Dodaj do ulubionych

"Gustloff"na Oksywiu

19.05.03, 09:02
kupiłem wreszcie i przeczytałem „Idąc rakiem”. Grass pisze tam, że „Gustloff”
miał zanurzenie 6 do 7 metrów, oraz że przed wyjściem w ostatni rejs stał na
Oksywiu.

Jakoś nie mogę tych dwu informacji połączyć. O ile mi wiadomo, w styczniu
1945 na Oksywiu istniały tylko dzisiejsze baseny X i XI. O ile mi wiadomo,
żaden z nich nie miał głębokości większej niż 8 metrów. Zważywszy
obciążenie „Gustloffa”, musiałby mieć pod stępką ledwo kilkadziesiąt
centymetrów wody.

Moje wątpliwości co do wiarygodności Grassa (albo raczej, wiarygodności
podmiotu lirycznego „Idąc rakiem”) budzi też wiadomość Tulli Pokriefke, która
w latach 90tych odwiedziła z wycieczką Gdynię i rzekomo była w miejscu, skąd
odpłynął w ostatni rejs „Gustloff”. Mogła najwyżej odbyć wycieczkę statkiem
po porcie, czy nie? Albo pocałować klamkę na jednej z oksywskich bram do
MarWoju?

Czy gdzieś się mylę? Ktoś wie, w którym miejscu dokładnie stał na
Oksywiu „Gustloff” w ostatnich dniach stycznia?

****

PS. Przejrzałem krążące na forach wątki zahaczające o "Gustloffa", również
ten wielki z lutego zeszłego roku, więc bardzo proszę o oszczędzanie swojego
czasu.

PPS. Ten sam wątek puszczam na forum "militaria".
Obserwuj wątek
    • mottlauspucker Re: 'Gustloff'na Oksywiu 19.05.03, 09:41
      Jeżeli znasz port w Gdyni na tyle żeby się zorientować na podstawie zdjęcia to
      zerknij na
      www.feldgrau.com/wilhelmgustloff.html
      ("Rare color photo of the Gustloff at anchor in Gotenhafen"). "Gustloff"
      cumował na Oksywiu jako statek mieszkalno-szkoleniowy Drugiego U-boot-
      Lehrdivisionu ponad dwa lata. To co piszesz o głębokości basenów zgadza się z
      relacjami świadków: mówią one, że "Gustloff" był bardzo zapiaszczony, do tego
      stopnia, że w dniu wyjścia w morze nie mógł odejść od kei i trzeba było
      sprowadzić pogłębiarki, żeby go odkopać. Uszkodzono przy tym rufę - ujście wału
      sterowego na płytę sterową, co było jedną z przyczyn tragedii - statek nie mógł
      rozwijać swojej maksymalnej prędkości, a szum śruby na wale (słyszalny dla
      łodzi podwodnych) był bardzo duży.
      • Gość: miki Re: 'Gustloff'na Oksywiu IP: *.dip.t-dialin.net 19.05.03, 11:25
        Wyglada na to ze Gustlof cumowal w Awant Porcie.Przy ostrodze
        pilotowej.Swiadcza o tym widoczna woda za rufa okretu i maszt radiostacji na
        Oksywiu.Jest to jedyne miejsce w porcie gdynskim z takim widokiem i do tego tam
        wlasnie jest odpowiednia glebokosc.
        • Gość: miki Re: 'Gustloff'na Oksywiu IP: *.dip.t-dialin.net 19.05.03, 13:35
          Gość portalu: miki napisał(a):

          > Wyglada na to ze Gustlof cumowal w Awant Porcie.Przy ostrodze
          > pilotowej.Swiadcza o tym widoczna woda za rufa okretu i maszt radiostacji na
          > Oksywiu.Jest to jedyne miejsce w porcie gdynskim z takim widokiem i do tego
          tam
          >
          > wlasnie jest odpowiednia glebokosc.

          Musze sie przyznac do bledu.Gustlof stoi wyraznie po zahodniej stronie
          nabrzeza.Wiec jednak nie w Awan Porcie a w basenie Marszalka Pilsudskiego.Jak
          napisalem przy Ostrodze Pilotowej,w narozniku tejze i nabrzeza
          Finskiego.Zdjecie wykonano w porze wczesno popoludniowej z wysokosci paru
          metrow nad ziemia.Wyglada ze z balkonu Dworca Morskiego.Reszta jak wyzej.
    • windows3.1 dzięki za wszystkie uwagi 19.05.03, 22:07
      Poza forum dowiedziałem się gdzie cumował „Gustloff” przed swoim ostatnim
      rejsem.
      • windows3.1 i wyjasniłem sprawę zdjęcia Pipesa 30.06.03, 19:26
        vide forum "militaria"
        • mottlauspucker Re: i wyjasniłem sprawę zdjęcia Pipesa 01.07.03, 11:48
          Dobra robota! (chociaż przyznam ze wstydem że nie mam pojęcia o topografii
          portu w Gdyni).
          Może wyniki dochodzenia opublikowałbyś gdzieś poza internetem, np. w "Odkrywcy"
          albo jakimś podobnym czasopiśmie? może nawet gdanskie "30 Dni" by to wzięlo?
          albo i prasa codzienna?
          • windows3.1 dzięki 02.07.03, 11:43
            dzięki. Może jeszcze ktoś mnie zakwestionuje.

            Co do publikacji: o ile się nie mylę, "Agora" ma wyłączny copyright na treść
            publikowanych tu postów. Jeśli ktokolwiek chciałby mnie przedrukować, powinien
            zdaje się rozmawiać z "Agorą". Jeśli chodzi o mnie, przyznaję prawo do wolnych
            przedruków wszystkim chętnym, pod waruniem podania autora i źródła.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka