Dodaj do ulubionych

SLOWNIK POPRAWNEJ POLSZCZYZNY

29.01.02, 17:06
Musze z przyjemnoscia stwierdzic, ze prawie wszyscy forumowicze uzywaja bardzo
ladnego jezyka polskiego.
Ja mam od czasu do czasu male lub wieksze watpliwosci jezykowe.
Mysle, ze w tej materii nie jestem osamotniony.
W telewizorze radza na ten temat uczone glowy ale i tu mozna o tym podyskutowac
i na pewno rozwiac nie jedna watpliwosc.
Na poczatek chcialbym podzielic sie taka watpliwoscia:

wlasciwie jestem w 100% pewny, ze uzywam prawidlowej formy , ale ze wzgledu na
powszechnosc tej innej prosilbym o poparcie lub korekte.

Przyklady: bardzo czesto slyszy sie: "cos drogo lu tanio kosztuje"

Moim skromnym zdaniem powinno byc: "cos jest drogie lub tanie" a kosztuje duzo
lub malo

W relacjach sportowych slysze czesto: "zawodnik z numerem piatym, osmym,
dziesiatym itd."
Czy nie powino byc: "zawodnik z numerem piec, osiem, dziesiec itd."

Co Wy na to?
Obserwuj wątek
    • piot-r Re: SLOWNIK POPRAWNEJ POLSZCZYZNY 29.01.02, 17:11
      świetny pomysł, nie wiem z czego to wynika , ale mam coraz więcej wątpliwości
      językowych, a poza tym czasami robię karygodne błedy stylistyczne, które widze
      od razu po wysłaniu , szkoda że nie przed.
      • iwa.ja Re: SLOWNIK POPRAWNEJ POLSZCZYZNY 29.01.02, 19:21
        Ja mam kota na tym punkcie. Ten "zawodnik z numerem" to, moim zdaniem, pestka.
        Okropne są te wszystkie "ilość osób (przecież osób może być tylko liczba, da
        sie ich przecież policzyć)", "opierać się o dane z przeszłości (przecież
        opierać się można o drzewo, na przykład)". Może rzeczywiście powinniśmy tutaj
        tłumaczyć i wyświetlać zauważone tu, wśród naszych, błędy językowe...Ale
        ponieważ Wszystkich tu lubię, sugeruję, żeby było to bez wskazania na post.
        • Gość: aCh Re: SLOWNIK POPRAWNEJ POLSZCZYZNY IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 29.01.02, 19:39
          ach , coz ten post jest skierowany w kierowniczke, nad poprawnoswcia jej
          polszczyzny moznaby rece zalamywac i wlosy rwac...co tez polecam
          ale bez zartow, na ile poprawne jest uzycie w glownym wydaniu wiadomosci
          okreslenia'przekret"???? bo moim skromnym zdaniem, to jest rzeczywscie
          przekret!!!!
          • Gość: u92 Re: SLOWNIK POPRAWNEJ POLSZCZYZNY IP: *.dip.t-dialin.net 30.01.02, 01:31
            Wyszukane z pamieci
            Redaktor sportowy Tomaszewski,po kolejnym wygranym Wyscigu Pokoju przez R.
            Szurkowskiego( jego relacje sportowe byly bardzo emocjonalne)
            " Ryszard Szurkowski! cudowne dziecko dwoch pedalow" :)))
            Dobranoc Panstwu ;)
            • Gość: Piotr Re: SLOWNIK POPRAWNEJ POLSZCZYZNY IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 30.01.02, 01:54
              Gość portalu: u92 napisał(a):

              > Wyszukane z pamieci
              > Redaktor sportowy Tomaszewski,po kolejnym wygranym Wyscigu Pokoju przez R.
              > Szurkowskiego( jego relacje sportowe byly bardzo emocjonalne)
              > " Ryszard Szurkowski! cudowne dziecko dwoch pedalow" :)))
              > Dobranoc Panstwu ;)
              język komentatorów sportowych wymaga oddzielnego słownika, podobnie jak polszyzna
              raportów milicyjnych.
              Zabity na śmierć, fakt autentyczny itp



              • Gość: iwa Re: SLOWNIK POPRAWNEJ POLSZCZYZNY IP: 10.133.130.* 30.01.02, 08:27
                "Przekręt"? No, jeżeli mówiący zrobi odpowiednią minę, że niby mówi z ironią,
                to dlaczego nie? Inaczej słowa tego typu powinny być, moim zdaniem, wyróżnione
                jakoś w tekście. Trzeba chyba odróżnić jakość języka używanego przez
                sprawozdawców (czasami wspaniale barwnego), czyli w stresie, pod wpływem emocji
                itp. od języka, takiego wiecie, jak tu np. sobie piszemy w ciszy i spokoju.
                Spróbuję się przygotować dzisiaj do lekcji i do wieczora wyłapać
                parę "kwiatków" z różnych postów.
                Powtarzam, nie jestem autorytetem z pieczątką, ale uwielbiam zabawy na języku,
                nie tylko polskim. Uwielbiam więc i Jeremiego Przyborę, i Wojciecha
                Młynarskiego.
                Pamiętacie Przybory:"...uważaj, wjedziesz tej pani w Mazdę"?
                • ja.nusz Re: SLOWNIK POPRAWNEJ POLSZCZYZNY 30.01.02, 11:29
                  W telewizji, gdzie pracuja ludzie raczej b.dobrze przygotowani jezykowo,
                  zdarzaja sie rzeczywiscie nizrozumiale "przekrety".
                  Uzywa sie tam niejednokrotnie terminow z jezyka knajpianego i ulicznego, ktory
                  moze nie jest taki zly ale do TV sie nie nadaje.
                  Slyszalem juz kilka razy, jak np "o schwytaniu sprawcy kradziezy" mowili po
                  prostu "policjanci zlapali zlodzieja" (ciekawe za co go zlapali).
                  Czesto zapomina sie rowniez o istnieniu trybu przypuszczajacego w naszym jezyku
                  ojczystym i w ten sposob ktos o cos podejrzany jest juz dla telewizji skazynym
                  (przynajmniej jezykowo).
                  Jezeli ktos znajdzie w moim tekscie jekies lyki jezykowe, to prosze mi je
                  wytknac, z gory dziekuje i pozdrawiam
                  • iwa.ja Re: SLOWNIK POPRAWNEJ POLSZCZYZNY 31.01.02, 14:52
                    ja.nusz, moze gdzie indziej, ale tak ot, wytykać? Na forum? Fakt, ze z
                    interpunkcją też nie jest najlepiej (nie mówię zaraz, że u Ciebie). Może to
                    wynika z tego, że sie ludzie spieszą... Ale te przecinki postawione w takich
                    strasznie egzotycznych miejscach, brrr...
                    • Gość: koprofag Re: SLOWNIK POPRAWNEJ POLSZCZYZNY IP: 213.17.197.* 01.02.02, 15:18
                      to ja tu bez interpunkcji zeby nikogo nie urazic bo zawsze te przecinki stawiam
                      w nieodpowiednich miejscach ale chcialbym zaprezentowac 3 perelki (komentatorzy
                      sportowi oczywiscie)
                      1. Brzeczek wypuscil Baka (to chyba z meczu przeciwko anglikom)
                      2. Wycofanie do tyłu (ten zwrot to juz standard)
                      3. i na koniec cos co sie kwalifikuje na zlote usta:
                      ...wbiega na sation wanda panfil gonzales juz nie tak swieza w kroku:)))))
                      mozna ze smiechu skurczow (skurczy?) zoladka sie nabawic
                      • iwa.ja Re: SLOWNIK POPRAWNEJ POLSZCZYZNY 01.02.02, 16:52
                        Skurczow, skurczów..A jak należy w końcu mówić: wkladać koszulę czy ubierać
                        koszulę (lub cokolwiek)? Mnie się wydaje, że obie formy są poprawne,
                        chociaż "ubierać coś" (a nie kogoś, bo to insza inszość) zalatuje mi
                        regionalizmem.
    • jarromir Re: SLOWNIK POPRAWNEJ POLSZCZYZNY 03.02.02, 19:26
      Może wie ktoś, jakiego rodzaju w języku polskim są takie zapożyczenia
      jak "cafe" i "coupe"?
      (Brakuje tu oczywiście akcentów nad "e".)
      • iwa.ja Re: SLOWNIK POPRAWNEJ POLSZCZYZNY 03.02.02, 19:45
        jak przytaczamy jakies słowo z języka obcego, nadajemy mu taki rodzaj, jaki
        jest u nas. Hej!
        • jarromir Re: SLOWNIK POPRAWNEJ POLSZCZYZNY 03.02.02, 23:21
          iwa.ja napisał(a):

          > jak przytaczamy jakies słowo z języka obcego, nadajemy mu taki rodzaj, jaki
          > jest u nas. Hej!


          Tylko jaki ?-)
          Powiedzmy "sedan" wiadomo - r.m.
          Ale dopisz mi rodzaje do "cafe" i "coupe".
          W słownikach wyrazów obcych nie definiuje się rodzajów rzeczowników!!!
          • Gość: autor -c Re: SLOWNIK POPRAWNEJ POLSZCZYZNY IP: 10.133.130.* 04.02.02, 00:31
            Hej, Jaro, np. cafe (nie mam tu akcentu na klawiaturze) to po naszemu
            kawiarnia, a wiec: w tej "cafe". To musisz na wyczucie. Następny temat, pliz,
            dawaj. Jak jest odpowiednik w polskim, to ładujesz polski rodzaj, czasem
            dopuszczalne jest uzywanie rodzaju nijakiego, tak z przymrużeniem oka, że niby
            cudzysłów. Czekam na dyspozycje..
            • iwa.ja Re: SLOWNIK POPRAWNEJ POLSZCZYZNY 04.02.02, 10:34
              zapomnialam. autor-c to "autor - czasami", hihihi. Tam mi przyszło do głowy, że znacznie większe trudności są z
              wyrazami obcymi "implementowanymi" (jakież to piękne polskie słowo!) do (w, na...) literatury fachowej. No bo jak
              np. poodmieniac "duration"? nie wolno tego tłumaczyć na polski, co, niestety, widywałam też...i wiele innych
              terminów zagranicznych, jeszcze nie do końca przetrawionych przez polskich profesjonałów. Wtedy właśnie z
              pomocą przychodzi neutrum. Tak! Szkoda jednak, ze wiele mądrych osób "anglizuje" nasz język, podpierając się,
              jak kto mało chromy, angielską laską odpowiedników wyrazów, które nawet pożółkły u Doroszewskiego...
              No to co, Jaro, sorry, że tak długo gadam. No to see you...
              • iwa.ja Re: SLOWNIK POPRAWNEJ POLSZCZYZNY 04.02.02, 10:40
                Suplement albo, jak kto lubi, uzupełnienie. Otóż z przerażeniem zauwazyłam, że w moim pierwszym poście z
                rozpedu uzylam nie tego zaimka. Osób...itd. nie "ich" miało być. Nie "ich"! Miało być "je" a to z tego powodu, ze
                wszelkie osoby, nawet jeżeli są to osoby męskie, nie mają rodzaju męskiego. Może to i lepiej...
                Już się zamykam...
                • ja.nusz Re: SLOWNIK POPRAWNEJ POLSZCZYZNY 05.02.02, 13:38
                  To, ze Gory Sowie sa w Sudeta to ja wiem. Szukam kogos, kto zna troche
                  szczegolow. Mysle, ze ktos taki lada moment odezwie sie.
                  A na tematy jezykowe to troche sie z Toba boje dyskutowac, bo zauwazylem, ze
                  nawet interpunkcje masz opanowana.
                  Pomimo tego chetnie tu zagladam, bo mozna zawsze cos ciekawego a nawet
                  smiesznego dowiedziec sie.
                  Zostaly juz tutaj przytoczone prawie wszyskie klasyczne kwiatki jezykowe z TV
                  itd. Moim zamyslem bylo bardziej rozwiewanie jakichs tam watpliwosci.
                  A z ciekawostek, to slyszalem niedawno, ze jacys "eksperci" chcieli kiedys
                  zalegalizowac forme "przyszlem, poszlem itd."
                  • jarromir Re: SLOWNIK POPRAWNEJ POLSZCZYZNY 05.02.02, 15:37
                    ja.nusz napisał(a):

                    > A z ciekawostek, to slyszalem niedawno, ze jacys "eksperci" chcieli kiedys
                    > zalegalizowac forme "przyszlem, poszlem itd."

                    "Swetr" już chyba nawet zalegalizowano!
                    • Gość: iwa Re: SLOWNIK POPRAWNEJ POLSZCZYZNY IP: 10.133.130.* 05.02.02, 20:58
                      Panowie, przepraszam, ze bedę nieco obsceniczna, ale pan profesor Miodek to
                      nawet dopuszcza. Kiedyś powiedział, co następuje (w skrócie): na imprezie
                      Solidarności w "Olivii" za jakąś elegancką pania siedziało dwóch takich. I
                      komentowali, ze skąd niby ci, kurwa, inteligenci sie tu wzięli...I ta pani, jak
                      powiedziałam, elegancka, odwróciła sie i powiedziała: to pocoście tu, kurwa,
                      przyszli.
                      To cytat za prof. Miodkiem, który powiedział, ze każda sytuacja ma swoje
                      uzasadnienie. Podoba mi się to bardzo. Ale "swetr" i poszłem" - stanowcze nie!
                      Nie mozna być statycznym w języku, nie mozna też jednak zgadzać się na jego
                      łamanie kołem!!!
                      Może to zabrzmi silnie biało - czerwono, ale zawsze uważałam, że język jest
                      naszym bogactwem naturalnym. Nie nadaje się jednak do recyclingu.
              • Gość: les1 Re: SLOWNIK POPRAWNEJ POLSZCZYZNY IP: *.mweb.co.za 27.03.02, 00:00
                Duration = w pewnym okreslonym czasie (okres czasu), mozna to takze napisac w
                liczbie mnogiej n.p. okresy czasu ( w okresach czasu), jesli takie zostaly
                specjalnie rozdzielone. Najbardzie proste jest okreslenie; OKRES lub OKRESY.
                Moze nie wszyscy ten prosty zwrot rozumieja.
                Przykre gdy sa to takze - Panie.
    • jarromir Re: SLOWNIK POPRAWNEJ POLSZCZYZNY 20.02.02, 16:27
      Irytuje mnie forsowanie "poprawniejszych" form.
      Przychodzi mi w tej chwili do głowy liczba mnoga rzeczownika "postać".
      Brzmiącą naturalnie - w moim uchu oczywiście - formę "postacie" w słowie
      drukowanym wyparła już forma "postaci".
      Słychać ją też w innych mass mediach.
      Odbieram to odruchowo jako sztuczny wysiłek podejmowany w kierunku pokazania
      się jako osoby "na poziomie"...

      Ciekawe, czy to jakieś zwyrodnienie aparatu słuchowego u mnie, czy odbieracie
      to podobnie?
      • Gość: iwa Re: SLOWNIK POPRAWNEJ POLSZCZYZNY IP: *.astercity.net / 10.133.130.* 20.02.02, 16:39
        Taka "nadpoprawność" mnie też cholernie razi. Szczytem jednak jest
        neoakcentowanie. Wiele razy słyszałam na przykład, że słowo "analiza" akcentuje
        się nie na "i" lecz na drugie "a"!!!
        Że o powiatowym (z przeproszeniem powiatów) akcentowaniu nie wspomnę. Wszystkie
        te "liśmy", np. poszliśmy, zrobiliśmy, z akcentem, a jakże, na "i"
        porzedzające "ś"...
        • Gość: aCh Re: SLOWNIK POPRAWNEJ POLSZCZYZNY IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 20.02.02, 19:09
          mam nadzieje iz nie okaze sie najbardziej poprawna osoba(heheh zart, wiem ze mi
          to nie grozi) ale w dzisiejszym trojmieskim dodatku do wyborczej czytamy o
          skladaniu PAPIEROW na uczelnie czy tez o studiach NA ARCHITEKTURZE...sorry ale
          w ten spsosob to moge wyrazac sie ja ale chyba nie redaktorzy, hem?
    • Gość: ACh Re: SLOWNIK POPRAWNEJ POLSZCZYZNY IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 20.02.02, 19:13
      dzisiejsze perly z gazety trojmiasto: studia na architekturze i skladanie
      papierow na uczelnie
      brawo!
      :)
      • Gość: iwa Re: SLOWNIK POPRAWNEJ POLSZCZYZNY IP: *.astercity.net / 10.133.130.* 20.02.02, 19:22
        No cóż, może to być dopuszczalne. Są to pewne skróty, które dla "ekonomizacji
        języka" (czyli oszczędności na oddechu) wchodzą do mowy potocznej. I nic na to
        nie poradzisz! Takie zjawisko, czyli oszczędność na dodatkowych słowach, skoro
        cały przekaz jest i tak zrozumiały, różni mądrzy nazywają np. elipsą. Bardzo
        smacznym przykładem elipsy może być zdanie: "masz buty bardzo podobne do mnie" -
        chociaż tak naprawdę te buty nie przypominają mojej facjaty, a raczej, jako
        żywo, moje własne bambosze.
        Dlatego też spokojnie można studiować na architekturze, a wszyscy wiedzą, że
        proces ten odbywa się w gmachu wydziału architektury.
        Co za czasy! Na wszystkim trzeba oszczędzać!
        • ja.nusz Re: SLOWNIK POPRAWNEJ POLSZCZYZNY 26.02.02, 12:31
          Kto mi ostatni zwrocil uwage, ze nie mowi sie "obydwie" np. zjadlem obydwie
          gruszki. Czy ta forma jast nieprawidlowa ?

          Wiem, mozna powiedziec "obie" a zlyszalem tez "obie dwie"

          Kto doradzi?
          • petelka Re: SLOWNIK POPRAWNEJ POLSZCZYZNY 26.02.02, 12:36
            ja.nusz napisał(a):

            > Kto mi ostatni zwrocil uwage, ze nie mowi sie "obydwie" np. zjadlem obydwie
            > gruszki. Czy ta forma jast nieprawidlowa ?
            >
            > Wiem, mozna powiedziec "obie" a zlyszalem tez "obie dwie"
            >
            > Kto doradzi?

            A nie możesz poprostu powiedzieć, że zjadłeś dwie gruszki? :)))

            • ja.nusz Re: SLOWNIK POPRAWNEJ POLSZCZYZNY 26.02.02, 12:38
              petelka napisał(a):

              > ja.nusz napisał(a):
              >
              > > Kto mi ostatni zwrocil uwage, ze nie mowi sie "obydwie" np. zjadlem obydwi
              > e
              > > gruszki. Czy ta forma jast nieprawidlowa ?
              > >
              > > Wiem, mozna powiedziec "obie" a zlyszalem tez "obie dwie"
              > >
              > > Kto doradzi?
              >
              > A nie możesz poprostu powiedzieć, że zjadłeś dwie gruszki? :)))

              Oczywiscie moge powiedziec tak jak radzisz, ale nie rozwiazuje to problemu.
              >

              • petelka Re: SLOWNIK POPRAWNEJ POLSZCZYZNY 26.02.02, 12:42
                ja.nusz napisał(a):

                > petelka napisał(a):
                >
                > > ja.nusz napisał(a):
                > >
                > > > Kto mi ostatni zwrocil uwage, ze nie mowi sie "obydwie" np. zjadlem o
                > bydwi
                > > e
                > > > gruszki. Czy ta forma jast nieprawidlowa ?
                > > >
                > > > Wiem, mozna powiedziec "obie" a zlyszalem tez "obie dwie"
                > > >
                > > > Kto doradzi?
                > >
                > > A nie możesz poprostu powiedzieć, że zjadłeś dwie gruszki? :)))
                >
                > Oczywiscie moge powiedziec tak jak radzisz, ale nie rozwiazuje to problemu.
                > >
                > No to bym stawiała na "obie gruszki" :)
                • iwa.ja Re: SLOWNIK POPRAWNEJ POLSZCZYZNY 26.02.02, 15:07
                  Jeżeli chcesz zaakcentować, że dwie to mianowicie były gruchy, to
                  mówisz "dwie". Jezeli jednak zżarłeś wszystkie, a dwie ich było, to
                  mówisz "obie"...Ale tak czy owak, wolę "dwie".
    • petelka Re: SLOWNIK POPRAWNEJ POLSZCZYZNY 27.02.02, 09:49
      Zauważyłam, że im częściej buszuję po interencie, przegladając przy tym opinie
      interenautów, tym mam większe kłopoty z poprawnym pisaniem. Czy popełnianie
      błędów ortograficznych może być zaraźliwe?
      (Oczywiście nie dotyczy to tego forum w którym, jak słusznie napisał ja.nusz,
      większość uczestników używa ładnego i poprawnego języka)
      • lucy_z Re: SLOWNIK POPRAWNEJ POLSZCZYZNY 27.02.02, 10:56
        petelka napisał(a):

        > Zauważyłam, że im częściej buszuję po interencie, przegladając przy tym opinie
        > interenautów, tym mam większe kłopoty z poprawnym pisaniem. Czy popełnianie
        > błędów ortograficznych może być zaraźliwe?
        > (Oczywiście nie dotyczy to tego forum w którym, jak słusznie napisał ja.nusz,
        > większość uczestników używa ładnego i poprawnego języka)

        I ja też to samo mam!!!!! Na papierze raczej nie zdarzały mi się błędy, tu
        często mam wątpliwości. Czasami coś napiszę, szybko wyślę a tu byk, jestem zła na
        siebie ale już trudno wymazać...;)
        • petelka Re: SLOWNIK POPRAWNEJ POLSZCZYZNY 27.02.02, 11:17
          lucy_z napisał(a):

          > I ja też to samo mam!!!!! Na papierze raczej nie zdarzały mi się błędy, tu
          > często mam wątpliwości. Czasami coś napiszę, szybko wyślę a tu byk, jestem zła
          > na
          > siebie ale już trudno wymazać...;)

          A nigdy wcześniej nie miałam takich klopotów! A tutaj ostatnio chciałam
          napisać "nierzadko zdarza się" i kurcze - musiałam sprawdzić pisownię i jednego i
          drugiego słowa.
          Ale skoro w wiadomościach jakiegoś znanego programu TV zobaczyłam napisane jak
          byk słowo "bochaterowie", to już wiele rzeczy przestało mnie dziwić.

    • Gość: Piotr Re: SLOWNIK POPRAWNEJ POLSZCZYZNY IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 02.03.02, 16:53
      przed chwilą w tvp2 nieoceniony sprawozdawca sportowy powiedział: "Szwed nie
      ma końcówki co pokazał w półfinale". Był to chyba pan Babiarz.
    • jarromir Re: SLOWNIK POPRAWNEJ POLSZCZYZNY 25.03.02, 00:27
      Jeszcze coś mnie irytuje... bo zagnieździło się w języku dziennikarskim i
      politycznym, i w ogóle w ustach osób publicznych:
      "na dzień dzisiejszy" :-(eee

      Robi mi się niedobrze, więc tu przerwę...
      • kasia_57 Re: SLOWNIK POPRAWNEJ POLSZCZYZNY 25.03.02, 00:41
        No to jest faktycznie śliczny zwrot.
        Ale wiesz, co mnie do pasji doprowadza? Nie sama jakość jezyka, bo wyłączam się
        i nie słucham jak ale co się do mnei mwi. Najbardziej denerwują mnie te przerwy
        w potoku słów. To: yyyyyyyyy, eeeeem,eeeeeee, em. Różnie. Jak "gadająca głowa"
        chce pokazać, jaka jest światowa, to mówi "em", z lekką artykulacja ae, bo to
        snobowi pachnie jezykiem angielskim, inaczej zas mowi zafrasowany włodarz
        miasta, gminy, wsi, poseł, senator... mówi: yyyyyyyyy. No i tak mozna prowadzic
        obserwacje wszedzie. Acha, i jeszcze wystepuja: "i ten", "I tego" i pochodne.
        No i to mnie rozbraja.
        :(
      • jarromir Re: SLOWNIK POPRAWNEJ POLSZCZYZNY 26.03.02, 21:32
        jarromir napisał(a):

        > Jeszcze coś mnie irytuje... bo zagnieździło się w języku dziennikarskim i
        > politycznym, i w ogóle w ustach osób publicznych:
        > "na dzień dzisiejszy" :-(eee


        I jeszcze z tej samej mańki:
        "w dniu wczorajszym/jutrzejszym"!

        Może to i zwroty poprawne (choć wątpię), mimo to należałoby takie pokraki
        językowe wytępić...
        • iwa.ja Re: SLOWNIK POPRAWNEJ POLSZCZYZNY 26.03.02, 21:52
          Takie tautologizmy, czyli masła maślane, czyli zatkaj-dziury, otaczaja nas
          coraz silniej, jak to obserwuję. Do tego jakże miłego zbioru dorzucę "okres
          czasu" i podobne. Myślę, że to są właśnie "zatkaj-dziury", kiedy mówca nie ma
          za dużo do powiedzenia. I nie zna się za bardzo na podstawach logiki. Nawet
          korekta w różnych czasopismach tego nie tępi. Pora umierać!
          Z innej parafii wrzucę nadużywanie słowa "przysłowiowy". Kurcze! Polacy to
          naród płodny w przysłowia, ale żeby aż tak! Coś się rozchodzi (?) jak
          przysłowiowe świeże bułeczki. Znacie może przysłowie o świeżych bułeczkach? Bo
          ja nie...
          • Gość: les1 Re: SLOWNIK POPRAWNEJ POLSZCZYZNY IP: *.mweb.co.za 27.03.02, 00:27
            Na zabawie wiejskij, lub jakielkolwiek innej to ty chyba, bracie, nigdy nie
            byles! Te, mlode i chrupkie zostaly rozerwane w pare minut a te starsze i
            troszeczke, juz zczerstwiale, siedzialy pod sciana i czekaly na kogos
            naprawde - wyglodzonego!
          • jarromir Re: SLOWNIK POPRAWNEJ POLSZCZYZNY 27.03.02, 22:13
            iwa.ja napisał(a):

            > Takie tautologizmy, czyli masła maślane, czyli zatkaj-dziury, otaczaja nas
            > coraz silniej, jak to obserwuję. Do tego jakże miłego zbioru dorzucę "okres
            > czasu" i podobne.

            Masz rację, tylko że ja się oburzam na formy uznawane przez słownik poprawnej
            polszczyzny :-(
            Tak było z l.mn. rzeczownika “postać” - “postaci” (vide powyżej)
            i tak jest teraz:
            słownik ogranicza się jedynie do sugestii, że lepiej byłoby powiedzieć “dzisiaj”
            zamiast “w dniu dzisiejszym”, a nie neguje poprawności tego potworka językowego.
            Podobnie - “lepiej: jutro” zamiast “w dniu jutrzejszym” itd.
            • Gość: les1 Re: SLOWNIK POPRAWNEJ POLSZCZYZNY IP: *.mweb.co.za 27.03.02, 23:06
              Jutro = 24 godz.
              Dzien jutrzejszy / jutrzejszy dzien = okres od wschodu do zachodu slonca
              Dzisiaj = 24 godz.
              Dzien dzisiejszy / dzisiejszy dzien = okres od wschodu do zachodu slonca

              N.P. W dniu jutrzejszym przewiduje sie mozliwosc zaobserwowania czesciowego
              zacmienia ksiezyca ( godz. 11:13 )
              Jesli napisza tylko "jutro", bez podania godziny to wiekszosc bedzie myslala,
              ze chodzi o noc.

              Co o tym myslicie?


              • iwa.ja Re: SLOWNIK POPRAWNEJ POLSZCZYZNY 27.03.02, 23:37
                Les, czepiasz sie. Jutro jest jutro. I trwa, i trwa, i trwa........Do jutra
                • Gość: les1 Re: SLOWNIK POPRAWNEJ POLSZCZYZNY IP: *.mweb.co.za 31.03.02, 15:09
                  Nie o to mi chodzolo!
                  Raczej na brak "zwiezistosci", wystepujacej w naszym jezyku.
                  Wszystko sie rozwija i idzie do przodu. Powstaja nowe wyrazy i zwroty. Tak jest
                  ze wszystkimi jezykami tego Swiata.
                  Nalezy sie adoptowac. W przeciwnym wypadku (za 20-cia lat++), te nowe pokolenia
                  beda sie na nas patrzyly jak na okazy muzealne.
                  Szkoda, ze nie widzialas miny tych wszystkich ludzi gdy, wszedlem od sklepu
                  miesnego na Karola Marksa (pardon...Chollera, czy jakos tam..)i powiedzialem
                  ogolne;"Dzien Dobry"! Wszyscy obecni w srodku po trzech sec.,znali moje
                  wszystkie wymiary; od wzrostu do rozmiaru buta i z powrotem. Ekspedientka
                  zapytala: a pana, to jak dlugo w Kraju nie bylo? Bardzo, zreszta przyjemne,
                  wesole i kulturalne panie! (w porownaniu z Urzedem Miejskim, to bylo jak
                  wiosenne sloneczko!!!) Wniosek jest prosty; usmiechajmy sie i badzmy grzeczni a
                  95% to samo otrzymamy w zamian (wylaczajac urzedasow, bo to inna kategoria
                  ludzi)
                  Mokrego Poniedzialku! Nastaw zegarek...
                  • jarromir Re: SLOWNIK POPRAWNEJ POLSZCZYZNY 01.04.02, 15:17
                    Gość portalu: les1 napisał(a):

                    > Nalezy sie adoptowac. W przeciwnym wypadku (za 20-cia lat++), te nowe pokolenia
                    > beda sie na nas patrzyly jak na okazy muzealne.


                    Tylko ze ja powolalem sie na slownik p.p. z 1980r., w ktorym za poprawne uznaje
                    sie rzeczy, ktore mnie do dzisiaj irytuja.

                    A najlepsze sa te biurwy w skarbowce...
                    • Gość: les1 Re: SLOWNIK POPRAWNEJ POLSZCZYZNY IP: *.mweb.co.za 01.04.02, 19:28
                      Sam widzisz, zbytnio sie nie pomylilem.
                      Musialem sie nauczyc pewnego rodzaju zwrotow ktore uzywaja dzisiejsi studenci.
                      Moja 20-to letnia bratanica, zaprosila kilkanascie osob aby im pokazac moje
                      filmy z dosyc rozleglych podrozy. Niestety przez pierwsza godzine musialem
                      wygladac jak maly piesek strzygacy uszami! Pewnych zwrotow nie w pelni
                      rozumialem! Po paru dodatkowych pytaniach, zaczalem "kapowac" o czym oni mowia.
                      No, ale zanim wyszedlem, to od jednego z chlopakow dostalem komplement....
                      Podobal jemu sie "sposob", w jakim mowie po polsku... Rece mi opadly...
                      Niemniej sa to bardzo przyjemni mlodzi ludzie.
                      Panie ze skarbowki?...
                      Jak smiesz? Ty szary podatniczku krytykowac arystokracje?
                      Zaraz zaczna ciebie rozliczac za ostatnie piec lat (i to dokladnie)
                      Tak naprawde to wiekszosc z nich sa typowymi ignorantkami. Na kartonikach maja
                      wypisane podstawowe szablony + zasady i tylko do tego sie stosuja. Zapytaj o
                      cos innego i automatycznie jestes wrogiem! One po prostu nie wiedza!!! Tylko,
                      ze nigdy sie do tego nie przyznaja! To jest tak typowe. Na odpowiedz, na list
                      od twojego adwokata bedziesz czekal +- 2-lata, bo nawet naczelnik nie wie co
                      jest zgrane (bo on jest z nadania partyjnego a z zawogu jest mach. rolnictwa)
                      Niestety w polsce nie ma jeszcze tzw. urzednikow panstwowych , ktorzy nie
                      podlegaja partiom politycznym, tylko obowiazujacemu prawu i Konstytucji.
                      To samo odnosi sie do Sadownictwa i Prokuratury o reszcie lepiej nie mowiac.
                      Dopiero w chwili gdy to nastapi,(apolitycznosc tych Instytucji), bedziemy
                      mogli mowic, ze w Polsce istnieje Prawo i Porzadek.
                • Gość: hmmm... Re: SLOWNIK POPRAWNEJ POLSZCZYZNY IP: 209.114.223.* 31.03.02, 18:32
                  iwa.ja napisał(a):

                  > Les, czepiasz sie. Jutro jest jutro. I trwa, i trwa, i trwa........Do jutra

                  Przepraszam, jestem troche juz do tylu z pisownia polska :-(
                  Hmmm...wydaje mi sie, ze jutro dopiero bedzie jutro, a nie jutro jest jutro.
                  Albo myle sie ?
                  A co mi tam..., jest jutro...bedzie jutro..., wazne aby jutrzejszy dzien milo i z
                  usmiechem spedzic, co i wam zycze !!!.

                  Poprawki mile widziane, jednak czlowiek uczy sie cale zycie hehh...!.






                  • Gość: Carioca Re: SLOWNIK POPRAWNEJ POLSZCZYZNY IP: *.dip.t-dialin.net 31.03.02, 19:00
                    Oj, jutro bedzie ... hi hi hi
                    Oj bedzie, dla wielu mokro ! :)

                  • jarromir Re: SLOWNIK POPRAWNEJ POLSZCZYZNY 01.04.02, 15:12
                    Gość portalu: hmmm... napisał(a):

                    > Hmmm...wydaje mi sie, ze jutro dopiero bedzie jutro, a nie jutro jest jutro.
                    > Albo myle sie ?
                    >
                    > Poprawki mile widziane, jednak czlowiek uczy sie cale zycie hehh...!.


                    Nie mowi sie: "jutro bedzie jutro", lecz "jutro bedzie futro" :-)))
                    • iwa.ja Re: SLOWNIK POPRAWNEJ POLSZCZYZNY 01.04.02, 15:23
                      Dzięki, Jaro, przywracasz mi wiarę w ludzi. Przyznaję, że przez parę ostatnich
                      dni szlag mnie trafiał z powodu różnych postów. Być może, dla lepszej
                      czytelności, powinnam dać cudzysłów, a całe wyrażenie brzmieć powinno "jutro"
                      jest "jutro". Przeliczyłam się. Okazuje się, nie pierwszy raz zresztą, że
                      trzeba kawę na ławę. I to nie jest żaden żart primaaprilisowy...
                    • Gość: hmmm... Re: SLOWNIK POPRAWNEJ POLSZCZYZNY IP: 209.114.223.* 01.04.02, 15:34
                      jarromir napisał(a):

                      > Gość portalu: hmmm... napisał(a):
                      >
                      > > Hmmm...wydaje mi sie, ze jutro dopiero bedzie jutro, a nie jutro jest jutr
                      > o.
                      > > Albo myle sie ?
                      > >
                      > > Poprawki mile widziane, jednak czlowiek uczy sie cale zycie hehh...!.
                      >
                      >
                      > Nie mowi sie: "jutro bedzie jutro", lecz "jutro bedzie futro" :-)))

                      Pojutrze to juz bedzie po futrze :-)
                      Ma sie rozumiec ze wczoraj tez "jest" wczoraj ?.
                      hmmm... chyba "byl" przespany dzisiejszy dzien ;-)

    • Gość: les1 Re: Bank Slaski IP: *.mweb.co.za 01.04.02, 21:58
      Dopiero teraz to zauwazylem.....
      "Zapraszamy do serwisu... ING - BANK SLASKI" "Dajemy Ci sile lwa"
      Jak to powinno byc?
      Osobiscie jestem za - "Dajemy tobie......"
      Moze to jest taka Slaska gwara?
      • iwa.ja Re: Bank Slaski 01.04.02, 22:24
        To może być i tak, i tak. Zależy, co chcesz zaakcentować. Jeżeli nacisk
        kładziemy na to, co dajemy, czyli siłę lwa (nawiaskiem, to "lwa" brzmi
        jakby "iwa", ech, megalomania), uzywamy skrócionej formy celownika. Czyli "ci".
        Jeżeli adresat jest ważniejszy, wtedy "tobie".
        • Gość: les1 Re: Bank Slaski IP: *.mweb.co.za 01.04.02, 23:58
          Wiedzialem, ze moge na Tobie polegac!
          Wiemy, przynajmniej jasno i dobitnie za kogo oni (Banki) nas uwazaja!
          Co nowego?
    • jarromir Re: SLOWNIK POPRAWNEJ POLSZCZYZNY 02.04.02, 21:29
      Ewentualnym wyjątkiem są może Eskimosi... no i pingwiny ;-)
      Jedni i drugie zaszli/zaszły tak daleko, że dalej się nie dało i
      utknęli/utknęły w ślepej, być może wówczas jeszcze wolnej uliczce.

      PS
      Ostatnie dwa zdania trafią za chwilę do poprawnej polszczyzny (mowa oczywiście
      o wątku :-)

      No i trafiły.
      A oto związane z nimi zadanie:
      Jak skonstruować ostatnie, żeby pozbyć się "ukośników", zachowując poprawność
      gramatycznę?
      • Gość: les1 Re: SLOWNIK POPRAWNEJ POLSZCZYZNY IP: *.mweb.co.za 03.04.02, 20:08
        Hm.... ciekawe...
        Jedni i drugie to jak by nie bylo przedstawiciele "okazow lub gatunkow" naszej
        Matki Przyrody... Osobiscie, potraktowalbym to jako....zaszly i utknely???
      • lucy_z Re: SLOWNIK POPRAWNEJ POLSZCZYZNY 03.04.02, 20:19
        jarromir napisał(a):

        > Ewentualnym wyjątkiem są może Eskimosi... no i pingwiny ;-)
        > Jedni i drugie zaszli/zaszły tak daleko, że dalej się nie dało i
        > utknęli/utknęły w ślepej, być może wówczas jeszcze wolnej uliczce.
        >
        > PS
        > Ostatnie dwa zdania trafią za chwilę do poprawnej polszczyzny (mowa oczywiście
        > o wątku :-)
        >
        > No i trafiły.
        > A oto związane z nimi zadanie:
        > Jak skonstruować ostatnie, żeby pozbyć się "ukośników", zachowując poprawność
        > gramatycznę?

        Jedni i drudzy zaszli i utknęli???
      • iwa.ja Re: SLOWNIK POPRAWNEJ POLSZCZYZNY 03.04.02, 20:23
        jarromir napisał(a):

        > Ewentualnym wyjątkiem są może Eskimosi... no i pingwiny ;-)
        Jedni i drudzy zaszli tak daleko, że dalej sie nie dało. I...utknęli w ślepej,
        być może wowczas jeszcze wolnej, uliczce.

        To tylko propozycja, na wyczucie. Po prawie codziennych utarczkach z korektą
        niczego już nie jestem pewna.
        • Gość: les1 Re: SLOWNIK POPRAWNEJ POLSZCZYZNY IP: *.mweb.co.za 03.04.02, 23:32
          Eskimosi i pingwiny.... zaszly.
          Pingwiny i Eskimosi.... zaszli.
          Sam nie wiem....?
          • zoppoter Re: SLOWNIK POPRAWNEJ POLSZCZYZNY 04.04.02, 12:29
            Gość portalu: les1 napisał(a):

            > Eskimosi i pingwiny.... zaszly.
            > Pingwiny i Eskimosi.... zaszli.
            > Sam nie wiem....?

            Eskimosi z pingwinami zaszli albo pingwyny z Eskimosami zaszły.

            A może UTKLI?
      • petelka Re: SLOWNIK POPRAWNEJ POLSZCZYZNY 04.04.02, 11:27
        Jaro, ja bym napisała:
        "Eskimosi i pingwiny...jedni i drugie zaszli...i utknęli..."
        Pewna do końca też nie jestem, ale ponieważ masz już trzy takie odpowiedzi, to
        może jednak tak być powinno.:)
        • troy-der-1 Re: SLOWNIK POPRAWNEJ POLSZCZYZNY 04.04.02, 11:39
          Fajny watek. Jezyk polski jest okropnie trudny.
          Ja wkladam bardzo duzo pracy by sie nim jak
          najlepiej poslugiwac,duzo czynie w tym kierunku,
          dlatego odwiedzam to Forum.
          Z moja wymowa jest troszke gorzej,moze
          dlatego,ze jezykiem szkolnym i codziennym byl
          i jest inny jezyk,ale wszyscy mysla kiedy jestem
          w PL,ze jestem ze Slaska(LOL).
          Szczytem nietaktu natomiast uwazam fakt,ze
          niektorzy Forumowicze kiedy zabraknie
          im argumentow to pisza "najpierw naucz
          sie jezyka" itd,itp.
          Nie sadzicie,ze to glupi nietakt?
          • lucy_z Re: SLOWNIK POPRAWNEJ POLSZCZYZNY 04.04.02, 12:36
            troy-der-1 napisał(a):

            > Fajny watek. Jezyk polski jest okropnie trudny.
            > Ja wkladam bardzo duzo pracy by sie nim jak
            > najlepiej poslugiwac,duzo czynie w tym kierunku,
            > dlatego odwiedzam to Forum.
            > Z moja wymowa jest troszke gorzej,moze
            > dlatego,ze jezykiem szkolnym i codziennym byl
            > i jest inny jezyk,ale wszyscy mysla kiedy jestem
            > w PL,ze jestem ze Slaska(LOL).
            > Szczytem nietaktu natomiast uwazam fakt,ze
            > niektorzy Forumowicze kiedy zabraknie
            > im argumentow to pisza "najpierw naucz
            > sie jezyka" itd,itp.
            > Nie sadzicie,ze to glupi nietakt?

            Tak, masz rację,że nie wszyscy zdają sobie z tego sprawę, że gdzie indziej
            mieszkasz, kończyłeś na przykład szkołę nie polską,tymbardziej jak jesteś
            zalogowany i nie widać Twojego adresu!!!Szczególnie dotyczy to osób, które rzadko
            zaglądają, zobaczą błąd i od razu krytykują. Spotkałam się z taką krytyką.
            Trudno, żeby np człowiek, który wyjeżdża z Polski w wieku dziecięcym, nie chodził
            do szkoły polskiej, dobrze pisał bez błędów. Nam mieszkającym tu też to się
            zdarza. Ja ciągle się też łapię na tym, że w internecie popełniam błędy, których
            nie popełniła bym pisząc na papierze. Ciągle nie jestem pewna!!!!!! Zresztą był
            kiedyś tu na ten temat taki wątek. Nie przejmuj się tym, proszę. Język polski
            jest naprawdę bardzo trudny.
          • iwa.ja Re: SLOWNIK POPRAWNEJ POLSZCZYZNY 04.04.02, 15:28
            Wiesz, Troy, najpierw Cię chyba muszę przeprosić (we własnym imieniu), bo chyba
            Cię źle niegdyś przeczytałam (pomieszałeś z tymi panienkami z Grandu). A
            wracając do ad remu, to chciałabym Ci powiedzieć, że najbardziej wkurzają mnie
            tacy "prawdziwi Polacy", czyli ci mieszkający w Polsce, którzy z braku innych
            argumentów wypominają komuś miejsce osiedlenia (jeżeli rozmówca akurat
            prezentuje inne poglądy), a sami mówią po polsku, delikatnie mowiąc "brudno".
            Ważne jest, co kto ma do powiedzenia. Język jest bardzo ważny, ale jest to
            przecież narzędzie do komunikacji, prawda? I fajnie, że tyle osób z obczyzny tu
            zagląda.
            A tak na uboczu, ponieważ jesteśmy na tym właśnie wątku. "Głupi nietakt"? A
            może być "mądry nietakt"? Gafowanie jest gafowaniem i jednoznacznie świadczy o
            szarych komórkach. Albo o chwilowym zaćmieniu. Myślę, że jednak nie o to Ci
            tutaj chodziło. Ten "głupi nietakt" nazwałabym raczej brakiem tolerancji...
            • troy-der-1 Re: SLOWNIK POPRAWNEJ POLSZCZYZNY 04.04.02, 15:37
              iwa.ja napisał(a):

              > Wiesz, Troy, najpierw Cię chyba muszę przeprosić (we własnym imieniu), bo chyba
              >
              > Cię źle niegdyś przeczytałam (pomieszałeś z tymi panienkami z Grandu). A
              > wracając do ad remu, to chciałabym Ci powiedzieć, że najbardziej wkurzają mnie
              > tacy "prawdziwi Polacy", czyli ci mieszkający w Polsce, którzy z braku innych
              > argumentów wypominają komuś miejsce osiedlenia (jeżeli rozmówca akurat
              > prezentuje inne poglądy), a sami mówią po polsku, delikatnie mowiąc "brudno".
              > Ważne jest, co kto ma do powiedzenia. Język jest bardzo ważny, ale jest to
              > przecież narzędzie do komunikacji, prawda? I fajnie, że tyle osób z obczyzny tu
              >
              > zagląda.
              > A tak na uboczu, ponieważ jesteśmy na tym właśnie wątku. "Głupi nietakt"? A
              > może być "mądry nietakt"? Gafowanie jest gafowaniem i jednoznacznie świadczy o
              > szarych komórkach. Albo o chwilowym zaćmieniu. Myślę, że jednak nie o to Ci
              > tutaj chodziło. Ten "głupi nietakt" nazwałabym raczej brakiem tolerancji...


              :-)) Hallo Iwa.
              Jest ok. Wymienilismy sobie pare zdan na kontrowersyjny temat.
              Uwazam na serio wypominanie komus nieprawidlowej ortografii
              za przejaw kompletnego "braku tolernancji". <======/ lepsze niz-"glupi nietakt.
              Jezyk polski jest wspanialy i jednoczesnie skomplikowany.
              Moj mlodszy brat,ktory niestety nie za bardzo dba o swoja polszczyzne pyta
              mnie czasami o dni tygodnia,oraz inne rzeczy,oraz tworzy wspaniale
              "wynalazki",ktore doprowadzaja mnie do smiechu.
              Lubie to Forum,bede na pewno zagladal czesto!
              Pozdrowienia ze slonecznego Berlina,Troy.


              • Gość: Carioca Re: SLOWNIK POPRAWNEJ POLSZCZYZNY IP: *.dip.t-dialin.net 04.04.02, 15:57
                Troy !!!!
                Nie przejmuj sie i pisz z nami dalej, ja tez robie bledy ( oj...i to jakie !).
                Moja pociecha stara sie bardzo mowic po polsku, ale czasami brak mu slow i
                wstawia niektore w jezyku niemieckim.
                Na wszelkie krytykujace uwagi przymykaj oko, to tylko swiadczy o braku
                tolerancji u drugiej osoby !.

                Pozdrowionka
                • troy-der-1 Re: SLOWNIK POPRAWNEJ POLSZCZYZNY 04.04.02, 15:59
                  Dzieki serdeczne ;-))
                  Bede pisal,na pewno.
      • iwa.ja Re: SLOWNIK POPRAWNEJ POLSZCZYZNY 05.04.02, 20:13
        Jaro, przez Ciebie musiałam się zaprzyjaźnić z korektorką! No i...miałam rację.
        Jeżeli w zdaniu występują dwa podmioty (tutaj: Eskimosi i pingwiny), z czego
        jeden jest tzw. męskoosobowy a drugi niemęskoosobowy (ta kalumnia to o
        ptaszkach), to podmiot męskoosobowy nadaje ton, czyli rządzi rodzajem
        orzeczenia. Więc wszystko ma grać, jak Eskimosi zagrają!
        • jarromir Re: SLOWNIK POPRAWNEJ POLSZCZYZNY 05.04.02, 20:17
          iwa.ja napisał(a):

          > Jaro, przez Ciebie musiałam się zaprzyjaźnić z korektorką! No i...miałam rację.
          >
          > Jeżeli w zdaniu występują dwa podmioty (tutaj: Eskimosi i pingwiny), z czego
          > jeden jest tzw. męskoosobowy a drugi niemęskoosobowy (ta kalumnia to o
          > ptaszkach), to podmiot męskoosobowy nadaje ton, czyli rządzi rodzajem
          > orzeczenia. Więc wszystko ma grać, jak Eskimosi zagrają!


          Eskimosi gora... bo sa na polnocy, a pingwiny dolem, bo zyja na poludniu.
          To tez potwierdza slusznosc Twojej teorii ;-)))
          • lucy_z Re: SLOWNIK POPRAWNEJ POLSZCZYZNY 06.04.02, 00:37
            jarromir napisał(a):

            > iwa.ja napisał(a):
            >
            > > Jaro, przez Ciebie musiałam się zaprzyjaźnić z korektorką! No i...miałam r
            > ację.
            > >
            > > Jeżeli w zdaniu występują dwa podmioty (tutaj: Eskimosi i pingwiny), z cze
            > go
            > > jeden jest tzw. męskoosobowy a drugi niemęskoosobowy (ta kalumnia to o
            > > ptaszkach), to podmiot męskoosobowy nadaje ton, czyli rządzi rodzajem
            > > orzeczenia. Więc wszystko ma grać, jak Eskimosi zagrają!
            >
            >
            > Eskimosi gora... bo sa na polnocy, a pingwiny dolem, bo zyja na poludniu.
            > To tez potwierdza slusznosc Twojej teorii ;-)))

            No!!!! Chyba ja dobrze napisałam!!!!! Ale jestem dumna z siebie;)))
            • jarromir Re: SLOWNIK POPRAWNEJ POLSZCZYZNY 06.04.02, 01:08
              Wpadłem na to po kilku piwach :-)))))))))
              Pingwin jest tak samo - jak Eskimos - rodzaju meskiego!!!

              I co teraz????????
              Pozostaje tylko wytłumaczenie natury geograficznej......

              A może jest inne??????

              • iwa.ja Re: SLOWNIK POPRAWNEJ POLSZCZYZNY 06.04.02, 01:18
                Widać, żeś po paru piwach, bo pingwin jest niemęski. Więc rządzi nim Eskimos.
                • jarromir Re: SLOWNIK POPRAWNEJ POLSZCZYZNY 07.04.02, 00:24
                  iwa.ja napisał(a):

                  > Widać, żeś po paru piwach, bo pingwin jest niemęski. Więc rządzi nim Eskimos.

                  Zwątpiłem w moje wyczucie języka ojczystego, więc zajrzałem do "Sł.j.p.", który
                  cytuję:

                  "pingwin m IV >>ptak z rzędu .... itd.<<

                  Zdradź, po czym pingwin zmienia rodzaj na niemęski ;-)
                  Bo to warto wiedzieć ;-)
                  • iwa.ja Re: SLOWNIK POPRAWNEJ POLSZCZYZNY 07.04.02, 12:43
                    Tak, Jaro, ale język polski prowadzi jeszcze dodatkowe, pomocnicze rozróżnienie
                    na rodzaj męskoosobowy i niemęskoosobowy, co jest stosowane w pojęciu rzędnika
                    i orzecznika, z grubsza rzecz biorąc. Eskomos (jeżeli nie jest kobietą) ma
                    zdecydowanie rodzaj męski. Pingwin zaś, ponieważ nie jest mężczyzną, ma rodzaj
                    (to też z grubsza) niemęskoosobowy. Jeżeli więc w zdaniu występują dwa pomioty,
                    a jeden z nich jest rodzaju (silnie) męskiego, to właśnie ten podmiot przesądza
                    o rodzaju orzeczenia. I z taką sytuacją mieliśmy właśnie do czynienia w podanym
                    przez Ciebie przykładzie. Podobnie trzeba powiedzieć, jeżeli mamy takie
                    podmioty w jednym zdaniu jak " Mężczyźni, kobiety i dzieci". Wtedy orzeczenie
                    będzie brzmiało, na przykład, "zrobili", nad czym, jako kobieta, ubolewam...
    • Gość: krzys Re: SLOWNIK POPRAWNEJ POLSZCZYZNY IP: *.chcg3.il.corecomm.net 08.04.02, 06:39
      mysle,ze masz,kurwa,racje
      • Gość: hmmm... Re: SLOWNIK POPRAWNEJ POLSZCZYZNY IP: 209.114.223.* 08.04.02, 16:01
        Gość portalu: krzys napisał(a):

        > mysle,ze masz,kurwa,racje

        hmmm...Krzys, zastanawiam sie w jakiej formie odczytac slowo: "kurwa" w twoim wpisie ?
        Jako przecinek bezmyslnie wstawiony ?
        Okazanie zlosci ?
        Czy pijesz poprostu do konktretnej osoby ?

        Jakos to tak: nie z gruszki, nie pietruszki hmmm...
    • petelka Re: pomóżcie 12.04.02, 11:41
      W Borach Tucholskich jest miejscowość, która nazywa się Odry. Jak będzie
      brzmiał dopełniacz? Odr? Ódr? Odrów?
      Pomocy:)
      • lucy_z Re: pomóżcie 12.04.02, 11:46
        petelka napisał(a):

        > W Borach Tucholskich jest miejscowość, która nazywa się Odry. Jak będzie
        > brzmiał dopełniacz? Odr? Ódr? Odrów?
        > Pomocy:)

        Ja bym napisała " Odry" !
        • iwa.ja Re: pomóżcie 12.04.02, 12:19
          Zdecydowanie "Odrów". Jak "Borów Tucholskich".
          • Gość: hmmm... Re: pomóżcie IP: 209.114.223.* 12.04.02, 12:45
            iwa.ja napisał(a):

            > Zdecydowanie "Odrów". Jak "Borów Tucholskich".

            iwa, tak moze by bylo, gdybysmy mieli na mysli l.mn. a chodzi tu o jedna
            miejscowosc.
            Dopelniacz ( kogo ? czego ? ) odry.
            Moze jednak sie myle, hmmm....

            • Gość: petelka Re: pomóżcie IP: 195.117.159.* 12.04.02, 12:56
              Lucy, Hmmm. Coś mi się wydaje, że dopełniacz "Odry" wystapiłby przy
              mianowniku "Odra". A tutaj mianownik brzmi "Odry". Chyba bardziej przekonała
              mnie Iwa. Pozdrowienia dla wszystkich.:)))
              • Gość: hmmm... Re: pomóżcie IP: 209.114.223.* 12.04.02, 13:10
                Gość portalu: petelka napisał(a):

                > Lucy, Hmmm. Coś mi się wydaje, że dopełniacz "Odry" wystapiłby przy
                > mianowniku "Odra". A tutaj mianownik brzmi "Odry". Chyba bardziej przekonała
                > mnie Iwa. Pozdrowienia dla wszystkich.:)))

                Oki :-)
                Daj znac jaki bedzie efekt koncowy ?!
                Powodzonka !!! :-)


                • iwa.ja Re: pomóżcie 12.04.02, 13:56
                  Jednak twardo obstaję za "Odrów". Przecież w mianowniku "Odry" to juz liczba
                  mnoga. I są tysiące analogii...
                  • Gość: lucy_z Re: pomóżcie IP: 192.168.0.* 12.04.02, 14:47
                    iwa.ja napisał(a):

                    > Jednak twardo obstaję za "Odrów". Przecież w mianowniku "Odry" to juz liczba
                    > mnoga. I są tysiące analogii...

                    Może i tak!!!!! Chociaż nie jestem przekonana do końca ale polegam na Twoim
                    zdaniu!!!
                    Iwa?????? Uporałaś się już z "zębem do zgryzienia" ??????
                    • iwa.ja Re: pomóżcie 12.04.02, 14:54
                      Prawie, Lucy, prawie. Ale widać światło w tunelu. Jeszcze tylko dzisiaj i...
                  • jarromir Re: pomóżcie 13.04.02, 01:21
                    iwa.ja napisał(a):

                    > Jednak twardo obstaję za "Odrów". Przecież w mianowniku "Odry" to juz liczba
                    > mnoga. I są tysiące analogii...

                    Też jestem za.
                    Poodmieniałem dalej i wyszło mi na to, że np. byłem w Odrach, gdzie podziwiałem
                    kręgi... no właśnie - jakie (?)
                    Bo przecież nie "odrzańskie"...
                    • petelka Re: pomóżcie 15.04.02, 07:49
                      jarromir napisał(a):

                      > Poodmieniałem dalej i wyszło mi na to, że np. byłem w Odrach, gdzie podziwiałem
                      >
                      > kręgi... no właśnie - jakie (?)
                      > Bo przecież nie "odrzańskie"...

                      Kamienne, Jaro, kamienne:)))))
                      A poważnie - kompletnie nie wiem, ludzie ratunku!

                      • Gość: lucy_z Re: pomóżcie IP: 192.168.0.* 15.04.02, 12:17
                        petelka napisał(a):

                        > jarromir napisał(a):
                        >
                        > > Poodmieniałem dalej i wyszło mi na to, że np. byłem w Odrach, gdzie podziw
                        > iałem
                        > >
                        > > kręgi... no właśnie - jakie (?)
                        > > Bo przecież nie "odrzańskie"...
                        >
                        > Kamienne, Jaro, kamienne:)))))
                        > A poważnie - kompletnie nie wiem, ludzie ratunku!
                        >
                        Hmmm może kręgi z Odrów???? Jak zwykle poczekamy na naszego eksperta Iwę:)))
                        Co powie na to???
                        • petelka Re: pomóżcie 15.04.02, 12:22
                          Witaj Lucy. Metodą uników napisałabym "kamienne kręgi w Odrach". Ale jak
                          prawidłowo odpowiedzieć na pytanie Jaro to nie wiem. Chyba faktycznie tylko Iwa
                          będzie w stanie...
                          Pozdrawiam:)
                          ps. Czy dostałaś dzisiejszą wiadomość ode mnie?
                          • lucy_z Pętelko!!! 15.04.02, 12:33
                            petelka napisał(a):

                            ps. Czy dostałaś dzisiejszą wiadomość ode mnie?

                            Dziękuję:)) Dostałam!!!!! :)))
                        • Gość: koprofag Re: pomóżcie IP: 213.17.197.* 15.04.02, 12:28
                          a moze sprobowac z innej strony?
                          np. bedac w odrach, podziwialem znajdujace sie tam kregi
                          LUDZIE UPRASZCZAJCIE SOBIE ZYCIE!!!
                          jesli taki drobiazg urasta do rangi nierozwiazywalnego problemu to co zrobicie
                          gdy przydarzy sie wam naprawde cos powaznego (wybuch gazu w mieszkaniu,
                          nowotwor, niechciana ciaza, impotencja itp.)
                          a tak z ciekawosci gdzie sa te odry?
                          • petelka Re: pomóżcie 15.04.02, 12:37
                            Gość portalu: koprofag napisał(a):

                            > a tak z ciekawosci gdzie sa te odry?

                            W Borach Tucholskich (szukaj na południe od Wiela, w okolicach Karsina)

                          • jarromir Re: pomóżcie 15.04.02, 22:30
                            Gość portalu: koprofag napisał(a):

                            > a moze sprobowac z innej strony?
                            > np. bedac w odrach, podziwialem znajdujace sie tam kregi
                            > LUDZIE UPRASZCZAJCIE SOBIE ZYCIE!!!
                            > jesli taki drobiazg urasta do rangi nierozwiazywalnego problemu to co zrobicie
                            > gdy przydarzy sie wam naprawde cos powaznego (wybuch gazu w mieszkaniu,
                            > nowotwor, niechciana ciaza, impotencja itp.)
                            > a tak z ciekawosci gdzie sa te odry?


                            Tylko bez uników ;-)
                            Nie chodzi o całe zdanie, ale o przymiotnik utworzony od nazwy miejscowości!
                    • zoppoter Re: pomóżcie 15.04.02, 12:27
                      > kręgi... no właśnie - jakie (?)
                      > Bo przecież nie "odrzańskie"...

                      ODERSKIE.
                      • iwa.ja Re: pomóżcie 15.04.02, 13:53
                        Otóż to, Zoppoter, oderskie. Ale możliwe jest też "odrowskie", podobnie
                        jak "borowskie" od Borów. Ten wariant wywodzi się od smutnych czasów
                        pańszczyźnianych, kiedy to chłopstwu nadawano nazwiska od miejscowości, w
                        której pracowali na ciemiężcę.
                        Że ma być "Odrów" od "Odry", to już wiem na pewno. Zasięgałam języka.
                        A poza tym stanowczo protesuję przeciwko insynuacjom, żem jest ekspert. Nie
                        jestem polonistką (choć filologiem), a w języku polskim poruszam się na
                        wyczucie. I pod biczem upierdliwych korektorek.
                        Aha, jak mi zaleje mieszkanie lub odkryją u mnie nowotwór (ostatnio mi się nic
                        takiego nie śniło), to wtedy się będę martwić. Nie wcześniej.
    • jarromir Re: SLOWNIK POPRAWNEJ POLSZCZYZNY 16.04.02, 00:14
      Tym razem pytanie zapewne proste, ale w tej chwili dla mnie istotne.
      Ociera się o Eskimosów i pingwiny, ale chyba to nie do końca to samo.

      Otóż:
      Czy wystarczy napisać:
      "Było tam wielu chłopców i dziewcząt...",
      czy też należy wypowiedź rozwinąć:
      "Było tam wielu chłopców i wiele dziewcząt..."?

      Jak wiadomo - im mniej słów, tym zgrabniej... tylko że może się zrobić
      niepoprawnie...
      • iwa.ja Re: SLOWNIK POPRAWNEJ POLSZCZYZNY 16.04.02, 00:17
        Wariant A, ale z naciskiem na wiele. Bo to takie zgrubne pluralis.
        • Gość: les1 Re: SLOWNIK POPRAWNEJ POLSZCZYZNY IP: *.mweb.co.za 16.04.02, 00:30
          Jarro...napisz wariant B. Nikogo wtedy nie urazisz, bo to niby mamy
          rownouprawnienie. Dla mnie strona meska jest ta dominujaca....
          Dla iwy jest odwrotnie...
          Czyli lepszy jest wariant B!...
          • Gość: Casey Re: SLOWNIK POPRAWNEJ POLSZCZYZNY IP: *.proxy.aol.com 16.04.02, 03:33
            Czy moglby mi ktos powiedziec, czy na waszych komputerach w Polsce sa takie
            narzedzia jak slownik, ortografia, by mozna sprawdzic poprawnosc tego co sie
            napisze?
            kd
            • Gość: ja.nusz Re: SLOWNIK POPRAWNEJ POLSZCZYZNY IP: *.dip.t-dialin.net 16.04.02, 07:26
              Gość portalu: Casey napisał(a):

              > Czy moglby mi ktos powiedziec, czy na waszych komputerach w Polsce sa takie
              > narzedzia jak slownik, ortografia, by mozna sprawdzic poprawnosc tego co sie
              > napisze?
              > kd


              Mr.Bil Gates specjalnie na Polske wynalazl oprpgramowanie bez tych pomocnikow,
              coby ludziska glowami ruszali. Nie bedzie maszyna nam bykow poprawiac, od tego
              mamy forum GW.
              • iwa.ja było ich mrowie a mrowie 16.04.02, 09:00
                że zacytuję Chmielewską z pamięci (chociaż jej nie czytuję). A piję mianowicie do tego, że było tam
                WIELE chłopców i dziewczyn! Tak! odbylam poranne konsultacje z fachurą. Moje na gorze.
                Z poważaniem
                iwa
                • Gość: les1 Re: było ich mrowie a mrowie IP: *.mweb.co.za 16.04.02, 19:54
                  O ktorych fachurach ty mowisz?
                  Tych nielicznych, ktorzy za pieniazki uwazaja sie za nieomylnych (podobnie jak
                  ekonomisci..), czy tez o tej wiekszosci, na codzien mowiacej troszeczke inaczej?
                  Pamietajmy ze kazdy jezyk rozwija sie i zmienia z uplywem czasu poprzez wlasnie
                  ta wiekszosc...
                  Coby wacpany i wacpanie pokumaly...
                  • iwa.ja Re: było ich mrowie a mrowie 16.04.02, 20:02
                    Innymi słowy, Les, nie zgadzasz się ze mną? Gdzieś tam, koło dwudziestej
                    pozycji na tym wątku, napisałam o tym, co prof. Miodek sądzi na temat
                    egzystowania obsceniów w języku polskim. Znane mi autorytety przyjmują też do
                    wiadomości, iż język ewoluuje i że nie można przyjmować ortodoksyjnego
                    stanowiska wobec neologizmów. No, ale pewne reguły muszą być zachowane. Jeszcze
                    raz powtarzam, ze z dubeltówką poluję i będę polować na różne takie kwiatki w
                    rodzaju: "przysłowiowe" (chociaz nie ma na dany temat przysłowia), "w gazecie
                    pisze" (że niby kto pisze, a powinno być: napisano) itd.
                    • Gość: les1 Re: było ich mrowie a mrowie IP: *.mweb.co.za 16.04.02, 20:43
                      Gdzies juz pisalem o jezyku ludzi mlodych...
                      Bratanica zaprosila k. i ki z roku aby mnie mogli poznac osobiscie...
                      Przedtem ogladali moje filmy video z Afryki... Podobno lepiej opowiadam...
                      Gdy oni zaczeli mowic miedzy soba.... Wyobraz sobie moja mine!!!
                      Za dwadziescia lat przypomne tobie co mialem na mysli...
                    • Gość: les1 Re: było ich mrowie a mrowie IP: *.mweb.co.za 16.04.02, 21:11
                      Przeoczylem...
                      "...bede polowac..." czy "bede polowala"...???
                      • iwa.ja Re: było ich mrowie a mrowie 16.04.02, 21:26
                        I tak, i tak. Siedzisz z czerwonym długopisem?!!!
                        • Gość: les1 Re: było ich mrowie a mrowie IP: *.mweb.co.za 16.04.02, 21:45
                          Przeciez to Ty masz dubeltowke....ja osbiscie mam tylko 6+1 pump action
                          • iwa.ja Re: było ich mrowie a mrowie 16.04.02, 21:47
                            Ale co to ma wspólnego z Iskierką? Iskierko, broń mnie, błagam, bo ten facet od
                            lwów we mnie mierzy :)))
                            • Gość: hmmm... Re: było ich mrowie a mrowie IP: 168.143.113.* 16.04.02, 22:09
                              iwa.ja napisał(a):

                              > Ale co to ma wspólnego z Iskierką? Iskierko, broń
                              mnie, błagam, bo ten facet od lwów we mnie mierzy :)))

                              Wystawilas sie to teraz kombinuj jak z tego wybrnac ;-)

                              • iwa.ja Re: było ich mrowie a mrowie 16.04.02, 22:23
                                Ja????!!!!
                            • Gość: les1 Re: było ich mrowie a mrowie IP: *.mweb.co.za 16.04.02, 22:23
                              No,no...nie tak tragicznie!
                              Doputy dopuki jestem syty i moge kupic jedzenie to do niczego nie strzelam...
                              (mam na mysli zwierzeta). Na polowania jezdze ale tylko jako kibic i to dosyc
                              kiepski bo nie pozwalam na strzelanie do mlodych samic i malolatow (taka
                              wrodzona, rodowa slabostka..) I jestem w tym gronie znany ze swoich pogladow...
                              Odnosnie strzelania do ludzi? Jest to na pewno mniej nieprzyjemne jak
                              strzelanie do bezbronnej zwierzyny... wierz mi na slowo... Chociaz tak na
                              prawde, to nikomu tego nie zycze...Nazwijmy to sytuacjami wyjatkowymi i reszte
                              pozostawmy w spokoju...Koszmary powtarzaja sie dosyc czesto w naszych snach...
                              Nie nalezy sie nimi chwalic... Nie ma czym...!!!!!!!!!!!
                              Strzelac w obronie wlasnej? Mozna sie zastanowic!
                              Strzelac w obronie wlasnej rodziny? Nawet nie probuj sie zastanawiac!!! Bo
                              bedziesz numerem w statystyce...
                              Wchodze na to forum aby sobie "postrzelac" slownie i lezke uronic czytajac
                              polskie slowa... Moja tez wina jest, ze zapomnialem jakie delikatne jest
                              polskie "ego".... Nie ma problemu - pomagacie mi "odzyskac" ta pamiec!
                              Podczas nastepnej wizyty w polsce, bede sie staral nie byc az takim dzikusem....
    • jarromir Re: SLOWNIK POPRAWNEJ POLSZCZYZNY 19.04.02, 13:55
      Ostatnio przeczytalem w prasie: Policja i sluzba bezpieczenstwa spawuje nad
      nimi opieke.
      Cytat z pamieci, ale istota problemu zachowana - czy nie powinno byc, albo choc
      nie byloby lepiej, ze sprawuja opieke? Ostatecznie chodzi o dwie instytucje...
      • iwa.ja Re: SLOWNIK POPRAWNEJ POLSZCZYZNY 19.04.02, 14:04
        Było źle, Ty, Jaro, myślisz dobrze. Pozdro.
        • jarromir Re: SLOWNIK POPRAWNEJ POLSZCZYZNY 22.04.02, 21:48
          iwa.ja napisał(a):

          > Było źle, Ty, Jaro, myślisz dobrze. Pozdro.

          No to jestem dumny z siebie ;-)
          No i dzięki!


          A teraz coś "specjalistycznego":
          Może wiecie, czy jest w polskim odpowiednik "wzrokowca" wśród zwierząt?
          Albo inaczej: Jak mówi się na zwierzę, które kieruje się przede wszystkim zmysłem
          wzroku?

          Jeśli nie ma, to ogłaszam konkurs na nowe słowo!
          • iwa.ja Re: SLOWNIK POPRAWNEJ POLSZCZYZNY 22.04.02, 21:57
            Tuś mnie zastrzelił, Jaro. Ale nie bardzo rozumiem, czy zwierzęciu nie można
            przypisywać także cech wzrokowca. Ja bym to utrzymała, na wszelki wypadek
            dając, być może, cudzysłów. A może nie...
            A czy w takim razie pies jest węchowcem?
            • jarromir Re: SLOWNIK POPRAWNEJ POLSZCZYZNY 22.04.02, 22:13
              iwa.ja napisał(a):

              > A czy w takim razie pies jest węchowcem?

              Bez wątpienia, ale skoro nie ma tego słowa w sł.j.p. - przynajmniej w moim
              wydaniu - to właśnie narodziło się nowe pojęcie!
              Gratuluję autorstwa!
              ;-)
              • iwa.ja Re: SLOWNIK POPRAWNEJ POLSZCZYZNY 22.04.02, 22:16
                Ależ dziękuję, dziękuję, dziękuję. Aha, tantiemy proszę przekazywać na mój
                adres pocztowy...
                • jarromir Re: SLOWNIK POPRAWNEJ POLSZCZYZNY 22.04.02, 22:21
                  Są pewnie jeszcze słuchowcy, dotykowcy, sercowcy...
                  Ci ostatni nawet w dwóch odmianach:
                  wiosennej i szpitalnej :-)
                  • Gość: les1 Re: SLOWNIK POPRAWNEJ POLSZCZYZNY IP: 5.1D* / *.mweb.co.za 23.04.02, 19:46
                    Sa jeszcze jajowcy....to tacy, ktorzy sobie z ludzi - jaja robia...
                    • iwa.ja Re: SLOWNIK POPRAWNEJ POLSZCZYZNY 23.04.02, 22:59
                      Usankcjonowane słowo na to brzmi: jajcarze. Ale "jajowcy"? tyż piknie!
                      • Gość: les1 Re: SLOWNIK POPRAWNEJ POLSZCZYZNY IP: 5.1D* / *.mweb.co.za 23.04.02, 23:35
                        Jajcarze...jaja posiadaja... Jajcowcy?....nie zawsze....
                        Cos w stylu: Nosorozec zalicza sie do polslepych wachajacych-sluchaczy albo
                        polslepych sluchajacych-wachaczy!!! hehehe.
    • bopin Re: SLOWNIK POPRAWNEJ POLSZCZYZNY 08.05.02, 08:22

      >
      > Przyklady: bardzo czesto slyszy sie: "cos drogo lu tanio kosztuje"

      no to lu!!!
      • iwa.ja Re: SLOWNIK POPRAWNEJ POLSZCZYZNY 08.05.02, 09:00
        Juz o tym kiedyś było. To jest tautologia czyli masło maślane.
        • iwa.ja Re: SLOWNIK POPRAWNEJ POLSZCZYZNY 27.05.02, 18:55
          Ja bardzo przepraszam z góry i z dołu. Ja bardzo przepraszam. Ale...wątroba mi
          się gotuje czasami (wcale nie z nadmiaru promili, jak być może niektórzy
          pospieszą sugerować), kiedy czytam niektore posty. Nie, nie, rozumiem, że się
          spieszą, że inne sprawy i tak dalej. Ale starajmy się wszyscy razem siebie
          poprawiać, proszę. Jeżeli czujemy się przynależni do Gdańska, Polski,
          taramtatam!!!...
          Kilka kwiatkow:
          - "na pewno" pisze się osobno;
          - "pożytki" a nie "porzytki";
          - "nie" z czasownikiem pisze się osobno, chociaż z imiesłowami razem;
          - "w ogóle" też;
          - "Mężczyzna" a nie np. "męszczyzna"
          Ufff. Chyba musze teraz uciekać z forum, bo mnie wirtualnie zliczują.
          • Gość: hmmm... Re: SLOWNIK POPRAWNEJ POLSZCZYZNY IP: 168.143.113.* 27.05.02, 19:59
            iwa.ja napisał(a):

            > Ja bardzo przepraszam z góry i z dołu. Ja bardzo
            przepraszam. Ale...wątroba mi
            > się gotuje czasami (wcale nie z nadmiaru promili, jak
            być może niektórzy
            > pospieszą sugerować), kiedy czytam niektore posty.
            Nie, nie, rozumiem, że się
            > spieszą, że inne sprawy i tak dalej. Ale starajmy się
            wszyscy razem siebie
            > poprawiać, proszę. Jeżeli czujemy się przynależni do
            Gdańska, Polski,
            > taramtatam!!!...
            > Kilka kwiatkow:
            > - "na pewno" pisze się osobno;
            > - "pożytki" a nie "porzytki";
            > - "nie" z czasownikiem pisze się osobno, chociaż z
            imiesłowami razem;
            > - "w ogóle" też;
            > - "Mężczyzna" a nie np. "męszczyzna"
            > Ufff. Chyba musze teraz uciekać z forum, bo mnie
            wirtualnie zliczują.

            Acha ....
            Z gramatyką i ortografią jestem juz daleko w tyle, tak
            daleko jak i długo za granicami Polski, hmmm... juz
            troszku latek mineło, hehh...
            Chętnie przyjme krytyke i poprawki, ale od osoby która
            potrafi zauważac też własne błedy - przepraszam

            • iwa.ja Re: SLOWNIK POPRAWNEJ POLSZCZYZNY 27.05.02, 21:27
              Mam prośbę, dziecko. Nie trać Twojego cennego czasu i nie goń za mną. I,
              ponieważ dawno nie byłeś (aś) w 3mieście, przypomnij sobie, że nad morzem jest
              jod a nie jad. Pozdrawiam. Więcej uśmiechu, mniej przekąsu, hmmm, bo to cecha
              ludzi starych duchem.
              • Gość: hmmm... Re: SLOWNIK POPRAWNEJ POLSZCZYZNY IP: 168.143.113.* 27.05.02, 22:13
                iwa.ja napisał(a):

                > Mam prośbę, dziecko. Nie trać Twojego cennego czasu i
                nie goń za mną. I,
                > ponieważ dawno nie byłeś (aś) w 3mieście, przypomnij
                sobie, że nad morzem jest
                > jod a nie jad. Pozdrawiam. Więcej uśmiechu, mniej
                przekąsu, hmmm, bo to cecha
                > ludzi starych duchem.

                he..he...he...
                Widzę, że robisz postępy, twoje wypowiedzi coraz
                bardziej przypadają mi do gustu ;-)
                Tak prawde mówiąc na sopockich plażach jestem minimum
                dwa razy w roku, a jak to wygląda u ciebie ?.

                P.s.
                Nie zapomnij poprosic admina o możliwość pisania
                czerwonym kolorem, coby nam matołkom poprawiać "
                blendy " i stawiać oceny, " Plunkty ". LOL

                • iwa.ja Re: SLOWNIK POPRAWNEJ POLSZCZYZNY 27.05.02, 22:18
                  Hmmm, to nie ten wątek, to nie ten wątek, pliz.
                  • iwa.ja Re: SLOWNIK POPRAWNEJ POLSZCZYZNY 27.05.02, 22:20
                    "błędy" a nie ...cholera, wciągnęłam się. Odkładam czerwony długopis.
                    • Gość: hmmm... Re: SLOWNIK POPRAWNEJ POLSZCZYZNY IP: 168.143.113.* 27.05.02, 22:43
                      iwa.ja napisał(a):

                      > "błędy" a nie ...cholera, wciągnęłam się. Odkładam
                      czerwony długopis.


                      hmmm...czemu mi to robisz ?
                      A komu tera byde dokucoć ? he ?
                      • iwa.ja Re: SLOWNIK POPRAWNEJ POLSZCZYZNY 27.05.02, 22:52
                        OK. Hmm, wal po całości. Co prawda nie jestem maso, ale jak musisz....Tylko
                        proszę, na innym, wątku.
                        • Gość: hmmm... Re: SLOWNIK POPRAWNEJ POLSZCZYZNY IP: 168.143.113.* 27.05.02, 23:08
                          iwa.ja napisał(a):

                          > OK. Hmm, wal po całości. Co prawda nie jestem maso,
                          ale jak musisz....Tylko
                          > proszę, na innym, wątku.

                          he.he..he...
                          Na innym wątku, hmmm.... czemu nie ?
                          Wybacz, ale teraz już padam...ups...spadam z netu i
                          wpadam w poduchy na godzinke, może dwie....

                          Have a nice evening !
                        • iwa.ja Re: SLOWNIK POPRAWNEJ POLSZCZYZNY 27.05.02, 23:09
                          Ten przecinek, Ty wiesz, był prowokacją. Cóś mi świta...
                          • Gość: hmmm... Re: SLOWNIK POPRAWNEJ POLSZCZYZNY IP: 168.143.113.* 27.05.02, 23:21
                            iwa.ja napisał(a):

                            > Ten przecinek, Ty wiesz, był prowokacją. Cóś mi
                            świta...

                            A to było w moim kierunku ?
                            O świcie i w maju pierwsze promyki słońca mogą być
                            bardzo szkodliwe, polecam odpowiedni krem i dobre
                            okulary słoneczne ! LOL LOL LOL

                            P.s. Już mnie tu nie ma ! Bye
                            • belissarius Re: SLOWNIK POPRAWNEJ POLSZCZYZNY 28.05.02, 06:58
                              Iwo, Kochana,
                              nie miej za złe naszym przyjaciołom ich "blendow". Po pierwsze "primo" wielu z nich rzeczywiście
                              zapomniało reguł tego trudnego języka, inni ich nigdy nie znali, co potwierdzają zwłaszcza "czaty"
                              odwiedzane przez małolatów. Tam się dopiero roi od "kwiatków"!!!!!!!! Po drugie "primo" - ludziska
                              piszą z pasją, w ferworze dyskusji, nie czytając i nie analizując własnych tekstów. Mnie też zdarza się
                              potknięcie, choć lata praktyki niemal wykluczają takowe. A może rację mają ci, którzy twierdzą, że
                              gramatyka nieważna, ortografia nieważna... liczy się tylko to, co mają - oryginalnego i ważnego ich
                              zdaniem - do powiedzenia :)))))))))))
                              Przy okazji: co znaczy słowo "LOL"?
                              Pozdrawiam, Piotr
                              • iwa.ja Re: SLOWNIK POPRAWNEJ POLSZCZYZNY 28.05.02, 07:29
                                Piotr, ja nikomu tego nie mam za złe. Ja doskonale to rozumiem, że wygnanie, że
                                emigracja, że...Dlatego więc nawołuję do samokształcenia po cichu. I nikomu
                                personalnie błędów nie wytykam.
                                A także, jeżeli u mnie ktoś coś znajdzie. Prosze bardzo.
                                Uważam tylko, że język jest naszym wspólnym dobrem, o które należy dbać. I
                                walczyć, jak o niepodległość.
                                • belissarius Re: SLOWNIK POPRAWNEJ POLSZCZYZNY 29.05.02, 07:14
                                  Racja, zgadzam się, a co to jest "lol"?
                                  • iwa.ja Re: SLOWNIK POPRAWNEJ POLSZCZYZNY 13.06.02, 21:56
                                    Po raz kolejny mnie zarzuciło. "Dwóch bliźniaków", hmmm. A ilu bliźniaków bywa,
                                    jak nie dwóch? Jeżeli więcej jest w miocie, to są przecież trojaczki,
                                    czworaczki itd. Na to, że coś jest na rzeczy naprowadza mnie także stosowanie
                                    przymiotnika "bliźniaczy". Przecież określenie np. "instytucja bliźniacza" nie
                                    oznacza, że myślimy o więcej niż jednej sztuce takiej instytucji. Jak myślicie?
                                    Bo ja sądzę, że "dwóch bliźniaków" to taki sam błąd jak "godzina czasu"
                                    czy "kilometr odległości".
                                    • belissarius Re: LOL 14.06.02, 06:49
                                      No i nie dowiem się chyba...
                                      Iwa, kiedy znalazłem się w Ludowym Wojsku Polskim, a konkretnie w pułku pontonowo-mostowym,
                                      dowiedziałem się, że zgodnie z wojskową logiką 1 belka składa się z 3 półbelek.
                                      Na marginesie - ja nie pisałem o emigrantach, bo ci - w większości - są niezwykle upierdliwymi
                                      purystami językowymi. Ja pisałem o rozkosznych pacholętach z polskich miast i miasteczek, którym
                                      nie wpojono zasad, że nie trzeba mówić trza, lecz trza mówić trzeba i temu podobnych.
                                      Pozdrawiam, Piotr
                                      • belissarius Re: LOL 14.06.02, 06:56
                                        O, i jeszcze jedno!
                                        Mam na codzień do czynienia z depeszami agencyjnymi PAP. Tam dopiero roi się od cudów! Dzisiaj
                                        np. trafiłem na taki podpis pod zdjęciem: "Prezydent RP z małżonką. Aleksander Kwaśniewski (z
                                        lewej) i Jolanta Kwaśniewska (z prawej)", zaś zgromadzenie plemiennych wodzów afgańskich zwie
                                        się raz Loja Dżirga, raz Jola Dżirga... I co tu się dziwić dziatwie naszej kochanej, która smaruje na
                                        ścianach, że "Arka huje"...
                                      • Gość: les1 Re: LOL IP: 5.1D* / *.mweb.co.za 16.06.02, 03:18
                                        Masz racje!... Emigranci staraja sie jak moga byc tymi "upierdliwymi purystami
                                        jezykowimi"... takiego jezyka (polskiego)ich nauczony w tamtych, "innych"
                                        czasach...
                                        Spodobalo mi sie okreslenie jednej pani po powrocie z wizyty w
                                        polsce..."..wylaczajac nielicznych; to wiekszosc dzisiejszych, mlodych
                                        polakow... po prostu...hmmm...FAFLONI po polsku..."
                                        Osobiscie to bardzo mi sie to slowo spodobalo.....polecam!
                                        • belissarius Re: LOL 16.06.02, 03:31
                                          Fafloni? Hmmm, nieźle! :))))))))))))
                                          • Gość: hmmm... Re: LOL IP: 168.143.113.* 16.06.02, 18:47
                                            3mają się was żarty, a to mi się podoba, LOL LOL LOL
                                            • Gość: Casey Re: LOL IP: *.proxy.aol.com 16.06.02, 21:39
                                              Spika sie po polskemu;)))
                                              • Gość: germanus Dosc juz tych DLA i DLA !! IP: 24.42.115.* 16.06.02, 22:35
                                                Dzień dobry DLA Państwa

                                                Cytat z dzisiejszej GW
                                                "Francja: absolutna większość dla prawicy"

                                                Totalna bzdura. Napiętnujcie, proszę, używanie tego
                                                słowa, jako niepoprawnego rusycyzmu. Takich kwiatków
                                                jest, oczywiście, więcej, a GW ostatnio w tym celuje. I
                                                - co gorsza - nie odpowiada w ogóle na prośby i
                                                krytykę. Może poprawi się po chóralnym proteście:

                                                NIE CHCEMY "DLA"

                                                Eee, nie, chyba się ludzę. Tak jak gorszy pieniądz
                                                wypiera lepszy, tak i...
                                                A więc do widzenia DLA gazety
                                                Pozdr
                                                • Gość: Stefan Re: Dosc juz tych DLA i DLA !! IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 16.06.02, 23:21
                                                  germanus:
                                                  > Dzień dobry DLA Państwa
                                                  [...]
                                                  > "Francja: absolutna większość dla prawicy"
                                                  >
                                                  > Totalna bzdura. Napiętnujcie, proszę, używanie tego słowa, jako niepoprawnego
                                                  > rusycyzmu.

                                                  Dlaczego rusycyzmu? Po rosyjsku tego pierwszego w ogóle nie da się powiedzieć
                                                  (mówi się: ,,zdrawstwujtie, gospoża'', albo ,,zdrawstwujtie, towariszczi'', albo
                                                  ,,priwiet wam''). Nie ma gdzie i jak wstawić ,,dla''. A to drugie będzie tak
                                                  samo rażące jak po polsku (poprawnie powinno być coś w rodzaju ,,bol'szinstwo s
                                                  prawym kryłom'').

                                                  To chyba nie jest ani rusycyzm, ani anglicyzm, ani francuzizm, ani germanizm
                                                  tylko czyściutki gazetowyborczyzm.

                                                  - Stefan

                                                  • belissarius Re: Dosc juz tych DLA i DLA !! 17.06.02, 06:54
                                                    To jest anglicyzm - "majority for the right wing". Podobnie jak w polskiej prasie coraz częściej: stało
                                                    się to czy sio "po tym jak" A lub B zrobił to lub tamto. Łeeeee!
                                                  • iwa.ja Re: Dosc juz tych DLA i DLA !! 17.06.02, 07:20
                                                    Reklama "Meble dla biura i domu", że dodam swoje. To jest rusycyzm, proszę
                                                    państwa! O, pokazuję moje papiery na dowód, ze mam racje. Wczesniej pisalam
                                                    też, że rusycyzm to "rzecz w tym, że...", "znaczy się", "szereg spraw" i
                                                    oczywiście przymiotnik odczasownikowy wykrzyczany w Opolu przez klasyka
                                                    przedmiotu, Michala Wiśniewskiego.
                                                  • Gość: Stefan Re: Dosc juz tych DLA i DLA !! IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 17.06.02, 09:24
                                                    iwa.ja:
                                                    > Wczesniej pisalam też, że rusycyzm to "rzecz w tym, że...", "znaczy się",
                                                    > "szereg spraw"

                                                    Jak powiedzieć po posyjsku ,,szereg spraw''? ,,Riad dieł''? Tak Rosjanie nie
                                                    mówią, raczej ,,mnogije dieła. ,,Dieło w tom, szto...'' mówią, ale... Czy
                                                    wszystko, co brzmi dobrze po rosyjsku jest od razu rusycyzmem?

                                                    iwa.ja:
                                                    > i oczywiście przymiotnik odczasownikowy wykrzyczany w Opolu przez klasyka
                                                    > przedmiotu, Michala Wiśniewskiego.

                                                    Czy mam obowiązek znać wszystkich Wiśniewskich, czy tylko tych którzy krzyczą na
                                                    południu kraju? Może puść trochę farby: jakiego porzedmiotu ten Twój jest
                                                    klasykiem i co zwykł krzyczeć, skoro to takie doniosłe.

                                                    - Stefan

                                                  • iwa.ja Re: Dosc juz tych DLA i DLA !! 17.06.02, 18:11
                                                    Gość portalu: Stefan napisał(a):

                                                    > iwa.ja:
                                                    > > Wczesniej pisalam też, że rusycyzm to "rzecz w tym, że...", "znaczy się",
                                                    > > "szereg spraw"
                                                    >
                                                    > Jak powiedzieć po posyjsku ,,szereg spraw''? ,,Riad dieł''? Tak Rosjanie nie
                                                    > mówią, raczej ,,mnogije dieła. ,,Dieło w tom, szto...'' mówią, ale... Czy
                                                    > wszystko, co brzmi dobrze po rosyjsku jest od razu rusycyzmem?
                                                    To nie o to chodzi. "Rusycyzmem", "makaronizmem" itp. określa się kalkę
                                                    stylistyczną na przykład, choćby nawet natives już tak nie mówili. Powyższe
                                                    przykłady cytuję za pewnym profesorem, który to właśnie tępił.
                                                    > iwa.ja:
                                                    > > i oczywiście przymiotnik odczasownikowy wykrzyczany w Opolu przez klasyka
                                                    > > przedmiotu, Michala Wiśniewskiego.
                                                    >
                                                    > Czy mam obowiązek znać wszystkich Wiśniewskich, czy tylko tych którzy krzyczą n
                                                    > a
                                                    > południu kraju? Może puść trochę farby: jakiego porzedmiotu ten Twój jest
                                                    > klasykiem i co zwykł krzyczeć, skoro to takie doniosłe.
                                                    >
                                                    > - Stefan
                                                    To była ironia połączona ze wzburzeniem. Na ostatnim festiwalu w Opolu solista
                                                    (?) grupy Ich Troje wykrzyczał do publiczności: jesteście zajebiści! Myslałam, że
                                                    to kretyńskie wystąpienie, szeroko komentowane po mediach, jest Ci znane. Ja i
                                                    tak staram sie o tym zapomnieć.
                                                  • Gość: Stefan Re: Dosc juz tych DLA i DLA !! IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 17.06.02, 22:07
                                                    iwa.ja:
                                                    > To nie o to chodzi. "Rusycyzmem", "makaronizmem" itp. określa się kalkę
                                                    > stylistyczną na przykład, choćby nawet natives już tak nie mówili.

                                                    Masz na myśli ,,tubylcy'', prawda?

                                                    Czy to znaczy, że kiedyś dawniej w języku rosyjskim występował ,,riad dieł''? W
                                                    takim razie wszystko się kompletnie pomieszało, bo teraz Polacy ustawiają
                                                    rzeczowniki abstrakcyjne w szeregi (np. ,,dla szeregu powodów''
                                                  • Gość: Stefan Autopoprawka IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 17.06.02, 22:16
                                                    Ja:
                                                    >
                                                  • iwa.ja Re: Autopoprawka 17.06.02, 23:21
                                                    Co do tego "dlia" i jego proweniencji rosyjskiej to tez nie jestem pewna. Co do
                                                    reszty - zastanowię się. Wsewo łuczszewo narazie. Trudno przyporządkować
                                                    określonemu językowi wszelkie kalki, trochę to robię na wyczucie, na melodykę
                                                    danego języka, na jego składnię itd.
                                                  • Gość: Casey Re: Autopoprawka IP: *.proxy.aol.com 18.06.02, 05:06
                                                    iwa.ja napisał(a):

                                                    > Co do tego "dlia" i jego proweniencji rosyjskiej to tez nie jestem pewna. Co do
                                                    >
                                                    > reszty - zastanowię się. Wsewo łuczszewo narazie. Trudno przyporządkować
                                                    > określonemu językowi wszelkie kalki, trochę to robię na wyczucie, na melodykę
                                                    > danego języka, na jego składnię itd.

                                                    A tak ogolnie; polski jezyk byc bardzo trudny jezyk do opanowania nie tylko
                                                    obcokrajowcom;))))
                                                  • belissarius Re: Autopoprawka 18.06.02, 06:09
                                                    Masz rację Casey. Najlepszym dowodem częste dyskusje w redakcji co się jak pisze. Tu uwaga: od
                                                    zapożyczeń i neologizmów - ostatnio zwłaszcza z modnego języka angielskiego - trudno się uchronić.
                                                    Najlepszym dowodem nasze, komputerowe, podwórko, gdzie pisuje się np. "naciśnij klawisz spacji"
                                                    oraz prasa, która przedstawia gościa jako "mistrza surwiwalu i eksperta od paraglajderów" jakby
                                                    zapomniano o "szkole przetrwania" i "lotni" pana Tańskiego, który był pionierem lotniarstwa, czyli
                                                    owego kretyńskiego "glajdingu".
                                                  • iwa.ja Re: Dosc juz tych DLA i DLA !! 18.06.02, 06:29
                                                    Fakt, chodziło w zasadzie o tubylców, chociaż w ferworze napisałam "natives",
                                                    żeby bylo dokładnie wiadomo, o co mi chodzi. A poza tym "tubylec" to nie do
                                                    końca "native speaker". Jak to precyzyjniej oddać jednym słowem?
                                                  • iwa.ja Re: Dosc juz tych DLA i DLA !! 18.06.02, 23:00
                                                    To wracam do temata. Po pierwsze, zdecydowane "nie" dla tubylec = native
                                                    speaker. Miałam profesora, ktory mnie uczył arabskiego w Polsce. Był z Egiptu.
                                                    Czy był w Polsce tubylcem? Nie da się tego po polsku oddać jednym słowem.
                                                    Po drugie, ogólnie hasło "rusycyzm", "germanizm" oznacza, że wpuściliśmy
                                                    (akcent na "ci") do naszego języka obcą składnię (chociażby nawet w języku
                                                    odniesienia nie była już używana).
                                                    Po trzecie, ekonomizacja języka a także zwykłe niechlujstwo prowadzi do
                                                    uproszczeń i dewiacji językowych. Niektóre można zaakceptować. Jednak
                                                    największe problemy są zawsze z traktowaniem deklinacji rzeczowników tzw.
                                                    abstraktów. To jest nie do zaakceptowania.
                                                    A poza tym, tutaj też na forum, zdarzają się nagminnie przypadki złej (przez
                                                    rodzaje i osoby) odmiany przyimków wskazujących. Poprawiam u zaprzyjaźnionych
                                                    znajomych, ale to jest trochę jak perz. Nie da się!
                                                  • germanus Re: Dosc juz tych DLA i DLA !! 18.06.02, 23:25
                                                    Stefan i ... reszta Kochanych dyskutantow, ale przede wszystkim S.
                                                    Nie zrozumielismy sie, czemu glownie ja jestem winny, bo przedobrzylem z
                                                    wysmiewaniem tego cholernego "dla". Z GW cytowalem tylko ten tytulik, a "dzien
                                                    dobry dla panstwa" dodalem od siebie w ramach wysmiewania (tak swego czasu
                                                    wital mego ojca jeden z jego wschodnich klientow, ktorych na wsi szczecinskiej
                                                    nie brakowalo). "Dla" uzywane jest coraz czesciej, dawniej nieprawidlowo w
                                                    mowie potocznej, teraz rowniez z prasie, czesto w GW - jak tylko trafie wiecej,
                                                    to podrzuce. Jest uzywane tam, gdzie albo trzeba uzyc polskiego przypadku,
                                                    nieraz pozornie niezrecznie brzmiacego, albo uzyc innego opisowego zwrotu. W
                                                    jezyku polskim "dla" nie ma zbyt wielu zastosowan, a glowne to "mam cos dla
                                                    ciebie". No i oczywiscie, jest to rusucyzm, gdyz w rosyjskim uzycie tego slowa
                                                    jets bardzo powszechne i ogromnie zreczne. A ja - i nic na to nie poradze - nie
                                                    lubie rosyjskiego (choc mowie biegle), a wole niemiecki. I Senegal...
                                                  • Gość: Stefan Czy naduzywanie ,,dla'' jest rusycyzmem czy germanizmem? IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 19.06.02, 00:40
                                                    germanus:
                                                    > "Dla" uzywane jest coraz czesciej, dawniej nieprawidlowo w mowie potocznej,
                                                    > teraz rowniez z prasie, czesto w GW - jak tylko trafie wiecej, to
                                                    > podrzuce. Jest uzywane tam, gdzie albo trzeba uzyc polskiego przypadku, nieraz
                                                    > pozornie niezrecznie brzmiacego, albo uzyc innego opisowego zwrotu. W jezyku
                                                    > polskim "dla" nie ma zbyt wielu zastosowan, a glowne to "mam cos dla
                                                    > ciebie". No i oczywiscie, jest to rusucyzm, gdyz w rosyjskim uzycie tego slowa
                                                    > jets bardzo powszechne i ogromnie zreczne.

                                                    No kiedy mnie sie wydaje (chociaz moge sie dramatycznie mylic), ze po rosyjsku
                                                    nie uzywa sie ,,dlia'' czesciej niz po niemiecku ,,fuer''. Bede wdzieczny za te
                                                    przyklady, gdzie ,,uzycie tego slowa jets bardzo powszechne i ogromnie
                                                    zreczne'', bo chcialbym sie zorientowac, jakie rusycyzmy masz na mysli.

                                                    germanus:
                                                    > A ja - i nic na to nie poradze - nie lubie rosyjskiego (choc mowie biegle), a
                                                    > wole niemiecki.

                                                    Kwestia gustu...

                                                    germanus:
                                                    > I Senegal...

                                                    A jak czesto uzywa sie ,,dla'' po senegalsku?

                                                    - Stefan

                                                  • Gość: Stefan Nejtiw spiker, łoż i perz IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 19.06.02, 01:03
                                                    iwa.ja:
                                                    > zdecydowane "nie" dla tubylec = native speaker. Miałam profesora, ktory mnie
                                                    > uczył arabskiego w Polsce. Był z Egiptu. Czy był w Polsce tubylcem?

                                                    Był tambylcem.

                                                    iwa.ja:
                                                    > Po drugie, ogólnie hasło "rusycyzm", "germanizm" oznacza, że wpuściliśmy
                                                    > (akcent na "ci") do naszego języka obcą składnię (chociażby nawet w języku
                                                    > odniesienia nie była już używana).

                                                    Chyba niekoniecznie obcą SKLADNIĘ. Co na przykład myślisz o popularnym ,,co nie
                                                    powiesz, wszystko to kłamstwo''? Dla mnie to jest ewidentny rusycyzm polegający
                                                    na tym, że komuś słabo znającemu rosyjski pomyliło się ,,nie'' oznaczające
                                                    ,,nie'' z ,,ni'' oznaczającym ,,-kolwiek'':
                                                    ,,Szto NI skażesz, wsio łoż''
                                                    ,,coKOLWIEK powiesz, wszystko to kłamstwo''
                                                    A składnia jest w obu językach taka sama.

                                                    iwa.ja:
                                                    > A poza tym, tutaj też na forum, zdarzają się nagminnie przypadki złej (przez
                                                    > rodzaje i osoby) odmiany przyimków wskazujących. Poprawiam u zaprzyjaźnionych
                                                    > znajomych, ale to jest trochę jak perz. Nie da się!

                                                    Nożyce (czyli ja):
                                                    Czy chodzi Ci o to, że zawsze piszę ,,tĄ książkę'' zamiast ,,tĘ
                                                    książkę? No fakt, znam normę, ale jej nie lubię. Dla mnie zaimek
                                                    wskazujący jest bardziej jak przymiotnik niż jak rzeczownik. ,,TĘ ładnĘ
                                                    książkę''? Błeee... Przymiotniki mają tam ,,ą'', naród mówi ,,ą'', a
                                                    nauczycielki polskiego gromią.

                                                    - Stefan

                                                  • iwa.ja Re: Nejtiw spiker, łoż i perz 19.06.02, 06:29
                                                    Toż to łoż! Nieprawda! Zdanko o kłamstwie od samego początku zalatuje rosyjskim
                                                    (BARDZO LUBIĘ TEN JĘZYK). I chodzi tu przede wszystkim o
                                                    słówko "nie". "Jakikolwiek by on nie był", "cokolwiek by nie zrobił" itd... to
                                                    dalszy ciąg przykładów na zadany przez Ciebie temat. A więc gdziekolwiek bym
                                                    poszła, powinnam uważać na "nie". A nie ma to przypadkiem pewnego związku ze
                                                    składnią?!!!
                                                    Co to zaimków. Proszę Szanowne Nożyce o zamknięcie paszczy, bo to nie do tych
                                                    nożyc było. Zresztą na "tę/tą" dawno machęłam łapką. Sama stosuję,
                                                    owszem, "tę", poprawiam u tych, u których musze poprawiać, ale zdaję sobie
                                                    sprawę, że to walka z wiatrakami. Ciekawe, co na to J. Miodek? Więc tę
                                                    biernikową oboczność toleruję, natomiast chwytam ciężki sprzęt, kiedy widzę
                                                    np. "te dziecko"!!!!
                                                    * w bierniku (4 przyp.)rodzaj żeński l.poj winno być "tę" (kogo? co lubię?): tę
                                                    muzykę, tę dziewczynę.
                                                    ** w narzędniku (5 przyp.) ww. "fem.sing." winno być "tą" (kim? czym się
                                                    bawimy?): tą muzyką, tą dziewczyną.

                                                    Jeżeli przeczyta to ktoś, kto w okresie studiowania języka polskiego w
                                                    podstawówce i liceum przeżywał ciężkie chwile, spieszę go/ją pocieszyć. Np. w
                                                    jęz. arabskim występuje co prawda mniej przypadków, ale za to trzy liczby,
                                                    rzeczoowniki tworzy się od czasowników, które to czasowniki odmieniają się w
                                                    dziesięciu klasach, a każda klasa nadaje czasownikowi inne znaczenie. A w
                                                    alfabecie nie ma (krótkich) samogłosek, więc jeżeli nie znamy dobrze gramatyki,
                                                    nie mamy szans DLA POPRAWNEGO PRZECZYTANIA SŁOWA (hihi).
                                                  • Gość: Stefan Re: Nejtiw spiker, łoż i perz IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 19.06.02, 12:42
                                                    iwa.ja:
                                                    > A więc gdziekolwiek bym poszła, powinnam uważać na "nie".

                                                    Święte słowa...

                                                    iwa.ja:
                                                    > Co to zaimków.
                                                    [...]
                                                    > * w bierniku (4 przyp.)rodzaj żeński l.poj winno być "tę" (kogo? co lubię?):
                                                    > tę muzykę, tę dziewczynę.

                                                    Ale ,,ładnĄ muzykę'', ,,tamtĄ dziewczynę'', ,,owĄ muzykę''. W bierniku
                                                    rodz. żeńskiego l. poj. przymiotniki i zaimki wskazujące kończą się na ,,ą''.
                                                    JEDYNYM wyjątkiem jest zaimek ,,ta''. Czy ta wyjątkowość ma jakiekolwiek
                                                    uzasadnienie?

                                                    - Stefan

    • Gość: gschab Re: SLOWNIK POPRAWNEJ POLSZCZYZNY IP: *.limes.com.pl 19.06.02, 08:58
      Język polski jest bardzo bogaty,dla przykładu, aby swobodnie komunikować się w
      języku angielskim, wystarczy znajomość ok. 900 słów, a w naszym ojczystym ok.
      3000. No chyba, że ktoś używa samych wulgaryzmów co niestety jest coraz
      popularniejsze. Problemem jest to, że nastepuje stopniowe pomieszanie języka
      potocznego z literackim. Osoby wypowiadające się publicznie, zbyt często
      używają określeń rodem z ulicy. Nie twierdzę, że taki zabieg nie ma sensu ale
      tylko w określonej sytuacji, a nie non stop. Błędem jest również zbyt
      powszechne zastępowanie istniejących słów polskich zwrotami obcojęzycznym. Do
      szewskiej pasji doprowadza mnie gdy słyszę:
      ci vi na określenie polskiego życiorysu, a wywodzące się z łaciny /curriculum
      vitae/
      imidż choć jest to słowo to upwszechnił język francuski
      itd.
      • Gość: Stefan Si wi IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 19.06.02, 12:51
        gschab:
        > Do szewskiej pasji doprowadza mnie gdy słyszę: ci vi na określenie polskiego
        > życiorysu, a wywodzące się z łaciny /curriculum vitae/

        A ja lubię łacinę po amerykańsku. Na jakimś filmie gladiatorzy krzyczeli
        ,,Ejwe, Sizar!'' (Ave, Caesar)
    • tomi469 Re: SLOWNIK POPRAWNEJ POLSZCZYZNY 19.06.02, 14:21
      Zapraszam do odwiedzenia forum: "Ortografia, język polski".
      Jest tam kilka naprawdę ciekawych wątków, mój ulubiony - o małpie internetowej.
      Pozdrawiam serdecznie - tomi
      • belissarius Re: SLOWNIK POPRAWNEJ POLSZCZYZNY 20.06.02, 07:24
        Naszym polskim nieszczesciem jest latwosc zapozyczania z innych jezykow, a to
        glownie z przyczyny brakow w naszym wlasnym. Tak bylo kiedys z salata, selerem
        i Zydami, przedtem z obcegami, centryfuga i majzlem, a dzis z komputerem. Z
        Niemcami np. wygralismy tylko w jednym: oni przetlumaczyli ball-pen na
        kugelschreiber (a wiec doslownie) a nam udal sie dlugopis. Ale w innych
        dziedzinach lezymy. Caly nasz slownik zeglarski zostal przejety z niemieckiego,
        ktory opieral sie przeciez na angielskiej kalce. A wiec germanizmy zastapily
        latynizmy, po nich przyszly makaronizmy, frankofonizmy i rysycyzmy oraz
        germanizmy ery zaborow (zwlaszcza w Galicji) nie liczac wplywow madziarskich,
        tureckich itp itd. My po prostu lubimy zapozyczac i tyle...
        • Gość: gschab Re: SLOWNIK POPRAWNEJ POLSZCZYZNY IP: *.limes.com.pl 20.06.02, 08:56
          belissarius napisał(a):

          > Naszym polskim nieszczesciem jest latwosc zapozyczania z innych jezykow, a to
          > glownie z przyczyny brakow w naszym wlasnym. Tak bylo kiedys z salata, selerem
          > i Zydami, przedtem z obcegami, centryfuga i majzlem, a dzis z komputerem. Z
          > Niemcami np. wygralismy tylko w jednym: oni przetlumaczyli ball-pen na
          > kugelschreiber (a wiec doslownie) a nam udal sie dlugopis. Ale w innych
          > dziedzinach lezymy. Caly nasz slownik zeglarski zostal przejety z niemieckiego,
          >
          > ktory opieral sie przeciez na angielskiej kalce. A wiec germanizmy zastapily
          > latynizmy, po nich przyszly makaronizmy, frankofonizmy i rysycyzmy oraz
          > germanizmy ery zaborow (zwlaszcza w Galicji) nie liczac wplywow madziarskich,
          > tureckich itp itd. My po prostu lubimy zapozyczac i tyle...

          Nie mogę się z Tobą zgodzić, że zapożyczanie to nieszczęście. Jest to naturalny
          sposób wzbogacania języka, w większym lub mniejszym stopniu dotyczy to
          wszystkich. To co teraz wydaje sie nadmiarem zapozyczeń z czasem, będzie malało i
          zostaną tylko słowa, które weszły na stałe do języka i przybrały polską formę. Od
          czasów wszechogarniającej nas np. francuszczyzny róznimy się tym, że wówczas
          osoby wtrącające słowa francuskie, w przeważającej większości ten język znały i
          zapożyczenia miały jakiś sens /choć były równiez tendencje odwrotne np.
          francuskopochodną imaginację Mickiewicz zastapił wyobraźnią/.
          • belissarius Re: SLOWNIK POPRAWNEJ POLSZCZYZNY 21.06.02, 07:42
            Nieprawda! Czesi, pozbawieni swego języka przez 300 lat zdołali odtworzyć go od podstaw, a tam,
            gdzie brakło słów, tworzyli nowe (divadlo). Niemcy, o których wspominałem, na każde obce słowo
            znajdują swój odpowiednik. Owszem, każdemu narodowi zdarza się zapożyczać (np. słowo bistro w
            jęz. francuskim wzięte z rosyjskiego "bystro" z czasów okupacji paryża przez armię carską po upadku
            Napoleona), ale my jesteśmy w tym mistrzami: "Polska pawiem i papugą jest narodów"...
            • Gość: Casey Re: SLOWNIK POPRAWNEJ POLSZCZYZNY IP: *.proxy.aol.com 21.06.02, 13:17
              belissarius napisał(a):

              > Nieprawda! Czesi, pozbawieni swego języka przez 300 lat zdołali odtworzyć go od
              > podstaw, a tam,
              > gdzie brakło słów, tworzyli nowe (divadlo). Niemcy, o których wspominałem, na k
              > ażde obce słowo
              > znajdują swój odpowiednik. Owszem, każdemu narodowi zdarza się zapożyczać (np.
              > słowo bistro w
              > jęz. francuskim wzięte z rosyjskiego "bystro" z czasów okupacji paryża przez ar
              > mię carską po upadku
              > Napoleona), ale my jesteśmy w tym mistrzami: "Polska pawiem i papugą jest narod
              > ów"...

              Czytalem kiedys w prasie amerykanskiej wyjasnienie pochodzenia slowa bistro.
              Podobno przyjelo sie ono pierwotnie wsrod oficerow wycofujacej sie w pospiechu z
              Rosji armii francuskiej. Zamawiajac w mijanych gospodach posilek popedzali
              obsluge slowem "bystro".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka