Dodaj do ulubionych

3miasto widziane z trzech stron Polski

14.01.07, 21:42
Widzę na forum Trójmiasta masę wpisów, jak to tu wspaniale, pięknie, kraina
mlekiem i miodem płynąca. Ja wiem jak jest naprawdę, bo bywam co dwa miesiące
średnio od dwóch lat i miałem okazję wiele tych "atrakcji" poczuć na własnej
skórze i obejrzeć od zaplecza również poza sezonem. Dla wszystkich megalomanów
i tych ciekawych "jak tu jest, bo się przeprowadzam?" trzy historyjki:

1. Mój brat mieszka od dziecka w Szczecinie. Chciał kupić dziewczynie
samochód, a że się świetnie na tym zna, miał upatrzony rocznik, model itp.
Znalazł taką megankę w Gdańsku, zadzownił. Oczywiście facet opowiadał, że
samochód jak spod igły wszystko OK, bezwypadkowy, wręcz nówka. Brat z
dzieckiem i dziewczyną zabrali się pociągiem, na dworcu gość ich odebrał, po
czym zaliczył pierwszego zonka. Brat w Gdańsku ma dwa znajome, fachowe
warsztaty i kazał facetowi wybrać. Pojechali, sprawdzali ponad trzy godziny.
Przesunięte osie, ława, walnięty w Tira lub drzewo, dramat w silniku,
przekręcony licznik itp. Stary cinkciarz i rozpruwacz kontenerów zmył się jak
obrażony cham bez słowa. Było już za późno na powrót do Szczecina, więc
pojechali przenocować do cioci dziewczyny - rodowitej sopocianki. Po
usłyszeniu historii ciocia powiedziała: "Dlaczego do mnie nie dzwoniliście i
nie pytaliście? Przecież tutaj nikt z mieszkańców nie kupuje samochodu
używanego, bo niemal wszyscy oszukują i naciagają". Kupili za dwa dni taki
model od z pierwszego ogłoszenia w Koszalinie - wszystko uczciwie.

2. Drugi brat jest z małego miasteczka na lubelszczyźnie, studiował w Krakowie
i tam pracował. Dostał ofertę od konkurencji i przeprowadził się do Gdańska z
żoną. Spotkaliśmy się i rozmawialiśmy któregoś razu, jak mu się mieszka. Jego
opinia: "Człowieku, to totalna porażka. Jarmark dominikański, o którym trąbią
wszędzie, to jakaś parodia - kilka kramów z tandetą. Ludzie nieprzyjaźni i
niesamowicie leniwi. Leżą dziewięć miesięcy do góry brzuchem, bo są
przekonani, że w wakacje wyczeszą i natną turystów na mnóstwo kasy, więc po co
się starać i pracować ciężko. W porównaniu z Krakowem, nocnym życiem i
charakterem miasta, to 3miasto to totalna wieś".

3. Ja sam jestem warszawiakiem, ale żonę mam z Gdyni. Ślub braliśmy we
Władysławowie, bo nie uważam, żeby w Gdyni którekolwiek z miejsc zasługiwało
na zapłatę, jaką sobie krzyczeli, a za jaką mogę sobie opłacić imprezę w
nowoczesnym hotelu pięciogwiazdkowym w Wwie (naprawdę!). Facet, który miał
pensjonat, to mieszkaniec Gdyni, więc kryłem się z moim miastem, bo wiem, że
drażni. Szczególnie zakompleksionych prostaczków, co to nosa za Tczew nie
wyściubili. Ale w końcu, po dograniu szczegółów, mu powiedziałem. A facet: Tak
czułem. Ja was strasznie lubię, takich prawdziwych warszawiaków, nie tych
cwaniaczków ze wsi podwarszawskich. Konkretnie, z klasą, bez oszustwa,
ściemniania, szybko i na temat. Powiem Panu w zaufaniu, że ja zawsze wolę Was
gościć u mnie, niż tych skąpych Kaszubów, co chcieliby za 100 złotych mieć
luksus z Paryża i nawet po podpisaniu umowy męczą mnie, żebym im te dwa złote
spuścił z 200. Niestety muszę im ze dwie komunie i wesela odżałować w sezonie,
bo mnie by inaczej podpalili". Oczywiście koparę miałem do ziemi.

Żeby nie było, znam kilku młodych, dynamicznych, wykształconych, fajnych
mieszkańców Gdyni, na poziomie z aspiracjami. Ale nie pasują mi jakoś do
tamtego regionu i sami zresztą nie wiążą z nim swej przyszłości. Z tego, co
wiem najchętniej przenieśliby się do Wwy, Poznania lub za granicę. Miłego
tygodnia, pohamowania w miłości własnej i więcej niż jednej toalety
(koedukacyjnej, na kluczyk z kiosku) dla aplikantów w urzędzie miejskim w
Gdyni.
Obserwuj wątek
    • Gość: %% Re: 3miasto widziane z trzech stron Polski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.07, 22:41
      To jakies przesłanie misyjne?
      Czy może proponujesz Swoją obecność w 3city na stałe i założenie jakiejs placówki do krzewienia cywilizacji w tym dzikim zakątku wsród dzikiego ludu.
      A najlepiej napisz na Woronicza, do TVN czy Polsatu moze jakas sprawa dla reportera czy inny superwizjer....
    • Gość: fetor z trzech stron Polski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.07, 22:42
      i co przez ten długi wywód chiałeś udowodnić?

      Ciocia miala racje, że Trójmieszczanie nie kupują w autokomisach - autokomisy
      czakaja na frajerów z innych stron kraju.
      To, że Trójmiasto jest do tyłu z "życiem nocnym" w porównaniu z Krakowem sami
      wiemy. Znasz jakieś polskie miasto które jest w tym temacie przed Krakowem, bo
      my nie.
      Faktem jest, że warszawka jest generelnie nielubiana w calej Polsce, kochamy
      jednak was za to ze mozna was troche na kasie podic jak ten restaurator z
      wladyslawowa.
    • Gość: Gdynianka [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.07, 09:04
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • Gość: dumna gdańszanka Re: 3miasto widziane z trzech stron Polski IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.01.07, 09:56
      Przepraszam szanownego Pana! Pan sie nazywasz rodowitym warszawiakiem?? wiec
      wyjedż z 3miasta bo jesli tak wygląda rodowity warszawiak, jak to nazwałes z
      klasą, to szkoda gadac. Mam nadzieje ze nie zrobisz dziecka tej biednej
      gdyniance, bo przeciez to bedzie juz mezalians straszny , nie uważasz? nie
      mozesz zmieszac swej cennej krwii z jakąś wiesniarą.... skandal!! ty naprawdę
      wracaj do smogiem olanej warszawki, i tam pokazuj swoją tzw klasę!! pozdrawiam
    • Gość: trombon Re: 3miasto widziane z trzech stron Polski IP: *.chello.pl 15.01.07, 10:09
      Ja też ubolewam na życie nocne w Gdańsku, większośc młodych ludzi wie, ze ten
      temat w Gdańsku jest żałosny. Ale czy gdzieś słyszales, ze jest świetnie, ze
      ejsteś rozczarowany? Czy ktoś ci powiedział, ze jarmark ejst magiczny, ze nim
      też jesteś rozczaroiwany?
      Jesteś jak tez klient autokomisu - frajer co nie zrobił wywiadu, tylko widzaił
      ulotkę i narzeka, ze iczaej sobie wyobrażał.
      My natomiast mieszkamy tu i albo wybaczamy, albo nie i sie wyprowadzamy.
      Tak czy inaczej to my mamy prawo narzekać, a nie TY.

      Zresztą co ty sobie wyorażasz, że jesteśmy zaśelpeini chwałą Gdańska i nas olśni
      po twoim kazaniu, które jets tak zaskakujące byś właśeni odkrył Bałtyk?

      Tylko z jedną rzecą nie mogę się zgodzić, obraziłes wielu ludzi oskarżeniem o
      lenistwo i w dodatku jakim prawem ujednolicasz nas wszytkich jako społećzeństow
      do tego poziomu? zachowujesz się dokładnie jak ci z którcyh się wyśmiewasz-
      spotkałeś kilka wyjątkowych przypadków i bierzesz to za normę.
      A ludzie, którzy pracują latem na jarmarku w roku maja zwyczajen sklepy i
      pracują prze cały rok z ta róznicą, że latem muszą jeszcze biegać z kartonami po
      starówce.

      Nie mieszkasz tu, twój brat nie mieszka tu, drugi mieszka od neidawna, masz
      szczępy wiedzy o miejscu, to się nie wypowiadaj jak wyrocznia.
      • Gość: Warszawianka Bardzo przepraszam IP: *.dag.pl 17.01.07, 03:37
        za tego Pana który nawypisywał taką stretę bzdur. Które nic nie świadczą ani o
        G-S-G ani o ludziach tam mieszkających. Takie historie mogą mieć miejsce
        wszędzie. Nawet w Paryżu, nawet w Sztokholmie i nawet w Honolulu.


        Aż mnie ściska kiedy taki głupek coś napisze i jeszcze doda że on jest
        warszawiakiem.


        Ludzie...nie ważne skąd on jest - sam wystawił sobie świadectwo kompletnej
        infantylności i zapewniam że ja jako człowiek urodzony i wychowany w stolicy,
        spotkając go na ulicy lub słysząc taki wywód nakopałabym w tyłek ile wejdzie
        za takie kretyńskie wywody.

        Generalizacja rodem z Kononowicza.

        Serdecznie pozdrawiam:)

      • Gość: gdynianin imigrant Re: 3miasto widziane z trzech stron Polski IP: *.gdynia.mm.pl 29.01.07, 08:13
        Nie irytuj sie tak czlowieku :) zauwaz ze gostek jest typowym przedstawicielem
        naszej kochanej "stolycy" zdziwiony, że prowincjonalne 3miasto nie padło mu do
        stóp a nawet hardo głowe podnosi.
    • Gość: Gdańszczanka Re: 3miasto widziane z trzech stron Polski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.07, 10:21
      Chyba bardzo Ci jednak to Trójmiasto przeszkadza skoro az takie dlugie posty
      piszesz na ten temat, moze masz jakies kompleksy z tym zwiazane? Skoro tak
      bardzo nie cierpisz Trójmiasta i masz takie pogardliwe podejście to czemu sie
      ożeniłeś z dziewczyną stąd? Po co tu przyjezdzasz? Ja nie lubie Warszawy, a
      wiec po prostu tam nie jezdze i najzwyczajniej w swiecie mnie ona nie obchodzi,
      a Tobie chyba jednak to Trójmiasto nie daje spokoju. Typowi Warszawiacy?
      Zarozumiali, pogardliwi, czego Ty zreszta dajesz najlepszy obraz - nic dodać
      nic ująć! Hm, ciekawe czemu 90% Polski mają o Was negatywne zdanie? Wlasnie
      przez takich jak Ty, współczuję Twojej żonie. A wypowiedź właściciela
      pensjonatu? No nie moge, ze sie na to nabrales! Haha! Dla nich tylko kasa się
      liczy a takich jak Ty najłatwiej naciągnąc, ale masz powód do dumy! Jestes
      bardzo prostym człowiekiem skoro cos takiego Ci imponuje. Nawet Warszawa
      powinna wstydzić sie takich ludzi jak Ty.
      • Gość: Warszawianka Re: 3miasto widziane z trzech stron Polski IP: *.dag.pl 17.01.07, 03:39
        Typowi Warszawiacy?
        > Zarozumiali, pogardliwi, czego Ty zreszta dajesz najlepszy obraz - nic dodać
        > nic ująć!

        Bardzo Pani się myli. I proszę nas nie oceniać po tym co on napisał..

        Warszawa jest nie lubiana iż kojarzy ją się z politykami, którzy jacy są,
        wszysycy wiemy....
        • Gość: Gda Re: 3miasto widziane z trzech stron Polski IP: *.crowley.pl 24.01.07, 09:32
          Właśnie wczoraj wróciłem z kilkudniowego wypadu do W-wy. Nie spotkałem ani jednej wrednej i niemiłej osoby!! Wszyscy - od taxi po panią w sklepie czy tramwaju byli mili, uprzejmi i grzeczni. Nawet uczynni. A nie siedzieliśmy tylko w 1 miejscu - jeździliśmy po całej W-wie. Bardzo pozytywne wrażenia. Warszawa jest ciekawa!!I fajna!
    • Gość: dorota uśmiałam sie do łez IP: 135.245.72.* 15.01.07, 10:22
      pseudowarszawiak (element napływowy nie wiadomo zreszta skąd, którego jedene
      brat mieszka od dziecka w Szczecinie, drugi gdzieś na podlubelskiej wiosce)
      npaisał:
      "znam kilku młodych, dynamicznych, wykształconych, fajnych, mieszkańców Gdyni,
      na poziomie z aspiracjami. Z tego, co wiem najchętniej przenieśliby się do
      Warszawy".

      Uśmiałam sie do łez, normalnie
    • Gość: Sopot właśnie dlatego niewielu lubi warszawiaków IP: *.chello.pl 15.01.07, 11:08
      przemądrzałe, snobistyczne i "najmądrzejsze"

      spadaj do w-wy matołku
      3-miasto odetchnie:)
    • orissa Re: 3miasto widziane z trzech stron Polski 15.01.07, 11:11
      Wiesz co, Hauki, mój partner urodził się w Warszawie i mieszka tam od ponad 30
      lat. Przyjeżdża często do Trójmiasta, ma tu znajomych, rochę jeździ
      komunikacją, trochę samochodem, na urlopie jeździł rowerem. Bywa w różnych
      porach roku, Jarmark Dominikański też "zaliczył", także inne znane miejsca oraz
      Kaszuby. Bardzo podoba mu się Trójmiasto, niedługo tu się przeprowadzi. I do
      głowy by mu nie przyszło, żeby choć w małym stopniu mieć podobne zdanie do
      Twojego, chociaż miałby większe prawo do krytykowania Trójmiasta niż Ty. Na
      szczęście wśród warszawiaków zdarzają się pozytywne wyjątki.
    • corzano Wychodzi, że nie pasujemy do Polski 15.01.07, 11:36
      Trzeba ogłosić secesję!
      ;-)
    • Gość: eryk facet ma racje IP: *.aster.pl 15.01.07, 12:39
      Nie mozna juz niczego skrytykowac, bo od razu jest sie linczowanym i posadzanym
      o Bog wie jakie kompleksy. Mieszkancy Trojmiasta, wyjedzcie na jakis czas,
      pomieszkajcie w innym miescie, w Polsce, za granica. Spojrzenie z dystansu
      dobrze Wam zrobi. Pozdrawiam, lubiący 3 miasto Gdańszczanin na emigracji w
      Stolicy.
      • Gość: Gdynianka Re: facet ma racje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.07, 12:55
        Wiesz, gdyby to była jakaś konstruktywna krytyka to bym rozumiała.
        Ale tu wyraźnie chodzi o to, zeby komuś spradzić przykrość.
        Ja mam dystans, bo kazde miasto ma swoje dobre i złe strony...
        i nigdy bym nie powiedziala, ze 3miasto jest najlepsze na siwcie i itp, bo nie
        jest, są wady i zalety, jak we wszystkim.
        Tylko, ze w przypadku Autora widac ironie, zlosliwosc i przekonanie o tym, ze
        zjadl wszysktie rozumy i ma prawo krytykowac.
        Ja nie obazam nikogo i nie podoba mi sie to w jaki sposób Autor sie wypowiada,
        jakby jedyna madra rzecza jaka moga zrobic mieszkancy 3miasta to wyjechac.
        Słaby jest i tyle.
        • Gość: kik Re: facet ma racje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.01.07, 13:00
          "jesteś dwulicowym bucem!" to cytat z Twojego postu zamieszczonego wyżej
          Gdynianko. Nikogo nie obrażasz? Może w Twoim mniemaniu tak. Gość takich słów
          nie użył nigdzie i nie wymądrza czego to on ze swojego doświadczenia nie wie.
          Naucz się czytać dokładnie, zanim emocje Cię zjedzą, bo to nie jego opinie,
          tylko to, co usłyszał od mieszkańców naszych stron. Jego opinia jest według
          mnie poniżej i nie widzę tam nic obraźliwego. Poza tym on się zna na ortografii
          lepiej od Ciebie i podpisuje się "warszawiak", więc nie wiem, które z Was leczy
          tutaj kompleksy. Uderz w stół?
          • Gość: Gdynianka Re: facet ma racje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.07, 14:04
            Ok, moze z tym "bucem" przesadziłam, ale po prostu szkoda mi tej jego Żony.
            Jeśli on ma takie zdanie o miejscu skąd ona pochodzi to oznacza, że
            prawdopodobnie jej nie szanuje. I bez różnicy mi czy ona jest z Gdyni, Katowic,
            Szczecina czy Jeleniej Góry...
            Przez wzgląd na nią mógłby sobie darować takie komentarze (albo zmienić żonę na
            dziewczynę z Warszawy i wtedy nie musiałby odwiedzać Pomorza) Bo przecież
            gdzieś ją poznał? Może na wakacjach na plaży? I nie rozumiem skąd tyle jakiejś
            takiej dziwnej złości w nim.
            A jeśli chodzi o pytanie o moje kompleksy to odpowiem szczerze, ze mieszkałam w
            kilku miastach Polski. Obecnie, już od kilku dobrych lat, w Gdyni i bardzo mi
            się tu podoba, dlatego piszę o sobie Gdynianka, bo tak właśnie się czuję.
            • Gość: kik Re: facet ma racje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.01.07, 15:53
              Hmmm, przyznam Ci się szczerze, że tak tego zupełnie nie odebrałem. Moja matka
              pochodzi z miejscowości, które jest dla mnie okropnym miejscem i nie raz to
              mówiłem, a szanuję ją bardzo. Sugerujesz, że on bije żonę, bo mu brata chieli
              na samochodzie naciąć w jej rodzinnych stronach? Chyba masz jakieś niedobre
              doświadczenia osobiste w takim temacie, że powiązałaś jedno z drugim tak
              emocjonalnie. Mam nadzieję, że nie.
    • kajetanb52 Re: 3miasto widziane z trzech stron Polski 15.01.07, 12:52
      Zlinczują cię za ten post, ale ogólnie to masz rację ;)
    • Gość: Artur to samo można o każdym innym mieście powiedzieć IP: *.chello.pl 15.01.07, 14:51
      oczywiscie, że mogłeś wpaść na sprzedawcę oszusta, że Gdańsk jest za Krakowem
      jeżeli chodzi o życie nocne.
      Pragnę zauważyc, że to wszystko co napisałeś mozna również naszkicować o każdym
      innym mieście w Polsce.
      Takie gadanie głupiego, bo tobie się zdarzyło. I jeszcze ta historia o imprezie
      we Władysławowie - że właściciel woli warszawiaków. NO I CO Z TEGO? Czy on jest
      jakimś prorokiem albo alfą i omegą? Co za bzdury. Ja znam conajmniej kilkanaście
      osób, które zjadą Warszawę od góry do dołu, po całości.
    • rzezimieszek79 Re: 3miasto widziane z trzech stron Polski 15.01.07, 15:42
      Mysle zo po tym co mu odpisalismy wiecej sie na tym forum nie pojawi :D no i
      dobrze
      • Gość: eryk Re: 3miasto widziane z trzech stron Polski IP: *.aster.pl 15.01.07, 16:28
        żalosne.
    • Gość: blicho Re: 3miasto widziane z trzech stron Polski IP: *.chello.pl 15.01.07, 18:45
      W paru już miastach mieszkałem. Trojmiasto na prawdę JEST inne niż wszystkie
      inne miejsca w Polsce. Sam fakt,ze miasta ciążą ku sobie, wbrew działaniom
      politycznym, geograficznym uwarunkowaniom itp. Policentryzm powoduje, że nie ma
      tu klaustrofobicznego tłoku ( ma to swoje wady i zalety jeżeli taki niesamowicie
      ważny jest dla ciebie atrybut tłoku na imprezach. Wiesz to mi daje trochę do
      myślenia : generalnie ludzie z dużych miast lepiej oceniają lokale
      niezatłoczone, lużniejsze, w których można nawiązać kontakt. Człowiek z
      mniejszej miejscowości, albo mający jakieś trudne do zdefiniowania kompleksy,
      doceni tłum i będzie myślał, że trafił na coś 'extraordinary' :)))))))

      Pozdrawiam gościa .
      • Gość: nutpen Gdańsk IP: *.chello.pl 15.01.07, 19:12
        Mieszkam w Gdańsku prawie całe swoje życie. Zawsze mi tu było dobrze. Plaż i
        Starówki każdy by chciał, jakie my mamy. A ludzie tacy jak w całej Polsce i
        tego położenie geograficzne niewiele zmieni. Poza warszawką - tam
        rzeczywiście z dużą masą osób jedzie "innością"

        Jedyne czego u nas nie znoszę to urzędów. Zapyziałe i nieuprzejme panie, zawsze
        zmęczone. To jest ból. Wystarczy pojechać do pierwszej gminy za 3-miastem, a
        już inne podejście w urzędach. Może władze miasta kiedyś wyślą urzędniczki w
        teren na naukę zachowań.
        • Gość: Eryk Re: Gdańsk IP: *.aster.pl 15.01.07, 20:50
          z jakiej paki nazywasz Warszwę "warszawką"?
          Ktos z numeramu wwa zajechal Ci drogę?
          • Gość: nutpen Re: Gdańsk IP: *.chello.pl 15.01.07, 23:22
            O stylu jazdy z rejestracją ww - to oddzielne forum powinno
            powstać. "warszawka" to jest styl zachowań, poglądów na prowincję itp. Zapytaj
            pierwszego Górala spod Zakopca i wszystko będzie jasne.
            • Gość: eryk Re: Gdańsk IP: *.aster.pl 15.01.07, 23:30
              daj spokoj
              • Gość: nutpen Re: Gdańsk IP: *.chello.pl 15.01.07, 23:41
                Powiadasz - basta! o warszawce. OK
        • corzano O Gdańsku, a może Warszawie? 16.01.07, 08:07
          > Plaż i Starówki każdy by chciał, jakie my mamy.

          Pogubiłem się. Teraz piszesz o Gdańsku, Warszawie, czy obu razem. Gdańsk ma
          plaże, Warszawa - Starówkę. Chyba, że chodzi Ci o warszawskie plaże nad Wisłą, o
          ile takie są.
          Gdańsk ma plaże, cudowne Główne Miasto i nie gorsze Stare Miasto. Może o to
          chodziło? :-/
          • Gość: Dominik zobaczyc i porownac IP: *.nyc.res.rr.com 16.01.07, 18:20
            Zgadzam sie z erykiem. Najpierw trzeba pojezdzic po Polsce i po swiecie,
            zeby miec skale porownawcza.
            Zycze tego z calego serca wladzom i samorzadowcom ( trojmiasta jak i innych
            aglomeracji w Polsce), a rowniez uczestnikom tegoz forum.
            Uczyc sie trzeba zawsze od prymusow a nie od matolow, a rownac do najlepszych.
            (nigdy i nigdzie jeszcze nie jest "the best").
            pozdrawiam
    • Gość: zdrówko Re: 3miasto widziane z trzech stron Polski IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.01.07, 22:20
      Jakieś kompleksy hauki?
      • pebbles_acz Re: 3miasto widziane z trzech stron Polski 17.01.07, 09:57
        o boshe, ale stek bzdur
        człowiek usłyszał kilka przypadkowych opinii i już wie najlepiej na świecie
        jakie to trójmiasto jest ohydne, żalosne, sami oszuści, leniwi i cwaniakują.
        człowiek musi mieć naprawdę duży kompleks skoro się dzieli tak "głebokimi"
        przemysleniami.....
        ja tez słyszałam parę niekorzystnych opinii nt warszawy ale jakoś się nie
        skusiłam na umieszczanie tego typu opinii na forum warszawskim czy jakimkolwiek
        innym. Co to Tobie dało, człowieku? lepiej się teraz czujesz?
        jak czegoś nie lubisz to tego unikasz, a nie pławisz się w swym obrzydzeniu. To
        co zrobiłeś to jakiś masochizm.chore
    • krakersik4 Re: 3miasto widziane z trzech stron Polski 17.01.07, 10:14
      Smieszne to jest co piszesz. Kojarzy mi sie ze skarga dziecka do mamusi. W
      kazdym miescie sa tacy i tacy, wszedzie sa oszusci, lenie itp. To ze sie na
      takich natknałes to przykro mi bardzo. Osobiscie wole Gdynie od Gdańska,
      mieszkałam w Gdańsku przez 18 lat, obecnie mieszkam w Gdyni i jest o niebo
      lepiej. Całe trojmiasto jest wg mnie bardzo wporzadku i dobrze mi sie tu zyje,
      wiec daruj sobie te gadki.
    • Gość: tsar Re: 3miasto widziane z trzech stron Polski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.07, 13:24
      znam kilku młodych, dynamicznych, wykształconych, fajnych
      > mieszkańców Gdyni, na poziomie z aspiracjami. Ale nie pasują mi jakoś do
      > tamtego regionu i sami zresztą nie wiążą z nim swej przyszłości. Z tego, co
      > wiem najchętniej przenieśliby się do Wwy, Poznania lub za granicę

      Wszczonsajonce
      • Gość: wrocławianka Re: 3miasto widziane z trzech stron Polski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.07, 18:38
        Wszędzie są tacy sami ludzie, sknerusi, bandyci, złodzieje, pijacy, tak samo
        jak mili, uprzejmi, pomocni. Żadne miasto podd tym wzgledem nie jest wyjątkiem.
    • Gość: lol Re: 3miasto widziane z trzech stron Polski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.07, 13:37
      jak tak bardzo zazdroscisz ze nie mas morza i w twoim miescie smieerdzi to
      powiedz jak sie nie podoba to wypad a twoi bracia sie sfrajerzyli
    • Gość: peter Re: 3miasto widziane z trzech stron Polski IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.07, 19:07
      Jakim jesteś Warszawiakiem skoro jeden brat w Szczecinie , a drugi z małego
      miasteczka. Czy to wojna was rozdzieliła? Tak naprawdę możliwości są dwie:
      1.Dostałeś pracę w Warszawie, wynajmowałeś z kolegami w 10 jakieś gó..ane
      mieszkanko i tak się zachłysnąłeś wielkim miastem że postanowiłeś tu zostać.
      Jest to bardzo prawdopodobne bo jak większość napływowych mieszkańców, każde
      inne miasto mniejsze od W-wy traktujesz jak prowincję i je wyśmiewasz.
      2. Rodzice z tej podlubelskiej wsi sprzedali krowę , kupili mieszkanie na
      obrzeżach W-wy i teraz jesteście prawdziwe "warsiawiaki".
      To tacy ludzie jak ty robią złą opinię Warszawie. To przez takich buraków nie
      lubią nas ani w Trójmieście , ani w Krakowie , ani w żadnym innym miejscu
      Polski ( no może poza Sosnowcem i Szczecinem).
      Wychowałem się w starej kamienicy w centrum Warszawy. Przyjechałem do Gdańska
      8 lat temu ( z pracy na kilka miesięcy ). Spodobało mi się tak bardzo że
      namówiłem żonę do do zmiany pracy i przeprowadzenia się nad morze. Kilka lat
      temu udało się kupić mieszkanie i wydaje nam się że znaleźliśmy nasze miejsce
      na ziemi. Oczywiście nie jest łatwo , cała rodzina moja i żony została w W-wie,
      wszyscy znajomi również. Dlatego jeżdżąc do W-wy średnio raz, czasem dwa razy w
      miesiącu wiem że trójmiejskiego spokoju na pewno nie zamienię na warszawski
      pośpiech. Mieszkając w Trójmieście czuję, jakbym od sześciu lat był na
      wczasach. Oczywiście im dłużej tu mieszkam dostrzegam coraz więcej rzeczy które
      mnie denerwują, ale powiedzmy sobie szczerze, każde miasto w Polsce ma miejsca
      które lepiej omijać , w każdym mieście jest grupa cwaniaków czekających na
      okazję żeby oskubać przyjezdnych.
      Z twojego durnego opisu można wywnioskować ciekawe rzeczy :
      1.Tylko w Trójmieście sprzedawcy samochodów oszukują - rozumiem że giełda w
      Słomczynie jest oazą uczciwości i legalności.
      2.Jarmark Dominikański to tandeta i syf - pewnie Jarmark Europa na
      stadionie ,to same firmowe stoiska.
      3.W Trójmieście jest drogo - jestem ciekaw w jakich pięciogwiazdkowych hotelach
      w W-wie bywasz skoro jest tam taniej. Czy to Victoria, Rialto, Bristol,
      Radisson, Sheraton, Hyatt czy Westin.
      Wszyscy znajomi przyjeżdżający do nas na krótkie wypady są zachwyceni cenami w
      tutejszych lokalach.
      Na drugi raz zamiast pisać jakieś bzdury, zrób coś pożytecznego.
      Pozdrawiam wszystkich z W-wy i Trójmiasta
      • Gość: vns i taka jest niestety gorzka prawda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.07, 22:24
        i taka jest niestety gorzka prawda o niejakim warsiawiaku 'hauki'
      • Gość: hauki Re: 3miasto widziane z trzech stron Polski IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.07, 11:40
        Zadałeś sobie dużo trudu, więc z przyjemnością nieukrywaną odpiszę. Urodziłem
        się na Ochocie, dorastałem na Bemowie, mieszkałem na Bielanach. Pracuję i
        pracowałem w Wwie, tu się nie pomyliłeś, ale na całe szczęście moje skromne
        zarobki pozwoliłyby mi mieszkać samemu bez kolegów i to od czasu studiów.
        Dodatkowo widziałem pracując i podróżując kawałek świata (NY, Paryż, Londyn,
        Bangkok itp. - to najchętniej bym pominął, bo będzie, że się przechwalam, ale
        podaję, żeby zawistni nie tłumaczyli sobie, że "na zmywaku w Luton robił gość i
        się puszy"). Więc uwierz mi, że miałem się czym zachłysnąć, zwłaszcza, że o
        wielu elementach życia w Wwie mam negatywną opinię. Z drugiej strony nie
        powiedziałem nigdzie w moim poście, że mam za nic inne miasta, w tym
        Trójmiasto, skąd to wziąłeś? Nadinterpretacja wynikająca ze zbyt dużych emocji
        po uderzeniu w czuły punkt? Uwierz mi lub nie, ale zawsze popierałem
        decentralizację usługowo-naukowo-urbanistycznej i rozwój peryferii - tak, jak
        ma to miejsce w nowoczesnych krajach postindustrialnych. Inaczej bylibyśmy na
        poziomie Zimbabwe lub Kenii - srebrne wieżowce w stolicy, a potem tylko slumsy
        i dżungla. Dlatego cieszę się, że Wrocław pracuje i "lansuje" się w Timesie, a
        np. Kraków na rynku brytyjskim. Że nawet ściana południowo-wschodnia ruszyła
        się - np. Rzeszów lub Kielce.
        Dodatkowo odwiedziłem również wiele miast i miasteczek polskich, więc raczej
        mam punkt odniesienia wynikający z osobistego doświadczenia, tak przynajmniej
        pozwalam sobie sądzić.

        Co do braci, bo widzę, że masz zagwozdkę. Obawiam sie, że będąc prywatnym
        detektywem raczej nie zarobiłbyś na chleb, a co dopiero na kiełbasę do niego.
        Szczecin - ojciec miał tam np. inną żonę i z nią dziecko, możliwe? Ano możliwe.
        A drugi z podlubelskiego to brat stryjeczny lub kuzyn. Bywa? Chyba też. Ale czy
        ten detal był ważny? Patrząc na to, jaką niektórzy w kontrpostach przywiązali
        uwagę do tego niezbyt ważnego dla tematu drobiazgu, pozwoliłem sobie Ci to
        wyjaśnić. Poza tym zawsze mogłeś zadać sobie trudu i pomyśleć, że mój ojciec
        był np. kolejarzem i stąd dzieci w różnych miastach;-)
        B.T.W. jak już Wschód Polski kojarzy Ci się z uwalanymi gnojem wsiami i krową,
        to przykro mi. Dziękuję za arcyśmieszną ripostę, ale o sytuację rodzinną mojej
        rodziny ze Wschodu nie musisz się martwić.

        Skoro z mojego opisu wyciągnąłeś takie wnioski, a świadczą jedynie o
        emocjonalnej percepcji tekstu i "interpretacji na skróty", to ja na Twoim
        miejscu nie porywałbym się na nazywanie go "durnym", bo jak to świadczy o
        komentującym?
        1. Nie napisałem, że tylko w Trójmieście, to Ty to sobie dopowiedziałeś.
        Napisałem, że rodowita mieszkanka Sopotu wyraziła opinię, że tam na ogromną
        skalę oszukują w tej dzidzinie i nikt rozsądny nie kupuje na rynku lokalnym.
        Zapytaj się o podobną opinię mieszkanców np. Poznania. Będzie różnica,
        zapewniam.
        Nie napisałem, że Słomczyn, to najuczciwsza giełda w Polsce, bo na jego temat
        nic nie słyszałem, ale dopuszczam myśl, że jest dużo oszustw, bo sama giełda
        jest ogromna.
        2. Specjalnie manipulujesz, czy tylko w emocjach przystawiasz cotygodniowy
        wielokulturowy, największy stragan Europy do corocznego, prestiżowego święta
        miasta? Nie rozumiem związku, a jeśli interesuje Cię moja opinia o Stadionie
        Dziesięciolecia, to proszę bardzo - sam tam nie byłem już dość dawno, ale
        uważam, że stadion powinien być dla sportowców, a kupcy powinny handlować w
        cywilizowanych warunkach. Dla ciekawości, zapytaj się większość turystów ze
        Stanów czy Skandynawii, czy wolą zobaczyć Jarmark Dominikański, czy pojechać na
        Stadion. Zaręczam, zdziwiłbyś się bardzo. Nie zdajemy sobie sprawy, jaką perłę
        wyhodowaliśmy na Pradze;-)
        3. Zapomniałeś o np. Intercontinentalu? Organizowałm tam imprezę i poznałem
        stawki. Poza tym kwestia negocjacji. Dlatego, jak usłyszałem ceny w Gdyni, to
        tylko się za głowę złapałem. Westin też nie jest taki drogi, tylko nie mają
        parkingu - to już wstyd.

        Twoi znajomi zachwycają się ceną alkoholi czy może noclegów? Jest różnica, bo
        piwo jest średnio o 2 zł tańsze, a hotele są strasznie drogie, nawet w
        porównaniu z Zachodem, a ponoć niewspółmiernie do jakości.

        Czytając Twój wywód i moją ocenę w nim postanowiłem, że opowiem Ci autentyczną
        historyjkę: Jadę pociągiem Gdynia-Wwa. Jedzie zarośnięty gość koło
        pięćdziesiątki, który pije piwo typu VIP z puszki, śmierdzi i opowiada, że
        wychował się w Wwie w kamienicy na Ogrodowej czy Miedzianej na Woli (dla
        nieznających temtu: niebiezpiecznie i slumsowato) i jest szczęśliwy, że
        zostawił tę k...ę Wwę i wyprowadził się nad morze. Jak jedzie i widzi, jak jego
        koledzy muszą teraz zasuwać, nie pić w pracy, że to już nie te lekkie czasy co
        kiedyś itp. A on sobie przy festiwalu w Gdyni jako jakiś tam techniczny
        podajszczotka porobi, ma spokój przez cały rok, nikt od niego nie wymaga, pije
        piwko i jest pięknie.
        Posługując się Twoim sposobem argumentacji, mógłbym uprościć i powiedzieć, że
        Ty zapewne wychowałeś się właśnie w takiej "kamienicy" i miałeś dokładnie takie
        same powody do przeprowadzki. Ale nie upraszczam tak sprawy i raczej sądzę, że
        jesteś otwartym, odważnym, obrotnym warszawiakiem i zapewne miałeś dużo lepsze
        motywy dla przeprowadzki.

        Ale następnym razem, jak zechcesz kogoś dyskredytować i poniżać wymyślając o
        nim niestworzone historyjki, bo nie zgadzasz się z jego argumentami lub wydaje
        Ci sie, że zrozumiałeś jego wypowiedź, to zastanów się proszę dwa razy i
        powymagaj od siebie pod względem intelektualnym. Dziekuję za radę, moja jest
        taka:
        Jeśli najdzie Cię taka myśl, żeby zagrać w Lotto, to sobie odpuść, bo nie masz
        za grosz intuicji i lepiej przekaż te pieniądze od razu na coś pożytecznego.
        Ja również pozdrawiam.
        • Gość: %% Re: 3miasto widziane z trzech stron Polski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.07, 18:02
          Drogi hauki, z Twojego słowotoku i tak nie moge sie dowiedziec, czemóż to akurat 3miasto zaszczyciłes swoimi jakże "cennymi" przemysleniami???
          Bo my tu proste ludzie, nic nie widzielim, o niczym nie słyszelim, no mizeraki z nas prawdziwe......
      • Gość: garm Peter gratuluje ładnie pojechałeś z tym kołkiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.07, 11:53
        pseudowarszawskim.
        Strasznie ich zawsze boli jak któs im wypomni to podlubelskie pochodzenie :)
        "Wielkie warsiawiaki"
        • Gość: hauki Re: Peter gratuluje ładnie pojechałeś z tym kołki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.07, 12:03
          Pięknie mnie zakasował, prawda? Ja co prawda z kołków nie jestem, jedynie z
          prostaków, ale Ty to już chyba z tęgich baranów. Pomyliłem się?
    • Gość: blix Re: 3miasto widziane z trzech stron Polski IP: *.chello.pl 24.01.07, 19:19
      Hauki, ja na prawdę nie wiem o czym ty piszesz, co jest treścią twoich, skąd
      inąnd bardzo rozbudowanych, postów. No na prawdę nie wiem ! Czytam i czytam a z
      twoich postów wynika jedynie, że dużą role przykładasz do tego co ludzie mówią
      do ciebie. Myślę, że to dobrze, ale generalnie świat musisz poznawać
      samodzielnie. Oczywiście korzystaj z wiedzy, doświadczeń innych, zaoszczedzisz w
      ten sposób mnóstwo czasu. Jednak nie przyjmój na słowo wszystkiego co usłyszysz,
      czasem lepiej samemu doświadczyć. A, i jeszcze jedno : życie jest piękne, mimo
      opini teścia ze Szzczecina. :)
      Pozdrawiam.
    • Gość: wladek= Re: 3miasto widziane z trzech stron Polski IP: 83.238.44.* 26.01.07, 15:35
      UWAZAM ZE W 3 MISICIE LUDZIE SĄ OKEJ..GORZEJ JEST Z LUDZMI WE WLADYSLAWOWIE TU
      MIESZKAM..MAJĄ CHATY TAKIE ZE GLOWA BOILI..BO FORTUNE ZBIJAJĄ NA
      WARSZAWIAKACH..TAKA JEST PRAWDA..I JAK JADĄ DO 3MIASTA NA ZAKUPY TO NA
      CALEGO...60 TYSIECY WYDAJĄ W SAMEJ IKEI..WIEM BO MOI RODZICE TAK ROBIĄ..I CO
      ROK MAMY NOWE AUTO..TROCHE MI ZA TO WSTYD..ALE TAK TU NA WYYBRZEZU MAMY...
      • Gość: roto Re: 3miasto widziane z trzech stron Polski IP: *.attu.pl 26.01.07, 15:40
        I co się chwalisz ? ja w ikei nie zostawił bym nawet zeta takie gó.. tam mają
    • Gość: Gosc Re: 3miasto widziane z trzech stron Polski IP: *.mlyniec.gda.pl 28.01.07, 23:18
      Mam 30 lat wieksza czesc mojego zycia spedzilem w Gda przez rok pracowalem w
      Wawie. Zasadniczo mozna powiedziec miasta jak miasta. Ale generalnie Trojmiasto
      bardzo fajnie jest polozone z jednej strony morze z drugiej Park Krajobrazowy. W
      Warszawie mieszkalem na bielanach. Niestety Wisła cuchnaca a w Parkach spotyka
      sie lobuzow. Nie za bardzo potrafilem sie tam odnalezc. Prace niestety takze nie
      mialem lepsza tak to juz bywa. Czlowiek czuje sie najlepiej tam gdzie sie
      urodzil. Kilka fajnych klubow jest w Trojmiescie i wlasciwie to tyle. W Wawie
      jest sporo tego typou miejsc ale w tych naprawde fajnych drogo. Pozdrawiam
    • Gość: aga Re: 3miasto widziane z trzech stron Polski IP: 62.233.250.* 29.01.07, 15:30
      Widzę, ze sporo osób strasznie sie zbulwersowało tym, co napisał Hauki. A ja
      się z nim zgadzam w bardzo dużym stopniu.
      Opuściłam jedno z trójmiejskich miast 10 lat temu i bardzo sobie ten pomysł
      chwalę. Podobnie zrobiła masa moich znajomych zaraz po studiach. Nikt jakoś nie
      zamierza wracać. Odwiedzamy sie nawzajem w róznych częściach Polski ( a nawet
      ostatnio zagranicy;-), raz na rok-dwa udaje nam sie zebrać w Trójmieście sporą
      paczkę, wspominamy, porównujemy i nasze poglady są w sumie dosc powaznie
      zbliżone do poglądów Haukiego. Niestety.
      Co do przekrętów handlarzy samochodami w Trójmiescie, to znam kilka
      wywołujących naprawde przerażenie. Najlepszy nr wykonał znajomy mojej koleżnaki
      i przyjaciel (?!) jej meża, który "po przyjacielsku" załatwił jej fajny, w
      bardzo dobrym stanie, smaochód. Jadąc do Warszawy z dwójką dzieci dziewczyna
      juz w Elblągu zastanawiała sie, czy nie wrócić. Jakoś dojechała do domu, rano
      zauwazyła, ze ... każda opona jest inna i wszytskie prawie łyse( stad "dziwnie"
      się jej jechało i samochód sobie "wężykował", a ona była przekonana, ze po
      prostu musi się przyzwyczaić, bo wcześniej jeździła zupełnie innym samochodem-
      do glowy jej nie przyszło, ze "przyjaciel" pusciłby ją z dwójką dzieci zimowym
      wieczorem w 400-kilometrową podróż powypadkowym gratem na łysych oponach).
      Mechanik natomiast określił samochód mianem złomu. Na szczęście "przyjaciel"
      samochód odebrał i oddał pieniądze. W stolicy koleżanka kupiła dobry używany
      smaochód bez żadnych znajomości i jeździ nim do dzisiaj.
      Co do uslug hotelowych- my tez kilka lat temu robiliśmy wesele. Wybór lokali
      dla mających minimalne wymagania był raczej niewielki. W Sopocie ceny straszne,
      w Gdyni praktycznie nie było wtedy lokalu ( nie było jeszcze hotelu
      Nadmorskiego) o przyzwoitym standardzie dla 90 osób. Wybraliśmy jeden znany
      hotel poza tymi miastami, musieliśmy wpłacic 100% wratości umowy przed weselem,
      a obsługa wołała o pomstę do nieba. Nawet życzenia moje-panny młodej- były
      ignorowane. Było nam troche wstyd przed znajomymi spoza regionu, ale oni
      udawali, ze nie zauważyli;-)...
      Trzy razy byliśmy na Sylwestra na Póływspie Helskim i powiedzieliśmy sobie w
      końcu, ze nigdy więcej. Dlaczego, gdy za 2-dniowy pobyt z zabawą dla 2 osób
      płaci sie tysiąc złotych, nie można oczekiwac, że w pokoju będzie ciepło? ZA
      KAŻDYM RAZEM BYŁO ZIMNO, pokoje w rzeczywistosci w 2 na 3 przypadki były
      wybitnie obrzydliwie "urządzone" i raczej nie przypominały tego, co widzieliśmy
      na stronach internetowych. W jednym z hoteli była brudna łazienka! Dla obsługi
      nasze uwagi nie istniały, wyczuwaliśmy wręcz wrogość. Frajer zapłacił,
      przyjechał, niech sie bawi i spada- tak po krótce mozna opisac nasze wrażenia.
      O obyczajach w trójmiejskich lokalach nie będę pisać, szkoda czasu. Tak źle
      jest mało gdzie w Polsce, nie tylko w największych miastach. przywykliśmy i
      uznajemy to za stan oczywisty.
      Ale faktem jest, że morze jest fajne i często do niego tęsknię. I do rodziny.
      Bo do znajomych, którzy zostali juz raczej nie. Nie mam ochoty rozmawiac z
      kimś, kto bez przerwy ironizuje i z każdego jego zdania wypływa mniejsza lub
      większa agresja albo frustracja- taki styl.

      • Gość: %% Re: 3miasto widziane z trzech stron Polski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.07, 17:07
        Gość portalu: aga napisał(a):

        namęczyła się i poparła, i nie wiem po co, bo czytanie ze zrozumieniem odpowiedzi na tytułowy post wyraźnie Ją przerosło.

        • Gość: aga Re: 3miasto widziane z trzech stron Polski IP: 62.233.250.* 29.01.07, 19:16
          ;-))))...
          A moze się nie chciało... W końcu przyjeżdżając do Trójmiasta często słyszę, ze
          źle zrobiłam, ze wyjechałam, bo nigdzie nie jest tak świetnie i tak światowo;-
          )... Podejrzewam, ze wypowiedzi na tym forum są utrzymane w tym samym stylu,
          więc przejrzałam je bardzo pobieżnie. Jeżlei coś waznego pominęłam, to trudno,
          bo tak naprawdę chciałam tylko pokazac, że moje spostrzeżenia są niemal
          identyczne, jak autora tego wątku. Mam jeszcze wiele innych, ale po pierwsze
          nie mam czasu na dłuzsze wywody, a po drugie nie chce mi się wciągać w
          pyskówkę, do której kilka moich opinii na 100% by doprowadziło;-).
          • Gość: Dominik Re: 3miasto widziane z trzech stron Polski IP: *.nyc.res.rr.com 29.01.07, 20:33
            Przecytaj moja wypowiedz z dn 16.01.2007, mysle, ze jest racjonalna???
            Pozdrawiam
            • Gość: Ahead Re: 3miasto widziane z trzech stron Polski IP: *.crowley.pl 29.01.07, 23:00
              Hauki, coś Ci bardzo musi przeszkadzać w wypowiedziach ludzi z Trójmiasta że
              częstujesz ich takimi opowieściami, które o czymś mają świadczyć. Pracowałem i
              mieszkałem w Wawie 5 lat i nawet mi się to miasto i jego okolice spodobały.
              Większość ludzi naprawdę OK. (wyjątkiem zapewne ci sami ludzie za kierownicą
              samochodów – takich zachowań nigdy nie zaakceptuję). Teraz pracuję i mieszkam w
              Gdańsku i podoba mi się jeszcze bardziej. Na wyciągnięcie ręki morze, Kaszuby,
              wielki park krajobrazowy. Tak, uważam że jest tu „wspaniale, pięknie, kraina
              mlekiem i miodem płynąca”.
              Przykłady, które podałeś naprawdę są mało przekonujące. Niedawno kupiłem
              samochód w Gdańsku i nie czuję się oszukany, wystarczy na kontrargument?
              Studiując w Gdańsku zaliczyłem wiele klubów studenckich i takich imprez jak
              wtedy nie przeżyłem nigdy nigdzie indziej.
              Chciałem napisać trochę więcej, ale swoją wypowiedź skwituję stwierdzeniem, że
              to jak widzisz świat zależy od tego jakim jesteś człowiekiem. Na twoich oczach
              dostrzegam małe klapki, skoro w Trójmieście dostrzegasz same wady.

              Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka