bmxx
19.09.05, 15:29
Przez cztery lata siedział w Senacie . Głos zabrał - 3 razy. Słownie - trzy.
Za Solidarności roznosił ulotki. To całe jego kombatanctwo. Jak sam mówi, do
polityki dostał się przypadkowo. Zwąchał się z gdańskimi liberałami. Perfidny
koniunkuralista. Jak nie UD i Road, to KLD i Platforma. Rozwalał z resztą SB-
ckiej agentury rząd Jana Olszewskiego. Przydupas i apologeta
skompromitowanego TW - WAŁA-ęsy. Wie skąd wiatr wieje i potrafi go dla
siebie wykorzystać. Ateista i skrajny liberał. Swoim obrzydliwym
euroserwilizmem nadaje się bardziej na euro-lokaja, niż na naszego
prezydenta. Polska jest krajem katolickim. Już jeden, 10-cio letni okres
kompromitacyjnej prezydentury komunisty Kwacha nam wystarczy. Kaczor Donald,
jest gwarantem stałych konfliktów z przyszłym parlamentem.
Ludzie - opamiętajcie się, póki nie będzie za późno !!!
Tusk nigdy nie będzie - NASZ-YM prezydentem.
Ten kłamca, będzie ZAWSZE -ICH - prezydentem.
Ich, tzn eurokratów i nawiedzonych samozwańczych globalistów, typu tw WAŁA-
ęsy.
Przed chwilą skończyła się nijaka, miałka konferencja prasowa pana DONALDA
Tuska. Takie samo ple, ple. Okrągłe, ładne ale puste zdania prawie tak samo
jak ich autor. Konferencja była wyraźnie podszyta strachem przed PIS-em co
się dawało bez trudu odczuć w bezpodstawnych, kilkakrotnych wezwaniach do
unikania agresji - której w PIS-ie nie ma. Takie wywoływanie wilka z lasu.
Prawie czary. Zaś dzisiejszy wykład programowy pana Lecha Kaczyńskiego w
fundacji Batorego, był znakomity i obnażył denność i brak realizmu
konkurencyjnego nierealistycznego programu Platformy Obywatelskiej.
TUSK już wie, że PIS może łatwo teraz, mając tak z n a k o m i t y program -
wygrać z nim i z PO - te wybory.
OBY !