Dodaj do ulubionych

KONCERT ŚCIANKI

IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 20.01.02, 00:36
na zywo opisze
:)
po pierwsze publika:polowa nie wiadomo skaz i dlaczego, chyba wygrali
wejsciowki i polezli nie wiedzac na co i po co
bo koncert byl bardzo energetyczny, super zagrany, brakowalo jedynie mi slawy
ale wspanialomyslnie wybaczam...a za tydzien mordy, zaowiada sie kolejny
smakowity kasek
:)
Obserwuj wątek
    • Gość: sombre Re: KONCERT ŚCIANKI IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 20.01.02, 12:48
      Ale jak Piotrek mówił, to go wogóle nie było słychać.
      No i nie wiem, co on z tym swoim zeszycikiem robił. :))
    • Gość: Rybak Re: KONCERT ŚCIANKI IP: *.infinity.net.pl 20.01.02, 13:00
      Dodać należy również fakt zaistnienia na sali koncertowej podlogi szwedzkiej,
      oraz cukru w laskach sprzedawanego w barze. Utwór wieczoru to "Seniores,
      sinioritassss", choć faktyczny tytul chyba nieco odbiega od tego co napisałem.
      Koncert odbyl się chyba w ramach jakiegoś festiwalu muzyki gitarowej czy coś w
      tym guście, dlatego w Żaku panowala jakaś chyba nienaturalnie wysoce kulturalna
      atmosfera. Ścianka w piwnicy ASP znacznie lepiej wypadła. Były filmy na suficie
      i tamta atmosfera i wystrój (przemyslowo-piwniczny) jakoś zlewał się z muzyką i
      filmami w całość.
      Za tydzień w niedzielę Mordy. Polecam wszystkim. Ponoć chłopaki nieźle dają
      czadu. To dopiero będzie koncert. I choć co do nazwy mam pewne wątpliwości ;)
      to się przejde z czystej ciekawości.
      • Gość: ach Re: KONCERT ŚCIANKI IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 20.01.02, 16:37
        odnosze dziwne wrazenie ze sie panu rybakowi nie podobalo...pan jest
        ignoranetem panie rybak
        ***
        sombre a jednak?
        :))
        • Gość: Rybak Re: KONCERT ŚCIANKI IP: *.infinity.net.pl 20.01.02, 20:46
          CzłowieczQ. Skad mozesz wiedziec że mi się nie podobało. Nie napisałem tego
          wprost ani to nie wynika z mojej wypowiedzi. Koncert był fajny co nie zmienia
          faktu że w ASP było fajniej. Czy ty widzisz tylko czarne i białe?? Nie może być
          2 fajnych rzeczy ale jednej fajniejszej???
          Nie mów do mnie ignorancie bo mnie nie znasz. I poza tym możesz to jakoś
          uargumentować???
          A wogóle jeżeli coś podoba się tobie a nie podoba się komuś innemu to czy to
          jest ignorancja??? Mi się podoba np Geri Halliwel - It`s raining man. Tobie
          też??? Jak nie to też jesteś ignorantem(tką)??? Są rzeczy o których się nie
          dyskutuje bo na nie wszystko znajdzie się logiczne wytłumaczenie.
        • Gość: sombre Re: KONCERT ŚCIANKI IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 20.01.02, 22:30
          A ja mam nadzieję, że aCh nie przepada za Geri... Zwłaszcza w it's raining
          man... Mam taką nadzieję...;))
          Btw, ja, choć samczyk, to jednak twierdzę, że Geri to zwykła picza jest... błeee
          Pzdr:)
          • Gość: Rybak Re: KONCERT ŚCIANKI IP: *.infinity.net.pl 20.01.02, 22:48
            Mnie mało interesuje co on(a)lubi. A napewno nie będe jego(jej)określał mianem
            ignoranta(tki) jeśli powie że cościk się jej nie podoba.
            A jeśli chodzi o Geri to jest ta jedna z niewytłumaczalnych rzeczy ;))) Ogólnie
            uważam taką muze za hm....mało ciekawą... ale ta piosenka mnie powala :) Nawet
            moja mama zastanawia się czy wszyskto ze mną OK :)
            • Gość: aCh banda ignorantow... IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 21.01.02, 09:42
              co o zarcie nie maja pojecia....
              forumowiczu (nowy nabytek?)rybak...to bylo stwierdzenie zartobliwe, ale widze
              ze forumowicz bardzo nadwrazliwy jest...
              coz jesli ktos po koncercie pisze o cukrze i podlodze szwedzkiej to az sie pale
              zeby zapytac czy pan rybak nie wszedl przypadkiem na zaproszenie, a nastepnei w
              polowie utowru nie klaskal fanatycznie ..ja osobiscie jestem zdegustowana spora
              czescia przypadkowej widowni, ktora sie tam objawila, po lekturze twego postu
              bylam sklonna uwierzyc ze nalezysz do tej grupy, kto wie, moze snob-grupy,
              ktora pojawia sie tam gdzie byc wypada..a nastepnie przesiaduje w barze przy
              piwie bo stamtad tez niezle slychac, co nie?
              wiesz jak ide na koncert to dla mnie on moze sie odbyc w nieotynkowanej
              piwnicy, jesli bedzie zagrany dobrze, tak jakten ostatni scianki, to rak jakims
              tam filmikow mnie nie zmartwi..choc nie przecze ze jest to ciekawy dodatek
              (cyganeria lat temu dwa, koncert scianki ofcours)
              a co do jednego masz racje, sekcja gitar:)) byla swietna..

              sombre, musze cie uspokoic, nie zachwycam sie popluczynami po girlsbandzie jak
              rowniez samymi girls- or boysbanadami tez nie.....i owszem to sie moze
              podobac..hehehe...dla swietego spokoju nie bede formulowac teorii komu..
              a o jakim ty kajeciku mowisz bo jakos nie przypominam sobie, co oczywscie moze
              byc wynikiem niedogodnego miejsca...ja nawet cieslaka nie wiedzialam:(((
              • Gość: sombre Re: banda ignorantow... IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 21.01.02, 14:34
                Ludzie, nie denerwujta się tak, mało macie stresów w realu, to jeszcze do sieci
                je spraszać... Chyba chodzi wam o to samo, a jednak się kąsacie... dziwne.
                Ach, to Ty nie wiesz o czym mówi Piotrek, tak wnioskuję. A podobno Scianke
                znasz... na pewno lepiej ode mnie, bo ja ich tylko w paru kawałkach dotąd
                słyszałem, w tym właśnie Piotrka. To była taka lekka przenośnia... żeby ją
                złapać, trzeba wiedzieć o czym mówi Piotrek. A o Geri... to był taki żarcik a
                propos faktu, iż jesteście tej samej płci i że mam nadzieję, że cię ona nie
                kręci... ot, taki niewinny żarcik dla ocieplenia atmosfery na tym wątku.
                Ufffffff, odrobina łopatologii a jak męczy.
                :))
              • Gość: Rybak Re: banda ignorantow... IP: *.infinity.net.pl 21.01.02, 15:36
                > co o zarcie nie maja pojecia....

                Nie wiem kto tu nie ma pojecia. Chyba jasne jest ze nikt kto pisze o cukrze w
                laskach i szwedzkiej podlodze nie pisze poważnie :)

                > moze snob-grupy,
                > ktora pojawia sie tam gdzie byc wypada..

                Hm....Żak nie jest jeszcze chyba takim miejscem, w którym "wypada bywać". Po
                drugie muzyka nie jest przecież zarezerwowana dla nikogo. Każdy kto lubi to
                słucha. Jak dla mnie na samej sali nie było jakichś "dziwnych" postaci. Normalnie
                przyszło pare osób posłuchac i tyle. A że ktoś siedzial w barze to cóż.....może
                po to część przyszła żeby sobie posiedzieć przy piwie i muzyce live. I nie moialo
                może znaczenia czy to Ścianka, Mordy czy cuś tam jeszcze.

                > a co do jednego masz racje, sekcja gitar:)) byla swietna..

                Ja cos pisałem o sekcji gitar???

                > sombre, musze cie uspokoic, nie zachwycam sie popluczynami po girlsbandzie

                Nie mow tak o Geri :)))

                > byc wynikiem niedogodnego miejsca...ja nawet cieslaka nie wiedzialam:(((

                To gdzie ty byłaś??? Sala nie należy do największych sal koncertowych świata,
                Tłumów też nie było.........Może siedzialaś w barze i pilaś piwo bo tam też bylo
                ładnie słychać ;)))........
                • Gość: Ach Re: banda ignorantow... IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 21.01.02, 19:59
                  albo napisze teraz zeby nie bylo...
                  >
                  > Nie wiem kto tu nie ma pojecia. Chyba jasne jest ze nikt kto pisze o cukrze w
                  > laskach i szwedzkiej podlodze nie pisze poważnie :)-przyciezkawy masz chlopcze
                  dowcip i bardzo specyficzny, ale masz do niego prawo alez oczywscie..
                  >

                  >
                  > Hm....Żak nie jest jeszcze chyba takim miejscem, w którym "wypada bywać".-SERIO
                  TAK MYSLISZ?to ty rzeczywscie wiesz malo o zyciu..zak wlasnie jest takim miejscem
                  idealnym dla snobujacych sie na intelektualizm......

                  > po drugie muzyka nie jest przecież zarezerwowana dla nikogo. Każdy kto lubi to
                  > słucha. Jak dla mnie na samej sali nie było jakichś "dziwnych" postaci. - nie
                  bylo? a facet ktory dostal zubrzyka? albo stojaca przed mym niemal nosem banda
                  dresow (ubranych odswietnie)i ich panienek, ktorzy doprawdy nie wiedzieli co ze
                  soba zrobic a jakos im do lba nie przyszlo zeby wyjsc????. >
                  >
                  > Ja cos pisałem o sekcji gitar???-nie nie pisales o sekcji gitar tylko o
                  wrazeniu jakbys wzial udzial w przegladzie gitarowum czy cos w ten desen, a mnie
                  poprostu rzucili na kolana...
                  a jesli chodzi o bar to nie mam nic do sluchania muzyki w ten nadzwyczaj
                  ekonomiczny sposob...choc scianki za nic bym nie poszla z tak daleka sluchac..

                  aha, sombre ty zostales do 3 w barze??? to czemu mnie i mym znajomym kazali sie
                  zmywac okolo 30 minut po koncercie, twierdzac iz zamykaja?????
                  o tempora o mores!!!!!

                  >
                  >
                  >
                  • Gość: Rybak Re: banda ignorantow... IP: *.infinity.net.pl 21.01.02, 20:55
                    > przyciezkawy masz chlopcze
                    > dowcip i bardzo specyficzny, ale masz do niego prawo alez oczywscie..

                    Nie wiem co w tym ciężkiego....Jak dla mnie specyficznym i ciezkim humorem jest
                    rzucanie jakichś durnych haseł w stylu ignorant.

                    > TAK MYSLISZ?to ty rzeczywscie wiesz malo o zyciu..zak wlasnie jest takim
                    > miejscem idealnym dla snobujacych sie na intelektualizm......

                    Ile ten Żak istnieje i ile razy tam bylaś że tak sądzisz??? Nie wiem
                    dlaczego "snobujacy sie na intelektualizm" mieliby przyjść do Żaka na Ściankę.
                    Jakoś nie widzę związku. Nie widzę związku między intelektualizmem a jakąkolwiek
                    muzyka. Muzyka to rzecz nieprzekładalna na jakiekolwiek teorie i w mojej opini
                    jeśli ktoś mówi że taka i taka muzyka jest dla intelektualistów a inna jest dla
                    debili, sam się kompromituje.

                    > nie bylo? a facet ktory dostal zubrzyka? albo stojaca przed mym niemal nosem
                    > banda dresow (ubranych odswietnie)i ich panienek, ktorzy doprawdy nie wiedzieli
                    > co ze soba zrobic a jakos im do lba nie przyszlo zeby wyjsc????.

                    Ok ten od żubrzyka coś co chwila gadał ale takie prawo publiczności. Wkońcu to
                    nie był koncert w filharmonii ani jakieś przedstawienie.
                    A co do tych drugich.....nie kumam Cie. Skoro chcieli słuchać to czemu im chcesz
                    bronić??? Nie twoj interes....chcieli to stali. Może widocznie Ścianka gra taką
                    muzykę że przyciąga takich własnie fanów. Tak naprawde to nawet fajnie jeśli
                    drechy zaczęłyby się nawracać na dobrą drogę.

                    > nie nie pisales o sekcji gitar tylko o
                    > wrazeniu jakbys wzial udzial w przegladzie gitarowum czy cos w ten desen, a mni

                    Eeeeeeee ja nie miałem takiego wrażenia. Tam się na prawde odbywa chyba taki
                    przegląd....Tak mi się przynajmniej wydaje....

                    • Gość: aCh KLASYCZNA KOMPROMITACJA IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 22.01.02, 08:47
                      hehehe, zaczynam sie zastanawiac czy wiedziona oslawiona intuicja kobieca
                      spreprowalam zdanie o twoim ignoranctwie czy przez przypadek chlapnelam cos co
                      jest najczystsza prawda....pytanie o to ile ten zak istnieje, i co to w ogole
                      za miejsce ze komus by przyszlo do glowy w "towarzystwie"rzucic aaa a bywam w
                      zaku by brzmiec jak ktos na pozionmie, jest poprostu kompromitujace...na serio
                      nie wiesz jakim miejscem jest zak? czy moze jak naiwne dziecko uwazasz ze nowy
                      zak odcial sie od starego tzw.gruba kreska i pracuje teraz na nowe
                      imie?...nieee tak nie jest, wprawdzie pani renk jasno okreslila iz nie bedzie
                      to taki zak, jakim byl przed laty, ale nie oznacza to ze poziom zostanie
                      wyrownany do dolu..


                      nie widziz zwiazku miedzy intelektualizmem a muzyka...to dlaczego twoja mama
                      sie pyta czy wszystko z toba ok, kiedy podspiewujesz przeboj panny popluczyny?
                      uswiadomic cie musze ze nawet do tak prostej czynnosci zdawaloby sie, jak
                      odbior muzyki, nalezaloby ruszyc szarymi komorkami..albo uruchomic wyobraznie...
                      i ci pseudo fani, coz moze tobie nie przeszkadzali, ale znamienna wydala mi sie
                      uwaga cieslaka kiedy czesc publiki zaczela w polowie utworu piorko bic
                      brawo..moze pamietasz komentarz? dla mnie byl jednoznaczny....
                      a czegos w ogole jestes pewny...to apropos ostatniego zdania:)
                      • Gość: Rybak Re: KLASYCZNA KOMPROMITACJA IP: *.infinity.net.pl 22.01.02, 17:07
                        > nie wiesz jakim miejscem jest zak? czy moze jak naiwne dziecko uwazasz ze nowy
                        > zak odcial sie od starego tzw.gruba kreska i pracuje teraz na nowe
                        > imie?...nieee tak nie jest, wprawdzie pani renk jasno okreslila iz nie bedzie
                        > to taki zak, jakim byl przed laty, ale nie oznacza to ze poziom zostanie
                        > wyrownany do dolu..

                        Błehehehe (po 5 minutach wyszedłem spłakany spod biurka) kto tu jest dzieciakiem.
                        To teraz 15-to latki będą mówić do starszych braci, sióstr i koleżanek,
                        pamiętając ich stare opowieści:"Wiesz, kurwa, stary, byłem w Żaku ostatnio, wiesz
                        zajebiste miejsce" Sądząc że jak starsi chodzili do ŻAKA to i my tam pochodzimy.
                        Pochodzą, owszem, do Żaka2. Dla mnie to teraz taki zwyczajny lokal gdzie będzie
                        czasami fajny koncert albo bar z piwem. Z tamtego Żaka zostala tylko nazwa i jest
                        tak jak mówisz ten pracuje sobie na nowe imie. I dla mnie dziecinnym jest
                        wmawianie sobie że to tylko ulica się zmienila. Żak nie został przeniesiony. Żak
                        zostal zlikwidowany a w jego miejsce powstal drugi Żak. Owszem poziom może zostać
                        wyrównany do góry ale to będzie poziom TEGO miejsca i ze starym dla mnie nie
                        będzie miało to związku.

                        > nie widziz zwiazku miedzy intelektualizmem a muzyka...to dlaczego twoja mama
                        > sie pyta czy wszystko z toba ok, kiedy podspiewujesz przeboj panny popluczyny?

                        Mama się dziwi bo jak całe dnie musi słuchać ryczących typów jazgoczących na
                        gitarach i to tego mojego śpiewu to siłą rzeczy dziwi się słysząc następnie
                        slodkie dźwięki i mnie śpiewającego (ściągnąłem sobie text It`s raining man i się
                        nauczyłem) damskim głosem

                        > uswiadomic cie musze ze nawet do tak prostej czynnosci zdawaloby sie, jak
                        > odbior muzyki, nalezaloby ruszyc szarymi komorkami..albo uruchomic wyobraznie..

                        Widzisz koleżanko.....ja nic nie musze ;))). I współczuje Ci że masz takie
                        straszne obowiązki ;) A stwierdzenie że jakaś muzyka jest dla intelektualistów a
                        inna dla idiotów jest jednym z nadebilniejszych stwierdzeń z jakimi się spotkałem
                        od dłuższego czasu. Otóż muzyka jakakolwiek jest dla każdego i każdy ma prawo iść
                        na każdy koncert i wyrazić na nim swoją ewentualną opinię. Zachowujesz się w tym
                        momencie jak te drechy po cywilu o których mówilaś. My swój świat i oni swój
                        świat tak??? Bezsens totalny......

                        > i ci pseudo fani, coz moze tobie nie przeszkadzali, ale znamienna wydala mi sie
                        > uwaga cieslaka kiedy czesc publiki zaczela w polowie utworu piorko bic
                        > brawo..moze pamietasz komentarz? dla mnie byl jednoznaczny....

                        1. Nie pamiętam
                        2. Mało mnie on obchodzi
                        3. Czy komentarz gitarzysty jakiegoś zespołu jest dla ciebie jakoś autorytatywny?
                        Dla mnie wcale.
                        Może na plakatach zespół powinien wyróżniać typy ludzi jakich sobie rzyczą na
                        koncertach???"Na nasz koncert mogą przyjść osoby: i tu opis...nie dyskutujące,
                        znające Piotrka, i takie które uznają ciągłość Zaka"
                        > a czegos w ogole jestes pewny...to apropos ostatniego zdania:)

                        Faktu że mam rację.
                        • Gość: Ach TYTULEM ZAKONCZENIA IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 22.01.02, 23:10
                          w podpunktach-drechy na marginechy, tego sobie bardzo zycze..
                          zdanie artysty ktoremu publika grac nie daje tylko czyni glupkowate komentarze
                          jest dla mnie bardzo wazne...troche empatii rybak,
                          ja nie twierdze ze istnieje podzial muzyki na ta dla intelektualistow i dla
                          idiotow..ale mozna by przeprowadzic badania kto jakiej muzyki lubi i moze dalo
                          by sie wowczas jakis wniosek wysnuc...ja poprostu oczekuje ze poprostu na
                          koncertach ludzie beda sie zachowywac tak zeby ani artysty ani publicznosci nie
                          obrazac i nie mowie tylko o tym koncercie...
                          a wracajac do nieszczesnego zaka, to ze sie usmiales to prima..tylko jeszcze
                          musze nadmienic ze o zaku wspomnilam by zwrocic twoja uwage na zjawisko
                          snobizmu..ktory pleni sie niczym chwasty wszedzie..nie spotkales sie z tym?
                          masz fart..
                          a inwektyw nie bedzie... tego badz pewien.
                          • Gość: Rybak Re: TYTULEM ZAKONCZENIA IP: *.infinity.net.pl 23.01.02, 00:08
                            > w podpunktach-drechy na marginechy, tego sobie bardzo zycze..
                            > zdanie artysty ktoremu publika grac nie daje tylko czyni glupkowate komentarze
                            > jest dla mnie bardzo wazne...troche empatii rybak,

                            Może gdybym choć raz w życiu stal z instrumentem na scenie to mógłbym to
                            zrozumieć a ponieważ nie stałem więc nie wiem. Ja wychowałem się w nieco innej
                            estetyce koncertów, gdzie normalnym jest (było) żywiolowe dyskutowanie z muzykami
                            jak z kolesiami a nie jak z gośćmi z innej planety którzy stają się na scenie
                            bóstwami. Abstrachując już od ścianki bo nie o nią już chodzi to muzycy różnią
                            się tylko tym że mają instrumenty i śpiewają. I jeżeli stojąc pod sceną ktoś
                            stwierdza że grają jak Połomski i koncert jest do dupy to nawet fajnie jak tak
                            jest. Wg mnie to nawet zbliża zespół z publicznością. Są jakieś emocje a ne ślepy
                            zachwyt tylko dlatego że koleś ma gitare a ty nie.

                            > a wracajac do nieszczesnego zaka, to ze sie usmiales to prima..tylko jeszcze
                            > musze nadmienic

                            Któryś juz raz nadmieniasz coś po moim odpisie. Troche to śmieszne. I ciężko z
                            kimś dyskutować w taki sposób. Po odpowiedzi następuje wyjaśnienie że tak
                            naprawde chodzi ci o co innego......

                            > ze o zaku wspomnilam by zwrocic twoja uwage na zjawisko
                            > snobizmu..ktory pleni sie niczym chwasty wszedzie..

                            Spotykam się codziennie. Jak każdy. Ale dlaczego Żak i snobizm.....można podac
                            milion innych przykładów......
                            A po drugie niech się pleni.....Jeśli ludzie lubią być małpami to ich sprawa a
                            nie twoja. Ty nie musisz tego robić, nie musisz uczęszczać do snobistycznych
                            miejsc, robić rzeczy pod innych. Nikt cię nie zmusza. Są grupy ludzi zamkniętych
                            w swoim gronie i są tacy którzy za wszelką cenę chcą się dostać w ów krąg. I to
                            ich sprawa a nie twoja.
                            Po 3 . Skoro uważasz żaka za snobistyczne miejsce i tak ci to nie pasuje i skoro
                            atmosfera na ściance tak ci nie pasowała to czemu tak bardzo chcesz się wybrać na
                            Mordy??? Dla samej muzyki???Wszakże dla mnie koncert to nie tylko muzyka ale
                            również atmosfera. No chyba że tylko dla muzyki.
                            • Gość: aCh YOU ARE WHAT YOU WEAR IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 23.01.02, 00:24
                              nadmienic bylam zmuszona bo nie dotarlo do ciebie co napisalam
                              zreszta pisanie do ciebie to jak rzucanie grochem o sciane, czy ja twierdze ze
                              kazdy kto przestapil prog zaka jest snobem? moze czas zaczac czytac tekst ze
                              zrozumieniem, wspominam o tym ze i tacy ludzie tam sie na koncerty schodza...
                              a snobizm mi bardzo przeszkadza, bo to jest dosyc niebezpieczne zjawisko
                              spoleczne...smiejesz sie? to baw sie dobrze...nie mam zamiaru rozwijac tej
                              mysli tu i teraz
                              rzeczywscie kontakt artysty z publicznoscia jest cenny ale nie wowczas gdy
                              publika jest arogancka...
                              slepy zachwyt????to skrajnosc..
                              czemu chce isc na mordy? nic dwa razy sie nie zdaza....
                              cos jeszcze? bo jak moze juz zauwazyles dyskusja ta do niczego nie prowadzi..
                              mam pwoiedziec ze masz racje?
                              nie masz oczywscie

                              • Gość: Rybak Re: YOU ARE WHAT YOU WEAR IP: *.infinity.net.pl 23.01.02, 01:39
                                > nadmienic bylam zmuszona bo nie dotarlo do ciebie co napisalam
                                > zreszta pisanie do ciebie to jak rzucanie grochem o sciane, czy ja twierdze ze
                                > kazdy kto przestapil prog zaka jest snobem?

                                Nie. Z twoich wypowiedzi wynikło że snoby się tam tylko schodzą i że ty tego nie
                                lubisz. Łącząc te dwa fakty troche jestem zdziwiony. Oceniam oczywiście po sobie
                                ale jak mi nie pasuje klimat jakiegoś miejsca to tam nie chodze a nie biadole.

                                > moze czas zaczac czytac tekst ze zrozumieniem,

                                Może należy pisać zrozumiale a nie co chwila dopisywac erraty.

                                > wspominam o tym ze i tacy ludzie tam sie na koncerty schodza...

                                I co z tego??? Ich prawo. A z twoich wypowiedzi wynikło że to źle.Jak założysz
                                sobie prywatny lokal to będziesz tam wpuszczać kogo chcesz a póki to nie twój
                                prywatny folwark to będziesz non stop narzekać.

                                > a snobizm mi bardzo przeszkadza, bo to jest dosyc niebezpieczne zjawisko
                                > spoleczne...smiejesz sie? to baw sie dobrze...

                                A ty nie bawisz się dobrze parząc na małpy w zoo???? Grupa snobów to takie małpie
                                stadko małpujące zachowania głównej małpy. Rewelacyjne pole do polewki.

                                > rzeczywscie kontakt artysty z publicznoscia jest cenny ale nie wowczas gdy
                                > publika jest arogancka...

                                Hm.....biedni ci artyści. Wyposażeni w mikrofon i instrumenty mogą jak chcą
                                pojechać z burakiem stojącym w tłumie. Muzyka jeśli jest coś warta dla słuchaczy
                                to obroni się sama i żaden komentarz nie zspsuje mi wrażenia koncertowego jeśli
                                koncert mi się podobał.
                                Naprawde chyba traktujesz koncerty jak opery gdzie komentarze zostawia się za
                                drzwiami.

                                > slepy zachwyt????to skrajnosc..

                                Zgadzam się.

                                > cos jeszcze? bo jak moze juz zauwazyles dyskusja ta do niczego nie prowadzi..
                                > mam pwoiedziec ze masz racje?

                                Mów co chcesz. Twoja buzia (palce). Akurat teraz odczuwałem nieodpartą chęć
                                odpisania. A skoro do niczego dyskusja nie prowadzi to przestań pisać.

                                > nie masz oczywscie

                                Jak już napisałem mam pewność że mam :)
                                • Gość: aCh !!!! IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 23.01.02, 08:51
                                  prosze jaki ty rybak do polemiki jestes skory...no przeciez musisz miec
                                  ostatnie slowo..
                                  no to prosze, po tym poscie nie mam zamiaru meczyc sie lektura twoich jakby na
                                  to nie patrzec fanatycznych wnioskow..wmawiasz mi cos czego nie napisalam, na
                                  sile chcesz przekonac ze masz racje bo nie dociera do ciebie ze ktos moze miec
                                  inne zdanie, formuujesz jakies daleko idace wnioski i rady ktore sa funta
                                  klakow warte...a wszystko to na bazie jakiegos wyimaginowanego twierdzenia ze
                                  ja co rusz zmieniam zdanie...erraty? gratuluje, a biale myszki tez widzisz?tu w
                                  tekscie oczywscie....
                                  spodziewam sie ze jak zwykle poczujesz silna chec odpowiedzi..a pisz sobie
                                  zdrow, tylko moglbys wreszcie zejsc z swej pozycji wszystkowiedzacego,z
                                  klapakmi na oczach ktore wyznaczaja ci jedna prawde...twoja...
                                  i nie powtarzaj sie, bo to nudne caly czas czytac to samo...to rada na
                                  przyszlosc..
                                  • Gość: Rybak Re: !!!! IP: *.infinity.net.pl 23.01.02, 11:49
                                    > prosze jaki ty rybak do polemiki jestes skory...no przeciez musisz miec
                                    > ostatnie slowo..

                                    Taka jest logika. Ty zaczęłaś więc skończyć powinienem ja żeby było po równo

                                    > no to prosze, po tym poscie nie mam zamiaru meczyc sie lektura twoich jakby na
                                    > to nie patrzec fanatycznych wnioskow..wmawiasz mi cos czego nie napisalam, na
                                    > sile chcesz przekonac ze masz racje bo nie dociera do ciebie ze ktos moze miec
                                    > inne zdanie,
                                    [ciach]
                                    > gratuluje, a biale myszki tez widzisz? tu w tekscie oczywscie....

                                    Ja nie pisze że widzisz białe myszki. Nie pisze że jesteś ignorantką. Skoro
                                    piszesz że nie będziesz męczyć się lekturą tego co napisałem to skąd wiesz że to
                                    jest fanatyczne??? No ale jak ktoś nie ma argumentów to zaczyna się chwytać
                                    metody obrażania. Nie możesz wymyśleć nic innego??? Czy ja rzucilem jakiś epitet
                                    pod twoim adresem??? Ja pisze swoją opinię i nie widze nic nadzwyczajnego w moim
                                    przekonaniu że mam rację. Inaczej bym nic nie napisał. Jeśli ty myślisz że nie
                                    masz racji to po oc ta cała pisanina z twojej strony??? Wcale cie nie przekonuje
                                    o swojej racji. I twoje zdanie mam w nosie. Znam cie albo co??? Dla mnie sieciowe
                                    znajomości nie istnieją.

                                    > formuujesz jakies daleko idace wnioski....

                                    Moje prawo. Ty robisz dokladnie to samo. I to twoje prawo. Ważne żeby wnioski
                                    jakoś uargumentować.

                                    > a wszystko to na bazie jakiegos wyimaginowanego twierdzenia ze
                                    > ja co rusz zmieniam zdanie...erraty?

                                    No cóż takie są fakty..

                                    > spodziewam sie ze jak zwykle poczujesz silna chec odpowiedzi..a pisz sobie
                                    > zdrow, tylko moglbys wreszcie zejsc z swej pozycji wszystkowiedzacego,z
                                    > klapakmi na oczach ktore wyznaczaja ci jedna prawde...twoja...

                                    Tak. Jedyna prawda jaką uznaje to moja prawda. Jeśli ktoś sensownie wyłoży swoją
                                    i mi się ona spodoba to przejmuję jej część albo całą i powiększam granice mojej
                                    prawdy. No i a propos snobów. To oni wyznają czyjąś prawdę nie biorąc jej jako
                                    swojej. Jak jest u ciebie??

                                    > i nie powtarzaj sie, bo to nudne caly czas czytac to samo...

                                    O Bony ;))) czy ty masz jakąś karę w domu że ktoś cię sadza przed ekranem i każe
                                    czytać i pisać??? :))) Chodzisz do miejsc gdzie jest denne towarzycho, czytasz
                                    rzeczy które są nudne, bierzesz udzial w dyskusji, która do niczego nie
                                    prowadzi....Ja już bym się nabawil nerwicy.....No i przecież powiedzialaś że nie
                                    męczysz się w tym poście lekturą moich postów, ale wiesz że są nudne i
                                    fanatyczne....brawo...chcialbym posiąść taką umiejętność.....

                                    > to rada na przyszlosc..

                                    I kto tu formułuje rady??????? Błeh. W tym poście znalazłem z twojej strony
                                    dwie...Lubisz to??? Odnosze wrazenie ze to ty widzisz siebie jako
                                    wszystkowiedzącą....tak radzisz i radzisz....
              • Gość: sombre Re: banda ignorantow... IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 21.01.02, 18:18
                Może aCh siedziała z tyłu pod ścian(k)ą, tak jak ja... :)) A w barze to i
                owszem, owszem, prawie do 3 rano :))

                • Gość: Rybak Re: banda ignorantow... IP: *.infinity.net.pl 21.01.02, 18:43
                  Nie wiem jak to sie stalo ale ja tez siedzialem z tylu pod scianą ;) Tak cirka
                  po srodku, może troche na prawo patrząc na scene. O! metr naprawo od
                  konsolety :)
                  • Gość: aCh Re: banda ignorantow... IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 21.01.02, 19:46
                    o kurwa, ja tez siedzialam pod scianka, tak blizej wyjscia..
                    nie mam rajt nał czasu zeby sie z wami spierac ale jak sie dorwe pozadnie do
                    kompa to wiory poleca..obiecuje
                    :)
                    a sombre cibie nadal nie kumam, znam scianke, zanm duuuuzo ich utowrow ale
                    piotrka niet
                    i tyle
                    :(
                    • Gość: sombre Piotrek mówi IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 21.01.02, 22:06
                      Ach napisała:

                      > czemu mnie i mym znajomym kazali sie zmywac okolo 30 minut po koncercie,
                      > twierdzac iz zamykaja?????
                      > o tempora o mores!!!!!

                      Buuuchaaachachaaa! :))))) No niee, to mi zakrawa na uśmiech wieczoru. O taki:

                      :-D

                      Wiesz aCh.... jak się idzie do klubu studenckiego, to trza też na studentkę
                      wyglądać...;-))))))
                      A tak na poważnie, dziwne to bardzo, co napisałaś. Przecież po koncercie w
                      barze luda było full i to długo jeszcze w noc ciemną... Około drugiej było już
                      całkiem luźno, choć egzystowało jeszcze parę grupek plus jedna ślimacząco-
                      słaniająca się po kanapie parka. I podobno tam zamykają po ostatnim gościu, tak
                      słyszałem, ale nie sprawdziłem :)) choć mieliśmy na to ochotę...ale na
                      przeszkodzie stanęła nocna kolejka :((

                      Hmmmm.... a jeżeli powiesz aCh, że Twoi znajomkowie wychodzili na szlugi a Ty
                      dzielnie walczyłaś by utrzymać nienaruszonymi ich pozycje podściankowe... ???

                      Jezzzu, rybak, wytłumacz koleżance kto zacz ten Piotrek, bo zaraz zacznę
                      wątpić, że wogóle byłem na tym koncercie :)))

                      A koleś od żubrzyka mógł faktycznie wkurzyć, choć u mnie osobiście jego (mocno
                      już ograny na tego typu imprezach) tekst o następnej piosence nawet wywołał
                      jakiś grymas uśmiechu na twarzy.

                      No to czekam niecierpliwie na te wióry......:)))


                      • Gość: aCh i wszystko jasne IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 22.01.02, 08:32
                        sombre, wiory w wersji soft juz poszly....
                        kwestia piotrka..hehehe...tak jak przeczuwalam, jets to utwor z plyty dni
                        deszczu, ktorej nie zdolalam sobie przyswoic, hehehe na tyle ze by spiewac wraz
                        z chlopakamy ze scianky :))
                        z ta muzyka jest jak z jassem i jazzem ja ja bardzo lubie, ale w wersji lajf...
                        z tym wygladem to mnie niemal uraziles,rzeczywscie czasem zada sie ode mnie
                        dowodu przy zakupie piwa albo bez pardonu przechodzi na ty kiedy ja, ja jestem
                        juz stara!!!.. ale wiesz moze panom tepym ochroniarzom nasz pokojowy stosunek
                        do swiata i do tego gleboka refleksja nad jednym utworem tymanskiego wydala sie
                        niestosowna i nas wyprosili?..kto wie..na mordach nie da sie jednakowoz tak za
                        morde chwycic..
                        i co? aha na szluga...czy oni wychodzili na szluga? a co masz juz swoje typy?
                        hehe nie powiem!!
                        :)
                        • Gość: sombre Re: i wszystko jasne IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 22.01.02, 11:39
                          W kwestii formalnej - to były chyba dni wiatru aCh, nie deszczu.... No chyba,
                          że czegoś nie wiem,a to możliwe, bo ja jakoś specjalnie nie śledzę kariery tego
                          zespołu. Choć pamiętam, że nagrywali tę płytę w moim ulubionym Sopoćkowie
                          poprzedniej jesieni, a dodać trzeba, że ja masochistycznie bardzo lubię tę
                          nostalgiczno-depresyjną porę roku, poza tym pamiętam tamte dni wiatrów i
                          deszczów, także zawsze jak słyszę gdzieś w radio tę płytę lub chociaż jej
                          tytuł, to mi się tak jakoś swojsko i osobiście robi na duchu...:)
                          Lubisz jazz...? No to super, to duży plus, naprawdę duży...:)
                          Bo ja lubię ludzi, którzy lubią jazz :))
                          O jassie wogóle nie wspominam - nie da się "wychowywać" w 3city nie znając tego
                          nurtu, przynajmniej jak dla mnie...miłości, kury, masło, jassno na górze
                          grodowej.............
                          Dobrze, że tylko otarłem się o urażenie Twej niewieściej osóbki, bo ja
                          oczywizna nie miałem takiego zamiaru :) Typy aCh? Hłe hłe, jassne, że takowe
                          posiadam i wiesz cooo? O kurna jak dobrze że nie zrealizowałem swojego
                          planu.........przyszła mi diabelna myśl na koncercie do łba, aby niczym kolo od
                          żubrzyka w chwili ciszy na sali wydrzeć buźkę "AAAAAcHHHHH! Jesteś tuuuuu???"
                          O kurna chata, wyobrażasz sobie? Siedzisz zasłuchana, a tu obok Ciebie któś się
                          tak wydziera........brrrr! :)

