Dodaj do ulubionych

Zróbmy sobie inżyniera

10.05.10, 15:30
Zróbmy sobie inżyniera

Ostatnio stale przecieram oczy, ale nie z powodu wiosennej alergii, lecz ze zdziwienia.

Oto w kraju promuje się matematykę i zachęca do studiów technicznych.

I tu nasuwają mi się pewne wątpliwości.

Sam jestem historykiem i poetą, wiem, że „dzięki” matematyce na maturze, nie był bym dziś tym kim jestem z prozaicznego powodu – nie zdałbym matury przez matematykę. Zamknęłoby mi to drogę na studia historyczne, a przecież w Szkole Podstawowej Nr 1 w Gdyni byłem najlepszy z historii w całej placówce – wygrałem etap szkolny olimpiady historycznej. Na maturze otrzymałem z egzaminu pisemnego z historii ocenę bardzo dobrą.

Studia historyczne wzbogaciły mnie bardzo, ukształtowały na dorosłego człowieka. Ponadto tak nauczyły mnie posługiwać się słowem, iż stałem się całkiem obiecującym poetą. Matematyka na maturze zamknęłaby mi drogę do mojego rozwoju.

Pamiętajmy, że przedmioty humanistyczne w liceach są zazwyczaj lepiej wykładane, niż przedmioty ścisłe. Ta zależność wynika z tego, iż nauczyciele przedmiotów ścisłych, nie będąc humanistami, gorzej posługują się słowem i z trudem, bądź wcale nie są w stanie poprawnie przekazać wiadomości uczniom.

Nie ufajcie sloganom, Lenin też miał je dobre!!!
Brat księdza z mojej parafii ukończył budownictwo lądowe na politechnice, jednak pracy w zawodzie wydawałoby się poszukiwanym nie znalazł, pracuje jako agent ubezpieczeniowy znanej sopockiej firmy.

Ponadto mój starszy brat, który jest pracownikiem naukowym Politechniki Gdańskiej w rozmowie ze mną rozwiewa te czarowne miraże o gwarantowanej wręcz pracy po kierunkach politechnicznych. Wie o czym mówi, gdyż sam jako absolwent ochrony środowiska miałby problem ze znalezieniem pracy satysfakcjonującej w zawodzie, mimo, iż ukończył studia z wyróżnieniem i złotą odznaką studenta. Uratowały go studia doktoranckie i etat na Alma Mater.

Jeszcze jedno; czyż potrzeba nam armii miernych inżynierów???
Ostatnio sam ratowałem sąsiadkę, gdyż wynajmujący u niej lokum student politechniki źle założył worek w odkurzaczu, humanista musiał zakasać rękawy i w kurzu i pyle naprawiać błędy inżynierskiej miernoty.

Słowo na koniec; gdyby matematyka była obowiązkowa na maturze, ja nie byłbym historykiem i poetą, ze znajomością dwóch języków obcych, tylko siedziałbym na ławce pod blokiem sącząc z melancholią bursztynowy napój.

Z poważaniem
Witold Mateusz Śmiechowski

Obserwuj wątek
    • Gość: fd Re: Zróbmy sobie magistra IP: *.xdsl.centertel.pl 11.05.10, 12:13
      O widziałeś drogi kolego treść tegorocznych zadań z maturalnej
      matematyki? Żenada. Skoro sami maturzyści mówią, że łatwiej byc nie
      mogło, to o czym tu wogóle pisać...
    • Gość: a A gdzie sprawiedliwość? IP: *.chello.pl 11.05.10, 13:06
      Skoro matematyka ma nie być obowiązkowa, to polski także nie powinien.
      Umysły ścisłe powinny móc wybrać maturę np. z matematyki i fizyki.

    • Gość: (nie)humanista Re: Zróbmy sobie inżyniera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.10, 13:23
      wydawło mi się, że poeci nie robią błędów ortograficznych... :; to
      taka mała dygresja; a poza tym - to co powiecie o maturze z języka
      obcego? najpierw podstawowy poziom, później - rozszerzony; nie można
      po prostu od razu przystąpić do rozszerzonego? absurd jakiś....
      jakich wiele w naszym szkolnictwie... pozdrawiam
    • Gość: ametamytk Re: Zróbmy sobie inżyniera IP: *.chello.pl 11.05.10, 16:47
      Proponuję by na maturze nie było przedmiotów które komuś mogą zamknąć drogę na
      studia.
      Matematyka to podstawa, a historia?
      Nie ma nigdzie takich kantów jak w historii. Przez kilkadziesiąt la uczyli nas
      jednej historii a teraz innej. Doktoraty porobili ludzie "tworząc" historię od
      nowa. Tak że pisząc że historia jest nauczycielką życia to tak jak pisząc że
      wojsko jest nauczycielem życia. Komuś pomogło czy lepiej nie zabiło i teraz
      będzie głosił swoją jedyną objawioną prawdę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka