Dodaj do ulubionych

Terror! Co zrobić??

21.01.05, 01:31
Mam bardzo nieciekawą sytuację, jest bardzo zagmatwana, no ale cóż.
Dwa Tygodnie temu urodził mi się i mojej żonie się dzieciaczek.
Praktycznie cały czas spędzałem w szpitalu przy żonie, byłem przy porodzie,
wszystko códownie, gdy by nie jeden fakt.
Żona wróciła do domu (mieszkamy razem z teściową, mamą mojej żony), ja
zostałem wyeksmitowany z domu bez prawa odwrotu, krótko mówiąc nie mam prawa
wstępu, nie jestem też zameldowany w domu mojej żony, do tej pory wsystko
układało się super, pełna współpraca aż tu taka sytuacja. Żona ma
wyczyszczone konto przez mamusie, zabrane klucze od mieszkania, odłączony
telefon, domofon, nikt też nie może do niej przychodzić, żadnych argumentów
też nie ma co do obecnej sytuacji ze strony teściowej. Jak w czeskim filmie,
nikt nic nie wie. Ja na prędce wynająłem mieszkanie, jesteśmy z żoną teraz
razem w pustym mieszkaniu,pogubieni, meble zostały w "naszym" domu, tu były
już argumenty ze strony teściowej, że skoro wynajmujemy to i pewnie będziemy
się przeprowadzać często, więc ich nie dostaniemy bo się zniszczą. Koszmar!
Co robić? Żona załamana, ja też, wszystkie środki finansowe poszły na
wynajem. Jesteśmy w kropce! Może ktoś podpowie jakąś radę, temat dla mnie
wstydliwy, nie tak zostałem wychowany. Co robić? Ratunku! Nie chcemy awantur,
chcemy jakiegoś kompromisu, niestety wszelkie próby negocjacji nie
poskutkowały, zastanawiamy się nad rozwiązaniem prawnym, tylko jakim? Podobno
Kobieta z dzieckiem może wszystko, jak to "ugryźć". Teściowa nie przytacza
żadnych argumentów, ani ja ani żona nie wiemy o co chodzi właściwie, jest
właścicielką domu więc może wszystko. Może ktoś z Państwa miał podobną
sytuację. POMOCY!
Obserwuj wątek
    • pavelke Re: Terror! Co zrobić?? 21.01.05, 08:57
      Ja pier..., babce odwaliło i to konkretnie. A nie wiesz co ją do tego skłoniło?
      Myślę że trzeba złożyć doniesienie. Na początek policja. Na pewno są takie
      rzeczy w tamtym mieszkaniu które są wasze i możecie to udokumentować. Na pewno
      będzie musiała zwrócić kasę z konta żony. No bo to jest przywłaszczenie, (nawet
      jak była pełnomocnikiem)czyli działanie w złej wierze. Każdy sąd ją skarze. Ja
      myślę że już po wizycie policji peknie i odda wam to co zabrała.
      • tata_tomek Re: Terror! Co zrobić?? 21.01.05, 09:55
        Jesli chodzi o mieszkanie, to z policją ostrożnie: tylko żona może właściwie coś
        zrobić. Jeśli nie jesteś zameldowany w tamtym mieszkaniu, to teściowa może np.
        zawiadomić policję za każdym razem, gdy się tam pojawisz i alarmować, że "ją
        nachodzisz". Jesli jej odbiło, to może posunąć się i do tego.
        To samo z kontem: jesli nie miałes z nim nic wspólnego jako pełnomocnik lub
        współwłaściciel (to przeciez dwie różne osoby), to niewiele zdziałasz; natomiast
        żona - tak.
        Najpierw piszesz, że żona jest z teściową a ty nie masz dostępu, a potem, że
        jesteście oboje w pustym mieszkaniu. Teściowa ją wyrzuciła czy żona sama chciała
        się wyprowadzić? Jeśli to pierwsze - to może być jako działanie na szkode
        dziecka. Znowu policja, ale tym razem także z twoim udziałem jako ojca.

        A w ogóle - nikomu nie odbija bez przyczyny, najwyżej mogą być nieznane na
        pierwszy rzut oka. Może udział jakichś osób trzecich? Może ktoś "poszczuł"
        teściową na Ciebie?
        • unkhas Re: Terror! Co zrobić?? 24.01.05, 11:59
          Tak czy inaczej ja poszedłbym porozmawiać na komisariat, tam na pewno coś
          podpowiedzą. Może samo poproszenie policjantów żeby się przeszli do mieszkania
          załatwi sprawę. Babcia albo się ugnie albo wyskoczy w wałkiem do ciasta.
          Swoją drogą nie ważne czy żona się wyprowadziła czy solidarnie poszła za mężem
          jest to działanie na szkodę dziecka (bezbronnej istoty) - pozostawienie bez
          środków do życia. Myślę, że skargę złożyć trzeba i to jak najszybciej później
          się okaże, kto ma rację a póki, co zima minie. Zmasowany atak na zbuntowaną
          babcię powinien sprowadzić ją do poziomu wink
          Tak poważnie nie czekaj złóż skargę - zawsze można ją w każdej chwili wycofać.
          • slezwig Re: Terror! Co zrobić?? 25.01.05, 03:00
            Bardzo dziękuję za cenne rady ze strony Państwa.
            Co zrobiliśmy z żoną? Skorzystaliśmy z rad, wybraliśmy sie na komisariat
            narazie tylko celem zasięgnięcia informacji co z fantem zrobić, jaka powinniśmy
            pójść drogą w celu załatwienia sprawy. Spotkaliśmy się z totalną ignorancją. Z
            uśmiechem oddelegowano nas do sądu.
            Pozostaje nam jedynie zwrócenie się do sądu rodzinnego i oczekiwanie na werdykt
            w mieszkaniu bez mebli z kupą dłógów, gdyż nie stać nas na płacenie dodatkowo
            kosztów wynajmu. Żona poszła za mną solidarnie. Jesteśmy razem i tak trwamy
            zmęczeni sytuacją. Mama mojej żony jest właścicielką mieszkania, więc może
            robić co chce. Ale czy tak jest w rzeczywistości? Sąd rodzinny, wezwanie
            biednej schorowanej teściowej, oj wiele miesięcy......
            • tata_tomek Re: Terror! Co zrobić?? 26.01.05, 13:14
              Witam
              > wybraliśmy sie na komisariat
              > narazie tylko celem zasięgnięcia informacji co z fantem zrobić,
              >crying...)
              > Spotkaliśmy się z totalną ignorancją. Z
              > uśmiechem oddelegowano nas do sądu.
              Trzeba było złożyc oficjalne zawiadomienie o przestępstwie: jeśli żona jest tam
              zameldowana, teściowa nie może jej nie wpuścić, nawet jeśli to jej mieszkanie.
              Nie mogą odmówić przyjęcia zawiadomienia.
              Najważniejsze: gdzie jest dziecko i czy nie cierpi fizycznie (zimno, głód,
              niewygody) z powodu tej sytuacji? Jeśli tak, tym bardziej na policję!

              I jeszcze jedno: sadząc po godzinach pisania twoich postów, nie możesz spać?
              Jesli tak, zwłaszcza z nerwów, to kup sobie jakieś _łagodne_ środki uspokajające
              i śpij i odpoczywaj kiedy tylko to możliwe, tak samo żona. Ja też dochodzę
              powoli do stanu idealnego, to znaczy w ogóle nie będe musiał spać smile ale to
              wcale nie jest dobrze. Masz przed sobą walkę, a żołnierz niewypoczęty to kiepski
              żołnierz; tym bardziej, że w takim stanie łatwo o pomyłki w pracy,a one mogą
              mogą mieć kiepskie skutki.
              • slezwig Re: Terror! Co zrobić?? 29.01.05, 01:07
                tata_tomek napisał:

                > Witam
                > > wybraliśmy sie na komisariat
                > > narazie tylko celem zasięgnięcia informacji co z fantem zrobić,
                > >crying...)
                > > Spotkaliśmy się z totalną ignorancją. Z
                > > uśmiechem oddelegowano nas do sądu.
                > Trzeba było złożyc oficjalne zawiadomienie o przestępstwie: jeśli żona jest
                tam
                > zameldowana, teściowa nie może jej nie wpuścić, nawet jeśli to jej mieszkanie.
                > Nie mogą odmówić przyjęcia zawiadomienia.
                > Najważniejsze: gdzie jest dziecko i czy nie cierpi fizycznie (zimno, głód,
                > niewygody) z powodu tej sytuacji? Jeśli tak, tym bardziej na policję!
                >
                > I jeszcze jedno: sadząc po godzinach pisania twoich postów, nie możesz spać?
                > Jesli tak, zwłaszcza z nerwów, to kup sobie jakieś _łagodne_ środki
                uspokajając
                > e
                > i śpij i odpoczywaj kiedy tylko to możliwe, tak samo żona. Ja też dochodzę
                > powoli do stanu idealnego, to znaczy w ogóle nie będe musiał spać smile ale to
                > wcale nie jest dobrze. Masz przed sobą walkę, a żołnierz niewypoczęty to
                kiepsk
                > i
                > żołnierz; tym bardziej, że w takim stanie łatwo o pomyłki w pracy,a one mogą
                > mogą mieć kiepskie skutki.

                Ja poprostu pracuje po nocach, gdyż w dzień zajmuje się domem, pomagam żonie
                jak moge, gdyż w tych warunkach i całej zaistniałej sytuacji tej pomocy
                potrzebuje. Poprostu robie to co powinienem, przynajmniej tak mi się wydaje. Co
                do środków uspokajających, to faktycznie herbatka z melisy nie zaszkodzi.
                Rozważam też wybranie się do psyhologa, może to właśnie pomoze zebrać siły i
                troszkę z innej strony spojrzeć na cały problem. W końcu dbanie o higienę
                zdrowia w każdym aspekcie nie jest czymś dziwnym.
            • a_weasley Sposób na leniwych policjantów 26.01.05, 15:41
              slezwig napisał:

              > wybraliśmy sie na komisariat
              [ciach]
              > Z uśmiechem oddelegowano nas do sądu.

              To Wy z takim samym uśmiechem napiszcie zawiadomienie o przestępstwie do
              prokuratury. Oprócz samego przestępstwa opiszcie, jak przebiegała Wasza wizyta
              w komisariacie. I do komendy nadrzędnej nad tym komisariatem też napiszcie, jak
              Was potraktowano - z odpisem do lokalnego dodatku Wyborczej, oni lubią takie
              sprawy.
              • tata_tomek Re: Sposób na leniwych policjantów 26.01.05, 15:55
                a_weasley napisał:

                > To Wy z takim samym uśmiechem napiszcie zawiadomienie o przestępstwie do
                > prokuratury. Oprócz samego przestępstwa opiszcie, jak przebiegała Wasza wizyta
                > w komisariacie. I do komendy nadrzędnej nad tym komisariatem też napiszcie, jak
                > Was potraktowano - z odpisem do lokalnego dodatku Wyborczej, oni lubią takie
                > sprawy.

                No, nie bardzo, przeczytaj dokładnie (wyróżnienie moje)

                wybraliśmy sie na komisariat
                **********
                narazie tylko celem zasięgnięcia informacji co z fantem zrobić, jaka powinniśmy
                pójść drogą w celu załatwienia sprawy.
                **********
                Spotkaliśmy się z totalną ignorancją. Z
                uśmiechem oddelegowano nas do sądu.

                Skoro nie przyszli z zawiadomieniem o konkretnym wykroczeniu/przestepstwie (nie
                wiem) to policjanci zastosowali metodę radzieckiego uczonego profesora Spychowa,
                czyli spychologię. Dlatego radzę iść z konkretami, na piśmie. Może ktoś potrafi
                wskazać konkretny paragraf?
                • slezwig Re: Sposób na leniwych policjantów 29.01.05, 01:28
                  tata_tomek napisał:

                  > a_weasley napisał:
                  >
                  > > To Wy z takim samym uśmiechem napiszcie zawiadomienie o przestępstwie do
                  > > prokuratury. Oprócz samego przestępstwa opiszcie, jak przebiegała Wasza w
                  > izyta
                  > > w komisariacie. I do komendy nadrzędnej nad tym komisariatem też napiszci
                  > e, jak
                  > > Was potraktowano - z odpisem do lokalnego dodatku Wyborczej, oni lubią ta
                  > kie
                  > > sprawy.
                  >
                  > No, nie bardzo, przeczytaj dokładnie (wyróżnienie moje)
                  >
                  > wybraliśmy sie na komisariat
                  > **********
                  > narazie tylko celem zasięgnięcia informacji co z fantem zrobić, jaka
                  powinniśmy
                  > pójść drogą w celu załatwienia sprawy.
                  > **********
                  > Spotkaliśmy się z totalną ignorancją. Z
                  > uśmiechem oddelegowano nas do sądu.
                  >
                  > Skoro nie przyszli z zawiadomieniem o konkretnym wykroczeniu/przestepstwie
                  (nie
                  > wiem) to policjanci zastosowali metodę radzieckiego uczonego profesora
                  Spychowa
                  > ,
                  > czyli spychologię. Dlatego radzę iść z konkretami, na piśmie. Może ktoś
                  potrafi
                  > wskazać konkretny paragraf?

                  No właśnie, tyle że w przypadku pójścia z konkretnym paragrafem to już
                  potrzebna jest wiedza prawna, lub wizyta w kancelarii. Cała sprawa jest
                  strasznie zagmatwana. smilePrzecież mojej żony nikt z domu nie wyrzucił, może
                  wrócić ale sama z dzieckiem. Wyłączony domofon (tłumaczenie: zepsuł się) itd.
                  Już siostra środowiskowa interweniowała, była u nas na kontroli u dzieciaczka,
                  po wizycie u teściowej załamała ręce. Co do faktu kto w domu mojej żony może
                  przebywać istotnie ma prawo decydować. Już próbowałem nawet namówić na wynajem
                  osobnego mieszkania żony, gdyż mieszkanie jest oddzielną częścią, nie
                  przebywamy razem, podpisanie terminowej umowy na wynajem też nie wchodzi w grę,
                  czułem się jak bym mówił do ściany. Wcześniej remontowałem całe mieszkanie,
                  teściowej też, nie wziąłem ani grosza. Nie rozumiem w czym problem. Co się
                  stało. Sytuacja trwa od pójścia żony do szpitala. Wcześniej fantastycznie się
                  dogadywaliśmy, wszędzie chodziliśmy razem z mamą żony, do teatru, kina. Ja nic
                  z tego nie rozumiem. Może próbuję zbyt łagodnie rozwiązać problem a powinienem
                  podjąć radykalne środki oczywiście prawne na własną rękę. Żona troszkę
                  ostrożnie podchodzi do całej sprawy, w końcu przecież to jej matka. Słowem
                  jestem między młotem a kowadłem.
    • anonim_ka Co zrobić?? Przestac klamac!!!! 31.01.05, 12:48
      Cos mi sie to kupy nie trzyma. Tesciowa zatrzymala meble jak piszesz... ale komputer pozwolila zabrac ? Tak wiecej cywilizowana ta tesciowa!!!!Opisz mi prosze jak wygladala ta twoja wyprowadzka. Zgarnales pod pachy cale ustrojstwo a zona dziecko na reke 2 tygodnie po porodzie ??? Czy zona po kawalku go wynosila,kiedy juz nie miales prawa wstepu do mieszkania tesciowej.
      Jesli nie stac cie na czynsz to jakim cudem stac cie na oplacenie dostepu do sieci ?
      <w mieszkaniu bez mebli z kupą dłógów, gdyż nie stać nas na płacenie dodatkowo
      kosztów wynajmu. Żona poszła za mną solidarnie.>
      Pewnie cos zmalowales brachu i tesciowa dala ci Del . Moze tak hucznie przez 2 tygodnie swietowales swoje ojcostwo , ze zapomniales o swoich obowiazkach rodzinnych.
      Przepraszam jesli sie myle
      • slezwig Re: Co zrobić?? Przestac klamac!!!! 31.01.05, 19:07
        anonim_ka napisała:

        > Cos mi sie to kupy nie trzyma. Tesciowa zatrzymala meble jak piszesz... ale
        kom
        > puter pozwolila zabrac ? Tak wiecej cywilizowana ta tesciowa!!!!Opisz mi
        prosze
        > jak wygladala ta twoja wyprowadzka. Zgarnales pod pachy cale ustrojstwo a
        zon
        > a dziecko na reke 2 tygodnie po porodzie ??? Czy zona po kawalku go
        wynosila,ki
        > edy juz nie miales prawa wstepu do mieszkania tesciowej.
        > Jesli nie stac cie na czynsz to jakim cudem stac cie na oplacenie dostepu do
        si
        > eci ?
        > <w mieszkaniu bez mebli z kupą dłógów, gdyż nie stać nas na płacenie dodatk
        > owo
        > kosztów wynajmu. Żona poszła za mną solidarnie.>
        > Pewnie cos zmalowales brachu i tesciowa dala ci Del . Moze tak hucznie przez
        2
        > tygodnie swietowales swoje ojcostwo , ze zapomniales o swoich obowiazkach
        rodz
        > innych.
        > Przepraszam jesli sie myle


        Hmmm. Na całe szczęście w pracy mam dostęp do Internetu. Nic nie brałem pod
        pachę, wziąłem taksówkę (koszt 15 zł), rzeczy osobiste do bagażnika się
        zmieściły.
        Nie świętowałem bo nie leży to w moim zwyczaju.
        Nie proszę o pomoc finansową, lecz jedynie o opinię miłych Państwa, tylko tyle
        i może aż tyle.
    • basia.z Re: Terror! Co zrobić?? 31.01.05, 13:58
      > Żona ma
      > wyczyszczone konto przez mamusie, zabrane klucze od mieszkania, odłączony
      > telefon, domofon, nikt też nie może do niej przychodzić,

      Nie bardzo rozumiem, jak mamusia wyczyściła Twojej żonie konto? Dała jej
      upoważnienie? I jak to możliwe, że nikt nie mógł do niej wejść? Została
      uwięziona w domu? Sorry, ale to się jakoś nie trzyma kupy?
      • slezwig Re: Terror! Co zrobić?? 31.01.05, 19:08
        basia.z napisała:

        > > Żona ma
        > > wyczyszczone konto przez mamusie, zabrane klucze od mieszkania, odłączony
        >
        > > telefon, domofon, nikt też nie może do niej przychodzić,
        >
        > Nie bardzo rozumiem, jak mamusia wyczyściła Twojej żonie konto? Dała jej
        > upoważnienie? I jak to możliwe, że nikt nie mógł do niej wejść? Została
        > uwięziona w domu? Sorry, ale to się jakoś nie trzyma kupy?

        **************************
        Proste, dokumenty w domu, zdrapka, haslo, przelew na własne i już.
      • ronka3 Re: Terror! Co zrobić?? 31.01.05, 23:26
        No ale gdybys byl takim idealnym mezem jak to piszesz - w dzien pomagasz zonie,
        w nocy pracujesz, to dlaczego ta tesciowa tak nagle nie chce miec z toba
        kontaktu. Jestes pewien ze nic a nic nie przeskrobales? Cos mi sie to wszystko
        podejrzane wydaje, bardzo podejrzane....
    • staua Re: Terror! Co zrobić?? 31.01.05, 18:50
      To chyba jakas prowokacja...
      • slezwig Re: prowokacja 31.01.05, 19:10
        staua napisała:

        > To chyba jakas prowokacja...

        Nie, prośba o opinię w związku z zaistniałą sytuacją.
        • ronka3 Re: prowokacja 31.01.05, 23:27
          Bardzo dziwna sytuacja i cos mi tutaj nieuczciwoscia pachnie...
          • agata781 Re: prowokacja 01.02.05, 09:15
            Mnie też...
    • slezwig Re: Hmmm podejrzane 01.02.05, 09:40
      Mi też..........
      Zamykam temat.
    • saskia123 Re: Terror! Co zrobić?? 04.02.05, 11:52
      Przede wszystkim odpuścić póki co utarczki z teściową. Przyjdzie na to czas, a
      teraz to nie jest chyba najważniejsza kwestia. Pójść do opieki społecznej po
      pomoc. Nie piszesz w jakich warunkach mieszkacie. Jeśli wynajęte mieszkanie
      jest nieumeblowane nie wyobrażam sobie jak wegetujecie z maluchem. Możesz też
      żonę wysłać do domu samotnej matki na jakiś czas.
      • magdalenki1 Re: Terror! Co zrobić?? 08.02.05, 10:40
        Twoja zona na forum pisze coś wręcz przeciwnego, ktoś wz was ma równo narąbane
        pod deklem, Ty tu piszesz, że jesteś po stronie żony i tak się martwisz, żona
        pisze, że nie ma z czego zyć, bo olewsz ja i dzieci i prosi o pomoc, nie
        nażeka na mamą, ani żadne kłotpoty. Myślę, że jednak to Ty jesteś zdrowo
        rąbnięty, bo na tamtym forum wypisujesz coś innego i cierpisz, ze zona Ci stoi
        nad głową więc nie możesz się żalić w spokoju. Szok!!! może udaj się do poraDNI
        gdzie leczą rozdwojenie jaźni.
        • takandrynka Re: Terror! Co zrobić?? 08.02.05, 11:31
          Zgadza sie forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=615&w=20350955&a=20350955
          • zorka7 Re: Terror! Co zrobić?? 08.02.05, 14:07
            Baran z ciebie, wiesz...?
            • mariolcia77 Re: Terror! Co zrobić?? 08.02.05, 14:25
              Facet pewnie chciał sie dowiedzieć na tym forum jak prawnie zrobić, żeby pozbyć
              sie z mieszkania żony z 3 dzieci, aby wprowadzić swoją kochankę z dwójką jej i
              jego dzieci, stąd wymyślił tą całą bajeczkę z teściową.
              • babcia_marysia Re: Terror! Co zrobić?? 08.02.05, 22:38
                slezwig, Ty zgłoś się do psychiatry bo tobie szare komórki zanikły...przestań maltretować w końcu żone ,Ty damski bokserze..........masz szczęście że mam do Gdańska 600km,bo byś poczuł moją pięść na swoim nosie.....
    • naatii Re: Wredny kłamca !!!!! 08.02.05, 22:46
      Te slezwig jesteś okropnym kłamcą. To nie żona urodziła tylko kochanica
      bliźniaki, żone podobno bijesz...... Nie wierzycie to zajrzijcie na e mama co
      pisze smuteczek !!!!
      Sprawa sprawdzona !!!
      Człowieku zatraciłeś życie realne z wirualnym. Jak tak można kłamać !!!
      Wcale się nie wyprowadziliście !!!
      • naatii Re: Wredny kłamca !!!!! 08.02.05, 22:50
        małe sprostowanie nie na emama tylko na oddam/przyjme
    • miriam_b Re: Terror! Co zrobić?? 08.02.05, 22:48
      po pierwsze jeśli to prawda!!!
      to ty jesteś baba w gaciach?????????????????bo facet raczej nie daje
      wykorzystać i "opluć" swojej rodziny!!!!nie potrafisz nic zrobić????co z ciebie
      za mężczyzna ,ojciec??????to forum dla tatusiów???to chyba powienienes pełnić
      obowiązki ojcowskie?????raju co za ciapy po tym świecie chodzą!!!!!!!!normalnie
      po co nam chłopy włożymy gacie weżmiemy piwo,komputer i na jedno
      wyjdzie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!ładnie..ładnie...
      po drugie!!!!!!!!!!!!!!!
      i tak kłamiesz i czekaj jak cie ktoś dorwie.....
    • miriam_b Re: Terror! Co zrobić?? 08.02.05, 22:49
      zapomniałam dodać że normalnie extra babcie macie skoro sie tak idealnie zna na
      komputerze ,numerach bankowych,kartach....ja się znam idealnie ale cholewcia
      jasna miałabym problem z odnalezieniem nawet papierów,haseł i innych cidaczków
      od własnego męża!!!!!!!!!!normalnie aż babcię chce poznać....dostanę jej
      maila???bo pewnie ma...
    • gusia29 Re: Terror! Co zrobić?? 22.02.05, 16:47
      Najlepiej zrobisz jak sie wyprowadzisz do swojej kochanicy, zostawisz zone i
      jej dzieci w spokoju, bedziesz placil alimenty jak na ojca przystalo.
      Albo sie powies, tez bedzie fajnie.
      • g0sik Re: Terror! Co zrobić?? 22.02.05, 16:51
        Nie jest to głupi pomysł przynajmniej dzieci by po nim rentę dostały. Straty na
        pewno by nie odczuły bo i tak pożytku żadnego nie mają...
        • iizaa Re: Faktyy z 11.02 22.02.05, 22:44
          W tej oto gazecie, 11 lutego ukazał sie artykuł o tym jak załozyciel
          watku "dba" o rodzinę, jak się zneca nad zona i trojgiem dzieci,i jak sie
          puścił z inną kobietą , robiąc sobie z nia bliźnięta. z tego co wiem to kolega
          znajduje się teraz w areszcie. I oby gnoja zamknęli na dłużej.
          • kalioppe Re: Faktyy z 11.02 - tytuł 23.02.05, 14:07
            Jaki jest tytuł artykułu??

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka