2yoo4yoocorne2
14.07.05, 19:51
Pamietam dwie sceny z mojego reporterskiego zywota o podobnym
charakterze.Dawno temu,za komuny,wraz z Leonardem Renaldem Dudleyem z
Perspektyw bylem jako poczatkujacy papparazzi na Placu Czerwonym w
Moskwie.Przekupilismy gwardzistow strzezacych cerkwi i wdrapalismy sie na
szczyt po schodach.Stamtad mielismy klaty podluznych cielsk gigantycznych
pociskow przesuwajacych sie na wielkich lorach podczas defiladzy.Zdjecia
zostaly zdjete przez cenzure.I drugi flesz.Godzina po otwarciu granicy z
NRD,wjazdy na dowody osobiste 34 lata temu.Ja z Dudlejem lecimy na Alexander
Platz do najwiekszego domu towarowego w krajach komuny i walimy serie
zdjec.Za 5 minut aresztuje nas Stasi.Siedzimy dobe jako szpiedzy.Wyciaga nas
ambasador Polski.Mnie wyrzucili natychmiast z redakcji,a Dudley zakochal sie
w corce Ziwkowa i uciekl do Sofii.Tam chyba zmarl...