Dodaj do ulubionych

Dzień Dziecka????????????????

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.06.05, 14:28
Czy naprawdę w naszym kraju musi dochodzić do takich paranoi, że nauczyciele
wykorzystują każdą nadarzającą się sposobność aby nie pracować? NP. dziś z
okazji Dnia Dziecka w Gimnazjum lekcja trwa 30 minut, każda przerwa po 20.
Niech nikt nie mówi, że to dla dzieci. Piątek po Bożym Ciele - wolny, długi
majowy weekend - wolny. Natomiast wiele ćwiczeń (książek) mojego syna nawet
nie tknięta do przerobienia przez nauczyciela a jeżeli nawet to przerobione
do połowy. Te ćwiczenia, które rzekomo były tak bardzo uczniom potrzebne i
kosztowały całkiem niemało. Oczywiście teraz ich nie sprzedam, bo przecież
nauczyciele znowu zadecydują że inne są lepsze i następne klasy już z nich
nie będą korzystać.A wracając do Dnia Dziecka - to może zamkijmy dziś żłobki
i przedszkola, dajmy dzieciom luz, bo przecież to ich święto. Proszę
Państwa:nasze dzieci są coraz bardziej niedouczone i sądzę że nie ma tu czasu
na tyle wolnego. A tak na marginesie to ciekawe jest, że kiedy chodziłam do
szkoły nauczyciele moi narzekali na swoją ciężką pracę i o dziwo teraz
po "nastu" latach nadal w szkole pracują, choć dawno mogliby pójść na
emeryturę, blokują tym samym miejsca młodym.Ciekawa jestem waszych opinii,
czy zgadzacie się z takim pobłażaniem i przymykaniem oka na ich pracę. Ja
uważam że nauczyciele odwalają chałturę. Nie uważam żeby ich praca była
cięższa od mojej czy wynagrodzenie niższe. Ludzie nie dajmy się zwariować.
Obserwuj wątek
    • Gość: pierwszego VI Re: Dzień Dziecka?+ dobry wujek z Usa. IP: *.ipt.aol.com 01.06.05, 20:12
      Pojawia sie na drugi dzień po chrzcinach ,przedstawia sie jako przyjezdny
      poszukujacy krewnych o tym samym nazwisku.O niewątpliwym pokrewiństwie,
      prezenty czasem kilkutysięcznej wartosci szybko przekonuja zaskoczonych
      radzicow.
      Nie byloby w tym nic nadzwyczajnego gdyby nie to,że przyjezdny z latwościa po
      kilku minutowej rozmowie przekonuje rodziców do uczesniczenia w akcie
      obrzesania dziecka oraz oferuje swoja fachowa expertyze przedmiotu włacznie z
      przgotowanymi na ten cel narzedziami chirurgicznymi.Po tym barbarzyńskim akcie
      rzekomy krewny oferujac również swoja dozgonna przyjazń i boskie
      błogoslawienstwa znika bez śladu .
      Naiwni rodzice przy pierwszej wizycie lekarskiej dowiaduja sie
      faktycznej prawdy ,że ich dziecko padlo ofiara pedofiliaka,a skórka z
      przyrodzenia dziecka na wolnym rynku osiąga wartość znacznie wyższą od
      darowizny tajemniczego wujka.





    • psychcio Bezo, przez ile kopii pisałaś ten malkontencki ... 01.06.05, 20:24
      tekst?
      Smędzisz i smędzisz:(((
      Zjedz kolację i idź spać, zrzędo!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka