Dodaj do ulubionych

Rozmowa z prof. Andrzejem Ceynową, rektorem UG

IP: *.proxy.aol.com 29.04.04, 02:00
Zdziwiony jestem wypowiedzia rektora Ceynowy,ze po rezygnacji prof. Plachty z
pracy w Uniwersytecie Gdanskim "nie widzi mozliwosci wyjasniania dalej[sprawy
plagiatu] przez stosowne organy uczelni". Przepisy przewiduja mozliwosc
podjecia postepowania dyscyplinarnego przez rektora uczelni do trzech lat od
momentu ustania stosunku pracy z nauczycielem akademickim.

Rzecznik dyscyplinarny powinien natchmiast (juz w poniedzialek!) podjac
postepowanie wyjasniajce. Po uzyskaniu wiarygodnych dowodow (a dla uczelni sa
na dlugosc wyciagnietej reki) rektor powinien skierowac wniosek o ukaranie do
Komisji Dyscyplinarnej. Dopiero Komisja Dyscyplinarna moze/powinna zawiesic
dalsze postepowanie do czasu wyklarowania sie wnioskow w prokuraturze.
Czekanie rektora Ceynowy z zalozonymi rekoma mowi samo za siebie. Nie
przysporzy to prestizu ani rektorowi, ani Uniwersytetowi Gdanskiemu -
podobnie jak to sie stalo pare lat temu na Uniwersytecie Lodzkim, w przypadku
plagiatow prof. Potepy. Zaskoczony jestem,iz prof. Ceynowa nie wyciaga
wnioskow z klopotow jakie spotkaly lodzkiego rektora...

Obserwuj wątek
    • Gość: Garcija Postepowanie sprawdzajace??? IP: *.sopot.sdi.tpnet.pl 29.04.04, 14:30
      Przepraszam, jakie dokladnie przepisy przewiduja mozliwosc podjecia
      postepowania dyscyplinarnego przez rektora uczelni do trzech lat od
      momentu ustania stosunku pracy z nauczycielem akademickim? Dzisiaj mialam
      akurat okazje rozmawiac na ten temat z roznymi osobami i zadna z nich nie widzi
      mozliwosci prowadzenia postepowania dyscyplinarnego wobec bylego juz dziekana.
      • xyz33 Re: Postepowanie sprawdzajace??? 29.04.04, 14:41
        Pan Wroński, niczym jedyny sprawiedliwy, żąda krwi... mało mu tego, że profesor
        przed wydaniem wyroku został ukamienowany
        • dowod Re: Postepowanie sprawdzajace??? 29.04.04, 17:30
          Pan Wroński jest jedynym sprawiedliwym i obiektywnym jurorem jakiego znam,
          nie ma osobistych powodów oprócz akademickiej przyzwoitości w ściganiu i
          napiętnowaniu oszustów, w perspektywie musi być grozba pozbawienia tytułu
          naukowego, Pan dziekan może po raz drugi uciec za granicę,
          Panu Wrońskiemu gratuluję wytrwałości, nikt tego za Pana w najbliższym czasie
          nie zrobi
          • mn7 jest pewna róznica - mimo wszystko 02.05.04, 22:06
            dowod napisał:

            > Pan Wroński jest jedynym sprawiedliwym i obiektywnym jurorem jakiego znam,
            > nie ma osobistych powodów oprócz akademickiej przyzwoitości w ściganiu i
            > napiętnowaniu oszustów, w perspektywie musi być grozba pozbawienia tytułu
            > naukowego, Pan dziekan może po raz drugi uciec za granicę,
            > Panu Wrońskiemu gratuluję wytrwałości, nikt tego za Pana w najbliższym czasie
            > nie zrobi

            Jest jednak pewna różnica między miernotami wytrwale tropionymi przez
            Wrońskiego (chwała mu za to), które uciekają się do plagiatu bo sa po prostu za
            głupie, żeby samodzielnie stworzyć doktorat lub habilitację, a gdy sprawa
            wyjdzie na jaw, zawsze "idą w zaparte" a facetem, który ma ogromny, bez
            wątpienia samodzielny dorobek i jest najwybitniejszym przedstawicielem swojej
            dysypliny w Polsce, a gdy postawiono mu zarzuty, umiał się zachować.
            Plagiat to plagiat, niestety, ale różnica jest.
      • Gość: Marek Wronski Re: Przepisy IP: *.proxy.aol.com 30.04.04, 18:30
        Widze, ze rozmawial Pan z osobami, ktore nie maja pojecia o prawie. Czy to te
        same osoby, co doradzaja rektorowi Ceynowie?
        Oto przepis:

        USTAWA z dnia 12 września 1990 r. o szkolnictwie wyższym. (Dz. U. z dnia 27
        września 1990 r.)

        Art. 132. 1. Postępowanie dyscyplinarne nie może być wszczęte po upływie
        czterech miesięcy od dnia powzięcia przez właściwy organ uczelni wiadomości o
        popełnieniu czynu uzasadniającego nałożenie kary i po upływie trzech lat od
        popełnienia tego czynu. Jeżeli jednak czyn stanowi przestępstwo, okres ten nie
        może być krótszy od okresu przedawnienia ścigania tego przestępstwa.

        2. Ustanie stosunku pracy po popełnieniu czynu nie stanowi przeszkody do
        wszczęcia i prowadzenia postępowania dyscyplinarnego oraz wymierzenia kary
        dyscyplinarnej.
      • mn7 a do ustawy zajrzeć nie łaska? 02.05.04, 22:03
        Gość portalu: Garcija napisał(a):

        > Przepraszam, jakie dokladnie przepisy przewiduja mozliwosc podjecia
        > postepowania dyscyplinarnego przez rektora uczelni do trzech lat od
        > momentu ustania stosunku pracy z nauczycielem akademickim? Dzisiaj mialam
        > akurat okazje rozmawiac na ten temat z roznymi osobami i zadna z nich nie
        widzi
        > mozliwosci prowadzenia postepowania dyscyplinarnego wobec bylego juz dziekana.

        Wystarczy zajrzeć do Ustawy o szkolnictwie wyższym (art. 132 ust. 2), czego -
        jak widać - nikt z Was nie raczył uczynić. Swoją drogą: zastanawiam się na
        jakiej podstawie prowadziliście swoje rozważania ("mialam akurat okazje
        rozmawiac na ten temat z roznymi osobami i zadna z nich nie widzi
        mozliwosci...") bez sprawdzenia odpowiednich przepisów???
    • Gość: Józef Wieczorek BRAK MOCY DYSCYPLINARNEJ IP: *.autocom.pl 29.04.04, 16:54
      Inni nierzetelni nie rezygnuja

      No i proszę Jak jest plagiat to rektorzy nie mają mocy dyscyplinarnej. Z
      niewygodnymi pracownikami ktorzy walczyli z nieuczciwością profesorow rektorzy
      dawali sobie radę. Jak rzecznik dyscyplinarny takiego nie zalatwil a nawet
      dal najlepszą opinie więc raporty pozamykano i trzyma się w sejfach .Łamie
      się konstytucję III RP byle tylko prawda na wierzch nie wyszla. Tak się
      dzieje np. w UJ i odpowiadal za to zarowno A. Koj jak i F. Ziejka na etatcie
      autorytetu moralnego walczący z nieuczciwościami. Kto przebije hipokryzję
      rektora UJ ! Nie zamierza rezygnować ! KRASP ogłosil program pilotażowy walki
      z nieuczciwością ale 'piloci', ktorzy za walkę z nieuczciwością znaleźli sie
      poza uczelniami nadal mają poza nimi pozostać.. Niby to nie plagiat, ale
      jednak !
    • khmara Re: Rozmowa z prof. Andrzejem Ceynową, rektorem U 29.04.04, 19:57
      Chwileczkę. Nie jest pracownikiem, nie można wszczynać postępowania
      dyscyplinarnego.
      ALE zgodnie z ustawą o szkolnictwie wyższym, przy rozwiązaniu umowy o pracę z
      nauczycielem akademickim, OBIE strony obowiązuje określony okres wypowiedzenia.
      Rozwiązanie umowy o pracę ze skutkiem natychmiastowym nie wchodzi w rachubę.

      Jeżeli:
      A. rektor nie życzy sobie pana profesora na oczy oglądaĆ, to może go zawiesić
      tak, jak zrobił to rektor Pomorskiej Akademii Pedagogicznej w Słupsku w
      odniesieniu do profesora Łacha - obowiązkiem rektora jest wtedy wszczęcie
      postępowania dyscyplinarnego.

      Jeżeli nie A to:
      B. rektor, posiadając stosowną wiedzę o ciążących na profesorze zarzutach,
      świadomie przeciwdziała wyjaśnieniu sprawy - w razie potwierdzenia zarzutów
      przez prokuratora rektora można uznać za wspólnika plagiatora.
      • mn7 Re: Rozmowa z prof. Andrzejem Ceynową, rektorem U 02.05.04, 22:11
        khmara napisał:

        > Chwileczkę. Nie jest pracownikiem, nie można wszczynać postępowania
        > dyscyplinarnego.
        > ALE zgodnie z ustawą o szkolnictwie wyższym, przy rozwiązaniu umowy o pracę z
        > nauczycielem akademickim, OBIE strony obowiązuje określony okres
        wypowiedzenia.
        > Rozwiązanie umowy o pracę ze skutkiem natychmiastowym nie wchodzi w rachubę.

        O czymś takim jak rozwiązanie za porumieniem stron nigdy nie słyszałeś/aś?
        Naprawdę? To moze daj sobie wreszcie spokój zx wypowiadaniem się w róznych
        wątkach o rzeczach, o których nie masz pojęcia?


        > Jeżeli:
        > A. rektor nie życzy sobie pana profesora na oczy oglądaĆ, to może go zawiesić
        > tak, jak zrobił to rektor Pomorskiej Akademii Pedagogicznej w Słupsku w
        > odniesieniu do profesora Łacha - obowiązkiem rektora jest wtedy wszczęcie
        > postępowania dyscyplinarnego.

        To nie ma nic do rzeczy, ale żeby Cię trochę doinformować: przy rozwiązaniu z
        okresem wypowiedzenia także jest coś takiego, jak zwolnienie z obowiązku
        świadczenia prawcy, nawet od zaraz.


        > Jeżeli nie A to:
        > B. rektor, posiadając stosowną wiedzę o ciążących na profesorze zarzutach,
        > świadomie przeciwdziała wyjaśnieniu sprawy - w razie potwierdzenia zarzutów
        > przez prokuratora rektora można uznać za wspólnika plagiatora.

        Nie, za wspólnika można uznać tylko kogoś, kto działał wspólnie i w
        porozumieniu, względnie nakłaniał, lub pomagał. Kup sobie słownik języka
        polskiego albo dowolny podręcznik prawa karnego (hasła: współsprawstwo,
        sprawstwo kierownicze, sprawstwo polecjające, podżeganie, pomocnictwo).

        Czy w każdej dziedzinie wypowiadasz się z taką dezynwolturą o czymś, o czym
        bladego pojęcia nie masz?

        • Gość: wrrr Re: Rozmowa z prof. Andrzejem Ceynową, rektorem U IP: *.multicon.pl 03.05.04, 09:11
          Stary - jak już gdzieś kiedyś napisałam, daruj sobie te czerstwe teksty, bo
          dyskredytują autora, a nie adresata.

          I pocztytaj sobie jakiś poradnik o dobrym wychowaniu, nie zaszkodzi.
          • mn7 definicja czerstwego tekstu 03.05.04, 11:49
            Czerstwe teksty to takie, które zawierają kilka błędów merytorycznych w każdym
            zdaniu.
            • Gość: wrrr Re: definicja czerstwego tekstu IP: *.multicon.pl 04.05.04, 22:26
              Czerstwe teksty to takie, które prezentują kulturę osobistą (a raczej jej brak)
              autora.
    • Gość: JS Fraszka IP: *.lan / *.autoguard.pl 02.05.04, 08:22
      Postanowiono w lesie wreszcie wydać prawa.
      Co może robić niedzwiedz, co lis, co trawa.
      Uradzono przepisy, nowele, ustawy,
      Osobno dla niedzwiedzi, dla lisów, dla trawy.
      A potem prawodawcy, co prawa wydali,
      Schodzili w bok przed misiem, a trawę deptali...
      Jan Sztaudynger
      • xyz33 Rektorze - Pan wie, że Profesor jest w porządku 05.05.04, 19:37
        Rektorze - Pan przecież wie, że Profesor jest w porządku

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka