała:

              > lipcowa, AIDS to nie tylko seks. Transfuzja krwi, dentysta itd.

              malo prawdopodobne jednak
              >

              • kropkacom Re: nie, a po co? 05.09.09, 20:59
                Może i mało ale jednak nie na wszystko masz wpływ.
                • 18_lipcowa1 Re: nie, a po co? 05.09.09, 22:21
                  kropkacom napisała:

                  > Może i mało ale jednak nie na wszystko masz wpływ.


                  naprawde
                  nie chce mi sie z toba gadac
              • lubie.garfielda Re: nie, a po co? 05.09.09, 21:09
                A poszłabyś do dentysty który ma HIV?

                A zdecydowałabyś się udzielić pierwszej pomocy ofierze wypadku?
                wystarczy mała ranka jak nie masz rękawiczek...

                i po to w apteczce w aucie mają być rękawiczki gumowe i ustnik do
                wdechów
              • memphis90 Re: nie, a po co? 05.09.09, 22:33
                Lipcowa, jakoś jednak żaden pracownik stacji krwiodawstwa nie pała
                chęcią, żeby sobie przetaczać krew. Bo jednak ryzyko jest... Podobnie
                jak załapanie od partnera - który to zaszaleje z jakąć zarażoną
                panienką... Kurczę, jak byłam na studiach mogłam przetestować
                szczepionkę na HPV, nie poszłam z czystego lenistwa- teraz żałuję.
    • wespuczi Re: gdyby jutro pojawila sie szczepionk przeciwko 05.09.09, 20:56
      siebie bym nie szczepila,
      nie naleze do grup ryzyka,
      poza nimi zarazenie jest bardzo maloprawdopodobne.
      • figrut Re: gdyby jutro pojawila sie szczepionk przeciwko 05.09.09, 21:10
        > nie naleze do grup ryzyka,
        Jakie według Ciebie są te grupy ryzyka ?
        • wespuczi Re: gdyby jutro pojawila sie szczepionk przeciwko 05.09.09, 21:16
          nie dziele plynow ustrojowych z przypadkowymi ludzmi tongue_out
          slynne zakazenia w szpitalu sa rzadkie.
          • figrut Re: gdyby jutro pojawila sie szczepionk przeciwko 05.09.09, 21:20
            Ale seks chyba uprawiasz...
            • wespuczi Re: gdyby jutro pojawila sie szczepionk przeciwko 05.09.09, 21:27
              czepiasz sie
              • figrut Re: gdyby jutro pojawila sie szczepionk przeciwko 05.09.09, 21:33
                Nie czepiam. Ojciec mojej córki był nosicielem.
          • kropkacom Re: gdyby jutro pojawila sie szczepionk przeciwko 05.09.09, 21:24
            A byłaś pierwsza partnerką seksualną męża? Wiesz na pewno że nie zdradza?
            • wespuczi Re: gdyby jutro pojawila sie szczepionk przeciwko 05.09.09, 21:28
              a ty?
              big_grin
              • kropkacom Re: gdyby jutro pojawila sie szczepionk przeciwko 05.09.09, 21:34
                Co ja? Już napisałam w innym wątku że nie czuje się zdradzana. Ale to jeszcze
                żadna pewność smile Jak zawsze. Co do pierwszej części mojego postu, to akurat wiem
                na pewno że tak tongue_out
                • wespuczi Re: gdyby jutro pojawila sie szczepionk przeciwko 06.09.09, 20:06
                  widzisz kazdy ma swoja przeszlosc,
                  wiem ze ja nie jestem nosicielem bo sie badalam, jakies kilka lat temu, podobnie
                  moj maz, kilka miesiecy zanim sie poznalismy,
                  poza tym ja sobie moge wyobrazic ze kiedys tam z kimstam moj maz moglby,
                  ale predzej wisla zawroci niz on sie nie zabezpieczy.
    • protozoa Re: grupy ryzyka 05.09.09, 21:46
      Twierdzenie, że nie jest sie w grupie ryzyka jest co najmniej nierozsądne.
      Wszyscy(sic!) jesteśmy potencjalnie zagrożeni.
      Kilka(naście) razy widziałam nosicieli wirusa HIV. Byli to i młodzi gniewni, i
      nobliwi panowie i starsza pani, której nie mozna podejrzewać ani o narkomanię
      ani o najstarszy zawód świata, i studentka, paru narkomanów.
      Dwie osoby dowiedziały się, że są nosicielami w szpitalu przed planowanym
      zabiegiem. Osoby te prowadziły zycie seksualne, miały jakichś partnerów. Od
      dawna wiadomo, że wiedza ratuje życie. Jak widac tej wiedzy , niestety, barakuje.
      • wierzba_placzaca Re: grupy ryzyka 06.09.09, 14:08
        Myślę, że do tak niefrasobliwego podejścia przyczyniły się kampanie o tolerancji
        wobec nosicieli i chorych. Że nie tak łatwo się zarazić, dotyk nie szkodzi itd.
        Ludzie odwrócili to na swój sposób.
      • elza78 Re: grupy ryzyka 06.09.09, 15:02
        HIV jest w jakims tam sposob choroba STD to pierwsza rzecz protozoa czyli o
        nosicielstwo trzeba sie postarac, jak dotad najefektywniejszym sposobem
        zapobiegania zakazeniu HIV ta droga bylo posiadanie JEDNEGO wiernego partnera -
        jakos nie obawiam sie w zwiazku z tym zakazenia...
        reszta to zakazenia podczas zabiegow medycznych, przetoczen oraz grupy ryzyka
        (narkomani - jednak sa potencjalnie bardziej narazeni) jesli ktos mial
        transfuzje moze sie badac, jesli ktos zmienia partnerow tez moze sie zastanawiac
        czy gdzies nie zlapal HIV ale wybacz oprocz wyjatkow ktore podalas jest cale
        gros nosicieli wlasnie z grup ryzyka, ciekawi mnie jak statystycznie ma sie
        babcia do reszty??
        jedna babcia na 1000 narkoli?
        • figrut Re: grupy ryzyka 06.09.09, 16:09
          > czy gdzies nie zlapal HIV ale wybacz oprocz wyjatkow ktore podalas jest cale
          > gros nosicieli wlasnie z grup ryzyka, ciekawi mnie jak statystycznie ma sie
          > babcia do reszty??
          > jedna babcia na 1000 narkoli?
          Nadal panuje błędne przekonanie, ze nosiciele to ponad 90% narkomani i
          prostytutki. Owszem, to statystycznie większe grupy, ale prawda jest taka, że i
          Ty możesz być nosicielem. Największym niebezpieczeństwem jest brak wiedzy.
          Mogłam się zarazić od ojca mojej córki. Gdyby nie powiedział prawdy, mogłoby w
          końcu dojść do zarażenia. Z nim straciłam dziewictwo, nigdy w życiu nie brałam
          żadnych narkotyków, nigdy nie miałam transfuzji krwi, a jednak wirus był tak
          blisko...
          • elza78 Re: grupy ryzyka 06.09.09, 18:38
            nie jestem nosicielem figrut, wbrew pozorom ja sie badam big_grin
            a ty gdybys nie miala podejrzen zrobilabys test na hiv?
            • figrut Re: grupy ryzyka 06.09.09, 21:02
              > a ty gdybys nie miala podejrzen zrobilabys test na hiv?
              >
              Szczerze z ręką na sercu i bez poprawności politycznej ? Gdybym była dziewicą
              nie zrobiłabym sobie testu na HIV. Gdybym była pierwszą partnerką ojca mojej
              córy, również WTEDY bym sobie nie zrobiła. Po latach jednak, kiedy to były dość
              głośne przypadki zakażenia u dentystów, zrobiłabym, bo często chodziłam do
              dentysty i kiedyś nie było tak sterylnych warunków jak teraz (nie w mojej
              przychodni). Po za tym po kilku latach dowiedziałam się też, że są jeszcze co
              najmniej dwie osoby w mojej rodzinnej miejscowości nosicielami (ach ta słynna
              "tajemnica lekarska"), po których za nic w świecie bym się tego nie spodziewała
              kiedyś, jak jeszcze tzw. grupy ryzyka były wyznacznikiem kto może, kto nie może
              być zarażony.
          • kawka74 Re: grupy ryzyka 06.09.09, 18:45
            Owszem, to statystycznie większe grupy, ale prawda jest taka, że i
            > Ty możesz być nosicielem.

            Nosicielem może być każdy, tyle że statystycznie mam jednak mniejsze szanse.
            Zresztą może zamiast gdybać, kto, kogo, gdzie i kiedy może zarazić, lepiej zrobić sobie test?
        • nangaparbat3 Re: grupy ryzyka 06.09.09, 21:16
          Co do wiernosci kazdy moze mowic wylącznie za siebie.
          • elza78 Re: grupy ryzyka 06.09.09, 21:47
            uwierz mi dlugo szukalam i moge odpowiadac tez za druga strone mojego zwiazku big_grin
            • nangaparbat3 Re: grupy ryzyka 06.09.09, 21:59
              Nie mozesz. Mozesz ufac, i dobrze, ze ufasz. Ale odpowiadac nie mozesz.
              • elza78 Re: grupy ryzyka 06.09.09, 22:17
                smile
                moge
        • nangaparbat3 Re: grupy ryzyka 06.09.09, 21:19
          W Polsce większosc wykrytych zakazen dotyczyło osob przyjmujacych narkotyki
          drogą dozylną, bo ich najcześciej badano. Teraz proporcje sie radykalnie
          odwróciły. Że przypomnę artykul z Newsweeka sprzed tygodnia chyba - grupą
          najwyższego ryzyka są osoby 30-40 pracujące biznesie.
          • kawka74 Re: grupy ryzyka 06.09.09, 21:30
            Dlaczego właśnie oni, zastanówmy się.
            • elza78 Re: grupy ryzyka 06.09.09, 21:47
              bo jezdza w delegacje i bzykaja tirowy "bo taniej" i mozna bez gumy za dodatkowa
              oplata big_grin
              HIV nie bierze sie z powietrza big_grin
              • kawka74 Re: grupy ryzyka 06.09.09, 21:56
                Czyli jeśli mój mąż nie jeździ w żadne delegacje i raczej nie puka tirówek, ja tym bardziej, mogę założyć, że jednak w moim przypadku ryzyko jest niższe?
                • nangaparbat3 Re: grupy ryzyka 06.09.09, 22:03
                  Ale moze chodzic z psem na spacer. Podczas badań w agencjach towarzyskich
                  spytano w pieknej willi w stolicy, czy okoliczni sąsiedzi nie maja zastrzerzeń
                  co do dzialalnosci, a pracownik, ze nie, ze tylko raz wezwano policje, jak się
                  psy pogryzły. Bo panowi wychodzili z pieskami na spacer, a potem psy uwiazane
                  pod agencją.
                  • kawka74 Re: grupy ryzyka 06.09.09, 22:10
                    Nie mamy psa. Chyba że puka panią weterynarz podczas wizyty z kotami, ale to ryzykowne, bo zwykle czekam za drzwiami.
                    Może puka kolegów w pracy, nie wiem, zapytam.
                    Rozumiem, że nie jesteśmy całkiem wolni od zagrożenia, ale nie popadajmy w paranoję, inaczej będziemy zmuszeni do życia w celibacie - w ramach profilaktyki.
              • nangaparbat3 Re: grupy ryzyka 06.09.09, 22:01
                Nie "tirówy", tyko koleżanki. A zreszta "tirowy" też, ktos to badal i wyszło, ze
                bynajmniej nie kierwocy ciężarówek są ich glównymi klientami. Zreszta pisalam
                już tu o tym.
                • elza78 Re: grupy ryzyka 06.09.09, 22:19
                  nangaparbat3 napisała:

                  > Nie "tirówy", tyko koleżanki.

                  aaaa to tacy 30 letni "byznesmeni" big_grinDD
                  to juz wszystko wiadomo big_grinDD
              • fabryka.lodow.napatyku Re: grupy ryzyka 07.09.09, 06:32
                elza78 napisała:

                > bo jezdza w delegacje i bzykaja tirowy "bo taniej" i mozna bez gumy za dodatkow
                > a
                > oplata big_grin
                > HIV nie bierze sie z powietrza big_grin

                no bardzo smieszne
                ignorancja wielu osob mnie powalila, bo przeciez AIDS dotyczy tylko krajow
                trzeciego swiata, prostytutek i gejow
                nas przeciez nie dotyczy i malo kto wie, ze z roku na rok wzrasta liczba
                zarazonych i to ogromnie
                jak ktos juz napisal, bardzo powieksza sie w Rosji (nie pamietam liczb, ale
                czytalam o tym artykul)

                Rozumiem, że nie jesteśmy całkiem wolni od zagrożenia, ale nie popadajmy w
                paranoję, inaczej będziemy zmuszeni do życia w celibacie - w ramach profilaktyki.

                ja w paranoje nie popadam, jak napisalam w pierwszym poscie, przeczytalam jakis
                artykul i to sklonilo mnie do zapytania na forum a tu hihihi hahaha
                na codzien o tym tez nie mysle, ale gdyby pojawila sie szczepionka to dlaczego
                sie nie zaszczepic?
                bo hihi haha, kazdy sie swiadomie zaraza, a ja jestem wybrana i mnie to nie dotyczy
                • fabryka.lodow.napatyku Re: grupy ryzyka 07.09.09, 06:35
                  dodam jeszcze, ze nie od razu pobieglabym po szczepionke po jej pojawieniu sie
                  ale gdyby pojawila sie na raka, dostepna w kazdej przychodni, to bym sie nie wahala
                • kawka74 Re: grupy ryzyka 07.09.09, 06:42
                  > ja w paranoje nie popadam,

                  Być może. Ale jeśli zaczynamy rozważać sprawę na poziomie wycieczek do agencji pod płaszczykiem spacerów z psem, to nie będzie bardzo trudno dojść do absurdu i uznać, że w ramach profilaktyki najlepiej zamknąć męża w domu, rozwieść się z nim albo odseparować od łoża. No bo przecież nie można dziadowi ufać.
                  Męża jeszcze nie wyrzuciłam, badania robiłam (i to całkiem niedawno), a na szczepionkę sobie spokojnie poczekam, niech się objawią skutki uboczne na innych, nie na mnie.
                • elza78 Re: grupy ryzyka 07.09.09, 08:58
                  fabryko lodow smile
                  z tymi tirowami to przerazajace ale tak niestety jest najwiekszy odsetek
                  klientow takiej pani co ma na karteczce napisane "w paszczu 50" to zonaci
                  mezczyzni miedzy 30 a 40 big_grin
                  wcale nie tirowcy big_grin
                  co do reszty to HIV jest wirusem ktory nie nalezy do specjalnie zarazliwych, sa
                  gorsze np zoltaczka C tyle ze z tego sie afery nie robi (ciekawe znow czemu) ile
                  osob jest nosicielami - moze leczenie zoltaczki nie przynosi tyle kasiory co
                  leczenie HIV big_grinD
                  • kawka74 Re: grupy ryzyka 07.09.09, 09:13
                    sa
                    > gorsze np zoltaczka C

                    A skąd. Ani łatwiej się tym zarazić, ani to groźniejsze (nie dość, że można przez całe długie życie nosić HCV bezobjawowo, to jeszcze można się go skutecznie pozbyć).
                    A że mnóstwo osób nie wie, że noszą HCV, to inna sprawa.
                    • elza78 Re: grupy ryzyka 07.09.09, 10:10
                      > A skąd. Ani łatwiej się tym zarazić, ani to groźniejsze (nie dość, że można prz
                      > ez całe długie życie nosić HCV bezobjawowo, to jeszcze można się go skutecznie
                      > pozbyć).
                      > A że mnóstwo osób nie wie, że noszą HCV, to inna sprawa.

                      to co opowiadasz to jakies nowosci medyczne chyba smile
                      wirus zoltaczki jest okolo 50x bardziej zakazny niz HIV smile
                      HIV tez mozna dlugi czas nosic bezobjawowo smile
                      • kawka74 Re: grupy ryzyka 07.09.09, 10:21
                        > to co opowiadasz to jakies nowosci medyczne chyba smile

                        Nie, opinia zakaźnika, speca od HCV.

                        > wirus zoltaczki jest okolo 50x bardziej zakazny niz HIV smile

                        Ze względu na wyższą wiremię - tak. Ale mnie nie chodzi o to, czym się prędzej zarazisz, tylko o drogi zakażenia. HCV niezmiernie rzadko przenosi się drogą płciową, większość nosicieli to ofiary służby zdrowia, a 90% nosicieli HIV to ofiary popędu seksualnego. Statystycznie prędzej pukniesz kolegę na delegacji, niż trafisz na zakażoną krew podczas transfuzji czy niesterylne narzędzia.

                        > HIV tez mozna dlugi czas nosic bezobjawowo smile

                        Trzydzieści lat? Czterdzieści?
                        • elza78 Re: grupy ryzyka 07.09.09, 11:16
                          > Statystycznie prędzej pukniesz kolegę na delegacji, niż
                          > trafisz na zakażoną krew podczas transfuzji czy niesterylne narzędzia.

                          ja bym sie spierala o to, no ale jak wolisz smile

                          zoltaczka C to kosmetyczka, dentysta, studio tatuazu, kolczyki i piercingi...

                          co do nosicielstwa HIV sa rozne teorie mozna byc ponoc nosicielem i do konca
                          zycia nie chorujac
                          istnieje kontrowersyjna teoria jakoby hiv byl niezbyt groznym retrowirusem a
                          zespol AIDS wywolywany jest przez czynniki ryzyka wsrod ktorych sa ... leki
                          antyretrowirusowe o mnostwie objawow ubocznych smile
                          na ile to prawdziwe - jeden z glosicieli teorii na dowod jej poparcia stwierdzil
                          ze da sobie wszczpeic hiv w celu porownania - on nie bedzie pobieral lekow za to
                          zdrowemu czlowiekowi dadza wszystko to co daja nosicielom i ciekawe kto sie
                          bedzie lepiej czul...
                          • kawka74 Re: grupy ryzyka 07.09.09, 11:56
                            > zoltaczka C to kosmetyczka, dentysta, studio tatuazu, kolczyki i piercingi...

                            To są, owszem, źródła zakażenia, jednak o wiele rzadsze, niż perypetie szpitalne.

                            > co do nosicielstwa HIV sa rozne teorie mozna byc ponoc nosicielem i do konca
                            > zycia nie chorujac

                            Ponoć.
                            Wieloletnich (jak już pisałam, kilkadziesiąt lat, nie kilka ani nawet kilkanaście) nosicieli hcv znam osobiście. O długoletnim nosicielu hiv jeszcze nie słyszałam.

                            > istnieje kontrowersyjna teoria jakoby hiv byl niezbyt groznym retrowirusem a
                            > zespol AIDS wywolywany jest przez czynniki ryzyka wsrod ktorych sa ... leki
                            > antyretrowirusowe o mnostwie objawow ubocznych smile

                            A o tym nie słyszałam, jestem ciekawa rezultatów eksperymentu.
                • daga_j Re: grupy ryzyka 07.09.09, 14:33
                  Ciągle wyśmiewasz podjeście innych kobiet, że nie są w grupie ryzyka. Uwierz, że można mieć w tym względzie trochę pewności. Może Ty masz tylu partnerów seksualnych za sobą, że nie pamiętasz, ale inne kobiety niekoniecznie i ich mężowie niekoniecznie. Nie będę tu się zwierzała ale wiem, że drogą seksualną nie mogłam się nigdy zarazić ani mój mąż. Nie mieliśmy przetaczanej krwi, ani żadnych wkłuć igłami wielorazowymi (!), nie robię z nikim "braterstwa krwi", więc naprawdę mogę być spokojniejsza niż statystyczny gej czy narkoman, co?
        • protozoa Re: grupy ryzyka 07.09.09, 12:22
          Robię sobie test za każdym razem kiedy ja lub mąż zatniemy się przy operacji. Bo
          każdy pacjent jest potencjalnym nosicielem a więc stanowić może żródło zakażenia.
          Tak więc do osób narażonych zaliczyć trzeba wszystkich lekarzy ( i ich partnerów
          seksualnych), pielęgniarki (+ j.w), pracowaników laboratoriów analitycznych ( +
          j.w), policjantów, strazaków, i ich partnerów. Osoby mające toczoną krew itd.
          Co do tzw. wierności to też nie zawsze byłabym pewna, że w 100% można ręczyć za
          partnera. Wystarczy jeden skok w bok - a widziałam takie u bardzo dobrych mężów,
          żon - chwila zauroczenia koleżanką z pracy o 1 drink za duzo na imprezie
          integracyjnej.
          Kolejne źródło - dializy. Całkiem spora grupa pacjentów dializowanych to nosiciele.
          Młodzież....często dochodzi do inicjacji seksualnej na prywatkach i wystarczy
          ten jeden jedyny raz. A 16 latek może się skaleczyć i opatrująca go nieświadoma
          niczego mama ma na ręku rankę. Czy mam pisać dalej? Zagrożenie jest większe niż
          nam się wydaje. Nie ma powodu do paniki, histerii, ale racjonalnych zachowań.
          A do racjonalnych zachowań nalezy świadomość, że każdy z nas może być nosicielem.
          Jest jeszcze jeden problem - pacjentowi w szpitalu bez jego zgody nie wolno
          oznaczać HIV. I tak osoba będąca nosicielem może leżeć koło każdego z nas na
          szpitalnej sali. Oczywiście przez podanie reki czy kichnęcie do zakażenia nie
          dojdzie, ale jak wiadomo są inne żródła.
    • sueellen Re: gdyby jutro pojawila sie szczepionk przeciwko 05.09.09, 21:48
      Sama bym się nie szczepiła, bo nie widzę powou. Nie mam po prostu za bardzo
      możliwości zarażenia się. Jak szczepionka zostanie przetestowana, za kilka lat
      możliwe że zaszczepiłabym dziecko (dzieci), tak na wszelki wypadek, bo małolatom
      mogą różne dziwne rzeczy wskoczyć do główki.
    • memphis90 Re: gdyby jutro pojawila sie szczepionk przeciwko 05.09.09, 22:28
      Jeśli byłoby mnie na to stać - oczywiście. na HPV się nie szczepię -
      bo mnie nie stać na razie, ale może kiedyś, jak będę miała wolne 1.5
      tyś... Chociaż- chyba wolałabym makijaż permanentnywink
    • elza78 Re: gdyby jutro pojawila sie szczepionk przeciwko 06.09.09, 14:55
      nie zaszczepilabym sie gdyz nie cuzje sie jakos szczegolnie narazona smile
      o nosicielstwo HIV trzeba sie postarac w sensie ze nie jest to jakis mega
      zarazliwy wirus smile
    • mondovi Re: gdyby jutro pojawila sie szczepionk przeciwko 06.09.09, 16:28
      tak, zaszczepiłabym siebie i dziecko. naiwnie zakładam, że jeśliby szczepionka
      byłaby dopuszczona do sprzedaży, to znaczy, ze jest bezpieczna.Koszt miałby
      znaczenie: aids nie jest chorobą, której w pierwszej kolejności się obawiam.a
      dokładniej: prędzej zaszczepiłabym syna, niż siebie (biorąc pod uwagę koszty).
      • bannal Re: gdyby jutro pojawila sie szczepionk przeciwko 06.09.09, 19:59
        Poczekałabym kilka kilkanaście lat czy nie byłoby skutków ubocznych.
    • daga_j Re: gdyby jutro pojawila sie szczepionk przeciwko 07.09.09, 14:24
      Nie zaszczepiłabym się, bo znam ryzyko zarażenia się wirusem HIV, nie jestem w żadnej grupie ryzyka. Oczywiście ryzyko zawsze jest, tak jak z pneumokokami, meningokokami, ospą (już rodzinnie przechodziliśmy wszyscy), tym wszystkim co tak reklamują. Nie szczepię bo mnie nie stać, i uważam, że raczej nie zachorujemy. Jakby te szczepienia włączyli do darmowych to jasne, nie mam nic przeciwko, jakby kosztowały 10zł to pewnie coś bym wybrała zo ferty, tak, ale jak po kilkaset zł za osobę za dawkę to niestety nie i nie gryzłabym się tym.
      • protozoa Re: gdyby jutro pojawila sie szczepionk przeciwko 07.09.09, 18:44
        Raczej nie zachorujecie, ale pewności nie masz. Możesz zachorować, mogą
        zachorowac Twoje dzieci, meningokokowe zapalenie opon mózgowych jest naprawdę
        niebezpieczne i w grupie ryzyka jestesmy wszyscy. Zdrowie , niestety, kosztuje.
        A gdy sie je lekkomyślnie straci nic nie jest już warte. Widziałam meningokokowe
        i odkleszczowe zapalenie opon mózgowych.Z tym, ze ci ludzie mieli szczęście -
        tylko ciężko chorowali, a bywa gorzej, znacznie gorzej.
        Na zdrowiu, profilaktyce nie warto oszczędzać. Nawet gdybym miała nie miec
        nowych butów, bluzki, oszczędzać na fryzjerze czy kosmetykach nie żałowałabym na
        zdrowie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka