maruda.r
01.09.06, 22:48
Nie trudno wyliczyć, że trzymiesięczny postój auta na parkingu to - łącznie z
holowaniem - ponad 1800 zł. Do tego dochodzi utrata prawa jazdy, wyrok
skazujący i grzywna.
- A wkrótce będą dodatkowe obostrzenia, być może z przepadkiem auta pijanego
kierowcy na rzecz skarbu państwa - dodaje Sykutera. - Radzę trzymać się z dala
od alkoholu.
*************************************
Ciekawe, jaki będzie finał tej radosnej twórczości? Tysiące zniszczonych
długim postojem pod chmurką szrotów, których nikt nie weźmie za darmo? I
jeżdżący dalej pijaczkowie, którzy zarejestrują nowe auta na nie skażonych
małżonków?
Zajęcie samochodu przez skarb państwa to tylko część procesu. Później trzeba
będzie go sprzedać, a za parkingi i złomowanie będą płacić podatnicy.