Dodaj do ulubionych

Muzyczna podróż z Tracy

IP: *.ip.jarsat.pl 03.07.09, 17:28
Widzę, że szanowna Gazeta Wybiórcza sięga wreszcie po konkretnych ludzi. W
końcu jakiś zgrabny, lekki i zwarty tekst, w którym fakty przeplatają się z
własnym komentarzem. Wszystko wyważone i przyjemnie się tego czyta. Mam
nadzieję, że więcej liryków tego Pana będzie od teraz.
Obserwuj wątek
    • Gość: adam Re: Muzyczna podróż z Tracy IP: *.chello.pl 04.07.09, 17:44
      szkoda tylko że tekst jest parafrazą tekstu który napisała chmura w CJG
    • Gość: Timmy Muzyczna podróż z Tracy IP: *.ip.jarsat.pl 05.07.09, 14:13
      To też prawda. ale trzeba przyznać, że ten tekst ma w sobie więcej luzu.
      Jakiegoś takiego polotu. Pani Chmura pisze strasznie sucho i drętwo (najlepszym
      przykładem niech będzie relacja z koncertów TOPtrendy). Poza tym - w przypadku
      zapowiedzi koncertów czasem ciężko jest napisać co innego w momencie, gdy fakty
      są zawsze takie same i dziwnie by było napisać co innego. No, chyba że odbiór
      muzyki przez piszących artykuły jest zupełnie różny - tu idealnym przykładem
      będzie Pan Gulda, który zawsze dostaje cięgi na forum za to, że pisze inaczej
      niż zostało to odebrane przez ludzi.
      • Gość: piotr Re: Muzyczna podróż z Tracy IP: *.chello.pl 06.07.09, 05:07
        dla jednych sucho i drętwo dla drugich rzeczowo i fachowo - rzecz gustu. Jakby
        jednak nie patrzeć jest dyplomowanym muzykiem, więc przynajmniej nie pisze bzdur.
        Z przykrością muszę natomiast stwierdzić, że artykuły Pana Gochniewskiego
        odsłaniają braki autora nawet w elementarnej wiedzy o muzyce, np. mylone jest
        trio z big bandem (miasta.gazeta.pl/trojmiasto/1,87983,5451483.html). A
        wystarczyło choć trochę uważać na lekcjach muzyki w szkole podstawowej....

        ,,,Na scenie Teatru Muzycznego w piątek pojawiła się (po prawie 30 latach
        ponownie w Polsce) Toshiko Akiyoshi. Japońska pianistka i jej muzycy dali
        koncert w trio. Ich big-band, uznawany za jeden z najważniejszych w powojennej
        historii jazzu, udowodnił że w pełni zasługuje na to miano."






        • Gość: piotr Re: Muzyczna podróż z Tracy IP: *.chello.pl 06.07.09, 05:11
          miasta.gazeta.pl/trojmiasto/1,87983,5451483.html
          Jazz bez granic
          Patryk Gochniewski
          2008-07-13, ostatnia aktualizacja 2008-07-14 16:04

          W Gdyni w niedzielę13 lipca zakończył się, Ladies' Jazz Festival. Była to już
          czwarta edycja imprezy. Jak najbardziej udana. Zarówno pod względem
          artystycznym, jak i publiczności, która na każdym z koncertów stawiała się w
          komplecie

          Festiwal otworzył czwartkowy występ w Teatrze Muzycznym czarnoskórej Amerykanki
          Lizz Wright. Artystka porwała widownię. Najlepiej świadczyła o tym owacja na
          stojąco. W trakcie koncertu można było się przekonać o tym, że muzyka nie zna
          granic. Nie da się jej zamknąć w żadnych ramach. Był to jazz, owszem. Ale bardzo
          zgrabnie przeplatany z soulem, wyrafinowanym popem, a nawet funky i rockiem.
          Tak, rockiem - z mocnym riffem i potężną perkusją. Właśnie rockowa kompozycja
          dostała największe tego wieczoru brawa w Muzycznym.

          Tego samego dnia, o godz. 21 w klubie Pokład, odbył się drugi koncert festiwalu.
          Wystąpiła urocza Francuzka Marie So. Jak się okazało, całkiem nieźle radzi sobie
          z polskim - entuzjastycznie przyjęte "Cieszę się, że jestem tutaj z wami". Jej
          występ to był już czysty jazz. Taki, jaki zna nawet każdy laik. Z dużą ilością
          wokaliz oraz solówek na fortepianie. A Marie So udowodniła także, że francuski
          to najbardziej melodyjny język świata.

          Na scenie Teatru Muzycznego w piątek pojawiła się (po prawie 30 latach ponownie
          w Polsce) Toshiko Akiyoshi. Japońska pianistka i jej muzycy dali koncert w trio.
          Ich big-band, uznawany za jeden z najważniejszych w powojennej historii jazzu,
          udowodnił że w pełni zasługuje na to miano.

          Następnie widzowie wysłuchali koncertu Karrin Allyson, która zaprezentowała
          sporo materiału ze swojej najnowszej płyty "Imagina: Songs of Brasil". Samo
          nazwisko Karrin elektryzuje. Kilkakrotnie nominowana do nagrody Grammy, nagrywa
          dla wytwórni Concorde Jazz oraz występowała w Carnegie Hall i Lincoln Centre.
          Artystka raz po raz przeplatała w swych kompozycjach język angielski z
          portugalskim. Znalazło się także miejsce dla francuskiego, w którym śpiewała
          zanim zaczęła tworzyć na nutę brazylijską.

          Sobota była zdecydowanie najbardziej urodziwym dniem w gdyńskim teatrze. Na
          scenie wystąpiły - jedyna Polka na tegorocznej edycji festiwalu - Dorota
          Miśkiewicz oraz Ive Mendes, która już po raz drugi zaprezentowała się
          publiczności Ladies' Jazz. Ale poza urodą było także bardzo dużo dobrej muzyki.

          Dorota Miśkiewicz (genialny kontakt z publicznością!) pokazała, podobnie jak
          Lizz Wright, że jazz może być serwowany na wiele sposobów. Na przykład pod
          postacią wyrafinowanego popu. Natomiast Ive Mendes (zaprezentowała się w swojej
          sukni ślubnej jako zmanierowana gwiazdka) powinna zdecydowanie popracować nad
          swoim angielskim, gdyż - pomimo jej niewątpliwego talentu - jest to wyraźny
          mankament, który drażni ucho. Nie zmienia to jednak faktu, że jej koncert był
          naprawdę bardzo dobry i ciepło przyjęty przez publiczność w Muzycznym.

          Źródło: Gazeta Wyborcza Trójmiasto
    • Gość: p Re: Muzyczna podróż z Tracy IP: *.chello.pl 06.07.09, 05:20
      Poza tym przemyślenia Pana Gochniewskiego na temat muzyki są niesamowicie infantylne

      miasta.gazeta.pl/trojmiasto/1,35611,5631192,Stary_Rower_tez_lubi_jazz__czyli_Larry_Koonse_Trio.html
      ,,,Jego ciekawe kompozycje i aranżacje czerpią z wielu gatunków muzycznych, co
      dowodzi faktu, że do każdej muzyki można przemycić naleciałości z innych konwencji."

      ,,W trakcie koncertu można było się przekonać o tym, że muzyka nie zna granic.
      Nie da się jej zamknąć w żadnych ramach".

      miasta.gazeta.pl/trojmiasto/1,87983,5451483.html
      ,,Jej występ to był już czysty jazz. Taki, jaki zna nawet każdy laik. Z dużą
      ilością wokaliz oraz solówek na fortepianie".
    • Gość: Timmy Muzyczna podróż z Tracy IP: *.ip.jarsat.pl 06.07.09, 13:36
      Teraz już nie ujmując (ani nie chwaląc) nikomu warsztatu, ani wiedzy
      dziennikarskiej czy muzycznej - po pierwsze GW to nie jest fachowe pismo
      muzyczne i teksty w niej muszą dotrzeć nawet do największego laika (stąd teksty
      nacechowane szczegółami i profesjonalnymi określeniami nie są jasne, a co za tym
      idzie chętnie czytane - tak jak to ma często miejsce na stronach naukowych
      krajowego wydania GW), po drugie - z tego co pamiętam - to w większości info o
      koncercie Akiyoshi mówiło się właśnie o big-bandzie, a po trzecie i chyba
      najważniejsze: ktoś wszystkie teksty ukazujące się na łamach gazety redaguje i
      puszcza w eter.
      Zatem każdy jest po trosze winien.

      Pzdr :)
    • Gość: piot Re: Muzyczna podróż z Tracy IP: *.chello.pl 06.07.09, 14:52
      a dokładnie mowa była taka
      rozrywka.trojmiasto.pl/info_imp.php?id_imp=107055
      ,,,Toshiko Akiyoshi to mieszkająca mieszkającą od wielu lat w Stanach
      Zjednoczonych japońska pianistka, kompozytorka i aranżerka . Odkrył ja dla
      świata już w 1952 roku Oscar Peterson podczas swojej trasy koncertowej po
      Japonii. W kolejnych latach Toshiko muzycznie i prywatnie związana była z
      saksofonista Lew Tabackinem. Ich big band jest uznawany za jeden z
      najważniejszych w powojennej historii jazzu. Podczas festiwalu Toshiko Akiyoshi
      zagra w trio.!!!"

      poza tym recenzent ma chyba oczy, uszy i choć parę szarych komórek, więc nawet
      gdyby pojawił się błąd w zapowiedziach, albo zmieniłaby się koncepcja koncertu,
      powinien na bieżąco weryfikować informacje
    • Gość: piotr Re: Muzyczna podróż z Tracy IP: *.chello.pl 06.07.09, 14:53
      ra dokładnie mowa była taka
      rozrywka.trojmiasto.pl/info_imp.php?id_imp=107055
      ,,,Toshiko Akiyoshi to mieszkająca mieszkającą od wielu lat w Stanach
      Zjednoczonych japońska pianistka, kompozytorka i aranżerka . Odkrył ja dla
      świata już w 1952 roku Oscar Peterson podczas swojej trasy koncertowej po
      Japonii. W kolejnych latach Toshiko muzycznie i prywatnie związana była z
      saksofonista Lew Tabackinem. Ich big band jest uznawany za jeden z
      najważniejszych w powojennej historii jazzu. Podczas festiwalu Toshiko Akiyoshi
      zagra w trio.!!!"

      poza tym recenzent ma chyba oczy, uszy i choć parę szarych komórek, więc nawet
      gdyby pojawił się błąd w zapowiedziach, albo zmieniłaby się koncepcja koncertu,
      powinien na bieżąco weryfikować informacje

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka