Dodaj do ulubionych

bolesne początki

09.08.11, 00:39
Właśnie zaczęłam przygodę z karmieniem piersią, mój synek ma 10 dni. Mam strasznie poranione sutki, ale nie to boli najbardziej. Dużo gorszy jest ból kiedy maluch się zasysa, zwłaszcza z piersi, która jest mniej "wyrobiona". To już trwa kilka dni i nic się nie zmienia. Pokarm leci dość obficie, więc pieś chyba działa. Staram się masować pierś przed podaniem maluchowi, ale mimo wszystko strasznie boli.
Kiedy to się skończy??? Czy to jest związane z tym, że kanaliki nie są jeszcze dość wyrobione?
Obserwuj wątek
    • matka_karmiaca Re: bolesne początki 09.08.11, 09:40
      Na 90% mały źle łapie pierś i dlatego boli. Czy ma całą otoczkę w buzi? Czy górna i dolna warga są wywinięte "na rybkę"?
      Nie masuj piersi, możesz narobić więcej złego niż dobrego.
      Ranki wietrz (polecam muszle laktacyjne), żeby się szybciej zagoiły.
      • jombusiowa Re: bolesne początki 09.08.11, 10:15
        Po karmieniu rozprowadź trochę mleka na sutek, albo bepanthen...no i wietrz. I jak wyrzej-zobacz,czy dobrze łapie pierś:)
        • sulen Re: bolesne początki 09.08.11, 11:50
          Wow, byłam przekonana, że ten ból na rozruchu to norma! Myślę, że dobrze łapie, ćwiczyłam z położną. Usta ma otwarte na maksa.
          • mad_die Re: bolesne początki 09.08.11, 20:51
            początkowy ból to norma, przez pierwsze kilka, czasami kilkanaście dni podczas zasysania piersi mają prawo boleć. rowniez podczas wyrzutu oksytocyny, napływania mleka niektóre kobiety odczuwają nieprzyjemne mrowienie, przechodzące czasami w ból.
            ale jeśli na piersiach są ranki, to znaczy, że dziecko źle łapie i źle ssie. czyli koryguje się technikę ssania.
    • czekolada_z_orzechami Re: bolesne początki 09.08.11, 21:49
      Bolalo mnie przez pierwsze dwa miesiące, technika była poprawna, ale ból był duży, ciągnął się aż spod pachy. Teraz jest okej, żadnego bólu.
    • meggii791 Re: bolesne początki 09.08.11, 21:56
      sulen ja zanim mialam "pocieche" z karmienia piersia minely prawie 2,5m-ca
      teraz w koncu moge sie nacieszyc bliskoscia z moim maluszkiem
      jedyne co moge ci jeszcze poradzic co dziewczyny nie napisaly ,bol takze powoduje Candida zakazenie drozdzakami
      www.macierzynstwo.inspirander.pl/niemowle/biale-plamki-na-brodawkach
      te biale plamki pokazuja sie na samym czubku brodawki
      badz bym to bardziej opisala jak "koncowka" brodawki robi sie taka "przezroczysto-biala"
      --
      • meggii791 Re: bolesne początki 09.08.11, 22:18
        tu wiecej znalazlam
        www.rodzinko.pl/karmienie-piersi/7586-grzybica-brodawek-u-mamy-karmi-cej.html
        mam nadzieje ze u ciebie jest to tylko "zle przystaiwanie"
        ja przeszlam zakazenie drzdzakami,wiem jak to cholernie boli i ile problemu potrafi sprawiac
        trzymam kciuki
        • sulen Re: bolesne początki 11.08.11, 12:21
          Dzięki za wszystkie rady. Rzeczywiście jak spojrzałam w lustrze na moją zmasakrowaną brodawkę, to zauważyłam, że otoczka jest jakby mniejsza niż w zdrowej piersi, więc jednak może źle przystawiam. Ale jak to możliwe, że maluch z jedej piersi pije dobrze a z drugiej źle, mimo, że tak samo???
          Jestem na skraju wytrzymałości, bo moja brodawka to jedna wielka rana i każde karmienie to jest mega stres, zaciskanie zębów, tupanie nogami...
          Powiedzcie, czy mogę do zagojenia się rany, przynajmniej do jej obsuszenia, dać tej piersi wolne i ściągać laktatorem? I wrócić do karmienia np. jutro? Pierś już sama spuszcza pokarm jak jest pełna więc myślę, że nie będzie problemu z twardnieniem, obrzekiem itd.
          • matka_karmiaca Re: bolesne początki 11.08.11, 12:41
            Ja pamiętam, że żeby się lepiej goiło, karmiłam jakiś czas w rytmie: 2 karmienia z mniej bolącej, 1 z obolałej. Potem wyrównałam.
      • sulen Re: bolesne początki 11.08.11, 12:43
        2,5 miesiąca !!! Boże kochany!!!
        • meggii791 Re: bolesne początki 11.08.11, 16:11
          sulen nie kazda mamusia tak to przechodzi
          tak jak mowilam mialam "zakarzenie" drozdzakami wiew duzo dluzej to trwalo
          ja nie bralam antybiotykow ale zanim wyleczylam minely ponad 2m-ce
          smarowalam Clotrimasolum 1%,na zmiane z Multilint(takze z nystatyna i cynkiem dla wysuszenia i szybkiego gojenia ) a malej dawalam Nystaderm(niemiecka masc bardzo dobra i od pierwszych dni mozna jej uzywac),znam takze Daktar
          polskich produktow niestety nie znam ale sadze ze w kazdej aptece badz poradni laktacyjnej panie ci poradza
          musisz dobrze obserwowac swoje piersi,napewno sama zauwazysz czy to tylko "sprawa techniczna" czx candida
          bardzo duzo mamus ma w okresie karmienia candide i nie wie o tym
          przestaja karmic bo nie sa w stanie a zadko kiedy lekarze mowia o candidzie
          udaj sie moze do przychodni laktacyjnej,tam napewno otrzymasz pomoc
          mam nadzieje ze pani expert poda ci wiecej info na ten temat
          nie zrazaj sie
          warto jest walczyc o karmienie piersia
          mojego starszego synka nie moglam karmic a tym razem chcialam bardzo i nie poddalam sie
          zycze powodzenia i trzymam kciuki za pomyslne rezultaty
          • sulen Re: bolesne początki 11.08.11, 21:07
            Jestem coraz bardziej przerażona, ponieważ ja dostawałam antybiotyk po porodzie przez przaie tydzień. I białe plamki na czubku brodawki też mam, ale brodawka nie swędzi, nie piecze, po prostu się paprze. Dzisiaj byliśmy z maluchem u pediatry i powiedziała nam pani doktor, że jeśli to grzyb to mały musiałby mieć pleśniawki, a ona takich u niego nie widzi. Więc zbiła mnie z tropu.
            Meggii, czy u Ciebie to dotyczyło obu brodawek, czy tylko jednej?
          • sulen Re: bolesne początki 11.08.11, 21:50
            Po przemyśleniu sprawy mam jeszcze kilka pytań. Jak przebiegało u Ciebie leczenie? Czy Clotrimazol można stosować jednocześnie karmiąc piersią(oczywiście zmywając)? Do jaki lekarz zrobił u Ciebie rozpoznanie, czy tylko konsultanci z poradni laktacyjnej? Po jakim czasie leczenie przyniosło efekty? Czy oprócz maści dla siebie i dla malucha przyjmowałaś jakiś atybiotyk/lekarstwo?
            Dzięki za pomoc
            • meggii791 Re: bolesne początki 11.08.11, 22:24
              sulen mnie na poczatku nic kompletnie nie swedzialo czy bolalao czy cokolwoek
              mialam przede wszystkim takie klucia w piersiach i bolace piersi
              a co do maluszka,svenja do dniaq dzisiejszego nie miala ani jednej plesniawki,miala leciutki nalot na jezyku i nic wiecej ktory raz byl a raz go nie bylo
              mnie bolala na poczatku glownie jedna piers ta druga zadko,ale oczywiscie jak to bywa z zcasem obie bolalay rowno
              i mi sie paprala ta jedna glownie,dlatego ta masc z cynkiem,zeby wysuszyc
              u mnie keczenie bylo bardzo szybko podjete.moja polzna na pierwszej wizycie powiedziala ze jest na 99% pewna ze mam candide i od razu z masciami rozpoczelysmy
              c do clotrimazolu,lekow itd nie odpowiem ci wystarczajaco bo mieszkam i rodzilam w niemczech
              tu zajmuje sie takimi rzeczami twoja polozna ktora przychodzi do ciebie poczatkowo bardzo czesto(co drugi,trzeci dzien)a pozniej na telefon do momentu az przestajesz karmic piersia(jezeli nie karmisz to do 8tyg zycia maluszka badz az nie skoncza sie problemy ktore moga po porodzie zaistniec)
              u mnie leczenie bylo 3razy przeprowadzane
              pierwszy raz trwalo 2tyg i nie wystarczylo,po 8dniach wrocilo
              nastepnie 2razem trzy tyg trwalo i zakonczylo sie pomyslnie...do mometu jak M poszedl z corcia i synkiem na plac zabaw(ja chcoala troszke lepiej posprzatac w domku)po dwuch dniach svenja dostala w buzi bialy osad na calym jezyku,spytalam M czy na placu zabaw mala cos dotykala,powiedzial ze nie ale dziecko jakies duldalo jej smocia....malo mnie cholera nie wziela,niestety wrocilo sie bo byl za krotki czas od leczenia i znow 3tyg
              na dzien dzisiejszy mamy spokoj
              podczas keczenia juz po 5-6dniach nie czojesz juz bolu ale trzeba do konca leczyc
              antybiotykow nie chcialam i nie dalam sobie podac,jestem straszna przeciwniczka antybiotykow-przyjelabym je dopiero jakby nic nie pomagalo,dzieki bogu pomagalo i uniknelam antybiotykow
              wiem ze w pl nie ma wizyt poloznych tak jak tutaj(sam skonczyla szkole poloznicza przed 9laty w pl)i wiem ze jedynym punktem ktory ci moze poradzic bedzie poradnia laktacyjna
              jezeli umiesz "zamowic" w aptece to zamow sobie masc Mulitilnd,Heilsalbe(z Nystatyna100 000LE/200mgw 1gmasci)skladniki leczace:Nystatyna i Cynk
              mas jest z firmy STADA
              masc ta jest mascia glownie pielegnujaca i pomoze ci na to papranie sie brodawki,jest stosowana w kazdym zapaleniu czy candida czy innymi czynnikami
              jedyny jej minus,to cena, w DE kosztuje 50g(starcza na 2-3 leczenia) 12€
              dziala swietnie i nie trzeba jej wyjatkowo zmywac,wystarczy przetrzec slcha pieluszka przed samym karmieniem
              mam nadzieje ze choc odrobinke pomoglam
              nie kieruj sie tym ze dzidzua nie ma plesniawecz w buzi,to czasem trwa,bo mleczko leczy ale candida jest w buzce
              • sulen Re: bolesne początki 12.08.11, 22:06
                No to historii ciąg dalszy:
                Byłam u lekarza ginekologa, ponieważ pani laktatorka na urlopie. Lekarz potwierdził grzybicę sutka i dał mi antybiotyk w kremie: Pimafucort z neomycyną w składzie. Dostałam zakaz karmienia dziecka z tej piersi przez trzy dni. Na tyle przeidziano leczenie. Mam nadzieję, że się wygoi do tego czasu, potem przystawiam maluszka. Póki co ściągam jak szalona.
                Co za cholerstwo!
                • meggii791 Re: bolesne początki 12.08.11, 22:22
                  sulen trzymam mocno kciuki
                  poza lekami trzymaj diete typowa dla candida
                  czyli zero slodkiego,ogranicz mleko ....
                  bardzo wazne zeby szybko wyleczyc
                  pamietaj zeby malej takze kupic cos do jamy ustnej bo 100% ma w buzi a bedziecie sobie nawzajem podawac
                  a jezeli jestes w stanie kup sobie nakladki na piersi do karmienia i tak dlugo jak sie nie wyleczysz karm przez te kapturki
                  daj znaj jak ci poszlo
                  • meggii791 Re: bolesne początki 18.08.11, 23:00
                    sulen i jak??
                    pomogly te 3dni???
                    • sulen Re: bolesne początki 19.08.11, 13:59
                      Nie pomogły:( wprawdzie rana trochę obeschła ale biały nalot nie zniknął. Po 6 dniach poszłam do lekarza jeszcze raz i rzeczywiście chyba oni nie często się z grzybicą spotykają. Ale tym razem lekarz pobrał mi materiał do posiewu, żeby sprawdzić czy to faktycznie jest grzyb, czy może jakaś bakteria. Do czasu, kiedy będą wyniki mam przystawić malucha jednocześnie smarując maściami Clotrimazol i Bacterioban na zmianę- jedna na grzyba druga na bakterię, no i nystatyna dla dziecka.
                      Tymczasem po podaniu piersi przez kapturek 3 razy rana znowu się otworzyła.
                      I teraz znowu nie wiem, czy dalej ściągać, czy dziecko przystawiać na siłę? Jest szansa, żeby takie cholerstwo wyleczyć maściami? Powiedz meggii, czy tą maść, która jest dostępna w Niemczech można kupić bez recepty? Jestem w stanie stanąc na rzęsach, żeby ją zdobyć
                      • meggii791 Re: bolesne początki 19.08.11, 20:49
                        sulen bede dobra i napisz mi twojego maila
                        wysle ci ja
                        ona jest bez recepty
                        wysli mi swoj @ na moj gazetowy
                        poza tym dam ci troszke tipow bo z tym jak oni cie prowadza daleko (przepraszam) ale nie zajdziesz:-(
                        • sulen Re: bolesne początki 20.08.11, 16:18
                          Dzięki po 100 kroć, ale szczęśliwie się złożyło, że moja siostra jest na wakacje w Niemczech i maść już do mnie idzie od wczoraj. Liczę godziny na nią czekając.
                          Ale za wszelkie wskazówki będę wdzięczna, zwłaszcza, że nie przeczytam ulotki:( nie znam niem.
                          Pisałaś gdzieś, że maści nie trzeba zmywać... Dzieki z góry za wszystko co może mi się przydać!!!
                          Jestem przeszczęśliwa, że Cię spotkałam:)
                          • meggii791 Re: bolesne początki 20.08.11, 20:41
                            no to i ja sie ogromnie ciesze
                            po pierwsze prosze odstawic clotrimasolum-po nim piersi sie "slimacza"
                            a juz szczegolnie ta druga masc(kiedys uzywalo sie jej w infekcjach herpesem wiec nie mam pojecia co niby mialoby u ciebie pomoc
                            dla maluszka zdobac masc ktora ma nystatyne i smaruj 5min przed karmieniem i zaraz po (w nocy mozesz sobie odpuscic)
                            Multilind nie musisz zmywac z piersi ale przed karmienie przetrzyc tylko zeby nadmiar zetrzec,nie wystrasz sie bo mala bedzie miala lekki nalot na jezyku ale to ochrona:-) takze,
                            smaruj po kazdym jednym karmieniu niewielka ilosc wcierajac w cala brodawke
                            minimum 8dni a najlepiej 14-16 wtedy napewno cholerstwo pojdzie sobie
                            siokolada to tabu przez miesiac i mleko(jogurty owszem ale mleko i tluste sery na bok)kwasnie owoce tez niezbyt wskazane
                            poza tym nic specjalnego
                            po 7dniach poczujesz totalna ulge ale absolutnie nie przerywaj kuracji,ciagni te 14-16dni
                            zycze powodzenia kochana i pisz prosze w miedzy czasie jak leczenie
                            a jak siostra umie ci kupic to niech kupi jeszcze jedna(jak juz raz sie mialo to lubi sie szybko wracac niekoniecznie niewyleczone ale poprostu szybko sie chyta spowrotem)i niech ci kupi dla maluszka :Daktar Mundgel ti jest takze na candide i bardzo skuteczne u maluszkow
                            jak jestes w stanie na ten czas to kup sobie specjalne sylikonowe kapturki na piersi do karmienia,wtedy juz masz 100% ochrone twoja i maluszka:-)
                            powodzenia zycze!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                            • mad_die Re: bolesne początki 20.08.11, 22:21
                              > jak jestes w stanie na ten czas to kup sobie specjalne sylikonowe kapturki na p
                              > iersi do karmienia,wtedy juz masz 100% ochrone twoja i maluszka:-)

                              Myślisz, ze grzyb nie przejdzie przez silikon? Silikon jeszcze pogorszy sprawę, pierś będzie w nim jeszcze bardziej zmasakrowana. Kapturkom mówimy stanowcze NIE i uczymy dziecko ssać prawidłowo gołą pierś! Grzybica wróci, jesli dziecię bedzie źle ssało.
                              Ale reszta - zgadzam się - nystatyna i dactarin żel do buzi i po tygodniu, dwóch nie bedzie śladu po grzybicy. Ja po dactarinie ulgę poczułam już pierwszego dnia!
                            • sulen Re: bolesne początki 20.08.11, 23:00
                              Dam znać oczywiście. Jak tylko maść do mnie dotrze zaczynam kurację. Dzięki za wszystkie wskazówki!!!!!
                      • mad_die Re: bolesne początki 20.08.11, 22:16
                        Słuchaj, ten lekarz się nie zna.
                        Dziecko wcale nie musi mieć pleśniawek w buzi, a grzyba TY mozesz mieć.
                        Na grzyba - nystatyna dla Ciebie i dziecka, lub dactarin oral żel. Cała kuracja, czyli nie 3 dni a co najmniej 10 dni.
                        Normalnie karmisz, BEZ kapturków!
                        Małą uczysz ssać, bo jak bedzie ona źle ssała, to kiła-mogiła, grzyb wróci.
                        • sulen Re: bolesne początki 20.08.11, 23:07
                          Też mam obrzydzenie do kapturków, bo sutek mam wrażenie się w nim zaparza. Ale moja brodawka jest na tyle zmasakrowana (to się stało zanim użyłam kapturka) , że pod wpływem porządnego pociagnięcia mojego dziecka pójdzie w cholerę. Ale drugą brodawkę malec trzyma wyborowo, więc jak tylko chora pierś się obgoi odstawiam kapturek.
                          Wreszcie jestem dobrej myśli!
                          • meggii791 Re: bolesne początki 20.08.11, 23:34
                            lecz sie kochana
                            zobaczysz jak fajnie bedzie jak juz "cycuchy zdrowe beda"
                            ja sie meczylam naprawde dlugo
                            gdybym teraz miala znow to juz wiem co robic i polowa mniej bolu i szybsza kuracja
                            a masc w 100% pomoze masz moje slowo,szkoda ze polsce nie mozna jej kupic
                            i pamietaj minimum 14dni!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!to jest wazne
                            a kapturek,medycznie biorac pod uwage...mniejsze zlo wybierasz uwierz:-)kapturek czesto pomaga:-)
                            ja nadal ubolewam nad niewiedza polskich lekarzy w tym kierunku(3dni kuracji....brak slow)
                            trzymam kciukolce
                            i nie rezygnuj z karmnienia piersia!!!
                            ja starzsaczka nie wykarmilam,moj blad a tak chcialam
                            teraz walczylam naprawde o to zeby mi sie udalo
                            svenja ma niecale 5m-cy i w tej chcoli nie ma dla mnie nic piekniejszego jak wlasnie karmienie(magiczny moment zawsze mowie,bo cos w tym jest)
                          • mad_die Re: bolesne początki 20.08.11, 23:49
                            Ale
                            > moja brodawka jest na tyle zmasakrowana (to się stało zanim użyłam kapturka) ,

                            Czyli - na chłopski rozum - odstawisz kapturek i problem może wrocić. Bo dziecko już wcześniej źle łapało tę pierś.
                            Więc na ten czas ok, stosuj kapturek, ale potem naucz dziecię ssać. Inaczej klops.
                            nbci.ca/index.php?option=com_content&view=article&id=75:when-latching&catid=5:information&Itemid=17
                            • meggii791 Re: bolesne początki 21.08.11, 00:19
                              droga kolezanko
                              nie trzeba zle przystawiac zeby miec poraniona brodawke
                              podczas "zakazenia" candida skora brodawka zaczyna sie "otwierac przy kontakcie ze slina
                              i tu nie pomaga zadna technika przystawiania
                              co fakt to fakt dobra technika mniej uszadza ale niestety przy candidzie nieunikonione jest poranione brodawki
                              wazne jest zeby je chronic stad wlasnie ten kapturek sylikonowy
                              im szybciej leczenie jest rozpoczete i dobrze "leki dobrane" tym szybciej skora sie goi
                              • mad_die Re: bolesne początki 21.08.11, 00:40
                                Na tej stronie:
                                nbci.ca/index.php?option=com_content&view=article&id=12:candida-protocol&catid=5:information&Itemid=17
                                a jest to strona poświęcona kp, tyle że kanadyjska, nie piszą NIC o zbawiennym wpływie kapturków podczas leczenia piersi z grzybicy.

                                Wręcz przeciwnie, ostrzegają, że używanie kapturków powoduje/może powodować grzybicę (względnie ranić brodawki):
                                nbci.ca/index.php?option=com_content&view=article&id=74:nipple-shields&catid=5:information&Itemid=17
                                Kapturki są zbędne. Koniec kropka.
                                • mad_die a tu o poranionych brodawkach 21.08.11, 00:43
                                  i bólu podczas kp:
                                  nbci.ca/index.php?option=com_content&view=article&id=48:sore-nipples&catid=5:information&Itemid=17
                                  czyli cos do poczytania, dla tych, kto nie wierzy, że wszystkiemu winna jest zła technika ssania/złe przystawianie
                                  • meggii791 Re: a tu o poranionych brodawkach 21.08.11, 01:15
                                    ach ten net...
                                    ja nie kaze uzywac kapturkow/nakladek zeby uniknac problemow
                                    sylikonowy kapturek jest potrzebny zeby skora sie zagoila,zeby dzidzia nie pogarszala stanu w ktorym znajduja sie brodawki
                                    mi nie musisz wklejac linkow slonce
                                    przed 9laty sama skonczyla poloznictwo i wiem co powoduje silikon,zle techniki i czynniki zewnetrzne(czytaj posty w tym watku)
                                    oczywiscie ze technika przystawiania do piesi jest podstawa i dzieki dobrej technice uniknac mozna wielu rzeczy ale sa momety gdzie technika sama w sobie nic nie pomoze
                                    candida jest "zakazeniem" a nie mechanicznym uszkodzeniem" fakt jest ten ze poprzez mechniczne uszkodzenia duzo szybciej jest mozliwe ze wiry,bakterie dostaja sie i powoduja zmiany chorobowe
                                    nie chce sie przegadywac it ez nie mam takiego zamiaru wiec moze odlozymy dyskusje i przestaniemy siac zamet,bo tego to juz na forum gazetowym wiecej jak pozytecznych watkow:-)
                                    pozdrawiam serdecznie

                                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/qf/la/ldfi/cZYwZy4PAI8bpGPpUA.jpgSamuel Leo 14.03.2008
                                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/qf/la/ldfi/m1DW2fsvAfepx6UkEA.jpgSvenja Marie 26.03.2011
                                    • mad_die Re: a tu o poranionych brodawkach 21.08.11, 12:12
                                      tylko ze ssąc piers przez kapturek ta dzidzia pogorszy stan brodawki - sama autorka pisze, że brodawka w kapturku jej się rozłazi. więc gdzie tu pomoc?
                                      oczywiście, ze sama technika nic nie pomoże, ALE jesli się połączy dobrą technikę ssania z prawidłowo dobranymi lekami to ulga jest już po pierwszym zażyciu leku. a nie po nałożeniu kapturka na pierś...
                                      oczywiście, że candida jest zakażeniem, ale skąd się bierze? bo na piersi jest mechaniczne uszkodzenie. a skąd mechaniczne uszkodzenie? od złego ssania. więc zamiast pogarszać sprawę kapturkami, radzi się dobrze przystawiać i leczyć candidę.
                                      nikogo nie mam zamiaru przegadywać, ja tylko chcę pisać jak jest, a nie w błąd kobiety wprowadzać.
                                      • meggii791 Re: a tu o poranionych brodawkach 21.08.11, 13:12
                                        :-)
                                        • meggii791 Re: a tu o poranionych brodawkach 25.08.11, 21:06
                                          sulen masz masc???
                                          sa poprawy???
                                          • sulen Grzybica - prawie pokonana! 29.08.11, 00:13
                                            Spieszę donieść, że wygrałam z grzybem! To znaczy mam nadzieję, bo ciągle jeszcze leczę. Ale sprawy potoczyły się następująco: Do czasu dostarczenia maści postanowiłam kontynuować kurację mojego ginekologa, czyli smarować Clotrimazolem, Bactrobanem i Pimafucortem na zmianę, dziecku Nystatyną. Z wyniku posiewu wyszło, że nic tam nie ma, więc na pewno nie była to bakteria - odstwiłam Bactroban. A ponieważ grzyby często nie wychodzą w posiewach, zostawiłam maści przeciwgrzybiczne. W międzyczasie przemywałam wodą z sodą oczyszczoną, wietrzyłam i też przemywałam nystatyną (ta samą co dziecku). Do tego dieta zero cukru, w żadnej postaci i ograniczony nabiał. I to już przyniosło jakiś efekt. Po kilku dniach odstawiłam kapturki, więc pierś ładnie już pracuje.
                                            No i wreszcie doszła do mnie maść!!! Odkąd jej używam odstawiłam wszystkie inne. I muszę przyznać, że jest rewelacyjna. Brodawki dobrze się pod nią regenerują i czuję zdecydowaną ulgę.
                                            Więc mam nadzieję, że teraz karmienie będzie już przyjemnością. I nikomu nie, życzę takich przygód.
                                            Dziewczyny, pamiętajcie, żeby brać probiotyki jeśli dostajecie antybiotyk. To jest mega ważne, jesli się chce karmić piersią bez takich powikłań.
                                            Meggii i inne mamusie, dziekuję za wszystkie rady! W zyciu bym nawet nie wiedziała co to jest za cholerstwo na moich piersiach. Teraz smaruję jeszcze tydzień i nigdy więcej grzyba!
                                            • mad_die Re: Grzybica - prawie pokonana! 29.08.11, 11:04
                                              super :)
                                              • meggii791 Re: Grzybica - prawie pokonana! 29.08.11, 13:17
                                                bardzo sie ciesze
                                                oby nie wrocil!!!
                                                a dla wsparcia probiotyki ogolnie mozesz sobie "zaserwowac" ale w naturalnej postaci-kefi,maslanka,jogurty(naturalne najlepiej)actimel a jak maluszek juz skonczy 3m-ce raz w tyg zjedz mala porcje kapusty kiszonejk swierzej,nie gotowanej(po 3m-cu bo w tedy ich jelitka juz sa lepiej rozwiniete i mniejsze prawopodobienstwo ze odreaguje)
                                                trzymam kciuki:-)
                                                • mad_die Re: Grzybica - prawie pokonana! 29.08.11, 13:40
                                                  a jak maluszek juz skon
                                                  > czy 3m-ce raz w tyg zjedz mala porcje kapusty kiszonejk swierzej,nie gotowanej(
                                                  > po 3m-cu bo w tedy ich jelitka juz sa lepiej rozwiniete i mniejsze prawopodobie
                                                  > nstwo ze odreaguje)

                                                  ale co odreaguje? kapustę co ją mama zje? w jaki sposób ta kapusta ma się dostać do jelitek maluszka? kanalikami mlecznymi? w sumie, może i może, jak będzie wystarczająco cienko poszatkowana :D

                                                  kapusta zdrowa jest, to każdy wie, a kiszona usprawnia działanie układu pokarmowego i wzmacnia działanie systemu odpornościowego

                                                  podczas karmienia piersią serio nie trzeba uważać na to co się je, w sensie unikać czegoś, albo jeść coś po jakimś tam tygodniu-miesiącu. wystarczy się ZDROWO odżywiać, mieć dobrze zbilansowaną dietę, jeść wszystko to co nam służy, a te mniej zdrowe rzeczy w granicach rozsądku ;) kapusta jest zdrowa. frytki już mniej.
                                                • infiniteness Re: przepraszam za off-topic 29.08.11, 13:43
                                                  Ale chyba nie dziecku ma tę kapustę podawać więc niech dziewczyna je na zdrowie i nie jakieś mikroskopijne porcje tylko normalne, nie żałuj jej :-)
                                                • sulen Re: Grzybica - prawie pokonana! 29.08.11, 15:08
                                                  Jeszcze kilka szczegółów, o których zapomniałam napisać. Może komuś się przyda w walce z grzybicą.
                                                  Po każdym karmieniu chorą piersią spryskiwałam sutek octaniseptem, żeby oczyścić ranę, potem zostawiałam do osuszenia. Przemywałam piersi wodą z sodą oczyszczoną (1/4 łyżeczki sody na szklankę przegotowanej schłodzonej wody) następnie przegotowaną wodą, osuszałam (koniecznie jednorazowe ręczniki) i na to maści. To była jazda, pół godziny karmienia, godzina chrzanienia się z piersiami, ale pomogło.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka