Dodaj do ulubionych

Czy Kaszubi to narod?

01.01.02, 01:17
Ślązacy upomnieli się o swoją tożsamość. Czy Kaszubi pójdą ich śladem?
Obserwuj wątek
    • Gość: jaro Re: Czy Kaszubi to narod? IP: *.pppool.de 01.01.02, 03:12
      kaixo napisał(a):

      > Ślązacy upomnieli się o swoją tożsamość. Czy Kaszubi pójdą ich śladem?

      Kaszubów, jeśli się nie mylę, uznano już za takowy... będzie z kilka lat, czyż
      nie?
      Natomiast Slązacy - ci, którzy się upominali - przegrali w Strassburgu.
      • Gość: Wilym Re: Czy Kaszubi to narod? IP: *.gliwice-bernardynska.sdi.tpnet.pl 01.01.02, 10:22
        Czy Kaszubi na pewno uzyskali taki status? W Strassurgu rzeczywiscie zapdl dla
        Slazakow werdykt niekorzystny, ale z tego co sie orientuje to nie konczy calej
        sprawy?
        • Gość: jaro Re: Czy Kaszubi to narod? IP: 134.147.154.* 01.01.02, 15:48
          W kazdym razie uznano kaszubski za samodzielny jezyk.
          Jesli chodzi o status Kaszubow, to pewnie znajdzie sie ktos lepiej
          zorientowany...
          • Gość: u92 Re: Czy Kaszubi to narod? IP: *.dip.t-dialin.net 01.01.02, 16:21
            Kaszubi zawsze zachowala swoja odrebnasc, bez znaczenia kto tam bedie rzadzil
            na tym terenie.
            Zachowane w pamieci:Jako maly chlopczyk bylem wyslany na wakacje na Kaszuby do
            wojka.pewnego dnia po zbiorce siana z pola jechalem fura wraz z
            wojkiem.podjezdza do nas milicjant na motocyklu i zadaje pytanie."Wiecie
            obywatelu gdzie tu mieszka Wisniewski?" Nie nieznam- pada odpowiedz.Po
            odjezdzie milicjanta zapytalem wojka,"Wojku czemu powiedziales ze nie znasz
            Wisniewskiego ? to przeciez ten co mieszka zaraz za Kleinem.

            " Wisniewskiego to ja znam ale nieznam tego na tym motocyklu co pytal"
            • Gość: jaro Re: Czy Kaszubi to narod? IP: 134.147.154.* 01.01.02, 18:19
              Powsciagliwosc wobec milicji nie byla chyba cecha czysto kaszubska ;-)
        • zoppoter Re: Czy Kaszubi to narod? 02.01.02, 13:04
          NIe jestem pewny, ale wydaje mi się, że werdykt w Strasbourgu przyznał racje polskim władzom w
          tym sensie, że nie było podstaw do rejestracji Stowarzyszenia, bo nie ma w Polsce oficjalnie uznanej
          mniejszości śląskiej. Innymi słowy w dalszym ciągu pozostaje kwestia, czy Ślązacy powinni byc
          uznani za mniejszość. Jeżeli tak sie stanie, to sąd będzie też musiał zarejestrować to Stowarzyszenie.

          Osobiście uważam, że jeżeli grupa ludzi czuje sie odmiennym narodem, to nikt nie powinien im sie w
          to wtrącać. Jeżeli Kaszubi powiedzą któregos dnia, że są oddzielnym narodem, to nalezy to
          uszanować. Zwłaszcza, że Kaszubi już wystarczająco wiele wycierpieli od hitlerowców za polskość, a
          od polskich władz za niemieckość... A oni po prostu byli i są sobą. Piszę "oni" z pewnym żalem, bo
          choć jestem mieszkańcem Kaszub w czwartym pokoleniu, to sam nie mam kaszubskich powiązań.
          Mam natomiast korzenie w dwóch krajach, które prowadziły ze soba wojnę, a dziś ich mieszkańcy się
          często nienawidzą nawzajem. I jako taki mieszaniec, ani Polak, ani Niemiec, twierdzę, że spory na tle
          narodowościowym to głupota i zbrodnia. Po prostu szanujmy się nawzajem i pozwalajmy sobie
          nawzajem na odrębność. To nic nie kosztuje, a bardzo wiele mozna zyskać. Na przykład życzliwość,
          przyjaźń, szacunek do siebie. Ot takie staroświeckie wartości...
          • Gość: mat.pl Re: Czy Kaszubi to narod? IP: *.mofnet.gov.pl 02.01.02, 13:18
            No to w takim razie co oznacza słowo Polak?
            Dla mnie to wszystkie GRUPY (nie wiem czy to dobre
            słowo) etniczne zamieszkujące tereny Polski od jej
            zarania.
            Bo patrząc inaczej można by stwierdzić, że Polskę
            zamieszkują wyłącznie mniejszości narodowe: Ślązacy,
            Kaszubi, Górale itd itp
            A to są po prostu Polacy, chociaż niekiedy bardzo
            róniący się zwyczajami, kulturą, czy też językiem.
            A wszystkie te grupki łączy jedno - Polska i ja
            wolałbym, aby tak pozostało.
            hej
            • zoppoter Re: Czy Kaszubi to narod? 02.01.02, 13:37

              > No to w takim razie co oznacza słowo Polak?
              > Dla mnie to wszystkie GRUPY (nie wiem czy to dobre
              > słowo) etniczne zamieszkujące tereny Polski od jej
              > zarania.

              Łącznie z Litwinami, Ukraińcami, Białorusinami, Czechami, Niemcami, Tatarami, Holendrami (Żuławy!)?
              Dobrze, ale ja to raczej by zdefiniował jako polskiego obywatela.

              > Bo patrząc inaczej można by stwierdzić, że Polskę
              > zamieszkują wyłącznie mniejszości narodowe: Ślązacy,
              > Kaszubi, Górale itd itp

              Nie, jeżeli te grupy same tego nie zechcą. Póki co, oprócz Niemców i Litwinów tak sie okreslaja jedynie
              Ślązacy. Ale jeżeli ci ludzie tak będą chciały to dlaczego nie uszanowac tego..?

              > A to są po prostu Polacy, chociaż niekiedy bardzo
              > róniący się zwyczajami, kulturą, czy też językiem.
              > A wszystkie te grupki łączy jedno - Polska i ja
              > wolałbym, aby tak pozostało.

              Łączy? Mam polskie obywatelstwo i oczywiscie wszystko to, co jest z tym zwiazane. Ale w
              kategoriach emocji, jakkolwiek czuję, że cos mnie łączy z Gdańskiem, to jednak to co mnie łączy z
              Warszawą, albo Krakowem nie jest mocniejsze od tego co mnie łączy z Budapesztem, Pragą,
              Bratysławą, Wilnem, Berlinem, Dreznem, Malmö, i tysiącem innych miast i regionów.

              • Gość: mat.pl Re: Czy Kaszubi to narod? IP: *.mofnet.gov.pl 02.01.02, 13:57
                zoppoter napisał(a):






                >
                > Łącznie z Litwinami, Ukraińcami, Białorusinami, Czechami, Niemcami, Tatarami, H
                > olendrami (Żuławy!)?
                > Dobrze, ale ja to raczej by zdefiniował jako polskiego obywatela.
                - ja miałem na myśli początki państwowości, wszyscy wymienieni są ludnością napływową. Natomiast w przypadku osób mających przodków po dwóch stronach, uważam że powinien w jednakowym stopniu czuć się dobrze i u nas i za granicą (a że tak nie jest to już zupełnie historia z innej beczki).




                > Nie, jeżeli te grupy same tego nie zechcą. Póki co, oprócz Niemców i Litwinów t
                > ak sie okreslaja jedynie
                > Ślązacy. Ale jeżeli ci ludzie tak będą chciały to dlaczego nie uszanowac tego..
                > ?
                Nie wiem czy ludzie tego będą chcieli - do założenia stowarzyszenia wystarczy przecież niewielka ilość osób, która w ten sposób często stara się zaspokoić przede wszystkim swoje potrzeby.




                >
                > Mam polskie obywatelstwo i oczywiscie wszystko to, co jest z tym zwiazan
                > e. Ale w
                > kategoriach emocji, jakkolwiek czuję, że cos mnie łączy z Gdańskiem, to jednak
                > to co mnie łączy z
                > Warszawą, albo Krakowem nie jest mocniejsze od tego co mnie łączy z Budapesztem
                > , Pragą,
                > Bratysławą, Wilnem, Berlinem, Dreznem, Malmö, i tysiącem innych miast i regionó
                > w.
                No widzisz i to już jest Twoja prywatna sprawa.
                Nie powiem, żebym był miłośnikiem Wa-wy, ale...
                to jest coś czego się nie da opisać - Ojczyzna, Polska, wiele lat walki o Niepodległość, niezależność od innych. A teraz takie kwiatki jak Ślązacy (chociaż w referendum po I w.ś. wielu chciało przyłączenia do Niemiec).
                Nie żebym był jakimś narodowcem.
                hej
                • Gość: mat.pl Re: Czy Kaszubi to narod? IP: *.mofnet.gov.pl 02.01.02, 13:59
                  Dobrze to też ujął Andy.
                • zoppoter Re: Czy Kaszubi to narod? 02.01.02, 14:20


                  > > Łącznie z Litwinami, Ukraińcami, Białorusinami, Czechami, Niemcami, Tatara
                  > mi, H
                  > > olendrami (Żuławy!)?
                  > > Dobrze, ale ja to raczej by zdefiniował jako polskiego obywatela.
                  > - ja miałem na myśli początki państwowości, wszyscy wymienieni są ludnością nap
                  > ływową.

                  W początkach polskiej państwowości Śląśk i Pomorze były niezależnymi krajami, dopiero pierwsi
                  Ppiastowie siłą próbowali włączać te tereny do państwa polskiego. Zresztą bezskutecznie, Pomorze
                  zachowało niezależność prawie cały ten czas do 1308 roku, kiedy uległo Krzyżakom. Śląsk też nie
                  przyjmował spokojnie agresji ze strony Polski...

                  > Natomiast w przypadku osób mających przodków po dwóch stronach, uważam
                  > że powinien w jednakowym stopniu czuć się dobrze i u nas i za granicą (a że tak
                  > nie jest to już zupełnie historia z innej beczki).
                  >
                  >
                  >
                  >
                  > > Nie, jeżeli te grupy same tego nie zechcą. Póki co, oprócz Niemców i Litwi
                  > nów t
                  > > ak sie okreslaja jedynie
                  > > Ślązacy. Ale jeżeli ci ludzie tak będą chciały to dlaczego nie uszanowac t
                  > ego..
                  > > ?
                  > Nie wiem czy ludzie tego będą chcieli - do założenia stowarzyszenia wystarczy p
                  > rzecież niewielka ilość osób, która w ten sposób często stara się zaspokoić prz
                  > ede wszystkim swoje potrzeby.

                  Jeżeli ludzie nie będą chcieli, to Stowarzyszenie umrze smiercią naturalną. Więc Polacy nie mają sie
                  czym przejmowac...
                  >
                  > >
                  > > Mam polskie obywatelstwo i oczywiscie wszystko to, co jest z tym zwiazan
                  > > e. Ale w
                  > > kategoriach emocji, jakkolwiek czuję, że cos mnie łączy z Gdańskiem, to je
                  > dnak
                  > > to co mnie łączy z
                  > > Warszawą, albo Krakowem nie jest mocniejsze od tego co mnie łączy z Budape
                  > sztem
                  > > , Pragą,
                  > > Bratysławą, Wilnem, Berlinem, Dreznem, Malmö, i tysiącem innych miast i re
                  > gionó
                  > > w.
                  > No widzisz i to już jest Twoja prywatna sprawa.
                  > Nie powiem, żebym był miłośnikiem Wa-wy, ale...
                  > to jest coś czego się nie da opisać - Ojczyzna, Polska, wiele lat walki o Niepo
                  > dległość, niezależność od innych.

                  A co z tymi narodami, które całe wieki walczyły o niezależność od... Polski? Ojczyzna... Moją ojczyzną są
                  Prusy Zachodnie zwane też Królewskimi.... Dlaczego musi to byc od razu cała Polska?

                  > A teraz takie kwiatki jak Ślązacy (chociaż w
                  > referendum po I w.ś. wielu chciało przyłączenia do Niemiec).

                  Ścisle mówiąc przygniatająca większość...

                  > Nie żebym był jakimś narodowcem.


                  No mam nadzieję...

                  • Gość: mat.pl Re: Czy Kaszubi to narod? IP: *.mofnet.gov.pl 02.01.02, 14:49
                    No nie wiem czy przygniatająca większość. Z tego co
                    pamiętam przygniatająca większość opowiedziała się
                    za Niemcami na warmii i Mazurach.
                    A w śląskich powstaniach nie brała udziału przecież
                    garstka wojaków.
                    A co do odrębności Kaszubów i Ślązaków i związanymi z
                    tym podbojami. Widzę że całkowicie negujesz istotę
                    państwa. Polska w odróżnieniu od Jugosławii nie jest
                    zlepkiem bardzo odrębnych mieszkańców, wrogo
                    nastawionych do siebie.
                    Nie chciałbyś chyba, żeby Polski nie było, bo Twój
                    sposób patrzenia na wolność stowarzyszeń trochę mnie
                    niepokoi (zwolennik UE bez granic, państwowości??? W Europie ciężko będzie stworzyć Stany Zjednoczone).
                    Nie zapominaj, że mniejszość narodowa (wcześniej, czy później) potrzebuje
                    ojczyzny (rozumianej jako chociażby skrawek ziemi), a to by się wiązało z wojną, zamachami (może
                    z perspektywy dnia dzisiejszego wydaje się to mało
                    prawdopodobne, ale ciągłe użeranie się władz Hiszpanii
                    z ETA, czy Turków z Kurdami coś może sugerować).
                    • zoppoter Re: Czy Kaszubi to narod? 02.01.02, 15:06
                      Gość portalu: mat.pl napisał(a):

                      > No nie wiem czy przygniatająca większość. Z tego co
                      > pamiętam przygniatająca większość opowiedziała się
                      > za Niemcami na warmii i Mazurach.
                      > A w śląskich powstaniach nie brała udziału przecież
                      > garstka wojaków.

                      To dlaczego wszystkie zostały z kretesem przegrane, a Polsce przypadła tak mała część Górnego
                      Śląska, o Śląsku opolskim i Dolnym nie wspominając?

                      > A co do odrębności Kaszubów i Ślązaków i związanymi z
                      > tym podbojami. Widzę że całkowicie negujesz istotę
                      > państwa.

                      Jeżeli to państwo ma byc oparte na podbojach to ono i bez mojej negacji długo sie nie utrzyma. Wystarczy
                      przeanalizowac historię XIX i XX wieku, żeby to zauważyć.

                      > Polska w odróżnieniu od Jugosławii nie jest
                      > zlepkiem bardzo odrębnych mieszkańców, wrogo
                      > nastawionych do siebie.

                      I całe szczęście. Ale to nie zmienia faktu, że Pomorze i Śląsk stawały sie częściami innych państ (łącznie
                      z Polską) wbrew woli rdzennych mieszkańców.

                      > Nie chciałbyś chyba, żeby Polski nie było,

                      Dlaczego tak uważasz? Jeżeli Polacy chcą mieć swoje państwo to dlaczego ja miałbym mieć coś przeciw
                      temu? Ale jeżeli zechcą mieć swoje oddzielne państwo Ślązacy, czy też Kaszubi, to dlaczego miałbym
                      i tu mieć coś przeciw temu?

                      > bo Twój
                      > sposób patrzenia na wolność stowarzyszeń trochę mnie
                      > niepokoi (zwolennik UE bez granic, państwowości??? W Europie ciężko będzie stwo
                      > rzyć Stany Zjednoczone).

                      Państwo według mnie powinno byc oparte na całkowicie dobrowolnej integracji poszczególnych grup
                      etnicznych. Nie jestem przeciwnikiem państwowości tylko, że te granice w UE już naprawdę nie istnieją i
                      nie mamy na to żadnego wpływu, możemy tylko sie do tego przyzwyczaić.

                      > Nie zapominaj, że mniejszość narodowa (wcześniej, czy później) potrzebuje
                      > ojczyzny (rozumianej jako chociażby skrawek ziemi), a to by się wiązało z wojną
                      > , zamachami (może
                      > z perspektywy dnia dzisiejszego wydaje się to mało
                      > prawdopodobne, ale ciągłe użeranie się władz Hiszpanii
                      > z ETA, czy Turków z Kurdami coś może sugerować).

                      Może bardziej opłacałoby się uszanować wolę tych mniejszości. Całkiem nie tak dawno nie mieli swych
                      państw Litwini, Łotysze, Estończycy, Słoweńcy, Chorwaci. Teraz mają i wszystkim to na dobre wyszło...
                      Po co sie użerać z jakąś mniejszością, skoro bardziej opłaca się dac jej spokój i wolność?
                    • zoppoter Re: Czy Kaszubi to narod? 02.01.02, 15:10
                      Gość portalu: mat.pl napisał(a):

                      > No nie wiem czy przygniatająca większość. Z tego co
                      > pamiętam przygniatająca większość opowiedziała się
                      > za Niemcami na warmii i Mazurach.

                      Oto jeszcze jeden przykład skutecznego przekłamywania historii w polskiej szkole. Warmia i Mazury nie
                      istnieją jako jedna kraina, są to dwie oddzielne krainy nigdzie ze sobą nie graniczące. Między nimi
                      znajdują sie Prusy, które dały swą nazwę pod niemieckimi auspicjami terenom od Mazur na wschodzie
                      począwszy po Kaszuby na Zachodzie skończywszy.

                      • Gość: mat.pl Re: Czy Kaszubi to narod? IP: *.mofnet.gov.pl 02.01.02, 15:22
                        Przykłady państw są całkowicie nietrafione:
                        Jugosławia była sztucznym tworem,
                        a ZSRR - chyba obiło Ci się o uszy, że Polska mogła być
                        18 "respubliką".
                        A na terenach zwanych przez Ciebie Prusami tak się
                        składa, że rzeczywiście zamieszkiwali je Prusowie, ale
                        to całkiem inny lud od tego, o którym ty piszesz.
                        hej
                        • zoppoter Re: Czy Kaszubi to narod? 02.01.02, 15:37
                          Gość portalu: mat.pl napisał(a):

                          > Przykłady państw są całkowicie nietrafione:
                          > Jugosławia była sztucznym tworem,
                          > a ZSRR - chyba obiło Ci się o uszy, że Polska mogła być
                          > 18 "respubliką".

                          Ale zarówno ZSRR jak Jugosławia były uznawane przez cały świat, a ewentualne dążenia
                          niepodległosciowe tych narodów były uznawane za wewnętrzne sprawy...

                          > A na terenach zwanych przez Ciebie Prusami tak się
                          > składa, że rzeczywiście zamieszkiwali je Prusowie, ale
                          > to całkiem inny lud od tego, o którym ty piszesz.

                          Ja o żadnym ludzie tu nie piszę. Po Prusach (z grupy Bałtów) została tylko nazwa regionu, którą jak widac
                          uszanowali Niemcy a nie chcą uszanować Polacy....



                      • mat.pl Re: Czy Kaszubi to narod? 03.01.02, 09:18
                        zoppoter napisał(a):

                        > Gość portalu: mat.pl napisał(a):
                        >
                        > > No nie wiem czy przygniatająca większość. Z tego co
                        > > pamiętam przygniatająca większość opowiedziała się
                        > > za Niemcami na warmii i Mazurach.
                        >
                        > Oto jeszcze jeden przykład skutecznego przekłamywania historii w polskiej szkol
                        > e. Warmia i Mazury nie
                        > istnieją jako jedna kraina, są to dwie oddzielne krainy nigdzie ze sobą nie gra
                        > niczące. Między nimi
                        > znajdują sie Prusy, które dały swą nazwę pod niemieckimi auspicjami terenom od
                        > Mazur na wschodzie
                        > począwszy po Kaszuby na Zachodzie skończywszy.
                        Jeżeli Warmia i Mazury z sobą nie graniczą to ...
                        chciałbym zobaczyć mapę, na podstawie której tak
                        twierdzisz. Nazwa Prusy ma znaczenie wyłącznie
                        historyczne, natomiast Warmia, Mazury to określenia
                        geograficzne.
                        Gdyby nie przypadkowe sprowadzenie krzyżaków, a później
                        ich śladem rzeszy osadników, nazwa Prusy pewnie by się
                        nie przyjęła. Nie można tu też mówić o powstaniu nazwy
                        pod niemieckimi auspicjami (chyba że masz na myśli czasy
                        dużo późniejsze). Terenów zamieszkiwanych przez Kaszubów
                        nie nazwałbym Prusami, bo m.in. przez nie miała biec
                        hitlerowska autostrada łącząca Rzeszę z niemieckimi
                        Prusami.
                        hej
                        • zoppoter Re: Czy Kaszubi to narod? 08.01.02, 17:08

                          > Jeżeli Warmia i Mazury z sobą nie graniczą to ...
                          > chciałbym zobaczyć mapę, na podstawie której tak
                          > twierdzisz.

                          Przy okazji tworzenia nowego podiału Polski w 1997 roku, profesor historii (nazwiska nie pamiętam) w "Pomeranii"
                          nakreslił rys historyczny tych ziem. Najpierw były Prusy, te bałtyjskie. Dla ich wykończenia polski książę Konrad
                          zaimportował Krzyżaków. którzy doskonale wywiązali sie z powierzonego zadania, tyle, że nie byli na tyle durni,
                          żeby dobrowolnie oddać podbite tereny. Ich państwo obejmowało cały dzisiejszy obwód kaliningradzki,
                          województwo Warińsko-Mazurskie, Kujawsko-Pomorskie i Pomorskie. Zapewne Krzyżacy nazywali to swoje
                          państwo Prusami, skoro po ich upadku powstało protestanckie państwo o nazwie Prusy Książęce (jako lenno króla
                          polskiego), a prowincja z Gdańskiem (czyli dzisiejsze Kaszuby , Kociewie, Kujawy) funkcjonowała jako Prusy
                          Królewskie i była włączona do państwa polskiego. Dopiero wtedy (XV-XVI w) utworzono w ramach Prus
                          Królewskich Warmię, jako diecezję katolicką będącą przeciwwagą dla protestanckich Prus Książęcych.
                          Przeważająćym na Warmii językiem był niemiecki, nawet tzw. wielki polski astronom Kopernik posługiwał sie
                          niemieckim obok łaciny, ale nie ma żadnych śladów, żeby posługiwał sie jężykiem polskim. Warmia obejmowała
                          Frombork, Lidzbark, Elbląg, Olsztyn i wzdłuż linii Olsztyn-Lidzbark przebiegała jej granica wschodnia. dalej na wschód
                          były juz protestanckie i niemieckojęzyczne Prusy Książęce aż do rejonu Ełku i Giżycka. W XVII wieku na wschodnie
                          tereny Prus Książęcych zaczął się napływ ludności z Mazowsza. Ci ludzie nazwani Mazurami przyjęli
                          protestantyzm i zasiedlili dziewicze tereny wokół dzisiejszego Pisza, Ełku, Giżycka, generalnie na wschód od Wielkich
                          Jezior, i to są historyczne Mazury. Pomiędzy powstałymi w XVII w. Mazurami a powstałą w XVI w. Warmią pozostały
                          tereny z dzisiejszym Kętrzynem, Mrągowem, Mikołajkami, Szczytnem, Bartoszycami, których polscy historycy i
                          geografowie "podręcznikowi" staraja się w ogóle nijak nie nazywać, bo musieliby uzyć najdawniejszej nazwy
                          Prusy...
                          Pytałeś o mapy. Każda uczciwie narysowana mapa historyczna potwierdzi, że Warmia i Mazury ze sobą nie
                          graniczą.

                          > Nazwa Prusy ma znaczenie wyłącznie
                          > historyczne, natomiast Warmia, Mazury to określenia
                          > geograficzne.

                          Wszystkie trzy nazwy mają obydwa znaczenia.

                          > Gdyby nie przypadkowe sprowadzenie krzyżaków, a później
                          > ich śladem rzeszy osadników, nazwa Prusy pewnie by się
                          > nie przyjęła. Nie można tu też mówić o powstaniu nazwy
                          > pod niemieckimi auspicjami (chyba że masz na myśli czasy
                          > dużo późniejsze).

                          Nie stwierdziłem, że ta nazwa POWSTAŁA pod auspicjami niemieckimi, tylko, że została utrwalona przez Niemców.
                          Oni tylko Prusy Królewskie zmienili na Prusy Zachodnie (Westpreußen), a Prusy Książęce na Prusy Wschodnie
                          (Ostpreußen) i przesunęli Warmię (Ermland) z Zachodnich do Wschodnich.

                          > Terenów zamieszkiwanych przez Kaszubów
                          > nie nazwałbym Prusami, bo m.in. przez nie miała biec
                          > hitlerowska autostrada łącząca Rzeszę z niemieckimi
                          > Prusami.

                          Dlaczego tereny kaszubskie mogą być nazywane Prusami wykazałem powyżej. A w czasach Hitlera ten region w
                          dalszym ciągu był w Niemczech nazywany Prusami Zachodnimi, autostrada miała łączyć Rzeszę z Prusami
                          Wschodnimi, a nie po prostu z Prusami. Zresztą ta autostrada miała biec przez Kociewie, a nie przez Kaszuby.

                          > hej

                          • Gość: mat.pl Re: Czy Kaszubi to narod? IP: *.mofnet.gov.pl 09.01.02, 08:54
                            Zanim odpowiem na ostatni post, skaży mnie:
                            skąd w takim razie wzięła się geograficzna nazwa
                            Pojezierze Mazurskie? Skoro uważasz, że Wielkie Jeziora
                            nie należą do Mazur, to kwestionujesz też tą nazwę
                            (bo trochę dalej na pn-wsch zaczyna już się Pojezierze
                            Suwalskie). Zatem podział Kondrackiego (ostatnio
                            "Geografia Regionalna Polski") uważasz za wyssany z
                            palca, bądź wyłącznie stworzony dla Polaków?
                            • zoppoter Re: Czy Kaszubi to narod? 09.01.02, 09:04
                              Gość portalu: mat.pl napisał(a):

                              > Zanim odpowiem na ostatni post, skaży mnie:
                              > skąd w takim razie wzięła się geograficzna nazwa
                              > Pojezierze Mazurskie? Skoro uważasz, że Wielkie Jeziora
                              > nie należą do Mazur, to kwestionujesz też tą nazwę
                              > (bo trochę dalej na pn-wsch zaczyna już się Pojezierze
                              > Suwalskie). Zatem podział Kondrackiego (ostatnio
                              > "Geografia Regionalna Polski") uważasz za wyssany z
                              > palca, bądź wyłącznie stworzony dla Polaków?

                              Ta nazwa, jak również nazywanie Mazurami całych dawnych Prus Wschodnich ma swój początek po roku
                              1945. Chodzi tu po prostu o powojenną polską propagandę, której głównym elementem było (i nadal
                              niestety jest) przemilczanie a czasem nawet zaprzeczanie faktom historycznym, które wskazywałyby na
                              jakikolwiek związek tzw ziem odzyskanych z Niemcami. W powszechnym mniemaniu nazwa Prusy kojarzy
                              się z Niemcami mimo, że w okresie przedrozbiorowym w Polsce też funkcjonowała ta nazwa i nie
                              wzbudzała żadnych negatywnych emocji, a dotyczyła zarówno Prus Książęcych/Wschodnich, jak i Prus
                              Królewskich/Zachodnich. Owa propaganda stworzyła nawet nowe słowo w języku... niemieckim,
                              mianowicie Masuren, jest to nazwa, która wystepuje jedynie w wydawanych w Polsce
                              niemieckojęzycznych wydawnictwach turystycznych.
                    • zoppoter Re: Czy Kaszubi to narod? 02.01.02, 15:22


                      > Nie chciałbyś chyba, żeby Polski nie było, bo Twój
                      > sposób patrzenia na wolność stowarzyszeń trochę mnie
                      > niepokoi (zwolennik UE bez granic, państwowości??? W Europie ciężko będzie stwo
                      > rzyć Stany Zjednoczone).
                      > Nie zapominaj, że mniejszość narodowa (wcześniej, czy później) potrzebuje
                      > ojczyzny (rozumianej jako chociażby skrawek ziemi), a to by się wiązało z wojną
                      > , zamachami (może
                      > z perspektywy dnia dzisiejszego wydaje się to mało
                      > prawdopodobne, ale ciągłe użeranie się władz Hiszpanii
                      > z ETA, czy Turków z Kurdami coś może sugerować).

                      A czy wziąłeś pod uwagę, że jeszcze sto lat temu mniejszość narodową w trzech państwach stanowili...
                      Polacy? I że musieli sie z nimi użerać (to Twoje określenie) władze Rosji, Niemiec i Austrii, czyli
                      niepodległych powszechnie uznawanych państw?
                      • Gość: mat.pl Re: Czy Kaszubi to narod? IP: *.mofnet.gov.pl 02.01.02, 15:26
                        Zgadza się.
                        Z tym, że Polska została "rozebrana" (chyba dobrze
                        pamiętam ;-) i walka toczyła się odzyskanie
                        niepodległości.
                        I jeśli mnie pamięć nie myli jedno państwo cały czas
                        uznawało istnienie Polski.
                        hej
                        • zoppoter Re: Czy Kaszubi to narod? 02.01.02, 15:33
                          Gość portalu: mat.pl napisał(a):

                          > Zgadza się.
                          > Z tym, że Polska została "rozebrana" (chyba dobrze
                          > pamiętam ;-) i walka toczyła się odzyskanie
                          > niepodległości.

                          Podobnie rzecz sie miała w średniowieczu ze Śląskiem i Pomorzem. A podziały tych terenów po obu
                          wojnach światowych XX wieku, to nie rozbiory? Tyle, że rdzenni mieszkańcy tych ziem po 1945 roku zostali
                          z nich wygnani, ci, którzy przyszli na ich miejsce uznali te ziemie za swoje i zastraszyli tych nielicznych
                          rdzennych, którzy tu zostali i dzisiaj nie ma kto walczyć o niepodległość. Oczywiscie pomijając marginalne
                          (w gruncie rzeczy) zjawisko Stowarzyszenia Ślązaków, które zresztą nigdy nie deklarowało chęci
                          odzyskania niepodlległosci państwoej przez Śląsk...

                          > I jeśli mnie pamięć nie myli jedno państwo cały czas
                          > uznawało istnienie Polski.

                          Jedno. Nie mające wtedy żadnego znaczenia na arenie międzynarodowej...

                  • Gość: Albin s. kasuebe to polske dzady! IP: *.pppool.de 20.01.02, 00:47
                    Kaszubi i Slazacy to sa polskie plemiona etnograficzne, podobnie jak
                    wielkopolanie czy mazuranie.albin senske.
      • zoppoter Re: Czy Kaszubi to narod? 02.01.02, 08:41
        Oficjalnie zarówno Kaszubi jak Ślązacy są uznani za grupy etniczne. Właściwie to nic nie znaczy, może
        poza jakimiś drobnymi subwencjami na naukę języka albo kultywowaniw tradycji. Mniejszości
        narodowe mają wedle konstytucji zwolnienie z progów wyborczych w parlamencie, stąd nie sądzę,
        żeby ktokolwiek poza Niemcami i Litwinami taki status uzyskał w Polsce. Kłóciłoby się to z
        przekonaniem wiekszosci Polaków, że mniejszości w Polsce nie ma...
        • Gość: Andy Re: Czy Kaszubi to narod? IP: *.*.*.* 02.01.02, 13:51
          Mniejszosc narodowa to grupa ktorej pochodzenie , kultura ,jezyk etc
          przywedrowala do innego kraju lub w kolejnych pokoleniach zachowuje
          wszystkie zwyczaje przodkow.
          We wszystkich krajach Europy jest niesamowicie duzo roznych grup
          etnicznych - w niemczech jest ich ponad 20 i nikt poza turkami, wlochami, franzuzami
          itd nie jest mniejszoscia narodowa,
          W Polsce prawdziwa mniejszoscia sa napewno tatarzy , niemcy, etc ale napewno nie kaszubi,
          kujawiacy, slazacy, gorale itd - po co dzielic ludzi na kawalki.
          • zoppoter Re: Czy Kaszubi to narod? 02.01.02, 14:11
            Gość portalu: Andy napisał(a):

            > Mniejszosc narodowa to grupa ktorej pochodzenie , kultura ,jezyk etc
            > przywedrowala do innego kraju lub w kolejnych pokoleniach zachowuje
            > wszystkie zwyczaje przodkow.

            Czy aby tylko "przywedrowali"? A może również należałoby nazwac mniejszościami ludzi, do których
            "przywędrowały" z mieczami poszczególne państwa? Tak własnie jest w Polsce z Kaszubami, Śląskiem,
            Pomorzem. Rdzenna ludność tych terenów była kilkakrotnie podbijana przez sąsiadujące potężne
            państwa takie jak Polska, Niemcy, Czechy, Szwecja, Dania.

            > We wszystkich krajach Europy jest niesamowicie duzo roznych grup
            > etnicznych - w niemczech jest ich ponad 20 i nikt poza turkami, wlochami, franz
            > uzami
            > itd nie jest mniejszoscia narodowa,

            Bo może tego nie chcą?

            > W Polsce prawdziwa mniejszoscia sa napewno tatarzy , niemcy, etc ale napewno ni
            > e kaszubi,
            > kujawiacy, slazacy, gorale itd - po co dzielic ludzi na kawalki.

            Zważywszy na sposób, w jaki Śląsk, czy Kaszuby znalazły sie w Polsce, a mianowicie przejęcie tych
            terenów siłą i zważywszy na silne dążenia do niezależności Śląska i Pomorza w dawniejszych czasach,
            pozwole sobie nie utożsamiac rdzennych mieszkańców tych ziem z Polakami. Podobnie jak z Niemcami,
            Szwedami, albo Czechami. Gdyby przyjąć Twój punkt widzenia, to swojego czasu należałoby uważać
            Kaszubów za Duńczyków...
            • Gość: Andy Re: Czy Kaszubi to narod? IP: *.*.*.* 02.01.02, 14:30
              Chyba Bracie zajechales za daleko,
              Kaszubi sa narodem etnicznym i tak jak wszystkie narody etniczne
              sa narodem o wlasnej kulturze i pochodzeniu, nie zawsze Kraju do ktorego naleza.
              Kiedys byli obywatelami ksiestwa Polan,pozniej nalezeli do ksiestwa pomorskiego
              (ksiazeta slupscy) byli poddanymi krzyzakow (pod Grunwaldem walczyly dwa regimenty
              kaszubskie pod krzyzacka Flaga), poddanymi prusakow a dzisiaj sa obywatelami Rzeczpospolitej
              Tak naprawde jaka tozsamosc charakteryzuje kaszubow - pewnie oni sami nie wiedza.
              To jest rzeczywiscie delikatna i skomplikowana historja - wiekszosc "morskich Kaszubow" jest
              pochodzenia schwedzkiego - i co z tego ? zaden nie jest protestantem -
              3majcie sie
              • zoppoter Re: Czy Kaszubi to narod? 02.01.02, 14:40
                Gość portalu: Andy napisał(a):

                > Chyba Bracie zajechales za daleko,
                > Kaszubi sa narodem etnicznym i tak jak wszystkie narody etniczne
                > sa narodem o wlasnej kulturze i pochodzeniu, nie zawsze Kraju do ktorego naleza
                > .

                I sam nazwałeś Kaszubów... NARODEM. Nie może byc jeden naród częścią innego chyba, co?

                > Kiedys byli obywatelami ksiestwa Polan,pozniej nalezeli do ksiestwa pomorskiego
                > (ksiazeta slupscy) byli poddanymi krzyzakow (pod Grunwaldem walczyly dwa regime
                > nty
                > kaszubskie pod krzyzacka Flaga), poddanymi prusakow a dzisiaj sa obywatelami Rz
                > eczpospolitej
                > Tak naprawde jaka tozsamosc charakteryzuje kaszubow - pewnie oni sami nie wiedz
                > a.

                Tozsamość kaszubska po prostu. Dlaczego tożsamość narodowa musi byc powiązana z państwem? To
                dwie różne rzeczy.

                > To jest rzeczywiscie delikatna i skomplikowana historja - wiekszosc "morskich K
                > aszubow" jest
                > pochodzenia schwedzkiego - i co z tego ? zaden nie jest protestantem -

                A skąd te dane o szwedzkim pochodzeniu morskich Kaszubów? I o jakie czasy tu chodzi?

                • Gość: Andy Re: Czy Kaszubi to narod? IP: *.*.*.* 02.01.02, 15:00
                  Okres potopu szwedzkiego - wowczas pozostalo wielu szwedow, finow na gdanskim pomorzu
                  nazwiska typu Detlaf, Detllew,swiadcza o szwedzkim pochodzeniu (Ksiazka tel - Puck),
                  Nazwiska - Arendt, Krauze, Miller, Unruk, swiadcza o niemiecko-pruskim pochodzeniu (Kartuzy, Koscierzyna)
                  Dzisiaj liczy sie okolo 350 Tys. Kaszubow - Ludzi od wiekow zamieszkalych na kaszubskich terenach.
                  Niemniej ich historia jako taka nie utozsamia tego narodu jako jednolitej grupy etnicznej,
                  Jest to taka sama zbieranina jak np. dzisiaj wiekszosc gdanszczan,
                  Pozdrowienia
                  • zoppoter Re: Czy Kaszubi to narod? 02.01.02, 15:11
                    Powiedz Kaszubom,. że są zbieraniną....
                    • Gość: andy Re: Czy Kaszubi to narod? IP: *.*.*.* 02.01.02, 15:39
                      Znalem jednego Pisarza kaszubskiego Pana Roppla - on tez byl zdania ze w wiekszosci
                      dzisiejsi Kaszubi to zbieranina z conajmniej trzech narodowosci .Mysle, ze dla wielu bylby to nawet powod
                      do swoistej dumy ( jak naprawde moze wygladac integracja) - tyle roznych nacji a wszyscy sa kaszubami !!!
                      • Gość: u92 Re: Czy Kaszubi to narod? IP: *.dip.t-dialin.net 02.01.02, 18:43
                        Andy!!!
                        Siedze sobie cichutko i czytam Twoje "uczone wywody"
                        Powiem Tobie jedno: jedz np.do Stezycy latem na zabawe i powiedz tym ludziom ze
                        sa zbieranina.
                        Adresu szpitala to nie podawaj bo i tak wiem ze bedziesz lezal w Koscierzynie.
                        Wiem gdzie przyslac w razie czego kwiaty
                      • Gość: Wilym Re: Czy Kaszubi to narod? IP: *.gliwice-bernardynska.sdi.tpnet.pl 02.01.02, 18:49
                        Zoppoter, Andy, mat.pl!
                        Gratuluje swietnej dyskusji! Ja jestem Slazakiem, jednym z tych, ktorzy uwazaja
                        sie wylacznie Slazakow, a wiec majacego poczucie przynaleznosci do narodu
                        slaskiego (brak dokladnych danych, ale badania socjologiczne wykazuja, ze ok 15-
                        20% mieszkancow Gornego Slaska uwaza sie za Slazakow wlasnie w pojeciu
                        narodowym, tj. ok 500.000 do miliona osob!). Koncepcje czystosci etnicznej
                        narodow sa tak samo bzdurne jak idee panstw narodowych! Ktory narod nie stanowi
                        konglomeratu najprzerozniejszych grup: czy np. spolonizowani Ormianie ktorzy
                        uwazaja sie za Polakow nie sa nimi? A jesli sa, to czy to oznacza, ze Polacy to
                        czysci Slowianie ? Chyba nie. Czyli dochodzimy do sedna sprawy - na bazie
                        okreslonych doswiadczen historycznych tworza sie grupy o poczuciu solidarnosci
                        i wspolnej tozsamosci (Polacy powstawali tak samo!)A Francuzi? Przeciez to
                        zlepek Germanow, Celtow i potomkow Rzymian. Taka sama tozsamosc powstala wsrod
                        nas Slazakow, tyle ze Polacy postanowili ja zanegowac, w czym niestety pomogla
                        Polsce Rada Europy.
                        Mowicie o tym, ze Polska podlegala rozbiorom. A Slask nie? Przeciez to co
                        dzialo sie na przetrzeni wiekow, a w szczegolnoeci w latach 1919-1921 to nic
                        innego jak inspirowane z zagranicy wojny domowe, w efekcie ktorych nasi
                        sasiedzi (Polska, Niemcy i CSR) porozdzieraly sobie nasza ojczyzne miedzy
                        siebie. Jesli chodzi o plebiscyt z 1921 roku, to za Niemcami opowiedzialo sie
                        ca. 59% mieszkancow G.Sl. Polska tego wyniku nie uznala w zwiazku z czym
                        wywolano tzw trzecie powstanie slaskie, bedace niczym innym jak wielka
                        bratobojcza jatką!
                        Niestety, pomimo że my Ślązacy żyjemy na własnej ziemi i raczej nie jesteśmy
                        wrogo usposobieni do Polaków, którzy przybyli tu po II wojnie światowej stając
                        się większością, Polska nie potrafi zdobyć się na uzanie naszej odrębności.
                        Porównanie Ślązaków do Kurpiów, Krakowiaków czy Mazowszan uważam za chybione.
                        My mamy swoją tożsamość narodową, podczas gdy tamci uważają się za Polaków.
                        • Gość: jaro Re: Czy Kaszubi to narod? IP: *.pppool.de 02.01.02, 20:06
                          Willym!
                          Zaimponowałeś mi tą wypowiedzią: rzeczowością i tonem.
                          Czemu nie potrafi w taki sposób wypowiadać się wielu Twoich krajanów?
                          Kiedyś wdałem się z nimi w dyskusję, ciekaw jak zareagują na moje widzenie
                          świata - na pewno bardzo odmienne od Waszego, a od razu posypały się inwektywy.
                          Był wyjątek - niejaki Hanys z Bytomia mieszkający chyba w Hamburgu.
                          Ostatecznie zdecydowałem się dla zabwy postawić najagresywniejszego na
                          baczność, wychodząc z założenia, że człowiekowi, który wylewa łzy po wojnie
                          przegranej przez "nasz wehrmacht", sprawię tym przyjemność (było to też moje
                          jedyne niepolityczne wystąpienie w sieci; choć był to żart, głupio mi do
                          dzisiaj).
                          Przyznaję, że dostało mi się też nieco merytorycznie, z czego można się tylko
                          cieszyć, bo człowiek wyleczył się z jakiegoś przesądu, ale ta zajadła
                          antypolskość poparta niewybrednym językiem i argumentacją. No i próby kreowania
                          się na coś lepszego...
                          Zresztą leci akurat na kilku forach śląskich wątek "czym różni się Polak od
                          Slązaka"... już post otwierający dyskusję otwiera jednocześnie oczy.

                          Pozdrawiam Ciebie i wspomnianego Hanysa, gdyby tu przypadkiem kiedyś zajrzał!
                          • Gość: Wilym Re: Czy Kaszubi to narod? IP: *.gliwice-bernardynska.sdi.tpnet.pl 02.01.02, 20:32
                            Jaro, swiat nie jest czarno i bialy i w kazdej grupie jak chcesz znajdziesz tez
                            osobnikow, ktorzy poza dokopaniem drugiemu nie znajduja zadnych przyjemnosci w
                            zyciu. Slazacy nie sa narodem, ktory sklada sie z samych aniolkow, ale
                            przegladajac "nasze slaskie" fora zauwazyles chyba, ze generalnie dyskusja tam
                            toczy sie na noze. Inwektywy padaja z obydwu stron, ale te najmniej wyszukane
                            zamieszczaja wlasnie najwieksi obroncy polskosci. Takie zachowanie budzi
                            niestety reakcje, szczegolnie u mniej odpornych uczestnikow forum. Mowisz o
                            forum, w ktorym ludzie glowia sie czym rozni sie Polak od Slazaka. Niepochlebne
                            opinie odnosnie Polakow wynikac moga moim zdaniem z kilku przeslanek, przede
                            wszystkim chyba z tego, ze Slazakom zbyt dlugo wmawiano ze sa przydatni tylko
                            do fizycznej roboty. Czasy sie zmienily, wytworzyla sie slaska inteligencja,
                            Slazacy odwazniej wyrazaj sady, a przy tym widza, ze np. slaskie wsie sa
                            schludniejsze od polskich (to fakt, nie proba dyskredytowania ludnosci
                            naplywowej) wiec czesc z nich zaczyna stosowac metody, ktorych wczesniej
                            zaznali, albo znaja z opowiadan rodzicow czy dziadkow. Slazacy zaczynaja wiec
                            przechodzic do kontrofensywy i czesto "wala z grubej rury" to co im lezy na
                            sercu. Widzisz, Kaszubom pozwolono na kodyfikacje jezyka, powstawaly prywatne
                            szkolki kaszubskiej kultury, itd.; od lat 50-tych dzialalo Zrzeszenie Kszubsko-
                            Pomorskie, podczas gdy na Slasku nie bylo nawet mowy o probach zalozenia
                            jakiejkolwiek organizaji ktora by pielegnowala rodzime tradycje. Slazakow
                            wysylano do Niemiec po 12 tys DEM za lebka (taki przelicznik a la Edward Gierek)
                            i w ten sposob "rozwiazywano kwestie gornoslaska"
                            Inna rzecz to czasem sie zastanawiam czy tego typu tematy nie sa wywolane tylko
                            po to aby ludziom zamieszac w glowach i niepotrzebnie szczuc jednych przeciw
                            drugim. Tak zeby pokazac jakie o u nas na Gronym Slasku jest Kosowo (temat z
                            forum opolskiego!)
                            • lucy_z Re: Czy Kaszubi to narod? 02.01.02, 23:10
                              My tu się wypowiadamy za Kaszubów a ciekawi mnie jak oni to widzą, jak to
                              odczuwają
                              ..... kim się czują????? Może różne są punkty ich widzenia????
                              • Gość: u92 Re: Czy Kaszubi to narod? IP: *.dip.t-dialin.net 02.01.02, 23:23
                                Lucy ( teraz powaznie)
                                Jak bys sie czula slyszac " Ty kaszubie" albo" Dobry kaszub to martwy Kaszub",
                                "genau wie die Käschebe" ( dokladnie jak kaszubi)
                                • lucy_z Re: Czy Kaszubi to narod? 02.01.02, 23:42
                                  Gość portalu: u92 napisał(a):

                                  > Lucy ( teraz powaznie)
                                  > Jak bys sie czula slyszac " Ty kaszubie" albo" Dobry kaszub to martwy Kaszub",
                                  > "genau wie die Käschebe" ( dokladnie jak kaszubi)

                                  No tak, ale przezwiska nie tylko tej grupy dotykają. Chamstwo jest wszędzie.
                                  Ja z dzieciństwa i wczesnej młodości tego sobie nie przypominam. Może to
                                  zależało od moich rodziców. Przecież wszyscy razem mieszkaliśmy. Obok małżeństo
                                  niemiecko-polskie, pod nami Kaszubi, obok z drugiej strony też, zresztą o tym się
                                  nie mówiło. Wszyscy razem się znali, rozmawiali, żartowali. Nie było jakiegoś
                                  nastawienia złego. Mój brat przyjaźnił się z chłopcem pochodzenia niemieckiego,
                                  na śmierć i życie. Chodził tam, spał, wyjeżdżał z nimi, później była rozpacz jak
                                  oni wyjeżdżali, bardzo ich lubiliśmy, a przecież niby powinny być jakieś
                                  uprzedzenia....... Ja dostałam od tej pani piękną branzoletkę srebrną na pamiątkę.
                                  Jedno tylko, Kaszubi, przynajmniej tych, których znałam , żenili się tylko z
                                  Kaszubkami ale myślę, że to się teraz zmieniło. Ja tu wypowiadam się tylko za
                                  siebie, nigdy nie miałam żadnych uprzedzeń ......
                                • kasia_57 Re: Czy Kaszubi to narod? 05.01.02, 19:02
                                  Gość portalu: u92 napisał(a):

                                  > Lucy ( teraz powaznie)
                                  > Jak bys sie czula slyszac " Ty kaszubie" albo" Dobry kaszub to martwy Kaszub",
                                  > "genau wie die Käschebe" ( dokladnie jak kaszubi)

                                  wielokrotnie slysze powiedzenie :Nie lubie chamstwa i goralskiej muzyki. To boli
                                  mnie taksamo jak to powiedzenie o martwym Kaszubie.
                                  Chamstwo i prostactwo jest wszedzie.
                                  Jak ja mam siebie sama traktowac - w swietle tej dyskusju, ktora przeczytalam
                                  przed chwila. Mam w sobie krew Ormianska, Cyganska (wegierska, woloska),
                                  ukrainska, slaska, nieco malopolskiej. Wyznan w mojej rodzinie tez jest co
                                  niemiara. Nikt sie z nikim nie kloci, nikt nikomu nie udowadnia swojej "nacji"
                                  ani racji.
                                  sztuczny podzial najpierw tworzyli Niemcy, potem Polacy i to wlasnie Polacy robia
                                  nam, sobie najwieksza krzywde. Ale mowie tutaj o wszelkiego rodzaju niedojrzalych
                                  decydentach.
                                  Ciag dalszy paranoi na temat przynaleznosci i partykularyzmow - vide spor na
                                  temat herbu wojewodztwa pomorskiego....
                          • slezan Re: Czy Kaszubi to narod? 04.01.02, 11:08
                            Jaro! Nie wyciągaj wniosków na podstawie dyskusji na śląskich forach. Ton
                            nadają tam podstawieni prowokatorzy, praktycznie uniemożliwiając rzeczową
                            dyskusję. Nie twierdzę, że wśród nas, Ślązaków nie ma chamów, ale sądzę, że
                            inicjatywa nalezy w tym przypadku do osób działających z premedytacją i zapewne
                            na zlecenie. Niestety nie brakuje pajaców, którzy dają się podpuszczać.
                            Jeżeli chodzi o problem poruszony w tym wątku - uważam, że decyzja kim są
                            Kaszubi należy do samych zainteresowanych. Ja deklaruję narodowość śląską i nie
                            zmieni tego żaden werdykt trybunału. Moja postawa nie jest odosobniona. Ideę
                            narodowej odrębności Ślązaków popiera Ruch Autonomii Śląska (choć zrzesza także
                            Polaków i Niemców opowiadających się za regionalną autonomią), a nie jest to
                            organizacja marginalna.
                            • Gość: jaro znów ni na temat IP: *.pppool.de 04.01.02, 20:24
                              Witajcie Ślężanie i Wilym!
                              Czasami przeczytam coś na forum o Śląsku i odnoszę wrażenie, że sytuacja u Was
                              jest cholernie skomplikowana.
                              Co prawda na zewnątrz demonstrujecie zwarty front (huzia na gorola), ale nie ma
                              przecież jednolitego modelu Ślązaka - nie mówię tu o ludności, która znalazła
                              się tam po katastrofie ostatniej wojny, ale o rdzennych mieszkańcach tej ziemi.
                              O ile się zorientowałem, są Ślązacy uważający się za Polaków, Ślązacy uważający
                              się za Niemców i wreszcie po prostu za Ślązaków. Przemilczmy dla uproszczenia
                              fakt, że serce nie sługa, co skutkuje potomstwem mającym korzenie w różnych
                              tradycjach...
                              Niemieccy Ślązacy na forum - teraz mowa NIE o tych, którzy wyjechali zaraz po
                              wojnie, bo i takich poznałem i ci są po prostu Niemcami posługującymi się
                              najzwyklejszym językiem niemieckim - porównują siebie do np. Bawarczyków,
                              którzy dopiero w szerszym rozumieniu mieliby być Niemcami (nie wnikajmy w
                              szczegóły, przyjmijmy to po prostu za model sytuacji).
                              Dużo czasu spędzam w Niemczech, a tu spotyka się masę ludzi z Waszych stron. Co
                              ciekawe: nie natknąłem się jeszcze osobiście na nikogo, kto powiedziałby o
                              sobie, że jest Niemcem (na forum takich nie brakuje, więc pewnie miałem takie
                              szczęście), nikt nie miał do mnie nic jako do Polaka, a wręcz przeciwnie,
                              garnęliśmy się do siebie, jak swój do swego! Na pytanie o to, za kogo się
                              uważają, wszyscy mówili, że są po prostu Ślązakami, a z tą niemieckością to...
                              no tak się ułożyło w życiu (jeszcze raz podkreślam, mowa o ludziach, którzy
                              opuścili Polskę w ostatnich ok. 30 latach).
                              A żeby ukazać złożoność sytuacji: mam znajomą, która mówi, że jej rodzice
                              prezentują orientację proniemiecką, ale ona sama... wręcz przeciwnie. Uważa się
                              po prostu za Ślązaczkę, a kiedy mówi o Niemcach, nie pozostawia na nich suchej
                              nitki.
                              Albo Ślązak, który poszedł na zawodowego żołnierza do Bundeswehry: wkurza się
                              strasznie, kiedy Niemcy zaczynają sobie dworować z Polski...
                              Po co to piszę?
                              Bo może jest zupełnie inaczej.
                              Ale moim zdaniem tak złożony konglomerat ludzki to jeszcze nie naród.
                              Sądzę, że świadomość śląska dopiero się budzi, tak jak w minionych wiekach
                              budziła się w innych nacjach. I to budzi się pod wpływem bodźców negatywnych,
                              bo pewnie Prusacy też Was nie rozpieszczali... Porównałbym to do
                              sytuacji „Solidarności”: była jednolitą organizacją, dopóki istniał bodziec
                              negatywny - komuna - a potem się okazało, że pod jej sztandary zbiegli się
                              przedstawiciele całego spektrum politycznego i dlatego nie sprawdziła się na
                              scenie politycznej.

                              A co do wątku „nie ma mnie” (czy podobnie), to czy ktoś powiedział, że nie ma
                              Ślązaków?

                              I na koniec: jeśli ktoś mi mówi na dzień dobry, że jestem złodziejem, a on
                              genetycznie uwarunkowanym wcieleniem uczciwości, to opowiem mu choćby taką
                              historyjkę, jaką zamieściłem w Waszych wątkach.
                              A jeśli ktoś twierdzi, że jestem pijaczyną, to też mam niejedną opowieść w
                              zanadrzu, jak to przyszło mi się wstydzić za Ślązaków... czy słusznie, skoro
                              nie chcą mieć ze mną nic wspólnego...

                              Podejrzewam, że Ślązacy chcieliby opowiedzieć, w czym rzecz... tylko że ślepa
                              agresja to nie ta droga - nic konstruktywnego z tego nie wyniknie. Pozostaje
                              mieć nadzieję, że faktycznie jakieś wąskie grono prowokatorów generuje pewne
                              wątki, bo po ich lekturze odnosi się wrażenie, że wizyta na Śląsku, którą
                              planuję, skończy się już na dworcu, tuż po opuszczeniu pociągu... z kilofem w
                              plecach.

                              ps Skoro Kaszubi się nie zgłaszają, to nie ma kto wziąć nam tych postów w ich
                              wątku za złe :-)
                              • Gość: Wilym Re: znów ni na temat IP: *.gliwice-bernardynska.sdi.tpnet.pl 04.01.02, 22:05
                                Jaro,
                                zacznę trochę od końca, a konkretnie od uwag Slezana. Podobnie jak on ja uważam
                                się wyłącznie za Ślązaka i nie mogę ścierpieć gdy ktoś na siłę próbuje mnie
                                zaszeregować jako Polaka czy Niemca (albo wręcz osobnika
                                o "niewykrystalizowanej świadomości"). Podobnie jak Slezan daleki jestem od
                                formułowania kategorycznych sądów opartych na genetyce: Każdy Ślązak to
                                porządny pracuś, każdy Polak to zapijaczony złodziej. Już wyżej pisałem, że nie
                                ma narodów z gruntu porządnych i wrednych; poszczególne osoby tworzące narody
                                mogą takie być, ale to tylko ICH osobiste cechy. Piszesz o wątkach na
                                katowickim forum: moim zdaniem to forum prezentuje wyjątkowo niski poziom, ale
                                podobnie jak Slezan twerdzę, że to wynik brudnej roboty paru prowokatorów.
                                Zauważ, że niektórzy wręcz dyskutują z sobą przybierając różne nicki. Kilka
                                wątków na katowickim forum to moim zdaniem jedno wielkie nieporozumienie.
                                Prawdę mówiąc myslałem nawet żeby zabrać w nich głos, ale w końcu podarowałem
                                to sobie: po co dyskutować z ludźmi, którzy potrafią tylko przywalić
                                (niezależne z której nie byliby strony).
                                Jeśli chodzi o "solidarność" Ślązaków, to rzeczywiście jest coś na rzeczy w tym
                                co mówisz o demonstrowanej jedności na zewnątrz. Natomiast nie zgadzam się z
                                Tobą przy Twojej ocenie rozbicia "wewnątrz" Ślązaków. Jak już Ci mówiłem ja
                                jestem Ślązakiem i tylko Ślązakiem, ale nie przeszkadza mi to utrzymywać
                                przyjacielskich kontaktów ze Ślązakami-Niemcami, Ślązakami-Polakami czy też
                                tylko Polakami. Wszystko bowiem zależy od tego na ile cenisz drugiego
                                człowieka, to jakim jest i co sobą reprezentuje, a nie do jakiej narodowości
                                się poczuwa.
                                Jeśli chodzi o Ślązaków niemieckich to zauważ, że oni zawsze podkreślają to, że
                                najpierw są Ślązakami. Zresztą podziały narodowościowe nigdy tutaj nie miały
                                jakiegoś sztywnego kryterium: kto twierdzi, że jest inaczej ten po postu nie
                                zna górnośląskich realiów. W mojej rodzinie mam i Ślązaków i Ślązaków Niemców i
                                nawet jakiś Ślązak-Polak pewnie by się trafił. Te podziały nie mają jednak
                                większego znaczenia bo jestesmy jedna rodziną. Większość moich przyjaciół
                                Ślazaków-Niemców czy Ślązaków-Polaków a nawet Polaków kibicowała sprawie
                                narodowości śląskiej, bo dla nich było to oczywiste, że taka narodowość
                                istnieje. Kto temu przeczył? W większości ludzie którzy wiele mówią o
                                patriotyzmie, ojczyznie, narodzie, a ktorzy wasnych sasiadów utopiliby w łyżce
                                wody.
                                Ty twierdisz, że narodu śląskiego jeszcze nie ma, że on się (może) dopiero
                                wyłoni; ja twierdzę, że on jest i teraz tylko krzepnie - potrzebuje tylko
                                jasnego programu, ale on jest!
                                Pozdrawiam!
                                • Gość: jaro Re: znów ni na temat IP: *.pppool.de 05.01.02, 18:48
                                  Wilym, Slężanie!
                                  Jeśli macie jeszcze ochotę pobyć na Kaszubach, to interesowałyby mnie trzy
                                  sprawy:
                                  - Do jakiej tradycji odwołują się Slązacy rozumiejący się jako odrębny naród
                                  (niemieckiej? polskiej? czeskiej? lokalnej?) i jakie wydarzenia uważają za te,
                                  które zapisały ich odrębność w przeszłości, bądź z których o swej odrębności
                                  wnioskują?
                                  - Jakie nadzieje wiążą z formalnym uznaniem ich narodowości?
                                  - O jakiej formie autonomii myśli się na Sląsku?

                                  Pozdr.
                                  jaro
                                  • Gość: Wilym o Slazakach IP: *.gliwice-bernardynska.sdi.tpnet.pl 05.01.02, 23:09
                                    Gość portalu: jaro napisał(a):

                                    > Wilym, Slężanie!
                                    > Jeśli macie jeszcze ochotę pobyć na Kaszubach, to interesowałyby mnie trzy
                                    > sprawy:
                                    > - Do jakiej tradycji odwołują się Slązacy rozumiejący się jako odrębny naród
                                    > (niemieckiej? polskiej? czeskiej? lokalnej?) i jakie wydarzenia uważają za te,
                                    > które zapisały ich odrębność w przeszłości, bądź z których o swej odrębności
                                    > wnioskują?
                                    > - Jakie nadzieje wiążą z formalnym uznaniem ich narodowości?
                                    > - O jakiej formie autonomii myśli się na Sląsku?
                                    >
                                    > Pozdr.
                                    > jaro


                                    Witaj,
                                    Ja zawsze bardzo chetnie przebywam na Kaszubach, wiec troche tu jeszcze pobede.
                                    Co do Twoich pytan:
                                    - na tozsamosc Slaska zlozyly sie te wszystkie tradycje o ktorych wspominasz:
                                    czeska , polska , niemiecka, lokalna. Tyle ze nie tworzyly one tutaj
                                    odseparownych wysp kulturowych (choc bywaly wyjataki, jak w kazdej regule!), a
                                    laczyly sie z soba tworzac nowe jakosci. Najpierw byla tozsamosc lokalna, do
                                    ktore dokladali sie Morawianie, potem Czesi, potem protoplasci Polakow, osadnicy
                                    niemieccy, itd. Moim zdaniem tozsamosc slaska stanowi wlsanie taki konglomerat
                                    kultur, jezykow, obyczajow itd. Dla mnie wszystkie te elementy skladaja sie na
                                    poczucie slaskosci i maja dla mnie jednakowa wartosc. Dlatego nie moge sie
                                    zgodzic z tymi, ktorzy uwazaja Slask za historycznie i etnicznie polski,
                                    traktujac przy tym Niemcow jako element obcy (taka opinia jest niestety w Polsce
                                    powszechna). Jednoczesnie nie zgadzam sie z twierdzeniami, ze wszyscy Slazacy to
                                    w zasadzie grupa etniczna narodu niemieckiego (to ten sam błąd, tylko popełniany
                                    z drugiej strony). Zresztą Czesi również miewali takie ciągoty (Petr Bezruc pisal
                                    np. o "austriackich Slazakach": Moravci, Moravci, sto tisic vas popolstili, sto
                                    tisic vas znemcili !)i hurtem Ślązaków uznawali za Czechów - zmienilo się to w
                                    1991 roku!
                                    Jesli chodzi o wydarzenia historyczne, ktore moga potwierdzac nasza odrebnosc to
                                    jest ich kilka: chrzest przyjety za posrednictwem Wielkich Moraw na ok sto lat
                                    zanim uczynil to Mieszko I, stworzenie de facto niezaleznego panstwa slaskiego w
                                    1202 roku, uklad trenczynski z 1335 roku, a w czasach nam blizszych: popularnosc
                                    Slaskiej Partii Ludowej z poczatkow naszego stulecia, lansujacej odrebnosc Slaska
                                    i Slazakow, oraz ozywiona dzialalnosc Zwiazku Gornoslazakow w latach 1919-1921,
                                    ktory zakladal stworzenie niezaleznej Republiki Gornoslaskiej i rowniez
                                    podkreslal odrebnosc Slazakow.
                                    W czasach nam wspolczesnych, za najlepszy dowod potwierdzajacy nasza odrebnosc
                                    narodowa jest ten, ze wg. badan socjologicznych ok 15-25% mieszkancow samego
                                    dawnego woj. katowickiego przyznaje sie do tej narodowosci!
                                    - formalne uznanie naszej narodowosci znacznie nam ulatwi dzialalnosc chociazby
                                    edukacyjna: latwiej nam bedzie stworzyc sensowny program regionalnej edukacji,
                                    nauczac jezyka, historii itd. Dzis takiego programu nie ma, a osoby ktore lansuje
                                    sie na "znawcow slaskosci" czesto gesto uprawiaja prymitywna agitke wiedzac, ze
                                    bez oficjalnego oparcia w Ministerstwie Edukacji sa bardziej wiarygodni, podczas
                                    gdy tak naprawde sa zalosni i czynia wiecej zlego niz dobrego
                                    - myslimy o autonomii politycznej, gospodarczej i kulturalnej. W skrocie: tyle
                                    wladzy w gminach, powiatach i regionie ile to tylko mozliwe; uwazany ze wiekszosc
                                    wypracowanych przez nas dochodow (np. 60-70%) powinna tu zostawac i pracowac na
                                    potrzeby naszego regionu; chcemy aby rzadzacy nami pochcodzili zawsze z wyborow
                                    (Wojewoda, Prezydenci Miast, itd.). Chcemy aby wladze lokalne i regionalne mogly
                                    tworzyc obowiazujeace programy edukacyjne, aby uwzgledniano wielkokulturowosc
                                    naszej ziemi ...
                                    uzbieraloby sie tego wiecej, wiec proponuje Ci odwiedzic strone:
                                    www.raslaska.org

                                    Pozdrawiam,

                                    Wilym
                                    • Gość: jaro Re: o Slazakach IP: *.pppool.de 06.01.02, 21:39
                                      Wilym!
                                      Dzięki za te informacje!
                                      Niewykluczone, że jeszcze o coś zapytam.
                                      Zastanawim się, czy można by wprowadzić jakieś inne porządki na Waszych forach,
                                      bo to, co się tam dzieje, nie ma najmniejszego sensu... no, można się
                                      ewentualnie wyżyć ;-)
                                      • Gość: Wilym Re: o Slazakach IP: *.gliwice-bernardynska.sdi.tpnet.pl 06.01.02, 22:55
                                        Pytaj ile chcesz! Chetnie odpowiem, oczywiscie w miare swoich mozliwosci. A
                                        nasze fora ... Moja opinie juz znasz.
                                        Pyrsk,

                                        Wilym
                                        • Gość: jaro Re: o Slazakach IP: *.pppool.de 07.01.02, 00:51
                                          Gość portalu: Wilym napisał(a):

                                          > Pytaj ile chcesz! Chetnie odpowiem, oczywiscie w miare swoich mozliwosci. A
                                          > nasze fora ... Moja opinie juz znasz.
                                          > Pyrsk,
                                          >
                                          > Wilym

                                          No to coś luźnego:
                                          Jak należy rozumieć Wasze pozdrowienie.
                                          Widziałem już ze trzy wyjaśnienia - każde inne! - udzielone przez Slązaków.
                                          • Gość: Wilym Pyrsk IP: *.gliwice-bernardynska.sdi.tpnet.pl 07.01.02, 16:35
                                            "Pyrsk" to po naszymu tyle co "cześć" i nic więcej, z tym że używane w stosunku
                                            do osób, które się zna i w kontaktach z którymi nie wymaga się języka
                                            oficjalnego. Mogę więc tego uzyć w stosunku do kolegów z pracy (ale juz nie
                                            szefa), znajomych (ale nie takich, ktore starsze sa ode mnie np. o jedno czy
                                            dwa pokolenia) czyli do wszystkich tych, w stosunku do ktorych uzylbym "cześć".
                                            Poprawnie "pyrsk" powino być używane na pożegnanie, choć część osób uzywa też
                                            tego w ramach powitania (co nie do końca jest prawidłowe).
                                            Tóż pyrsk!

                                            Wilym
                                            • zoppoter Pyrsk czyli tschüß...? 07.01.02, 16:49
                                              Zatem zastosowanie tego słowa jest podobne do niemieckiego "tschüß", dobrze zrozumiałem?
                                              • Gość: Wilym Re: Pyrsk czyli tschüß...? IP: *.gliwice-bernardynska.sdi.tpnet.pl 07.01.02, 19:17
                                                Tak jest, dobrze zrozumiałeś. Choć jak pisałem, coraz częściej ludzie używają
                                                go jako formę powitania.
                                              • Gość: jaro Re: Pyrsk czyli tschüß...? IP: *.pppool.de 07.01.02, 20:45
                                                zoppoter napisał(a):

                                                > Zatem zastosowanie tego słowa jest podobne do niemieckiego "tschüß", dobrze zro
                                                > zumiałem?

                                                Niemiecki odpowiednik nie jest jednak już obwarowany aż tak sztywnymi regułami.
                                                Przy odrobinie wyczucia można się nim posłużyć również w sytuacjach nie
                                                wskazanych dla "pyrsk" (odwołują się do wypowiedzi Wilyma).
                                                • Gość: Wilym Re: Pyrsk czyli tschüß...? IP: *.gliwice-bernardynska.sdi.tpnet.pl 07.01.02, 23:02
                                                  ... tak jak pisałem, Ślązacy też odchodzą od sztywnych reguł
                                                  dotyczących "pyrsk". O tempora o mores!
                                                  • Gość: jaro Re: Pyrsk czyli tschüß...? IP: *.pppool.de 07.01.02, 23:17
                                                    Gość portalu: Wilym napisał(a):

                                                    > ... tak jak pisałem, Ślązacy też odchodzą od sztywnych reguł
                                                    > dotyczących "pyrsk". O tempora o mores!

                                                    Nie lamentuj!
                                                    To nie upadek obyczajów, ale wszechogarniająca, tfu, globalizacja ;-)
                                                  • Gość: Wilym Re: Pyrsk czyli tschüß...? IP: *.gliwice-bernardynska.sdi.tpnet.pl 07.01.02, 23:27
                                                    To tez.
                                                    A jaki bylby kaszubski odpowiednik "pyrsk", "tschuess"?
                                                  • Gość: jaro Re: Pyrsk czyli tschüß...? IP: *.pppool.de 07.01.02, 23:37
                                                    Gość portalu: Wilym napisał(a):

                                                    > To tez.
                                                    > A jaki bylby kaszubski odpowiednik "pyrsk", "tschuess"?

                                                    Też mam nadzieję, że zajrzy tu kiedyś jakiś Kaszub.
                                                    U92 zdaje się wiedzieć coś więcej na ten temat...
                                                    Poczekajmy...
                                                  • Gość: jaro Re: Pyrsk czyli tschüß...? IP: *.pppool.de 08.01.02, 14:34
                                                    Wilym!
                                                    Odwiedziłem ostatnio Katowice i Opole.
                                                    Zauważyłem, że spod tego samego operatora, co ja, nadaje jeszcze kilka osób -
                                                    m.in. niejaki Pietja.
                                                    Nie chciałbym, żebyś mnie przypadkim z nimi mylił...
                                                    Ja, moje nieliczne wypowiedzi, podpisałem tak samo jak w Gdańsku.

                                                    Jest tam kilka wątków, które mają w miarę cywilizowany przebieg.
                                                    Stąd zastanawiam się, czy by nie zaryzykować przeszczepienia naszej rozmowy do
                                                    np. Katowic.
                                                    Chodzi mi po głowie kilka uwag związanych z Waszą tożsamością.
                                                    Gdyby szybko, zanim jakiś oszołom zdąży przy..., pojawił się Twój komentarz,
                                                    może sprawa potoczyłaby się innymi torami, niż jest to tam w zwyczaju...
                                                    Co Ty na to?
                                                    Można by sprawę przygotować w ten sposób, że tych kilka zdań "opublikuję"
                                                    najpierw na Kaszubach, a następnego dnia, o umówionej porze, w Katowicach.

                                                    Pozdr.
                                                    jaro
                                                  • Gość: Wilym Re: Pyrsk czyli tschüß...? IP: *.gliwice-bernardynska.sdi.tpnet.pl 08.01.02, 16:32
                                                    jaro,

                                                    Dobry pomysl, mysle ze Slezan, michi i paru ludzi, ktorym zalezy na dyskusji
                                                    rowniez beda tym zainteresowani. Dla mnie najlepsza pora na forum to
                                                    popoludnie, ok 16.30 a Slezan np z tego co widze "dziala" od poludnia do
                                                    wcxzesnych godzin popoludniowych. Mozemy sie umowic na jutro np. na godz. 16.30
                                                    na Katowicach, choc przypuszczam, ze paru nawiedzonych i tak nam rozwali
                                                    dyskusje. Ale to juz inksza inkszosc.

                                                    Wcale nie podejrzewam Cie o inne wpisy, bo poziom rozmowcy wyczuwa sie juz po
                                                    paru postach i wiadomo kogo na co stac.

                                                    Pyrsk,

                                                    Wilym

                                                    P.S. czekam na detale!
                                                  • lucy_z Re: Pyrsk czyli tschüß...? 08.01.02, 18:15
                                                    Gość portalu: Wilym napisał(a):

                                                    > jaro,
                                                    >
                                                    > Dobry pomysl, mysle ze Slezan, michi i paru ludzi, ktorym zalezy na dyskusji
                                                    > rowniez beda tym zainteresowani. Dla mnie najlepsza pora na forum to
                                                    > popoludnie, ok 16.30 a Slezan np z tego co widze "dziala" od poludnia do
                                                    > wcxzesnych godzin popoludniowych. Mozemy sie umowic na jutro np. na godz. 16.30
                                                    >
                                                    > na Katowicach, choc przypuszczam, ze paru nawiedzonych i tak nam rozwali
                                                    > dyskusje. Ale to juz inksza inkszosc.
                                                    >
                                                    > Wcale nie podejrzewam Cie o inne wpisy, bo poziom rozmowcy wyczuwa sie juz po
                                                    > paru postach i wiadomo kogo na co stac.
                                                    >
                                                    > Pyrsk,
                                                    >
                                                    > Wilym
                                                    >
                                                    > P.S. czekam na detale!

                                                    Czytam te Waszą sympatyczną rozmowę, bardzo mi się podoba:)))))
                                                    I tak mi się strasznie podoba te słowo - pyrsk, szalenie!!! ;)))))
                                                    Pozdrawiam Was obu:))))
                                                  • Gość: Wilym Re: Pyrsk czyli tschüß...? IP: *.gliwice-bernardynska.sdi.tpnet.pl 08.01.02, 19:41
                                                    No to bardzo mnie to cieszy! czy lepiej po slounsku: wiylce mom to rod!
                                                    Toz pyrsk lucy!
                                                  • Gość: lucy_z Re: Pyrsk czyli tschüß...? IP: 192.168.0.* 08.01.02, 19:45
                                                    Gość portalu: Wilym napisał(a):

                                                    > No to bardzo mnie to cieszy! czy lepiej po slounsku: wiylce mom to rod!
                                                    > Toz pyrsk lucy!

                                                    Ale fajno:)))))))
                                                    Dziękuję Wilym
                                                    Pyrsk :)))
                                                  • Gość: Wilym Re: Pyrsk czyli tschüß...? IP: *.gliwice-bernardynska.sdi.tpnet.pl 08.01.02, 20:38
                                                    Mom to richtich we zocy!
                                                  • Gość: jaro Re: Pyrsk czyli tschüß...? IP: *.pppool.de 08.01.02, 22:08
                                                    Cześć Wilym!
                                                    Proponuję poniższy tekst, który pojawiłby się jako „Świadomość narodowa
                                                    Ślązaków?”
                                                    Kiedy miałbym go wysłać do Katowic, żebyś mógł zamieścić Twój komentarz?
                                                    Zauważyłem, że jeśli początek wątku jest rozsądny, to i dalsze jego losy mają
                                                    jako takie widoki...
                                                    *********

                                                    Ślązacy pragnący uznania ich za naród, to ludzie mający różne korzenie.
                                                    Nawet ci, którzy uważają się po prostu za Ślązaków, i za nikogo więcej, wiedzą,
                                                    kim byli ich przodkowie.
                                                    Do tego dochodzą tacy, którzy równolegle uważają się za Polaków, Niemców, może
                                                    i Czechów (?).
                                                    Chcąc być narodem, muszą, jak sądzę, wytworzyć świadomość narodową.
                                                    Jaka miałaby to być świadomość?
                                                    Bo jej elementem musi być przecież historia.
                                                    Naród śląski pragną stworzyć ludzie (bądź już stworzyli, jak twierdzą sami
                                                    zainteresowani), których historia tak często dzieliła:
                                                    - wojna światowa;
                                                    - zamierzchłe czasy, do których odwołują się też Niemcy, a więc wojny polsko-
                                                    krzyżackie;
                                                    - Prusy, a więc rozbiory Polski;
                                                    - czy wreszcie Powstania Śląskie...
                                                    Sprawy polsko-czeskie też nie są bez skazy: Zaolzie chyba wystarczy...
                                                    Jak na te sprawy miałby patrzeć przedstawiciel narodu śląskiego, który przecież
                                                    nie powstanie ex nihilo.
                                                    Sądzę, że start od zera jest niemożliwy...
                                                  • kaixo Re: Pyrsk czyli tschüß...? 08.01.02, 22:22
                                                    Tekst jest niezly!
                                                    Tak jak pisalem wczesniej, ja moge zareagowac ok 16.30 - bede czekal.
                                                    Poustawiam tez paru rozsadnych rozmowcow!
                                                    Pozdrawiam i czekam do jutra,

                                                    Wilym
                                                  • Gość: jaro Re: Pyrsk czyli tschüß...? IP: *.pppool.de 08.01.02, 22:27
                                                    kaixo napisał(a):

                                                    > Tekst jest niezly!
                                                    > Tak jak pisalem wczesniej, ja moge zareagowac ok 16.30 - bede czekal.
                                                    > Poustawiam tez paru rozsadnych rozmowcow!
                                                    > Pozdrawiam i czekam do jutra,
                                                    >
                                                    > Wilym

                                                    Postaram się nie zaspać ;-)
                                                    Do jutra!
                                                  • Gość: Wilym Re: Pyrsk czyli tschüß...? IP: *.gliwice-bernardynska.sdi.tpnet.pl 09.01.02, 16:37
                                                    Dzieki za punktualnosc. Teraz zobaczymy jak sie sprawa potoczy. Glaby zwykle
                                                    nie czytaja takich dlugich postow :))))
                                                  • Gość: jaro Re: Pyrsk czyli tschüß...? IP: *.pppool.de 09.01.02, 16:40
                                                    Gość portalu: Wilym napisał(a):

                                                    > Dzieki za punktualnosc. Teraz zobaczymy jak sie sprawa potoczy. Glaby zwykle
                                                    > nie czytaja takich dlugich postow :))))

                                                    Akurat biły dzwony w kościele, gdy kliknąłem.
                                                    Czyżby palec Boży ;-)
                                                  • Gość: Wilym Re: Pyrsk czyli tschüß...? IP: *.gliwice-bernardynska.sdi.tpnet.pl 09.01.02, 23:04
                                                    Cos w tym jest! Tym bardziej ze na razie nasz watek jest dosc udany, a jak ty
                                                    uwazasz?
                                                    Swoja droga zastanawiam sie,kiedy na ten, gdanski, watek wejda jacys Kaszubi.
                                                    Jak widzisz Slazakow da sie latwo zmobilizowac, czyzby Kaszubow nie
                                                    interesowalo tak zadane pytanie? To nie zarzut! Wyrazam tylko swe zdiwienie.
                                                  • Gość: jaro Re: Pyrsk czyli tschüß...? IP: *.pppool.de 09.01.02, 23:56
                                                    Gość portalu: Wilym napisał(a):

                                                    > Cos w tym jest! Tym bardziej ze na razie nasz watek jest dosc udany, a jak ty
                                                    > uwazasz?
                                                    > Swoja droga zastanawiam sie,kiedy na ten, gdanski, watek wejda jacys Kaszubi.
                                                    > Jak widzisz Slazakow da sie latwo zmobilizowac, czyzby Kaszubow nie
                                                    > interesowalo tak zadane pytanie? To nie zarzut! Wyrazam tylko swe zdiwienie.

                                                    Nie czytałem jeszcze ostatnich postów, ale skoro tak piszesz, to pewnie nie ma
                                                    jeszcze żadnych wybryków.
                                                    Ja osobiście liczę na to, że dowiem się ciekawych rzeczy, a dotąd nie mogę
                                                    narzekać...
                                                    Tu nawet nie chodzi o to, żeby ktoś kogoś do czegoś przekonał, ale żeby ludzie
                                                    zaczęli narmalnie ze sobą rozmawiać, zamiast się opluwać i wyciągać z worka
                                                    historii jakieś czasami absurdalne fakty tylko po to, żeby... no wiadomo :-(
                                                    Liczę też na to, że znajdzie się ktoś, kto mi pomoże w podtrzymaniu dyskusji po
                                                    drugiej stronie...

                                                    A co do Kaszubów, to może nie mają tego problemu... może już okrzepli ;-)
                                                  • zoppoter Kaszubi nie korzystają z internetu... 10.01.02, 08:54
                                                    Internet to póki co domena dużych miast. A tzw. Trójmiasto od 1945 roku pozbawione jest praktycznie
                                                    rdzennej kaszubskiej ludności. Do tego stopnia, że w powszechnej świadomości Gdańsk i Sopot, a
                                                    nawet Gdynia NIE SĄ ZALICZANE do Kaszub. Idiotyzm, ale tak jest...
                                                  • zoppoter Nie mówiąc o tym, że... 10.01.02, 09:04
                                                    ... przaz kilkadziesiąt lat polskiego panowania na Kaszubach napływowa polska ludność nie tylko
                                                    wypchnęła Kaszubów z dużych miast, ale na dodatek stworzyła wokół nich wrogą atmosferę, Kaszubi
                                                    na włąsnym terenie traktowani byli jak obcy, wykpiwani. W końcu dzieci kaszubskie zaczęły się
                                                    wstydzić swojego pochodzenia, języka. Czytałem wywiad ze slawistą serbskim, który praktykował na
                                                    UG, który nie mógł się nadziwić, że kaszubska młodzież wyśmiewa się z Kaszubów... Do tej pory
                                                    często okreslenie "Ty Kaszubie" jest traktowane zarówno przez nadajnika jak odbiornika jako obelga...
                                                  • Gość: jaro Re: Nie mówiąc o tym, że... IP: *.pppool.de 10.01.02, 10:20
                                                    Ja tam byłem świadkim godnego zachowania się Kaszubów wobec "letników".
                                                    I to zarówno tych starszych, jak i młodszych, choć nie przeczy to zdecydowanie
                                                    Twojej wypowiedzi.
                                                    A kiedy rozmawiali, ci co jeszcze faktycznie kaszubski znali, to nie rozumiałem
                                                    ani słowa.
                                                  • Gość: jaro Re: Nie mówiąc o tym, że... IP: *.pppool.de 10.01.02, 12:02
                                                    Organizowane są też festyny folkloru kaszubskiego - byłem kiedyś na jednym z
                                                    nich, nie będąc bynajmniej jedynym "obcym" gościem.
                                                    Jest skansen we Wdzydzach Kiszewskich...
                                                    Sprzedawane są wyroby rękodzielnictwa ludowego.
                                                    Nie wiem, czy jeszcze jest, ale był przecież nadawany program telewizyjny w
                                                    języku kaszubskim.
                                                    Istnieje (tu przekręcę nazwę) Uniwersytet Ludowy - oczywiście nie w znaczeniu
                                                    wyższej uczelni.
                                                    Jeśli dobrze poszukać, to znajdzie się książki w tym języku...
                                                    Nie jest więc tak, że Kaszubi giną...
                                                    A z tym internetem... trzeba zajrzeć na fora lokalne - może tam jednak coś się
                                                    dzieje.

                                                    Głupie dowcipy... te są o wszystkich i na całym świecie - najczęściej te same.

                                                    Gdańsk chyba jednak nie jest częścią Kaszub...
                                                    Także przed wojną odsetek Kaszubów w samym mieście był zapewne symboliczny.
                                                  • zoppoter Gdańsk 10.01.02, 12:19
                                                    Gdańsk to historyczna stolica Kaszub. Mieszkało Kaszubów całkiem sporo w Gdańsku przed wojną,
                                                    tyle, że oczywiście na codzień w mieście posługiwali się językiem niemieckim, który zresztą też różnił
                                                    sie od nimieckiego literackiego, nawet w pisowni.
                                                    Jeżeli Gdańsk wyłączamy z Kaszub, to w ślad za tym wyłączmy Poznań z Wielkopolski, Wrocław ze
                                                    Śląska, Kraków z Małopolski, Szczecin z Pomorza, a Warszawę z Mazowsza.
                                                  • petelka Re: Kaszuby 10.01.02, 12:29
                                                    Pomimo, że Gdańsk był zawsze ściśle związany z Kaszubami i jest stolicą
                                                    dzisiejszych Kaszub, a Gdynia wyrosła z "kaszubskiego pnia", Trójmiasto nie
                                                    jest umieszczane na językowej mapie kaszubszczyzny, a w strukturze ludnościowej
                                                    Kaszubi stanowią tutaj mniejszość. Najbardziej "kaszubskimi" miastami nazwać
                                                    można: Kartuzy, Żukowo, Puck, Władysławowo i Jastarnię, gdyż ich mieszkańcy w
                                                    zdecydowanej większości identyfikują się jako Kaszubi. W czterech następnych
                                                    (Kościerzynie, Rumii, Redzie i Wejherowie) mieszka ponad 50% Kaszubów. Kaszubi
                                                    zdecydowanie przeważają natomiast na wsiach tego regionu.
                                                  • Gość: jaro Re: Gdańsk IP: *.pppool.de 10.01.02, 12:48
                                                    zoppoter napisał(a):

                                                    > Gdańsk to historyczna stolica Kaszub. Mieszkało Kaszubów całkiem sporo w Gdańsk
                                                    > u przed wojną,
                                                    > tyle, że oczywiście na codzień w mieście posługiwali się językiem niemieckim, k
                                                    > tóry zresztą też różnił
                                                    > sie od nimieckiego literackiego, nawet w pisowni.
                                                    > Jeżeli Gdańsk wyłączamy z Kaszub, to w ślad za tym wyłączmy Poznań z Wielkopols
                                                    > ki, Wrocław ze
                                                    > Śląska, Kraków z Małopolski, Szczecin z Pomorza, a Warszawę z Mazowsza.

                                                    Byłem zbyt wolny, bo już sam chciałem się poprawić...
                                                    Geograficznie Gdańsk to jednak jeszcze Pobrzeże Kaszubskie, ale o miano stolicy
                                                    Kaszub ubiegają się przecież inne miasta.
                                                  • zoppoter Re: Gdańsk 10.01.02, 12:53

                                                    > Byłem zbyt wolny, bo już sam chciałem się poprawić...
                                                    > Geograficznie Gdańsk to jednak jeszcze Pobrzeże Kaszubskie, ale o miano stolicy
                                                    >
                                                    > Kaszub ubiegają się przecież inne miasta.

                                                    Ubiegają się... W czasach obecnych, wobec braku Kaszubów w Gdańsku, zniknęli stąd wbrew swej woli
                                                    w latach czterdziestych. No, ale rodowitych Ślązaków we Wrocławiu też nie ma, choć to własnie obecny
                                                    Dolny Śląsk był ich kolebką. A jednak nikt nie przeczy, że Wrocław jest stolicą Śląska, niechby nawet tylko
                                                    Dolnego...
                                                  • petelka Re: Pyrsk czyli tschüß...? 10.01.02, 12:34
                                                    Gość portalu: Wilym napisał(a):

                                                    > Cos w tym jest! Tym bardziej ze na razie nasz watek jest dosc udany, a jak ty
                                                    > uwazasz?
                                                    > Swoja droga zastanawiam sie,kiedy na ten, gdanski, watek wejda jacys Kaszubi.
                                                    >
                                                    Podczytałam ten wasz wątek na forum katowickim i bardzo mi się podoba ta rzeczowa
                                                    dyskusja. Przyznaję się z biciem w piersi, że dotychczas nie interesowałam się
                                                    tym tematem ale chyba wydrukuję te wypowiedzi i spokojnie w wolnej chwili
                                                    przestudiuję.
                                                    Pozdrowienia i powodzenia:)))

                                                  • Gość: u92 Re: Kaszuby IP: *.dip.t-dialin.net 10.01.02, 17:47
                                                    " To je widly,to je gnojne,to kaszebsca stolica"- znacie te slowa?
                                                  • Gość: Wilym Re: Kaszuby IP: *.gliwice-bernardynska.sdi.tpnet.pl 10.01.02, 18:33
                                                    "To je wół, to je pół, chojne, widłe gnojne, rydel tyć, Kaszeba ..."
                                                    Mam to na jakiejs kasecie z kaszubska muzyka, moze jak sie w koncu jaki Kaszeba
                                                    nam tu wlaczy to cos wykombinujemy? A moze poda nam caly tekst?
                                                  • Gość: lucy_z Re: Kaszuby IP: 192.168.0.* 10.01.02, 19:23
                                                    Gość portalu: Wilym napisał(a):

                                                    > "To je wół, to je pół, chojne, widłe gnojne, rydel tyć, Kaszeba ..."
                                                    > Mam to na jakiejs kasecie z kaszubska muzyka, moze jak sie w koncu jaki Kaszeba
                                                    >
                                                    > nam tu wlaczy to cos wykombinujemy? A moze poda nam caly tekst?

                                                    Ho, ho!!! Ja też to znałam:))) A znałam taki jeszcze wierszyk z rysowaniem, coś
                                                    tak- to jest całe, to je pół to jest krzesło a to stół itd......
                                                  • Gość: u92 Re: Kaszuby IP: *.dip.t-dialin.net 10.01.02, 21:02
                                                    Lucy
                                                    Ten "wierszyk" nie wiem czy zwrocilas uwage jest zrobiony na pieciolini,ciekawy
                                                    sposob zapisu;)
                                                  • Gość: jaro Re: Kaszuby IP: *.pppool.de 10.01.02, 21:16
                                                    Największy kaszubski hicior, jaki słyszałem, zaczynał się od słów:
                                                    "Może byśfa chciela wiedzieć, jak Kaszeby żyjom..."
                                                    dalej było do rymu:
                                                    "co jedzom i pijom..."

                                                    No a potem przepisy kulinarne... (i nie tylko).
                                                  • Gość: jaro Re: Kaszuby IP: *.pppool.de 10.01.02, 21:17
                                                    Przyszło mi jeszcze do głowy coś, co może świadczyć o tym, że Kaszubi (a
                                                    przynajmniej wielu z nich) dobrze się w swojej skórze czują.
                                                    Chyba Puck - poprawcie, jeśli znów się mylę - ogłosił się przed kilkoma laty
                                                    księstwem, o czym dowiadujemy się z szydu, wjeżdżając na tereny rządzone przez
                                                    wybieranego bodaj dorocznie udzielnego władcę. Czyż to nie świetna zabawa
                                                    świadcząca o wewnętrznej suwerenności...
                                                  • Gość: mat.pl Re: Kaszuby IP: *.mofnet.gov.pl 11.01.02, 08:15
                                                    Gość portalu: jaro napisał(a):

                                                    > Przyszło mi jeszcze do głowy coś, co może świadczyć o tym, że Kaszubi (a
                                                    > przynajmniej wielu z nich) dobrze się w swojej skórze czują.
                                                    > Chyba Puck - poprawcie, jeśli znów się mylę - ogłosił się przed kilkoma laty
                                                    > księstwem, o czym dowiadujemy się z szydu, wjeżdżając na tereny rządzone przez
                                                    >
                                                    > wybieranego bodaj dorocznie udzielnego władcę. Czyż to nie świetna zabawa
                                                    > świadcząca o wewnętrznej suwerenności...
                                                    To chyba jednak Łeba.
                                                    Tereny raczej zamieszkane przez Słowińców.
                                                    Kaszuby aż tam, to nie sięgają.
                                                    Pomysł miał na celu promocję Łeby i jako taki się
                                                    sprawdził. Mimo różnych wiadomości dobiegających z "dworu
                                                    książęcego" nie traktowałem jednak tego jako wyrazu
                                                    wewnętrznej suwerenności.
                                                  • zoppoter Re: Kaszuby 11.01.02, 08:50
                                                    Na pewno Łeba. Zamieszkana raczej przez ludność napływową, niż rodowitych Słowińców. To już
                                                    tereny poniemieckie.
                                                  • Gość: jaro Re: Kaszuby IP: 134.147.154.* 12.01.02, 16:26
                                                    zoppoter napisał(a):

                                                    > Na pewno Łeba.


                                                    Szkoda :-(
                                                  • Gość: j Re: Kaszuby IP: 134.147.154.* 12.01.02, 16:27
                                                    WILYM, zagladasz jeszcze do nas?
                                                  • Gość: kondrat Re: Kaszuby IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 01.06.02, 09:16
                                                    Gość portalu: lucy_z napisał(a):

                                                    > Gość portalu: Wilym napisał(a):
                                                    >
                                                    > > "To je wół, to je pół, chojne, widłe gnojne, rydel tyć, Kaszeba ..."
                                                    > > Mam to na jakiejs kasecie z kaszubska muzyka, moze jak sie w koncu jaki Ka
                                                    > szeba
                                                    > >
                                                    > > nam tu wlaczy to cos wykombinujemy? A moze poda nam caly tekst?
                                                    >
                                                    > Ho, ho!!! Ja też to znałam:))) A znałam taki jeszcze wierszyk z rysowaniem, c
                                                    > oś
                                                    > tak- to jest całe, to je pół to jest krzesło a to stół itd......

                                                    Dopiero teraz zapoznałem się z tym wątkiem.

                                                    Kultura kaszubska to więcej niż ten wierszyk, tabaka, burczybas
                                                    i skansen. Znacznie więcej. Mnóstwo interesujących linków
                                                    w internetowym miesieczniku kaszubskim "Odroda"

                                                    www.zk-p.pl/odroda/ ;

                                                    polecam zwłaszcza lekturę wspaniałej powieści kaszubskiej
                                                    Aleksandra Majkowskiego "Życie i przygody Remusa"

                                                    monika.univ.gda.pl/~literat/xxx/remus/ ;


                                                    Ciekawi brzmienia kaszubszczyzny mogą pobrać 5 plików MP3
                                                    (od ok. 1 do 5 MB). Po ich odsłuchaniu pomyslałem sobie:
                                                    co by było, gdyby Kaszubi (których język nadal różni "specjalisci
                                                    od polskości" uważają za gwarę języka polskiego) zaczeli wszedzie
                                                    w Polsce - w mediach, urzędach, Sejmie, wojsku, sądach - używać
                                                    tej swojej "gwary". Chyba nie ma wciąż jeszcze w RP oficjalnego
                                                    zakazu używania gwar? Trzeba byłoby chyba wyszkolic całą armię
                                                    tłumaczy... Rozumiano to za czasów PRL-u w armii, kiedy w ramach
                                                    fali bito "kotów" Kaszubów za używanie niezrozumiałego języka
                                                    w polskim wojsku.

                                                    Szkoda, że posłowie kaszubscy nie przemawiają po kaszubsku
                                                    (wg niektórych językoznawców to przecież po polsku!?) w Sejmie.
                                                    Wiele bym dał, żeby to usłyszeć - i zobaczyć.

                                                    Wielbiciele "Małego Księcia" niech zajrzą pod:

                                                    panda.bg.univ.gda.pl/~woitiki/kaszebe/ksizec.html

                                                    Zwolennicy bardziej poważnej lektury mogą się zapozanć z
                                                    kaszubskim przekładem Ewangelii (przekład Starego Testamentu
                                                    w przygotowaniu).

                                                    Z wyrazami etc.,

                                                    K.
    • Gość: jaro Re: Czy Kaszubi to narod? IP: *.pppool.de 10.01.02, 21:21
      zoppoter napisał(a):

      > Gdańsk to historyczna stolica Kaszub. Mieszkało Kaszubów całkiem sporo w
      Gdańsk
      > u przed wojną,
      > tyle, że oczywiście na codzień w mieście posługiwali się językiem niemieckim,
      > który zresztą też różnił
      > sie od nimieckiego literackiego, nawet w pisowni.

      Czy egzystują jakieś dane na ten temat?
      • zoppoter źródła 11.01.02, 08:47
        Ogólnie dostępne książki, bardziej lub mniej "naukowe", wspomnienia, książki... Güntera Grassa,,
        albumy "Był sobie...", "30 Dni"...
        • lucy_z Re: źródła 11.01.02, 12:24
          zoppoter napisał(a):

          > Ogólnie dostępne książki, bardziej lub mniej "naukowe", wspomnienia, książki...
          > Güntera Grassa,,
          > albumy "Był sobie...", "30 Dni"...

          Znalazłam bardzo ciekawą stronę www.kaszubia.com jest wersja po polsku i
          niemiecku. Są mapy historyczne, bibliografia i dużo innych ciekawych rzeczy:))))
        • Gość: jaro Re: źródła IP: 134.147.154.* 12.01.02, 16:25
          zoppoter napisał(a):

          > Ogólnie dostępne książki, bardziej lub mniej "naukowe", wspomnienia, książki...
          > Güntera Grassa,,
          > albumy "Był sobie...", "30 Dni"...

          Ale czy objely ich jakies statystyki?
          • zoppoter Re: źródła 14.01.02, 08:23
            Widziałem gdzieś dane natury statystycznej, ale zabij mnie, nie pamiętam gdzie...
    • Gość: jaro WILYM, zagladasz jeszcze do nas? IP: 134.147.154.* 12.01.02, 16:30
      • Gość: Wilym Re: WILYM, zagladasz jeszcze do nas? IP: *.gliwice-bernardynska.sdi.tpnet.pl 12.01.02, 16:47
        No dyć Jaro! Jednak biorę też udział w kilku innych dyskusjach i nie zawsze
        nadążę za wątkiem "kaszubskim". Chciałem nawet odpisać na Twoje wątpliwości,
        ale z tego co widziałem Slezan podjął temat i zrobił to w taki sposób o jakim i
        ja myślałem.
        A tak swoją drogą to oba nasze wątki (ten "kaszubski" i nasz katowicki) uważam
        za dość udane! Zauważ, że na śląskich forach pojawiły się nowe ciekawe i dość
        sensowne wątki dot. m.in możliwości zmiany nazwy woj. śląskiego!
        Pyrsk,

        Wilym

        Aha! Zauważyłem, że nadajesz z Rajchu (tak to już u nas się mówi). Gdybyś był w
        Polsce w początkach lutego to miałbym dla Ciebie ciekawą propozycję.
        • Gość: jaro Re: WILYM, zagladasz jeszcze do nas? IP: 134.147.154.* 12.01.02, 20:17
          Gość portalu: Wilym napisał(a):

          > Zauważ, że na śląskich forach pojawiły się nowe ciekawe i dość
          > sensowne wątki dot. m.in możliwości zmiany nazwy woj. śląskiego!


          Ale nawet tam nie obylo sie bez obelg (dobrze, ze bez laciny :-)

          > Gdybyś był w Polsce w początkach lutego to miałbym dla Ciebie ciekawą
          propozycję.

          Jeszcze nie wiem, gdzie bede.
          Juz zaczynam cierpiec na schizofrenie ;-)

          Dobrze, ze w Katowicach pojawil sie Mazer!
          • Gość: Wilym Re: WILYM, zagladasz jeszcze do nas? IP: *.gliwice-bernardynska.sdi.tpnet.pl 12.01.02, 22:19
            Wiesz, my Ślązacy jesteśmy szczerzy aż do bólu, stąd pewnie ostrość niektórych
            postów. Tym akurat bym się nie przejmował, denerwowałaby mnie właśnie łacina.
            Mazer to bardzo wdzięczny partner do rozmów, z którym od czasu do czasu toczę
            spory. Nie zgadzamy się w jednym małym szczególe i to nam daje szanse do
            sensownego podyskutowania.
            Pyrsk,

            Wilym
          • Gość: Wilym Re: WILYM, zagladasz jeszcze do nas? IP: *.gliwice-bernardynska.sdi.tpnet.pl 12.01.02, 22:23
            ... a! i zapomniałem dodać, że jesteśmy bardzo zasadniczy! Jak cos sobie
            wymyślimy to trudno jest nas do tego zniechęcić! Ale nawet jak sie powadzymy to
            pot'n i tak cuzamyn sie zbierymy, poklachomy, coś tam wysłepiymy, pospiywomy,
            tak ze zodnyj ostudy z tego niy mosz!
            • Gość: jaro Re: WILYM, zagladasz jeszcze do nas? IP: *.pppool.de 13.01.02, 20:48
              Wiem o tym :-)
              Ostatecznie znam wielu Twoich ziomków (tylko bez błednych skojarzeń).
              Ale jeśli już na "dobry początek" słów Slązak i Krakus używa się tylko po to,
              by komuś dopiec, to losy całej dysputy stoją pod znakiem zapytania.
              Pozdrawiam
              jaro

              ps Co miałeś na myśli, wspominając o lutym?
              • Gość: Wilym luty IP: *.gliwice-bernardynska.sdi.tpnet.pl 13.01.02, 21:22
                Ci, którzy uzywaja slow Slazak czy Krakus w sensie obelgi to ludzie z
                marginesu, ktorymi nie nalezy sie martwic, bo jesli tylko nie znizymy sie do
                ich poziomu to nic nam nie grozi.
                Jesli chodzi o luty, to w planach jest ciekawy panel, ktory moglby Ciebie
                zainteresowac.
                • Gość: jaro Re: luty IP: *.pppool.de 13.01.02, 23:16
                  Gość portalu: Wilym napisał(a):

                  > Jesli chodzi o luty, to w planach jest ciekawy panel, ktory moglby Ciebie
                  > zainteresowac.

                  A wiadomo, gdzie i kiedy dokładnie?
                  I czy tylko obecni dowiedzą się, o czym mówiono?
                  Myślę o jakimś zapisie lub choć relacji w sieci.
                  • Gość: jaro Re: luty IP: *.pppool.de 13.01.02, 23:53
                    Faktycznie, wątek "wojewódzki" jest udany - mimo źle wróżącego początku.
                    Niezły (kabaretowy) "gorole do szole" :-)

                    Pozdrawiam
                    jaro
                    • Gość: Wilym Re: luty IP: *.gliwice-bernardynska.sdi.tpnet.pl 14.01.02, 16:53
                      Tez tak uważam. zauważyłem, że wystarczy kilku rozsądnych dyskutantów i wątki
                      nie schodzą na psy. Merytoryczny poziom dyskusji może nie zawsze odzwierciedla
                      oczekiwania, ale i tak nie jest źle.
                      Jeśli chodzi o panel to wszystko wiadomo (data, miejsce, uczestnicy, itd) bo
                      jestem jednym z organizatorow. Nie chce jednak dawac dokladnych namiarow na
                      forum, bo rozne elementy moga sie zleciec, a chcemy zeby dyskusja byla na
                      odpowienim poziomie. Planujemy zrobic nagranie audio calej imprezy (moze
                      video?). Nie wiem czy beda jakies materialy popanelowe w formie drukowanej, a
                      zapowiada sie ciekawie.
                      Moj pomysl jest taki. Wyslij maila do RAS na adres: foreign.dept@raslaska.org
                      a jutro potwierdz jego wyslanie na tym forum z tego samego zrodla co dzis (zeby
                      pokazal sie ten sam numer w prawym gornym rogu). Kolega, ktory obsluguje tego
                      maila zostanie powiadomiony ze cos tam napiszesz i da mi twoje namiary, a ja po
                      potwierdzeniu twojej tozsamosci jutro na forum posle ci info dot. panelu. W
                      mailu uzyj swojego nicka.
                      Chow sie!
                      Wilym
                      • Gość: jaro Re: luty IP: *.pppool.de 14.01.02, 23:09
                        Czołem Wilym!
                        Przełóżmy to lepiej, bo spod pppool-u każdy może wysłać post.
                        Za kilka dni będę mógł nadać potwierdzenie spod bardziej specyficznego adresu.
                        Pozdr.
                        jaro
                        ps Zauważyłeś? Już był w wątku pierwszy "występ gościnny".
                        • Gość: Wilym Re: luty IP: *.gliwice-bernardynska.sdi.tpnet.pl 14.01.02, 23:13
                          już biegnę!
                          • Gość: jaro Re: luty IP: *.pppool.de 15.01.02, 21:16
                            Czołem!
                            Co myślisz o nowym wątku?
                            (Przy okazji gratulacje: znów zareagowałeś pierwszy!!! I to bez ostrzeżenia!!!)
                            Skoro się odezwałeś, to pewnie warto się "posprzeczać".
                            Pewnie, że to spekulacje...
                            Wymyśliłem jeszcze jeden, który ma uderzyć w Wasze skłonności separatystyczne ;-
                            )
                            Ciekawe, jak zostanie potraktowany?
                            Gdyby zamienił się w zabawę, byłbym usatysfakcjonowany...
                            Albo i w próbę doszukania się czegoś, co jednak ludzi łączy...
                            Bo niesie też ze sobą niezły potencjał na "haja" - a tego jest już dosyć.

                            Pozdrawiam i do spotkania w "Katowicach"

                            jaro
                            • Gość: Wilym Re: luty IP: *.gliwice-bernardynska.sdi.tpnet.pl 15.01.02, 22:09
                              Nowy wątek jest niezły-masz facet naturę prowokatora! He he he - w tym
                              konkretnym aspekcie to mial byc komplement! Nie moge sie doczekac twojej
                              kolejnej "prowokacji" ktora ma uderzyc w nasze "tendencje separatystyzne".
                              Znowu sie bedziemy przekonywac (mam nadzieje ze sie w koncu nie pogubimy w tych
                              watkach :))))) .
                              Jakby na to nie patrzec tytul nowego watka byl wyjatkowo absorbujacy!
                              Pyrsk-Grisy

                              Wilym
                              • Gość: jaro Re: luty IP: *.pppool.de 16.01.02, 21:09
                                Gość portalu: Wilym napisał(a):

                                > Nowy wątek jest niezły-masz facet naturę prowokatora! He he he - w tym
                                > konkretnym aspekcie to mial byc komplement! Nie moge sie doczekac twojej
                                > kolejnej "prowokacji" ktora ma uderzyc w nasze "tendencje separatystyzne".
                                > Znowu sie bedziemy przekonywac (mam nadzieje ze sie w koncu nie pogubimy w tych
                                >
                                > watkach :))))) .
                                > Jakby na to nie patrzec tytul nowego watka byl wyjatkowo absorbujacy!
                                > Pyrsk-Grisy
                                >
                                > Wilym

                                Cześć Wilym!
                                Już mnie u Was nie lubią...
                                Nawet Brawo, twierdzi, że "ja to nie ja"...
                                Ktoś inny robi ze mnie Mesco :-(
                                Gdzie się podział ten słynny humor śląski...
                                I czemu brak wszelkiej odporności na opinie będące nie po myśli?

                                A przy okazji: pojawiło się coś w Twojej skrzynce (kaixo)?
                                Jeśli tak, to najpóźniej do podanego tam terminu!

                                Pozdr.
                                jaro
                                • Gość: Wilym Re: luty IP: *.gliwice-bernardynska.sdi.tpnet.pl 17.01.02, 22:51
                                  Jaro, poelniles blad, bo to nie moja skrzynka!!!!!!!!!!
                                  • Gość: jaro Re: luty IP: *.pppool.de 18.01.02, 01:28
                                    Gość portalu: Wilym napisał(a):

                                    > Jaro, poelniles blad, bo to nie moja skrzynka!!!!!!!!!!

                                    Ale 08.01.br. logowałeś sie w taki sposób (?) - umawiliśmy sie wtedy w Katowicach.
                                    Wysłałem Ci adres: jaroo1@poczta.gazeta.pl i miałem jutro potwierdzić... ale
                                    potwierdzam teraz :-)
                                    Podrap się w głowę i wrzuć coś do "bratanków"!!!
                                    Mały "samobój" nie spowoduje końca świata, a może poprawi nastroje...
                                    Ja miałbym coś jeszcze, ale jako że to cecha negatywna, która mnie zarówno u
                                    Goroli jak i u Hanysów irytuje, odczekam chwilę, bo znów ludzie zrozumieją mnie
                                    na opak.

                                    Do usłyszenia
                                    jaro
                                    • lucy_z Jaro :))))) 18.01.02, 18:51
                                      Jaro:) Przepraszam , otwórz swoją skrzynkę, z łaski swej!
                                      • Gość: u92 Re: Jaro :))))) / Lucy IP: *.dip.t-dialin.net 18.01.02, 20:53
                                        Lucy WOW :))) coz za suptelna zlosliwosc.To bylo naprawde urocze.:)))
                                        • lucy_z Re: Jaro :))))) / Lucy 19.01.02, 00:07
                                          Gość portalu: u92 napisał(a):

                                          > Lucy WOW :))) coz za suptelna zlosliwosc.To bylo naprawde urocze.:)))

                                          Hmmmm, w czym zobaczyłeś złośliwość???????
                                          • Gość: jaro Re: Jaro :))))) / Lucy IP: *.pppool.de 19.01.02, 13:55
                                            Nareszcie pojawili się "nowi" na tym odludziu - zawsze twierdziłem, że Kaszuby
                                            to nie Mazury... można tu być jeszcze samotnym białym żaglem!!!
                                            Pozdrowienia Lucy (dzięki za pocztę)
                                            pozdr. U92
                                            i pozdr. Wilym (też dotarło - dzięki).
                                            • Gość: Wilym do jaro IP: *.gliwice-bernardynska.sdi.tpnet.pl 19.01.02, 16:52
                                              Dobrze wiedziec! Dasz rade dotrzec? Zapowiada sie ciekawie!
                                              • Gość: jaro Re: do jaro IP: *.pppool.de 19.01.02, 17:38
                                                Gość portalu: Wilym napisał(a):

                                                > Dobrze wiedziec! Dasz rade dotrzec? Zapowiada sie ciekawie!

                                                Szanse są nikłe, ale sprawa nie jest przesądzona...
                                                • Gość: Wilym Re: do jaro IP: *.gliwice-bernardynska.sdi.tpnet.pl 20.01.02, 00:21
                                                  Jakby co daj znac! Wiesz jak! Po części oficjalnej planujemy mniej
                                                  oficjalną :)))
                                                  Pozdrawiam,

                                                  Wilym
                                                  • Gość: jaro Re: do jaro IP: *.pppool.de 20.01.02, 10:59
                                                    Gość portalu: Wilym napisał(a):

                                                    > Jakby co daj znac! Wiesz jak! Po części oficjalnej planujemy mniej
                                                    > oficjalną :)))
                                                    > Pozdrawiam,
                                                    >
                                                    > Wilym

                                                    Czy planujecie też rytualne pieczenie gorola? ;-)))
                                                    To przynajmniej wiem, do czego jestem potrzebny :-)))

                                                    Pozdr.
                                                    jaro
                                                  • Gość: Wilym Re: do jaro IP: *.gliwice-bernardynska.sdi.tpnet.pl 20.01.02, 15:57
                                                    Nie, goroli zjadamy na surowo
                                                  • Gość: jaro Re: do jaro IP: *.pppool.de 20.01.02, 22:11
                                                    Gość portalu: Wilym napisał(a):

                                                    > Nie, goroli zjadamy na surowo

                                                    Nie obdzierając ze skóry?

                                                    PS
                                                    Widziałeś?
                                                    Mamy najwięcej postów na pierwszej stronie, przebiliśmy nawet Kopernika!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka