block-buster
16.09.09, 16:33
Siermiezne to spotkanie tfurcuw z publika.Artykul tez zupelnie bez
sensu,bo co kogo obchodzi,jak aktor z trzeciego,a nawet czwartego
planu,uczy sie gwary.Mierzi mnie tez stale promowanie nieudanej
publikacji gdanskiej redaktorki/bo jeszcze nie dziennikarki/a to w
GW a to na portalu.Gdyby byla OK,to by juz nie dawno nie bylo.Ludzie
by ja rozchwytali.
Jesli mial byc tekst zza kulis Festiwalu powinno byc
pieprzniej,a nie gdzie byl darmowy ochlaj z rybami na przystawke.Kto
z kim?Kto komu dal w twarz?Kto kogo obrazil?Ile minut trwaly oklaski
po Falku?A nie o dywanie...To dywan kleski polskiego kina
zdominowanego przez zalosne produkcje telewizyjne,przez rentierow
dawnej swietnosci i przez tzw.gwiazdy,ale tylko same dla siebie i
znajomych.Ja na Festiwalu gwiazd nie widzialem.Polanski nie
dojechal.Jurek Skolimowski - olal.Pasikowskiego nie widac.Lindy tez
nie.To o jakich gwiazdach sie mowi?