Dodaj do ulubionych

PzG (lub 3M)

08.05.02, 06:27
A w ogóle, dlaczego kopia drzwi gnieźnieńskich jest pokazywana w Gdańsku? Czy
tylko w charakterze zabytku, czy też są jakieś związki Gniezna z Gdańskiem? Nie
znam oczywiście odpowiedzi, ale trochę mnie to zastanawia. A może przyczyna
jest prosta, muzealna?
Obserwuj wątek
    • flybylot1 Re: PzG (lub 3M) 08.05.02, 06:42
      Iwa, daj spokoj, to przeciez proste! Na Drzwiach Gnieznienskich wyobrazone jest meczenstwo sw. Wojciecha, a
      on sie jak najbardzoej z Gdanskiem kojarzy!
      Pozdrawiam, Piotr
      • Gość: Krzysiek Re: PzG (lub 3M) IP: *.brzezno.xlan.pl / 192.168.2.* 08.05.02, 06:46
        flybylot1 napisał:

        > Na Drzwiach Gnieznienskich wyobrazone jest
        > meczenstwo sw. Wojciecha, a
        > on sie jak najbardzoej z Gdanskiem kojarzy!

        Ha, oczywiste odpowiedzi czasem są widoczne
        i do łba nie są w stanie przyjść;-)))
    • Gość: Krzysiek Re: PzG (lub 3M) IP: *.brzezno.xlan.pl / 192.168.2.* 08.05.02, 06:44
      Bladego pojęcia...
      Ale na pewno ktoś wie!
      Tymczasem wczoraj znalazłem w kiosku wreszcie nowy numer "30dni". Na dzień
      dobry informacja, że na stałe przekształca się w dwumiesięcznik :-(((.
      Polecam!
      • iwa.ja św. Wojciech na drzwiach 08.05.02, 08:48
        Faktycznie, artykuł w GW mówi wszystko! Ja tę wiadomość powzięłam przelotnie, stąd pytanie. Ale już wiem!
        wyborcza.gazeta.pl/info/artykul.jsp?xx=824726&dzial=gdg010100
    • Gość: Green Remanent IP: *.big.pl / 172.16.1.* 08.05.02, 09:21
      Iwo - proszę dokonać remanentu nie znalezionych odpowiedzi - bo nam uciekną i
      co.
      A ja tu uparcie powtórzę pytanie z końca poprzedniego wątku:
      Co się wydarzyło na początku maja w roku... no właśnie w jakim? co miało wpływ
      na gdański krajobraz i było związane z przenoszeniem? Uważam, że było to
      wydarzenie ważne. I wypada je wspomnieć. :)
      • lucy_z Re: Remanent - loża masońska - siedziba 08.05.02, 09:47
        Kasia pytała w poprzednim wątku o lożę masońską w Gdańsku. Otóż znalazłam tylko
        opis gdzie miała siedzibę.

        "Jedno z ciekawszych osiedli mieszkaniowych Wrzeszcza noszące nazwę "Własna
        Strzecha" / w bliskim sąsiedztwie Politechniki Gdańskiej/ liczy już sobie sto
        lat. Wśród jego charakterystycznych, bliźniaczo podobnych domków robotniczych,
        uwagę zwraca przypominająca swoją bryłą niewielką świątynię, nietypowa budowla.
        Jest to dawna loża masońska, należąca niegdyś do działającej w Gdańsku od 1873
        roku loży "Ku Zwycięstwu Światłu". Innym lokalem, w którym systematycznie
        spotykali się w latach 1925 - 1933 tutejsi wolnomularze była willa na Wzgórzu
        Sobótki, należąca obecnie do Gdańskiego Ośrodka Telewizji Polskie. Obiekt ten
        pozostawał w ścisłym związku z lożą "Pod Trzema Kolumnami", z siedzibą
        macierzystą w Bayrreuth na terenie Bawarii." To jest fragment z książki Jerzego
        Sampa pt "Wrzeszcz".
        • Gość: Green Re: Remanent - loża masońska - siedziba IP: *.big.pl / 172.16.1.* 08.05.02, 09:56
          No pięknie... telewizja w siedzibie masonerii :) to jednak o. Rydzyk ma rację!
      • petelka Re: Rocznica 08.05.02, 09:53
        Gość portalu: Green napisał(a):

        > A ja tu uparcie powtórzę pytanie z końca poprzedniego wątku:
        > Co się wydarzyło na początku maja w roku... no właśnie w jakim? co miało wpływ
        > na gdański krajobraz i było związane z przenoszeniem? Uważam, że było to
        > wydarzenie ważne. I wypada je wspomnieć. :)

        Chyba nie chodzi Ci o 13-tą rocznicę powstania GW?:))))

        • Gość: Green Re: Rocznica IP: *.big.pl / 172.16.1.* 08.05.02, 09:55
          :))))) nie o wyborczą... ale i z wyborczą na siłę możnaby to wydarzenie powiązać
          • petelka Re: Rocznica 08.05.02, 10:00
            Budynek dawnego Żaka?????
            • Gość: Green Re: Rocznica IP: *.big.pl / 172.16.1.* 08.05.02, 10:05
              O... zagiełaś mnie... co z tym Żakiem - Generalkommando? on też w maju?
              • petelka Re: Rocznica 08.05.02, 10:09
                Gość portalu: Green napisał(a):

                > O... zagiełaś mnie... co z tym Żakiem - Generalkommando? on też w maju?

                Nie wiem. Tak strzelałam na ślepo, myśląc o jego ostatnim remoncie i przenosinach
                tam naszych władz. Z majem to mi się kojarzy jeszcze przybycie do Gdańska
                dominikanów. Ale Green, może sprecyzujesz jaki to czas, albo... poprostu zdradź
                już nam o jaką rocznicę chodzi.:)

                • Gość: Green Re: Rocznica IP: *.big.pl / 172.16.1.* 08.05.02, 10:18
                  nie ma! jeszcze się wszyscy nie wypowiedzieli! :)
                  Ok. Podpowiedź - chodzi o budynek
    • petelka Re: a gdzie podziewa się Kasia? 08.05.02, 10:19
      A gdzie to wogóle podziewa się Kasia? Coś ostatnio rzadko tutaj zagląda?
      • lucy_z Re: a gdzie podziewa się Kasia? 08.05.02, 10:26
        petelka napisał(a):

        > A gdzie to wogóle podziewa się Kasia? Coś ostatnio rzadko tutaj zagląda?

        Kasia jest dalej bardzo zajęta!!!!!!:)))
    • petelka Re: a skoro dotarlismy do Wrzeszcza... 08.05.02, 11:27
      A skoro dotarliśmy do Wrzeszcza to mam takie pytanko: w jakich latach został
      wzniesiony budynek obecnego Wydziału Chemii UG i czyją był siedzibą?
      Pozdrawiam:)
      • zoppoter Re: a skoro dotarlismy do Wrzeszcza... 08.05.02, 11:42
        w latach dwudziestych XX wieku. nie pamiętam czyją był siedzibą, ale mam wrażenie, że to było coś
        szczególnego...
        • lucy_z Re: Srebrzysko..... 08.05.02, 11:46
          Skąd się wzięła ta nazwa jak i nazwa ul. Srebrniki???
          • petelka Re: Srebrzysko..... 08.05.02, 12:19
            A mieszkał tam i pracował, wg współczesnej nomenklatury, "artysta tworzący w
            srebrze". Niestety nie pamiętam nazwiska.:(
            • lucy_z Re: Srebrzysko..... 08.05.02, 12:46
              petelka napisał(a):

              > A mieszkał tam i pracował, wg współczesnej nomenklatury, "artysta tworzący w
              > srebrze". Niestety nie pamiętam nazwiska.:(

              Rozszerzę to! Otóż były tam liczne kuźnice, czyli młotownie miedzi i srebra.
              Jedna z takich młotowni, należąca do słynnego w świecie złotnika gdańskiego
              Piotra van der Rennena - twórcy srebrnych sarkofagów; św. Wojciecha w Gnieźnie i
              św.Stanisława w katedrze wawelskiej, dała początek posiadłości "Srebrniki".
              • petelka Re: Srebrzysko..... 08.05.02, 12:53
                lucy_z napisał(a):

                > petelka napisał(a):
                >
                > > A mieszkał tam i pracował, wg współczesnej nomenklatury, "artysta tworzący
                > w
                > > srebrze". Niestety nie pamiętam nazwiska.:(
                >
                > Rozszerzę to! Otóż były tam liczne kuźnice, czyli młotownie miedzi i srebra.
                > Jedna z takich młotowni, należąca do słynnego w świecie złotnika gdańskiego
                > Piotra van der Rennena - twórcy srebrnych sarkofagów; św. Wojciecha w Gnieźnie
                > i
                > św.Stanisława w katedrze wawelskiej, dała początek posiadłości "Srebrniki".

                O kurde ale poruta! Oczywiście, że Rennen! Z rozpaczy nad swoją indolencją (albo
                dziurawą pamięcią) odpadam od kabelka.:) Do usłyszenia:)))

                • lucy_z Re: Srebrzysko..... 08.05.02, 13:09
                  petelka napisał(a):


                  > O kurde ale poruta! Oczywiście, że Rennen! Z rozpaczy nad swoją indolencją (alb
                  > o
                  > dziurawą pamięcią) odpadam od kabelka.:) Do usłyszenia:)))
                  >
                  Pętelko:) Ja jestem mądra bo mam książkę przed nosem ;)
        • petelka Re: a skoro dotarlismy do Wrzeszcza... 08.05.02, 12:16
          zoppoter napisał(a):

          > w latach dwudziestych XX wieku.

          ...trochę wcześniej:)))

        • Gość: Green Re: a skoro dotarlismy do Wrzeszcza... IP: *.big.pl / 172.16.1.* 08.05.02, 12:36
          To było Lehrerseminär - taki SN
          • petelka Re: a skoro dotarlismy do Wrzeszcza... 08.05.02, 12:39
            Gość portalu: Green napisał(a):

            > To było Lehrerseminär - taki SN

            ...czyli Katolickie Seminarium Nauczycielskie. A budynek powstal w latach 1905-
            1908.:)
            Green a co z rocznicą? Długo jeszcze mamy czekać? :)))

            • Gość: Green Re: Rocznica IP: *.big.pl / 172.16.1.* 08.05.02, 12:43
              Na początku maja 1939 roku zaczęto burzenie gdańskiej synagogi.
              "Komm lieber Mai und mache von Juden uns jetzt frei" - napisali pod koniec
              kwietnia dowcipnisie z NSDAP na płocie, którym ogrodzono synagogę...
              • petelka Re: synagogi 08.05.02, 12:50
                Gość portalu: Green napisał(a):

                > Na początku maja 1939 roku zaczęto burzenie gdańskiej synagogi.
                > "Komm lieber Mai und mache von Juden uns jetzt frei" - napisali pod koniec
                > kwietnia dowcipnisie z NSDAP na płocie, którym ogrodzono synagogę...

                :(((((
                A czy oprócz wspomnianej istniały w Gdańsku (i gdzie) inne synagogi?

                • Gość: Green Re: synagogi IP: *.big.pl / 172.16.1.* 08.05.02, 12:52
                  Istniały - jedna stoi do dziś - na przeciwko centrum handlowego i mc Donaldsa
                  we Wrzeszczu na Banditenstrasse - jest tam szkoła muzyczna, a budynek się
                  trochę sypie ale stoi.
                  • lucy_z Re: synagogi 08.05.02, 13:05
                    Gość portalu: Green napisał(a):

                    > Istniały - jedna stoi do dziś - na przeciwko centrum handlowego i mc Donaldsa
                    > we Wrzeszczu na Banditenstrasse - jest tam szkoła muzyczna, a budynek się
                    > trochę sypie ale stoi.

                    Ubiegłeś mnie Green!!!!! A we Wrzeszczu pierwsza synagoga była prawdopodobnie
                    róg Dmowskiego i Grunwaldzkiej. Następna podobno w rejonie Rynku, gdzieś u zbiegu
                    ulic Partyzantów z Grunwaldzką. A ta o której tu pisaliśmy została po
                    zdemolowaniu w 1938r sprzedana miastu.

                    Ale ja jestem mądra;) To wszystko mam w ksiązce:))
                    • zoppoter I w Sopocie jeszcze... 08.05.02, 13:10
                      W Sopocie też była. Przypadkowo sie spaliła w 1938...
                    • Gość: Green Re: synagogi IP: *.big.pl / 172.16.1.* 08.05.02, 13:18
                      :) no proszę...

                      Ale swoją drogą to czy to nie jest jakaś tragiczna konsekwencja dziejowa?
                      w 1939 roku Gdańszczanie radośnie niszczyli synagogi a w 5 lat później ich
                      własne miasto legło w gruzach...
                      • zoppoter Re: synagogi 08.05.02, 13:32
                        Gość portalu: Green napisał(a):

                        > :) no proszę...
                        >
                        > Ale swoją drogą to czy to nie jest jakaś tragiczna konsekwencja dziejowa?
                        > w 1939 roku Gdańszczanie radośnie niszczyli synagogi a w 5 lat później ich
                        > własne miasto legło w gruzach...

                        Pytanie tylko, dla jakiej części z nich to był powód do radości... Pewnie nigdy się tego nie dowiemy.

                        A agonia Gdańska w 1945 roku dotyczyła wszystkich.

                        I czy przypadkiem dzisiejsi gdańszczanie z podobną radością nie zrobiliby tego samego... I ilu by ich było.... Tego też
                        chyba sie nie dowiemy.
                        • Gość: Green Re: synagogi IP: *.big.pl / 172.16.1.* 08.05.02, 13:40
                          W ogóle przerażająca jest dewastacja... obojętne w imię czego. Jak im tak
                          strasznie przeszkadzało, że to synagoga to ją trzeba było zamknąć, i zrobić w
                          niej cokolwiek - kino, teatr, salę koncertową... wszystko lepsze od bezmyślnej
                          demolki
              • lucy_z Re: Rocznica 08.05.02, 12:56
                Gość portalu: Green napisał(a):

                > Na początku maja 1939 roku zaczęto burzenie gdańskiej synagogi.
                > "Komm lieber Mai und mache von Juden uns jetzt frei" - napisali pod koniec
                > kwietnia dowcipnisie z NSDAP na płocie, którym ogrodzono synagogę...

                A co się mieściło wcześniej w Szkole Muzycznej II stopnia im,F.Chopina we
                Wrzeszczu przy ul. Partyzantów?????
                • Gość: Green Re: Rocznica IP: *.big.pl / 172.16.1.* 08.05.02, 12:58
                  No właśnie synagoga... jeszcze widać na elewacji motyw tablic Mojzesza.
                  • flybylot1 Re: Iwa 09.05.02, 08:03
                    Kochana Iwo,
                    nic nie dostalem, bo pewnie pisalas na mail, jaki wylazi wraz z moim "nickiem".
                    Tymczasem ja uzywam wylacznie maila Belissarius5@netscape.net
                    i tam odbieram swoja poczte. Mysle, ze teraz bedzie dobrze.
                    Calusy
                    Piotr
                    • flybylot1 Re: synagogi 09.05.02, 08:21
                      Czy prawda jest, ze miejsce po Synagodze Gdanskiej stoi nadal puste, ze nikt w tym miejscu nic nie zbudowal, ze
                      miejsce czeka na odbudowe?
                      A tak nawiasem - oblozyliscie sie wszyscy ksiazkami (ktorych nie mam) i zarzucacie sie coraz bardziej
                      skomplikowanymi pytaniami, a na proste pytanie o tramwaj do Sopotu odpowiedzi wciaz brak. No, jak to jest?
                      Nieco zniecierpliwiony :-)) Piotr
                      • zoppoter Re: synagogi 09.05.02, 08:39
                        flybylot1 napisał(a):

                        > Czy prawda jest, ze miejsce po Synagodze Gdanskiej stoi nadal puste, ze nikt w
                        > tym miejscu nic nie zbudowal, ze
                        > miejsce czeka na odbudowe?

                        Niby ten elżbietański teatr mają tam zbudować. Tak go budują od 10 lat... Są spory natury estetycznej, bo
                        to w gruncie rzeczy ma być drewniana stodoła.

                        > A tak nawiasem - oblozyliscie sie wszyscy ksiazkami (ktorych nie mam) i zarzuca
                        > cie sie coraz bardziej
                        > skomplikowanymi pytaniami, a na proste pytanie o tramwaj do Sopotu odpowiedzi w
                        > ciaz brak. No, jak to jest?
                        > Nieco zniecierpliwiony :-)) Piotr

                        Ja polegam tylko na pamięci, żadnych książek w pracy nie trzymam. I tego tramwaju w domu też jeszcze
                        nie znalazłem. Mozliwe, że będę musiał sie poddać.
                        • Gość: Green Re: synagogi IP: *.big.pl / 172.16.1.* 09.05.02, 09:25
                          Ale teraz jest jakaś szansa na zbudowanie tam czegoś bo jakoby rabin odczynił :)
                          Jechałem tamtędy przedwczoraj i nie odmówiłem sobie przyjemności włożenia łba
                          przez szparę w ogrodzeniu. Nieco chaotycznych ruin i nic więcej. Chociaż mury
                          dość imponujące wystają z wykopów.
                      • petelka Re: synagogi 09.05.02, 09:05
                        flybylot1 napisał(a):

                        > A tak nawiasem - oblozyliscie sie wszyscy ksiazkami (ktorych nie mam) i zarzuca
                        > cie sie coraz bardziej
                        > skomplikowanymi pytaniami, a na proste pytanie o tramwaj do Sopotu odpowiedzi w
                        > ciaz brak. No, jak to jest?
                        > Nieco zniecierpliwiony :-)) Piotr

                        Witaj Piotrze! No muszę przecież chociaż trochę dorównać poziomowi dyskuzji a
                        przy okazji szperając nauczyć się co nieco.:))) A sporo rzeczy znajduję też w
                        internecie.
                        Z tym tramwajem poczekaj Piotrze jeszcze trochę. Może dowiem się czegoś, ale
                        dopiero po 17-tym.
                        Pozdrawiam
                        Petelka

                        • Gość: Green Do Flybylot IP: *.big.pl / 172.16.1.* 09.05.02, 09:22
                          Ja również jestem w pracy i naprawdę, poza jednym nieaktualnym numerem 30 dni,
                          nie mam ani jednej książki na temat.
                    • iwa.ja Re: Iwa 09.05.02, 09:50
                      Piotrze,
                      Chwilowo wyjeżdżam, więc nic nie dostaniesz aż, być może, do niedzieli. Ale w
                      rzeczy samej, pisałam na ten nickowy.
                      Buziencja
                      • flybylot1 Re: Iwa, Petelka, Zoppoter 10.05.02, 07:07
                        Petelko, czekam z nadzieja. Iwo, to samo! Zopcio, nie poddawaj sie, ja w ciebie wierze! :)))
                        Pozdrawiam, Piotr
                        • petelka Re: Iwa, Petelka, Zoppoter 10.05.02, 08:13
                          Jak narazie to tylko znalazłam w necie pośrednie potwierdzenie (takie luźno
                          wtrącone zdanie), że tramwaj do Sopotu faktycznie jeździł po wojnie i to na
                          pewno jeszcze w latach 50-tych.
                          Szukam dalej.:)))
                          Petelka
                          • petelka Re: tramwaj do Sopotu 10.05.02, 09:04
                            Coś jeszcze znalazłam. Zajrzyjcie na stronę:
                            pestka.studio.net.pl/historia/elektryczne.html
                            • zoppoter Re: tramwaj do Sopotu 10.05.02, 13:51
                              Podaje za Piotrem Michalskim ("30 Dni", luty 2000), że tramwaj między Sopotem a Oliwą
                              zlikwidowano w 1961 roku.
                              Tabela, którą znalazła Pętelka wskazuje rok 1960.

                              Czyli ani mój przełom lat 40-ych i 50-ych, ani Piotra koniec lat 60-ych.

                              • petelka Re: tramwaj do Sopotu 10.05.02, 13:59
                                zoppoter napisał(a):

                                > Podaje za Piotrem Michalskim ("30 Dni", luty 2000), że tramwaj między Sopotem a
                                > Oliwą
                                > zlikwidowano w 1961 roku.
                                > Tabela, którą znalazła Pętelka wskazuje rok 1960.
                                >
                                > Czyli ani mój przełom lat 40-ych i 50-ych, ani Piotra koniec lat 60-ych.

                                Mam nadzieję, że informacje te usatysfakcjonują Piotra i już nie będzie krzyczał
                                na nas, że nie znamy odpowiedzi na tak proste pytanie.:)))
                                >

    • petelka Re: wywiezieni i utopieni? 10.05.02, 10:51
      Green, na którymś z "rzygaczy" pytałeś się o mieszkańców Gdańska wywiezionych
      na statkach i utopionych. Poniższy tekst pochodzi ze strony IPN:

      "Śledztwo w sprawie stosowania w sierpniu 1946 roku w Gdańsku niedozwolonych
      metod śledczych wobec uczestników strajku dokerów i wywiezienia ich oraz
      mieszkańców Nowego Portu w głąb terytorium b. ZSRR.

      Prokuratura Rejonowa Gdańsk - Północ prowadziła śledztwo w sprawie represji po
      strajku dokerów w Gdańsku w 1946 r. Część uczestników strajku wywieziono
      statkiem bandery radzieckiej i utopiono. Śledztwo zostało umorzone w 1999 r.
      wobec braku danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie o popełnieniu
      przestępstwa. Przed wydaniem decyzji merytorycznej wyłączono jednak z niego
      część materiałów celem prowadzenia dalszego śledztwa w niniejszej sprawie.
      Wyłączone materiały dotyczyły represji po strajku dokerów, mieszkańców całej
      dzielnicy Gdańsk - Nowy Port, którzy zostali zamknięci na terenie b. obozu
      Stutthof w Sztutowie, a następnie wywiezieni przez funkcjonariuszy NKWD w głąb
      b. ZSRR.
      W nocy z 13 na 14 sierpnia 1946 r. dzielnicę otoczyły oddziały Korpusu
      Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Wszyscy mieszkańcy, razem z dziećmi, zostali
      załadowani do samochodów i wywiezieni do wyżej wspomnianego obozu, znajdującego
      się w tym czasie w rękach NKWD. Z zeznań świadków wynika, iż na terenie obozu
      były już radzieckie ciężarówki wojskowe, którymi prawdopodobnie wywieziono
      ludzi w głąb Rosji. Do budynków mieszkalnych w Nowym Porcie wprowadzono rodziny
      z różnych regionów kraju. Przybyszom powiedziano, że w tej dzielnicy mieszkali
      Niemcy, których po wojnie wysiedlono.
      Od 30 marca 2001 r. śledztwo w powyższej sprawie prowadzi prokurator
      Oddziałowej Komisji w Gdańsku."

      Wygląda więc, że coś takiego mogło mieć miejsce.
      Pozdrawiam
      Petelka
      • Gość: Green Re: wywiezieni i utopieni? IP: *.big.pl / 172.16.1.* 10.05.02, 10:59
        No właśnie. Tyle że bzdury wypisują w tym tekście. Moja rodzina przeżyła
        wejście Armii Czerwonej. W połowie 1945 r. Była jedną z nielicznych rodzin
        (podobno trzech) które mieszkały w NPorcie. Gdyby prawdą było to co napisano w
        tekście IPNu to bym tu nie pisał, bo moja rodzina zostałaby wywieziona do
        Stutthof a potem wiadomo. A nie została i niektórzy z tych co mieszkali w
        NPorcie w 1945 i 46 roku żyją sobie spokojnie do dziś. Także mimo sensacyjnej i
        martyrologicznej treści - tekst ten jest nieprawdziwy.
        • petelka Re: wywiezieni i utopieni? 10.05.02, 11:10
          Przepytam dzisiaj rodziców na tę okoliczność. Obawiam się jednak, że mogą
          niewiele wiedzieć, bo oni z tych napływowych, którzy przyszli na
          miejsce "Niemców" i zdaje się, że w samym Porcie wylądowali trochę później. Ale
          może zostały im w pamięci jakieś zasłyszane wieści itp. A coś na temat samego
          strajku słyszałeś?
          • Gość: Green Re: wywiezieni i utopieni? IP: *.big.pl / 172.16.1.* 10.05.02, 13:28
            Strajk miał miejsce chyba w sierpniu '46 w Nowym Porcie.
            Chodziło o niewypłacanie pensji w pełnej wysokości o ile wiem.
            Przyjechało UB - tow. Gronkiewicz i Łowczyński to ich ludność pogoniła i
            ukamieniowała w Letniewie - tyle mi opowiadał wuj.
            Gronkiewicz zginął - co do Łowczyńskiego nie mam pewności.
            Mieli swoje ulice potem w NPorcie i płytę pamiatkową na pl. Wolności.
            Oczywiście zniszczona.
            Ulica Gronkiewicza została po '89 r. przemianowana na Strajku Dokerów.

            • petelka Re: wywiezieni i utopieni? 10.05.02, 13:48
              Trzecim był chyba Łodo. A czemu piszesz, że Łowczyńskiego nie jesteś pewien? Ja
              zawsze słyszałam o całej trójce, ale nie wiedziałam o strajku. A obecnie, tam
              gdzie była tablica im poświęcona stoi pomnik ks. Góreckiego. Czyli ksiądz na
              miejscu UB-ków. Ciekawe, nie?
              • Gość: Green Re: wywiezieni i utopieni? IP: *.big.pl / 172.16.1.* 10.05.02, 15:01
                To jest dość normalne... (z tym księdzem) u nas tak zawsze - 1 maja na 3 maja,
                Armia Ludowa/Czerwona na Armia Krajowa, ubek na ksiądz, PRL na Katoland

                Ja też słyszałem że wszystkich trzech (a propos jak się teraz nazywa zaułek im
                Jana Łodo? - jakiegoś świętego - założę się) wdzięczna ludność ubiła. Ale
                pewien nie byłem. Wiem gdzie jest grób Gronkiewicza - reszty nie znalazłem. To
                znaczy wiem... widziałem... ale jak się teraz zastanawiam gdzie to było...
                Chyba na cmentarzu garnizonowym...
                • petelka Re: wywiezieni i utopieni? 10.05.02, 15:09
                  Gość portalu: Green napisał(a):

                  > To jest dość normalne... (z tym księdzem) u nas tak zawsze - 1 maja na 3 maja,
                  > Armia Ludowa/Czerwona na Armia Krajowa, ubek na ksiądz, PRL na Katoland
                  >
                  > Ja też słyszałem że wszystkich trzech (a propos jak się teraz nazywa zaułek im
                  > Jana Łodo? - jakiegoś świętego - założę się) wdzięczna ludność ubiła. Ale
                  > pewien nie byłem. Wiem gdzie jest grób Gronkiewicza - reszty nie znalazłem. To
                  > znaczy wiem... widziałem... ale jak się teraz zastanawiam gdzie to było...
                  > Chyba na cmentarzu garnizonowym...

                  Szybciutko, bo uciekam:
                  1. Dawnego Łodo to obecna Floriańska
                  2. grób Gronkiwicza znajduje się na cmentarzu Łostowice (przypadkiem się na niego
                  natknęłam)
                  To do usłyszenia:)))

                  • Gość: Green Re: wywiezieni i utopieni? IP: *.big.pl / 172.16.1.* 10.05.02, 15:32
                    ad 1.
                    No tak - Floriańska - kompletnie bez sensu, że niby co? Straż pożarna nie
                    daleko? Nie daleko - trzy ulice dalej.

                    ad 2.

                    No tak teraz pamiętam - w okolicach świeckiego ołtarza na przeciwko kaplicy
    • Gość: Green Lehrerseminar IP: *.big.pl / 172.16.1.* 10.05.02, 15:41
      Zadałem sobie trud i zawlokłem się wczoraj pod gmach Konigl. Lehrerseminar przy
      Sobieskiego d. Koenigtalerweg, a to po to by przyjrzeć się portalowi nad
      wejściem. No i jest piękny: Wspaniale wszystko do siebie pasuje:
      Jest to siedziba Wydziału Chemii UG prawda? No.
      A na portal składają się:
      napis: Wyższa Szkoła Pedagogiczna
      data: 1907 (założenie UG? WSP? :) )
      Orzeł - p.o. godła państwowego - tyle że nie wiadomo którego państwa. Bo jest
      to ewidentny cesarski orzeł pruski, któremu utrącono koronę i atrybuty władzy z
      łap (teraz wygląda dość śmiesznie z tymi wściekle zaciśniętymi pięściami).
      Wszystko to do kupy zusamen jest pocieszne, ale nasze, gdańskie i dlatego
      piękne.
      • flybylot1 Re: tramwaj itd 11.05.02, 08:06
        Dzieki piekne za wyjasnienia w sprawie tramwaju do Sopotu. Przyjmuje ten 1960 lub 1961 rok, taj rzeczywiscie
        moglo byc. Dzieki! Mam natomiast kolejne pytanie: ostatnio znow podnoszona jest sprawa ("Polityka") ks. bpa
        Spletta i jego rehabilitacji. Ja jestem za. Co wy na to?
        Pozdrawiam, Piotr
        • Gość: Green Re: tramwaj itd IP: *.globtel.pl 11.05.02, 16:51
          No ale ak i tam - na tamtym wątku - muszę Cię zapyać: Za co on właściwie był
          skazany? przypuszczam, ze za to, ze nie wyjechal kiedy kazano wyjechać
          wszystkim księżom naodowości niemieckiej. Ale postawiono mu chyba jakies
          zarzuty? Ciekaw jestem jakie?
          • flybylot1 Re: tramwaj itd 12.05.02, 02:59
            Lucy juz odpowiedziala odsylajac do artykulu w "Polityce". Od siebie dodam tylko to, co slyszalem od
            znajomego, ktory siedzial we Wronkach od 1950 do 1956, a mianowicie, ze bp Splett byl ciagle
            szykanowany, upokarzany i bity przez klawiszow, nazywany hitlerowcem itd. Znosil to - podobno - z
            godnoscia, ale bywalo, ze plakal.
            Oczywiscie, dobrze wyczules - nie wyjechal tak, jak pozostali niemieccy ksieza, pozostal, bo nikt nie
            zwolnil go z posterunku. I tu widze wine Watykanu, ktory powinien byl przeniesc go odgornie na jakas
            diecezje w Niemczech lub do Rzymu do dyspozycji Kurii...
            Pozdrawiam, Piotr
            • Gość: Green bp Splett IP: *.big.pl / 172.16.1.* 13.05.02, 14:22
              No cóż... Watykan ma tyle niewinnych ofiar, że jak raz ta jego funkcjoariusza
              trafiło... oczywiście nie zmienia to faktu, że szczerze współczuję Splettowi,
              jako człowiekowi i Gdańszczaninowi.
              Ale swoją drogą uważam, że rehabilitowanie ludzi zgnojonych za życia, kiedy juz
              ich nie ma od dawna jest dość obrzydliwe. Należałoby może pozwolić spoczywać w
              spokoju, a nie po raz kolejny wywlekać człowieka zza grobu i po raz kolejny
              robić mu proces - niezależnie od zamiaru... Dajmy spokój i AKowcom, i biskupowi
              i wszystkim, którzy ucierpieli przez głupotę, podłość i politykę... bo jakbyśmy
              chcieli wszystkich skrzywdzonych przez reżimy poprzednie i obecne oświecone
              rehabilitować to nic tylko byśmy rehabilitowali.
              • flybylot1 Re: bp Splett 14.05.02, 07:01
                Masz chyba troche racji, ale nie do konca. Pamietaj o rodzinach, ktore zostaly z garbem
                niesprawiedliwych wyrokow, pamietaj o tym, ze kiedys komus wyrzadzono straszna krzywde. Moj byly
                kolega z pracy (dzis juz pewnie bardzo starszy pan) przesiedzial niewinnie w Rawiczu 5 swoich
                mlodzienczych lat. Jego wspomnienia to mieszanina koszmaru, bo tam wladze mieli
                klawisze�sadysci i zachwytu, bo siedzial w towarzystwie ludzi o wielkich nazwiskach (np. Rzepecki).
                Kiedy wyszedl byl strzepem czlowieka z gruzlica kosci i trwalymi zmianami w psychice. A potem jakos
                otrzasnal sie, skonczyl studia i podjal prace przy odbudowie gdanskiej starowki. Pracowal dla tzw.
                wadzy, bo pracowal dla Polski. Czy takim ludziom nie nalezy sie zadoscuczynienie - ergo
                rehabilitacja? Jestem przekonany, ze przyznasz mi racje.
                Pozdrawiam, Piotr
                • Gość: Green Re: bp Splett IP: *.big.pl / 172.16.1.* 14.05.02, 11:00
                  No oczywiście, że dobrze byłoby ich zrehabilitować. Ale czy nie można tego
                  zrobić jednym generalnym państwowym aktem? czy trzeba te biedne rodziny ZNOWU
                  po sądach ciągać? znowu kazać im opowiadać o tych potwornościach? Przecież
                  winnych i tak nikt nie ukarze bo albo nie żyją, albo są trzęsącymi się
                  starcami. Tak na prawdę to chodzi o wywlekanie biednych ludzi z grobów i
                  wymachiwanie nimi w celu realizacji partyjnych celów - obrzydliwe.
    • Gość: Green Flaga IP: *.big.pl / 172.16.1.* 14.05.02, 11:24
      Brawo! signum temporis. Amen

      z Gazety:
      Opuszczona flaga Gdańska na Dworze Artusa

      Kto umarł? - zagraniczni turyści pytają pana Stefana, przewodnika wycieczek,
      wskazując na flagę Gdańska, która powinna dumnie powiewać na Dworze Artusa.
      A tymczasem od dłuższego czasu wisi opuszczona do połowy masztu. - Szlag
      mnie trafia! - mówi pan Stefan. - Czy nikomu się nie chce wejść na górę i
      podci±gn±ć? Nie mam już siły tłumaczyć Niemcom i Francuzom, że nikt nie
      umarł, tylko po prostu wszyscy są chorzy na lenia. I to mam być wizytówka
      Gdańska?

      • petelka Re: Flaga 14.05.02, 11:28
        Też czytałam ten artykuł i nie wiem: smutne to czy zabawne... A może ta flaga
        opuszczona jest z innych powodów (jakich)???
        • Gość: Green Re: Flaga IP: *.big.pl / 172.16.1.* 14.05.02, 11:35
          Jesli jest rzeczywiscie tak ze nikomu się nie chce ruszyc czterech liter - to
          ten ktos może powinien po prostu na bezrobociu wylądować...
          A może pan dyr. Koperkiewicz po prostu nie radzi sobie z zarządzaniem muzeum
          • petelka Re: Flaga 14.05.02, 11:38
            A ciekawa jestem jaki to "dłuższy czas": tydzien, miesiąc, kilka miesięcy?
            • Gość: Green Re: Flaga IP: *.big.pl / 172.16.1.* 14.05.02, 11:42
              badziewie i tyle. Pewnie dzisiaj podciągną :)
            • lucy_z Re: Flaga 14.05.02, 11:47
              petelka napisał(a):

              > A ciekawa jestem jaki to "dłuższy czas": tydzien, miesiąc, kilka miesięcy?

              A może warto postawić jakiegoś człowieka w stroju narodowym /tylko jakim?/,który
              by stał i flagę by wciągał i zciągał????? A może dwóch??? ;)))
              • Gość: Green Re: Flaga IP: *.big.pl / 172.16.1.* 14.05.02, 11:49
                Po co dwóch? jakby jeden był zbyt pijany?
                • petelka Re: Flaga 14.05.02, 11:51
                  Gość portalu: Green napisał(a):

                  > Po co dwóch? jakby jeden był zbyt pijany?

                  Chyba jeden by wciągał, drugi ściągał.:))) Taki podział pracy.:)))

                  • lucy_z Re: Flaga 14.05.02, 12:33
                    petelka napisał(a):

                    > Chyba jeden by wciągał, drugi ściągał.:))) Taki podział pracy.:)))
                    >
                    O to to!!!!!!;)))

                    Tylko jakie stroje im przypasować??????
                    • zoppoter Re: Flaga 14.05.02, 12:50

                      > Tylko jakie stroje im przypasować??????

                      Góralskie.
    • petelka Re: Gdańscy bówcy 14.05.02, 12:52
      Kim byli gdańcy bówcy? I skąd wzięło się to określenie?
      • zoppoter Re: Gdańscy bówcy 14.05.02, 13:19
        Ktoś w rodzaju kloszardów. Nie mylić ze wspólczesnymi bezdomnymi...
        Nazwa ne wiem skąd.
        • lucy_z Re: Gdańscy bówcy 14.05.02, 13:23
          zoppoter napisał(a):

          > Ktoś w rodzaju kloszardów. Nie mylić ze wspólczesnymi bezdomnymi...
          > Nazwa ne wiem skąd.

          bówka - określenie dawnych gdańszczan i Kaszubów, oznaczające lekkoducha,
          spryciarza. miejskiego ulicznika, którego jedynym zajęciem jest płatanie
          najrozmaitszych figli i kawałów w duchu sowizdrzalskim

          • flybylot1 Re: Gdańscy bówcy 15.05.02, 07:39
            Z czego wynika, ze tyle samo, co lwowski batiar.
            No wiec, wracajac do poprzedniego, proponuje, zeby wciagajacy mial na glowie protestancki wysoki
            kapelusz z malym rondkiem, na grzbiecie kontusz przepasany cysterskim (lub dominikanskim)
            sznurem, na tylku zgrzebne flisackie gacie, a na nogach rajtarskie buty. Natomiast sciagajacego
            odzialbym odwrotnie: na glowie polski rysiowy kolpak, na grzbiecie kaftan niemieckiego kroju,
            najlepiej czarny ze srebrna lamowka, na d... szarawary, a na stopach lapcie z lyka... I obaj - oczywiscie
            - w asyscie pijanego pirata ostro machajacego szabliskiem. Ale by w Gdansku turystow przybylo!
            Zycze dalszej dobrej zabawy
            Piotr
    • petelka Re: A. Januszajtis honorowym obywatelem Gdańska 15.05.02, 10:48
      wyborcza.gazeta.pl/info/artykul.jsp?xx=662531&dzial=gdg010100
      A kto wyliczy pozostałych 11 honorowych obywateli, którym tytuł nadano w
      okresie powojennym?
      • flybylot1 Re: A. Januszajtis honorowym obywatelem Gdańska 16.05.02, 07:51
        Napewno Bierutowi i Stalinowi...
        • Gość: Green Re: A. Januszajtis honorowym obywatelem Gdańska IP: *.big.pl / 172.16.1.* 16.05.02, 10:27
          A dlaczego tylko powojennych? Bo ks. Jankowski zabronił wspominać o tych
          przedwojennych?
          • zoppoter Re: A. Januszajtis honorowym obywatelem Gdańska 16.05.02, 10:29
            Gość portalu: Green napisał(a):

            > A dlaczego tylko powojennych? Bo ks. Jankowski zabronił wspominać o tych
            > przedwojennych?

            Jeszcze nie wiadomo, czy ks.Jankowski wyrazi zgodę na ten honor dla prof.Januszajtisa...
            • Gość: Green Re: A. Januszajtis honorowym obywatelem Gdańska IP: *.big.pl / 172.16.1.* 16.05.02, 10:31
              No właśnie. To jest zbyt wazna decyzja, zeby tak bez zgody.
          • petelka Re: prawie że sie obraziłam 16.05.02, 11:13
            Gość portalu: Green napisał(a):

            > A dlaczego tylko powojennych? Bo ks. Jankowski zabronił wspominać o tych
            > przedwojennych?

            No wiesz Green, prawie że się obraziłam na takie stwierdzenie.:( Ale ponieważ w
            mojej naturze nie leży obrażanie się wyjaśniam więc, że napisałam tylko o
            powojennych w nawiązaniu do artukułu zakończonego zdaniem, że Januszajtis został
            12-tym "powojennym" obywatelem miasta Gdańska.
            A jak znacie to dawajcie i tych wcześniejszych.
            Ukłony

            • Gość: Green Re: prawie że sie obraziłam IP: *.big.pl / 172.16.1.* 16.05.02, 11:21
              Oj przepraszam. to był żart, może nieco niewczesny...
              • petelka Re: honorowi obywatele miasta Gdańska 16.05.02, 11:24
                Gość portalu: Green napisał(a):

                > Oj przepraszam. to był żart, może nieco niewczesny...

                No dooobraaa:))) A co z tymi honorowymi obywatelami?

                • iwa.ja Re: honorowi obywatele miasta Gdańska 16.05.02, 16:26
                  Czy mogę znowu tutaj zalansować mojego Pradziadzia?
                  • flybylot1 Re: honorowi obywatele miasta Gdańska 17.05.02, 03:27
                    Lansuj, Iwo, lansuj :)))
                    No wiec Stalina i Bieruta mamy, chyba dostal tez Reagan, napewno Grass i Milosz, a dalszych
                    szesciu to juz sami znajdzcie...
                    • petelka Re: honorowi obywatele miasta Gdańska 17.05.02, 09:31
                      Dorzucę lecha Wałęsę. No ale kto jeszcze?
                      • lucy_z Re: honorowi obywatele miasta Gdańska 17.05.02, 10:05
                        George Bush
                        Ryszard Kukliński
                        wszyscy Obrońcy Poczty Polskiej
                        Obrońcy Westerplatte
                        Margaret Thatcher
                        Jeszcze sporo jest tych osób
                        Miłosz nie i Reagan nie, prawda Pętelko???
                        • petelka Re: honorowi obywatele miasta Gdańska 17.05.02, 10:09
                          Reagan - tak, Miłosz - chyba nie. Ale tak wógóle to dokładnie nie znam tych
                          wszystkich nazwisk i miałam nadzieję, że wspólnie nam się uda ustalić je.
                          • Gość: kasia Re: honorowi obywatele miasta Gdańska IP: 213.77.19.* 20.05.02, 13:57
                            przekopałam się wreszcie na forum.
                            dodaję burmistrza Leopolda von Wintera. Koniec XIX wieku. dzięki niemu -
                            wybrukowano ulice, położono chodniki, oświetloono miasto, skanalizowano je.
                            Targ Maślany nazywał się Placem Wintera, to ten, który po wojnie zanim został
                            Maślanym - przemianowano na Zimowy, bo jak Winter to przecież Zima...
                            Burmistrz jest jedną z moich ulubionych postaci w Gdańsku.
                            A w ogóle, to pozdrawiam Was wszystkich baaaardzo serdecznie!
                            Wypadłam z forum, bo już ganiam z wycieczkami. Frajda wielka, i trema, ale jak
                            widzę zachwycone twarze, bo np. stoimy przed Piękną Madonną Gdańską, czy przed
                            epitafium Brandesów w NMP, to warto !
                            Wyobraźcie sobie, że ostatnio miałam amerykańców (starsi ludzie, od dawna na
                            emeryturach) - i chcieli złożyć kwiaty pod Pocztą Polską. Bardzo byli
                            wzruszeni, kiedy im opowiedziałam przebieg walki, kiedy mogli stanąc przed
                            budynkiem. Mnie to mile zaskoczyło.
                            Odpadam od kabelka!
                            Miłego tygodnia Wam zyczę i słonecznego !
                            :-))))
                            • petelka Re: wpadła i wypadła... 20.05.02, 14:13
                              Witaj Kasiu! A już miałam nadzieję, że po tym egzaminie bedziesz miała trochę
                              wiecej czasu dla nas...
                              Niemniej serdecznie pozdrawiam i życzę duuużooo udanych wycieczek:)))
                              Petelka
                              • Gość: Green Re: wpadła i wypadła... IP: *.big.pl / 172.16.1.* 22.05.02, 10:04
                                No ona nas normalnie zaniedbuje!!!
                                • zoppoter Re: wpadła i wypadła... 22.05.02, 10:25
                                  Pewnie już nas nie lubi...
                                  • Gość: Green Re: wpadła i wypadła... IP: *.big.pl / 172.16.1.* 22.05.02, 10:28
                                    Wykorzystała nas i zostawiła :)
                                    • lucy_z Re: wpadła i wypadła... 22.05.02, 10:39
                                      Gość portalu: Green napisał(a):

                                      > Wykorzystała nas i zostawiła :)

                                      No nie ;)) Lubi nas, lubi:))
                                      Green rozejrzyj się, gdzieś tam może niedaleko Ciebie przechodzi z grupą
                                      turystów lub dzieciaków!!!!!:))
                                      Już pracuje pełną parą!!!!!
                                      • Gość: Green Re: wpadła i wypadła... IP: *.big.pl / 172.16.1.* 22.05.02, 10:49
                                        :))) no kurza twarz, w ramach przerwy śniadaniowej przejdę się po okolicy i jak
                                        ją znajdę to się przyłączę do wycieczki i będę kretyńskie pytania zadawał :))
                                        • Gość: kasia melduję się. IP: 213.77.19.* 22.05.02, 22:19
                                          Jestem Mili Moi, jestem. Ale z tym bwaniem na forum to teraz kiepsko. Ja juz
                                          biegam po mieście.
                                          Nie wykorzystałam, oj nie wykorzystałam Was jeszcze, a o porzucieniu to w ogóle
                                          mowy nie ma. Jestem wierna!!! I tęsknię za Wami. Kiedyś już byłam w pobliżu
                                          siedziby Greena, chciałam załgać się na kawę, ale okazało się, że nici z kawy,
                                          bo jest grupa.
                                          A propos - dostałam w swoje ręce książkę o szwedzkich sladach w Gdańsku -
                                          dobre!!! Jest tam passus o Guldernsternach. I o epitafium Possego w Brygidzie i
                                          NMP... Bo ja wreszcie czytam to co JA chcę, a nie to co muszę!!!!
                                          pozdrowienia
                                          :-))))
                                          • iwa.ja Re: melduję się. 22.05.02, 22:25
                                            Kasia, jest juz nowy wątek. Kolejna przeprowadzka. A w ogole witam. Jak ciocia?
    • petelka Re: Haffner 17.05.02, 14:32
      No to następne pytanie: gdzie mieszkał i prowadził gabinet lekarski Jerzy
      Haffner (wbrew pozorom wcale nie w Sopocie)?
      • zoppoter Re: Haffner 17.05.02, 15:04
        Nooo, w Gdańsku...
        • flybylot1 Re: Haffner 18.05.02, 02:35
          No to ja się wreszcie dowiem kto to taki ten Haffner, na którego mi z Bieruta ulicę przerobili!
          Rozumiem, że lekarz?
          A ja mam pytanie o to, jakie miano ta sopocka ulica nosiła przed Haffnerem i Bierutem? Kto wie?
          Pozdrawiam, Piotr
          • flybylot1 Re: Haffner 18.05.02, 08:21
            A tak, przy okazji, czy moglibysmy ten temat nazwać troszke atrakcyjniej? :::))))))))))))
          • zoppoter Re: Haffner 20.05.02, 08:58
            flybylot1 napisał(a):

            > No to ja się wreszcie dowiem kto to taki ten Haffner, na którego mi z Bieruta u
            > licę przerobili!
            > Rozumiem, że lekarz?

            Lekarz wojsk napoleońskich, Jean George Haffner, po kampanii napoleońskiej wrócił do Gdańska i
            wpadł na pomysł leczniczych kąpieli w Sopocie i w Brzeźnie, gdzie też załozył pierwsze kąpieliska. Sopot
            zatem właśnie niemu zawdzięcza rozwój w charakterze kurortu.

            > A ja mam pytanie o to, jakie miano ta sopocka ulica nosiła przed Haffnerem i Bi
            > erutem? Kto wie?

            Kaiser-Wilhelm-Straße a wcześniej Wieseweg. Czyli Cesarza Wilhelma a wcześniej Łąkowa.
            Ty masz coś wspólnego z tą ulicą?

        • petelka Re: Haffner 20.05.02, 10:44
          zoppoter napisał(a):

          > Nooo, w Gdańsku...

          ...i to na Żabim Kruku.:)))

          • belissarius Re: Haffner 22.05.02, 06:14
            Zopotter, dzięki!
            O Kaiser- Wilhelm-Strasse wiedziałem, bo nasz sąsiad, pan Johan Seiferd, miał taką skrzynię
            zamczystą, na której był pięknym gotykiem wypisany nasz adres Kaiser-Wilhelm-Strasse 13A. Tam
            spędziłem okres od 3 do 10 roku życia, a do skrzyni chętnie zaglądałem, bo staruszek trzymał w niej
            swe skarby. Najbardziej podobała mi się paradna pikelhauba sprzed Wielkiej Wojny. Poprzedniej
            nazwy nie znałem, ale wynika z niej, że wiodła na zupełne peryferia...
            Pozdrawiam, Piotr
            • zoppoter Re: Haffner 22.05.02, 08:39
              belissarius napisał(a):

              > Zopotter, dzięki!
              > O Kaiser- Wilhelm-Strasse wiedziałem, bo nasz sąsiad, pan Johan Seiferd, miał t
              > aką skrzynię
              > zamczystą, na której był pięknym gotykiem wypisany nasz adres Kaiser-Wilhelm-St
              > rasse 13A. Tam
              > spędziłem okres od 3 do 10 roku życia, a do skrzyni chętnie zaglądałem, bo star
              > uszek trzymał w niej
              > swe skarby. Najbardziej podobała mi się paradna pikelhauba sprzed Wielkiej Wojn
              > y.

              Tego Ci zazdroszczę. Tej skrzyni, tego pana Seiferda... Ja za późno się urodziłem...

              >Poprzedniej
              > nazwy nie znałem, ale wynika z niej, że wiodła na zupełne peryferia...

              Mało powiedziane. Prowadziła na bagniste łąki.

    • Gość: Greem Re: PzG (lub 3M) IP: *.big.pl / 172.16.1.* 22.05.02, 10:52
      Może czas na nowy wątek??? Gdzie jest IWA????
      Proszę założyć nowy wątek!!!! Bo ten już jest straaaaaaasznie długi
      • iwa.ja Re: PzG (lub 3M) 22.05.02, 15:52
        To tak. Mnie, ciemnocie 3miejskiej, pozostało na tym wątku pełnić wyłącznie
        funkcje służb porządkowych. A niech tam!
        Będzie tera na przyklad tak: Gdańscy bówcy (bo mi się tak podoba).
        • belissarius Re: To ja jeszcze tylko... 23.05.02, 06:37
          Zopotter, ja widziałem więcej, chociaż to tylko takie ułamkowe, fragmentaryczne dziecięce
          wspomnienia: A więc pamiętam zwał gruzu obok schodów do Dworu Artusa (same schody już
          uprzątnięte, ale przez pobocznymi kamieniczkami stosy wyższe od przedproży); pamiętam (ja tak
          strzelam bez ładu, ale to, co sobie przypominam) wielki, zardzewiały, częściowo już pocięty na złom
          wrak "Gneisenaua" widziany z Kamiennej Góry (ale potęga!); pamiętam takie bardzo starsze panie,
          zawsze odziane na czarno, z którymi moja babcia plotkowała po niemiecku pod rzeźnikiem.
          Dziadkowie spędzili młodość w Niemczech (matka urodziła się w Straalsundzie), więc język znała
          dobrze. I pamiętam, że tak około roku 1956, kiedy wyprowadziliśmy się do Oliwy, tych czarnych
          staruszek prawie już nie było...
          Pozdrawiam, Piotr

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka