Dodaj do ulubionych

Co ja tu robię......?

04.06.02, 01:37
Tak sobie siedzę, słucham This Mortal Coil, piję gorącą czekoladę....
Dlaczego uwielbiam nocną samotność...? A Ty...? Często siedzisz w nocy?
Co wtedy robisz...?
Obserwuj wątek
    • Gość: szpadel Re: Co ja tu robię......? IP: *.proxy.aol.com 04.06.02, 02:03
      U mnie jest dzien,Slonce swieci,temperatura 30 C.
      Co ja robie na forum?(tak odebralem pytanie).Relaksuje sie w czasie pracy.
      • orissa Re: Co ja tu robię......? 04.06.02, 02:13
        Zazdroszczę Ci tych 30st...Ja siedzę pod grubum kocykiem...i zaczyna mnie
        zżerać tęsknota :-(
        • Gość: Szpadel Re: Co ja tu robię......? IP: *.proxy.aol.com 04.06.02, 03:05
          orissa napisał(a):

          > Zazdroszczę Ci tych 30st...Ja siedzę pod grubum kocykiem...i zaczyna mnie
          > zżerać tęsknota :-(
          Tesknota to tylko uczucie, przemija ze switem,zazdrosc to tez uczucie,
          ktorego trzeba sie wystrzegac,albo zostac skonsumowanym przez.

          • orissa Re: Co ja tu robię......? 04.06.02, 03:37
            Szpadel...i stało się tak, jak mówiłeś...
            jest świt a wraz ze świtem tęsknota odeszła...
            tylko smutek pozostał nie wrażliwy na wstające słońce.
            • Gość: Szpadel Re: Co ja tu robię......? IP: *.proxy.aol.com 04.06.02, 04:48
              orissa napisał(a):

              > Szpadel...i stało się tak, jak mówiłeś...
              > jest świt a wraz ze świtem tęsknota odeszła...
              > tylko smutek pozostał nie wrażliwy na wstające słońce.
              Smutek i tensknota dwie nierozlaczne siostry,mam nadzieje
              ze zyczliwosc potrafi zlagodzic pustke po nich.

              • belissarius Re: Co ja tu robię......? 04.06.02, 06:40
                Szpadel, nieomalże poeta. No, no, kto by się spodziewał... :))))))))))))))
                • orissa Re: Co ja tu robię......? 04.06.02, 07:55
                  belissarius napisał(a):

                  > Szpadel, nieomalże poeta. No, no, kto by się spodziewał... :))))))))))))))

                  Bellisarius...poetą wbrew pozorom łatwo jestbyć, wystarczy sprzyjjący klimat albo
                  marudna forumowiczka ;-))))))
                  Orissa
                  • petelka Re: Co ja tu robię......? 04.06.02, 09:04
                    Witam nocną, "marudną forumowiczkę"! Chociaż już pewnie zeszłaś z posterunku
                    aby zacząć nowy dzień. Kiedyś bardzo lubiłam takie nocne czuwanie i oglądanie
                    poranka niejako "od końca". Kiedyś, bo proza życia (czytaj: konieczność
                    wstawania do pracy o godz. 06,00), radykalnie zmieniła to upodobanie. Ale niech
                    tylko pojawi się trochę wolnego! Od razu zaczyna mi się przestawiać cykl spania
                    i wstawania i czasami dochodzi do tego ,że gubię którąś z nocy, bo np. o godz.
                    05,00 dochodzę do wniosku, że już nie warto spać. A co robię takimi nocami? No
                    cóż, różnie to wygląda. Były i noce przebalowane po świt, przegadane do białego
                    ranka, i takie po którym wstawało się z głową pełną tupotu białych mew, no i te
                    samotne, najczęściej spędzane przy ciekawej książce i szemrzącej cicho muzyce.
                    Były też noce smutne, przedumane i przewędrowane ulicami pustego miasta.
                    Były...i mam nadzieję, że jeszcze będą...
                    • orissa Re: Co ja tu robię......? 04.06.02, 18:50
                      Pętelko, ja tylko tak ostatnio pokochałam samotne, spokojne noce.
                      Cieszę się ostatnimi chwilami które mogę spędzic w sieci i coraz częściej
                      przyłapuję się na tym, ze będę cholernie tęskniła do tego wszystkiego.
                      Do nocnego słuchania Joy Division czy Dead Can Dance, do miarowego, spokojnego
                      oddechu mojego synka gdy śpi, do pisania wierszy, śpiewu ptaków o świcie...
                      i gorących bułek wyjmowanych rano z piekarnika. Za 10 dni to wszystko utracę i
                      choć będę miała inne wrażenia to znowu zapełniam kolejną walizkę ze
                      wspomnieniami. Czy to jest ten "bagaż doświadczeń"...?
                      Pozdrawiam ciepło :-)
                      • Gość: Kasia Re: Co ja tu robię......? IP: 213.77.19.* 04.06.02, 19:53
                        Tak, to jest bagaż doświadczeń.
                        Mam nadzieję, że wszystkie one będą powodowały uśmiech na Twojej twarzy. I że
                        kiedyś jak będziesz te walizki wspomnień otwierała, będzie się z nich unosiła
                        mgiełka dobrych czasów. Mój Dziadek mawiał "wszystko dym: młodość dym, miłość
                        dym, tylko wspomneinia popiołem". Nocnę markowanie ... ileż można "remanentów"
                        w duszy zrobić :)
                        • Gość: u 92 Re: Co ja tu robię......? IP: *.dip.t-dialin.net 04.06.02, 23:36
                          kasiu!
                          Renamentow? hm, mysle ze duzo -"polakow nocne rozmowy" znasz to do bialego
                          rana i w nastepnej noc znowu.
                          Dusze nasze nie znajduja spokoju moze dlatego robimy te renamenty?
                          • orissa Re: Co ja tu robię....do u92 05.06.02, 02:28
                            U92...Pamietasz Medwyn Goodall i godz.22:00.....?
                            Teraz juz wiesz kim jestem.
                            • orissa Co ja tu robię...A może wiersz? 05.06.02, 02:32
                              KSIĘŻYC

                              Księżyc jak nektar
                              przesącza się przez firankę
                              chce cicho wejść między lustra
                              przejrzeć się w sobie samym
                              Selena odarta z zasłony
                              zamiera u progu
                              zamyka cicho oczy
                              i westchnieniem odpływa
                              Gdzieś ciepło zgubione
                              otwiera srebrne drzwi
                              szuka drogi powrotnej
                              do domu
                              i tylko sztylet niepewności
                              zawisa nad dłonią
                              jak ból
                              którego nie można zapomnieć...
                              • belissarius Re: Co ja tu robię...A może wiersz? 05.06.02, 06:55
                                Ładne, Orissa, bardzo ładne.
                                A ja nie mogę sobie darować, że wchodzę na forum "moją", a nie "waszą" nocą i nigdy nikogo nie
                                mogę spotkać. Bo u mnie dochodzi północ, a u was 7 rano. Jedni wychodzą, drudzy są w drodze do
                                pracy, a ja tkwię przed tym monitorem sam... No cóż, wcześniej nie mogę. Pracuję od "waszej" 7
                                wieczorem do ok. 4 w nocy. Nim dojadę, zjem coś, obejrzę wieczorny dziennik, robi się - w
                                najlepszych układach - 11 wieczorem, a więc 6 rano w Polsce. Kiedyś, na jakichś innych forach,
                                pojawiały się inne nocne Marki z USA i Kanady. Było o czym pogadać. Teraz nie ma nikogo, a mój
                                dialog z wami jest raczej monologiem na zadany temat.
                                Pozdrawiam, Piotr
                                • petelka Re: Co ja tu robię... 05.06.02, 09:27
                                  "Wszystko dla wspomnień" mawiała moja koleżanka np. wyrzucając zegarek z
                                  balkonu 5-tego piętra. "Wszystko dla wspomnień" mawiałyśmy wspólnie tworząc
                                  przy pomocy pomadek do ust rewolucyjne napisy na białej ścianie mojego
                                  pokoju. "Wszystko dla wspomnień" mówiłam sama sobie przemierzając stopem
                                  kaszubską krainę w poszukiwaniu kogoś, aby pobyć z nim raptem z pół godziny.
                                  Ach, szalone czasy! Jak mi ich brakuje! Chyba trzeba by znowu zgłupieć chociaż
                                  na chwilkę... A przynajmniej przypomnieć sobie smak tych świtów oglądanych po
                                  nieprzespanych nocach, porannego spogladania na jeszcze zadymione wody jeziora,
                                  lesnych wędrówek w złotych strugach zachodzącego słońca...
                                  • Gość: lucy_z Re: Co ja tu robię... IP: *.com / 192.168.0.* 05.06.02, 09:42
                                    petelka napisał(a):

                                    > "Wszystko dla wspomnień" mawiała moja koleżanka np. wyrzucając zegarek z
                                    > balkonu 5-tego piętra. "Wszystko dla wspomnień" mawiałyśmy wspólnie tworząc
                                    > przy pomocy pomadek do ust rewolucyjne napisy na białej ścianie mojego
                                    > pokoju. "Wszystko dla wspomnień" mówiłam sama sobie przemierzając stopem
                                    > kaszubską krainę w poszukiwaniu kogoś, aby pobyć z nim raptem z pół godziny.
                                    > Ach, szalone czasy! Jak mi ich brakuje! Chyba trzeba by znowu zgłupieć chociaż
                                    > na chwilkę... A przynajmniej przypomnieć sobie smak tych świtów oglądanych po
                                    > nieprzespanych nocach, porannego spogladania na jeszcze zadymione wody jeziora,
                                    >
                                    > lesnych wędrówek w złotych strugach zachodzącego słońca...
                                    >

                                    Oj widzę Pętelko, że Cię już nosi ;) Pora gdzieś wyjechać:))
                                    • petelka Re: Co ja tu robię... 05.06.02, 09:46
                                      Gość portalu: lucy_z napisał(a):

                                      > Oj widzę Pętelko, że Cię już nosi ;) Pora gdzieś wyjechać:))

                                      Oj pora, pora. A to wszystko przez Orissę, która przywołała mi wspomnienia.
                                      Orisso, dziękuję! A wracając do prozy życia - wiecie jak trudno było zdrapać tę
                                      pomadkę ze ścian i zamalować je? Jeszcze przez parę lat spod farby wyłaziły mi
                                      jakieś różowawe plamy.:)))

                                      • orissa Re: Co ja tu robię... 05.06.02, 16:22
                                        petelka napisał(a):

                                        > Gość portalu: lucy_z napisał(a):
                                        >
                                        > > Oj widzę Pętelko, że Cię już nosi ;) Pora gdzieś wyjechać:))
                                        >
                                        > Oj pora, pora. A to wszystko przez Orissę, która przywołała mi wspomnienia.
                                        > Orisso, dziękuję! A wracając do prozy życia - wiecie jak trudno było zdrapać tę
                                        >
                                        > pomadkę ze ścian i zamalować je? Jeszcze przez parę lat spod farby wyłaziły mi
                                        > jakieś różowawe plamy.:)))
                                        >

                                        Pętelko :-)))
                                        Nie wiem jak schodza plamy ze szminki, ale wiem jak ciezko zamalowac sciany po
                                        kleju na ktory w pokoju mialam naklejone plakaty z jakimis dziwnymi zespolami :-)
                                        a swoja droga jak ja moglam kiedys tego sluchac...na szczescie szybko gust mi sie
                                        zmienil, ale milo sie wspomina :-)
                                        Pozdrawiam slonecznie i poziomkowo (zatrzesienie mam w ogrodku poziomek, moze
                                        ktos chetny sie znajdzie?)
                                        Ori.
                                • orissa Re: Co ja tu robię...A może wiersz? 05.06.02, 16:18
                                  Bellisarius...
                                  Ja zwykle schodze z posterunku okolo 4:00 rano a o 8:00 jestem z powrotem...
                                  Moze jestem nocnym i dziennym markiem? :-)
                                  Zajrzyj do mnie kiedys rano.
                                  Pozdrawiam.
                                  Ori.
                                  • Gość: lucy_z Re: Co ja tu robię...A może wiersz? IP: *.com / 192.168.0.* 05.06.02, 20:51
                                    orissa napisał(a):

                                    > Bellisarius...
                                    > Ja zwykle schodze z posterunku okolo 4:00 rano a o 8:00 jestem z powrotem...
                                    > Moze jestem nocnym i dziennym markiem? :-)
                                    > Zajrzyj do mnie kiedys rano.
                                    > Pozdrawiam.
                                    > Ori.

                                    Orisso, to kiedy sypiasz??? :))
                                    • Gość: Carioca Re: Co ja tu robię... IP: *.dip.t-dialin.net 05.06.02, 21:30
                                      Gość portalu: lucy_z napisał(a):

                                      > Orisso, to kiedy sypiasz??? :))

                                      Dobre pytanko Lucy, sama siebie czesto o to pytam, ale pewnikiem kiedys sobie
                                      odespie te zarwane nocki ;)

                                      Orisso, jak Ty sobie z tym radzisz ?
                                      • Gość: lucy_z Re: Co ja tu robię... IP: *.com / 192.168.0.* 05.06.02, 21:49
                                        Gość portalu: Carioca napisał(a):

                                        > Gość portalu: lucy_z napisał(a):
                                        >
                                        > > Orisso, to kiedy sypiasz??? :))
                                        >
                                        > Dobre pytanko Lucy, sama siebie czesto o to pytam, ale pewnikiem kiedys sobie
                                        > odespie te zarwane nocki ;)
                                        >
                                        > Orisso, jak Ty sobie z tym radzisz ?

                                        Carioca:) Ja też jestem nocnym Markiem. Kładę się ze słuchawkami na uszach i
                                        słucham radia. Czasami przysypiam, poczym budzę się znowu i tak gdzieś do
                                        drugiej, trzeciej... Ale śpię do 7.30 -8.00, tak, że się wysypiam:)
                                    • orissa Re: Co ja tu robię...A może wiersz? 05.06.02, 22:06
                                      Lucy...Wlasnei odespalam :-)
                                      Cale cztery godziny, startuje z powrotem.
                                      Ori.
                                      • Gość: lucy_z Re: Co ja tu robię...A może wiersz? IP: *.com / 192.168.0.* 05.06.02, 22:16
                                        orissa napisał(a):

                                        > Lucy...Wlasnei odespalam :-)
                                        > Cale cztery godziny, startuje z powrotem.
                                        > Ori.

                                        :))))) To uzależnienie!!!:)) Ale ja mam podobnie!!! Muszę niestety stąd teraz
                                        iść bo mam zmienniczkę. Pozdrawiam:))))
                                        • iwa.ja A tu Was mam! 05.06.02, 22:32
                                          Ech tam, nocne Marki! A wiecie, jak sie mowi w Krakowie? Poszedł Marek na
                                          jarmarek. I nie wydał ani grosza... ja też czuwam, aczkolwiek nie wiem, kiedy
                                          padnę. Smutno mi, bo jutro zobaczę aCh po raz ostatni na długo...
                                          Wiesz, Ori, nie włączałam sie w ten wątek, bo mi zabrzmiało cos tragicznego na
                                          samym początku. Napisałaś "jeszcze 10 dni". A co potem?
                                          • Gość: Carioca Re: A tu Was mam! IP: *.dip.t-dialin.net 05.06.02, 23:15
                                            iwa.ja napisał(a):

                                            > A wiecie, jak sie mowi w Krakowie? Poszedł Marek na jarmarek. I nie wydał ani
                                            grosza...

                                            iwa, to chyba znasz inna wersje o Marku.

                                            Poszedl Marek na jarmarek kupil sobie os
                                            Postawil ja po stodala i ukradl jemu ktos
                                            Wiec sasiady na narady:
                                            Idz se Marek na jarmarek kup se nowa os

                                            Poszedl Marek na jarmarek kupil sobie nowa os
                                            Postawil ja pod stodala i ukradl jemu ktos
                                            Wiec sasiady na narady:
                                            Idz se Marek na jarmarek kup se nowa os .......

                                            Ten Marek wydawal pieniadze, a w Twojej wersji jest odwrotnie.
                                            Jaka wersje Ty znasz ?
                                            • iwa.ja Re: A tu Was mam! 05.06.02, 23:20
                                              Carioca Kochana, to było właśnie tak. Ale wiesz, Krakusi są strasznie
                                              oszczędni...i stąd się to wzięło. Myślałam, że wiesz.
                                              • orissa Re: A tu Was mam! 05.06.02, 23:36
                                                Iwa...te 10 dni...a wlasciwie to juz 9, to tyle ile mi pozostalo do wyjazdu.
                                                Jesli wszystko bedzie dobrze to wroce za miesiac a jak nie...
                                                Nie bedzie zadnego nie.
                                                Wroce.
                                                Ori.
                                              • Gość: Carioca Re: A tu Was mam! IP: *.dip.t-dialin.net 05.06.02, 23:44
                                                iwa.ja napisał(a):

                                                > Carioca Kochana, to było właśnie tak. Ale wiesz, Krakusi są strasznie
                                                > oszczędni...i stąd się to wzięło. Myślałam, że wiesz.

                                                iwa, nie wiedzialam, ale juz w dziecinstwie odbieralam to jako wskazowke : Nie
                                                badz glupia, ucz sie na bledach i nie powtarzaj ich !.
                                                Czesto mi to rodzinka powtarzala, gdy cos zle zrobilam ponownie i dlatego to tak
                                                pamietam.
                                                Fajniutko bylo jak rodzinka byla razem, hehh....rozsypalismy sie po swiecie :(
                                                • Gość: hmmm... Re: Co ja tu robie ? IP: 168.143.113.* 07.06.02, 00:05
                                                  Wlasnie - to jest dobre pytanie, na ktore nie znam
                                                  odpowiedzi :-(
                                                  Aktualnie nie ma nikogo, wiec zmykam w poduchy - spac.

                                                  Bawcie sie dobrze na necie i w krainie snu !
                                                  • Gość: lucy_z Re: Co ja tu robie ? IP: *.com / 192.168.0.* 07.06.02, 00:15
                                                    Gość portalu: hmmm... napisał(a):

                                                    > Wlasnie - to jest dobre pytanie, na ktore nie znam
                                                    > odpowiedzi :-(
                                                    > Aktualnie nie ma nikogo, wiec zmykam w poduchy - spac.
                                                    >
                                                    > Bawcie sie dobrze na necie i w krainie snu !

                                                    Jeszcze ja tu wchodzę ale tylko na momencik ;) Też idę ale spać nie będę
                                                    jeszcze:)
                                                    Dobranoć :)
                                                  • Gość: hmmm... Re: Co ja tu robie ? IP: 168.143.113.* 07.06.02, 00:34
                                                    Gość portalu: lucy_z napisał(a):

                                                    > Jeszcze ja tu wchodzę ale tylko na momencik ;) Też idę
                                                    ale spać nie będę jeszcze:)
                                                    > Dobranoć :)

                                                    Lucy, jezeli nie idziesz spac to zycze Tobie : milutkich
                                                    i pomyslnych tych dzisiejszych i wczesnych, gdyz juz
                                                    jest po polnocy, jeszcze chwila i skowronek uraczy nas
                                                    swym milosnym spiewem...pojawi sie blask pierwszych
                                                    promieni slonca...mgla pokryje wody lustra...
                                                    No coz na mnie czas....
                                                    Bye i zycze pomyslnego dnia !

                                                  • orissa Re: Co ja tu robie ? 07.06.02, 00:52
                                                    Jeszcze ja tu jestem...ale wszyscy poszli spac :-(
                                                    Slodkich snow zycze tym ktorych podusia jak magnes przyciaga :-)
                                                    Ori.
                                                  • belissarius Re: aCh w USA? 07.06.02, 06:30
                                                    To tylko ja. U was dochodzi 6.30, u mnie jeszcze pół godziny do północy. Co ja tu robię? Czytam,
                                                    dopisuję się z nadzieją, że ktoś odpowie. Wiem, że aCh jedzie do USA. Oby zdążyła wjechać przed
                                                    tymi nowymi obostrzeniami w postaci odcisków palców i wiz na 30 dni!
                                                    Odezwij się do mnie na mailu po przyjeździe...
                                                  • iwa.ja Re: aCh w USA? 07.06.02, 06:37
                                                    Beli, fajnie Cie widzieć. ACh jedzie jutro rano.
                                                  • orissa Re: aCh w USA? 07.06.02, 08:30
                                                    To znowu ja, slonce nie daje mi spac :-)
                                                    Nareszcie zaczynam sypiac w miare normalnie wiec wyglada na to, ze skonczy sie
                                                    nocne siedzenie. Dzis piatek, za tydzien o tej porze bede ostatni raz przed
                                                    przerwa z Wami.
                                                    Mam jeszcze malutka prosbe, jesli znalazlby sie ktos kto posiada
                                                    plyte "Treasure" grupy Cocteau Twins bede wdzieczna za kontakt e-mail.
                                                    Pozdrawiam slonecznie.
                                                    Ori.
                                                  • lucy_z Re: aCh w USA? 07.06.02, 09:26
                                                    orissa napisał(a):

                                                    > Pozdrawiam slonecznie.
                                                    > Ori.

                                                    A u mnie ponuro i wietrznie:((( Ale w drzewach pod moimi oknami jest taka masa
                                                    ptaszków i od samiutkiego wczesnego poranka dają koncert...
                                                    Bardzo intryguje mnie jeden szczególnie głos, dzwoni jak dzwoneczek. Już parę
                                                    razy myślałam, że to jakieś dziecko chodzi z dzwoneczkiem i dzwoni....ale nie,
                                                    głos wydobywa się z drzewa i raz słychać z jednego drzewa raz z drugiego.
                                                    Zastanawiam się czy to może być szpak bo parę ich widziałam. Na balkonie mam dla
                                                    ptaków wodę i przylatują wróbelki, gołębie i wrony ale szpaki nie...
                                                  • petelka Re: do Orissy i Lucy 07.06.02, 09:41
                                                    Witajcie! Orisso to bądź z nami do wyjazdu. I z niecierpliwością będziemy
                                                    czekać na Twój szczęśliwy powrót do domu i powrót tutaj na forum.:))))
                                                    Lucy! To u was są jeszcze wróble? Bo w Gdańsku całkiem już wyginęły. Nie wiem
                                                    czemu.(?) Bardzo brakuje mi tych szarych kulek.
                                                    Ciepło Was pozdrawiam:)))))
                                                  • lucy_z Re: do Orissy i Lucy 07.06.02, 09:55
                                                    petelka napisał(a):

                                                    > Witajcie! Orisso to bądź z nami do wyjazdu. I z niecierpliwością będziemy
                                                    > czekać na Twój szczęśliwy powrót do domu i powrót tutaj na forum.:))))
                                                    > Lucy! To u was są jeszcze wróble? Bo w Gdańsku całkiem już wyginęły. Nie wiem
                                                    > czemu.(?) Bardzo brakuje mi tych szarych kulek.
                                                    > Ciepło Was pozdrawiam:)))))

                                                    Są, są i to ile!!! W zimie je dokarmiam i wcale się nie boją:) Drażnią tylko
                                                    mojego kota, który na parapecie wydaje takie śmieszne dźwięki, ni to ćwierkanie,
                                                    ni to poszczekiwanie kocie;) Sikorki w zimie też przylatują!!! A wczoraj
                                                    widziałam wiewiórkę ale nie pod moim domem, tam gdzie widziałam są świerki i
                                                    niedaleko las... Patrzyła czy czegoś nie rzucę:)
                                                  • orissa Do pętelki :-) 07.06.02, 10:35
                                                    Petelko, wrobli w Gdansku jest mnostwo...
                                                    Moja mama mieszka na Stogach i czasem do niej jade posiedziec sobei w zielonym
                                                    ogrodku (mieszkam na Starowce i wlasnie tej zieleni tu brak), siadamy sobie na
                                                    lawce z kubkami kakao i rozmawiamy o wszystkim...rozmawiamy prawie sie nie
                                                    slyszac, bo wroble tak glosno swiergola, ze naprawde nic nie slychac. Zima jest
                                                    tu mnostwo sikorek i pojawiaja sie czerwonobrzuchate gile. Moze dlatego, ze
                                                    zawsze znajda tu przygotowane dla nich jedzenie a moj synek co roku buduje nowy
                                                    karmnik...Jedynie golebi mam dosc :( Musze okna myc raz w miesiacu i to czasem
                                                    nie wystarcza tak robia na szyby no i na samochod, gdzie nie postawic zawsze
                                                    obrobiony przez golebie ;-))
                                                    Nareszcie slonce przestalo mi swiecic w monitor, moze teraz bede widziala co
                                                    pisze ;-)
                                                    Pozdrowionka.
                                                    Ori.
                                                  • petelka Re: wróble 07.06.02, 10:44
                                                    To czyżby tylko na Zaspie wyginęły? Naprawdę wróble to ostatni raz widziałam w
                                                    lutym w Bieszczadach. U mnie przed balkonem głównie urzędują sroki. A
                                                    wrzeszczą, a kłócą się, a przekrzykują...
                                                  • Gość: orissa Do pętelki :-) IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 07.06.02, 11:37
                                                    Petelko, wrobli w Gdansku jest mnostwo...
                                                    Moja mama mieszka na Stogach i czasem do niej jade posiedziec sobei w zielonym
                                                    ogrodku (mieszkam na Starowce i wlasnie tej zieleni tu brak), siadamy sobie na
                                                    lawce z kubkami kakao i rozmawiamy o wszystkim...rozmawiamy prawie sie nie
                                                    slyszac, bo wroble tak glosno swiergola, ze naprawde nic nie slychac. Zima jest
                                                    tu mnostwo sikorek i pojawiaja sie czerwonobrzuchate gile. Moze dlatego, ze
                                                    zawsze znajda tu przygotowane dla nich jedzenie a moj synek co roku buduje nowy
                                                    karmnik...Jedynie golebi mam dosc :( Musze okna myc raz w miesiacu i to czasem
                                                    nie wystarcza tak robia na szyby no i na samochod, gdzie nie postawic zawsze
                                                    obrobiony przez golebie ;-))
                                                    Nareszcie slonce przestalo mi swiecic w monitor, moze teraz bede widziala co
                                                    pisze ;-)
                                                    Pozdrowionka.
                                                    Ori.
                                                  • orissa Re: Do pętelki :-) 07.06.02, 11:55
                                                    Kurcze a jak to sie stalo, ze moja odpowiedz sie skopiowala i to bez
                                                    logowania?! :-((((
                                                    Cos chyba nie tak jest albo z gazeta albo z moim komputerem.
                                                  • lucy_z Re: Do pętelki :-) 07.06.02, 12:03
                                                    orissa napisał(a):

                                                    > Kurcze a jak to sie stalo, ze moja odpowiedz sie skopiowala i to bez
                                                    > logowania?! :-((((
                                                    > Cos chyba nie tak jest albo z gazeta albo z moim komputerem.

                                                    Jakieś cuda Orisso, jakieś cuda :)))))
                                                    Ale to taki sympatyczny post, ze może być dwa razy:))
                                                  • petelka Re: Do pętelki :-) 07.06.02, 13:00
                                                    orissa napisał(a):

                                                    > Kurcze a jak to sie stalo, ze moja odpowiedz sie skopiowala i to bez
                                                    > logowania?! :-((((
                                                    > Cos chyba nie tak jest albo z gazeta albo z moim komputerem.

                                                    A już myślałam, że tak mocno starasz się przekonać mnie o obecności wróbli w
                                                    Gdańsku.:)))))

                                                  • Gość: Carioca Orissa.... IP: *.dip.t-dialin.net 07.06.02, 15:29
                                                    orissa napisał(a):

                                                    > Mam jeszcze malutka prosbe, jesli znalazlby sie ktos kto posiada
                                                    > plyte "Treasure" grupy Cocteau Twins bede wdzieczna za kontakt e-mail.
                                                    > Pozdrawiam slonecznie.
                                                    > Ori.


                                                    Orissa probowalas sciagnac te nagrania z netu i skompletowac CD ?
                                                    Nie sa to nagrana w moim guscie, ale sprawdzalam i jest co nie co w obiegu.

                                                    Pozdrowionka :)
                                                  • belissarius Re: wróble 08.06.02, 08:39
                                                    Przyjedź. W Ameryce wróbli pełno. Kosów i szpaków też. Tylko wiewiórki takie jakieś szare, do
                                                    szczurów podobne... Tęsknię za tymi rudymi z białym kołnierzykiem...
                                                    Pozdrawiam, Piotr
                                                  • iwa.ja deszcz jest ponury tylko na pozór, bo... 08.06.02, 08:57
                                                    ...przed deszczem można się schować w domu, z muzyką (teraz "Xerxes"
                                                    JFHaendla), zapachem zupy jarzynowej z kuchni i rozradowanym psem leżącym na
                                                    grzbiecie na moim łóżku. Miłego dnia, Ori, Ci życzę, miłego!
                                                  • orissa Re: deszcz jest ponury tylko na pozór, bo... 08.06.02, 12:56
                                                    ....u mnie jeszcze nie pada...dom wywrocony do gory nogami, moj synek mixuje
                                                    koktail truskawkowy, a ja usiluje sie obudzic...chyba moj organizm sie upomnial
                                                    o niezbedna dawke snu. Smigam po kawe, wstawiam obiad i zabieram sie za zalegle
                                                    listy..(nie mylic z mailami:-)
                                                    Iwa Tobie rowniez zycze milego dnia :-)
                                                    Pozdrawiam slonecznie mimo chmurek.
                                                    Ori.
                                                  • petelka Re: wróble, wiewórki i ...Ameryka 10.06.02, 10:27
                                                    belissarius napisał(a):

                                                    > Przyjedź. W Ameryce wróbli pełno. Kosów i szpaków też. Tylko wiewiórki takie ja
                                                    > kieś szare, do
                                                    > szczurów podobne... Tęsknię za tymi rudymi z białym kołnierzykiem...
                                                    > Pozdrawiam, Piotr

                                                    Witaj Piotrze! Dzięki za zaproszenie ale coś mi do Stanów nie po drodze, mimo że
                                                    praktycznie mogłabym sie tam wybrać. A te wróbelki coś tak wyginęły tylko w
                                                    centrum miasta, bo z postu Orissy wynika, że już na Sogach można je spotkać. A w
                                                    Bieszczadach było ich pełno. Wiewiórki? Fakt - jak wiewiórka może być szara? Toż
                                                    koniecznie musi być ruda.:))) A właśnie taka jedna ruda kitka zaczepiała mnie w
                                                    niedzielę. Siedzę sobie przed domkiem w lesie, czytam książkę a tutaj pac, i
                                                    szyszka ląduje na otwartych stronach. Za chwilę druga. Rozglądam się skąd one tak
                                                    lecą i widzę, że akurat nade mną siedzi taka Baśka i obrabia kolejną szyszkę.:)))
                                                    Serdecznie pozdrawiam:)))
                                                    Petelka
                                                  • orissa Re: Carioca 08.06.02, 12:02
                                                    Gość portalu: Carioca napisał(a):

                                                    >
                                                    >
                                                    > Orissa probowalas sciagnac te nagrania z netu i skompletowac CD ?
                                                    > Nie sa to nagrana w moim guscie, ale sprawdzalam i jest co nie co w obiegu.
                                                    >
                                                    > Pozdrowionka :)

                                                    Carioca wlasnie w tym problem ze na mp3 mam ale w samochodzie nie mam odtwarzacza
                                                    na mp3 a nie potrafie przerobic tego (jestem zero komputerowe) :-)
                                                    Pozdrowka.
                                                    Ori.
      • Gość: OJ-TAG Re: Co ja tu robię......? IP: *.chello.pl 09.06.02, 16:05
        Gość portalu: szpadel napisał(a):

        > U mnie jest dzien,Slonce swieci,temperatura 30 C.
        > Co ja robie na forum?(tak odebralem pytanie).Relaksuje sie w czasie pracy.
        SZPADEL-TY KATOLIK POWINIENES PRACOWAĆ ABY MIEĆ NA TACĘ W NIEDZIELĘ.
        • Gość: Szpadel Re: Co ja tu robię......? IP: *.proxy.aol.com 09.06.02, 22:47
          Gość portalu: OJ-TAG napisał(a):

          > Gość portalu: szpadel napisał(a):
          >
          > > U mnie jest dzien,Slonce swieci,temperatura 30 C.
          > > Co ja robie na forum?(tak odebralem pytanie).Relaksuje sie w czasie pracy.
          > SZPADEL-TY KATOLIK POWINIENES PRACOWAĆ ABY MIEĆ NA TACĘ W NIEDZIELĘ.

          Slusznie powiedziane,a raczej czytelnie napisane .

          • belissarius Re: Co ja tu robię......? 10.06.02, 06:58
            A u mnie gorąco. +30 a jutro ma być więcej... I wilgotność rośnie niebezpiecznie...
            • Gość: lucy_z Re: Zoppoter !!! IP: *.com / 192.168.0.* 10.06.02, 10:10
              Oglądałeś w Sopocie zjazd harleyowców??? Byłeś na molo??? Widziałam w
              telewizji!!! Jak to zobaczyłam to mialam wrażenie, że to molo się załamie pod
              tymi wszystkimi maszynami!!! Chciała bym to zobaczyć, no nie to załamanie tylko
              ten zjazd!!!:)
              • petelka Re: Zoppoter i harleyowce 10.06.02, 10:16
                A właśnie też chciałam się spytać czy dużo tych motorów śmigało po Sopocie?
                • Gość: lucy_z Re: Zoppoter i harleyowce IP: *.com / 192.168.0.* 11.06.02, 11:15
                  petelka napisał(a):

                  > A właśnie też chciałam się spytać czy dużo tych motorów śmigało po Sopocie?

                  Zoppoter????? Miałyśmy do Ciebie pytanie a Ty nic na to???:((
                  • petelka Re: Zoppoter i harleyowce 11.06.02, 11:21
                    Gość portalu: lucy_z napisał(a):

                    > Zoppoter????? Miałyśmy do Ciebie pytanie a Ty nic na to???:((

                    Pewnie nie zauważył. Podciągam wątek wyżej z nadzieją, że zajrzy do niego.:)

                    • Gość: ARTUR Re: Zoppoter i harleyowce IP: 212.244.184.* 11.06.02, 11:31
                      Ja zajrzałem. Z fotela własnie wstałem, spodnie podciągnąłem i ze dwa razy
                      ziewnąłem, bo dzis takie niebo smutne i zaszlochane. A ja wychyliłem mocnej
                      kawy szklanę, lecz nic mi to nie dało! Oj, pospało by sie, pospało - podpowiada
                      coś mej głowie!!!!!!!! A mądrej głowie dośś po słowie. Więc zamykam oczy i idę
                      spać. Kiedy przestacie padać, dajcie mi znać!!!!!
                      • lucy_z Re: Zoppoter i harleyowce 11.06.02, 11:41
                        Gość portalu: ARTUR napisał(a):
                        . Kiedy przestacie padać, dajcie mi znać!!!!!

                        To w Gdańsku pada??? U mnie padało przez cztery dni:((( Dzisiaj też jest
                        ponuro i może też deszcz jeszcze pokropi. Coś tak się zanosi.....
                        • orissa Re: Zoppoter i harleyowce 11.06.02, 13:08
                          lucy_z napisał(a):
                          >
                          > To w Gdańsku pada??? U mnie padało przez cztery dni:((( Dzisiaj też jest
                          > ponuro i może też deszcz jeszcze pokropi. Coś tak się zanosi.....

                          Lucy, nie pada a leje! Cala noc i pol dnia jak narazie ....i nie zanosi sie na
                          koniec...ale przyjemnie jest posiedziec w cieplym mieszkanku, wypic sobei goraca
                          czekolade, posluchac muzyki i popatrzec jak to inni mokna :-)))
                          Pozdrowionka sloneczne mimo wszystko :-)
                          Ori.
                          • petelka Re: pogoda w Gdańsku 11.06.02, 13:15
                            orissa napisał(a):

                            > Lucy, nie pada a leje! Cala noc i pol dnia jak narazie ....i nie zanosi sie na
                            > koniec

                            ***Witaj Orisso! Ale musisz przyznać, że długo Gdańsk bronił się. Wszędzie
                            dookoła lało a u nas świeciło słonko.:)))

                            ...ale przyjemnie jest posiedziec w cieplym mieszkanku, wypic sobei gorac
                            > a
                            > czekolade, posluchac muzyki i popatrzec jak to inni mokna :-)))

                            ***O qrcze, a ja akurat będę musiała powędrować trochę po tym deszczu. Ale nic
                            to - mam wiiieeelkiii parasol a więc najwyżej zmoknę od dołu.:)))

                            > Pozdrowionka sloneczne mimo wszystko :-)
                            > Ori.

                            *** Też pozdrawiam, bo mimo pogody humor dopisuje.:)))))
                            Petelka

                            • lucy_z Re: pogoda w Gdańsku 11.06.02, 13:25
                              petelka napisał(a):


                              > *** Też pozdrawiam, bo mimo pogody humor dopisuje.:)))))
                              > Petelka
                              >
                              Ja też muszę wyjść a tu się zanosi, że zaraz będzie padać:((
                              Też Was pozdrawiam :)))))
                            • orissa Re: pogoda w Gdańsku 11.06.02, 13:35
                              Hihi, sama musze o 17:00 jechac do kolezanki do Wrzeszcza..echh i tez zmokne,
                              na szczescie Renatka ma zawsze butelke czerwonego wina awaryjnie :-))
                              • petelka Re: pogoda w Gdańsku 11.06.02, 13:38
                                orissa napisał(a):

                                > Hihi, sama musze o 17:00 jechac do kolezanki do Wrzeszcza..echh i tez zmokne,
                                > na szczescie Renatka ma zawsze butelke czerwonego wina awaryjnie :-))

                                Hmmm, na taką pogodę aż się prosi, żeby zrobić z niego grzańca.:)))

                    • zoppoter Re: Zoppoter i harleyowce 11.06.02, 11:46
                      Ups.. przepraszam, rzeczywiście nie zajrzałem do tego wątka... U mnie cienko z czasem dla forum, ja nie mogę
                      bezustannie sobie patrzeć w internet na zmianę ze spaniem, jak niektórzy tutaj... Więc niektóre wątki w ogóle
                      pomijam jako, że w ich tematach nie umiem sie wpowiedzieć. Ten z początku był bardzo filozoficzno-liryczny, ja
                      w tej branży jestem cienizna, to go sobie odpuściłem...
                      Wracając do meritum, to motorów było około 600, nie tylko Harleye. Nie widziałem ich, bo w czasie pokazu byłem
                      w szkole 360 kilometrów od domu.
                      • iwa.ja Orissa 11.06.02, 16:13
                        A jak tam samopoczucie i w ogóle?
                        • orissa Re: Iwa. 11.06.02, 16:19
                          iwa.ja napisał(a):

                          > A jak tam samopoczucie i w ogóle?

                          Iwa, samopoczucie w porzadku, jak patrze na usmiechnieta buzie mojego synak to
                          nic sie dla mnie innego nie liczy i nie mysle o smutnych rzeczach, chociaz mialam
                          w ostatnich dniach troche problemow zdrowotnych. Praktycznie siedze juz na
                          walizkach, tylko od dwoch dni nie moge znalesc paszportow :-))) Ale tak juz mam,
                          u mnie w domu takie drobiazgi nie maja swojego miejsca. Wlasnei sie ubieram i
                          jade do kolezanki, swieci slonce i wogole jest super. Mam nadzieje, ze tak juz
                          zostanie.
                          Dziekuje za troske i serdecznie pozdrawiam.
                          Ori.
                          • Gość: Casey Re: Iwa. IP: *.proxy.aol.com 12.06.02, 01:30
                            orissa napisał(a):

                            > iwa.ja napisał(a):
                            >
                            > > A jak tam samopoczucie i w ogóle?
                            >
                            > Iwa, samopoczucie w porzadku, jak patrze na usmiechnieta buzie mojego synak to
                            > nic sie dla mnie innego nie liczy i nie mysle o smutnych rzeczach, chociaz mial
                            > am
                            > w ostatnich dniach troche problemow zdrowotnych. Praktycznie siedze juz na
                            > walizkach, tylko od dwoch dni nie moge znalesc paszportow :-))) Ale tak juz mam
                            > ,
                            > u mnie w domu takie drobiazgi nie maja swojego miejsca. Wlasnei sie ubieram i
                            > jade do kolezanki, swieci slonce i wogole jest super. Mam nadzieje, ze tak juz
                            > zostanie.
                            > Dziekuje za troske i serdecznie pozdrawiam.
                            > Ori.

                            Poczulem sie lepiej, gdyz tez w domu nie moge nic znalezc, zwlaszcza gdy sam cos
                            gdzies poloze.;)))))))))
                            • orissa Casey 12.06.02, 02:18
                              Gość portalu: Casey napisal/a
                              >
                              > Poczulem sie lepiej, gdyz tez w domu nie moge nic znalezc, zwlaszcza gdy sam co
                              > s
                              > gdzies poloze.;)))))))))

                              Casey, kurcze czy masz jakis sposob zeby znalesc cos czego nigdzie nie ma? Bo ja
                              nadal szukam tych paszportow....
                              • iwa.ja szukam 12.06.02, 06:45
                                wlasnie ksiazeczki zdrowia. Zaraz, zaraz, przeciez powinna byc w szafce w
                                kuchni, wiec dlaczego jej tam nie ma? kiedy widzialam ja ostatni raz?
                                kiedy? ....
                                podobno nalezy usiasc i wyrysowac sobie w pamieci prawdopodobna "itinerarie"
                                zagubionego przedmiotu. Podobno to skutkuje. Guzik prawda! W czasach kiedy
                                pieniadz zielony mial wartosc, dostalam 50 baksow (rownowartosc wtedy np.
                                lodowki dobrej klasy) i na chwile wsadzilam do jakiejs ksiazki. Banknot
                                znalazlam pare miesiecy temu...
                                Pozdrawiam wszystkich zagubialskich. Podobno sw. Antoni zajmuje sie takimi
                                przypadkami (w kosciele Gwiazdy Morza, w lewej nawie na przyklad).
                                • belissarius Re: szukam 12.06.02, 08:11
                                  Ja z kolei szukam pewnego dokumentu z roku 1974. Powinien być, a go nie ma... Hmmm... Ale to nic
                                  wobec szukania okularów, he he he!
                                  • orissa Re: szukam 12.06.02, 08:20
                                    Szukam, szukam i nic...jesoo ja zaczynam panikowac, przeciez nie zdaze
                                    paszportow zrobic w dwa dni...
                                    • lucy_z Re: szukam 12.06.02, 09:22
                                      orissa napisał(a):

                                      > Szukam, szukam i nic...jesoo ja zaczynam panikowac, przeciez nie zdaze
                                      > paszportow zrobic w dwa dni...

                                      Orisso:) Pomyśl, gdzie ostatnio wyjeżdżałaś??? A może masz te paszporty u
                                      rodziców???
                                      Ostatnio też coś tak szukałam ;)
                                      • Gość: Casey Re: szukam IP: *.proxy.aol.com 13.06.02, 03:52
                                        Zawsze gdy zmieniam swoj czek z wyplaty wkladam forse do koperty w ktorej byl
                                        czek no i do kieszeni.
                                        Ostatnio po powrocie do domu stwierdzilem ze musialem zgubic koperte z forsa.
                                        Wracam wiec do naszej Unii Kredytowej, sprawdzam teren gdzie parkowalem, gdzie
                                        moglem zgubic. W kasie, czy czsem ktos nie znalazl i nie zglosil;))).....i nic.
                                        Pogodzony z faktem utraty dwutygodniowej wyplaty wracam do domu.
                                        Zdejmuje koszule a tu z kieszonki wypada zwitek banknotow;))))
                                        Tak, tak; to sa skutki gdy robi sie cos automatycznie a w tym czasie mysli o
                                        czyms innym.
                                        • Gość: Stefan Re: szukam IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 13.06.02, 12:47
                                          Casey:
                                          > Zawsze gdy zmieniam swoj czek z wyplaty wkladam forse do koperty w ktorej byl
                                          > czek no i do kieszeni.
                                          [...]
                                          > Zdejmuje koszule a tu z kieszonki wypada zwitek banknotow;))))

                                          Ej, mlodosc mi sie przypomina. Tez kiedys w Polsce nosilismy czeki w kopertach
                                          na poczte, a potem zwitki banknotow do domu... A teraz?
                              • Gość: Casey Re: Casey IP: *.proxy.aol.com 13.06.02, 03:22
                                orissa napisał(a):

                                > Gość portalu: Casey napisal/a
                                > >
                                > > Poczulem sie lepiej, gdyz tez w domu nie moge nic znalezc, zwlaszcza gdy s
                                > am co
                                > > sam
                                > > gdzies poloze.;)))))))))

                                Zazwyczaj po kilku dniach lub tygodniach samo sie znajduje;))
                                Zas najtrudniej cos znalezc, gdy to lezy na wierzchu;)))
                                >
                                > Casey, kurcze czy masz jakis sposob zeby znalesc cos czego nigdzie nie ma? Bo j
                                > a
                                > nadal szukam tych paszportow....

                                • belissarius Re: Casey 13.06.02, 07:47
                                  Moja metoda jest taka:
                                  starć się zapomnieć o tym czego się szuka. Najlepiej się z tym przespać, a rano zacząć od nowa.
                                  Zwykle to "coś" leży w najmniej spodziewanym, a znanym i widocznym miejscu. Wg zasady
                                  "najciemniej pod latarnią".
                                  • Gość: Carioca Re: IP: *.dip.t-dialin.net 13.06.02, 09:51
                                    Ze mna jest inaczej troszke, najczesciej rzecz na ktorej mi wyjatkowo zalezy
                                    odkladam w takie tzw. pewne miejsce, najczesciej zupelnie inne niz zwykle.
                                    No i zaczyna sie kabarecik, gdy zdazy mi sie to miejsce zapomniec :(
                                    Szukam wszedzie w nerwach i panice, a znajduje najczesciej zupelnie przypadkowo.
                                    Pakujac sie do szpitala, wszystkie potrzebne papiery ( zeby tylko nie
                                    zapomniec !!! ) polozylam kolo torebki, pod wrazeniem co mnie tam oczekuje
                                    wychodzac zgarnelam tylko bagaz i torebke.
                                    Zaskoczylam prawie na miejscu, wiec szybko w droge powrotna...
                                    Oczywiscie bylam spozniona, czym lekarze oczekujacy mnie nie byli zachwyceni.
                                    No coz; kto nie ma w glowie, ten musi miec w nogach.
                                    • lucy_z Re: Kartki na benzynę 13.06.02, 13:20
                                      Pamiętacie??? Chyba nie wszyscy ;) Otóż trzeba było wyjechać a karki trzymało
                                      się żeby starczyło benzyny na urlop. No i tak! Tu trzeba jechać. Wszystko
                                      spakowane a kartek nima;)) Cały dom został przekopany, wszystkie papierzyska!
                                      Przy okazji pół się wyrzuciło, a tu dalej niet:)I w ostatniej chwili olśnienie,
                                      nie moje;) Za okładką notatnika dot. samochodu, ha, ha:)) To nie ja w każdym
                                      razie tam to schowałam;))
                                    • Gość: Casey Re: JAK TO ZNALEZC?????? IP: *.proxy.aol.com 13.06.02, 14:01
                                      Po zrobieniu zakupow w supermarkecie zona wraca do samochodu, kladzie torebke
                                      na dachu i pakuje zakupy do bagaznika. Nastepnie wsiada i odjezdza.
                                      W domu stwierdza brak torebki. Nic mi nie mowiac zabiera syna i jada na
                                      poszukiwania. Oczywiscie, na parkingu ani tez w sklepie nic nie znaleziono.
                                      Zrozpaczona wraca do domu i przyznaje sie, co sie stalo. Co robic? - pyta.
                                      Nie chodzi o forse, ale te wszystkie dokumenty jakie ze soba, czy to potrzebne
                                      czy nie nosila.
                                      No coz. Mozna zrobic zastrzezenia na karty kredytowe i czekac, "ze moze"
                                      uczciwy znalazca po wyjeciu forsy, dokumenty wrzuci gdzies do skrzynki
                                      pocztowej.
                                      Po godzinie jest telefon z policji z miasteczka gdzie to sie stalo.
                                      Ktos znalazl torebke i z pelna zawartoscia przekazal przejezdzajacemu patrolowi
                                      policji.
                                      • Gość: Carioca Re: JAK TO ZNALEZC?????? IP: *.dip.t-dialin.net 13.06.02, 17:30
                                        Narescie !
                                        Narescie po kilku latach tesknoty odwiedzila mnie siostra z Vancouver,
                                        oczywiscie trzeba poszales z tej okazji !.
                                        Pobieglam do banku i zrobilam pustke na koncie ( no prawie pustke ;), wyjelam
                                        karte z maszyny i w tym wszystkim zapomnialam wyjac forsy.
                                        Po niekrotkim czasie nastapilo zaskoczenie - rany ! Forsa zostala w automacie !
                                        Opanowaly mnie mysli proste i szybkie; Ktos sie obsluzyl i moge juz
                                        zapomniec... :(
                                        No coz, moze trafilo na uczciwego i jednak odbiore swoje ?
                                        Wracam do maszyny - nic ......., rozpacz i zal do samej siebie w sercu.
                                        Wchodze do banku, mowie co sie stalo i pytam naiwnie; czy moze ktos oddal ?
                                        Kasjerka patrzac na mnie zdziwionym wzrokiem powiedziala, ze mam poczekac ona
                                        spradzi...
                                        Po kilku minutach wrocila z usmiechem na twarzy.
                                        Powiedziala ; Ma pani szczescie te pieniadze byly w maszynie - wyplacic Pani
                                        czy umiescic na koncie ?
                                        Okazalo sie, ze maszyna po pewnym czasie wciaga zapomniane przez klienta
                                        pieniadze i odklada w inne miejsce.
                                        Ufff...nie potrafie opisac jak lekko mi sie na serduchu zrobilo :)
                                        Dostalam forse do reki i moglam poszalec po sklepie !.
                                        Ojjj..., poszalam naprawde, z mysla ze w innej sytuacji moglabym je calkowicie
                                        stracic !

                                        Pozdrawiam zapominalskich, czyli wszystkich, gdyz kazdemu moze sie
                                        zdazyc ... ! :)
                                        • iwa.ja Pozdrawiam, Carioca 13.06.02, 17:38
                                          Wiem, jak to fajnie, jak ktoś z rodziny, kogo nie widziało sie od dawna, naraz
                                          przyjedzie. Pozdrowienia i dla siostry!
                                          • Gość: Carioca Re: Pozdrawiam, Carioca IP: *.dip.t-dialin.net 13.06.02, 18:08
                                            Iwa dzieki wielkie !

                                            Prawde mowiac widze i slysze siostre na videochat, czesto wspolnie popijamy
                                            piffko i paplamy ... ale nie odda tego @ i chat, co przezyc mozna na zywo :)
                                            • belissarius Re: Gdzie ja jestem? 14.06.02, 07:07
                                              Przydarzyło mi się kiedyś coś takiego. Umówiłem się z przyjaciółmi, że wpadnę do nich na jednego.
                                              Wsiadłem w auto i ruszyłem w drogę. I nagle, po jakichś 15 minutach jazdy złapałem się na tym, że
                                              nie wiem gdzie jadę. Dobrze, że miałem komórę. Zadzwoniłem do domu i zapytałem żonę, czy wie
                                              dokąd pojechałem... Pewnie wyobrażacie sobie jej minę...
                                              Bo skleroza ma 4 stadia: pierwsze gdy zapominamy nazwiska, drugie, gdy zapominamy twarze,
                                              trzecie gdy zapominamy się zapiąć, a czwarte gdy zapominamy ...się rozpiąć! :)))))))))))))))
                                              • iwa.ja Re: Gdzie ja jestem? 14.06.02, 07:16
                                                a wiesz, do jakiego momentu mozna mowić o sprawności naukowca? tak długo, jak
                                                potrafi samodzielnie utrzymac lyzke i mocz. Pozdrawiam.
                                                • iwa.ja kurcze, znowu suplement 14.06.02, 07:19
                                                  Piotr, jak to sie dzieje, ze mozesz pisac polskimi fontami? ja sie staram, zeby
                                                  mnie czytano za granica, a Ty te wszystkie "ś,ą, dź..."?
                                                  • Gość: Casey Re: kurcze, znowu suplement IP: *.proxy.aol.com 14.06.02, 15:21
                                                    iwa.ja napisał(a):

                                                    > Piotr, jak to sie dzieje, ze mozesz pisac polskimi fontami? ja sie staram, zeby
                                                    >
                                                    > mnie czytano za granica, a Ty te wszystkie "ś,ą, dź..."?

                                                    Ja nie mam problemu jesli ktos pisze polskimi fontami.
                                                    Na ekranie jest tak jak napisano.
                                                  • belissarius Re: kurcze, znowu suplement 15.06.02, 07:19
                                                    Mam "Fontic", polską czcionkę, która sprawdza się niemal na wszystkich polskich stronach. "Ogonki"
                                                    jakby mniej - czasami robi się kasza. A w pracy mam system zupełnie inny, wymyślony przez jakiegoś
                                                    Amerykańca, który ustwił nam klawiatury tak, że ą to ', ż to `, ł to ; itd itp. W rezultacie każdy e-mail
                                                    (czasem artykuł o objętości 3-4 stron) z Polski trzeba po prostu przepisać... Wrrr...
                                                  • Gość: Carioca Re: kurcze, znowu suplement IP: *.dip.t-dialin.net 15.06.02, 11:24
                                                    Cześć

                                                    Odczytuje polskie literki bez problemow, ale tylko jak uzywam IE, natomiast
                                                    uzywajac Netscape i Opery mam zamiast polskich literek przerozne znaczki :(
                                                    Jest to troche problematyczne, gdyz czesto trzeba sie domyslac jakie to
                                                    mialobyc slowo ?
                                                    Z pisaniem polskich literek to tez niewielki problem, tylko odpowiednie
                                                    ustawienie.
                                                    Chcac innym ulatwic czytanie unikam polskich liter.

                                                    Pozdrówka :)





                                                  • belissarius Re: kurcze, znowu suplement 16.06.02, 03:48
                                                    To prawda. Np. mój komp w pracy wypluwa słowo :[d- Teraz już wiem z całą pewnością, ale za
                                                    pierwszym razem spanikowałem. A to była Łódź :))))))))))
                                                  • Gość: u92 Re: kurcze, znowu suplement IP: *.dip.t-dialin.net 16.06.02, 03:54
                                                    mozna ze wszyskim sobie poradzc
                                                    chyba czas spac ptaki juz spiewaja
                                                  • Gość: Carioca Re: kurcze, znowu suplement IP: *.dip.t-dialin.net 16.06.02, 18:02
                                                    Gość portalu: u92 napisał(a):

                                                    > mozna ze wszyskim sobie poradzic
                                                    > chyba czas spac ptaki juz spiewaja

                                                    Lekki poblask slonca na niebie i juz slychac w oddali
                                                    milosna piesn skowronka.
                                                    Niespokojny strumyk srebrzystym pierscieniem sie wije
                                                    Nad nim konwalie kwitna w snieznej bieli.
                                                    Na pokrytych zielonym mchem kamieniach,
                                                    ktore delikatnie strumien wody obmywa,
                                                    zaspakajajac swe pragnienie, odpoczywa
                                                    zmeczona swa podroza, malenka ptaszyna....




                                                  • belissarius Re: kurcze, znowu suplement 17.06.02, 07:10
                                                    Carioco, to na dobranoc, czy na dzieńdobry? Nieważne, ładne to było :))))))))
                                                  • Gość: Carioca Re: kurcze, znowu suplement IP: *.dip.t-dialin.net 17.06.02, 19:45
                                                    Tak mnie jakos... sama nie wiem ;)
                                                    U 92 napisal ; " chyba czas spac ptaki juz spiewaja "

                                                    Byc moze to instynkow pragnienie
                                                    Byc moze to wiosna jest wszystkiemu winna ;)

                                                    W tym czasie robilo sie coraz jasniej
                                                    Wyszlam z domu, skuszona porankiem
                                                    Zamknelam drzwi, cichutko, najciszej ...
                                                    Zeby nie zbudzic, niech spia spokojnie
                                                    Usiadlam na chwile pod wierzba
                                                    Ktorej galezie zwisaja az do ziemi
                                                    Opadajac jak dlugie zielone wlosy
                                                    Wiatr delikatnie piescil liscie swym oddechem
                                                    Mieniacych sie srebrzystym ksiezyca blaskiem
                                                    Slimak zbudzony switem wyszedl z muszli swej
                                                    Zaspakajac pragnienie rosa i nocnym deszczem
                                                    Od bujnej laki pelnej polnego kwiecia i koniczyny
                                                    Unosil sie swierzy, slodki i ozywczy zapach
                                                    Odczulam, ze oddycham, czulam ze zyje.....






                                                  • Gość: Szpadel Re: kurcze, znowu suplement IP: *.proxy.aol.com 17.06.02, 20:22
                                                    Gość portalu: Carioca napisał(a):

                                                    > Tak mnie jakos... sama nie wiem ;)
                                                    > U 92 napisal ; " chyba czas spac ptaki juz spiewaja "
                                                    >
                                                    > Byc moze to instynkow pragnienie
                                                    > Byc moze to wiosna jest wszystkiemu winna ;)
                                                    >
                                                    > W tym czasie robilo sie coraz jasniej
                                                    > Wyszlam z domu, skuszona porankiem
                                                    > Zamknelam drzwi, cichutko, najciszej ...
                                                    > Zeby nie zbudzic, niech spia spokojnie
                                                    > Usiadlam na chwile pod wierzba
                                                    > Ktorej galezie zwisaja az do ziemi
                                                    > Opadajac jak dlugie zielone wlosy
                                                    > Wiatr delikatnie piescil liscie swym oddechem
                                                    > Mieniacych sie srebrzystym ksiezyca blaskiem
                                                    > Slimak zbudzony switem wyszedl z muszli swej
                                                    > Zaspakajac pragnienie rosa i nocnym deszczem
                                                    > Od bujnej laki pelnej polnego kwiecia i koniczyny
                                                    > Unosil sie swierzy, slodki i ozywczy zapach
                                                    > Odczulam, ze oddycham, czulam ze zyje.....
                                                    >
                                                    > Boze,co za romantyczna dziewczyna.
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                    >

                                                  • Gość: Carioca Re: kurcze, znowu suplement IP: *.dip.t-dialin.net 17.06.02, 21:26
                                                    Gość portalu: Szpadel napisał(a):

                                                    > > Boze,co za romantyczna dziewczyna.

                                                    Jakby cos nie tak - to oczywiscie, ja jestem niewinna !!! ;)


                                                  • belissarius Re: Carioca, brawo! 18.06.02, 06:37
                                                    Bravo, bravo, bravis!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                                    Całusy, Piotr
                                                  • Gość: lucy_z Re: Carioca :)) IP: *.com / 192.168.0.* 18.06.02, 11:49
                                                    Masz romantyczną duszę:))))) Czuję pokrewieństwo! Mnie też to urzeka, te
                                                    ptaszki, ta rosa, te poranki, te piekno bez końca.....:)
                                                  • Gość: Carioca Re: Carioca :)) IP: *.dip.t-dialin.net 18.06.02, 13:57
                                                    Prawde mowiac, u mnie jest wspaniale cieplutko ; 33 stopnie,
                                                    Ten rumieniec na mych polikach, nie jest jednak zasluga slonca.
                                                    Dziekuje :)
                                                  • lucy_z Re: Carioca :)) 19.06.02, 12:16
                                                    Gość portalu: Carioca napisał(a):

                                                    > Prawde mowiac, u mnie jest wspaniale cieplutko ; 33 stopnie,
                                                    > Ten rumieniec na mych polikach, nie jest jednak zasluga slonca.
                                                    > Dziekuje :)

                                                    Carioca:) Ja dzisiaj nie spałam w nocy i już o 3 godzinie ptaki urządziły
                                                    przepiękny koncert. Drzewa mam pod oknami i odbywał się tam cudowny nocny recital.
                                                    Nawet nie wiedziałam, że one już tak wcześnie zaczynają swoje trele...:)
                                                  • Gość: Casey Re: kurcze, znowu suplement IP: *.proxy.aol.com 19.06.02, 02:20
                                                    Gość portalu: Carioca napisał(a):

                                                    > Gość portalu: Szpadel napisał(a):
                                                    >
                                                    > > > Boze,co za romantyczna dziewczyna.
                                                    >
                                                    > Jakby cos nie tak - to oczywiscie, ja jestem niewinna !!! ;)


                                                    Ja nie winien, una winna - una dawac nie powinna ;))))



                                                  • Gość: Carioca Re: kurcze, znowu suplement IP: *.dip.t-dialin.net 19.06.02, 09:52
                                                    Gość portalu: Casey napisał(a):

                                                    > Gość portalu: Carioca napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Gość portalu: Szpadel napisał(a):
                                                    > >
                                                    > > > > Boze,co za romantyczna dziewczyna.
                                                    > >
                                                    > > Jakby cos nie tak - to oczywiscie, ja jestem niewinna !!! ;)
                                                    >
                                                    >
                                                    > Ja nie winien, una winna - una dawac nie powinna ;))))
                                                    >
                                                    >

                                                    Nie taki diabel ogoniasty, jak by tego chcialy niewiasty ;)



                                                  • lucy_z Re: Czy też to widzicie co ja????? 19.06.02, 12:28
                                                    Czy zmniejszyła się czcionka i jest inna??????
                                                  • petelka Re: Czy też to widzicie co ja????? 19.06.02, 12:48
                                                    lucy_z napisał(a):

                                                    > Czy zmniejszyła się czcionka i jest inna??????

                                                    Chyab zwiększyła??? Tzn.: chwilowo się zwiększyła a potem wróciła do normy.:)))

                                                  • lucy_z Re: Czy też to widzicie co ja????? 19.06.02, 13:02
                                                    petelka napisał(a):

                                                    > lucy_z napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Czy zmniejszyła się czcionka i jest inna??????
                                                    >
                                                    > Chyab zwiększyła??? Tzn.: chwilowo się zwiększyła a potem wróciła do normy.:)))
                                                    >
                                                    U mnie jest znowu zmniejszona;)
                                                  • Gość: Casey Re: Czy też to widzicie co ja????? IP: *.proxy.aol.com 19.06.02, 14:45
                                                    lucy_z napisał(a):

                                                    > petelka napisał(a):
                                                    >
                                                    > > lucy_z napisał(a):
                                                    > >
                                                    > > > Czy zmniejszyła się czcionka i jest inna??????
                                                    > >
                                                    > > Chyab zwiększyła??? Tzn.: chwilowo się zwiększyła a potem wróciła do normy
                                                    > .:)))
                                                    > >
                                                    > U mnie jest znowu zmniejszona;)

                                                    Nic powaznego.
                                                    To tylko chwilowy efekt trzesienia ziemi w okolicach Wroclawia;)))
                                                  • belissarius Re: Czy też to widzicie co ja????? 20.06.02, 06:41
                                                    Wam sie czcionka zmniejszyla i zwiekszyla, a mnie zwyczajnie wywalilo i na
                                                    wejscie zostawal mi pusty ekran z jakas kretynska reklama i informacja,
                                                    ze "done". Tak od kilku dni. Udalo mi sie wreszcie wejsc przez Internet
                                                    Explorer, ale tu nie mam polskiej czcionki...
                                                    Pozdrawiam, Piotr
                                                    Ps.: Czy oni tam w Gazecie eksperymentuja na nas?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka