Dodaj do ulubionych

Trójmiasto: metropolia czy peryferia?

11.08.08, 21:15
potencjał? i co z tego, skoro to wciąż tylko potencjał? od lat...
Obserwuj wątek
    • Gość: Gdynianin SKomunikowanie... I tu dziekujemy Polaczkowi z PIS IP: *.gdynia.mm.pl 11.08.08, 21:23
      za opoznienie budowy A1 i spowodowanie, ze jej koszt jest 2 razy wyzszy z tego
      powodu.
      p.s. JAJEM W KURSKA SZMATE!
      • Gość: sd Re: SKomunikowanie... I tu dziekujemy Polaczkowi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.08, 21:33
        Podziękuj bandzie ślamazarnych pokrak rządzących od lat w trójmieście do spóły z
        nikosiami tygrysami i innymi biznesmenami
    • Gość: Bart Trójmiasto: metropolia czy peryferia? IP: *.adsl.inetia.pl 11.08.08, 21:45
      Boze co za kretynski artykul, przeciez to zakichane lotnisko w kosakowie
      byloby pod egida portu lotniczego lecha walesy !!!!!!!!! po to ma byc kolej
      metropolitalna zeby nie bylo problemu jak loty z londynu wyladuja w gdyni czy
      w gdansku ! przeciez to 3miasto !! ludzie co wy za problem robicie. pozatym
      ten glupi gdansk ma wieczna mgle, ile juz bylo takich akcji ze samolot ladowal
      w poznaniu i lot organizowal busy do gdanska.. w gdyni nie ma mgiel, bo to nad
      morzem.. myslcie troche zamiast zazdroscic !! kretynski gdansk !
      • Gość: gdy jakis durny socjolog z W-wy robi za eksperta od IP: *.gdynia.mm.pl 11.08.08, 22:10
        transportu lotnicznego. Zalosna cala ta ekspertyza. Gronkowiec-Walc wynajela
        goscia do reklamy stolicy.... Proponuje zrobic kontr-ekspertyze za 3-miejskie
        pieniadze - ide o zaklad, ze bedziemy w niej przed W-wa.
      • Gość: jd Re: Trójmiasto: metropolia czy peryferia? IP: *.chello.pl 11.08.08, 22:20
        pfff. chyba zalezy tobie na lotnisku pod nosem, ale:
        1. to nie powod zeby rzucac kretynami,
        2. lotnisko wcale nie jest takie fajne. ostatnio przy wichurach odrzutowce podchodzily nad wrzeszczem, i taka zabawa na co dzien to nic fajnego.
        3. nie ma mgiel nad morzem? hmmm.....

        nikt ci nie ma zamiaru zazdroscic, ale zauwaz ze naprawde teraz, kiedy tanie linie raczej ograniczaja siatke to nie jest najlepszy moment.
        Poza tym nie wiem czy gdzies tak dzialaja porty lotnicze. Jesli mialoby to byc pod LW Airport, to automatycznie byloby tylko pasem awaryjnym.

        warto pchac sie w infrastrukture? ile srednio jest dni nielotnych w gdansku, takich ze w gdyni da sie latac?
    • Gość: okig Trójmiasto: metropolia czy peryferia? IP: *.chello.pl 11.08.08, 22:22
      Treśc artykułu w dużym stopniu odwierciedla to jak widzę Trójmiasto. Gdańsk, Sopot i Gdynia tracą impet rozwojowy. Uważam, że rezolutna wspólpraca między trzema miastami, merytorycznie przgotowany do kreowania i prowadzenia lokalnej polityki samorząd może dać impuls rozwojowy 3miastu. Lotnisko w Kosakowie...są za i przeciw...niejedno miasto europejskie o populacji ok.1 mln może poszczycić się dwoma lub więcej lotniskami. Sęk w tym, że za możliwościami infrasrtuktury lotniczej takich miast idzie ich potencjał gospodarczy oraz turystyczny. Niestety gospodarczo Trójmiastu brak dynamiki jaką posiadają Wrocław, Kraków, Poznań, czy ostatnio Łódź,o Warszawie nie wspominając. Bywam w tych wszystkich miastach i tam rozwój gospodarczy jest widoczny. W Gdańsku, Gdyni...czy mozemy się poszczycić jakąś lokalną dużą inwestycją. Nie widzę takich. Spójrzmy np. na przestrzeń biurową, która w sporym stopniu znamionuje atrakcyjność wsród rozmaitych inwestorów - powstał Akrońska Biznes Park, podobny w Gdyni budowany Allcon i może dwa inne mniejsze miejsca . W Warszawie powstają całe dzielnice biurowców. Przykre jest to, że kiedy Ryszard Krauze przewodził Prokomowi centralę firmy umieścił w Warszawie (co w pewien sposób opisuje jak bardzo istotna jest aglomeracja 3miejska dla biznesu w ogóle). Nasza oferta kuturalna jest też mierna w zestawieniu z wymienionym wyżej miastami - brak firm, które pomniejsze wydarzenia mogłyby sponsorować lub brak po prostu ludzi, którzy w poczuciu niemocy opóścili 3miasto. Wrocław np. to miasto prawię na miarę Europy, Kraków to już prawie Europa, niestety 3miasto odstaje i co gorsza ten dystans zdaje się między pierwszą ligą, a nami powiększać. Przykre. Tak długo jak nie będzie więszej niż obecnie zgody co do spójności działań w zakresie inrastruktury, promocji (np.lepiej żeby Gdynia środki przeznaczone na promocję wydawała razem z Gdańskiem i Sopotem, bo bardziej wiarygodne jest przecież reklamować się jako 1 milionowa aglomeracja niż 250 tys. miasto, poza tym skumulowane środki pozwolę dotrzeć do szerszej grupy odbiorców), edukacji, etc. Trzymam kciku za moje ukochane miasto - 3miasto.
      • Gość: jd Re: Trójmiasto: metropolia czy peryferia? IP: *.chello.pl 11.08.08, 22:31
        no troche tak to jest, na rynku informatycznym tez, u nas wielkie halo jak ktos przyjdzie i powie ze kiedystam to zatrudni 100 osob.

        W innych miastach firmy po prostu je zatrudniaja. Gdansk ma mnostwo ciekawych miejsc na inwestycje, nie rozumiem dlaczego nikt jeszcze nie zrobil czegos z ogrodkami dzialkowymi. (znaczy wiem czemu. przypychanki o $$$).

      • Gość: kkk Re: Trójmiasto: metropolia czy peryferia? IP: *.chelmnet.pl 12.08.08, 16:50
        >Lotnisko w Kosakowie...są za i przeciw...niejedno miasto
        europejskie o populacji ok.1 mln
        może poszczycić się dwoma lub więcej lotniskami.

        Proszę bardzo,wymień te miasta i nie zapomnij napisać,jaką
        przepustowość mają ich lotniska


        >Sęk w tym, że za możliwościami infrasrtuktury lotniczej takich
        miast idzie
        ich potencjał gospodarczy oraz turystyczny.

        To bardzo ciekawe,biorąc pod uwagę,że Trojmiasto jest najchetniej
        odwiedzana metropolia w Polsce,zaraz po Krakowie i obok Warszawy

        >Niestety gospodarczo Trójmiastu brak dynamiki jaką posiadają
        Wrocław, Kraków,
        Poznań, czy ostatnio Łódź,o Warszawie nie wspominając. Bywam w tych
        wszystkich miastach i tam rozwój gospodarczy jest
        widoczny.

        Jakies konkrety?Wskazniki?Czy oceniasz na podstawie wlasnego
        widzimisie? Zwlaszcza dynamika Lodzi mocno mnie smieszy,bo zaraz
        staje mi przed oczyma gielda w Tuszynie,cyganskie palacyki przy DK1
        (nota bene:brak jakiejkolwiek obwodnicy miasta!)i starszliwie
        powykrzywiane tory Lodzkeigo Tramwaju Regionalnego

        >W Gdańsku, Gdyni...czy mozemy się poszczycić jakąś lokalną dużą
        inwestycją. Nie widzę takich.

        Tu mnie zalamales kompletnie - pokaz mi w Polsce jakakolwiek wieksza
        inwestycje niz trwajaca wlasnie w najlepsze rozbudowa Rafinerii. Ze
        o inwestycjach infrastrukturalnych na najblizsze niw wspomne. I
        jeszcze o budowie A-1 i terminala DCT

        >Nasza oferta kuturalna jest też mierna w zestawieniu z
        wymienionym wyżej miastami - brak firm, które pomniejsze wydarzenia
        mogłyby sponsorować lub brak po prostu ludzi, którzy w
        poczuciu niemocy opóścili 3miasto.

        Mam rozumiec,ze o Open'er Festival w Gdyni tez nie slyszales?

        >Wrocław np. to miasto prawię na miarę Europy, Kraków to już prawie
        Europa, niestety 3miasto
        odstaje i co gorsza ten dystans zdaje się między pierwszą ligą, a
        nami powiększać.

        Taaaak.Prawie.Europa. Znowu wszedzie dobrze,gdzie nas ne ma?

        >Przykre. Tak długo jak nie będzie więszej
        niż obecnie zgody co do spójności działań w zakresie inrastruktury,
        promocji (np.lepiej żeby Gdynia środki przeznaczone na
        promocję wydawała razem z Gdańskiem i Sopotem, bo bardziej
        wiarygodne jest przecież reklamować się jako 1 milionowa
        aglomeracja niż 250 tys. miasto, poza tym skumulowane środki pozwolę
        dotrzeć do szerszej grupy odbiorców), edukacji, etc.

        Pelna zgoda.Niestety Gdynia jest nieco oporna jezeli chodzi o
        wspolprace,zwlaszcza z Gdanskiem. Sopot Z gdanskiem dosc dobrze sie
        dogaduje:vide: kolejna zapomniana przez ciebie inwestycja.

        Nie bede sie juz dluzej pastwil nad twoim postem,ale wydaje mi sie
        on nad wyraz pesymistyczny,zeby nie rzec: defetystyczny.Trojmiasto
        ma swoje problemy,nie wszystko idzie tak szybko jak powinno,ale nie
        robmy z siebie jakiejs zapadlej prowincji,naprawde nie jest zle,a
        moze byc tylko lepiej. Popatrz,ile zostanie zrobione np. w zwiazku z
        Euro 2012 - to i tak zostaloby kiedys zrobione,ale dzieki tej
        imprezie zaznamy znacznego przyspieszenia tych dzialan.
        Pozdrawiam i zycze troche jasniejszeg spojrzenia na otaczajaca
        rzeczywistosc.
    • maruda.r Kto wydaje pieniądze na te głupoty? 11.08.08, 23:27

      "Eksperci jako jeden z najistotniejszych hamulców wymieniają peryferyjne
      położenie naszej aglomeracji, a co za tym idzie fatalne połączenie komunikacyjne
      z Europą."

      ***********************************

      Jasne, zasypiemy morze i strzelimy sobie drogę do Szwecji i Danii. Wtedy
      będziemy bardziej w środku.

      Aż dziw, że eksperci się nie zapędzili, i nie doszli do wniosku, że Warszawa ma
      lepszą komunikację morską.

      Nie da się też ukryć, że o rozbudowie głównych dróg decyduje Warszawa, więc do
      kogo te pretensje?

      Chyba szkoda czasu i pieniędzy na takie bzdety. Róbmy swoje.

    • Gość: mz Trójmiasto: metropolia czy peryferia? IP: *.chello.pl 12.08.08, 09:52
      A jakość życia mieszkańców?Chociażby infrastruktura,komunikacja.Gdańsk ma
      najgorszą i najdroższą komunikacje w Polsce.Cały układ komunikacyjny nastawiony
      jest tylko na dojenie mieszkańców.Takie sprawy też rzutują na wizerunek miasta.
    • rijselman12.0 Trójmiasto: metropolia czy peryferia? 12.08.08, 10:15
      " Twierdza eksperci..."
    • czysta-0 Trójmiasto: metropolia czy peryferia? 12.08.08, 10:29
      A może by tak oddzielić się całkowicie i utworzyć niezależne Wolne
      Miasto??
      • Gość: Kaszub Re: Trójmiasto: metropolia czy peryferia? IP: *.ip.netia.com.pl 12.08.08, 19:06
        No dobry, pomysł Polska i tak ma nas w dupie o czym świadczy ilość autostrad
        wylatujących i wlatujących do trójmiasta, czy rozlokowanie kluczowych inwestycji
        jak budowa naftoportu. Warto zrobić referendum na pomorzu. A może by tak
        Demokratyczne Księstwo Pomorskie?
    • Gość: M. Trójmiasto = wiocha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.08, 14:48
      Trójmiasto = wiocha, a już Gdańsk to wiocha do kwadratu.
    • Gość: gdy zgadza się wszystko oprócz lotniska - to zaprzecza IP: *.chello.pl 12.08.08, 16:40
      temu co sami powiedzieli - Trójmiasto jest ŹLE skomunikowane - ale także to
      jedno lotnisko NIE SPEŁNIA oczekiwań - każdy kto myśli logicznie to zauważy,
      chodzi przede wszystkim o kierunki połączeń

      Gdynia (lotnisko JUŻ ISTNIEJE - chyba eksperci z UW niezbyt wiedzą o co
      chodzi) mogłaby spowodować, że ilość połączeń będzie większa, pojawią się
      konkurencyjne linie, ruch prywatny, itd...
    • Gość: zbigniew jan Trójmiasto: metropolia czy peryferia? IP: *.dip.t-dialin.net 12.08.08, 17:53
      Brak wspolpracy a moze nawet nieprzemyslana konkurencja /lotnisko w
      Gdyni/ niszcza trojmiasto, dlaczego nie buduje sie autostrady
      Szczecin Gdansk Kaliningrad Olsztyn Bialystok z odgalezieniami do
      innych miast na Litwe i do Rosji, Bialorusi, wzmocnienie finansowe
      Gdanskiego Uniwersytetu, zagospodarowanie terenow przy plazach,
      rozwoj przemyslu stoczniowego duzego i malego, floty morskiej,
      promow ktore mogly plywac do portow europy zachodniej.........ale
      cos jest blokowane np. autostrada szczecin - gdansk, stocznie ktos
      ma w tym interes ale zagospodarowanie terenow przy plazy to juz
      sprawa samorzadu, wydaje sie ze panowie samorzadowcy byli juz na
      poludniu europy a moze na wybrzezu baltyku w niemczech to trzeba
      zorganizowac i zagospodarowac tereny tak jak we Francji , Niemczech,
      Itali i Hiszpani chyba to nie jest trudne i na to nie trzeba zgoda
      UNI ale na to trzeba wyobrazni i odwagi zeby mozna to zralizowac bez
      lapowkarstwa, trojmiasto to moje miasta i chcialbym zeby byly
      perlami Baltyku......
      • maruda.r Re: Trójmiasto: metropolia czy peryferia? 12.08.08, 18:17
        Gość portalu: zbigniew jan napisał(a):

        > Brak wspolpracy a moze nawet nieprzemyslana konkurencja /lotnisko w
        > Gdyni/ niszcza trojmiasto, dlaczego nie buduje sie autostrady
        > Szczecin Gdansk Kaliningrad Olsztyn Bialystok

        ***********************************

        Przepraszam, ale piszesz głupoty. Samorząd ma budować autostradę, skoro decyzje
        i fundusze leżą w wyłącznej gestii rządu i jego agendy - GDDKiA? Jak to sobie
        wyobrażasz i jaki to ma związek z konkurencją?

      • Gość: Kaszub Re: Trójmiasto: metropolia czy peryferia? IP: *.ip.netia.com.pl 12.08.08, 19:11
        Nam by się przydała autostrada do Kalingradu i Berlina, a nie do Warszawy...
        Wiem, że Hitler też coś takiego chciał zrobić, ale to nie powód, żeby teraz tego
        nie zrobić, szczególnie, że to jest bardzo sensowne i opłacalne, szczególnie w
        dobie przyjaźni Niemiecko-Rosyjskiej. Warto wykorzystać ten fakt. Polecam
        LODOŁAMACZ Suworowa rozdział Rozbiór Polski, może wreszcie bysmy odwrócili los i
        zamiast walczyć, kasować pieniądze i dobrych stosunkach Moskali i Niemców.
    • equipage Trójmiasto: metropolia czy peryferia? 12.08.08, 19:23
      Jeżeli artykuł odzwierciedla faktycznie wnioski ekspertów badających
      predyspozycje Trójmiasta do funkcji metropolii, to odzwierciedlają
      one poglądy o niskim poziomie opracowań naukowych, które niestety
      cechują znaczącą ilość polskich prac naukowo-badawczych, nie tylko
      uczelni Trójmiasta. Jest to następstwo dewaluacji poziomu edukacji
      podczas półwiecza powojennego. Dożywotnie kontrakty pracowników
      naukowych, brak okresowej certyfikacji oraz „odwalanie” studiów na
      podstawie „merytorycznego” programu, pominięcie systemów
      praktycznego przygotowania do przyszłego zawodu, do specjalizacji.
      Po udziale w dyskusjach n.t. Strategii rozwoju Pomorza wizytowałem
      swego b. profesora, którego intencją było utworzenie na Politechnice
      Gdańskiej Międzynarodowego Studium Zawodowego, co zostało mu
      skutecznie uniemożliwiane. A swoje studia kończył po wojnie pod
      kuratelą lwowskich profesorów, z których każdy był naukowcem-
      praktykiem. Również ja próbowałem zainicjować na Politechnice
      Gdańskiej model szwedzkiej Akademii Praktycznej Architektury,
      powołanej tam przez 400 architektów (również polskich), zrzeszonych
      w FFSN, która przysposabia młodych architektów do różnych technik
      planowania i budowy zaprojektowanych obiektów oraz rewitalizacji
      starych zasobów komunalnych. Mimo zainteresowania Rektora P.G. oraz
      Dziekana Wydz. Zarządzania nic z tego nie wyszło, gdyż dwóch
      podstawowych wydziałów (prawie emerytów) twierdziło, że
      ich „programy są uznane na świecie”.
      Otóż na Wybrzeżu (nie tylko) trudno jest znaleźć kogokolwiek
      zdolnego do podjęcia nowoczesnych inicjatyw, do współczesnego
      sposobu myślenia, odpowiadającego aktualnym potrzebom. Brak jest
      osób kompetentnych i odpowiedzialnych za społeczne interesy regionu.
      Świadczą o tym „zaległość” samorządów gospodarczych i polityczna
      podległość samorządów terytorialnych. Jest to syndrom „wyuczonej
      nieudolności”, o której już w 1981 pisali nasi teoretycy zachowań
      organizacyjnych (A.K. Kożmiński i A.M. Zawiślak „Pewność i gra”
      PWE), jako następstwie półwiecza centralnego zarządzania i
      finansowania. Pojęcie to zostało uzupełnione psychologicznym
      określeniem „wyuczonej niemożliwości” – utrwaloną obawą przed
      wszelkim ryzykiem i odpowiedzialnością.
      Dowodem niech będą chociażby efekty akcji PPP, usankcjonowane - nie
      wiadomo po co ustawowo.
      Otóż partnerstwo publiczno-prywatne zainicjowane zostało w roku 1976
      przez Polonijne Forum Gospodarcze i zgodnie z obowiązującym prawem
      dawało skuteczne efekty. Takim było Forum 1980 w Gdańsku, w efekcie
      którego powstały projekty poważnych inwestycji hotelarsko-
      rekreacyjnych na terenach Sopotu i Gdyni (list intencyjny parafowany
      13-05-1981 przez Wojewodę Gdańskiego, prezydentów Sopotu i Gdyni
      oraz zagranicznych partnerów). Tereny pod inwestycje obejmowały
      ponad 440 ha wraz z obszarem Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego.
      Hotele, hale sportowe, boiska, zielona plaża, pola golfowe,
      Młodzieżowy Hyde Park Kolibki – wszystko z zaangażowaniem wyższych
      uczelni i techników, gdzie miała być przygotowana kadra. Warto
      wspomnieć, że udziałem miast miały być tereny a kredyt inwestycyjny
      Skanska Banken gwarantował Rząd Szwedzki (150 mil SEK na I etap).
      Sugerowane były też następne projekty: Centrum Balneologii (Bitwy
      pod Płowcami) oraz estakada tranzytowa 3300 m. nad torami
      kolejowymi. Wszystkie te zamierzenia „padły” wskutek stanu
      wojennego – utraty wiarygodności warunków praktycznej realizacji
      przez partnerów zagranicznych. 20 lat póżniej, już istniejąca spółka
      Skanska Poland mogła zatrudniać Polaków (bez certyfikacji) jedynie w
      administracji.
      Bezsensowna jest opinia: „Eksperci jako jeden z najistotniejszych
      hamulców wymieniają peryferyjne położenie naszej aglomeracji, a co
      za tym idzie fatalne połączenie komunikacyjne z Europą”, gdy
      fundamentalną zależnością jest absolutna niezgodność lokalnych
      samorządowców do praktycznego współdziałania. Trudno jest mi też
      przyjąć za poważne stwierdzenie o „świetnych wynikach
      indywidualnych”, jak również odniesienie się p. Jałowieckiego do
      koncepcji budowy lotniska w Kosakowie. Czyżby syndrom „wyuczonej
      nieudolności”? Uczestniczyłem w Kongresach Obywatelskich I.B.n.G.R.,
      gdzie wysokiej klasy fachowcy określali przyczyny patologicznych
      zjawisk braku współdziałania, integracji społecznej lokalnych
      środowisk. W postaci czterech traum określił syndrom nieufności
      wybitny socjolog z Uniwersytetu Jagiellońskiego, prof. Dr Piotr
      Sztompka. Był więc przyczynek do zainicjowania przez Instytut
      projektu przeciwstawnego tej patologii Koncepcji Bałtyckiego Centrum
      Edukacji i Doradztwa Gospodarczego, którym zainteresowani byli znowu
      partnerzy szwedzcy (prezentowany na Baltic Sea business Mat 2002 w
      Sztokholmie). Odpowiedź Dyrektora Instytutu zaszokowała
      mnie: „Jesteśmy prywatnym instytutem i takich propozycji nie
      podejmiemy”(?)! Podobną odpowiedź otrzymałem swego czasu ze
      szczecińskiej Pomeranii: „świetny projekt, ale nie będzie go
      Pomerania” realizować. Proszę nie przesyłać dalszych propozycji.
      Podpis dyr. U. Berlińska”!
      Oto powody niemożliwości tworzenia wspólnej metropolii!

      P.S. Kilkadziesiąt projektów dotyczących rozwoju regionalnego,
      współdziałania i metropolii są do dyspozycji zainteresowanych.
      I.C.E.
    • xysia1 Trójmiasto: metropolia czy peryferia? 12.08.08, 20:30
      ...jadąc troszkę dalej dojeżdżamy do skrzyżowania nowego pasma
      estakady z ulicą Morską. I tu dopiero zaczyna się horror dla
      przechodniów.Ludzie ze sporego osiedla muszą pokonać 4 jezdnie ze
      światłami aby dość do najbliższego przystanku. Co chwila ktoś nie
      wytrzymuje i wyrywa do przodu na czerwonym klnąc pod nosem na czas
      oczekiwania na zmianę świateł A wkrótce ruszą tędy dzieci do
      szkół.... A wystarczyło wykorzystać miejsce pod jezdniami i
      wybudować pod estakadą niewielkim kosztem bezkolizyjny chodnik dla
      pieszych.


    • xysia1 Wiadukty i widoki 12.08.08, 20:32
      ...jadąc troszkę dalej dojeżdżamy do skrzyżowania nowego pasma
      estakady z ulicą Morską. I tu dopiero zaczyna się horror dla
      przechodniów.Ludzie ze sporego osiedla muszą pokonać 4 jezdnie ze
      światłami aby dość do najbliższego przystanku. Co chwila ktoś nie
      wytrzymuje i wyrywa do przodu na czerwonym klnąc pod nosem na czas
      oczekiwania na zmianę świateł A wkrótce ruszą tędy dzieci do
      szkół.... A wystarczyło wykorzystać miejsce pod jezdniami i
      wybudować pod estakadą niewielkim kosztem bezkolizyjny chodnik dla
      pieszych.


    • Gość: astrex peryferia IP: *.236.spine.pl 12.08.08, 20:37
      Mieszkajac w Gdansku i sporo jezdzac po Polsce musze przyznac,ze niestety traci
      u nas prowincja.I nie chodzi tylko o odleglosc bo ona faktycznie stawia nas w
      gorszej sytuacji ale na geografie wplywu nie mamy-tego bezposredniego bo
      posrednio owszem-pociagi,drogi,samoloty.Teraz jesstem w Krakowie i az przykro
      wracac na ten zascianek.Nastawienie na turystów?Prosze spojrzec na oznakowanie
      tras w tramwajach i autobusach,rzystankow,jakosc taboru,czystosc
      ulic,przystankow SKM-nawet tych wyremontowanych jak Sopot Kam.Potok.Syf.A tak
      trudno zrobic na dykcie schemat z nazwami przystankow w srodkach komunikacji-jak
      ma Warszawa czy Krakow.Nie mozna byc zaslepionym lokalnym patriota obrazajacym
      sie na krytyke bo naprawde obroci sie to przeciw nam.
    • Gość: zbigniew jan Finansowanie............. IP: *.dip.t-dialin.net 12.08.08, 21:22
      w tej calej sprawie chodzi o metropolie czy peryferia, moje
      przyklady nie dzielilem na to kto bedzie finansowal rozwoj
      Trojmiasta tylko wskazalem co mozna zrobic zeby wyjsc z peryferii,
      na finansowanie tez przyklad: obligacje, finansowanie regionalne z
      UNI, finansowanie centralne, ulgi podatkowe przyciagna
      inwestorow.........zrobic metropolie to moga tylko chcacy z
      haryzmem, a nie tacy co beda sie podpierac niemoznoscia, brakiem
      ryzyka, jak powiadal CKN ..."musimy sie wazyc na cos co nas
      przerasta aby do tego dorosnac...." i nie obrazajmy innych, szanujmy
      opinie kazdego........chyba nie reprezentujemy w tej dyskusji
      zakompleksionych cwiercinteligentow..........
    • Gość: gdańszczanin a mi sie tu podoba IP: *.gprs.plus.pl 12.08.08, 23:14
      I co z tego, że trąci zaściankiem? Tu skończyłem studia, tu mam dobrą pracę, tu zamierzam otworzyć firmę i tu kupię mieszkanie. Zdanie eskpertów mnie średnio interesuje. Trójmiasto ma w sobie to coś :]
    • Gość: p Trójmiasto: metropolia czy peryferia? IP: *.dialup.ice.no 16.08.08, 13:05
      Od wieków tak było, że jak ktoś jest na uboczu to ma pod górkę. Niestety nasze
      miasta żyją historią, Gdańsk pierwszą Rzeczpospolitą, a Gdynia drugą
      [niektórzy żyją czwartą ale to inna bajka :-)]. Czas się obudzić, bo
      sprzyjające warunki (gdy każde z tych miast miało monopol na polski handel
      morski) minęły. Nie mamy wpływu na położenie, a to niestety działa na korzyść
      takich miast jak Wrocław, Katowice, Kraków. Bliskość tych miast między sobą i
      Europą wpływa na liczbę kontaktów, które mają decydujący wpływ na rozwój. W
      zasięgu weekendowego wypadu samochodem mają Berlin, Drezno, Pragę, Wiedeń,
      Budapeszt (oczywiście nie z każdego do każdego). Dodatkowo są połączeni A4
      (bezpłatną?), która przyczynia sie do integracji. W bezpośredniej bliskości
      tych miast mieszka dużo więcej osób niż w Pomorskim, co daję im odpowiednio
      większy potencjał. Możliwa jest łatwa migracja, a łatwiej migrować do miasta
      bliskiego i znanego z częstych odwiedzin niż na drugi koniec kraju. Ważne
      jest, żebyśmy dostrzegli, że siła tych miast wynika nie tylko z "pojedynczej"
      atrakcyjności ale również z bliskości tych "innych". Podobnie korzysta Łódź z
      bliskości Warszawy, a i stolica ma plus w postaci silnego miasta w pobliżu.
      Jednak podkreślę jeszcze raz, kluczowa jest tu komunikacyjna łatwość
      kontaktów. Pozwala to na nabranie innego spojrzenia na siebie w konfrontacji z
      innymi i wprowadza ożywczy ferment. Niestety tu mamy pod górkę. Wypad do nas
      to głównie tylko w wakacje, bo w weekend to wyprawa. Całe szczęcie, że jest
      Euro2012 to może powstanie przynajmniej dobry dojazd do Berlina przez BDG,POZ,
      bo na krótszą trasę nie ma szans. Niestety linia kolejowa na BDG/POZ i dalej
      Berlin to masakra. Z artykułu wynika, że rząd dostrzega naszą izolację - no
      nie wiem. Kolejami dużej prędkości planuje się połączyć
      WAW,Łódź,POZ,WRO,KAT,KRK, a my znowu na boku. OK, jest remont trasy do WAW ale
      nie do takich parametrów jak te pozostałe, a i IC nie kupuje składów, żeby
      wykorzystać ten remont. W rezultacie "południe" jeszcze bardziej się
      zintegruje, nas zostawiając na boku. A ta izolacja powoduje, że u nas jest
      sporo zasiedzenia, wystarczy być dobrym tylko w naszym 3m grajdołku i już
      uzyskuje się status "gwiazdy" - niestety jest to tylko lokalny blask.
      Przyczynia się to m.in. do degradacji poziomu naszych uczelni ale nie tylko.
      Może warto zastanowić się nad postawieniem na podciągnięcie kilku wydziałów do
      poziomu europejskiego. Konieczne byłoby w takim przypadku zainwestowanie w
      sprowadzenie kilku, przynajmniej europejskiej sławy, uczonych/wykładowców na
      nasze uczelnie. Może uda się spowodować, że jeśli będzie mowa o jakiejś
      wybranej dziedzinie naukowej to oczywistością będzie jej kojarzenie z
      3miastem. Przyciągnie to do nas studentów z innych regionów co tylko wyjdzie
      nam na dobre i może zaprocentować w przyszłości bardziej niż np. poszerzenie
      niejednej ulicy. Co do współpracy między Gdańskiem i Gdynią - nie widzę tu
      niestety nadziei. Musi przyjść na prawdę ciężki okres, żeby dało się tu coś
      zmienić. Dwie hale, dwa lotniska, dwa centra tristara, uszczypliwe wypowiedzi
      z obu stron na temat sąsiada itd, itp. Na koniec pytanie: jakie jest
      najbliższe 3miasta duże miasto? To jest 0,5 mln Kaliningrad 170km od nas! Czy
      staramy się wykorzystać to sąsiedztwo? Czy przyciągamy ich do siebie? Ja wiem
      to jest Rosja i może nie jest łatwo ale kto obiecywał, że będzie? Zwracam
      uwagę, że tak jak my tak i Rosja sie rozwija i warto zacieśniać kontakty, czy
      przyciągnąć ich do 3miasta. Czy wiecie, że można stamtąd polecieć bezpośrednio
      do np. Paryża, Mediolanu, Rzymu, Barcelony, Petersburga, Moskwy, Wiednia,
      Pragi, Odessy itd.?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka