Gość: tomi IP: 195.205.16.* 13.09.04, 22:54 komentarz jak najbardziej prawdziwy. boję się niestety, że Pan Rektor nie zrozumie jego wydzwięku, odbierając artykuł jako atak na swoją osobę wskazując iż naruszono jego dobra osobiste ;-) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ewa9823 Re: Nasz komentarz 13.09.04, 23:29 Gość portalu: tomi napisał(a): > komentarz jak najbardziej prawdziwy. boję się niestety, że Pan Rektor nie > zrozumie jego wydzwięku, odbierając artykuł jako atak na swoją osobę > wskazując iż naruszono jego dobra osobiste ;-) też tak myślę - Pan Rektor nie zrozumie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: monika nie zrozumie? wolne zarty IP: *.lex.pl 14.09.04, 08:57 moj dziadek mial taka taktyke - jak nie chcial czegos uslyszec, to wlasnie wtedy uaktywnialy mu sie problemy ze sluchem. Rektor nie rozumie, bo tak mu wygodnie. Dzieki temu nie musi odpowiadac na konkretne zarzuty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alkor Re: Nasz komentarz IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 14.09.04, 16:09 To co stało się w sprawie przyjęć w trybie odwołania na wydział prawa UG jest ukoronowaniem kilkunastu lat zabiegów korporacji prawniczych o to aby stanąć ponad prawem. Oburzenie rektora UG Andrzeja Ceynowy,który nie godzi się aby wyjaśnić okoliczności,w jakich na prawo przyjęta została jego córka.Zasłanianie się ustawą o ochronie danych osobowych przez dziekana wydziału Prawa UG Jarosława Warylewskiego wobec próśb ujawnienia postępowania rekrutacyjnego to jakiś żart.Najlepiszj w tej sytuacji komentarz dał chyba jeden ze stydentów zapytany przez reportera o powyższy problem - to właśnie jest Polska Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zb. M. Jankowski Re: Nasz komentarz IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 14.09.04, 17:06 Nazwisko zobowiązuje... Kilka dni temu rozpętała się na łamach "Gazety Wyborczej - Trójmiasto" nagonka na obecnego rektora UG. Dlaczego? Tego nikt nie wie, a przynajmniej dziennikarze pp. Roman Daszczyński i Krzysztof Wojcik nie donoszą. Jedno jest pewne po dzisiejszym komentarzu p. R. Daszczyńskiego - cała sprawa sprowadza się do jednego: kontrowersyjnych okoliczności przyjęcia na studia prawnicze córki rektora. "Czy nie jest tak, że uczelnie powinny kształcić elitę?" To Pańskie pytanie postawione w dzisiejszym komentarzu. Bardzo proszę to pytanie zadać sobie, co prawda "post factum", ale na prawdę nigdy nie jest za późno. A nazwisko Ceynowa na pewno jest zasłużonym nazwiskiem dla Polski i Kaszub (znaleźć je można w Encyklopedii)i wierzę,że rektor wie iż "noblis oblige". A tak na marginesie: zestawmy Wasze prasowe sensacje z wypowiedziami panów posłów z SLD wczoraj rano w Radio Gdańsk - bo jego akurat słuchałem. Odpowiedz Link Zgłoś
elve Re: Nasz komentarz 14.09.04, 17:18 Gość portalu: Zb. M. Jankowski napisał(a): > A nazwisko Ceynowa na pewno jest zasłużonym nazwiskiem dla Polski i Kaszub > (znaleźć je można w Encyklopedii)i wierzę,że rektor wie iż "noblis oblige". proponuję jeszcze sięgnąć do słownika wyrazów trudnych i obcojęzycznych. a potem używać ich poprawnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zb.M.Jankowski Re: Nasz komentarz IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 14.09.04, 17:34 proponuję jeszcze sięgnąć do słownika wyrazów trudnych i obcojęzycznych. a potem używać ich poprawnie. Odpowiedz Link Zgłoś
khmara Re: Nasz komentarz 14.09.04, 19:05 Noblesse oblige, zwłaszcza w przypadku rektora dużej państwowej uczelni. Znamy już wkład pana rektora w rozwój polskiej nauki i sportu, a wkład w rozwój UG właśnie poznajemy. Rektor Ceynowa zasłynął już jako osoba deklarująca publicznie poparcie dla nieetycznego postępowania podlegających pracowników naukowych, przeciwko którym toczy się postępowanie w prokuraturze. > cała sprawa sprowadza > się do jednego: kontrowersyjnych okoliczności przyjęcia na studia prawnicze > córki rektora. Jest jeszcze kwestia przyjęcia łapówki przez sekretarkę rektora, a szef odpowiada za to, co dzieje się w firmie. Odpowiedz Link Zgłoś
osa5 Re: Nasz komentarz 14.09.04, 19:09 khmara napisał: > Noblesse oblige, zwłaszcza w przypadku rektora dużej państwowej uczelni. Znamy > już wkład pana rektora w rozwój polskiej nauki i sportu, a wkład w rozwój UG > właśnie poznajemy. Rektor Ceynowa zasłynął już jako osoba deklarująca publiczni > e > poparcie dla nieetycznego postępowania podlegających pracowników naukowych, > przeciwko którym toczy się postępowanie w prokuraturze. > > > cała sprawa sprowadza > > się do jednego: kontrowersyjnych okoliczności przyjęcia na studia prawnic > ze > > córki rektora. > > Jest jeszcze kwestia przyjęcia łapówki przez sekretarkę rektora, a szef > odpowiada za to, co dzieje się w firmie. Khmara - jesteś niezłym opbserwatorem Odpowiedz Link Zgłoś
leszek.sopot rzadko kiedy mozna przeczytac tak chamski 17.09.04, 16:15 komentarz w GW. Gratuluje redakcji wzniesienia sie na wyzszy poziom. Szczegolnie gratuluje okreslenia "dyrdymaly", "Polska smierdzi" no i dostanie sie na studia "kuchennymi drzwiami". Czy corka rektora dala komus z was kosza? Po tej nagonce nie zdziwie sie, jezeli sie dziwczyna zalamie i rzyci studia. Z pewnoscia wtedy red. Daszczynski bedzie usatysfakcjonowany. A jak poleci rektor, to juz bedzie pelna radocha i powod do dumy z tego, ze skromny dziennikarz zniszczyl czlowieka. Tatusiem pewnie tez jest redaktor Daszczynski i na pewno uczciwym czlowiekiem i niepotrzebnie sie zalicza do tych maluczkich. Moze byc pewnym, ze jak obsmaruje Ceynowe i jego corke to wygra wojne z korupcja:( Odpowiedz Link Zgłoś
maatti Re: rzadko kiedy mozna przeczytac tak chamski 17.09.04, 16:22 Rektor odpowiada za UG jak szef za swoją firmę, niech mi ktoś wyjaśni co to są "WAŻNE WZGLĘDY SPOŁECZNE"? przecież to oczywiste że dzieci pracowników UG mają łatwiej, każdy o tym wie tylko nigdy nie było o tym tak głośno jak teraz, śmieszy mnie, nazywanie rzeczy po imieniu atakiem na rektora, śmieszy mnie zasłanianie sie ustawą o ochronie danych gdzie sam generalny inspektor jest zdumiony że UG nie chce ich ujawnić, biedny pan rektor wszyscy się na niego uwzięli, kurczę jaki on biedny... Odpowiedz Link Zgłoś
leszek.sopot Re: rzadko kiedy mozna przeczytac tak chamski 17.09.04, 17:35 maatti napisał: > Rektor odpowiada za UG jak szef za swoją firmę, Mylisz najwyraznie uczelnie wyzsza z barem szybkiej obslugi > niech mi ktoś wyjaśni co to > są "WAŻNE WZGLĘDY SPOŁECZNE"? Jest to zwykla formulka, pod ktora kryja sie rozne tresci zawarte w odwolaniu i dolaczonych zalacznikach. > przecież to oczywiste że dzieci pracowników UG > mają łatwiej, Studiowales i wiesz jak to jest? Ja akurat pamietam ze swoich czasow, ze gdy wykladowcy mieli w swojej grupie dziecko jakiegos innego profesora lub kogos waznego, to traktowali go powaznie i bardziej surowo niz innych. Czesto wlasnie to pochodzenie utrudnia zdawanie egzaminow, najczesciej bowiem nie stosuje sie do nich taryfy ulgowej. > każdy o tym wie tylko nigdy nie było o tym tak głośno jak teraz, śmieszy > mnie, nazywanie rzeczy po imieniu atakiem na rektora, Widocznie mozna ciebie latwo rozsmieszyc. Jest to chyba charakterystyczne dla bezrefleksyjnych osobnikow, ktorzy wybuchaja smiechem jak im sie kiwnie palcem. No oczywiscie, sugerowanie, ze przez rektora smierdzi w Polsce, ze rektor jest glupi cham bo opowiada dyrdymaly, ze ma glopia corke, ktora trzeba bylo wepchnac kuchennymi drzwiami na studia - tak, to jest mowienie prosto z mostu i nazywanie rzeczy po imieniu. Ponownie gratuluje gustu i kultury osobistej. > śmieszy mnie > zasłanianie sie ustawą o ochronie danych gdzie sam generalny inspektor jest > zdumiony że UG nie chce ich ujawnić, biedny pan rektor wszyscy się na niego > uwzięli, kurczę jaki on biedny... Podziwiam twoja pewnosc siebie w wydawaniu a`priori sadow i przy rozstrzyganiu co jest dobrem a co zlem. Ponownie podziwiam takze poczucie humoru. Ja natomiast widze za kazdym nazwiskiem czlowieka a nie jakis przedmiot, nie kogos podejrzanego o korupcje, lapowkarstwo. Nie odwazylbym sie nigdy na to co ty robisz, by posadzac wszystkich przyjetych z odwolania, ze dostali sie na studia w sposob niegodny i niezgodny z prawem. Moim skromnym zdaniem listy studentow (gazeta zada ujawnienia tych list z kilku ostatnich lat a nie tylko 1, i to nie calych, ale tylko maja byc ci z odwolania), ktorzy dostali sie z odwolania nie moga sluzyc do naznaczenia tych studentow, ze sa gorsi, ze dostali sie na studia "kuchennymi drzwiami". Jakie ma kwalifikacje dziennikarz by to ocenic? By sie bronic przed ewentualnymi oskarzeniami gazety studenci beda musieli ujawniac wszystkie swoje prywatne sprawy by udowodnic, ze nie sa wielbladami? A co bedzie, jesli na tych listach bedzie np. syn prokuratora - czy to ma jednoznacznie oznaczac, ze dostal sie w sposob niezgodny z prawem? Kto to ma ocenic - dziennikarz, inkwizytor? I co pozniej zrobi z ta wiedza? Dziennikarze nie maja zadnych kompetecji do grzebania w cudzych klopotach, zyciowych problemach i dramatach. To moze zrobic najwyzej sama uczelnia i to nie przy swietle kamer i mikrofonow! Moim zdaniem rektor ani nie sciemnia, ani nie probuje pozamiatac pod dywan, a egzaminy na wydziale prawa zostaly przeprowadzone tak jak tego w swoich uchwalach zyczyla sobie rada wydzialu prawa i senat, a kontrolowala ich wykonanie uczelniana komisja egzaminacyjna. Odpowiedz Link Zgłoś
maatti Re: rzadko kiedy mozna przeczytac tak chamski 17.09.04, 17:42 znajdź mi gdzie ja napisałem że wszyscy z odwołań dostali się nieuczciwie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaszk wątek poboczny IP: 193.138.110.* 17.09.04, 18:12 odniose sie do pobocznego wątku a mianowicie do aluzji redaktora, że Ceynowa jest "szlachetnym i zasłużonym dla Polski nazwiskiem". Domyślam sie że chodzi tu o Floriana Ceynowę, nie domyslam się zaś o jakie jego zasługi dla Polski chodzi. Z tego co kojarzę to walczył o to żeby wyemancypowac Kaszubów nie tylko spod wpływu Niemców ale i Polaków, za co był zreszta konsekwentnie przez polski ruch narodowy zwalczany. W zyciu osobistym, historyczna fama niesie, hulaka i osoba głodna kobiecych uroków. Krótko mówiąc indywidualista i wizjoner, który jednak zbyt wielu nasladowców na Kaszubach niestety nie znalazł. Myslę tu o jego politycznym rysie, nie obyczajowym... a wracając do współczesności, to w słusznej walce o jawność przyjęć z odwołań Gazeta postąpiła chyba troche nie fair, grając córką rektora Odpowiedz Link Zgłoś
leszek.sopot Re: rzadko kiedy mozna przeczytac tak chamski 17.09.04, 19:21 maatti napisał: > znajdź mi gdzie ja napisałem że wszyscy z odwołań dostali się nieuczciwie... Piszac o "waznych wzgledach spolecznych" - ta klauzula jest przy wszystkich zaakceptowanych z odwolania. Po prostu jest to automat, tak jakby to byla pieczatka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szpadel Re: rzadko kiedy mozna przeczytac tak chamski IP: *.ipt.aol.com 17.09.04, 18:09 W końcu chodzi tu o sprawiedliwość w rekrutowaniu studentów na wydział prawa UG.To są bardzo wyjątkowe wypatki żeby kandydata bez pleców przyjęto do tego exkluzywnego klubu właścicieli Polski, więc ci których nie przyjęto powinni wiedzieć o tym,że nie było dla nich miejsca na tym wydziale od początku,a egzaminy wstępne to tylko dla zatuszowania prawdziwego systemu naboru. Nie powinno być tajemnicą kto nami sądzi i rządzi więc dlaczego robi się tajemnicę kto będzie nami rządził i sądził? Odpowiedź jest tylko jedna,...ktoś coś ukrywa,myślę że to duże ryby ukrywają narybek. Jeżeli chodzi o przyjęcie córki rektora to najmniejszy problem, gdyż dla super-śmietanki istnieje prywatna pula rektorska, reszta potmstwa nomenklatury dostaje się innymi sposobami,jak znajomość tematów egzaminacyjnych przed egzaminami,lub podrzucenie wypracowań po egzaminach itd itp.Wierzcie mi to prawda,ze wstydem muszę przyznać,że w przeszłości sam uczestniczyłem w tego rodzaju korupcji. Odpowiedz Link Zgłoś
leszek.sopot Re: rzadko kiedy mozna przeczytac tak chamski 17.09.04, 19:32 Gość portalu: szpadel napisał(a): > W końcu chodzi tu o sprawiedliwość w rekrutowaniu studentów na > wydział prawa UG. Tak, ale jest tez wazny sposob w jaki sposob ktos porusza ten termat. Obrazajac przede wszystkim rektora, ale i cale srodowisko akademickie, do niczego sie nie dojdzie. Nie na tym polega obiektywne dziennikarstwo by kogos oskarzac wykorzystujac do tego wysokonakladowa gazete. > To są bardzo wyjątkowe wypatki żeby kandydata > bez pleców przyjęto do tego exkluzywnego klubu właścicieli Polski, Skad to wiesz. Moim zdaniem obraziles wszystkich studentow, bez wzgledu na to czy ktos z nich mial plecy czy nie. Za dawnych czasow czesto takimi plecami bylo pochodzenie chlopo-robotnicze, a inteligencja byla tepina - czy myslisz o tym by te plecy znow obowiazywaly? Co to jest "exluzywny klub wlascicieli Polski"? > więc ci których nie przyjęto powinni wiedzieć o tym,że nie było dla > nich miejsca na tym wydziale od początku,a egzaminy wstępne > to tylko dla zatuszowania prawdziwego systemu naboru. Cos wiesz o prawdziwym systemie naboru? Napisz. > Nie powinno być tajemnicą kto nami sądzi i rządzi Dla ciebie jest tajemnica? Jesli tak to zabierz sie za czytanie gazet, sluchanie radia i ogladanie telewizji. Jesli ci to nie wystarczy to popytaj w klubach poselskich i senatorskich. > więc dlaczego > robi się tajemnicę kto będzie nami rządził i sądził? Miales jakas wizje czy objawienie jak Nostradamus i juz wiesz kto to bedzie? > Odpowiedź jest tylko jedna,...ktoś coś ukrywa,myślę że to > duże ryby ukrywają narybek. Duze ryby to rekiny, a jeszcze wieksze sa ssaki - to wieloryby. > Jeżeli chodzi o przyjęcie córki rektora to najmniejszy problem, > gdyż dla super-śmietanki istnieje prywatna pula rektorska, Tak, a co wiesz o tej smietance i o tej puli rektora? > reszta potmstwa nomenklatury dostaje się innymi sposobami,jak > znajomość tematów egzaminacyjnych przed egzaminami,lub > podrzucenie wypracowań po egzaminach itd itp. To potomstwo nomenklatury jest tak sprytne a inni to same ciule sa? > Wierzcie mi to > prawda,ze wstydem muszę przyznać,że w przeszłości sam > uczestniczyłem w tego rodzaju korupcji. Gazeta chetnie to opisze, nie zwlekaj, opisz im to. Odpowiedz Link Zgłoś
khmara Ujawnić regulamin rekrutacji 17.09.04, 19:24 leszek.sopot napisał: > maatti napisał: > > > Rektor odpowiada za UG jak szef za swoją firmę, > Rektor odpowiada za (autonomiczną) uczelnię, jak premier odpowiada za państwo. Rektor rozlicza się ze swojej działalności przed senatem, premier przed parlamentem. Tylko w nielicznych przypadkach właściwy minister może podważyć kompetencje rektora. > Moim zdaniem rektor ani nie sciemnia, ani nie probuje pozamiatac pod dywan, a > egzaminy na wydziale prawa zostaly przeprowadzone tak jak tego w swoich > uchwalach zyczyla sobie rada wydzialu prawa i senat, a kontrolowala ich > wykonanie uczelniana komisja egzaminacyjna. Proponuję ujawnić regulamin rekrutacji na UG, z pewnością dowiemy się ciekawych rzeczy o sposobie przyjmowania kandydatów na WPiA. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qwerty Re: Ujawnić regulamin rekrutacji IP: *.osk.pl / *.osk.pl 17.09.04, 19:35 > Proponuję ujawnić regulamin rekrutacji na UG, z pewnością dowiemy się ciekawych > rzeczy o sposobie przyjmowania kandydatów na WPiA. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qwerty Re: Ujawnić regulamin rekrutacji IP: *.osk.pl / *.osk.pl 17.09.04, 19:36 khmara napisał: > Proponuję ujawnić regulamin rekrutacji na UG, z pewnością dowiemy się ciekawych > rzeczy o sposobie przyjmowania kandydatów na WPiA. Uchwaly senatu UG dotyczace zasad rekrutacji, tak samo jak decyzje rady wydzialu w tym zakresie sa JAWNE. Kazdy kandydat ma mozliwosc zapoznania sie z nimi. Odpowiedz Link Zgłoś
khmara Re: Ujawnić regulamin rekrutacji 17.09.04, 19:57 Gość portalu: qwerty napisał(a): > khmara napisał: > > > Proponuję ujawnić regulamin rekrutacji na UG, z pewnością dowiemy się > ciekawych > > rzeczy o sposobie przyjmowania kandydatów na WPiA. > > Uchwaly senatu UG dotyczace zasad rekrutacji, tak samo jak decyzje rady > wydzialu w tym zakresie sa JAWNE. Kazdy kandydat ma mozliwosc zapoznania sie z > nimi. > :o Ciekawe, czy dziennikarze GW o tym wiedzą? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szpadel Re: Ujawnić regulamin rekrutacji IP: *.ipt.aol.com 18.09.04, 00:06 Twoja propozyja jest wspaniała ale jak nie masz dojścia do Stanfor albo Harward lub pokrwnych czaszek i piszczeli uniwerstytów jesteś skazany na marny GU i to jest bolącą prawdą. Odpowiedz Link Zgłoś
leszek.sopot Re: Ujawnić regulamin rekrutacji 17.09.04, 20:05 khmara napisał: > leszek.sopot napisał: > > maatti napisał: > > > > > Rektor odpowiada za UG jak szef za swoją firmę, > > > > Rektor odpowiada za (autonomiczną) uczelnię, jak premier odpowiada za państwo. > Rektor rozlicza się ze swojej działalności przed senatem, premier przed > parlamentem. Tylko w nielicznych przypadkach właściwy minister może podważyć > kompetencje rektora. > > > Moim zdaniem rektor ani nie sciemnia, ani nie probuje pozamiatac pod dywan, a egzaminy na wydziale prawa zostaly przeprowadzone tak jak tego w swoich > > uchwalach zyczyla sobie rada wydzialu prawa i senat, a kontrolowala ich > > wykonanie uczelniana komisja egzaminacyjna. > > Proponuję ujawnić regulamin rekrutacji na UG, z pewnością dowiemy się ciekawych rzeczy o sposobie przyjmowania kandydatów na WPiA. Ale on jest jawny, inaczej egzaminy nie moglyby sie odbyc. Trzeba poszperac w internecie - moze tam jeszcze jest. Poszperalem. Tu jest lista 212 przyjetych: prawo.univ.gda.pl/new/wydzial/kandydat/lista_prawo.html Tu sa Zasady i tryb przyjmowania kandydatów na studia w roku akademickim 2005/2006 przyjete przez senat w lutym 2003 r., a wiec jeszcze sprzed afery i mozna sadzic, ze podobny, oparty na tych samych zasadach, obowiazywal w obecnym roku (z racji nowej matury roznice sa oczywiscie przy przeliczaniu punktow egzaminacyjnych): www.ug.gda.pl/pl/info_dla_kand/rekrut/index.html?tpl=uchwala2005_6 Mozna zwrocic uwage na "§ 11 Członków komisji rekrutacyjnych, przewodniczących i członków podkomisji oraz egzaminatorów powołuje dziekan. Przewodniczących komisji i podkomisji powołuje się z grona dziekanów, dyrektorów instytutów, profesorów, docentów, doktorów habilitowanych oraz ewentualnie doktorów za zgodą rady wydziału. Egzaminatorami mogą być również osoby spoza UG powołane przez dziekana. § 12 Przedstawiciele samorządu studenckiego mogą uczestniczyć w postępowaniu rekrutacyjnym jako obserwatorzy na zasadach określonych przez dziekana (dyrektora instytutu). § 13 [...] 3. Przewodniczącym komisji rekrutacyjnych udziela się kompetencji w zakresie modyfikowania przez nich (w porozumieniu z komisją oraz przewodniczącym uczelnianej komisji rekrutacyjnej) postępowania rekrutacyjnego w stosunku do osób niepełnosprawnych stosownie do zachowanych sprawności psychofizycznych. [...] § 15 Wyniki postępowania rekrutacyjnego są jawne. W toku postępowania rekrutacyjnego wyniki są ogłaszane po zakończeniu każdej jego części. Kandydaci mają prawo w obecności przewodniczącego, członka, sekretarza lub egzaminatora wglądu do swych prac egzaminacyjnych w terminie trzech dni od daty wywieszania listy wstępnie zakwalifikowanych w godzinach wyznaczonych przez przewodniczącego komisji. Termin ten w sposób nie budzący wątpliwości należy podać do wiadomości kandydatów. Kandydat może odwołać się od oceny pracy pisemnej do przewodniczącego komisji rekrutacyjnej w ciągu trzech dni od ogłoszenia wyników. [...] § 21 Od decyzji komisji rekrutacyjnej służy odwołanie do uczelnianej komisji rekrutacyjnej w terminie 14 dni od dnia zawiadomienia o nieprzyjęciu na studia. Uczelnianą komisję rekrutacyjną powołuje Rektor. § 22 Ostateczną decyzję w sprawie przyjęcia na studia podejmuje Rektor UG. Dla mnie cos tu jest niejasne. Bo przewidziano jakby dwie drogi odwolania. pierwsz to odwolanie do komisji wydzialowej a druga to odwolanie do komisji uczelnianej. Na podstawie tego regulaminu nie wiem, ktora z tych komisji decyduje o przyjeciu na studia w trybie odwolania. Z tego regulaminu wynika tez, ze nie ma zadnych okreslonych zasad przy ocenie, kto w trybie odwolania ma pierwszenstwo w przyjeciu. Oddano to do oceny uczelnianej komisji rekrutacyjnej, w ktorej sklad z pewnoscia wchodza reprezentanci wszystkich wydzialow i to zapewnie oni decyduja kto bedzie przyjety. Zgaduje, ze jesli nie ma jasno okreslonych kryteriow przyjecia na podstawie odwolania, to o przyjeciu nie decyduja nie tylko wyniki z egzaminu, ale takze inne rozne wzgledy. znalzlem takze taki dokument rektora, ktory wystosowal on w maju do pracownikow UG by przeciwdzilali pladze sciaganie: prawo.univ.gda.pl/new/wydzial/img_wydz/pismo_sciaganie.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
khmara Re: Ujawnić regulamin rekrutacji 17.09.04, 20:42 leszek.sopot napisał: > § 12 > Przedstawiciele samorządu studenckiego mogą uczestniczyć w postępowaniu > rekrutacyjnym jako obserwatorzy na zasadach określonych przez dziekana > (dyrektora instytutu). Czyli nie obserwują, jak rozpatrywane są odwołania. > § 15 > Wyniki postępowania rekrutacyjnego są jawne. Właśnie. A procedura odwoławcza jest częścią postępowania rekrutacyjnego. > W toku postępowania rekrutacyjnego wyniki są ogłaszane po zakończeniu każdej > jego części. > Kandydat może odwołać się od oceny pracy pisemnej do przewodniczącego komisji > rekrutacyjnej w ciągu trzech dni od ogłoszenia wyników. Np. jeżeli uważa, że egzaminator się pomylił sprawdzając pracę pisemną albo licząc punkty. W sumie istotne, ale nie dla obecnej dyskusji. To jest odwołanie od oceny. > § 21 > Od decyzji komisji rekrutacyjnej służy odwołanie do uczelnianej komisji > rekrutacyjnej w terminie 14 dni od dnia zawiadomienia o nieprzyjęciu na studia. To jest odwołanie od decyzji o nieprzyjęciu na studia mimo uzyskania oceny pozytywnej na egzaminie. > § 22 > Ostateczną decyzję w sprawie przyjęcia na studia podejmuje Rektor UG. I to jest bardzo ważne. To w końcu kto przyjmuje na studia? Kto ma faktycznie prawo zmienienić wcześniejszą decyzję komisji? > Na podstawie tego regulaminu nie wiem, ktora z tych komisji > decyduje o przyjeciu na studia w trybie odwolania. Uczelniana. > Z tego regulaminu wynika > tez, ze nie ma zadnych okreslonych zasad przy ocenie, kto w trybie odwolania ma > pierwszenstwo w przyjeciu. Oddano to do oceny uczelnianej komisji > rekrutacyjnej, w ktorej sklad z pewnoscia wchodza reprezentanci wszystkich > wydzialow i to zapewnie oni decyduja kto bedzie przyjety. Ostatecznie decyduje Rektor. > Zgaduje, ze jesli nie > ma jasno okreslonych kryteriow przyjecia na podstawie odwolania, to o przyjeciu > nie decyduja nie tylko wyniki z egzaminu, ale takze inne rozne wzgledy. Właśnie. Odpowiedz Link Zgłoś
leszek.sopot Re: Ujawnić regulamin rekrutacji 18.09.04, 11:36 Nie znam skladu uczelnianej komisji egzaminacyjnej, ktora powoluje roktor - powinien (ale nie musi) byc w jej skladzie przedstawiciel samorzadu studenckiego. Wyniki postepowania rekrutacyjnego sa jawne, ale to nie znaczy, ze maja byc osobno wyroznione osoby przyjete z odwolania. UG po zamknieciu trybu odwolan powinna byla przedstawic jedna zbiorcza liste - najpozniej i tak zostanie ona przedstawiona pierwszego dnia rozpoczecia zajec na uczelni by studenci wiedzieli do jakich grup zostali zapisani. Z regulaminu jednoznacznie wynika, ze za calosc egzaminow odpowiada rektor. Jest to odpowiedzialnosc merytoryczna jak i formalna, ale przeciez w praktyce wiadomo, ze nie on o wszystkim decyduje a jedynie sklada podpis. Jednak, jesli bysmy chcieli patrzec od strony formalnej, to rzeczywiscie odpowiedzialny jest tylko i wylacznie rektor. Zapytal bym jednak, czy jest on odpowiedzialny za to, ze kobieta w rektoracie wziela lapowke, albo i tez ktos jeszcze inny na uczelni wzial lapowke? Jakim cudem moglby rektor temu zapobiec? Odpowiedz Link Zgłoś
maatti Re: Ujawnić regulamin rekrutacji 18.09.04, 13:12 Leszek, kurczę rektor może dużo, trzeba tylko odrobinę dobrej woli, której on ni w ząb nie wykazuje, naprawdę zachowuje się tak jak gdyby nigdy nic, spływa to po nim po prostu... ehh nie dogadamy się pewnie, ale lubię dyskutować z Tobą:) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
leszek.sopot Re: Ujawnić regulamin rekrutacji 18.09.04, 13:45 maatti napisał: > Leszek, kurczę rektor może dużo, trzeba tylko odrobinę dobrej woli, której on > ni w ząb nie wykazuje, naprawdę zachowuje się tak jak gdyby nigdy nic, spływa > to po nim po prostu... ehh nie dogadamy się pewnie, ale lubię dyskutować z > Tobą:) > Pozdrawiam Nie znam rektora Ceynowy i nie wiem do konca jakie sa uklady na UG. Wiem natomiast jak to wygladalo gdy ja studiowalem. Rektor nigdy nie mogl podjac decyzji wbrew kadrze profesorskiej, a jesli sprawa dotyczyla wydzialu - wbrew wlasciwej rady wydzialu i dziekanowi. Jest przeciez cos takiego jak samorzadnosc uczelni i cial kolegialnych, jest tez utrwalony od dziesiatkow lat pewien utrwalony rytual uczelniany. Nawet w stanie wojennym, gdy komuna odwolala chyba najznakomitrzego w histori UG rektora Karola Taylora, a na jego miejsce przyszedl mianowany odgornie komuch prof. Krzysztofiak z ekonomii, to nie mogl on sobie pozwolic na wydawanie arbitralnych decyzji. Srodowisko uczelniane ma swoj wlasny niepisany klimat, sposob zachowania i relacji pomiedzy poszczegolnymi srodowiskami naukowymi (czy wydzialowymi). Profesorowie sa nadzwyczaj czuli na swoim punkcie i malo jest takich, ktorzy lubili by sluchac pod swoim adresem krytyke, a gdy juz jest ona zabarwiona chamstwem - tak jak w tym komentarzu red. Daszczynskiego, to o dialogu nie ma mowy. Traktuja to jak zamach na swoja niezaleznosc i samorzadnosc - nie tylko dlatego, ze atak jest podly, ale takze a moze przede wszystkim daltego, ze krytykant nie wykazuje sie wystarczajaca wiedza o temacie poruszanym w swych wystapieniach. Z wlasnej praktyki wiem jak ciezko jest toczyc spory z kadra profesorska. Sa to w 99 proc. ludzie nad wyraz inteligentni i naprawde zachowujacy sie godnie. Dzieki nim zdobylem wiedze i nieraz przekonalem sie - po jednym podchwytliwym pytaniu wykladowcy, ze wiara w swoje wiadomosci to iluzja, i ze cale zycie trzeba sie uczyc by sie nie osmieszyc i ze nie nalezy osadzac innych bez zastanowienia, a profesorow w szczegolnosci:) Tak wiec, moze i rektor moglby powiedziec, moze i powinien, ze zrobi wszystko by wyjasnic kontrowersje, ale pamietajac o wlasnych doswiadczeniach w tym srodowisku wiem, ze po chamskim ataku GW nie uslyszy takich slow. Uczelnia wyzsza to nie sklepik na rogu, ktorego kierownika mozna sobie do woli obsmarowac i krytykowac za zla obsluge. Odpowiedz Link Zgłoś
khmara Re: Ujawnić regulamin rekrutacji 18.09.04, 14:08 leszek.sopot napisał: > Nie znam rektora Ceynowy i nie wiem do konca jakie sa uklady na UG. Wiem > natomiast jak to wygladalo gdy ja studiowalem. Rektor nigdy nie mogl podjac > decyzji wbrew kadrze profesorskiej, a jesli sprawa dotyczyla wydzialu - wbrew > wlasciwej rady wydzialu i dziekanowi. Z regulaminu wynika, że nic nie stoi na przeszkodzie, żeby rektor dopisał kilka nazwisk do listy przyjętych zatwierdzonej przez komisję uczelnianą. Skreślić, raczej by nie skreślił. > Tak wiec, moze i rektor moglby powiedziec, moze i powinien, ze zrobi wszystko > by wyjasnic kontrowersje, ale pamietajac o wlasnych doswiadczeniach w tym > srodowisku wiem, ze po chamskim ataku GW nie uslyszy takich slow. Uczelnia > wyzsza to nie sklepik na rogu, ktorego kierownika mozna sobie do woli > obsmarowac i krytykowac za zla obsluge. Myślę, że tu nie chodzi o rektorskie ambicje. Rektor kręcił już w sprawie b. dziekana oskarżonego o plagiat, celowo ddezinformując dziennikarzy w kwestiach formalnych. Taki styl bycia nieuchronnie prowadzi do konfrontacji z mediami. Odpowiedz Link Zgłoś
leszek.sopot Re: Ujawnić regulamin rekrutacji 18.09.04, 14:18 Moze to jest wlasciwe wyjscie z tej sytuacji, bo mi trudno jest wyobrazic sobie, ze teraz odbedzie sie jakies skreslanie z listy studnetow. Najlepszym wyjsciem byloby dopisanie do listy przyjetych nowych nazwisk - czyli utworzenie dodatkowej grupy. Ale czy stac profesorow prawa i rektora na przyznanie sie do tego, ze przedtem cos zlego zrobili - nie wiem. Nie wiem czy to co robil rektor mozna nazwac kreceniem, szukal pewnie rozwiazania tej sytuacji z posadzeniem o plagiat. Z jednej strony mial dziekana prawa, ktory twierdzil, ze nie zrobil plagiatu, a z drugiej strony informacje od absolwentki lub z prasy, ze dziekan plagiat popelnil. Rektor nie jest ani prawnikiem, ani tym bardziej sedzia by mogl szybko i sprawiedliwie osadzic te sprawe. Najlepszym wyjsciem bylo chyba to, co sie stalo - czyli dziekan sam zrezygnowal, a sprawa zajela sie prokuratura. A jaki jest dalszy ciag tej sprawy, czy wiesz cos o tym? Odpowiedz Link Zgłoś
khmara Re: Ujawnić regulamin rekrutacji 18.09.04, 15:22 leszek.sopot napisał: > Nie wiem czy to co robil rektor mozna nazwac kreceniem, szukal pewnie > rozwiazania tej sytuacji z posadzeniem o plagiat. Z jednej strony mial dziekana > prawa, ktory twierdzil, ze nie zrobil plagiatu, a z drugiej strony informacje > od absolwentki lub z prasy, ze dziekan plagiat popelnil. Rektor nie jest ani > prawnikiem, ani tym bardziej sedzia by mogl szybko i sprawiedliwie osadzic te > sprawe. Najlepszym wyjsciem bylo chyba to, co sie stalo - czyli dziekan sam > zrezygnowal, a sprawa zajela sie prokuratura. A jaki jest dalszy ciag tej > sprawy, czy wiesz cos o tym? Kręceniem nazywam nadinterpretowanie lub naginanie przepisów prawa do własnych potrzeb w celu wprowadzenia w błąd dziennikarzy i opinii publicznej. 1. Sprawa rekrutacji: powołanie się na ustawę o ochronie danych osobowych, która nie ma tu zastosowania. 2. Sprawa b. dziekana. Odmowa wszczęcia postępowania dyscyplinarnego na uczelni, powołanie się na fakt, że b. dziekan nie jest już pracownikiem uczelni. Przepisy ustawy o szkolnictwie wyższym jasno precyzują, że ustanie stosunku pracy nie jest przeszkodą dla wszczęcia postępowania dyscyplinarnego. Odpowiedz Link Zgłoś
leszek.sopot Re: Ujawnić regulamin rekrutacji 18.09.04, 15:45 khmara napisał: > leszek.sopot napisał: > > > Nie wiem czy to co robil rektor mozna nazwac kreceniem, szukal pewnie > > rozwiazania tej sytuacji z posadzeniem o plagiat. Z jednej strony mial dz > iekana > > prawa, ktory twierdzil, ze nie zrobil plagiatu, a z drugiej strony inform > acje > > od absolwentki lub z prasy, ze dziekan plagiat popelnil. Rektor nie jest > ani > > prawnikiem, ani tym bardziej sedzia by mogl szybko i sprawiedliwie osadzi > c te > > sprawe. Najlepszym wyjsciem bylo chyba to, co sie stalo - czyli dziekan s > am > > zrezygnowal, a sprawa zajela sie prokuratura. A jaki jest dalszy ciag tej > > > sprawy, czy wiesz cos o tym? > > Kręceniem nazywam nadinterpretowanie lub naginanie przepisów prawa do własnych > potrzeb w celu wprowadzenia w błąd dziennikarzy i opinii publicznej. > 1. Sprawa rekrutacji: powołanie się na ustawę o ochronie danych osobowych, która nie ma tu zastosowania. Nie jestem tak pewny jak ty, poniewaz w trybie odwolania mogli sie dostac kandydaci z roznych powodow, ktorzy moga sobie nie zyczyc by te powody zostaly ujawnione - a taka bylaby konsekwencja, gdyby oskarzono ich o dostanie sie jedynie za pomoca koneksji. Ujawnienie tych nazwisk w ten sposob jak to postuluje gazeta moze tez sluzyc do nagonki na rodzicow, a jezeli juz ktos jest wynien to UG. Nikt przeciez nie moze wzbronic by do odwolania dolaczac dowolne zaswiadczenia i listy popierajace, sprawa uczelni jest to, co z tego uwzgledni a co nie. Z tekstow w GW wynika az nazbyt jasno, ze ta lista jest im potrzebna tylko do tego by porownac nazwiska przyjetych na studia z nazwiskami znanych osob. Ta intencja gazety mi sie bardzo nie podoba z powodow etycznych i moralnych, gdyz samo posiadanie nazwiska po rodzicach nie moze swiadczyc ani o zaletach ani o wadach kandydata. > 2. Sprawa b. dziekana. Odmowa wszczęcia postępowania dyscyplinarnego na uczelni, powołanie się na fakt, że b. dziekan nie jest już pracownikiem uczelni. Przepisy ustawy o szkolnictwie wyższym jasno precyzują, że ustanie stosunku pracy nie jest przeszkodą dla wszczęcia postępowania dyscyplinarnego. Czy o takim wszczesciu postepowania dyscyplinarnego decyduje sam rektor? Nie orientuje sie dokladnie jak jest w przypadku plagiatow, ale z tego co pamietam, to takie postepowanie moglo byc wszczete dopiero po udowodnieniu plagiatu a nie przed, a sprawa chyba nadal sie ciagnie. Jesli rektor argumentowal, ze nie moze wszczac z powodu, ze dziekan nie byl juz pracownikiem uczelni, to nie wiem jaka mial dla podania takiego powodu argumentacje. Musieli mu chyba tak powiedziec prawnicy, bo przeciez on prawnikiem nie jest, co oczywiscie nie zwalnia go w tym punkcie od odpowiedzialnosci z nieznajomosci prawa. Ale i tak sprawa zasadnicza chyba pozostaje to, czy plagiat jest udowodniony czy nie - moim zdaniem plagiat jest ewidentny, choc spotkalem sie z twierdzeniami osob niezaangazowanych po zadnej ze stron, ze o plagiacie w przypadku pracy pisanej pod dyktando promotora nie moze byc mowy. Ja takim opinia odpowiadalem, ze jezeli praca bylaby pisana "pod dyktando" lub zbyt daleko idaca "opieka" to nie powinna byc dopuszczona do obrony, a jezeli byla to znaczy, ze komisja magisterska musiala uznac jej samodzielnosc. Odpowiedz Link Zgłoś
khmara Re: Ujawnić regulamin rekrutacji 18.09.04, 16:01 leszek.sopot napisał: > Z tekstow w GW wynika az nazbyt jasno, ze ta lista jest im potrzebna tylko do > tego by porownac nazwiska przyjetych na studia z nazwiskami znanych osob. Ta > intencja gazety mi sie bardzo nie podoba z powodow etycznych i moralnych, gdyz > samo posiadanie nazwiska po rodzicach nie moze swiadczyc ani o zaletach ani o > wadach kandydata. Intencje nie mają znaczenia. Gazeta ma prawo do informacji, a uniwersytet nie ma prawa ujawniać niczego poza listą przyjętych i wynikiem egzaminu. > Czy o takim wszczesciu postepowania dyscyplinarnego decyduje sam rektor? Tak. Na wniosek rzecznika dyscyplinarnego, któremu zleca przeprowadzenie postępowania wyjaśniającego. > Nie > orientuje sie dokladnie jak jest w przypadku plagiatow, ale z tego co pamietam, > to takie postepowanie moglo byc wszczete dopiero po udowodnieniu plagiatu Nie. Postępowanie dyscyplinarne ma na celu udowodnienie, że przewinienie miało miejsce, a obwiniony ma prawo do obrony. Dopiero po udowodnieniu winy uczelnia może pracownika ukarać, również byłego pracownika. Na razie nie ma przeszkód formalnych, aby b. dziekan podjął pracę na dowolnej uczelni w kraju i opiekował się kolejnymi magistrantami, co zawdzięcza swojemu byłemu rektorowi. Odpowiedz Link Zgłoś
leszek.sopot Re: Ujawnić regulamin rekrutacji 18.09.04, 16:29 khmara napisał: > leszek.sopot napisał: > > > Z tekstow w GW wynika az nazbyt jasno, ze ta lista jest im potrzebna tylk > o do tego by porownac nazwiska przyjetych na studia z nazwiskami znanych osob. > Ta intencja gazety mi sie bardzo nie podoba z powodow etycznych i moralnych, > gdyz samo posiadanie nazwiska po rodzicach nie moze swiadczyc ani o zaletach ani o wadach kandydata. > > Intencje nie mają znaczenia. Gazeta ma prawo do informacji, a uniwersytet nie ma prawa ujawniać niczego poza listą przyjętych i wynikiem egzaminu. Czy UG moze ujawnic jezeli uprzedzono go, ze ma to sluzyc publicznej debacie nad przyjetymi kandydatami i moze sluzyc nagonce na rodzicow i samych przyjetych? Jaka uczelnia wyzsza pozwoli sobie na cos takiego? Tu nie chodzi przeciez tylko o liste jako liste, ale takze o zamiar - prawie przestepczy. Bo kto moze w 100 proc. zapewnic, ze pozyskana w ten sposob wiedza o rodzinnych powiazaniach albo przywarach kandydatow moze nie sluzyc komus do niezgodnego z prawem postepowania? Moze moje wahania nie maja podstaw prawnych, ale moim zdaniem, sa zasadne. > > > Czy o takim wszczesciu postepowania dyscyplinarnego decyduje sam rektor? > > Tak. Na wniosek rzecznika dyscyplinarnego, któremu zleca przeprowadzenie > postępowania wyjaśniającego. A czy byl taki wniosek rzecznika dyscyplinarnego do rektora? > > Nie > > orientuje sie dokladnie jak jest w przypadku plagiatow, ale z tego co pam > ietam, > > to takie postepowanie moglo byc wszczete dopiero po udowodnieniu plagiatu > > Nie. Postępowanie dyscyplinarne ma na celu udowodnienie, że przewinienie miało > miejsce, a obwiniony ma prawo do obrony. Dopiero po udowodnieniu winy uczelnia > może pracownika ukarać, również byłego pracownika. No to jakby to bylo, gdyby pozniej przed sadem dowiodlby swojej niewinnosci. Czy uczelnia bylaby zobowiazania do rekompensaty, a ci, ktorzy wydali wyrok w komisji dyscyplinarnej byliby ukarani? > Na razie nie ma przeszkód > formalnych, aby b. dziekan podjął pracę na dowolnej uczelni w kraju i opiekował się kolejnymi magistrantami, co zawdzięcza swojemu byłemu rektorowi. > rektorowi, albo rzecznikowi dyscyplinarnemu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miki Re: Ujawnić regulamin rekrutacji IP: *.dip.t-dialin.net 18.09.04, 16:38 Zostawic,nikogo nie ruszac.Przciez obowiazuje prawo Kalego.Kali ukrasc krowe-krowa ...Kalegö.Znamy to autopsji. Odpowiedz Link Zgłoś
khmara Re: Ujawnić regulamin rekrutacji 18.09.04, 16:50 leszek.sopot napisał: > khmara napisał: > > Intencje nie mają znaczenia. Gazeta ma prawo do informacji, a uniwersytet > > nie ma prawa ujawniać niczego poza listą przyjętych i wynikiem egzaminu. > > Czy UG moze ujawnic jezeli uprzedzono go, ze ma to sluzyc publicznej debacie > nad przyjetymi kandydatami i moze sluzyc nagonce na rodzicow i samych > przyjetych? Jaka uczelnia wyzsza pozwoli sobie na cos takiego? Tu nie chodzi > przeciez tylko o liste jako liste, ale takze o zamiar - prawie przestepczy. Bo > kto moze w 100 proc. zapewnic, ze pozyskana w ten sposob wiedza o rodzinnych > powiazaniach albo przywarach kandydatow moze nie sluzyc komus do niezgodnego z > prawem postepowania? Moze moje wahania nie maja podstaw prawnych, ale moim > zdaniem, sa zasadne. Uczelnia ma w tym wypadku obowiązek, tzn. nie ma prawa odmówić ujawnienia tych informacji. Za sposób ich wykorzystania odpowiada tylko i wyłącznie gazeta. > > > Czy o takim wszczesciu postepowania dyscyplinarnego decyduje sam re > > > ktor? > > > > Tak. Na wniosek rzecznika dyscyplinarnego, któremu zleca przeprowadzenie > > postępowania wyjaśniającego. > > A czy byl taki wniosek rzecznika dyscyplinarnego do rektora? A czy rektor wydał rzecznikowi dyscyplinarnemu polecenie wszczęcia postępowania wyjaśniającego? O ile wiem, to nie. A do wyjaśniania nie było wiele, skoro w publikacji profesora i pracy jego magistrantki znajdowały się identyczne partie tekstu. A skoro tak, to nie ulega wątpliwości, że zawinił promotor. Koniec postępowania wyjaśniającego. > No to jakby to bylo, gdyby pozniej przed sadem dowiodlby swojej niewinnosci. > Czy uczelnia bylaby zobowiazania do rekompensaty, a ci, ktorzy wydali wyrok w > komisji dyscyplinarnej byliby ukarani? To nie tak. Istnieją określone terminy, w których można wszcząć postępowanie dyscyplinarne (ten termin już minął), ale nie ma przepisu określającego, kiedy musi się ono zakończyć. Gdyby postępowanie dyscyplinarne zostało wszczęte zgodnie z przepisami, można je zawiesić do czasu rozstrzygnięcia sprawy przez sąd. Odpowiedz Link Zgłoś
leszek.sopot Re: Ujawnić regulamin rekrutacji 18.09.04, 22:42 Sprawa ujawniania list - czy kandydaci moga zastrzec ujawnienie swojego nazwiska? (na marginesie - rozmawialem ze swoja corka, ktora powiedziala mi, ze nie zgodzilaby sie, aby gazeta lub ktokolwiek postronny grzebal w jej danych i zastanawial sie czy ma dobre stopnie czy nie, czy jest glupia czy nie, czy slusznie zostala przyjeta czy nie - od tego sa nauczyciele oraz osoby uprwnione, a nie ktos przypadkowy) sprawa plagiatu - o ile pamietam na UG bylo postepowanie wyjasniajace i wlasnie w czasie jego trwania dziekan sie zwolnil - nie jestem jednak tego pewny. Odpowiedz Link Zgłoś
khmara Re: Ujawnić regulamin rekrutacji 19.09.04, 00:01 leszek.sopot napisał: > Sprawa ujawniania list - czy kandydaci moga zastrzec ujawnienie swojego > nazwiska? > (na marginesie - rozmawialem ze swoja corka, ktora powiedziala mi, ze nie > zgodzilaby sie, aby gazeta lub ktokolwiek postronny grzebal w jej danych i > zastanawial sie czy ma dobre stopnie czy nie, czy jest glupia czy nie, czy > slusznie zostala przyjeta czy nie - od tego sa nauczyciele oraz osoby > uprwnione, a nie ktos przypadkowy) Uczelnia ma obowiązek ujawnić listy przyjętych (imię, nazwisko, nic poza tym). Może też ujawnić wynik punktowy egzaminu wstępnego, ale uczelnie na ogół tego nie praktykują. Jeżeli prasa na tej podstawie udowodni, że Janusz Kowalski jest synem Jana Kowalskiego, to gratulacje dla dziennikarzy. Uczelnia nie ma prawa podawać nikomu postronnemu ocen konkretnej osoby uzyskanych w trakcie studiów, jak to ktoś postulował. > sprawa plagiatu - o ile pamietam na UG bylo postepowanie wyjasniajace i wlasnie > w czasie jego trwania dziekan sie zwolnil - nie jestem jednak tego pewny. Dziekan zwolnił się w ciągu kilku dni po ujawnieniu przez prasę faktu wpłynięcia zawiadomienia o przestępstwie do prokuratury. Przed jego zwolnieniem się, rektor publicznie zapewniał o swoim poparciu dla p. dziekana, a jak dziekan się zwolnił, triumfalnie oświadczył prasie - nie ma pracownika, nie ma możliwości wszczęcia postępowania dyscyplinarnego (ustawa o szkolnictwie wyższym stanowi, że ustanie stosunku pracy nie stanowi przeszkody dla wszczęcia postępowania), o tym było w którymś z poprzednich postów). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: innes Re: rzadko kiedy mozna przeczytac tak chamski IP: *.chello.pl 17.09.04, 19:25 Zgadzam się, ten artykuł jest chamski. I bardzo, bardzo wartościujący, co jest niedopuszczalne. Czy autorzy tu zaglądają? Bo wg mnie powinni się bardzo, bardzo wstydzić. I nie obchodzi mnie pan Ceynowa - waszym zakichanym obowiązkiem jest być dziennikarzem na poziomie, a nie komentatorem klasy Leppera. Co za totalne dno. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qwerty Re: rzadko kiedy mozna przeczytac tak chamski IP: *.osk.pl / *.osk.pl 17.09.04, 19:37 Wiele osob popiera Twoje zdanie. Odpowiedz Link Zgłoś
osa5 Re: rzadko kiedy mozna przeczytac tak chamski 17.09.04, 21:27 jest nas miliony Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: z miasta czy leszek.sopot to mec Leszek Toporek? IP: *.gdynia.mm.pl 18.09.04, 14:22 ??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stefan czepiając się formy unikacie odpowiedzi na treść IP: *.wirt.pl / *.sopot.wirt.pl 19.09.04, 19:53 dlaczego tak czepiacie się formy tego komentarza? czy nie dlatego, żeby nie musieć komentować faktów? moim zdaniem jak ktoś kręci, to zasługuje na nazwanie go krętaczem. tylko, że to prowokuje tych wszystkich, którzy chcą zamącić obraz do biadania nad tym, jakim to brzydkim i prostackim słowem jest słowo "krętacz". i wtedy można wysłać 50 postów na ten temat, licząc na to, że wśród tych 50 zniknie ten jeden, który się domaga zaprzestania kręcenia i ujawnienia prawdy. jako absolwent WPiA UG domagam się od władz UG załatwienia tej sprawy szybko, jawnie i uczciwie, gdyż nie chcę by na mnie i innych absolwentów rozciągał się wizerunek studentów, którzy ukończyli kierunek, na który się zdaje w nieuczciwy sposób. Ja zdałem na studia i ukończyłem je tylko i wyłącznie własnym wysiłkiem i brzydzę się tymi, który doszli do tego samego efektu w inny sposób Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janek Re: czepiając się formy unikacie odpowiedzi na tr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.04, 20:48 Powiedz, na jakiej podstawie szadzisz, ze wielu obecnych studentow i bylych absolwentow prawa moglo zdawac egzaminy nie dzieki wlasnemu wysilkowi. Kim sie brzydzisz - znasz takich, powinienies znac ich wielu - przeciez studiowales na prawie. Czyzbys sam przymykal swego czasu oczy na kretactwa, czy tez nie znasz takich przyadkow. Jesli znasz, to napisz tu na forum lub ujawnij te fakty w GW. Ja przypuszczam natomiast, ze ty zaczales sie brzydzic nie znajac takich przykladow. Ja tez ich ze studiow na prawie nie znam - wszyscy zdawalismy tylko i wylacznie dzieki wlasnej nauce i pracy. To przez nagonke GW, jej niezdarnym artykulom oraz temu chamskiemu komentarzowi wszyscy sa przeswiadczeni, ze tylko dzieki lapowkom i plecom mozna na prawie studiowac. Zastanow sie jeszcze raz, a poznij napisz naprawde co sadzisz o tym komentarzu i sposobie przedstawiania calej srawy przez GW. Dlaczego nie oburza ciebie i gazety niedoszly student, ktory dal lapowke i probowal szantazowac rektora? Kobieta w rektoracie bierze lapowki, nie daje zadnych gwarancji a w wypadku niedostania sie obiecuje zwrot pieniedzy - pytaniem jest, czy ona wogole mogla cokolwiek zalatwic. Ja smiem twierdzic, ze nabrala tego chlopaka, tak jak i nabierala innych mlodych ludzi. Jak ktos sie dostal to zatrzymywala pieniadze, a jak nie to oddawala - takie przypadki byly juz w ubieglych latach opisywane na innych uczelniach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qwerty Re: czepiając się formy unikacie odpowiedzi na tr IP: *.osk.pl / *.osk.pl 19.09.04, 21:15 Takze opowiadam sie za tym, ze bylo to zwykle oszustwo. Nie mniej jedna pozostanie cala rzesza tych co sadza inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś