Dodaj do ulubionych

Czy leśnikom wszystko wolno? Kto niszczy Park?

IP: *.host.witnet.pl 15.09.11, 16:27
Leśnicy w Trójmiejskim Partu Krajobrazowym zachowują się jak wandale - ich jedynym priorytetem jest rabunkowa wycinka drzew. Żal patrzeć...

Trzeba by im odebrać ten teren. TPK powinien być parkiem - kształtowanym i pielęgnowanym pod kątem krajobrazu i potrzeb ludności 3Miasta - a nie plantacją drewna.
Obserwuj wątek
    • Gość: mat Re: Czy leśnikom wszystko wolno? Kto niszczy Park IP: *.net.stream.pl 15.09.11, 17:15
      Po ostatniej wizucie w TPK też odniosłem podobne wrażenie. Drzewa znikają w ekspresowym tempie. Część ścieżek leśnych poszerzono do granic absurdu - oczywiście kosztem drzew obok rosnących - wygląda to, jakby budowano tam conajmniej autostradę (spokojnie po wylaniu asfaltu byłyby tam 3 pasy). Czy ktoś mógłby zapobiec dewastacji płuc Trójmiasta?
      • Gość: Ja Co na to GOMółka? IP: *.air-net.gda.pl 15.09.11, 20:51
        to nadleśnictwo GDAŃSK więc może GOM(ółka) powinna się tym zająć... ;-)
        • Gość: Danziger Jak trwoga to do Boga IP: *.dynamic.chello.pl 16.09.11, 00:26
          masz rację Metropolia Gdańska - stolica Pomorza.
    • Gość: anty_ola Re: Czy leśnikom wszystko wolno? Kto niszczy Park IP: 87.204.173.* 15.09.11, 17:16
      artykuł żenada...

    • Gość: Pirgo Leśnik katem lasu IP: *.dynamic.chello.pl 15.09.11, 17:33
      Widać, że Gość z rzadka tylko bywa w lasach. Rozjeżdżane przez ciężki sprzęt leśników drogi są wszędzie. A już celują oni w tym na terenach rezerwatów... Ustawy i uchwały sę dla maluczkich, nie dla nich.
    • spondeo ca za bzdury 15.09.11, 18:56
      Drogi w lasach sa glownie gospodarcze, a szlaki przebiegaja tam niby przypadkiem ech lesnicy .... tylko za moj sasiad od was kupil drewno, ktore zdaje sie ze macie odstawiac gdzien indziej i dla jasnosci dodam, ze on zaden lesnik nie jest i mogliscie tyle drewna mniej z lasu zabrac i nie mial prawa nabyc tego drewna za kase z reki do reki. Ale piekne mydlenie oczu zawsze jest i bedzie.
      • Gość: Danziger Re: ca za bzdury IP: *.dynamic.chello.pl 15.09.11, 19:30
        naucz się pisać, bo się męczysz
      • antypolityk1 Ale ossochodzi? 16.09.11, 13:10
        Nic nie zrozumiałem z powyższego tekstu
    • Gość: albin Czy leśnikom wszystko wolno? Kto niszczy Park? IP: *.tvteletronik.pl 15.09.11, 19:04
      Ja rozumiem że internet przyjmie wszystko, ale (z szacunku dla własnego siebie) należy najpierw wysilić się i poznać zagadnienie a potem przyłączać się do chóru "oburzonych". Te drzewostany to nie "plantacje drzew" a lasy ZAGOSPODAROWANE (taki europejski ewenement na świecie) i pełniące wielofunkcyjną rolę (tzn. obok funkcji ochronnych, rekreacyjnych - też gospodarcze, a wiadomo że "gdzie drwa rąbią...") Drogi na pewno doprowadzone będą do turystycznego użytku w rozsądnym czasie, a osobom piejącym o "wycinkach" i innym wielbicielom krajobrazu etc. pragnę zwrócić uwagę, że drewno to jeden z nielicznych ZASOBÓW ODNAWIALNYCH jakie ludzkość posiada i prawidłowo użytkowane lasy pełnią ważną funkcję w bilansie obiegu CO2 w atmosferze (tak przy okazji "ekologii" i zmian klimatycznych). Tak więc trochę myślenia proponuję - a nie postawę rozkapryszonego, bezrefleksyjnego dzieciaka - bo mebelki i biomasę to najlepiej z EKSPLOATACJI lasów tropikalnych czy tajgi ciągnąć, a u nas, na bogatej Północy, lasy mają tylko cieszyć oczy, no i ścieżki są ważne...Poza tym kto i za co te ścieżki ma utrzrymywać (z podatków, "przecie tyle płacę", co?) Zamiatanie problemu pod dywan i widzenie tylko czubka własnego nosa (a to nie są bynajmniej pochodne społeczeństwa obywatelskiego - takie postawy są zwyczajnie śmieszne i charakteryzują chore społeczeństwa samolubów ;) Myśleć (i to pozytywnie) do cholery...
      • Gość: Danziger Re: Czy leśnikom wszystko wolno? Kto niszczy Park IP: *.dynamic.chello.pl 15.09.11, 19:35
        i żeby było śmieszniej to drogi leśne nie są przecież niszczone celowo, leśnicy sami chcą mieć lepsze drogi bo po takich lepiej się jeździ

        ps też chodzę po Lasach Oliwskich
      • Gość: Stary grzybiarz Re: Czy leśnikom wszystko wolno? Kto niszczy Park IP: *.net.stream.pl 16.09.11, 12:57
        Wyjaśnienie świetne, ale jest kilka "ale" w tym wszystkim. Nie pamiętam już dokładnie słów dumnie brzmiacych na tablicach informacyjnych, "leśny kompleks promocyjny" "trojmiejski park krajobrazowy, prawem szczególnym chroniony" czy jakoś podobnie.
        Tak ten las ma wiele funkcji, ale jest przede wszystkim miejscem zachowania przyrody, unikatowej, ze względu na uksztaltoanie terenu, podbny park jest za Kościezyna, las nasz został częściowo zraniony działanami wojennymi, ktore mimo uplywu ponad 60 lat sa nadal widoczne.
        W sporej czesci odbudowany pod koniec XIX wieku wedlug projektu pruskiego fachowca, bo wczesniej był częsciowo wyciety pod pola uprawne i dla przemyslu drewno było potrzebne.

        I zaden argument ze to jest surowiec odnawialny, ten surowiec bardzo wolno sie odnawia i ma ogromna wartosc, tego trzeba pilnowac.

        Poczatki tej wycinki pamietam od ponad 5 lat, wtedy do zaczynalo byc bardzo widoczne, było wiele protestow, spotkania mieszkańcow z lesnikami, tlumaczyli się usuwaniem chorego drzewostanu, potem rekonstrukcją struktury drzewostanu co też było absurdalnym twierdzeniem, szczegolnie ze duzej czesci las był nie ruszany od pruskich czasow, a sam widzialem wjezdzajacego Stara ktory mial na pace... sadzonki świerków, świekkow ktore miały byc wycinane i zastepowane dębami, grabami i bukami.

        Las gospodarczy czy zagospodarowany to las nie chroiony szczegolnie, gdzie sadzi sie drezwa, za iles lat do pnia scina, i znow sadzi, czsami to w mniej drastycznej formie sie odbywa, tu mamy zmiany w innej formie i gospodarowanie zasobami ktore nasz las ma jest w tej chwili nastawione na zbyt duza wycinke i neadekwatne do wyciec nasadzenia, jest malo terenow wycieych pod szkółki (ktore musza byc zabezpieczone ogrodzeniem), ale sa, najczesciej sa to miejscowe przecinki (np co roku z sektora po kilka drzew zdejmuja), nic nie nasadzaja, nie zagospodarowuja terenu, po zabraniu drewna na obszarze wycinki zalega warstwa galezi, zwierzeta chociazby nie maja jak uciekac, przeciez nie przed wilkami ale ludzi i psami, chodzac na grzyby samemu mozna sie polamac...

        W odpowiednim czsie naprawia, no tak, ale jak tu wczesniej napisałem moje miejsca gdzie chodze na grzyby chocby, gdzie sprzet był lata temu do tej pory sa nieruszone, jak przejechali tak zostawili, to juz 4 czy 5 lat temu bylo, nawet zostaja pnie ktore sie chyba tylko na opal nadawaly i leza po scieciu od 5 lat, oni raz pojazdem gonsiennicowym na podjezdzie po deszczu ugrzezli... Drogi drogami, biora spychacz badz ciagnik i rownaja i znow mozna jechac, ale wszystko bo bokach, tam gdzie po drewno jechali, glebiej w las, mniejszymi drozkami, badz po morenie, lub w bezdroze zostaje rozbebeszone... koleiny czasem glebokosci okopow krotre gdzieniegdzie sa nadal, mocno zerodowane ale nadal widoczne...

        Nie twierdze by nie wycinac, nie pozyskiwac drewna, ale robic to wedlog jakis zasad, palnu i kontroli, no i żeby jednak zaewidencjonowane bylo cale drewno wycięte o srednicy powyzej 30 40 cm, a nie mniej niz polowa, bo jaka wtedy jest nad nim kontrola?! To nie jakes odpady ale zdrowe drewno, zlozone czekajace na transport. I sa zasady wycinki nieniszczce przyrody, w Polsce nie mamy takich standardow, kiedys to chocby konmi sciagali drewno, zreszta kilka lat temu tez widzialem na bardzo stromym zboczu konia uzywali.

        I nie sympatycy przyrody czy krajobrazow, bo przepraszam, ale szkolki sa mlode sprzed 10, 15 lat prawdopodobnie bo nie wiem, a nie ma sladow takich jakie sa od 5-6 lat po tej wycince ktora sie odbyla, i naprawiaja tam gdzie cala powierzchnia idzie pod szkolke, rownaja, nasadzaja, odgradzaja siatka... ale to maly procent eksploatowanego terenu...
    • Gość: gość Czy leśnikom wszystko wolno? Kto niszczy Park? IP: *.router6.tygrys.net 15.09.11, 20:30
      A wszyscy narzekają na quady
    • vieslawk Przesadzacie 16.09.11, 08:43
      Dużo jeżdzę na rowerze po Trójmiejskim Parku Krajobrazowym i mogę potwierdzić, że drogi po przeprowadzeniu wycinki są przywracane do wcześniejszego (lub lepszego) stanu, a w miejscu po wycince sadzone są nowe drzewa. Zresztą tutejsze, krytyczne wobec leśników komentarze są sprzeczne. Jedni twierdzą, że robią autostrady a inni, że niszczą drogi. Tablice z pewnością mogłyby być lepsze, ale jednak są. Szlaki generalnie są dobrze oznakowane (czasowe braki związane z wycinkami oczywiście występują.)
      • Gość: as Re: Przesadzacie IP: *.dynamic.chello.pl 16.09.11, 09:44
        Gdzie ty tym rowerem jeździsz?
        Gałęzie walają się po duktach po kilka lat,a koleiny same się rozkładają przez erozję. Przykład: podjazd pod Wzniesienie Marii od strony południowej. Piękna kupa gałęzi na ścieżce. Kolejny: Podjazd ślimakiem od dworu oliwskiego na szczyt: gałęzie, koleiny. Dolinki od Doliny Radości - rozjeżdżane co kilka miesięcy. Jak już się ścieżka utwardzi to znowu ciągną drewno 500 metrów i ryją.
        Kolejny przykład: Lipnicka droga (przedłużenie alei brzozowej). Zrobili fajnie, po roku utwardziło się przez ludzi i rowerzystów, rozwalili. Naprawili, znowu rozjechali i tak wkółko.
      • Gość: SK Re: Przesadzacie IP: *.polnord.pl 16.09.11, 09:46
        Nadleśnictwo wspomina, że realny termin naprawy dróg to wiosna - znając realia będzie to kwiecień. We wrześniu znów wjadą i rozwalą. Czy wg Ciebie 4 misiące w roku to wystarczający okres na korzystanie z Parku Krajobrazowego????
    • Gość: Stary grzybiarz Moje widzenie sytuacji w parku IP: *.net.stream.pl 16.09.11, 10:44
      Piszę przede wszystkim do autora tekstu. I tez w odpowiedzi na wpisy. Po pierwsze, rekultywacja terenu po wycince to bzdura, zagotowało sie we mnie, gdyż do dziś chodze drogami, którymi sprzet jechał ostatni raz ok 4-5 lat temu w dosc sporych koleinach. W części parku "morenowej", nad trójmiastem istnieje też problem gdy ściagali drewno z moren, najbardziej cierpiały mchy, rozjezdzone doszczętnie, to sa działania poza drogami, nigdy nie naprawiano szkod. O wyrównywaniu dróg to prawda jednak, ale tych które sa uzywane nadal do przewozu drewna, sa nawet poszerzane i czasem utwardzane zwirem, ale w momecie gdy sprzet traci mozliwosc przejazdu. Problem uprzatniecia terenu po wycince, po zabraniu pni zostaja gałezie, nie wszedzie pożądkuja. Na argument ze po wycince jest lepiejniz bylo, odpowiadam ze tam gdzie robią szkólke to tak, ale tych miejsc jest mniej niż tych gdzie zagęszczenie zmiejszają. Najciekawsze jest to, że nawet są miejsca gdzie po wycince drzew zostae jeden czy 2 uschniete kikuty swierku... Chore drzewa nie tak czesty widok w naszym lesie, a spotkac mozna..

      Można mieć rózny stosunek do naszego lasu, nawet calkowicie obojetny, ale to jednak nasze dziedzictwo, element kultury. No i nasze tutejsze pluca i oczyszczac powietrza.

      Ale też trzeba powiedziec, ze ktos sie zdenerwował bo rowerem nie może jechac...
      Zdaja się ze jedno takie drzewo na rynku ma wartosc kilkudziesieciu tys zl, nielegalne wyciecie to kary wysokosci kilkuset tys zlotych, jesli sie nie myle.
      Ja z aparatem do lasu biegać nie bede i zdjęć robić, ale prosze isc i przyjrzeć się drewnu scietemu, metrowymi, 1,5 metrowymi pniami, oraz dlugim nie podzielonym gotowym do zabrania w calsci, w częsci lasu mi znanej wiekszość drewna zlozonego do zabrania NIE JEST ZAEWIDENCJONOWANA, NIE JEST OZNACZONA ZNACZNIKAMI, czemu od lat nikt tego ne pilnuje?! No może nie trzeba, ale jako człowiek który nie ma 20 lat wiem, że być jednak powinno, Chociazby by nikt im tego drewna z lasu nie buchnal w nocy.

      Jak już pisałem kiedyś o tym co w parku się dzieje w komentarzch pod tekstami, były one zawsze źle oceniane przez czytajacych, po latach, miesiącach sami dziennikarze robią relacje dokładnie w tych samych sprawach które poruszałem...
      • zawsze_wit Re: Moje widzenie sytuacji w parku 16.09.11, 12:19
        Gospodarkę w nadleśnictwie Gdańsk prowadzimy generalnie na dwa sposoby:
        1) wycinamy polany i sadzimy na nich młode drzewka (rocznie - uwaga: ok. 30 000 szt.), głównie dęby.
        2) przerzedzamy stary las - pod spodem pojawia się młode pokolenie (najczęściej buków), które dla laika wyglądają jak krzaki. Proces przerzedzania trzeba kontynuować: młode buki potrzebują coraz więcej światła.

        Cała gospodarka jest BARDZO skrupulatnie kontrolowana, również przez zagranicznych inspektorów - posiadamy międzynarodowy certyfikat stwierdzający, że las jest zarządzany według zasad prawidłowej gospodarki leśnej, więcej: pl.fsc.org. Uwaga: jednym z wymogów dobrej gospodarki leśnej jest również pozostawianie części gałęzi, martwego drewna w lesie - to podstawowe wymogi ekologii.

        Drogi to faktyczny problem. Tyle, że pochodzą w większości z XIX wieku. Systematycznie modernizujemy je we współczesnym standardzie, który pozwolić powinien na pogodzenie funkcji gospodarczych, przeciwpożarowych i np. szlaków rowerowych. Nam, leśnikom najbardziej zależy na tym, by były przejezdne.

        Witold Ciechanowicz, specjalista służby leśnej, Nadleśnictwo Gdańsk
        zapraszam do dyskusji na: www.facebook.com/nadlesnictwo.gdansk
        • Gość: Stary grzybiarz Re: Moje widzenie sytuacji w parku IP: *.net.stream.pl 16.09.11, 13:41
          Przeraszam, napisałem wyzej jeszcze jeden tekst a nie chce 2 razy tego samego pisac, jako laik moge wiele rzeczy nierozumiec w gospodarce lesnej to fakt lub uzywajac potocznego jezyka byc zle zrozumianym, jednak tu odpowiem, ze sa rzeczy ktore tu Pan napisal z sensem i tak powinno byc, jednak prosze pojechac na miejsce bo dla mnie rozmiary pewnych zachowan sa zbyt daleko idace.
          Jako bywalec od lat wiem jak wyglada ta polityka, przyznaje w duzej czesci racje i potwierdzam, ja to z racji regularnego odwiedznia naszego lasu widze, widze te dobre dzialania o korych Pan pisze.

          Ale prosze mi tu odpowiedziec na kilka pytań:
          Czy drewno duzej średnicy moze byc nieewidencjonowane, moze opuszczac las bez znacznikow?
          Kto i na jakie zasadzie moze nieoznakowanym samochodzem ciac na mniejsze czesci zlozone na sterte 1,5, 2 metrowe pnie i ladowac na pake?

          W jakich godzinach pracuja lesnicy, do ktorej sie wycina drewno? czy jest jakas "druga zmiana" ktora rozpocczyna prace wycinania miedzy godzina 17 a 18?

          Czy dzialania zostawiajace galezie na proces gnilny, dla wzbogcenia sciolki moga zajmowac cae połacie terenu i sa to konary duzych srednic odciete od glownego pnia, lezace jedna na drugiej na calej powierzchni wycinanego terenu, w ten sposob ze idac stopa nie dotyka sie ziemitylko przediera sie onarach? Bo treny powycinkowe sa "sprzatane" niekiedy z tych galezi, i zostaje drobnica, ale w wiekszoci tereny sa tak zostawone od lat, ze sie przedrzec nie mozna

          Drogi to problem, fakt, no bo przeciez asfaltu sie tam czy betonu nie zrobi, droga lesnikow, np, niegdyc twrda, w ciagu roku zostala zniszczona, dopiero niedawno utwardzona, odwodniona ale jak byla kompletnie zniszczona.
          Naprawde, trogi drogami, puscicie spychacz i jest dobrze, ale co z reszta po bokach? co z wjazdami na moreny, sam zbieralem brzyby rosnace na koleinach w ktore wchodzac dosiegaly mi do kolan, w lesie, one sa nadal mimo uplywu lat.

          Wymian drezewostanu na nowszy ok, historie lasu znamy, moze i wygladaja jak krzaki i te szkolki sa widoczne, ja potwierdzam, jak sa szkolki to i widac mlode buki i deby rowniez.

          Nie wiem w jaiej czesci lasy wycinacie polany pod szkolki, mi znanej czasem zbocza moren, znam kilka szkolek, ale stare szkolki to deby i buki, ktore maja nascie lat. Najczesciej jest przecinka, bez nasadzen, przerzedzanie drzewostanu i swiatlo nie dochodzi do ziemi, choc przeswity sa miedzy drzewami na dole, ze sarne z daleka dostrzegac mozna. W tych miejscach nie ma niskich drzew. one moze beda mialy szanse sie pojawic, ale jeszcze niewykielkowaly w miejscach ktore znam. Ale tez sa widoczne w gestych nieruszonych czesciach, tuo racja, swiatla nie maja.

          Naprawde bez urazy, ja kiedys chcilem byc lesnikiem, bo las jest moim ulubionym miejscem, ale tlumaczenia dzialan w parku od lat ktore sa przekazywane ciagle sie zmieniaja i wygladaja na unikamie tematu i odwracaniu kota ogonem. Ingerencja czlowieka w las daje mu szanse stabilnego rozwoju, mozna uchronic go przed zawirowaniami, chorobmi, smiercia, ale mimo certyfikatow i kontroli obojetnie skad, apeluje o rozwazne dzialania i przede wszystkim zgodne z prawem (nikogo o przestepstwa nie oskarzajac)

          • zawsze_wit Re: Moje widzenie sytuacji w parku 16.09.11, 14:24
            > Czy drewno duzej średnicy moze byc nieewidencjonowane, moze opuszczac las bez z
            > nacznikow?

            Całość drewna jest szczegółowo ewidencjonowana. Na grubych sztukach - płytka z numerem na jednym z czół.

            > Kto i na jakie zasadzie moze nieoznakowanym samochodzem ciac na mniejsze czesci
            > zlozone na sterte 1,5, 2 metrowe pnie i ladowac na pake?
            Jeśli kupi Pan u nas drewno i uzgodni Pan z leśniczych wywóz...

            Niestety, wbrew zaleceniom przyrodników nie pozostawiamy w lesie bardzo znacznych ilości drewna - są to jednak lasy gospodarcze. Jeśli chodzi o czas pracy: zewnętrzne firmy wykonujące prace leśne w porozumieniu z leśniczym same ustalają czas swojej pracy.
            Na dalszą dyskusję zapraszam np. na www.facebook.com/nadlesnictwo.gdansk

            • Gość: Stary grzybiarz Re: Moje widzenie sytuacji w parku IP: *.net.stream.pl 16.09.11, 15:53
              No właśnie, ja do nikogo sie nie rzucam, ale naprawde, jak chodze czesto do tego lasu wiem jak drewno jest znakowane, prosze zrozumiec wlasnie perspektywe wasza, administracji lasu, obaj dobrze wiemy jak nasz las jest zasmiecony, nie tylko dzikie wysypiska ale rozproszone smieci w terenie i ile oczyszcznie kosztuje, tu sie liczy kazda zlotowka, jesli ide co kikla dni do lasu i widze scinke zlozona, i po obu stronach brk znacznika na wiekszosci drewna, kilka dni poniej znow ide, nadal brak znacznikow na wiekszosci drewna, po jakims czasie tego drewna niema, ze znacznikami zostalo, a tego nie ma, albo odwrotnie. No nie wierze, musicie zaznaczac, bo nawet byscie nie wiedzieli, ze ktos je zabral nielegalnie, przeciez to podstawa przy wicince... Dlatego mnie to dziwi, czy to niedbalstwo czy co, a jeszcze raz zaznacze, ile park potrzebuje pieniedzy, wlasnie na procesy dla odnowy, usuwania odpadow, dokarmiania zwierzat...
              Dlaego zadalem takie pytania, bo co? Do prokuratury nie bede przeciez latac, na jakiej podstawie, wcale nie mam tkej ochoty, ale na litosc boska, trzymajcie na tym lape, chodzcie na przecinki, bo jezeli ja widze w roznych miejscach to samo, kilka ma znaczniki, kilkanascie nie ma, no moze to drewno rozni sie jakoscia wiec i przeznaczeniem, ale wyglada ak samo gruboscia i jakoscia drewna w przecietym miejscu, dla mnie roznicy nie ma, wiec nie iem, ale skoro ja trafiam to chyba nie trudno trafic na takie drewno w lesie.

              O to wlasnie kupowanie drewna, w formie czy osoba prywatna moze sama zabierac drewno pytalem dlatego ze myslalem ze takie drewno ciete na mniejsze czesci przeciez na opal idzie, nie na meble czy cos tam, szczegolnie ciete na 20 cm kawalki, ale myslalem ze na taka przedaz ida taki tore sie nie sprzedadza z racji jakosci, czy innych wad, a na wlasne oczy widzialem ciete ze sterty ktora zabieraja wozy ciezarowe zwykle, i czesto widac w miejscach gdzie drewno bylozlozone wiory...

              To znaczy ja mysle, jesli chodzi o pozosawianie drewna w lesie, ono naturalnie sie tworzy, po wiatrach, ze starosci itd, duzo zostawiac ne trzeba ani uginac sie przed przyrodniczymi fundamentalistami, ale forma jest wazna, nie oze byc tak, ze polacie galezi uniemozliwiaja przemieszczanie sie nawet zwierzetom, to drewno chyba powinno byc z mniejszych galezi, oraz z przerobionych na wiory galazek, ajko tako proces dostarczania martwego drewna w sposob naturalny w naszym lesie ma sie dobrze, ja tak uwazam.

              Boli jednak to, ze ta najnizsza warstwa lasu jest praktycznie niszczona, prosze zrozumiec, ja rozumiem, las gospodarczy, mimo ze rowniez park krajobrazowy, ale sa metody mniej ingerencyjne w przyrode, choc na nie potrzeba pieniedzy oczywiscie, u nas po prostu wjedzxza sie ciagnikiem, zaczepia do lancucha i w droge, tak mozna robic, w lesie gospodarczym na rowninie, potem jechac plugiem i nowy las zasadzic na wzgorkach w rzadku, ale tu jak sie po jedno drezwo wjezdza na morene calkowicie niszczac jej poszycie roslinne an zboczu....
      • antypolityk1 Mądry z ciebie gość 16.09.11, 13:15
    • antypolityk1 Uwaga! To woda na młyn dla bandytów 16.09.11, 13:14
      na quadach.
    • Gość: Gość Czy leśnikom wszystko wolno? Kto niszczy Park? IP: *.dynamic.chello.pl 16.09.11, 14:24
      Jako rowerzysta, patrzę na park z perspektywy roweru,którym nie mogę jechać ,a muszę targać jakimiś koleinami i brodzić w błocie.Aby wycieczka dzięki naszym leśnikom była jeszcze przyjemniejsza obmyślam dietę dla mojego 2-letniego dziecka,które siedzi w foteliku i z każdą koleiną jest coraz cięższe.Najłatwiej powiedzieć,że wiosną naprawimy.Tylko czy to będzie koniec marca czy maja?W perspektywie mam spacerki i powroty z dzieckiem na rękach(bagatela 17 kg),bo się zmęczyło,a dotlenić się trzeba.
    • Gość: ja Czy leśnikom wszystko wolno? Kto niszczy Park? IP: *.chelmnet.pl 16.09.11, 19:43
      ładna Pani na zdjęciu ;]
    • Gość: Stary grzybiarz Park czy las gospodarczy IP: *.net.stream.pl 16.09.11, 21:50
      Nie uwazam, by te uniedogodnienia rekraacyjne byly podstawowym problemem w tej chwili. Jeśli nie ta droga to inna mozna pojechac, siec tych drog jest dosc spora, a zawsze mozna odkryc inna czesc lasu, tak jak sie po prostu na przechadzke idzie czy na rower pojezdzic. Choc to z pewnoscia jest jakas niedogodnosc.

      Nierozumiem dlaczego taki artykul powstal dopiero teraz, jak ktos rowerem nie mogl przejechac...

      Zastanawia mnie w tej chwili cos innego. Widze inny problem, bardziej formalny. Jaki jest w koncu status naszego lasu, bo pierwszy raz czytam tak jednoznaczne wypowiedzi administracji o statusie lasu gospodarczego. To w takim razie czemu park krajobrazowy prawem chroniony? Tu jest jakas sprzecznosc, konflikt interesow co do tego miejsca. Co jest wazniejsze... Jakimi przepisami sie kierujemy...

      Oczywiscie dzialania wyciknowe nie maja jakiegos istotnego wplywu na ten las patrzac z perspektywy jego calosci, on nie znikka jak puszcza amazonska, jak stal tak stoi. Ale forma tej wycinki wydaje sie byc dosc kaleczaca, bo zostaje naprawde bajzel jak po dzialaniach wojennych, a czesto chodzilo o wyciecie 3 czy 4 dzrzew z miejsca, nie jestem jednak pewnien tez czy jest przemyslana.

      Problem znacznikow jeszcze raz. Sam tego nie zauwazylem, to ktos inny chyba sie mnie raz spytal "a czemu na tym drewnie jest plakietka, a na tym nie ma?". Jak siegam pamiecia wstecz, wydaje mi sie ze zawsze byly oznaczone. Znacznik to taka plastikowa niby blaszka numerowana, przybita na jednym koncu lezacego drewna. Nie jestem w stanie stwierdzic czy powinny byc na wsztstkich, czsem mozna spotkac sterte galezi, takiego grubszego chrustu, ale to nie to drewno, chodzi wlasnie o grube drewno zlozone przy drogach, po prostu belkach, teraz jest tak ze niby sie nie roznia, ale jedne maja, inne nie maja przybitych znacznikow, nawet cale swierki ktore maja po ladnych pare metrow czasem maja, czasem nie. Tak jest od jakiegos czasu, trudno mi okreslic od kiedy bo też nie zwracalem szczegolnie uwagi, ale teraz to dostrzegam, co gorsza, dosc czesto. Na oko roznicy nie widac niedzy tym drewnem.. A Pan z administracji stwierdzil powyzej, ze ewidencja jest szczegolowa, dlatego uwazam, ze to powinno byc bardzo na miejscu pilnowane, drewno zawsze bedzie towarem deficytowym, ma duza wartosc, jak juz wczesniej napisalem lesnicy potrzebuja pieniedzy na utrzymanie lasu w dobrym stanie jak i licznej w naszym lesie zwierzyny... Nie mozna sobie pozwolic na straty... Ciagle zasmiecanie, wysypiska, co pare krokow puszka po piwsku czy butla, albo plastikowa po napoju i to w srodku lasu...

      I caly czas zastanawia mnie kilka spraw juz takich bardziej z punktu widzenia gospodarki lesnej.

      Ta sprawa z przecinka i ta debina nieszczesna. Zaobserwoalem, ze to wlasnie w gestym lesie, debina wzrasta szybko i wysoko. Pod koronami starych drzew. W cieniu. Sa chude i szybko pna się w gore, to tam te najsilniejsze geneycznie drzewa sobie radza. Tak. Wtedy wyciecie starszych drzew da im mozliwosc rozwoju jak one juz tam wysoko dochodza i maja mala korone.

      Nawet w goracy dzien, pod gestym lasem jest chlodniej, tam gdzie wysokich starych drzew jest malo jest piekarnik... I teraz tak: Chodze po starym i nieruszonym przez lesnikow lesie, tak, te krzaki o ktorych Pan pisal sa i po kilka metrow, w innym miejscu gdzie drzewa sa mlodsze i gesciej stoja sa tez chude wzrastajace wysoko, wiosna sie zielenia, sa latem zielone, a tam gdzie sie wycina kilka drzew, lub jak przy szkolkach wszystkie co sie dzieje? Slonce wypala... Tam gdzie po scieciu korony drzew nie chronia juz ziemi zaraz zaczyna wszystko wysychac, ziemie pokrywa taka warstwa z lisci i chrustu od ktorych w sloneczny dzien bucha zarem, Bierze sie do reki liscie z ziemi i zamieniaja sie w proszek, te pienki w ziemi po wycince pozostale zmieniaja kolor na taki szary. Grzyby przestaja rosnac. Ta niska debina o ktorej Pan pisze nie ma lisci, ona ne idzie do gore nawe jak ma liscie, ale czesc z tego wyglada jakby usychala, z ziemi wystaja takie kszaczory bez lisci, jekies pedy z galazkami czasem siegajace metr..

      Pol biedy jak jest trawa, ale szczegolnie przy szkolkach, na ternie nasadzen, wszystko jest wypalone przez slonce. Sciolka jak pustynia.

      To w tym pierwszym przypadku gdy w gestym lesie te silniejsze odbija na duza wysokosc pod same korony starszych beda dobrym surowcem w przyszlosci, proste, malo sekow, a te z otwartej przestrzeni, lub gdzie jest mniej drzew wygladaja tak jakby walczyly kazdego letniego dnia o przetwanie i nie maja impulsu by isc szybko w gore i sie ksztaltowac, slonce jest wszedzie. I mam wrazenie, ze to przezedzanie robi sie w niekozystnych mometach i miejscach.

      Zeby nie bylo, ja doceniam dzialania lesnikow, szkolki, mlody drzewostan, powiem wicej, niektore pieknie wzrastaja, szczegolnie te na polnocnych zboczach moren. Niektore sie udaly, ale one tez sa zby t geste i tam sporo pracy bedzie. Ale naprawde, nawet gdy przezedzacie przestrzen, a drzewa sa jeszcze jakies, ale slonce dociera do ziemi zaczyna sie jakas jatka cieplna, w tych miejscach kiepsko to rosnie, a to sa najczesciej mniejsca gdzie niskich drzew nie ma, slonce zaczyna ogrzewac grunt... To spotykam czesto, to nie sa duze przecinki, ale pusto sie robi, a na dole nic nie ma, chyba ze pedy bez lisci, coprawda sa takie skupiska gdzieniegdzie niskich drzew wtakich terenach z gestym lisciem.

      I tu mozna isc dalej, co sie dzieje ze szkolkami ktore wyglaaja na ok 20 lat tak patrzac w odniesieniu do innych drzew (w sprwie ich wieku na oko), tymi juz bez ogordzenia, albo krzaczory, albo iglaki jden na drugim, w gore to nie idzie wyzej niz na 3 metry, wiekszosc jakby usychala, no bo tez slonce wali prosto, one nie ida do gory, nie rozwijaja korony tylko od ziemi galazki na calej wysokosci puszczaja, z tego zaden las, piekarnik latem, surowca nie bedzie... To jest powrzechne, a wiem, ze lesnicy powinni mlody drzewostam przycinac, na gdanskiej trojce kiedys ogladlem o nasadzeniach.

      Wycinanie drzew nie jest zbrodnia, nawet na zime jest wskazane ciecie i zostawienie by jelenie kory z drzew rosanacych nie obgryzaly tylko z tych lezacych.
      Lesnicy wykonuja wiele dobrej roboty, ale to wszystko nie wyglada dobrze jednak, zreszta mozna przeczytac w komentarzach tez o tym. Npewno jest kilka rzeczy do wyjasnienia i weryfikacji gospodarki w naszym lesie, planow i wykonywania ich, bo czemu to wyglda źle skoro jest wszystko ok, czemu sa watpliwosci dosc duze jednak.

      Dokarmianie zwierzyny, ochrona terenow nasienych, eksperymenalne szkolki, ostoje zwierzyn (sprzed wjezdzal tez), siedliska (choc zwierzeta tabliczek nie czytaja), szkolki z jednej strony, a z drugie szkolki zaniedbane, zniszczenia tej najnizszej warstwy lasu przy wicince i kilka watpliwosci, czy zeczywsicie nie ma mozliwosci buchniecia drewna bez zauwazenia, czy wycinka jest przemyslana, i ten absurd z tymi galeziami, ktore leza 5-6 lat i nadal sa sprezyste i nie maja zamiaru sie zamienic w sciolke...
      • Gość: Stary grzybiarz Monolog, czyli sam poszukalem odpowiedzi na watpli IP: *.net.stream.pl 17.09.11, 22:02
        Przepisy mówią, jeśli odpowiednie znalazłem, że nie całe pozyskane drewno musi być oznakowane, jeden numer eweidencyjny można nadać stercie drewna, natomiast nie doczytałem czy musi być zapisane na tym numerze ilość sztuk w takiej stercie.
        Przepisy też mówią, że drewno powinno być oznakowane w czasie między pozyskaniem drewna a jego wywozem z lasu.
        W takim razie wątpliwości sam sobie rozwiałem, to jest procedura dla lasów państwowych, tzw "cechowanie".

        A te wątpliwości wyniły z tego, że z ostatnich lat dość dużej wycinki utwiły obrazy stert drewna wysokości nawet 2 metró, czasem ciagnących sie po kilkanascie czy kilkadziesiat metrów, czasem po dwoch stronach drogi, czlowiek sie czul jak w korytarzu, stert drewna w ktorych kazda nawet najmniejsza belka miała swoj znacznik, nawet nowo pojawiajace się drewno, czerowa plytka, dla drewna cienszego pocietego n a ok 1,5 - 2 metry, przybite zawsze od strony drogi, czy wielka stera czy mala.
        Nie wazne czy sie idzie czy jedzie to doskonale widac.
        Własciwie kazde drewno lezace mialo znaczniki, nawet takie nieforemne, pojedyncze.
        Przypominam sobie potezne wycinki debow, tez, nowe drewno sie pojawialo, zawsze mialo oznakowania, co sie spojrzało na lezace drewno, czerwona plytka zwracala uwage.

        Drewno sciete, pociete lub te dlugie belki z 5 metrowe, zostaja posegregowane i posortowane, dlugie wzduz drogi, krtokie na sterte prostopadle do drogi.
        Sugestią poprzednich lat sadzilem, że w tym momecie drewno uznaje sie za pozyskane i skoro jest juz ulozone niezwlocznie sie je ewidencjonuje, jednak tego lata, poprzednego zreszta też widywalem drewno długie np dwukrotnie, (to samo, najwyzej obok pojawialy sie noowe sztuki osobno kladzione), w odstepie kilku dni np tygodnia i znacznikow nie bylo, to samo ze stertami dlatego to się wydało dziwne.

        Ale widać, że nie jest to wymog i można to zrobic po jakimś czasie, zarowno dla dlugich jak i krotkich, więc wszystko jest zapewne w porzadku, tak samo, ze stertami, gdzie 1 czy 2 znaczniki to musi być numer na cala partie, no ale sa też bez zadnego, do tego przemieszane gatunkowo.
        Ale musze też zaznaczyć, ze nie widzialem dlugiego debu bez znacznika, ale swierk czy brzoza, czy chyba rozwież buk w niektorych przypadkach nie maja, te ulozone już przy drogach, no ale pewnie sie to uzupelnia z czasem skoro od razu nie trzeba.

        Wiec chciałem przeprosić serdecznie dyrekcje gdanskich lasow za sianie ewentualnego fermentu.

        Jeszcze wzgledem gospodarki. Wszystko można zrozumieć, przezedzenia tez, ale sek w tym, że nie widać w tym zadnej regoly, odslania sie zarówno miejsca z mlodym drzewostanem jak i zupelnie puste, i na tych pustych przez juz rok, dwa nie widac by były jakis przygotowania do nasadzeń.

        I jeszcze w kwestii zniszczeń, wlasnie odwrotnie niż tu jest to poruszane. Zdziwiło mnie jedno, że zamiast wykorzystywać istniejace drogi, sprzet przemieszczal sie "na skruty", pojjezdzajac czy zjezdzajac ze strmych wzniesien. Badz przy dojezdzie do miejsca wycinki wjezdzało sie ot najkrotsza droga, ale nie czesciowo zarosnietymi ale jeszcze widocznymi dawniej wykorzystanymi drogami. Czy rzeczywisie by ło trzeba wjezdzać na bok moreny po drewno, zamiast sciagnac je z dalszej ogleglosci i czy rzeczywiscie jest sens ze zbocza wycinac 1 czy 2 czy 4 drzewa co nie zmienia zasadniczo sytuacji, czy moze robic to bardziej kompleksowo, tam gdzie sie pojawia mlody drzewostan, zdjac stulatki, zostakic kilkudziesieciolatki wygladajac na silne i zostawic teren na 40 lat w spokoju (chyba ze lepiej by bylo nasadzic cos dodatkowo i odgrodzic)
        Bo to w koncu i tak czas kiedys zatrze, ale gdy widze zbocze, gdzie rosl mech grubosci kilkunastu centymetrow, cale zielone, a potem koleiny z odcisnietym bieznikiem , a poszla z niego jedna sosna to jestem zaskoczony.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka