sebanek4
28.08.16, 21:20
Mam dwóch synów 14 i 13 lat. Nie mieszkam z nimi, ale regularnie się spotykam co najmniej 2 razy w tygodniu. Mój problem polega na barku kontaktu emocjonalnego z ich strony ze mną. Chłopcy zajmują się wyłącznie swoimi smartfonami. Na moje pytania na różne tematy, których celem jest zagajenie jakiejkolwiek rozmowy odpowiadają zdawkowo. Proponuję im różne formy spędzania czasu i rozrywki (gokarty, aqupark, wspólne przejażdżki rowerowe, łyżwy, narty itp.), ale nic nie jest w stanie wygrać konkurencji ze smartfonem. Czasem ulegają tym propozycjom, ale jakby z przymusu. Czasem reagują na nie taką niechęcia, że mi się odechciewa cokolwiek dla nich robić. Nie chcę zakazywać im korzystania ze smartfonów, bo obawiam się, że w ogóle przestaną mieć ochotę do mnie przychodzić, a poza tym nie chcę być „tym złym”. Co robić? Jak im pokazać, że życie to nie tylko smartfon? Jak ich zainteresować czymkolwiek spoza świata wirtualnego?