                          • Gość: Ach niech ci bedzie....sombre IP: 217.97.245.* 22.01.02, 13:45
                            wiatru, WIATRU!!!
                            zawsze myle....zreszta tytuly filmow tez mi sie bardzo kreca czasem,
                            szczegolnie te z dzonym deppem...czy juz wiesz co chce powiedziec?
                            rybak a moze ty wiesz? ktos powinien, w koncu siedzielismy wszyscy tuz obok
                            siebie..:)))

                            • Gość: Rybak Re: niech ci bedzie....sombre IP: *.infinity.net.pl 22.01.02, 17:13
                              > w koncu siedzielismy wszyscy tuz obok siebie..:)))

                              Właśnie sombre. Czy to nie do Ciebie podszedl ochroniarz i kazał ci wyjsc z sali
                              z browcem? A ty go schowałeś pod kurtke? Jak tak to ja jestem ten typ po twojej
                              lewej ;))). Czarny sweter, czarne pory, dłuższe włoski...

    • Gość: AcH STARSZNA NUUDA RYBAK CO NIEEEE? IP: 217.97.245.* 22.01.02, 13:54
      totez zawieszenie broni proponuje...
      nie powinnam ci ignorantem nazywac, nawet jesli nim jestes:)
      dla mnie to byla super lekcja o mnie samej i starczy...tym bardziej ze chcac
      nie chcac swiadoma jestem iz gdzies na mordach sie snuc bedziesz a ja nie mam
      zamiaru w ryj czyli morde zaliczyc :)))))
      bo kto wie, moze ty i damski bokser jestes:))))
      nooo to wirtualne podanie dloni na zgode.
      i czekam na recenzje z kolejnego koncertu, przeprowadzimy rzeczowa dyskusje na
      ril argumenty, bez inwektyw mniej lub bardziej wyszukanych.ok?

      aha jesli ty sombre tez sie wybierasz to przypominam iz zbiorka pod sciana, tak
      blizej drzwi:)
      i bez piwa prosze na sale wchodzic bo to grozi interwencja sil
      umundurowanych..:)))

      chachacha
      • Gość: Rybak Re: STARSZNA NUUDA RYBAK CO NIEEEE? IP: *.infinity.net.pl 22.01.02, 17:09
        > i czekam na recenzje z kolejnego koncertu, przeprowadzimy rzeczowa dyskusje na
        > ril argumenty, bez inwektyw mniej lub bardziej wyszukanych.ok?

        Jeśli nie będziesz pierwsza silić się na inwektywy to nie będzie sprawy :)

    • Gość: sombre Re: KONCERT ŚCIANKI IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 22.01.02, 20:40
      No nieeeee, Rybak nie podpadaj chłopie.... Ja miałbym być wyprowadzony przez
      jakiegoś ochroniarza i to w tak szacownym miejscu jak Zak.... Zdecydowane pudło
      kolego. A po mojej lewej faktycznie siedziała osoba w czarnych spodniach,
      dłuższych włoskach i czarn...ej bluzce, bo to była osoba płci pięknej :)) I
      choć żałowaliśmy, że nie można browca sączyć, to bynajmniej ja + ochroniarz w
      takiej sytuacji.... yyyyych! :)))

      Ładnie ładnie aCh... to już wyciągamy wnioski a priori, zaocznie skazujemy
      kolegę, cooo??? Proszę mi tu nie szkalować mego (ciągle jeszcze) dobrego
      imienia.....ja z panami w mundurach to i owszem miałem kontakt, ale jak mi
      głęboką nocą grzecznie wyjaśniali gdzie tu najbliższy telefon jest :)
      A może Ty siedziałaś tak troszku samotnie przy ścianie przylegającej do hallu
      mocno z tyłu sali, prawie w rogu...? A Twoi znajomkowie fruwali po sali, a Ty
      wolałaś kontemplować na miejscu...? Dobra, i tak mi nie powiesz... :)))

      To życzę miłej zabawy, jako że sam nie mam zamiaru tym razem się zjawić.

      :)))
      • Gość: Rybak Re: KONCERT ŚCIANKI IP: *.infinity.net.pl 22.01.02, 21:03
        > No nieeeee, Rybak nie podpadaj chłopie.... Ja miałbym być wyprowadzony przez
        > jakiegoś ochroniarza i to w tak szacownym miejscu jak Zak.... Zdecydowane pudło

        Nie no koło mnie siedzial kolo z browcem i pan mundurowy kazal mu sie ewakulowac.
        Chlopak wynegocjowal ze schowa butelczyne i zostanie. No i schowal i pan
        mundurowy sobie odpuscil ale potem dreptal wzdluz tylnej sciany od prawej do
        lewej i zerkal na czlowieka ale ten nie dal sie schwytac na tym niegodnym
        koncertu procederze spozywania piwka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka